Skip to main content

Full text of "Odsiecz Fighting Poland Volume 2 1942"

See other formats


FIGHTING POLAND 


POLISH-ENGLISH COPY 



DttLSKAWALCZACA. AMERYCE 


Vol. 2 nr. 1 (23) 


WINDSOR, CANADA, 1. I. 1942 Price 5 Cents H - 


Wczoraj 


Początek 1D41 roku me zwiastował 
jcs/cze wci jiskii poiekł-tmu szybkiego 
zakończenia wojny i powrotu do wy- 
swolane] Ojczyzny, 

Po wspaniałej “Battłc of Briłain"* 
zakończonej zdetjdcrwłnyra zwycię¬ 
stwem brytyjskich i polskich orłów 
nad sępami niemieckiej Luftwaffe, 
utrwaliła się wprawdzie pełna wiara 
w osią Ucz ttc zwycięstwa &oj Lutni¬ 
ków; i z nim i w Odrodzenie Polski— 
ale ilzricń tryumfu przesiania!* jeaf* 
tze mgła wielkiego oddalenia. 

Potencjał wojenny państw osi 
przedstawiał potęgę całej prawie 
""skonsol łddwanej” pod niemieckim 
butem Europy. W obozie aliantów po¬ 
za skupionymi przy boku Wielkiej 
Brytanii i na jej terytoriach walczą¬ 
cymi bezdomnymi armiami narodowy¬ 
mi ;^Łcmi^ Polską na capie — znaj* 
-mywał* się jedyna ntf terenie Europy 
Ł jcwczc walcząca bohatersku Grecja, 
odngtząca podówczas niespodziane a 
iwie tu e zwycięstwa nad pr-ceniewier- 
czym włoskim napantnikUm. 

Nadchodząca kampania wiosenna z 
ehw-Ua ruszenia całego ciężaru pan¬ 
cernych wojsk niemieckich nn ostatni 
w Europie bastion grecki napawała 
sojuszników głęboką troską, 2tlólnoić 
wytwórcza W. Brytanii, na której nie¬ 
złomnych barkach spoczął cały ciężar 
produkcji Wojennej* nawet łącznie a 
do stawom i* ze Sianów Zjednoczonych 
stała w tym okresie daleko poza przy* 
go Łowy watuj przez 7 lat i rozbudowany 
do zenitu produkcją niemiecka- Ponad¬ 
to wydłużone linie komunikacyjne z 
W. Brytanii do poszczególnych tere¬ 
nów operacyjny cli stwarzały bardzo 
niekuTzyttny dla aliantów układ *to- 
ijunitów w zestawieniu r możliwością* 
mi centralnie usadowionych w Eu- 
ropie Niemiec. 

W wojnie współczeanoj r gdzie szyb- 
ruchów odgrywa tak kapitalni 
rolę dla rozegrania kampanii, wiosna 
1#41 r. miała się rai jeszcze rozpuesać 
pod znakiem absolutnej przewagi nie* 
micckiej n« lądzie, Uzyskana nato¬ 
miast równowaga w powietrzu 
1 niezaprzeczalna prze wm go na 
morzu były jtti wówczas tymi decy* 
dującymi ęzytmlfcami. które nie wy¬ 
walczając jeszcze ostatecznego 
zwycięstwa* wykluczyły już jed¬ 
nak mo z li wróć zwycięstwa afci, do ktÓ- 
eego jedyna droga: udana inwazja 
W ysp Bzy ty jakich został a Niemcom 
bezpowrotni a odcięta. 

W tych warunkach, dla przyspie- 
iciiia dnu klę it;j p-m siw oui t musieli 



Yesterday 
and Today j 


Sojusznicy zapewnić sobie dyspono¬ 
wanie ostatnim niezbędnym do zwy¬ 
cięstwa czynnikiem: przewagą na lą¬ 
dzie, przez pomnożenie i współczesne 
wyekwipowanie wojsk lądowych, przy 
jednoczesnym pełnym zaabsorbowa¬ 
niu sił osi w powietrzu i na morzu, 

W tym układzie nil zatem zapowia¬ 
dał sie rok 1941 pod znakiem defen¬ 
sywy aliantów nn lądzie — ofensywy 
w powietrzu i na morzu — dzień rwy* 
cjęHiwa jednak zdawał się bardzo da¬ 
leki > wiele zagadnień było jeszcze 
pod znakiem zapytania, 

Dali — pierwszego stycznia 1942 
roku ■— wszystkie zagadki są juz poza 
nami. Do walki o przyszłość świoti 
zasłały wciągnięte wszystkie konty¬ 
nenty — nawet te ma carstwa, w któ¬ 
rych dominowała wola pokoju, zosta¬ 
ły wyrwane wręcz i napadnięte przez 
partnerów bandyckiego i rój kąta Ber- 
łin-Tokid-Raym. 

DzLŁ sprzymierzeńcami Polaki są: 
Wielka Brytania z Dominiami, Stany 
Zjednoczone Ameryki Północnej, 
Rosja, Chiny* Wolna Francja i bramie 
zastępy uratowanych z fiożogi ruro- 
pejskiej wojsk Norwegii, Danii, Ho¬ 
landii* CzethObłowicji i Jugosławii. 
Trzy czwarte globu ziemski ego jedno* 
czy alę dziś we wspólnym wysiłku dla 
pokonania śmiertelnych wrogów wol¬ 
ności. 

Dziś więc niema już mgieł przed 
nami Dzień Wyzwolenia Polski — 
dzień zwycięstwa największej w dzie¬ 
jach świata koalicji nad bronzowo- 
żółto-czarną srojkę zbirów — jtti nad¬ 
chodzi. Brzask jego — ta pierwsze 
klęski lądowe "niczwyciężanych” rze¬ 
komo wa jifc, ntemtcckich w Libii 1 
Roaji, 

My, Polacy, zespolić musimy wszy¬ 
stkie wysiłki, by w tych gigantycz¬ 
nych zapasach zę ziem. które na>. jesz¬ 
cze Czekają, wniróć na szalę wypad¬ 
ków jak największy ciężar gatunkowy 
własnego czynu. Bez waha¬ 
nia i natychmiast. To będzie dla na* 
tiajlcpH.-ą legitymacją praw przy atole 
konferencji pokojowej, 

W> U, 


The hegmning qf 1941 did not br Ing 
(o the Po 1 la h joldicra the assiir- 
anec that the end of tbc war and the 
return ta their liberatetl country i* 
near, łt i& Truć thjzt after the nptcndid 
"Ratile of BriUin/' whtch boa ended 
with a tleć i hi ve victory aiiaiued by 
the Foliał) and Rrilish eaglcs ovcr the 
yultures of the German Luftwaffe. the 
faith in a finał vłctory of tli? Allics 
and the Ii bera non ot Fołand was 
strengthaned, but that day nf tri- 
timplt was over s I nulowe* by a Fog of 
distant remuteness. 


i 


Military potentialiłies of the aats 
catellitęs reprcsenŁed the jiowce of al- 
imoat entire Europę "comolt dnieil” 
under the German hoot. On the A Hi™' 
side, ezcepi oxiled national armies 
figbtmg mgether with ihr Britiah 
forers. the Połish Amty on the Icad 
— in Europo only herolc Greece waa 
csrryiiTg on the siruggle, gatning un- 
ctpecitd and apkadid victoriea oirijr 
ftaly, the treacherous aggreaaot. 

The ontommg spring cilmpaign of 
tlir German pancer units ptishing witlt 
whole power towards the liwt hnstiun 
uf rcaistance, that U.Getoct, fiJIed the 
A llies with grave lomiwn The pto- 
ductive cupadty of Greal Britain* 
whięh siane was facęd with the bur- 
den of wat produettnn, cven together 
wilh American śupplies. was de that 
tlme far beyoml the German produc- 
tion Uullt up gradually during lang 
seven years and eapanded to ma*i- 
rnoni Moreowcr* the communication 
lines bet-weeji Grcat Britain and the 
particular ojneiailun grouiułs hecarne 
longer And longer, creating Lbua far 
rhc Alhci lens advantagvous witustion 
especiolty when camparrcł willi great 
pos>ibł!ities of Gemtany CEmirally 1o- 
cateti in Europę, 

In ihe present war farę, when speed 
U of param o u m importance and de- 
ddrft tu wimiing or losing the bat tle, 
the spring, óf 1941 bad hegun under 
the obfrollu^ German siiperiority on 
land. H:<wrvct. the attahicd bałance 


of power in the alr md undispurahle 
su period ty cm aeas we re ilready then . 
thOAB dcciaive faciors which* altbduj^ 1 ' 
did noi bring a fmai victory* put en* 
tirely out of ihe questimi any possi- 
bility of Axis viciofy wliich coiild 
reault only in one way: by succenst ur 
iuinslon of the Britifth IsJes* and thia 
way wis barrod fór the German* 

In tu eh circumstancea, In order to 
fasten the days of defeai on Iht asio* 
the A lii™ had to conceiitratc on the 
Iftst factor for deci*iv« victory, that 
la the supenority on land. Thia could 
be donc only by increasiiig the num* 
ber aud providing morę modern equip* 
meni for the land lorcrs accompanicd 
by altńuHsneoua engagement of the 
ndver*«ty mt j ffiż A nd in the air 

In this *iŁLŁ0iioji,'ilić"beg7nning of 
1941 was Ttiarked for the A Ulik b^i 
being def&nz,ive on Diul and offemiee 
cm r,eas and i u the Air, and sińce many 
problem* were ye| uiujqlved the d^y 
of yietory WAS vezy renrnte. 

Today, on the brat t>F January* J94Z* 
arii Aurprisea are a Ir tarły bthind un* 
Today alł the conttnenti are invoived 
(n the struggle for ihe better futuro 
of (he world, evcn thpąe pou,'erz, m 
which the will of ptwee pTrdominated, 
atc dfawn In the w^t by the Attack 
of the partner* of the bandit triangle* 
RcyJin-Takio-Rosnc. 

Today Pu la ud ha a as ber alłie*. The 
Britiiih Empire, the United StateA* 
Ruaaia, China, Free France and. ssved 
front the Europem canflagration* 
foręes of Norwsy, Holland, Denmark, 
Czecbogiazakia and YugoaUy**, To¬ 
day ihree fburtłp of the «mire globc 
U United in a common efforl to crush 
the ioe of freedom 

Today there rs no morę fog bclnre 
tu. The day af deliberaiiou ut Pulami 
the day ot Mtctory by the grealeAt 
cnalttion in hi story again n the bru- 
nelte, yełlow. And błack gJing of hri* 
gandi— is u car. 3 tą dawn its minfadf 
v i Albie on the plains of Russla and in 
the d-eacrt ol Li by a wherc the u ineiti* 
ctbln” German foi ees arc facing one 
dci cal after anoriiee. 

We* Pfjlev muat unile alł nur ef* 
fort* so ai* lo hrlng into thi* gigautic 
airuggle and the strugglr to tome, 
Against the forces of eeil ihe greate-iit 
upecific weighl of our ciwn achtevc* 
mnniś. We mufit do it wilhout hesibs* 
iioti—at oncc. It wlU be our b*st 
Argument at the peace confetenco. 

































Nr. 1 m) 


In a New Situation 


W nowej sytuacji 


Minęło już pimilo trzy tygodni# 
cni chwili napadu japońskiego na Sta¬ 
ny Zjednoczone, napadu dokonanego 
w im jlc 1 sl *j®zym porozumieniu z 
Niamcamf i Wiochami, Od iriecfc ty¬ 
godni (rwa więc Mian wojny między 
Stanami Zjednoczonymi a a 

wojaka iprrymittaon# odpierają ci꿬 
kie ataki japoński* na różnych polach 
Wiew Dalekiego Wschodu, 

Wejście Stanów Zjednoczonych do 
wojny wytworzyło nową sytuację fak¬ 
ir di a nut. Pniaków, a zwłaszcza dla 
milionów obywateli amerykańskich 
pochodzenia polskiego. 

Udział Stanów Zjednoczonych w 
wojnie to ostateczne przypieczętowa¬ 
nie naazcgo politycznego sajuf.ru, to 
ostateczne potwierdzenia naszego bra- 
tćmw.i broni, Wakzymy z tymi sa¬ 
my mi wrogami. Musimy razem wy¬ 
grać tę wojnę, a potem rasem przy- 
stępić do odbudowy zniszczonego 
świata — na nowych, lepszych pod¬ 
ał a wach, 

SuuadomoSć tej wspólnoty lotu tnial 
naród polski od samego początku woj¬ 
ny, od owych dni wrześnimeych kiedy 
to ludność napad męty eh ziem Rzeczy - 
pospolitej:, manifestując na CieŁć 
Sprzymierzonych, da wala wyraz 
■Mym najgyrftazym uczuciom dla 
neutralnych jeszcze podówceas Sta¬ 
nów Zjednoczonych. 

2 drugiej strony przywódcy wid- 
kiego narodu amerykańskiego t pre¬ 
zydentem R&ozeeeUem na czele pod- 
kroilaJ^stale, ii U i tut ją sprawę Polski 
aa swoją w Luną. Temu ich przeświad¬ 
cz ani u zawdzięczamy rozciągnięcie na 
Polskę amerykańskiej pomocy wojen¬ 
nej udzielanej na zasadzie Leas*-Listtd 
kitlu i etanowi fi ko, zajęte przez mia¬ 
rodajne czynniki wojskowe Stanów 
Zjednoczonych wobec tworzącej się 
w Kanadzie armii polskiej. 

Mimo wszystko sytuacja nie była 
atu proce mowo wyjaśniona, póki Sta¬ 
ny Zjednoczone nie brały wm* udzia¬ 
łu w wojnie. Formalne Umienie lak 
zwanego Aktu Neutralności krępowa¬ 
ło ruchy Polonii Amerykańskiej, w 
coraz mniejszym zresztą stopniu, a to 
w związku ze atopniowym obumiera¬ 


niem tego aktu. 

Dziś Wszystko to nałezy już do 

rzeazłoici* Polak, obywa rei umery- 

emski moi« i musi dziś wziąć udział 
w śmiertelnej walce juko Potok i jako 
Amerykanin. Stara i nowa Ojczyzna 
znalazły się w obliczu takiego samego 
ni ebezp I ectońst ws; walcząc o Polskę, 
walczy się dziś o Amerykę, a broniąc 
potęgi amerykańskiej walczy się o 
lepsze jutra Paliki. 

Temu przekonaniu dal wyraz ostat¬ 
nio fisąd Polaki, wypowiadając wojnę 
Japonii i zwracając się do Polaków w 
Ameryce ze słowami "Nadsze dtf czas 
próby. ni tary, czynu i waflu"*'. 

Czyn Polonii Amerykańskiej musi 
być czynem zbrojnym nictylko w gra¬ 
nicach obowiązków obywatelskich 
przepisanych przez prawo, ale i ponad 
tę miarę. Wielką, historyczną ambicją 
Polonii w Stanach Zjednoczonych 
winno być stworzeni* tu na konty¬ 
nencie o mer y kańskim ziłntj armii pol¬ 
skiej walczącej o wspólną sprawę. 
Niechaj polski wkład do Sprawy i do 
zwycięstwa będzie jaknafwtęknty i 
jak najhardziej widoczny. 

Depesze doniosły, iż Rząd Rzeczy- 
pospolitej rozpoczął już z władzami 
amerykańskimi rokowania, dotyczące 
poboru obywateli polskich w Amery¬ 
ce i udzielenia Polsce pomocy w 
tej mierze przez organy Stanów 
Zjednoczonych. Stworzy to jedną z 
podstaw organizacyjnych dla armii 
polskiej po lej stronie Oceanu, Pozo¬ 
stanie jednak wiele innych proble¬ 
mów, związanych z rozbudową pol¬ 
skiego czynu zbrojnego i zwiększe¬ 
niem jego zasięgu. Ostateczne roz¬ 
wiązanie tych problemów będzie rze¬ 
czą wspólnego wysiłku trądu pol¬ 
skiego i Po/cmi Amerykańskiej. Ale 
juz dziś powiedzieć trzeba: nową sy¬ 
tuacja stwórca dla milionowej rzeszy 
Polaków w Ameryce zwiększone obo¬ 
wiązki, Najgoręcej czujący synowie 
Polonii Sianów Zjednoczonych, któ¬ 
rzy znajdują *ię już w naszych szere¬ 
gach, pod znakiem Orła Hi a lego, wy¬ 
brali najprostszą drogę. Wojaże pol¬ 
skie — podkreślamy raz jeszcze — 
walety bowtem o Polską # Amerykę. 


Tłuce weelu hav* paued lince the 
Japami** artack on the United States, 
the atiflck łsuticłied in mutual under- 
ataudlng with Germany and Italy, The 
•tatę of war (llttl fur three werki 
btłspcen the United Slotu and aaia 
powers, and the Albed fortec rep*| 
the łlcaey Japones* atTZćks on the dtf- 
ferent battls ficlds af the Far Etat. 

Th a aetlv* engagement of the 
United States iti tli* war cau&ed a uew 
situation for o* Polec. especlaJły for 
miliion# of American citizma *f Pol* 
ish descenu 

The parcicipation of the United 
States in ibn war sen ii finał ty aur 
polif kał sil lance, coftfirtns eon dukve. 
ly uur comrsdtship in ansa. W* hghi 
againit the tamę fot W* legether 
rnuit win thi* war and liter logether 
begin the reconatriiction of the ruincd 
world on a new and bettar foumlanon. 

The Polish Natifln was.awme of 
thta cammcn tato sińce tbs ouibretik 
of hostilltit*. a ince thoae Seplcmbcr 
day* fn 193Ó when Ib* peopl* of 
Poland, maniłeating their eoncern for 
th* Ąflits, manifratad al&o for ih* 
neulral. at thlt limę, United States. 

On tha ctber hand the leader* of 
the great Ameiican rtpublic headed 
by Preiiden! Roosrvelh on ccveral 
occaeiuns chretaed th* point that the 
cause of Pohuid la the caiiśe of their 
own. Thts is the rcaaon why Poland 
is supplird wlth mihtary *!quipm*nT, 
OKtcnded to the Aliies on the bozia 
of Lent*-Lent! Act, and why American 
milttaty oflicials worc and ar* vcty 
frieudly towardt the Pulish Arnied 
Forcei beiug organized in Canada. 

N«verthelesa, th* situation wa* not 
on* bundred percem elear until ih* 
United Sttńes etilered th* war. Tlia 
cziiience of th* \o catled Neutrality 
Act hampifretl the dfectiven*si of 
Work don* by the American Pole*. 
Wh*n the At r becamc less empha- 
aizod, the work could be carried on 
mor* efl*ctively. 

Today theze obetaclea do not eaist 


nny mor*. Today iłie Pol*, an Amer¬ 
ican citizen, must partietpaie m thi* 
deadty ttrcggf* Os a Pole and as en 
American, Their old and new country 
i* faeed wiih th* sarn* dong**. Fight* 
ing for Fe rand w* itght aUc ioday 
for America —and deftndtng The 
United States we fight also for ih* 
bet ter mrnaw of Po land. 

Th* Polish Governmetit ho* ex- 
ptetssetł the żarn* convlctlnn by dcclar^ 
ing war on japan and addreiafng ihc 
Pnles in th* United States in these 
wardz: “It im th* tim* of tzial, zacri- 
fite, effori* de*d and struggle." 

The effort cm the port of American 
Poles must b* Z war effori • .10 effort 
no* anly wiihiti tht limitu of dtiz*n‘* 
duties descrlbad by law but bcyend 
tbose flmltt* Th* Poleź Iiving In the 
United States ahouh) have ooe grrat. 
historical ambitlon: to creaie on th* 
American :ontinent a sirnng Polteh 
Army which would ńghl lor the cont- 
moa caui*. Lei |b* Poliih confrttnł- 
tlon lo the causa and to the vi*tory 
be the greatest and tha most visihle. 

Th* new* li circulated (hai the 
Polish Gcv*rnmcnt ta negotifitiiLg 
with the American Governmrnt th* 
possibility of conscripdoń of Poliah 
cUfzens fhrfng in th* United Staies 
and evenlual help by Ameriran ąu- 
thorilicB in bńłrtging the conscription 
Into eflect, Ii will creat* a foiinda- 
tion for th* organizutiott of the Poliah 
Anny on rhla continmu Ttier* will 
be, bow*ver, mony ot ber problem* 
cotmected with the ezpannion of th* 
Polish war effort. and ihute problcma 
can be aoWed only by clone ind siti- 
c*r* co-uperaiion between the Amer¬ 
ican Pole* and ih* Poiish GovcmmenL 
Today th* statement must be madę; 
Ihc utw 11 tuz lian Iwie* additioital 
dutles on ‘He mtlHona of Połes Łiying 
in the United States. The sona of 
American Palni whose hsarls beat 
fa*t for Polami and who are a]rrady 
amongs* ui under the baitner of th* 
Wbite Eagle have choien the ohortetf 
way, The Poliah Army- wi atress 
thi 5 point antę morę—U fighting for 
Poland and the United States. 


a * * 


A * * * 


♦ * * ąo* 


Odezwa Rządu 


Rzecs 

Rząd Polaki wydal w Londy¬ 
nie następując* odezwę. 

"Wojna, śmierć uiisacKenf* / cier- - 
pienia, a a początkowane we wrześniu 
ŚJUS prrez Hit ter a w Polsce, rozlały 
a/f na iwfai cały. W tmię r/a, gwałtu 
i itienawikm chce Hitler panować nad 
iwiatem. Na fycA jpodsfawzwh chce 
budować 1 nowy porządek świat*. Stu* 
ha tobie sprzymierzeńców wszędzie, 
ram gdzie dyktatura zabiła wolność. 
BrrpTitwic, panoszenie się siltu r ej$i+- 
go nad .i/aÓsjfyfU da/e łatwe podstawy 
porozumienia i współdziałania. 

* Pierwszy stanął mu do pomocy 
htussołtm a faszyzmem włoskim, obec¬ 
nie faponia, napadając zdradziecko, 
atanęła pny jego boku. 

""Ten podstępny napad japoński na 
- Pacyfiku nastąpił w eh wili gdy atak 
hitlerowski w Rosji został t U many a 
woj tka niemieckie znalazły *r> w od¬ 
wrocie, gdy wojska alianckie przeszły 
do ofensywy celem znitactama osta¬ 
tecznego 'tujeźdźców niemieckich ł 
Włoskich i oczyszczenia Afryki Pół¬ 
nocnej po przywróceniu wofnoici 
A bisy ni i, Nastąpił nn w chwili gdy 
bestialskim mordy i wyroki śmierci 
nazistów rietyłkn juz w Polsce ale i 
całet Europie próbują zagłuszyć 
gniew ludów ciemiężonych, knur u ja¬ 
rych Hf przeciw najeźdźcom i rahu* 
arom, CbodrJło więc o odciągnięcie 
aił i pomoc npada/ąremn Hitlerowi. 

~Polacy t My, rozpoczynając walkę 
a napastnikiem pod hasłem: Lepiej 
natrzeć aniżeli żyć w niewolił — w/r- 
dziehimy w ze wojna ta rozpętana na 
granicach Polski się me zatrzyma aie 


sy pospolitej 

rot leje na twist ca/y* co się lei 
srało. Dma łata tir usznych cierpień 
Narodu Po/skiego, dwa lara zniszczeń, 
terroru, rabunku , masowych przesie¬ 
dleń woła wymową przeszło aro ty¬ 
sięcy rozstrzelanych czy zamordowa¬ 
nych w obozach fconcenfracy/nye/i / 
więzieniach, przeszło milionem wy sio 
diunych i wydziedziczonych, nuco¬ 
nych na śmierć ł powolne konanie. 
praw/r milionem na przymusowe pra¬ 
ce zabranych, ktytzy o pomnę gło¬ 
sem hańhumych kobiet, Zurych dzieci 
i starców, zniszczeniem kultutsinym, 
gospodarczym i lirycznym narodu, 
któremu chce się narzucić panowanie 
HerremoIJcu, odebrać już aie tylko 
wolność i prawo do życia, ale i honor 
i godność ludtką 

-Polacy, Naród Polski na swej 
ziemi mttao strasznych cierpień nie 
załamał się, nie ustał w walce, nie 
wydał z siebie zdrajców, lecz trwa, 
wierzy i walczy. Częiro przez nos 
ostrzegany przed niewczesnym wybu¬ 
chem gniewu czy rozpaczy, systema¬ 
tycznie płaci wrogom krwią 1 sabota¬ 
żem za Jkrew i stratę mn zadaną. 
Słusznie wielki Prezydent Stanów 
2/ednacłOjnych Rnosevrh powiedział 
o Polsce, ie mnie ona słułyć jako 
natchnienie narodów. 

Marynarz pohkt na wszystkich mo¬ 
rzach śieiara zadaje ciosy, lafsik z po¬ 
wietrza ntesie śmierć i zniszczenie do 
kraju nieprzyjacielskiego, żołnierz 
pohki, jak walczył w Kraju i następ¬ 
nie poza granicami Kraju we Pranej i 
i ATorwegji. ta* walczy dziś w A fryce 
i gotuje się do tej walki osTżrrt zrrej 
w Aaglit, Rosji i JCartdcie, iwiodu- 
my, ie ma przyjdzie się śmieszyć ze 


Manifest o of the Govemnient 

of the Republic of Poland 


The Fof£sh Covernment in Lon¬ 
don izsucd the foitcwiug mami ruta : 

"The wsr, doath. dewruetmn and 
zufferingz, st&itcd in September 19$$ 
by Hitler in PoUnd. h*ve spread alt 
o\*er the zrorltl. In the nam* 0 / tril, 
violence md ftafred Httht wani* ro 
ru/e the World. He wunts to build a 
new *worM order M on these łountla* 
tlona* He laoks fot u Mes ave.zy w/iere. 
wherever fhe dictatorship Los bzu- 
isbed ireedom , Lawleazness and sway 
of the ptronger over the w ca żer 
creafr* ejsi/y the foundatfom for 
iimtual understanding and co-opera- 
tion . 

"The łisst to ołfer hia Oćnrictrz waz 
Mussofini with thr /ra/ian fasetsm. 
and 00 w Jupan, by her tręmćberout 
at tacka, na ruf j by his aide, 

"Thi* trcacherous Ja pa noce ąttack 
on fhe Pacific took place in the very 
moment when the atrock ted by Hitler 
in Russia Tailed and the German* wer* 
iotccd fo refrenf, und whert fhe ulliati 
łorces a( te r liberating Etkiopla 
opened caunterdrhr again&r fhe Ger¬ 
man j and ltahan* in Norfh AJrić*. łt 
took place in the eery moment when 
fhe brutal mmderz and łife śenirncez 
by the German* not only in Poland 
buf 10 fhe entire zubjugated Europę 
werr Applied on gtrnt scalę to jtifle 
the aitget of the opprrsaed peoplr ris- 
ttte agaiatr the ineades* ani/ rohbers. 
The alfach was laueched ist order to 
dis traci the łorces and rescue Miller. 

M Po/e*f When ftągńomkrf fhe 
struggle againzt the oggrezsor with 
the slogan on mir lip*: it is bet ter w 
dir than to lir* in xłavery*—we knew 
that the war zzarred in Poland will nof 
emt there Iwr ałutł ewtend ził over the 
world. Thr Poliah pro ple went 


throitgh iwo long years of aułłeringa, 
rwo yeaiz o 1 destruction, tetror, 
phittdeF and fereed masz 
they ery wifh o vei one hundred thou- 
sand of esecuted or murdtted w cou- 
centration camps ot prison cr lis; they 
ery with ovet one miliion of temoyed 
i ram their homesj &{ over on* miliion 
ul deporred for forced tehor —ihey ery 
for ^^£** 11 ** 0 / ihe dnhonored wo- 
men, beat en childrea snd old men, tha 
cultural. economit snd phyaical de- 
ztructlon of the naticm which i* 
sought to be subjngated fo fhe dom- 
ination Oi Herrenzołk and deprieed 
fiof only of freeddin and right ro Hyc 
4 free Ute ÓUI ahd oł honor and hu- 
men digaiiy. 

"Polesi The Polish peoplt rn Po* 
land den pi te frighi/ut sułtezings did 
not yield, dtd nor zrop r|re srruegłe, 
did nof find traitors amongzr them- 
sWves, iuut prrseTefr, have fakA and 
orny on the struggle, Gftea warned 
hy us n ot to aęt in premaiurod attger 
or despajr, systematicalfy pay the 
enemy with btood and żabotagt for 
the blond atid the losąes of tbfk tr+*. 
The great pteddeot oł th* United 
States was right when he t mid i hal 
Poland niay serve as an inspiratiart 
for a11 ather nafions, 

"The Politth zailor on all the seas 
of the world deaJs the hfowa, fhe Po* 
fish aviator bnngs the death and de- 
stroction (rum the aft into th* enemy'$ 
tertitory, the Polish soldiar, ax he 
fought irt Poland and Inter m France 
and Norway, fights ioday Jn A łrica 
and preparat himself for a finał de - 
dsree bat tle in Kngfattd, R iiwia and 
Canada. being awsre of ihe fart rhar 
he will tace thr enemy which. Ąc- 
ginning wifhPofąnd, b/eught to the 



















No, 1 {23} 


swym nieprzyjacielem. który, fózpo- 
ezyrtając od Polaki, światu całemu 
wojnę i nicsic&ęlięfe przyniósł. 

"Nigdy polaki? 'Za W otność N antą 
i IF-sszą' nie miała pełniejucgo xa»- 
czert i o i nigdy uderzenie na fĄfcimk&l- 
wiek froncie nic było tak silne jak 
obecnie, związane tak ze sprawą pol¬ 
ska jak i jr sprawą wszystkich w 
wolności pragnących ryt narodów. 

"Polacy im mięsakający wolną zie¬ 
mię WaśgynĘ tonu. potomkowie Koś- 
ci u tiki i Pułaskiego, dziś i na W os 
przyszedł czas stać się godnymi Wa- 
jttyth wielkich bohaterów narodo¬ 
wych r godnymi tego narodu, godnymi 
lotnika i marynarza i toinie nu pol¬ 
skiego, 

"Nadszedł czas próby, ot tary, ety 
mj i watki. Hardy Fotek zdolny do 
słuchy wojskowej* każdy Polak i Pol¬ 
ka przy warsztacie bez odpoczynku i 
wytchnienia wspomagają i zaopatrują 
wysiłek zbrojny walczący eh, Hat dr 


słowo Polaka, każdy czyn Polki i ich 
ntiary, poświęcony tylko wznowieniu 
wysiłku wojennego i pomocy wojen¬ 
nej przeciw totńlisrycznym napastni¬ 
kom zagrażającym dzisiaj juz całemu 
światu. 

"Polacy, w dniach ciężkich, przy¬ 
kład Fotek i walczącej fjtfn w podzie¬ 
miach i na rożnych frontach walki 
niech Ił^om będzie przykładem, a 
krzywda, śmierć i zniszczenie zadane 
Krajowi niech zapalą Wasze serca do 
walki nieubłaganej ar do ostatniego 
zwycięstwa. Polacy, wzywamy Was 
do walki i do czynu, do pracy. 

"Niech tyje Polska, niech tyją 
Słany Zjednoczone Ameryki, niech 
żyje Imperium Brytyjskie, niech żyją 
wszyscy A łimtici wspólnej w siki prze¬ 
ciw totalizmowi, niech żyje wolność, 
miłość i sprawiedliwość. 

F7.ĄO RZECZYPOSPOLITEJ 
POLSKIEJ " 


wńo/r of the world the war snd mis* 
fortunę. 

"Neyer belo te the Polish watch- 
word for our freedom and yours bas 
attained the ful fest meaning and ner er 
before the onsteught on noy front w#? 
so utrong 04 łoday and so virał (o the 
Polish cause and to the cause of ałl 
ot het natipris wishing to Hye a iree 
/i/e, ■ 

"Poles liring io the łree land óf 
Washington, ihe descendonts of Koś¬ 
ciuszko and Pułaski, it is your turn 
tjow fo provr thot you are worthy of 
you r great nmtionnl hetoes, w orf by of 
the Polish nation. worthy ol the Po¬ 
lis b oirtnun, Polish satlar and Polish 
sold i er. 

"ft is. the r (my of triał, aacrifice, 
efiótt and siritggłe. Evcry Pole phy- 
sically fit for nuTitaty ąeryicr, every 
Polistb nian and woman o ii their jobs 
without mess stimutete the war ef* 
fort of (he Alhes. Every word spoken 


hy the Pole, tżery deed of the Polteh 
woman, their saerifires deeotcd for 
the common cauae help the war effnrt 
agiiinst tlie totałitarism aggtcżiors 
threatening today the w hole world, 

"Polesi In these grieetoit* doys the 
ezample of fighting Fol and tbere, im- 
dergroundt on different but ile 

fietds. should he on eoąmpłe for you, 
and the injuztice, death and destruc- 
tion inflicted by the enemy to owr 
Country should warm up your hcarts 
and entourage you for pazsionate and 
inekorable sirttgglc unttl the finał vfe¬ 
tory is won* Potet, we summon you 
for striiggie, deeds and work. 

Long Uy& Potem!, Jung łive the 
United States, long live the Brilish 
Empire . long łive alf the Ałlies United 
in the common struggle against toial- 
itananism, long lice f t redom aml jus* 
lice. 

The Goeernmenr of the Repubtic of 
Roland." 


Wojna nn morw* 


PrargUpI ( v > l 1 11 io u y 


Po trzech tygodniach walk na Pacyfiku 


Oficjalny komunikat o stratach 
amerykan sit ich w Pćttrł łfarbor 
zmniejsza Unii zatopionych pneerm- 
kdw o jeden, ale saraKem nie podaje 
które okręty j w jakim stopniu xostu¬ 
ty usrkodione. a wiadomo, li były lo 
straty spore i « w niektórych wypad¬ 
kach uszkodzenia sa bardzo eifźkie i 
stanowią o unieruchomieniu okrętu na 
dtuiftzy czas. 

W dalszym cijgu nie tfloina więc 
zorientować się w stos linku sil, jaki 
rairtniil między flotami Stanów Zje¬ 
dnoczonych i Japonii- Natorulaitt inne 
wydarzenia na Pacyfiku, jak zajęcie 
wyspy i ostrzeliwanie wy?py 

archipelagu Hawajskiego Mani (MW 
“mil do Pearl Harbor). świadczy o hcz- 
karno^> * jakiy okręty japońskie ope¬ 
rują dotąd w tej częict Pacyfiku. 

Okręty japońskie wspierające ope¬ 
racje desantowe należą do r wjaPst* 
szych typów , czpciowo takich, jakich 
aię dzisiaj nie spotyka w składzie in* 
nych flot Są one wysyłane na ryzy¬ 
ko t tym, by w razie ich straty nie 
natabić "gros" floty. I tak jra topiony 
krążownik liniowy Uaruna jest okrę¬ 
tem przestarzałym i niezdolnym do 
walki z okrętami liniowymi, a krążow¬ 
nik 2-gięj klasy i stary komrtorpedo¬ 
wiec zatopione u wybrzeży wyspy 
Wake potwierdzają atmtegitzny po¬ 
dział floty japońskiej na flotę główną 
i flotę pomocniczą, przeznaczoną na 
antracenie ber wpływu na silę Huty 
głównej. Ta flota nom ot ni cza zajęta 
jest obecnie konwojowaniem desan¬ 
tów. obtfzeHwameit umocnień brzego¬ 
wych i patrolowaniem rejonów, w któ¬ 
rych toczą aię operacje desantowe. 

Swoboda, z jaką okręty japońskie 
operują w pobliżu głównej bazy floty 
Si, Zjednoczonych na Hawajach 
świadczy n tym, ż* Hula St. Zjedno¬ 
czonych na razie, wbrew niektórym 
wiadomościom prasowym, zajęta jest 
spiesznym doprowadzaniem tin po¬ 
rządku uszkodzeń. uzupełnianiem 
*ttM i oczyszęrenicm “farwatrów' 1 i 
portu w zatoce Perłowej od min i 
ewentualnych wraków. Nie jest też 
wykluczone, że uszkodzone okręty 
pod ńUnytti konwojem zostały wysta¬ 
ne do doków na kontynencie, tak U nie 
wydaje się możliwe, ahy flotą Stanów 
ZjrdtłOCtonyih mogła być w danej 
chwili na mutzu w poszukiwaniu flo¬ 
ry japońskiej. Raczej należy prty- 
pu&zcrać, że bazująca się na Hawajach 
flota St, jEjedoocronych jest tak skrę¬ 
powana w swych ruchach przez do¬ 
mniemaną obecność gdzieś na oceanie 
_.Makująeej floty japońskiej. Iż dozo¬ 
rowana prze/ mą przestrzeń wodna 
nie rozciąga się zbyt daleko od bary. 

Powstaje natomiast pytanie: gdzież 
więc fest fi ot a japońska, dlaczego nic 
powtórzyła maku na Peari Barbar, lub 
dlaczego nie stanie na drodze między 
Hawajami I kontynentem I me napad¬ 
nie tia pozostałe &i)y W Pesirl Barbar, 
aby je zupełnie obezwładnić i osiąg¬ 
nąć zdecydowaną przcwugę na Pacy¬ 
fiku? 

Dowództwo japońskie widocznie 
dobrze sobie zdaje sprawę z tego, że 
japońskie okręty są tak sama, jak 
okręty przeciwnika, czułe im ataki 
samolotów torpedowych i lodzi pod 


wodnych, a ewentualna struta dwóch 
okrętów liniowych osłabiłaby łumaga 
zwycięstwa w decydującym apotks- 
niu z flotą St, Zjednoczonych tak bar- 
djco* że byłoby to równoznaczne z 
postawieniem na kartę 
całego Imperium jjipoń* 
t k i ego, WoTi więc trzymać się 
gdzieś r. daleką, rozpoznając be4U- 
e rannie i wyczekując na odpowiedni 
tnoment, a w międzyczasie przedsię¬ 
bierze prawdopodobnie wszelkie środ¬ 
ki ku dalszemu osłabieniu przeciwni¬ 
ka i dąży dó spiesznego zajęcia daleko 
rozrzuconych wyip dte stworzenia 
te fu: ucha urtnictituitych baz lotniczych, 
ktofeby po/walily na żbłiżenie pod¬ 
staw operacyjnych lotnictwa bombar¬ 
dującego do baz amerykańskich i 
australijskich, * 

Strata dwóch brytyjskich okrętów 
liniowych w zatoce Sjaimbiej osłabi- 
te znacznie ohmnę półwyspu Malaj* 
5 kiego i data wielką swobodę ruchu 
dowództwu japońskiemu w akcji ua 
Filipinach. Pomimo strat kilku¬ 
nastu transportowców i nieustanne¬ 
go napastowania przez lotnictwo, woj¬ 
ska japońskie zdołały wylądować w 
kilku punktach na Filipinach i Bor¬ 
neo, lecz odległość od własny cli baz I 
niemożność idic-TpiecJenia tej akcji 
przez obecność silnej eskadry na tych 
wodach nic daje oddziałom rym zde¬ 
cydowanej .przewagi: operacyjne j- / 
je&t raczej powadze n ie m ch w i lowym, 
całkowicie zależnym od rozgrywki na 
Pacyfiku. 

Wojna podwodna rm Pacyfiku pro¬ 
wadzona' jest z równą energią przez 
obie strotiy. Amerykańskie, brytyj¬ 
skie i holenderskie łodzie podwodne 
cUla la ją na japońskich Uniach komu¬ 
nikacyjnych oraz ot oku ją transporty 
wojaka na Filipinach. Dowództwo ja¬ 
pońskie podało wiadomość o zatopię- 
ni u 0 lodzi alianckich. 

japońskie łodzie podwodne rozcią¬ 
gają swą działalność aż pa brzegi Ka¬ 
lifornii. zagrażając żegludze St- 2je- 
d noc zony rh wzd luz zachodnich brze¬ 
gów Ameryki Północnej T między 
Atueryką i Hawajami. Są to duże fo- 
dete podwodne typu brązowniczego 
od 1.4IW1 do 2.700 ton wyporności, o 
promieniu dzLalania do ió.OOO mil i 


szybkości nadwodnej 20 węgłów. 
Dzialąlnopic ich wzdluz wybrzeża kali¬ 
fornijskiego częściowo paraliżowana 
jest działa! ilością lotnictwa amerykań- 
ftkiego, które zatopiło już jedną z tych 
ład ci. 

W niedalekiej przyszłości, gdy or* 
gartizzeja patrolowania wybrzeży i 
szlaków okrętowych oraz organizacja 
konwojów zacznie działać, podobne 
wyczyny, jak wynurzanie iię nieprey* 
jttcielskicj lodzi pod wodnej w zasię¬ 
gu widoczności r lądu — sraną się 
niemożliwością. Fusze zenie w ruch 
skotophkowanej machiny dozorowa¬ 
nia rozległych przestrzelił wodnych 
nie jest rzeczą łatwą i wymiga ę£asu 
na rekwizycję sęiek małych jednostek, 
uzbrojenie i dostosowanie ich do służ¬ 
by w marynarce wojennej, obsadzenie 
załogą i ujęcie w ramy organizacyjne. 

Małe, dwuosobowe łodzie podwod¬ 
ne, którymi japończycy zaatakowali 
Fearł Hurbor, nie są czyrni nowym w 
technice budownictwa okrętowego. 
Jest to raczej powrót do prototypu, 
udoskonalonego nowoczesnymi me- 
r hunit mntttL Nie są to okręęfjn samo- 
bójcie w cstym tego słowa znaczeniu, 
albowiem uzbrojone sa w dwie tor¬ 
pedy, które mogą być wypuszczone 
Z pewnej odległości, tak iz nie ma po- 
irzeby osobistego wysadzania się za¬ 
łogi r. taką żywą Torpeda, niemniej 
konstrukcja ich i promień działania, 
me dajrą załodze wiele szans powrotu 
do stotku-hsr.y po dokonaniu ataku. 
Ponadto mają one znaczenie jedynie 
jako easkoezenie. W dalszym przebie¬ 
gu wojny nie będą one mogły'odegrać 
już żadnej roli. 

M orze śróilzienme 

Obustronne wielkie straty, jakie‘po- 
nio$ły Dota brytyjsko i wioska, ita- 
nowią o trwających nieustannie ope¬ 
racjach floty brytyjskiej — blokują¬ 
cej i floty włoskiej — ubezpieczającej 
iramporiy. Sądząc ze strat jakie obie 
floty pani on ly, przypuszczać można, 
że w operacjach tych były eadngażo* 
wane wyłącznie lekkie sity w postaci 
khąiowiiików ł destroyerów. Straty 
włoskie wynoszą ' zatopione 2 ktąiow- 
niki i 4 d^troyery. Można przypusz¬ 
czać, że we flocie włoskiej nie zostało 



już więcej ponad 14 krążowników, X 
czego czynnych może być najwyżej 
10. Ilość zatapianych statków-trans* 
portowców sięga do 10-ciu. 

Komunikaty włoskie i niemieckie 
podają straty brytyjskie na jeden 
krążownik typu "Leander” z a to piony 
w pobliżu Aleksandrii prztrz niemiec¬ 
ką łódź podwodną oraz 4 inne krążow¬ 
niki storpedowane u brzegów Libii i 
Malty przez lamolaty torpedowa. 

Nil Allanljku 

Podczas gdy getab niemiecki ogło¬ 
si ł o zatopieniu jedynie ?5,OOd ton w 
trwającej Wciąż bitwie o Athmyk, 
flota brytyjska nad 3 } skutecznie ptre* 
prowadza sw konwoje 1 wyłapuje 
korsąrxy niemieckich. 

Admiralicji brytyjska zaprzeczyła 
komun i katom niemieckim podającym 
o zatopieniu lotniskowca przez łódź 
podwodną. Admiralicja natomiast po- 
dała. że istotnie raaiakowauy byl je¬ 
den i krążowników pomocniczych. 

Krążownik "Borsetshirc" zatopił 
ua południowym Atlantyku !» r UC0 to*' 
nowy krążownik pomocniczy niemiec¬ 
ki. 

■ "Sckt/tn horst" i "Gneisenatt" tini 
krążownik "Prittc Eugen' były po* 
nownie bombardowane w Rrest naj- 
cięższymi bombami w porcie, podczas 
dziennego nalotu. Przykład tych 
okrętów świadczy o tym. jak trudno 
jest znlsżLtyć okręt wojenny bombą* 
mi w por Cię z dobrze /nrgarrirowt-auą 
obroną przeciwlotniczą. Okręty te 
otrzymały już niejedno trafienie, spo¬ 
ro też bomb eksplodujących w pobliżu 
musiało ja iiszkudriC, a mimo to wi¬ 
docznie wciąż zagra/ają żegludze na 
Atlantyku, skoro RAF podjęło na no¬ 
wo bombardowanie ich, 

Z pośród nieznanej ilości zniazezo- 
nych w ciągu Lego tygodnia niemiec¬ 
kich lodzi podwodnych jedna rostała 
wzięła do niewoli przez kanadyjski 
patrolowiec 1 z cala załogą doprowa* 
dzona do portu. Oto juz druga- nieu¬ 
dana próba pojawienia ntę łodzi nie* 
mieć kich u brzegów kanadyjskich. 

Flota brytyjska straci ta lekki krą¬ 
żownik “Dunedin". 4.SS0 tan. Zastał 
on storpedowany przez łódź podwod¬ 
ną w pobliżu równiki. Część załogi zo¬ 
stała wyratowana po czterech dniach. 
Trzymali się oni tratew ratunkowych* 
ni« mając wody i będąc napastowani 
przez rekiny. Niektórzy timryuzize 
mieli powyrywane kawałki ciąla- 

1 itc-ytlc^si t Timorgki 

Okupacja juze* Aliantów części 
wyspy Timor należącej do Portugalii 
byłe koniecznością, albowiem neu¬ 
tralna Portugalia jest zbyt słabi, by 
mogła przeciwstawić się zajęciu tej 
wyspy pi cer Japonię. Bli*ltouć tej 
wyspy od Australii i zainstalowania 
tom partu Lotniczego przez japońską 
linię komiiuikaęyjną Btwarżało bezpo* 
średnie zagro/cnit dla Australii jatit 
nadzieja, ie rząd portugal*ki zrozumie 

koniec mość cranowej okupacji tej 
wyspy i nie ulegnie presji państw 
Osi. które starają tlę 2 tego drobnego 
incydentu stworzyć precedens i wcią¬ 
gnąć Portugalię v» orbitę uwycb wpły¬ 
wów, W . Drzewica. 




























Nr._t (23) 


Wur tm the Se* 


WedJjF Itrvirw 


After Three Weeks of Straggle on the Pacific 


The officidl communique refemng 
to the Amencan losses in Peart Har- 
btmr stale*, ihat one battteuhlp mu« 
be deductcd frćm the nutnber r«* 
ported *utik, but doe» not inform no 
whłit ships and to what esteni wcre 
damaged. It ta well known tbai there 
were sevcral and im lomt i not Ant es 
the datrtages were so scrious that the 
sbipfL werc pul out of order Fot n long 
period o£ limę. For thbi reason it is 
tather diflieult to figurę the ratip be- 
twoen ihe American and Japanene 
navics, The other otcmrencet od the 
Pacific Ocean, such as the occupaticm 
of W akt- Inlartd and the bcimbardmcnt 
of Mauj Ir.lendoF the Hawaiian Archi* 
peLago <100 milce from Pearl Har- 
bour), tndicate ihat japitnese ships- 
operale freeJy Fof the time being In 
this part of the Pacific. 

The Japdnete shipts ęouering the 
landing operstiona are of the oldcat 
type, sorno of them arę of the lype not 
found any morę in the iltets of ather 
Cóontnc*, The Jflpanese Admirał ty 
Ufie* them *t no rbk—if they aro 
lott. the roain fleet would not be weok- 
ened. And aa the Hue cruirer Maruna 
S-unk by the Amcrieaiis is of the nTdęr 
typc, itm*blc to stand the battSe wltb 
the battlethlps. One of the cruiscrs 
of the meeond class And an old de- 
stroyer sunk aft the shoics of Wnfce 
Ip land Oisnrc uv that the Japane&c 
fłeei is atraUgiciLtly dirided imo twe 
pacia: main fleet And auxiSitary, the 
Uttct may be lost witbouc awy indu* 
ence on the alrcngth of the niain fleet. 
Tbat uuaŁUiary fleet is at presem used 
to convoy transport, caver Landing 
operat ions, bsmbard coasi foTtifks* 
liohs and patrol the waleń where the 
łanding opcraiitms ar* taking place, 

The freedom with which the Jap 
Ane$e chips Are opoaiing in iha proie- 
imily of the main bases of the United 
States fleet in the Hawaitan* te ctri- 
dence th.n the American fleet fi naw, 
despite the various pren repom, 
busily engaged in making repairę to 
the damaged ship*. mpplementlng ihe 
losscs And clesning the forewnlerB and 
the port of Pearl Harbour from tnines 
and posilble ship wreckageś. li i * not 
out of que^tion thil tbe damaged fihipa 
were iem under Atrong couvoya ter the 
docks en the continent, *nd ti doe^ 
not Appear poralble th4i the United 
States fleet, »t thia pankular moment 
i* on the aeaa in ce&rćh of the Jap* 
anesc fleeti Rather it would be proper 
to eupposc ihat the American fleet 
which ii ba^ed in thę Hawaiiaru ii so 
hampered i n i ta movemen ta by the 
tupposed prescttce, somęwhcre on tbe 
ocean, o£ tbe blockading JapatKse 
fleet iSiat the water ipneęę guardęd by 
her do not apread out toc far from the 
tera. 

On the other h&nd, however, the 
ąuestion ariłes: w hem m the Ja parsie 
fieet. why does it not repeat the 
nttack On Fearl Harbour* or why does 
it not tfekc a stand l^etween the Hawai- 
iflis* and the continent and atmek tbe 
remaiiHng furce* in Pearl Harbour »o 
a* to jfully dl-talile the adveraary and 
aftain n decisivc superior Ery in the 
Pacific ? 

The japanese eommsnd apparenity 
rcali/e* wdi thM ihnf ihipii nre the 
same z* Lhr enemy b ships, itisceptible 
to ott«ck.t by fubmarine? and torpeda 
plaiieę, ind the eventuat lons of two 
hauieidiipB wutild wtaken bo badfy the 
chames of vięioty in a decistare en¬ 
gagement with the United States Hem 
thśt it woold be cqual to mtaking the 
whole japane^e empire on one card, 
fTb 611 ' thcy prnfer to waie r.omcwlicrc 
At a diitaoce ceateksaly leorching and 
WAiting for the apporlune moment, 
ftfid in tbe mcanwhilę they i mend to 
CHccupy as loott u posdble the seat- 
tetet! isUnds lo nreatc a chain of ftirti- 
fied air basis whieb would alIow them 
to *ho: ten the di&tances between Ibeir 
opermionali baae« of aireralt bombard- 
tnent And the American and AuMral- 
inn bi&ts. 

The loss of twn Brilimb battleahip# 
In tbe Siam hurbour iiu wcakened 


conaiderably the defente of the Malay 
Fenimula and ban, given tbe japanese 
command greater freedom of move* 
men ta iii tbe action for tbe Philip* 
pines. Deapite tbe toss of a rtumiicr 
o£ trahaports and despite the ccaselesa 
attachs by the air force, Japanesc 
forces bavc becti able to land in &ev* 
eral pSares on the Phitippines and in 
Borneo, but the diatance from their 
home baęcs and the inahility to pro» 
tect this aciioR by the preBence of a 
ntrgng squadron in these watera daes 
not givc the forces the dccisivc ojiera- 


North America and between tbe eon* 
tineni: and the Mawaiian l&lands. 
These fatgc submarines are of the 
cruiser tyre havtng a tonnage of 1,^00 
to 2,700 and a crursing rangę of Ifi a * 
000 mil es and a surface speed of 20 
knota* Their activity along the Cali- 
fomian coast is being parily ebecked 
by the air fotce which bas olreariy 
sunk one of these U*bonta. 

In the mar futurę when the ogin- 
i rat i on of patToUing the coast and 
ship laneB, togęther with the organ- 
i sali on of coneoysj bogi na to function. 



tional iuperiority and ii k rather a 
tetnporary sutce#*, complelely de- 
pęndeiit on the results of the Pacific. 

The Bubmarine wAffare in tht.Fact- 
ftc i a faeing waged with equal energy 
by both sidea. The Atnerican, Britimh 
and Dutch U-boat* operate on tlus 
Japaneit supply Hnes and attadc the 
tfipponeiic iransportit to the Philip 
pi net. The Japanese comimnd c Eaims 
the sinking of nino Albed aubmarmes. 

The Japarme U-boats apread out 
their actWitics to tbe Ca Uf orni on 
coast, threatening the United State* 
sbipping along the western ęoant of 


cuch denne; acts aa the apptarancc of 
enemy U-boats abovc the water at a 
distante visibie from the shore wdl 
bacome imp&ssible. Furring in oper#* 
tion the complicateii toachine of 
witehing tbe exicrtsive woter spać es 
ts not an easy task aa it reąuircs time 
to re<[uisition ftundreds of smaH unita, 
to arrn them and make I Stern suitabie 
for navy senfice* to furnish crcwa and 
organice them, 

The Btnall, iwo-man U-boats with 
which *he Japaneae nttAcked Pearl 
Harbour art notbing new tn the tecb- 
nique of sbipbuHding* It U roiher the 


ROCZNICA 


DsJrń 27 grudni jł wsjadi ^f<J5Tmko- 
wa niedawrrtj w poact polskich rocz¬ 
nic narodowych. Siało «ff lo w roku 
191$, kiedy w Poznaniu podniesiono 
sMiznda r IV itpodłtgloid i wypędzono 
niemieckiego okupanta. 

Foffjgt wojskowa cesarskich A łie* 
tniec była /itr złamana, sic Niemcy 
łudzi U się jeszcze. U, pnettml&waw- 
szy swój szyld państwowy na czerwo¬ 
no. zdołają się utrzymań m zagarnię¬ 
ty eh Polsce ziemiach zachodnich. 
Dzień 27 grudnia 1918 rozwiał te ich 
złudzeniu. Podnietom radośnie przy¬ 
tyciem do Poznania Ignacego Pade¬ 
rewski ego .ludność .stolicy .Wielko¬ 
polski porwała za broń i przepędziła 
precz wroga, który sto łat pastwił się 
md prastarą piastowską stolicą. W 
ciągu kilku dni zniknęły ostatnie śla¬ 
dy niemczyzny w Poznania. Świat był 
zdumiony żywiołową siłą polskości, 
której nie zdołały osłabić najstrasz¬ 
liwsze prześladowania, trwające przez 
tak długi okres. 

Dzisiaj Poznań jest znowu w ręku 
niemieckiego okupanta , Znowu Jrrzy- 
iacJti przemoc uzi fu je słałszo woń 
oblicze tego miasta. Znowu Niemcy, 
tym razem z pod znaku swastyki, 
próbują u jar linie W ielkopolskę. Wy¬ 
wieziono setki tysięcy Pc Inków, ibu* 
rzono pobkie pomniki, przemianowa¬ 
no o lice Poznania i narwy różnych 
miast Wielkopolski. Przemoc szaleje. 


Nie zmieni ra jednak biegu dziejów. 
Nadejdzie nowy 27 grudnia. / crrnwu 
zbudzi się Poznań W narodowych 



Ignacy J. Pederev.’ski 

sztandarach, jaśniejący polskością, 
promieniejący szczęściem. Noc frfdr^ 
obecnie Poznań przeżywa nm się ju jf 
ku końctiwL Już świta .. * 


return to prototyp* improved by mail* 
«m meebanism. Th ty arę no i ibę 
smali suicidal boats irv the whole 
meaning of tbę word, They are equip* 
ped with twó tor pet! os which can be 
fsCni out from a disiancc. bowevfcr, 
their construciioit and eruu*ing rangę 
du not glve tbe crew many chances of 
Tettiming lo the sbip bast after com- 
pleting ihc Attack. Bceides they huve 
Bignlficonce only aa # surprise, lit the 
futurę *tages of war they will not be 
sbk to operat* *ucctrs$fu!ty. 

M^dilrrruiirau S*ut 

The Bntisb and fmtian flecie liave 
snriered greal lotAca— the British by 
ccasclessly continuing the błocka de 
while the Itoliam by protecting trans¬ 
port s. Hegardlng the lasse* which 
both fleetń have nustnitied it tan be 
supposed that only light forces as 
cruisera and dcsirDyers were engaged 
in these operatiOnŁ The Itaiian fonses 
werc two eryisers and fnur destroyers 
sunk. 

The Iialian and German rommuni* 
ąuo etaim thai the ISritrsh lossca are 
one croiAćr of the "Leander" typa 
sunk uff Akxarniri,i by a German 
U-taofl! and four other truisers tor* 
pEdocd ofl the Ubyan toast and MaltA 
by torpedo płane*- 

Alhilific 

Widie the German 5tali announucd 
th# riuking of 25,000 tans only in 
canrmuitig the batlk of ihc Atlantic, 
tbe British fleet 5I1II successfutiy op* 
ernfea, couvoying 1ver ships and cap- 
Uititig tbe German pi rat tu, 

The British Admiralty contmdietm 
the German oomiiiuniqtieii cJalming 
thę Banking of an aireraft carrirr by 
a auhmarinf. On the other hand, the 
Admirał ty announćes that one of tbe 
aujciMiary crubers baa baen attioked. 

The ember '‘DorsetsHire" sank in 
the South Adamie a German aux1I- 
iiary cruiaćr of 10,000 tonnage, 

"ScłiATTihorsT’ and “Gneisenau," to- 
getber with the cruiser ''Pt inc Eugen" 
war* hombed in Brest wśth the heavi- 
flt bomba during one of the daily air 
ralda, The above mccii i anod ships 
*crve as good rxample proving Ihat it 
ie dilEcult to dCBtroy bntticfhipa with 
bombę in port where ihe anti-aireraft 
defenses nre will organired, Those 
ships Tetetvcd morę th^n on* hit so 
far, several botnlUi esploding in |he 
nesr yictnity had damaged them. and 
. . . they t-Yidently still threoten ibe 
sbipping in the Atlantic an the R.A.F, 
rcncwcd their ait&cks on thrm. 

Afnong tbe unknown number of 
destroyed German U-bó,‘itł thts weelr, 
one was caplurcd by a Canadian pnitol 
boar and ihę whok crew was imprifr- 
emed in one of the poru, lt ia the 
second unsuccOBrAful attempt nf the 
German U-boais operating a?ong the 
Canadion cocnit, 

The Britlah fleet Ha* loat th* light 
cruiser " L Dunędin M of 4.B50 tona It 
had been torpedoed by o wubrrearirtę 
near ihe eąuator. Part of the crew wa« 
eaved after four dBys. They hclrl on 
the rofts without sny food or fresh 
witec and were auąckęd by sliArki, 
Some of the sailoru bitYć had chunk# 
of flesb tom from their bodiei by 
hungiy sharks. 

Timor Nami Ittriilcnt 

Tbe occupulion of part ni tbe faland 
of Timor which belong* to Portugal 
waa a nccesttliy. oś neutrul Portugal 
ts too weak to opponc ł.h* aei^iiłg of 
ihe islam! by Ja pan. The projtimtiy of 
the la land to AUStrnli# and ins talia* 
tioit there of an airdrome by Japuoese 
communicatiirtr lines was a dircet 
threńt to Australia. Thcre is hop* ihat 
the Portugues* Goyernment will 
understand the necesaity of temporary 
ccc u pa t ton of the i stand and will not. 
comply to the pre-tnture of the aku 
powets which cńdeavQr to create out 
of iIial kmal] inddent a precedence 
and dra w Portugal into the aphere 
of theis influenco. 






















I 











Tlić Secoml ^ronp 


Pora/ 

Otrzymaliśmy radosną wiadomość, 
ię drugi transport lotników, maryna¬ 
rzy i strzelców pancernych, który nie- 
dawna opuścił nar* obóz w Owen 
Sauad znalazł się jus na Wyspach 
Brytyjskich* J«l ta widomy xnmk 
postępu naszych prac* Nasi koledzy 
znajdą atę w obozach Wojaka Polskie¬ 
go na Wyspach Brytyjskich* gdzie 
odbędą przeszkolenie wesp.&l a tymi 
kolegami a Ameryki Póinocnej i Po¬ 
łudniowej, którzy już znajdują się 
tum od kilka ty godni. 

* * * 

Gen, Duch przybył do obozu w 
Owen Sou ud i wziął udział w pożeg¬ 
nalnym o biedzie żołnierskim dla od- 
jeźdiajfcycb, w czasie którego wygło¬ 
si! przemówienie poświęcone ostał nim 
wydarzeń i ant politycznym. W prze¬ 
mówienia swym p. General wyraził 
przekonanie, że mimo pierwszych po* 


dragi 

wodze ń japońskich walka zakończy 
się ostatecznym zwycięstwem demo¬ 
kracji, przyczym zwróci? uwagę, ie 
walka w szeregach Armii PolskŁej jeat 
walka ze wspólnym wrogiem wszyst¬ 
kich krajów miłujących wolność* 

Pa przemówi en i u Pana Generała, 
które cfttu/jaslycznie przyjęte zostało 
przez żołnierzy* przemawiali przed- 
atawiziele Wszystkich rodzajów broni, 
a więc marynarki, lotnictwa i broni 
pancernej, którzy zapewnili, it pilnie 
i starannie spełniać będą swe obowiąz¬ 
ki aż do zwycięskiego końca* zawsze 
pomni, ie noszą rmmdur pińskiego 
żołnierza* 

Przemówienie Generała Dtićhn po- 
pficdjfonr zostało przez Dowódcę 
Obozu ppłk. dypl. Witolda Sujkow¬ 
skiego* 

9 m m 

A oto fotografia grupy lotników, 
którzy elano wili część ostatniego 

transportu: 


Wc have *ccetvcd the joyful news 
that the second transport of tbe a i r* 
men, aallnnt and soldlers from the 
panzer Unit*. w ho rccentfy lef t ottr 
uamp in Owen Sou rui, have landed 
sAfely on the Eritish lal es. This ii 
the best proof that our work te suc- 
cessful. Óur companions in arms are 
a trendy in ihe rampą of the Pa-lish 
Army on the Brtttih lałeś, where to* 
gether with ihoir cąmrades from 
North amd South America, who ar- 
rived there aeveral weeks ago, will 
go through the finał pha&e of troin- 
ing, 

• 4 • 

Generał Duch arrwed in Owen 
Sound csmp to participate In a tarć- 
well dimicr given to the volunt«rs 
l*avmg For DYerseaa, At Ihe dinner 
the General i polce on ihe topie of the 
la test poHtkłl tJevdnpments. empha- 
9iring the point that despite the first 


Japanese &uccess,e& the struggle will 
end with a Finał viętory of demo era- 
des, He also called the aueutian ni 
his soldiers lo ihe fact that the 
struggle in the ranka uf the Polisti 
Army te the strug gir aga i ust the com* 
mon enemy of *11 pe&ce - loving 
nattona. 

The speech was cnthrtsiasfically 
applauded. The repre*ejiljtivea of the 
particular stirvices a* r.avy, alr fotce 
and panzer units spoke briefly, ps om* 
issng td fulftll tlieir duties to thtlt 
ulmosi zhiJitie* ioward the vktoriou* 
end, always bŁaring in mind that they 
aro Foiish soldicrs. 

The Commanding Ofhcer of the 
camp, J.ieul enanl-Culonel Witold 
Sujkowski acted as master oi ccre* 
mon i es, 

* » • 

We release helów a photo reprtn 
senting the group of airmen who lefę 
for Gverseas with the last transport: 



ŻYCZENIA NO W O ROCZNE 

Rtddck ja prażyła |H i<*rr ivrzprrru SsczfófitPfigO 

r pomyślnego \ Oiccgu Rttktt wszystkim mtcym czytelnikom, pny- 
faciołom ąrm otokom i firmom ogłassojącym się ir naąeym piśmie. 
Ohy lv»y ictłjtoy zoife/y te rok ił 1942 męir ńrsane triumfem tcolnoici. 
IjffZtnWIiimird i »achotconicm Itułtkirh prntr. 


NEW YEARS GREETINCS 

T U r h di tor tal Staff of *‘Fighting PołtmtV* ł*xtorui* their 
■mrer* greeting* for u Happy aitd Protftpraa* Vrtc ] wr to sit of 
ifs MitmrrilierMi mlrertining potr&nt and friendr. Wity łiir* fąrtunfw 
of irf xr in the y#*or *i/ 1942 he eulminated teiiłt n triamph far (he 
forem of jrredom, jtitiire and the presermtinn of httman rights. 


piosenka towarzyszy 


Wiersz i 

CZOŁGI JADA— 
WOLNA DROGA! 

(n* mdodię starej ułańskiej piosenki) 

Czołgi jadą—wolna droga/ 

Po, tht. dttl 

M.tmy rozkaz rmiaJdiyć w raga , , . 

Pu. tht, duf 

Ja w pół dragi nie zostanę, 

Chyba kulą w leb dostanę . . . 

Oj. du-d tr. oj du-du-. dat 

Warczy motor, pancerz dzw-ooi : 

Dzyń, dtyń, dzyń! 

Jadę sobie wc sto koni . . . 

Pzyit, dtyń, dzyń! \ 

W pewnej ręce — kierownico. 

Bron ta tttrctsą —ó/y.sfeew/cn . . . 

Oj dryórfzyń, oj dzyń-dzyń. dzyń! 

Po puPętrzti kule dzwonią: 

Dtrfi, dzeń. dzeńt 
Lecz łży matki nie ochronią 
* W noc i w dzień/ 

Za krew brncl^~Niemcom kami 
A więc iłii przód rasem wiara! 

Oj dzeń-dzeó. oj dztń-dreń r dreńt 

Pędzi ctałg ejij/—wroga gniecie . , . 

Tak. tak* takł 

bljrf pancernych —m> u* v wiecie! 

Tak, mk, tak! 

Ja nic spocznę, aż dożyję, 

Ze czołg w Wt.lł r mój obmyję . . . 

Oj tak-tak, oj tak-tak, tak! 

Roman Giicwaki. 


PRZYSIĘGA ŻOŁNIERZA 

To hic Ojcsy ztto, i kroi męki i zmyje 
— no krzyż hngtteiótr. tiUNtngetję kr tri —■ 
klniemy rtoidto i«wp rei>rm> służby nr njr 
(ti [Mt utintek naszych szarych tbtL 

ff tara i trofa cud znsftipić tnnie, 
mtnyeifMttęo prrynieźr musi itrięly tur}. , . 

Tak nam dopomóż ojeó ir naszych Boże —‘ 
tak Ci przysięga. Polsko, żołnierz Twój. 

Tobie Ojczyzno, skroi borze i gromy, 
skroi mnogie próby i tttt&tłdótt ból, 
klniemy piersiom i zasłaniać tcyłomj\ 
kietły zabraknie tr łatloumicach kut. 

Si ech Śmierć ic żołnierskim przejmy się honorze, 
niech Unitom suta/frzy ran of u ttrtyrh zdrój. # . 
fok nnm dopomóż ajrótr naszych Hoże — 
tak Ct przysięga. Polsko, żołnierz Itrój. 

Tobie Ojczyzno, na dolę. niedolę, 
do kr tri rij łoi «»!■/* ostatniego tchu 
ślubu}rm dotrzeć ir żołnierskim mozole, 
chuć hez spoczynki!, bez dachu, he s tri w* 

trzej tfu złote, niegaiiiąr.o zorze, 
tt* się tv tryumfu przyozdobisz strój. . , 

TfiJt nam dopomóż ojrótr naszych Boże —■ 
łąk Ci przysięga, Polsko, żołnierz Ttcój. 

Rajmund Bcrgel 


wojska . . . 

PANCERNA BRON 

Pancerna broń, pancerna Irroń— 
ruchomy mur . stalowy koń. 

Gdaie nie doifkoczy nikt a nikt. 
tam prxedtxe *i> i pikowy s syk, 
tam się przewali krokiem w krok 
żelazny gmach, potężny smok. 

Ha gĄHienic&cb pełznąc, wtór 
podaje crołgam czołgów simir, 
Granatów trzask, wystrzałów błysk, 
hamulców igr ryt, pocisków iSWjrt— 
rJowrogic echo pędzi w dal: 
rycerzy wfra, wkutycii w sra// 

Parter: nych miano—świę ty chrzest— 
odrodzi? w nas się i znów jest. 

Jak o/ce zif parte enem tbrój, 
jak ojce id i w ogniowy bój, 
byś za ich wzorem ujrzeć móglr 
gdzie są pancerni—pierzcha wróg! 

Antoni Bogusławski. 



t 


— 




. 


_ 




















Nr. 1 


(23) 


Samochody pancerne i 
kosy w obronie Gdyni 


CaJoj prawdy o wojnie w Police 
łowiony się nieprędko. 

Niemcy, będący dzisiaj panami na- 
Mego kraju, robią wszystko, aieby tę 
prawdę sfałszować, zatrzeć wtuceJkie 
śtpdy polskiego bohaterstwa i wyka¬ 
zać wobec ś wiał a nieporównana jako¬ 
by bilo ość swoich żołnierzy. Słowem 
od dwóch łat przeszło pracują ucilnic 
nad wytworzeniem legendy o nlezwy- 
cięioności niemieckiego żołnierza. 

I dopiero, kiedy wypędzimy ger¬ 
mańskich najeźdźców r. naszej ziemi, 
kiedy będziemy mogli swobodnie gro¬ 
madzić niej] opalane i n i epo niszczone 
dokumenty wojenne, kiedy będziemy 
mogli swobodnie badać niezantęezo- 
nycli jeszcze przez Niemców naocz¬ 
nych świadków — dopiero wówczas 
twist cały i my wrmi zrozumiemy, iż 
we wrzeżmu 1929 roku naród polski 
dokomtł zadania ponad ar/y Judzkie i, 
ie w wojnie z Niemcami zajął bez¬ 
apelacyjnie czołowe miejsce, 

m * m 

Nieraz tworzyliśmy broń z niczego 
i tą bronią udawaliśmy ciężkie ciosy 
wrogowi. Pisałem już w “Odsieczy"* o 
tym, jak robotnicy stoczni okrętowej 
w Gdyni potrafili ze zwykłego po¬ 
ciągu zrobić na poczekaniu “Smoka"* 
pancernego, który poważne straty za¬ 
da! Niemcom w zajętym juź przez 
nich Wejherowie. 

Obok “Smoka Kaszubskiego" ode¬ 
grały niemałą rolę w obronie Gdyni i 
samochody n panter xojie, skonstruo¬ 
wane przez robotników tejże stoczni, 

Fo zajęciu Wejherowa, Niemcy za¬ 
częli dokonywać coraz częstszych 
wypadów przy pomocy tanków prze- 
ciwko naszym linjom obronnym na 
wybrzeżu morskim I podczas jednego 
z nich dotarli do Kępy Oksywskiej. 

Na całym wybrzeżu polak im nie 
było mi jednego ctołgu. Wówczas z 
Inicjatywy komandora por. Hrynie¬ 
wieckiego wybrano pięć dużych samo¬ 
chodów ciężarowych ł przystąpiono 
do opancerzenia Leli grubemi blacha¬ 
mi, W trakcie pracy nadchodzą wiado* 
mości, ie Niemcy wdarli się już ni 
Kępę Oksywską. Praca nad samocho¬ 
dami nabiera przyspieszonego tempo: 
ria gwałt kompletuję się objadę z po- 
#rćd ochotników marynarzy, których 
zgłosiło się znacznie więcej, niż było 
potrreba. W między czasie batalion 
marynarzy pod dowództwem koman¬ 
dora ppor, inz, Zygmunta lióryda 
wyruŁea na odsiecz. Bubotniey stoczni 
wyłażą ze skóry, praca idzie pioru¬ 
nem i W godzin? później trzy s^mo- 
chody dogtiriajĄ batalion kom. Hory- 
da. ażeby wziąć udział w walce. Na 
każdym x samochodów znajduje się 
działko 37 milimetrowe i jeden ciężki 
karabin maszynowy. 

Pa dopędzoniil batalionu nasze pan 
cerki zjeżdżają z drogi w teren i 
otwierają ogień z karabinów maszyno¬ 
wych. Z chwilą kiedy marynarze to 
ujrzeli, zrywają się ziemi i x okrzy- 
kjfltri "hurra n.T Niemnów'* rzucają się 
do ataku. Ogień zaporowy z karabi¬ 
nów maszynowych niemieckich czyni 
głębokie szczerby w^reregach rrmry- 
Siarskich. Jeden z pierws/ych pada 
zabiły dowódca batalionu komandor 
Hery d. 

Pomimo tego marymirze prą na¬ 
przód. a jeden s wozów pancernych 
Kieruje się w stronę odległych o 200 
metrów zaro&t, gdzie kryją się Niem¬ 
cy. Karabiny m&fiaynowe niemieckie 
zasypują wĆbc bczustaimym gradem 
kul. a jakiż żołnierz niemiecki wypa¬ 
da x zarośli,. podskakuje do wo*u I 
rzucę do środku ręczny granat. 

Zst chwilę następuje silny wybuch, 
wóz stę zatrzymuje I wydaje eię, że 
obsada pancerki została wybita co do 
nngt, Na wszelki wypadek Niemcy ni# 
zaprzestają ostrzeliwania stojącego 
Woeu i dopiero po pawoym; czasie 
zaczynają powoli zbliżać itę do naszej 
pancerki. 

W tern, o dziwo, CKM na wozie za¬ 
czyna grać a Niemcy w popłochu od- 
ntfpują. Okazało się bowiem, ń z m- 
hgi pancerki ocalało dwu W t ludzi: 
bosman mm. T. i szofer. Obydwajv 


zachowując całkowitą przytomność 
umysłu, podpuścił* Niemców blisko 
do samochodu i w odpowiednim mo¬ 
mencie ostrzelali nacierających, zada¬ 
jąc im poważne straty. 

Rozpoczęło się wówczas prawdziwe 
o błotnie wozu, dającego coraz slab- 
aze znaki iycis. Na szczęście, batalion 
marynarzy szedł ciągle naprzód I jed¬ 
nym mocnym uderzeniem wyparł 
Niemców z zaroili, opwohadzojąc j#d» 
nocjftśmi' samochód I jego dwuosobo¬ 
wą załogę. 

Pa zbadaniu wozu okopało aię, że 
miał poważni# uszkodzone koła i dla¬ 
tego nie mógł ruszyć z miejsca, Pod¬ 
oficer T„ dobry technik, żajęltię na¬ 
tychmiast naprawą kół, uzjmkal nową 
załogę I po paru godzinach wyruszy! 
na nowo do boju, siejąc spustoszenie 
w szeregach wroga, JednocreSnie na* 
dtro^ly nowe posiłki i Niemców wy¬ 
rzucono z Kępy Oksywskiej, 

• *' • 

Po zajęciu przez Niemców Wejhe¬ 
rowa i Pucka i znacznego zbliżenia się 
na skutek tego frontu do samej Gdyni, 
wyłoniło się wiród mieszkańców lego 
miasta myśl zorganizowania batalionu 
kosynierów. Ochotników do tego ba¬ 
talionu było dużo, gdyż większość 
rezerwistów nie polała wyjechać do 
swoich oddziałów, znajdujących się 
poza Gdynią. 

Dowództwo obrony wybrzeża nie 
mogło ich powołać do wojska, gdyż 
nie było broni i dlatego organizatorzy, 
nawiązując do tradycji Bar roszą Gło¬ 
wackiego, rdccydowttii mrgaitkowaó 
batalion kosynierów. 

Okazało się jednak, że i o kosy nła 
było łatwo. Z całej okolicy Gdyni 
zdołano zgromadzić około 100 kos. W 
warsztatach gdyńskich przekuto te 
kosy tia storę i obsadzono na odpowie¬ 
dnie drążki. O uformowani u zatem ba¬ 
talionu nie mogło być mowy —- zor¬ 
ganizowano właściwie jedną kam* 
panję kosynierów, nad którą objął 
dowództwo znany działacz robotni czy 
Rusinek. 

Kosynierzy walczyli z niezwykłym 
zapałem i odwagą. Bez mundurów a 
uzbrojeni jedynie w kosy j ręczne gra¬ 
naty, rzucali itę na gniazda niemiec¬ 
kich karabinów maszyn owych i wyci¬ 
nali w pień żołnierzy nieprzyjaciel* 
skieh. ponosić nieraz dnie itraiy. 

Brawura kosynierów była znana do¬ 
brze w całej Gdyni. Niemcy buli się 
ich straszliwie, a po zajęciu Gdyni 
zamieścili w gdańskich dziennikach 
wereg zdjęć fotograficznych naszych 
kosynierów z napisem: " Pohcy roz¬ 
bójnicy”. (!) 

W ogół# we wszystkich wypadkach, 
kiedy dochodziło do bezpośredniego 
zetknięcia się z polskim żołnierzem, 
do walki wręcz, Niemcy nigdzie nie 
dotrzymywali piacit i wazędrie cofali 
się. Szczególnie *ii obawiali się ma¬ 
rynarzy r batalionów morskich, któ¬ 
rych nazywali citamymi djabłami 
fSłiwarze Tcufaln) i przed którymi 
tawsze uciekali w wielkim popłochu. 

O zwycięstwach niemieckieb w Pol¬ 
ice nir decydowały wcale bitność i 
odwaga żołnierza niemiecki ego. lecz 
zznłóna przewago w uzbrojeniu i pod * 
wófnn przewaga w Herbie żołnierza. 

Tam, gdzie żołnierz polski czy mu* 
ryę&rz miał do czynienia z żołnierzem 
niemieckim, a nie maszyną — zawsze 
zwycięża}. 

Ostateczne zwycięstwo też będzie 
należeć do polskiego żołnierza, gdyż 
obecnie armacie niemieckiej, tankowi 
niemiecki emu i okrętowi niecni cekin* 
mu wojskn polskie może praedwsta- 
wić wszędzie armatę polaka. tank 
potaki i okręt polski. 

Wprawdzie armaty te, czołgi 1 okrę¬ 
ty są pochodzenia angielskiego lub 
amerykańskiego, ale obsługi wam? 
przez polskiego żołnierza f marynarza 
po polsku będ| niszczyły wroga bez 
ustanku, bez wy ic Sinienia ai do Zwy¬ 
cięskiego końca, kiedy zo*tanie odhu- 
dt. w.inn Nowa Polska, wielka w swojej 
chwale i sprawiedliwa dla wszystkich, 

Michał Pankiewicz. 


Armored Trucks and Scylhes 
In the Defence of Gdvnia 


The w hole truth about the war tn 
Polatid will be azcertained tater. 

The Germans, who are the iords of 
aur country today, are dning eyery- 
thing to falsify the truth, to erasę alt 
iraccs of Poiish herotsm and to demoti- 
strate to rlic w hole warld tht inemn- 
parabłe, in their cstimiition, valor of 
their sołdierjt, In other words, they 
worked fervently for morę than two 
ycłrs to crcate a legend about the in* 
s-mdbiiiiy of the German soldict. 

And whm we have driven the Ger¬ 
man uivadera out of our country, wlien 
we wtU be obie to gnther the unbumrd 
and undfritroyed war documehts, when 
we will be abłe to c.tarninę the cyc- 
witnftsscs who havc endured the Ger¬ 
man łomu es. then th# whole world 
and we will unitcraand that in Septrm^ 
ber, 1939, tht Poiish nation performed 
a deed of supei-human niagnitude and 
that )t took unąuestlmrnbly the leuLfitig 
rak in the war agamst Germany. 

• i • 

At Uni« we have madę arrm fi om 
notbing and wiih tbrse arms we have 
deah beavy blows to the enemy. I al- 
ready menlioned in “Fighting Poland M 
alMjut the ittgeninty of the workmen 
in shipyardiL of Gdynia, who were ihk 
tn a fthort tim< to tronafonn an ordi- 
uary train to an armored "Dragon" 
whłch caujcd ąeyere łossen lo the Ger- 
mnns m occupied Wejcherowo, 

Bcaides “The Baltic Dragon," no 
leaser part in the defen^e of Gdynia 
was played by the ormored trucks 
whłch Wtrc aUo constntcled by tbesc 
same woikmeir, 

A ller the oćcupalion of Wejęhcrowo 
tbe Germans began to make ropeated 
Łhrusts with the oid oi tanka against 
our defenae Imes ou the sea coOat, al* 
most reaching Oksywie timing one of 
the attacks. 

Not a single tank w ł aa to be found 
on the Poiish caast Then, thrmigh the 
initiative of Lłetttctiant * Comintuider 
Hryniewiecki, five big trucks were 
sełected and couered with thirk jhcet 
metal, In the courae of ihle wurk news 
cenie thnt the Germanii had eneroached 
on the Oksywie Kępa. The wqrk on 
the trucks i& haEtencd: a crew is formed 
irmmcdiatdy Irom the vohmt«r saitors, 
who conw in greater numbers ^thait 
nceded. In thę meantune, a haitoiion 
of sailore. with Licutenam-Commander 
Zygmunt Noryd goes lo the re!icue T 
The worlrmcn are cKcełling theniflełees, 
meking próg retu with flghrning apeed, 
and wilhin on hruir tlitec armored 
trudem jom the hitttahon of Commamicr 
Horyd to pani cipa te in i hę baiii le. Each 
Iriick is equlpp«d with a 17-mm. gun 
and one heavy zmsdune-gun. 

Aftcr joining the hatiahon the at- 
ftiored trucks Ieave the road and. emer- 
ing the Galds, open ftre irnntctliatdy. 
The saiłórE, ueemp that, jump up and, 
shoutmrj "Forward on the Genomkis" 
begin the attack. The bąrrage of the 
German machin uns mokce deep gaps 
in the ranks of *}ic tailors, The com- 
mander of fhe hattalion. Licutenant 
Horyd la the Br^t one tn lotL 

Des pite that, the sailora fidvatice. 
One of the armored trucks procecds 
towards the huifhsG whhin a dis umrę 
of 200 n)cierp, włięro the Genmaits are 
hi di trg- The German miiclune-guti-S 
cov’er the armored trucks with a steady 
stream of ćhcłłs. and one of the Ger¬ 
man i-oldiers, koving tli# bttsbet^ Hirows 
a hand-grenade into the fot er i o* of thfe 
mick. 

In a manieni ihctc h a iond racplo- 
sion, the truck is atopped, and kt ticemi 


that the en t ire crew has becn kiłlctf. 
Tlić Gęrmana continuc to fłre and then 
aftcr a wbik are cnutlously approacH* 
ing the armored Iruck, 

To their hewildcrtncnt, rhe machinę* 
gun on fhe truck opens fire and the 
Germanii ictreal tn confu^ion. It was 
rerciiled thot two men from tht* crew, 
Boatswain Matc T. and the driYćr, wer# 
sav#d. Both, retatning their calmneas* 
ahowed the Gcnuan>> to come very 
aoar the truck and opened fi te at ihe 
proper moment, caustng hcovy losses in 
the German tartks. 

Thcn began th# si*ge of th« truck, 
whese acfivity was rapidly diminUhiug. 
Fortunately, the advandng bat ta 11 on in 
one strong thrust drove tht- German* 
out of thsr buahes, tcs<umg ihe truck 
and fu erew. 

The itispccdcm of tbe truck fCYtrałed 
5 evete tbimage to the Wheel* which leit 
the truck immobiłe, Noncomuiiesioned 
Offkcr T , a good leclinician. repaired 
iii# wheds immcdiatcly, obtained a 
fresn trew, and in a fcw łmuns went 
agażo into aetien, ittfKetlaf hęavy dam- 
-igea to the enemy maks, At Łhe same 
time iicw reinlorcctnenn arn vcd and 
the Geirnans were thrown out frotn 
Okay wie Kępa. 

• * • 

Aftcr the ncaipauon of Wjcherowo 
and Puck by the Germans and the ap- 
proach of the front to Gdynia, »n idea 
arose atnong the ińhabitants of ihe city^ 
to form a bnitalion of ącyiha fightera, 
Thcre werc many vołiuttecr* far thł* 
haitalion because a larg# tiumbcr of the* 
rescxviEts were not ablc to join thrir 
unito, which were beyond Gdynia. , 

The command of the *ea coast de* 
fensę was not abłt to calj them into 
»ervice for Jack of anna, and thai hi 
why ihe organizers, fottowfng tfse tra- 
dinoa of Batttjsz Głowacki, dccitled to 
form a bąitślicm of acythe fightem. 

It was revea1ed tliat cvcn the ncythes 
were bard to prućitre, Ftom t Jie en tire 
city of Gdynia ordy 1{K) scythes wer* 
gathered. Thete were slraightened out 
and attacbcd to long pole*. Ił was dif- 
ficuk to form an en tire baitahon and 
tn Sit cad only one company of scyth# 
lighters was form ad on der tlić cam- 
ttuutd, tif a well-knowTL Id bor leader, 
Rusinek 

The scythe flghtera fought with tut- 
usual enthiisiąsm and bravirry, Wfthout 
tinifoTmś and nrmed only whh scytbes 
and hand-g«nade« T they would atrack 
the nests of Giirman muchine-guns and 
masiwicre ihe enemy soidiers, suffering 
at limes heavy Imbcs amotig their own 

Tli# courage of the scythe fightera 
ftooti became lenowned in Gdynia. The 
German* fcored thetn terrihlv, and 
afler ihe occitpadon of Gdynia they 
prioted in ihe Dnndg newspapers a 
senes of picturta of the tcyttic %htera 
with the c.aptton “Poliah biuuHts," 

Generaily in all comban; wfoere ihr 
Poiish ftoldlcr met the Geimanii face 
to face, the Istter nevcr wouhi hołd hi* 
plac# but wouid tetrtrat. They were 
partitularly afraid of the aaiJors from 
the naval bimsilionfi. whorn they ca Uzd 
the ,J bhick drvils" and befarc whom 
tfiey alwaya retreatęd in pumę. 

Jt was not ihe courage and htav*ry 
"of the German soldler thai decidcd 
their sdetory In PoJand, but the huge 
supenority in arnvs and men 

The Pohsh aoldiet or sailor wa* ał- 
ways viciorious in dealing wiih the 
German solditr and not the machinę. 

The finał eictory will also reat with 
the Pol tak aoldier, sine# at present 
againtt ihe German gun, lank and fthip 
atattds the Poiish Artny with a Foliał] 
guń, Poiish lank and PotHh ship. 

AJthough thcfie^guns. tanks and ships 
arc KugUsh of Amedcan-huill, mcinned 
hy the Poiish soldier and saiłur they 
will bc deKtroybg ihe enemy Łcnne- 
łćssly, inceasantly umil tłie finał vii> 
tory. when thr ntrw Foland w*iłl be 
rębni it. grem in hor giury and with 
jufiticc to «1L 












7 




No. 1 (23) 



MIĘDZY KORDONAMI 


(Wspomnienie) 


Umilkły echa dział, umilkł złowro¬ 
gi warkot samolotów. Ludzie snują 
się jak cienie po ulicach. Tu i ówdzie 
zbiera się garstka przed obwieszcze¬ 
niem. Słychać łkanie. W ciągu trzech 
dni Warszawa ma być uporządkowana 
i gotowa na przyjęcie nowych panów. 

Ludzie pracują gorączkowo, Zaciś¬ 
nięte wargi, oczy płonące nienawiścią. 
Pierwsze oddziały niemieckie wkra¬ 
dają do Warszawy. 

Beznadziejnie płynie powoli dzień 
za dniem. Czas jest głuchy na tragedie 
i nieszczęścia ludzkie. 

Nadchodzi grudzień. Nowa trage¬ 
dia. nowe nieszczęścia. Zima jest nie¬ 
ubłagana. chłód zagląda do wszyst¬ 
kich mieszkań. 

Tak zwykle snuję się samotnie po 
ulicach. Natura ciągnie wilka do lasu. 
Idę więc w stronę mego dawnego do¬ 
mu na Saskiej Kępie, aby popatrzeć 
cboc z daleka na miejsce, gdzie upły¬ 
nęły moje najszczęśliwsze dni. Dom 
atol, ale jakie inny! Dziwnie zimny i 
opuszczony. Czym prędzej uciekam, 
wracam do miasta. 

Po ulicach gonią mnie wspomnienia. 
Szalony niepokój. Czwarty miesiąc 
nic mam żadnej wiadomości od męża. 
Chcę wierzyć, że żyje. 

* • • 

Pewnego dnia — gwałtowny dzwo¬ 
nek do drzwi. Biegnę przerażona i 
otwieram. Przede mną stoi włóczęga. 
Przypatruje mi alę uważnie. 

— Czy tu mieszka pani . .. 

— Tak. to ja jestem. 

Nie wierzy. Pyta jeszcze raz, czy 
aby papewno to ja. Zaczynam się nie- 
cierpliwicwić. Nachyla się do mnie i 
mówi szeptem: 

— Ja t tamtej strony. x Litwy. 
Mam list od męża. Powoli zaczyna 
szukać w kieszeniach. 

— Panie, prędzej, bo to pierwsza 
wiadomość! 

Wyciąga wąziutki paaccaek papie¬ 
ru, zwinięty w harmonijkę. Znajome 
pismo. "Żyję ł czekam na ciebie. Jeśli 
masz w sobie dość odwagi — to 
przyjdź. Droga ciężka. Oddawcy tego 
listu możesz zaufać. On clę poprowa¬ 
dzi." 

W głowie mi się kręci. Chwila wa¬ 
hania — i silne postanowienie: idę 
do Wilna. Następują pożegnalne wi¬ 
zyty u przyjaciół. Uściski, życzenia, 
Izy. Stereotypowe: "no. przecież nie¬ 
długo wrócicie razem!**. Nikt w to nie 
wierzy, nikt nie ma odwagi powie¬ 
dzieć tego głośno. 

Następuje dzień odjazdu. Pożegna¬ 
nie z matką i siostrą. Ostatnie poca¬ 
łunki i przestrogi. 

Idę na dworzec. Nikt mnie nie od¬ 
prowadza, nikt mnie tu nie żegna. 
Wsiadam do pociągu — wagon jest 
ciemny t nleopalony. Zwijam się w 
kłębek i pogrążam w myślach. Po¬ 
ciąg rusza. 

W pewnej chwili budzi mnie z za¬ 
dumy nieludzki krzyk. To w sąsied 
nim przedziale Niemcy kogoś katują 
i chcą go wyrzucić z pociągu. 

Nareszcie Siedlce — pierwszy etap 
mojej podróży. Ciemny, nieoświetlo¬ 
ny dworzec, Niemcy wszystkich za¬ 
trzymują. Nam udaje się jąkoś prze¬ 
mknąć bokiem. Docieramy do jakieś 
chaty. Krótki odpoczynek — a o trze¬ 
ciej w nocy dalej, na granicę, w kie¬ 
runku Bugu. 

Ciemna, zimna noc. Cicho. Wymy¬ 
kamy się "gęsiego** z chaty. Każdy 
' trwożliwie roxgląda się dookoła. W 
najwyższym napięciu nerwowym i- 
dztemy przed siebie. Kilkunastokilo¬ 
metrowy mara* trwa do świtu. Robi 
się szaro, nadchodzi dzień. Zbliżamy 
się do Bugu, do małoj wioseczki ry¬ 
backiej. 

Wtem — zdała — nienawistne zie¬ 
lone mundury. Padamy na ziemię. Za- 
póżtio. Zbliżają się do nas. Biorą nas 
do jakiejś chaty i tu zaczyna się "re¬ 
wizja**. Co lepsze — staje się natu¬ 
ralnie własnością Niemców, a że 
wszystko się im podoba —plecak mój 
pozostaje nieomal pusty. Z przestra¬ 
chem patrzę na futro. 

Następnie biorą mnie sarną do dru¬ 
giej isby. Tu następuje rewizja "oso¬ 


bista". Niemcy nic jui nie znajdują 
do zrabowania, ale natomiast muszę 
przed nimi defilować naga 

Wreszcie koniec. Otrzymujemy ła¬ 
skawe zezwolenie przekroczenia Bu¬ 
gu. który jeszcze niezupełnie zamarzł. 
Zbliża się noc. Odprowadzają nas na¬ 
wet nad brzeg rzeki. 

Gdy stawiamy pierwsze kroki — 
Niemcy kierują karabiny w naszą 
stroóę z pogróżką, że nie tylko nie 
wolno się teraz cofnąć — ale nawet 
obejrzeć w tył. Idziemy. Lód trzesz¬ 
czy pod nogami, nikt jednak na to nie 
zważa. Przewracam się i to fatalnie, na 



plecy. Pomagają mi wstać, nieomal 
nie mogę iść dalej. Kolosalny wysi¬ 
łek . . . idę. 

Docieramy do brzegu po stronie 
“sowieckiej”. Siadamy, by odpocząć. 
Z oddali słychać suche wystrzały ka¬ 
rabinowe. Od czasu do czasu widać 
rakiety. Musimy dotrzeć do jakiejś 
chaty, aby zorientować się co dalej. I 
znowu marsz. Każdy chrzęst gałązki 
przejmuje nas zgrozą. Wreszcie upra¬ 
gniona chata. Poczciwi jacyś ludzie 
chowają nas na strychu- Obawiają mię 
t. zw. "milicji”. Radzą do Czyzewa 
iść pieszo, gdyż przed Czyżewem za¬ 


wracają — a stamtąd możno jechać 
bezpiecznie pociągiem. Krótki odpo¬ 
czynek — i znowu długi, długi marsz. 
Byle tylko dalej, byłe prędzej. 

Czyżew. Znowu dworzec i milicja 
w czerwonych opaskach. Wynędznia¬ 
ły. szary tłum. Czekamy na pociąg do 
Białegostoku. Niewiadomo kiedy 
przyjdzie i czy wogóle przyjdzie. Po 
długim oczekiwaniu świst lokomoty¬ 
wy. Jest. W tym momencie ktoś pod¬ 
biega do nas. 

— Wy z granicy? Uważajcie, nic 
wsiadajcie do pociągu, gdyż zdarzył 
się wczoraj wypadek, że cały pociąg 
zawrócono. 

Słuchamy rady, zostajemy w Cry- 
zewie. Następnie wynajmujemy łur- 
manki i odjeżdżamy nocą. Na niebie 
miliony gwiazd. Patrzę na "Wielką 
Niedźwiedzicę" i przypominają mi się 
książki Sergiusza Piaseckiego. 

Nareszcie Białystok. Kompletne 
rozprężenie nerwowe, a to przecież 
dopiero jedna granica. 

Dzień Bożego Narodzenia coraz 
bliższy, za wszelką cenę chcę być na 
wigilii z mętem. Zbieram więc resztki 
sil i szybko decyduję aię na dalszą 
drogę. Nazajutrz snowu mamy wyru¬ 
szyć. Są trudności z kupieniem bile¬ 
tów kolejowych. Wreszcie wszystko 
gotowe — jedzieroy dalej. 

Po formalnie stoczonej bitwie na 
dworcu białostockim zajmujemy miej¬ 
sca w polskim pullmanowskim wago¬ 
nik Jakże ten wagon zmieniony t Bru¬ 
dny. odrapany, z powybijanymi szyba¬ 
mi. Po przesiadce w Grodnie—zbliża¬ 
my się do granicznej stacji. Marcin- 
kańce. To ostatnia stacja po stronie 
"sowieckiej”. 

Przewodnik daje nam wskazówki. 
Dworzec jest niebezpieczny, tam bol¬ 
szewicy zatrzymują. Tłumaczy nam, 
że na drugim torzc stoi pociąg towa¬ 
rowy. Należy więc wysiąść po prze¬ 
ciwnej stronie dworca i przejść pod 
wagonami pociągu towarowego. 

Przyjeżdżamy. Jest tak, jak powie¬ 
dział przewodnik. To napełnia mnie 
nową otuchą i odwagą. A więc jednak 
naprawdę orientuje się w terenie 
Idziemy inow^ w ciemną noc. Z tyłu 
nagle reflektor. Padamy na siemię i 
lok leżemy bez ruchu około godziny. 
Wreszcie spokój. Idziemy. 

Otacza nas ciemny fos. Niestety, 
błądzimy. Czas ucieka i kończy się 
zbawienna noc. Wstaje piękny, ało- 


Z tego kontynentu... 


Anegdoty 

NAS Z KLIENT—NASZ PAN 

W M World-Herald " (Omaha) pe¬ 
wien zakład pogrzebowy, przesadza¬ 
jąc niewątpliwie w skromności, umieś¬ 
cił następujące ogłoszenie: "Źle robi. 
kto sam siebie chwali. Niech ci powie 
o nas ten, który był naszym klientem.* 4 
e • • 

W ITALII 

Dwuch kupców włoskich spotyka 
się na ulicy w Mediolanie. 

"Jak idą interesy?”—pyta jeden. 

"Dużo łepiej”—odpowiada drugi. 

"Dużo lepiej?"—wykrzykuje pierw¬ 
szy. 

"Tak, dużo lepiej niż będą iść w 
przyszłym roku” 

a • • 

RÓŻNE WYPADKI 

Agent ubezpieczeniowy dotarł na 
głęboką prowincję i wypisuje polisę 
dla młodego człowieka, którego jedy¬ 
nym zawodem w życiu było wypalanie 
piętn na skórach bydła domowego. 

"Miał pan nieszczęśliwe wypadki 
zagrażające życiu albo zdrowiu?" 

"Nieszczęśliwe wypadki? Nic." — 
odpowiedział młody człowiek i dodał 
zaraz: "Ale raz młody byczek kopnął 
mnie pod żebra, a raz ukąsiła mnie 
jadowita żmija już kitka lat temu." 

"Tego nic nazywa pan nieszczęśli¬ 
wymi wy pad kanni" 


"O nie. One zrobiły to naumyślnie.” 
—odpowiedział specjalista od wypa¬ 
lania piętn. 

• es 

PAPUGA 

John Smith marzył całe życie o pa¬ 
pudze, która by umiała mówić. Ale 
jakoś nigdy tak się nie złożyło, żeby 
poszedł i kupił nobic przedmiot swo¬ 
ich marzeń. Aż rax przechodząc ulicą 
zobaczył ogłoszenie o licytacji w cza¬ 
sie której sprzedana miała być rów¬ 
nież pewna papuga "cacadu". John 
Smith postanowił skorzystać z okazji 
I wszedł na salę licytacyjną. Kiedy 
przyszła kolej na papugę zaczął licy¬ 
tować. Od początku zaofiarował dość 
wysoką sumę. ale na sali był ktoś. kto 
go ciągle przelicytowywal. John 
Smith stojąc w końcu aali nie mógł 
zobaczyć swego przeciwnika, którego 
glos odzywał się z frontu Rozwście¬ 
czony upartym podnoszeniem ceny 
przeć tamtego, dawał coraz więcej i 
wreszcie kupił papugę za jakąś nieby¬ 
wałą sumę pieniędzy. Uszczęśliwiony 
nabytkiem wyszedł na ulicę i tu do¬ 
piero przypomniał sobie, że nie wic 
ery papuga umie mówić. Więc wbie¬ 
ga spowrotem na salę i pyta licytanta: 

"Pan daruje, że przeszkadzam, ale 
czy ta papuga umie mówić?" 

"A któż cię. głupcze, przez pół go¬ 
dziny jirzdlcytowywer* — wykrzyk¬ 
nęła na to papuga. 


neczny dtień wigilijny. Nic tracę 
jeszcze nadxicji. ze wigilię spędzę w 
Wilnie i to dodaje mi sił. Sytuacja 
staje się jednak coraz groźniejsza. 

W hiały dzień krążymy na pasie po¬ 
granicznym jui około 8 godzin. Na 
śniegu zostają zdradzieckie ślady. 
Mróz jest coraz ostrzejszy. Wcho¬ 
dzimy w jakiś miody zagajnik. Wy¬ 
gląda juk a bajki. Drzewka pokryta 
szronem i śniegiem lśnią w słońcu ty¬ 
siącem blasków. Tu postanowiliśmy 
trochę odetchnąć. 

/rdcjrmiję plecak i rzucam się na 
śnieg. Słońce grzeje. Tracę świado¬ 
mość tego, gdzie jestem — jest tale 
cudownie, tak pięknie. W pewnym 
momencie podnoszę oczy i nagle — 
widzę w pobliżu wilka. Chcę krzyk¬ 
nąć, głos rami era mi w krtani. W tcl 
chwili wylania się zza drzew jakaś 
postać. Te strażnik sowiecki. Trzeba 
. .-e wygląda tri, jak z bajki. 
Wysoki, smukły chłopiec, ubrany w 
biały kożuch, z pięknym p&em, wil¬ 
kiem, przy nodze. Piękny chłopiec 
klnie niecenzuralnie. 

— Aruije imicjetie ? (macic broń?) 

Sraiatk oddaje kitka wystrzałów do 
góry. Przybiega jmc*« kilku żołnie¬ 
rzy. prowadzą nas do sztabu. Okazuje 
się. że "komandir" jest nieobecny* 
Trzymają nas na podwórzu. 

Po pewnym czasie zjawia się "ko¬ 
mandir”. Widocznie jest jednak bar¬ 
dzo zajęty, gdyż ledwie spojrzał na 
nas mówiąc, że porozmawia z nami 
później, potem — wydaje polecenie 
odprowadzenia nas do aresztu. Wpro- 
wadroją nas do szopy. Siedzi już tam 
kilka osób. To chłopi okoliczni, któ¬ 
rzy chcieli iść na litewską stronę po 
sól i cukier na święta. Wszyscy sie¬ 
dzą na ziemi, gdyż w izbie, poza pie¬ 
cykiem, który się zresztą nie pali — 
nic niema. 

Wybieram sobie jakiś kąt, naprze¬ 
ciw okna i przykucnąwszy na ziemi 
otulam aię szczelniej futrem. Jakoś 
jeszcze nie mogę zrozumieć, żc diii 
nie będę w Wilnie, że wieczór dzisiej¬ 
szy spędzę zdała od moich najbliż¬ 
szych, zupełnie sama. Czuję, jak oczy 
mnie palą, jestem jednak zbyt otępia¬ 
ła, zęby nawet zapłakać. Wpatrzuna 
przed ciebie nikogo nie widzę. Myślą 
jestem gdzieś daleko, daleko, o cały 
rok wstecz. 

Zbliża się koniec dnia. Coraz sra¬ 
nej, coraz ciemniej. Zaczynom bez* 
wicdnte nucić " Lulajże Jezuniu **. Me¬ 
lodię podchwytują chłopi i izba roz¬ 
brzmiewa śpiewem. Wszyscy klękają 
i zaczynają gorąco się modlić. Przy¬ 
pominam sobie, że synek mego męża 
dal mi dla niego opłatek. Odłamuję 
więc połowę i dzielę się ze wszystki¬ 
mi. Wszyscy coraz bardziej wzrusze¬ 
ni — chłopi nie wstydzą się lez. ocie¬ 
rają je rękawami brudnych kożuchów. 
Jak jednak wiele mnie w tej chwili z 
nimi łączy. 1 znowu śoiewamy. 

Cichy skrzyp drzwi — ukazuje się 
strażnik z karahinem na ramienia, Ko¬ 
lęda zamiera na ustach. Przerażeni pa¬ 
trzymy w żołnierza, pewni, że jeszczę 
bardziej pogrążyliśmy naszą sprawę. 
Strażnik rozgląda się po ciemnej izbie. 

— Śpiewajcie dalej, powiada, ja 
wam zaraz przyniosę trochę herbaty 
i chrustu, bo zimno lu u was. Wy¬ 
chodzi, nastrój jednak prysł. 

Próbujemy znowu podchwycie me¬ 
lodię, ale nikt już nic chce śpiewać. 
Po chwili otwierają się drzwi i dwuch 
żołnierzy wnosi chróst i "kipiatuk** 
(wrzątek). Rozpalają nam ogień. Izba 
napełnia się dymem. 

Skupiamy się wszyscy bliżej pieca, 
ażeby rozgrzać choć trochę skostniał* 
ręce i nogi. Zbawienne ciepło i zmę¬ 
czenie robi swoje. Zasypiam. 

Z głębokiego jui snu wyrywa mnie 
głos strażnika: 

— Graz denka, tawatiszcz kanianJir 
choczet z wami pagawarit. stupajtirf 
(Obywatelko, komendant chcą r wami 
mówić, idźcie!) 

Zrywam się z ziemi. Nie mogę sobie 
uświadomić w pUrwscej chwili gdzio 
jestem. Pytam o godzinę. 

Okazuje się. ze jest to juz pierwszy 
dzień Bożego Narodtrnia. 

Felicja W. Pobóg. 


























a 


Nr. 1 (23) 


Between 


tlie Borders 


iii Occupied Polami 


Th* fćhoM of estmona and rn*r of 
piane# had died* Pt ople walk on ihe 
pticets like stadowe, Herc and thece a 
groyp gattart bcfoie a noriee on tbe 
walL Scmeotie crie*. Warsa w ba* to 
be cleoaed and mity for het new ni kr*. 

Tbe pcople Work fev*riahly. Thcir 
lip# arc tightły do*e<! and cyca bum 
with haircd. The fi rat de łachman ta of 
tbe German ooldicrs *re en te ring War* 

UW, 

lfopeleaely the dL*y* go by, Time ia 
ttot touchrd by hunum tragedie* and 
mlagivbi£«. 

Ucceitibef i* eoming. New tragedie*, 
ńew horror* The wintcr la tcv*rcly 
cold, and entefi *11 tbe borne*. 

Aa umai J mam tbe Street# et one- 
Naturę cali# thr woli to the foreat, So 
naturally, I tum to my formęr Home on 
8aaka Kcpa. juat to take a look at tbe 
place, wber< l apent my ta gi pirat d*yi. 
Tbe hmiae i# thert, but hov# ddferent 
lt Ul Sirangęly cold and omyty. I tum 
tack ąurckly towards ihe lown 

Re min i sce neta folk w mc, I am 
wotried. Thert tre no iuwt from my 
liuihaod for tour momh#. I want to 
be tiewe tbat be ii alt a a. 

# • • 

One day* there {a Loudl beli at the 
door, Fpghftiiad, I run to tbe door 
ind o pen il. Thefe U a bcggai, look' 
\nt at me carefully, 
fc Dor* Mrs, —_ tjv* befe? 

| Yn, tbat'* me. 

He doceni beliewe me. Hc atkt once 
biorę if it ia really 1, I am becorning 
Im pat i eiit, Theit be comes doier and 
whispers: 

Tm front ihr othar lide, from Li t hu- 
»ni# I h*vt a letter from your hus* 
band. Slowly hc ttarta to fecidi hi* 
pockata. 

"Htasa, burry, (łtli it the firit news/* 
{ implorc him, 

He tik es out a narrow pitce nf paper 
foldcd like an accordioit, 

I r cc ognite tbe writiag. *Tm *bve 
and wriring for you. If you h#vc 
etWKfb courage—ihen eonie, Tiic trip 
fi bard. You cart trust the bearer of 
thu Inter. He will bring you H*fe M 

My bead «wirU- A momtm of heiF 
tarion—and a dretuotu I am gelng to 
,Vilna. 1 aay forewell to *11 my friettda. 
Beat wUhea. teara, and ike stereotyj* 
aayiftg: "Yaull bc back togetherT No 
one belicvea thai, but no one haa the 
eourage to wy it out loud. 

Thcn unita ihe d»y of departure. 1 


bid good hyc (O my mother and sUter, 
The la#t kines and the ta*t waminga, 

I go lo ihe atation. Nobody ser i m€ 
to the traii). no body saya goód bye. 1 
board the train. Tbe coacb i* dark and 
co id. 1 curl up and begtn to think, The 
train utarta. 

Suddcniy I am itarikd by a horribU 
oqr* It'# In the other coach. The Get* 
man# arr hitting *omronr and trying 
to throw him of< tbe tram, 

Fittally we come to Sic dli cc the 
first atop of my trip, The ttation waa 
dark Germanii stop eeerybody. Somc- 
how wo pan* them. We come to a Utlle 
Houae. A ahart rcmt, and at thr cc 
0 'cloęk in the moming we were to pro- 
cced towar da the horder in the direetton 
of the Bug nver. 

The tdght was piteh black and cold, 
AU wa« ąuiet. In a atnyle filc w* laft 
the houac, Everyone looking coiutiout- 
ly arourid. We inove forward, our 
nenrea on edge, The marclt of a lew 
melen la*tcd till daybreak U begina 
to get Ughter, the day commg, we are 
rrifinc ihe Bug rUer* where Ue* a 
imali Fiabtitg viltagc. 

Suddenly wę sec oi u dłutancc tbe 
hated green uniform*. We fatl down, 
but U'* too Ute. Thcy comc tiear u* 
and takmg ua to same house hegin the 
"teapcctiou 4 *. Evetytblrn: ihat hk% any 
value U taken by the Gcrtttane, and 
they #orm lo like evetythłng, łhcrefyrc 
my knapsack becomes empty, Wish 
iwt I wjitch my fur coat, 

Thcn 1 *tn taken into unolbcr room 
lor “petitmar inipcetion, Thcy don't 
find anything clse, but 1 b 4 ve to paradę 
bdforc them naked. 

Fmally thats ovcr. We get a land 
perm ia sień to eros* thr Bug riwer, 
whieb has not yet froam, Night la 
coming. They cveu take ni te ihe shore 
of the river. 

When we start to mov« ahead. the 
German* point thetr glina at ui witb a 
waming tbat we cannot turn hack or 
evcn look back. We procecd, The Ice 
ta ctacking under out fe«t, bot nobody 
paya any fittention to that l fali down 
on my batik My frienda help me up but 
li'* #o bard to walk, With # gtcat elfort 
1 go ahead. 

We rcach the thores on the Rus#ian 
mltt of lit* river. W* sit down lo take 
% reat. We hitar abota Irom tbe di*- 
tanee From time te iime we eon sce 
rockcU fiaih on the *ky. We h#ve to 
rcach aome houac and dacidc what to 
do neatt. We »Un again. Evcry noisc 
frighten* u* to death. FiitaUy we feacb 
a sm^H botiae. Somc good proplc givc 
lus aheltcr m tbe a tik. Tbey^ę slraid 
of the miUtio. Thcy adyfae u* to wjtlk 
lo Caytewo. hecausc wc"ll hc tirraed 
hack. j ust out .j i dc of the town, but if 
we get there, we can lakę a train. A 
bncł ret! and again a long. long walk. 
Only (o get fariher and ąukkcr away. 

Ctytew. Again we mit at the atatton 


and there's the milltia with red bandą, 
Tbe erowd is t)oot and tsd We wnit 
for the tmin fot Białystok, Nobody 
knows when it will eomr and H il will 
eonie After a long watting wc hł*r 
the whisile of tha train. SuddenJy 
m orne one mm* lula u». 
on the snów', Tbe #un ts warm, I for* 
get where I am. it'* #o beatitiful herc. 
At onmc moment I rai»o my e«ą, and 
I **e a woU. I want to ety* W my 

You're from the bofder? Bf coidfuL 
don ł t board the train* beęause ye*tcr- 
d#y tbe whotc train w## lutned tutek* 

We hecd the advice and *t*y in 
Caryce w. Then We take horiej* and 
buggic* and lcavc at nighi. The kky 
n brllliant witb itat*. 1 look upon tbe 
"Grot Bear” and reCJtll ihe book# of 
Sargiini Piasecki- 

Finalty we rcach Białystok We feel 
much bćtter, although it’* only one 
hord er* 

Tlw day of Cbriatmss i* coming 
closcf* I want to »pend C hrist ma s Eve 
with my husband, at all cdit. I coUfct 
my atrengib and make a detision to go 
abead, We afc to start again tomorrow, 
Wc have difficultics in obtmining train 
tkkci*. Fmally evcrything i* ready, 
and we go nn willi litr trip. 

1 practkaily hav« to wagę a bat tle 
for a *eat in th« tram and I get one in 
tha Poliib pullman. Ho w it la changctf* 
li"« dirty and acratchcd with broken 
windowa. Alt er tmtdcdoj in Grodno 
wc reach the boriler atation of hS,nr* 
cinkance. It is the last itation on the 
Ruasian sidc. 

The guide glv#< u* in* truci ton*. The 
station 1# pot safc* ihe Russian# »top 
cvervhody. He tapkiuta that thert » 
a frdght train on tbe nearby track. He 
tellt nn to get off on tbe olhct side and 
go a cross under tbat train. 

We are thero, It is ju#t bke ihe guide 
#aid, I am fuli of couragc and hope. It 
*eetnn ti«n hc know* this patt ol the 
country. Agaiti wi walk in :be dark- 
rtćss of the night. Suddenly rhcrc i* 
a rcflectór at nur backs. We fali down 
am! lic ąuietly for about on bour. Then 
all in wełl aguiti and w-e stBrt lo walk. 

We arę safe in a datk forest. Hm nn* 
fortunatcly we io« nur way. Time Hien 
and night passe# on. A 1ovely, bright 
Cbristma* Eve d#y arists. I dooTfc lo«r 
bopc that J will spend Chriitma# Ev« 
in Vilna and thl# givc» me ncw 
itrongth, Tha Mtuation bccomca mure 
dangeroua. 

We walk around hopelessly in tha 
bor der region* for about dght hourt. 
We !eavc tracka on the wbite #npw 
Tlw frołt tk gdting ttronger, Wc entef 
inio bufchc# lt'* like a fairy tale. The 
trer# arę covcied with śn uw which 
glistcns in the sun like diamondot Wc 
dćeidc to &ke a r**t. 

I take off my knapsack and lic down 
voięe di es in my thtoat, f oco a figurę 
approaching. li is a Sovict gnani Hc 
tou look# like from a fairy tak, He is 


tali and ycning* drtssed in wbite fur, 
with u poi i cc dog by his foot, The 
handaome boy aweara terribly. 

Hacc you any a nr.*? 

Hc fire* m few abot* into Ihe ai>. A 
fcw aoldicrs come and ihty take us to 
tbe Staff The. commander i# absent, 
We me. be Id outaide. 

After a whik the commander sp- 
ptar-t ile murt be very busy, because 
be only giee* u* a casual gUnce and 
*ovs Uiat hc will sec ua latet, and in iha 
meantime gloc* *n order to takt ua to 
pil Scveral people are abeady thert. 
We are tiken into a sherł. -Thcrc aro 
peasanu who waitted to erosa the bor- 
der to buy su gar and flowcr on the 
oilier sidr Thcy all alt on the lloor 
because tbere i* nothinjj cloc in the 
room except an old unlit stovc. 

1 pięk out a co mer n*ar a window* 
wrapping myaclf in the lur eoat and I 
sit un the floor. Sdmehow I cannot un* 
d*tutami tbat toniglu l will not be in 
Vilna, that tonight on Christmas Eve. 
I will bc awiiy from my dear one** that 
1 will be alone. I f«l my eye* bunting* 
but I am OO numb ih*t 1 can , t evęti 
ery, I look atjead without secing any- 
one. My thougbia are far, far away a 
year ago 

The day U ending. It‘* getting dar ker 
and darkre, UncOnaęiously I begin to 
■ing a Chriitma* carol. The tune ia 
Uken up by tbe rest ©f tbe penple and 
rn a minutę alt are ainging Thcn thcy 
alf knecl down and begtn to pmy* l 
regali Ihot my hujfbami ł s aem gavc me 
a piece o I wufer for bis lat ber, I break 
it in hall and I ahare with everybody. 
Kv»ryone i* mowpej deeply, thr mm 
are erytng, w i ping thetr face* with tha 
dirty *1eeve* of their co*i# It *eems 
that many tliings briitg u* near. We 
start singing agoin, 

The door open* ond tho gunrd ap* 
peir# with • gun on his shouldcr. The 
carol diet ort our lipa, Frighiencd we 
look at the sotdirer* surę that all i* lost* 
Th* gutmi look* around 

Keep on singing* be *ays, I will hring 
y ou iome te a and soinc wood, lt r s cold 
herc, He lflilvcs, bat lite atmemphere 
c hangę*. 

We are trying to pick tbe inne again f 
but nohody want# to ring. Tben the 
door open* and two soldimi bring womi 
and boiling water. Thcy stan a liro 
and the raoin Fdk with sinoke. 

We ab gather around tlić *tovc try^ 
ing lo warm our froetri hands and feef. 
The warmth and fatigue make* mc 
ileepy and soon I am aaleep. ł >m 
wakcutd from deep alumbcr by the 
¥Oke of ihe guard: 

Gr#ad#nk«. tswaritace kimstidir 
choc/ei t warm pagawarit, %tupa]tie1 

I jump up itarted, 1 Cannot under- 
statid for # moment wlłltt I »m. I a#k 
wbai tim* il i*. 

.h appeara tbat it ia alrcady Christ* 
ma* day. 

FeUtft W. Pobóg. 



Plotce polsku 1 znaczki pocztowe wydane u* Lorulynie 
\ew PolLsh postał stamps ismed in IahuIoo 




Pf^fszh Polbka będzie ośrodkiem w ielkiego bloku gOApotiarezego w f lin ropie Środk<iHej 
































9 


»«|NNitAuii lotnika 




Piekielny taniec 


Mcaserschmidt* który mnie zaatako¬ 
wał poprzednio siedzi mi na ogonie* 
Strzela. Jeżeli tuk chcesr ta sobie 
polane ujemy, mamy dużo miejsca i 
amunicji- Rozegramy partię solo, Do 
banku postawimy to co mamy* Swoje 
głowy, Zobaczymy kto z nas ma wię¬ 
cej szczęścia. 

Etnepeceąl się piekielny taniec. 
Drobnostka, tylko o życie. Messer- 
scłutiidi jednak nie wypuszcza mnie z 
pod >woich karabinów. Strzela do 
mnie króikiemi seriami. Podski prze¬ 
chodzą raz przed moim silnikieiu, dru¬ 
gi raz ponad kabina. Nie może mnie 
dostać, ponieważ robię zakręt coraz to 
ri niniejszy. 

Tuż nad nami pnearły dwa Messer- 
schmidty na piekielnej szybkości, a 
*a niettu trójka Spitfa jerów. Nie 
widzieli mas, mało brakowało a byliby 
jdenyli się z nami. 

Zorientowalem się* że mam, do czy¬ 
nienia z nieprzeciętnym pilotem, do¬ 
świadczonym w walet powietrznej. 
Czasami zdawało mi się że nie wym¬ 
knę się mu. Nie mogę określić w jakim 
pa łożeniu znajduje się mój samolot, 
Raz widzę niebo pod »obą to znowu 
nad sobą. 

Straszny ucisk. Nić mogę wymknąć 
mu się. Serie jego ognia są krótkie, 
ate coraz to częstsze, świadczy to, żo 
ma mnie na swoim celowniku, lecz 
ni nśfiiJ pełnie, 

Dym buchnął w mojej kabinie, Sil¬ 
nik □ # chwilę przerwał. Znowu pra¬ 
cuje, Nieuszkodzony, zadławi! się tyl¬ 
ko na skutek gwałtownego szarpnię¬ 
cia drążkiem sterowym. 

Jeszcze jeden wysiłek, Przerzucam 
swój samolot gwałtownie w lewo i 
natychmiast w przeciwną stronę, za¬ 
mykam zupełnie gaz, wytracam szyb- 
koić. Robię zupełnie ciasny skręt. 
Przez ten manewr uzyskałem połowę 
okręcenia. Jesteśmy po przeciwnej 
stronte kola. mamy teraz równe szan¬ 
se- Tymczasem przeciwnik robi pro* 
stop&dlc świecę w górę. Daję pełny 
gai ciągnę za nim. Dochodzę wreszcie 
jego. Biorę na celownik. Tymczasem 
on swój' samolot przerzuca t położenia 
pionowego na lewe skrzydło, następ¬ 
nie przechodzi na plecy. Odległość 
pomiędzy naszymi samolotami jest za¬ 
ledwie kilkanaście jardów. Straciłem 
zupełnie szybkość, a przez to samo i 
panowanie nad samolotem. Bez w ład¬ 
nie zawisłem w powietrzu. Jest to 
moment dla pilota bardzo nieprzyjem¬ 
ny i niebezpieczny, Niemiec to samo, 
W momencie przewrotu jego samolot 
zawisł w powietrzu tak samo jak mój. 
Prawdopodobnie to samo myśli co ja, 
że możemy wiadować się w siebie i 
taki będzie koniec walki. Zginiemy 
obaj bez oddania nawet jednego strza- 
m lu, zginiemy w śmiertelnym uścisku 
wałki. 

Jest to dla nam moment bardzo kry¬ 
tyczny, zależymy obaj tylko od swo¬ 
ich maszyn, a im jest wszystko jedno, 
Nasze życia są w ich mocy. Jesteśmy 
podobni do ślimaków zamkniętych w 
skorupach, koło których przechodzi 
- kolo ciężkiego wozu. Przejdzie kolo 
obok nich, albo zmiażdży. 

Czarne krzyże. Oszklona kabina, 
która w tym momencie może zamienić 
aię w jego trumnę. Swastyka na ogo¬ 
nie. mignęła przed mojemi oczami. 

Przeszedł, 

Wciągnięty jego wirami, zwalam się 


si nim. Moment krytyczny przeszedł. 
Na skutek utraty szybkości wpadłem 
w korkociąg. Wyprowadzam. Prze¬ 
ciwnik mój nurkuje pionowo do zie¬ 
mi. Ja za nim. Teraz to cię przyjacie¬ 
lu nie wypuszczę- Od nadmiernej 
szybkości mam uczucie, że oczy wyj¬ 
dą mi z orbit no wierzch. Niemiec 
spostrzegł jednak, że nie mam zamia¬ 
ru jak dotychczas zrezygnować z 
walki. Wręcz przeciwnie, przed chwi¬ 
lę broniłem się. teraz przechodzę do 
ataku. Dla niego to nie jest takie 
przyjemne, zresztą dla kogo innego to 
samo. Przed chwilą miał inicjatywę w 
ręku swoim, tt teraz ją wypuści!. Po 
takim duiytn wysiłku nie udało mu 
się zestrzelić. Widzi, że nie wygra 
wałki. Pozostaje jedno, wycofać się. 
Wycofuje się, mając na swoim ogo¬ 


nie tego, którego już prawie miał ze¬ 
strzelonego. Wyprowadza swój flamo- 
lot z nurkowania. Zupełnie słusznie 
mogę teraz zestrzelić w nurkowa ni u. 
Lepiej przeto jest uciec z pod mojego 
ognia, zakrętem. Na tej jednak szyb¬ 
kości, z jaką on obecnie nurkuje, jest 
to wykluczone. Stery Messerschmidta 
pop r ostu twardnieją na tej szybkości. 

Angielskie samoloty myfliwajtfc 
pod tym względem są lepsie. Niemcy 
o tern dokładnie wiedzą. Pozostaje mu 
jedynie wyprowadzić swój samolot t 
lotu nurkowego do poziomu, i znowu 
rozpocząć walkę, ko Iową. Panuję teraz 
ja nad sytuacją. Znowu od dałem trzy 
mile serie ognia. To go jeszcze wię¬ 
cej speszyło. 

Pod nami trochę w dole jest mnó¬ 
stwo samolotów myśliwskich. Wyglą¬ 



FRASZKA 

GASTRONOMICZNA... 

(krążąca w odpisach w PelaćeJ 


Jadł wszystko na kartki prze* sześć Ut w okładem. 
Chciał stę więc ras nasycić porządnym obiadem, 
Ssnycri po wiedeństu z czeskimi kord ta mi. 
Barszczyk zabielany z polskicmi grzybami, 
śledzik z Bergen lub Oslo. a szproty z Hołandfi. 
Serek pod piwko t niedalekie/ Danji, 

Su flet a I* Leopold zapijał szampanem— 

I zdawało mu Jtif. ie jest świata panem. 

Gdy befsztyk po angielsku chciał je* cc ze d u rzucić- 
M usiał wszystko zwrócić. 


da jakby walczyli pomiędzy sobą. To 
m pewno nasi z Jdefl-stfschmidiami 
tańcuję, pomyślałem, jedna para 
jeszcze eię zmieści. 

Niestety są to same Meserschmidty. 
Wprowadził mnie. Stary łajdak. W, 
pierwszym momencie pomyślałem że 
dzisiaj rtapewno będę nurkował w 
kanale. Niema no i mniej ar ej wątpli¬ 
wości że tak będzie. Aleksander po¬ 
pływa sobie dzisiaj. 

Dookoła pod nami morce, błyszczą¬ 
ce w słońcu morze. Takie piękne mo¬ 
rze, ludzie tak zachwycają się nim. Ja 
również czasami, ale nie teras. Niema 
chmur, niema gdzie wycofać się. 

Nie opu szczam jednak swojego 
przyjaciela nadal. Dochodzę do jego 
ogona i to coraz bliżej. Mogę go teraz 
pierwszą serią roi łożyć. Jestem 
bard zo blisko. Jedno pocianięcie ka¬ 
rabinów maszynowych, a jftat gotów, 
Ale mnie skończą również, jak zoba¬ 
czą, że obcy jest pomiędzy nimi, f 
że pośród nich pali się Messer schmidt. 
Tak może mi się jednak uda. Może 
tak szybko nie zorientują się. Docho¬ 
dzę tak blisko do swojego przeciwni¬ 
ka że o mało CO nie wladowalcra aię 
na niego, Jestem trochę b buku od nie¬ 
go. jak mnie zobaczył na swoim ogo¬ 
nie i w dodatku tuk blisko, nic wy¬ 
trzymał nerwowo. Wyskoczy! w gó¬ 
rę, przewrócił się na plecy i w dół- 
Na to tylko czekałem. To mnie ura¬ 
towało. Jeszcze jeden krótki rnomeut 
a byliby mnie zamordowali. Nie zor- 
icn!owali się- Może nawet nie widzie¬ 
li, lak ramo jak ja ie wszedłem po¬ 
między Mcsserschmidty. Z resztą to 
hył prawdopodobnie tylko moment, 
który zdawaj się być wiecznością. I 
znowu pościg. Jesteśmy poza orbitą 
Mcsłcrschniidtów, Jesteśmy sami, 
Oglądam się na wszelki wypadek czy 
niema jakiegoś Messerschmidta, Nie- 


Worsc gwałtownie zbliża się. Wpa¬ 
kujemy się w wodę. Strzępy z nas po¬ 
zostaną. A może on przytomność strą¬ 
cił na skutek nurko wanta. 

Jeszcze moment, morze już blisko. 
Wyprowadza z lotu nurkowego. Skrę¬ 
ca w stronę Francji, Przecinam mu 
drogę. Widzi że nie wymknie się w 
stronę Francji, nagle zawraca w prze¬ 
ciwną stronę, jestem wyżej od niego, 
to go zgubi. Uratować go musie jakiś 
nieoczekiwany manewr. Teraz jest 
moment decydujący, Zwiększani szyb¬ 
kość, Dochodzę coraz to bliżej. Biorę 
go nn celownik. Jestem dokładnie 
z tyłu, w odległości nie więcej jak sto 
jardów. Oddaję krótką serię ognia, po¬ 
ciski poszły niżej w wodę. Oddaję 
długą serię, jednocześnie dochodzę 
coraz bliżej. MeSKtrschiTudi zfnniej- 
azyl szybkość, Przed nami angielski 
brzeg. Przeciwnik schodzi nad samą 
wodę, utrudnia mi strzelanie. Wyska¬ 
kuje w górę. W tym mie jscu for*eg an¬ 
gielski jest dość wysoki. Chce mnie 
znowu naprowadzić na wysoki brzeg, 
tak jak wprowadził w Messerachmidty, 
chce naprowadzić ażebym zderzył się. 
Jestem wyżej niema obawy, jeżeli 
chce to niech sam właduje się. Wy¬ 
skakuje przed samym brzegiem do 
góry, nie udał się trick. Doskonały 
moment, tu zakończy swój pojedynek 
śmiertelnie. Tu « briegn Anglii. 

Noc lakom guzik karabinów tnaazy- 
nowych, jedna seria, druga, trzecia* 
ciągły ogień. 

Cały Mcsserschmidt kąpie się w mo¬ 
ich pociskach. Knotkom! Ostatni jego 
moment życia. Zderza się s wodą. 
Jeden wielki wybuch w morzu. Prze¬ 
leciałem nad nim, okrążyłem kilka ra¬ 
zy to miejsce. Po chwili na powierz¬ 
chni wody w miejscu upadku mojego 
przeciwnika ukazało się kilka kawał¬ 
ków samolotu, kołyszących się na fali. 
To wszystko, co pozostało po nim, 

IV Urbanowie* 


Jeśli chce&z walczyć juz d^iś o wolność świata — wstijp <lo wojska polakiego* 

































Grnrtsł Sikorski prtemawłm do spadochroniąrrf polskich 
General Sikorski idrfrrttf* the PoJish parmehutiwtm 



Z pobytu Generała Sikorskiego w Ksnadne: powitanie w Montrealu 
Froni the viait of General Sikorski in Conada: the wefoome ot Montreal 


Heading te 
And Go\t 



I 
















Wpiowie z Naczelnym Wodzem 

morskim 

inąbłaeikiewic: and Commander- 
Siki in conyersation 


I< Ar 


•mu 


i Rządu 

te Ar my 
ymment 



Z pobytu ministra Edenu w Szkocji. Od lewej do prawej: ambasador Stanów Zjednoczonych Ambony Drezell Biddle 9 
Generał Władysław Sikorski i minister A nthony Eden. 

From a vixit of Minister Eden in Scotland. From łeft to right: Ambassador of the United States 
A nthony Drezełl Biddle, Generał Władysław Sikorski and Minister Anthorur Eden. 



vśitej Dywizji Grenad jerów 
ji na front 

: nf the First Dmsion of 
oves to the front lioes 






Generał Sikorski w towarzystwie dowódcy Gibraltaru lorda Gorta r.wicdza fortyfikacje 
Generał Sikorski accompanied by Lord Gort f the Commanding Offfęer of Gibraltar, inspeets the fortifications 























tf 


Nr, 1 m\ 


Prom the memoir* of an Air mon 

A Diabolic Hance 


Tbe Mtsserschmki whkh aitach*d 
me previousiy was sitting m my taił 
and a hosting at nsr, If tbat U wliat 
you want* we ean h4Vt a linie dajzce, 
as thert is picnty of spnce and ammuoi- 
tiati. We will have a sola party. We 
will put forth our best elfom and out 
braine and thcn we will sec whkh one 
Ol u* I 1 . 3 & che ruoftt luck. 

Aa infemal donce w*e stmrtod. Trifle, 
only for llfe, The Messcrschmitt does 
not lei loow of me from hil machinę 
gzum. Fires at me wUb short scries, 
The ihdli pass hefore osy motor and 
tut der tlie cabin. He U not able to get 
me although he ia endreUttg me 30 
much tighttr. 

luimediately abovt? us passetl two 
Mesierschmitts widi helliih speed, fol- 
fowed by tfrrce Spitftrci. They did not 
sec ufi allhough they alznost collided 
witb UŁ 

I now understand that I łutue to eon* 
teitd wtth an above *v«rage pilot, one 
esperienced in air banie*, At limes it 
appeari as tlioujh I will not be ab Ic 
to evadt him. I eannot determme In 
w iisi posil ion ta my piane, Oncc the 
sky ls un/Ięr me, and then in a moment 
abuve me An a wini prcŁBLtre. Cannot 
esredc him. Hia fire ttfbs ant ubort 
but oftener, whkh pffwes thai he ha 3 
me on his alm Jndieator, yet not ąuitc. 

The ainokt Ml heavi|y In my cabin. 
The motor stopped motnentanly. It w 
worki ng a galu. It was not damaged 
but ehoked as a r«uh ol a violcnt jerk 
ol the Mer ring rod. One morę eftort 
and I will direct my piane violently to 
the left and at the same limę in the cjv- 
poaite dtccc Licu. shut off the gas aiid 
loose Hpeed. Am msking a ahurp turfu 
Tltrough this manoeurce 1 gained ha.ll 
ancirelement. I atu on the opposite 
aide of the cirde and naw I havt an 
eqnal c Smucę, At the samo thne i»y 
ojiponcnt 1» gomg veriical ly upwards. 
I step on the gaa and follow him. I 
ovcnake him and get him on my guan 
indicaior. He at the sama limę over- 
tutm his piane from the v*rlical post* 
lian to the left wing and com« on my 
badr. The di 5 tance betwcen our planes 
is about twenty yardi, mora ar kuś, I 
Joit my speed and through that also 
Ihe contro! of the piane. Inactiyely mm 
sioipended in the air, This Ls a moment 
that ta not very pkasant dr sole for the 
pilot, The same with the GermaiL Dmr- 
ing the moment of his cvertum, hia 
piane also bacom es sus pen de d in the air 
just liJte minę. Most liktly thinka the 
aa me at Ido, that w® tm run into one 
another and ihat would be tho end of 
the bat tle. Botli will be Jost withoul 
the return of a aingle shot, iost in the 
deathly grip of a banie. 

Thia k u crltłeal moment for boih of 
ttŁ everytMng dependfi on our ma* 
chines and for them it ts the same, Our 
Ikes 41 c in their strength. We are Hkc 
Bnails locked In thetr shelk, near wbkh 
the whee! nf a heovy wagon ii passirig 
hy Tbe wheel mig tu t»u alon guide of 
tliem or ow them and crush them, 

A dark calamity, A glazed cabin, 
whkh in a moment ean tum in to yotir 
coiftrt. A Swiistika on the taił fkahed 
psst my eye*. 

H« passed 

Putled tnto hi* Whirlpool I foUowod 


hitn, The crkls ha* pasani As a result 
of loss of speed I am fallmg hi a cork- 
seręw. I lead out of thi*. My opponent 
ifi drving venic*)ly toworda the cartfa 
and I go after him, Tłus time, my 
Iriend, I will not let loose of you. Due 
to the eJEDrhitant speed I hovc .1 feeling 
thai my ęyeballs will co me out of ihrir 
cocket*. The German noticed thai I 
have no i n ten fi on of ąuitting the fight, 
Frartkly revtrfiittg, only a moment ago 
I was defcndtng rnyaeH, bui bów I am 
altacking. Thnt knot very pleasant for 
him* but alter all it ia the same for 
everyone dse, just a moment ago hc 
had the iniUative in his honda and now 
he left it loose. After such a grand tf- 
fort he did not suce red in shooting mc. 
Ho sees thai he Cinnot win the fight. 
One thing remain* and that it io with- 
draw. 

He withdraws, huving on hi* taił the 
one whotn he had almusi shol, He i& 
pulling his piane out of Ihe diye, Per- 
fectly right, 1 can Fire during the divę. 


It ii ihertfore better to osenpe from my 
fire by tuming. but that ltn ł t possibk 
to do from the speed that he u diving, 
The Messcrschmitt ’s rtidder simply he- 
come$ stubbom at this speed 

The llngltsh fighter piane* in thla 
respect are better, The Germans know 
Ahout tlił* very well, Only tulę thitig t* 
left for fiim and that is to lakę his piane 
out of the dtve flight łnto ihe kvel and 
start the batik of drctlng, Now I havc 
the upper hand. Again I gtve him three 
smali serie* ol fire, That confused him 
much morę. 

Be Iow U8 there is a brge number ol 
flghting piane*. It appear* aa thodgh 
they aro fighting beiween thrmseWes. 
Most likdy it i* our pknes dancing 
wiih tiie Messer&chmttts. Tliere is otill 
room for one morę pair, Unformnatdy 
they are the same Messerschmitts. 

The oid rmsCal led me thcTŁ In tny 
ftrst moment 1 thought that po3itive]y 
today I will dive into the canal. I didn’t 
have the Itait doubt that it would be 


ao and that AIcxander will be taMttg i 
twim today. 

The sca is bdow us, with the aun T * 
rays reflectcd from it. Such a heautiful 
tea, so many pcople are dełtghtcd with 
ll, At Umct 1 am also, but not now. 
There are no doutls and tin place to 

w i tłuka w. 

I will not leave my friend heneeforth.^ 
1 am fipproachittg lii* tai] and getting 
doscr. One sąuoeze of the machinę gun 
and he will he finished, but I will be all 
through too if they see a Atranger 
among them and in their midst li a 
Messerschmitt huming, Bur that rniglit 
happen to mt Maybe HwiU not be abl* 
to orient mysclf so quickly. I tamę so 
clone to my opponent that I alinost 
rammed into him, and u Little to the 
side of liim, Then he *aw me on bii 
taił and so cl osa that he a] most suffered 
a nervous pros trat ion. He jumped up* 
wart i, turned on his back and down- 
warda. I waited for that, That saved' 
me, OnJy one morę mom^it and I 
would have bęęri murdered. Tlun siiLia- 
tittn wan not pefceived by them, May* 
be they did not see Hke I tlid tbal I was 
hetween the Messerscbmitts. Of course,, 
that was only a moment that seemed 
fike ag es to me. And agaln a punuit. 
We arc beyond tbe orbit of the Measer- 
schmiits, Again we are alone, I look 
all around to see if we donT have an- 
other Messerschmitt. No, 

The aea is rapidiy nearjng utf. We 
will land in the sea, Remaiuj only wull 
he left from us. May be he Jo«t bis ecm* 
Aciounness from ditring, 

Ooe morę moment and the sea Ls here 
now. He is gaing out of tbe divuig 
flight. tums towards France but I cut 
off his way, He sces that be ean't get 
away towards France so he tuma in tbe 
opposite direction. I am higher than be 
h, which U falal to him. Only some ua- 
espected strategy can save him. Now 
is the moment oE deckiem, l inerease 
tbe speed and am gettlag eltuwr, I get 
liim on my aim ludka tor and am dsrect- 
ly back of him, not morę than one him- 
dred yard*, J send out a short serie* 
of Rrc, tbe sheU* goiiig Jower into tłw 
water I fire a Icng serie*, the shota 
getiing clo&er to his piane. The Mcsser- 
schmitt dimintshe* hia speed. Bcfare ub 
is the Engłish coasl. My opponent goea 
abov« the walor and makes my shoot- 
ing dilficult, He directs bis pSanc up^ 
warda. In tłuc place the Enghih coast 
ii very Itlgh, and again he wanl* io lead 
me into this ęoaat as he has led mc 
Into the other Mo^erschmitre. Wants 
me to coEJide, I am higlier, so łbem ta 
no ftar, but if you desire^ you ean col- 
Kde yoursdf, Ai the edge of the coact 
he pulis tipward and the trick did not 
Work. A very good moment to ftnish 
the deathly doel, Here on the Engliab 
coasi, 

l pre^$ed tbe machinę guo button, 
one serie s, two, tiiree, coutinuoua fire. 
Tbe whole Me**cr*c limit i ts i a king a 
baih in my cartndges. A knoclc-out. 
The bat moment* of his tifc. He itrikes 
the water, one great e^plostou In tbe 
kł l pass over him and endrcle the 
spot scveral tiraert. In a ahort time, <m 
the surfące water, in pilice of my fali en 
opponent appesur* sever*l piece* of tbe 
plme which are being roefeed by th* 
wivn, That was the only thing that 
wił left of him. 

W. Urbanowie* 


Polscy sparlocliroiiiarze 
Polish Parachutists 



SJfcoit r wieży spmdochtotiówej 
Parocha te pracfłce 


^Hitler is no aecidenL He ls the nntural and coniinuous product ol a breed which (nmi Ihe 
dawn of bisiory has been predatory and liellicose. Il has tliriven on indnlgence which bas always 
lieen in favor of givifig Ihe aggressor another ehaiice. And the aggressor hm always laken it* 

“Tlie GERMAN is oflen a morał ereature; the GERMANS never; and il k the GERMANS 
who cotinl. You will always think of GERMANS in the phmiL if you are wise. Force and fnnid, 
fraud and force; Ihal is the oid German gospel. Refore the world can ever he at peace S4>niething 
will have to happen that has never happened yet; the Gemians who do not bclieve in ihat gospel 
will hovc to predoiuinate over those who do. 9 


SIR ROBERT YANSITTART 






















Patrol we Francji 


Dnia 17 czerwca 1940. Dowódca plu¬ 
tonu por. Z. daje ml rożka*; "Tadek, 
przygotować motory* uzupełnić ben¬ 
zyn ę r zebrać sześciu motorowych 
chłopców na ochotniku. Bądź gotów 
za 15 minut, O waseem zadaniu po- 
wiem gdy wrócę/' 

Na ochotnika zgłosił kię cały plu¬ 
ton, Wiedziałem, że tak będzie, to tak 
sąwzre bywało. Wybrałem pierwszych 
tżtsciti z kolei. Między nimi byli 
trzej, którzy poprzedniego dnia wraz 
it mnn wzięli do niewoli niemieckiego 
majora, w triumfie odesłanego pod 
eskortą kapralu S. do Dowódcy l-jzej 
Dywizji. 

Gdy powrócił dowódca plutonu, za- 
meldowałem, £« wszystko gotowe. 
Otrzymuję rocka* —- ruszamy. Mam 
poprzez groblę od Rorbach dotrzeć do 
t*BU, dalej lasem do Gremon. w której 
to w*i jest zapora prze ci we zol gpwa. 
Mamy jej bronić, by Niemcy nie juk 
tr i i naszym od tylu. 

Jadziemy bardzo szybko, chociaż 
droga niezbyt dobra, — bo polna. Mi¬ 
jamy groblę, skręcamy w fas. Na 
przedpolu pustka. Przejeżdżamy las, 
u a skraju zatrzymujemy się i widzimy 

E rzed robą wioskę nad łąką obok toru 
olejowego. To jen nasz dzisiejszy 
cel, Radnego śladu ludzi, cisza grobo¬ 
wa ł Czyżby patrole niemieckie do tej 
Wioski jeaicze nic dotarły? 

Postanawiam podjechać jaknajbli- 
iej, by zbadać co się dzieje z tę za¬ 
porą przeciwc^ołgową. Odległość od 
lasu dość duża. Nagle dosłownie 
na 20 metrów przed zaporą — o trzy- 
majemy piekielny ógien ckm. (ciężki 
karabin maszynowy). Tutaj ginie 
■trzeLec Waniek i strzelec Marciniak 
(jeden x tych, co przeddzień byl .*t- 
mną na patrolu podczas którego wzię¬ 
liśmy tego Niemca), 

Decyzja moja krótka, rożka? szyb¬ 
ki : Na nich. Wszczęła się walka, 
jeden Niemiec dostał z pistoletu* a i 
mu mózg wyskoczył, drugiego poczę¬ 
stowaliśmy granatem jąeznym, Ckm, 
umilkł. Ale .idaleka widać nadciąga¬ 
jące oddziały niemieckie. Nic damy 
rady sami. Postanawiam, się wycofać. 


Chwila wahania: czy zabrać st sobą 
zabitych, jest to jednak oczywiście 
niemożliwe. Wycofujemy się do lasu 
i wracam t meldunkiem do plutonu. 
Przypominam sobie, jak dziś, to 
wrażenie, jakie wywarła na wszyst¬ 
kich wiadomość, że Waniek i Marci¬ 
niak nie żyją* Jeszcze przed godziną 
byli wśród nas. Dżiś zostały tylko po 
nich pasat o nich myśli. Jeden * zabi¬ 
tych miał przyjaciela w plutonie: 
obaj pochodzili x Warszawy i razem 
przechodzili zielone granice by się 
dentać do Wojska polskiego. Widzia¬ 
łem jego zmieniony wyraz twarzy i 
zęby zaciśnięte. Poznaliśmy, że po¬ 
wziął jakąś decyzję od której go nikt 
nie odciągnie. Dopytywał dę gdzie le¬ 
ży jego przyjaciel. Za chwilę poszedł i 
wkrótce zniknął za groblą. Może po¬ 
szedł oddać ostatnią posługę zmarłe¬ 
mu przyjacielowi* a może chciał go 
pomidć. Więcej nie widzieliśmy go, 
bo wkrótce otrzymaliśmy rożka* od¬ 
marszu, Ale ta chwila pozostanie na 
zawsze w mojej pamięci. * * 

G, Tedy, pfuf. 


Z walk w 

Dzień 28-go maja 1940 roku rozpo¬ 
czął się silnym ogniem broni maszy¬ 
nowej, który trwa! do godziny 10:30; 
potem ustąpił. Następnie mój d-ta 
plutonu został wezwany na odprawę 
do sztabu Dowódcy Pułku 
Powrócił w dobrym humorze o go¬ 
dzinie I5-toj i powiedział: “Chłopcy, 
mam dla wa* fajną nowinę" Kilku 
rata/ zaczęło aię domyślać, w końcu 
doszliśmy do przekonania, że na pewno 
rozpocznie się dfenzywa. O godzinie 
G-tej wieczorem jui całkiem wyminie 
było znać bliską ofensywę. Ostatnie 
przetarcie broni, niszczenie wszyst¬ 
kich niepotrzebnych świstków i wizy¬ 
ta księdza kapelana na Knit przekona¬ 
ła wszystkich, żc coś ważnego zajdzie 
— nikt tylko nie wiedział kiedy I o 
której godzinie. 

O 7:15 zostaliśmy powiadomieni, że 
o godzinie 24-tej z 28 na 29 ruszymy, 
t tym że o god*. 23-ciej ąrfytfena z 
morza I I bateria francuska, która 
siała w pobliżu nas, przygotuj e teren. 
Dzieliło nie jeszcze 4 godziny od tego 
nie/wyk tęgo wydarzenia. Przeznaczo¬ 
ne były na odpoczynek* z którego nikt 
nie skorzystał, bo sen nikogo nie ob¬ 
chodzi! — wszyscy rozmawialiśmy po¬ 
de hutku o tym co nastąpi. Godziny 
wlokły się strasznie powoli. Mieliśmy 
kilka bombardowań, ul* większych 


Norwegii 

szkód nie ponieśliśmy, Zabili nam 
kochanego kucyka, który ciągną! wó¬ 
zek za sprzętem; z wózka także nie 
rosiało śladu. 

Nareszcie nadeszła godzina 23:30? 
ponad naszymi głowami zaczęły z 
furią*, świszczeć przelatujące pociski 
tak z morza jak I t ziemi. Artyleria 
francuska musiała zaraz zamilknąć, 
ho Strzelali zakrótko — tuż ** naszy¬ 
mi nosami. Po paru minutach zmie¬ 
niono celowniki i mogliśmy obserwo¬ 
wać wybuchy pocisków na sąsiednim 
wzgórzu, gdzie siedział wróg. 

Liczyliśmy mmiity; każdemu bez 
wyjątku drżała ręka, gdy patrzał na 
zegarek. Nareszcie doczekaliśmy *ię 
godziny 24-lej. Mieliśmy dotrzeć do 
miejscowości Skok, oddalonej od no- 
izydi linii a 3 kim. Po opuszczeniu 
stanowisk napotkaliśmy mały oddział 
opla. który przepędziliśmy na czte¬ 
ry wiatry* Jeszcze jedno spotkanie z 
wysuniętym oplem i zajęcie stano¬ 
wisk w miejscowości Skalę, gdzie 300 
m. od non znajdowały się główne siły 
nieprzyjaciela. 

O 7:45 ram, 29-go mija, pod silnym 
ogniem broni maszynowej rozpoczęło 
się uatarck na wzgórze £06. tak zwane 
“Krzywe Jeziorko" (nazwa nadana 
przez nas samych). Natarcie trwało 
do 17-teJ godziny. Operacje utrudnia¬ 
ła nam rng.lm w górach i dlatego mufśe- 
Iifimy zatrzymywać się co chwilo, 
żeby zmienić kierunek natarcia* Na¬ 
reszcie nastąpi la pierwsza zdobycz — 
magazyn niemiecki, pełny broni, amu¬ 
nicji i, co najważniejsze, papierosów 
i jedzenia. Po chwilowym zatrzyma¬ 
niu udaliśmy się w kierunku Bejs- 
fiordu, od którego dzieliło nas jesicz.e 
niecałe 3 kim, i stąd wiodła droga do 
Narwiku. 

Godzina 8-ma wieczorem; ailno 
bombardowanie na oślep. Zajęliśmy 
wzgórze 475, u podnóża którego leżał 
Bcjsfiaril; dosłownie 17 chałupek, z 
których jedna stoi w płomieniach. 
Opodal biegnie piękna, wijąca się 
droga do Narwiku. Na niej kilku 
żołnierzy niemieckich udeka ber bro¬ 
ni w kierunku wzgórza 845. Natarcie 
zatrzymano- Należałem do tych szczę¬ 
śliwców, którzy pierwsi mogli udać 
się no krótki ndpocrynek po 20 go¬ 
dzinach natarcia, 

U trafny Kdward, kpr. . 



Fragment z w alki w Polsce 


Kompania nasza po nocnym ube*- 
pieczeniu batalionu maszerowała aże¬ 
by dołączyć do batalionu. 

Dzień był gorący (7 września)* 
żołnierze zmęczeni, spragnieni, bo nie 
jedliśmy juś porę ładnych dni, i kai- 
<ly dostał po letnim ubraniu* mundu¬ 
ry sukienne 1' pełny rynszusfiek na 
plecy. 

Fo przejściu Gorlic w okolicy Bie¬ 
cza dostaliśmy ogień ciężkich karabi¬ 
nów maszynowych z przodu, N* e 
Wiemy co jeiii, bo przed nami tą samą 
drogą poszedł batalion. 

Mimo, że każdy byl zapalony do 
walki, po skórze przeszły lekkie dar- 
ki, W rym momencie przylatuje do- 
wpd(;a kompanii kpt. Mielę zuk i 
mówi, że batalion jest okrążony w 
wiosce która leżała w dolinie- Jak 
później dowiedziałem się była to nowa 
kolumna niemiecka* która przeszła ze 
Slowacjk 

hodzimy w^tkim strumykiem. 


ażeby jak najbliżej podejść pod lewe 
skrzydło niemieckie; pociski gwiz¬ 
dały ponad głowami, lecz ja miałem 
wrażenie ie jestem na strzelnicy przy 
tarczach i dużo kolegów moich mó¬ 
wiło mi to samo. Nareszcie dochodzi¬ 


my do wysokiego stoku; dowódca 
kompanii wola dowódców plutonów i 
daje rozkaz rdobycia lewego skraju 
Wioski i dalej wysuniętych ogrodów* 
gdzie Niemcy już miel* poza ImOwane 
stanowiska w domach z erkaemami na 


Nin 


o Niemcach 


wielcy pisarze 

. . * Zgubne zjawisko* — A/r Więcej zguby 
\Vróżyf Litwinom od niemieckie/ strony 
Szyszak błyszczący zr strusimi czuby 
J plaster szeroki, kr żyłem uacjeraiony. 
Gdzie przeszły stopy takiego widziadła* 
Kiczem jest kltaka wiosek albo grodów r 
Cała kraina w mogiłę zapadłn! 

Achf kro /żfewzJlfą duszę mógł ochrcnić, 
Pójdź do mnie, siądziem ru grobie narodów. 
Będziemy dumać, śpiewać i łzy ronić. * * 

/4. M ickiewieg — "Konrad Wallenrod") 


górach poza wioską. 

Natarcie idzie bardzo szybko: ja 
mając sekcję granatników eam wzią¬ 
łem granatnik ażeby jui nie mieć 
wątpliwości co do celności. Jeden po¬ 
cisk oddany, potem drugi, *i już po- 
ciakl w celu, no i nawet się nie *po> 
strzegłem jak już nasi krzyczą bur* 
i idą na bagnety. Piechota niemiecka* 
która była w ogrodach i domach, wy¬ 
wiała. lecz na nasze lewe skrzydło 
zaczęły zajeżdżać czołgi i -samuchody 
pancerne* no i gdy rozejrzałem się 
wokoło — strach patrzeć. Cu parę 
kro kawie iai ra \ i n y a I bo zabity* 

Straty w kompanii wielkie i dowód¬ 
ca kompanii wydaje rozkaz pojedyn¬ 
czo wycofywać się, bo położenie nosze 
było ciężkie. Po wycofaniu »ię na 
zbiórce stanęło około trzydziestu, a 
kompania liczyła 120, gdy wy rusza¬ 
liśmy na front. W bitwie tej padło 
S-miu kaprali i około 60 itr*. < ran¬ 
nych których nie można byle zabrać- 
Kaprtd Rybiński Jaz. 




















u 


Nr- 1 (23) 


Piętrowe łóżko, czyli Stefcia na stryszku 


Spali w trzeciej drużynie, na jed¬ 
nym piętrowym łóżku. Michał na dule; 
Wacuś na górze* 

Waciii by i miody, Kteaupty, delikat¬ 
ny jak panienka. Michał 1 ważył dwie- 
fdc dwadzieścia funtów, był kiedy# 
marynarzem, pochodził z Warszawy i 
miał gdzież na £ wiecie żonę Stefdę, o 
której często myślał* 

Do czasu wypadku te Stef ci 9 Wa* 
tuś i Michał żyli naprawdę w nżjwięk- 
msej zgódaic* Była to zasługa Wacti- 
eia. który rzeczy wiście był nadzwy¬ 
czaj grzeczny i układny* 

Bo Michał, który spał pod nim, by I 
*— prawdę mówiąc — raczej wymaga¬ 
jący, I właściwie Lubił Wacusio prze¬ 
śladować. A poza tym był przesądny* 
Z tym przesądem było tak. Pobud¬ 
ka, Wftcu! i chce wstawać. W j chylą się 
trochę t łóżka, patrzy wdał. żeby nic 
Skoczyć — broń Boże — Michałowi na 
głowę, w razie gdyby i on namyślił 
się wstawać* Widsjj że droga wolna, 
wyuuwa nogi z pod knea. Na to Michał 
zaczyna mu wymyślać; 

"‘Słuchaj ty sublokatorze na pięter¬ 
ku lubmy, nauczys* aię parter seano- 
lyąĆ czy nie? lic razy ci mówiłem, że 
jak wieczorem psiajucho wlazłeś na 
swoje piętro z lewego boku. to 1 złazić 
masz a lewego. Wyidis*, że byle 
szczeniak będzie nade mną z jednej 
strony na drugą przełaził, żebym nie 
urósł/ Co mi Stefcia na to powie?" I 
W Jacuś musiał schodzić z tej samej 
strony, co wszedł wieczorem* Niech 
Bóg 3ro ni. żeby aię pomylił* ' Bo cl 
nogę obetnę — ty * sleepingu — jak 
będziesz nade mną przechodził,*’ Wa- 
cuć był steroryzowany. Kładąc się 
wieczorem robił supełek na przeć ci e- 
radie, żeby nic zapomnieć z której 
wszedł strony. Ot, przesądy 1 

A jeżeli, drapiąc się do góry, obrócił 
się nie tak jak się Michałowi 
podobało, słyszał; "'no co, ty wieśnia¬ 
ku, sleepingiem jechać nie umiesz* W 
kierunku jazdy siadaj — prosta duszo 
— w kierunku jazdy. 

Raz Waeuś rzeczywiście miał pe¬ 
cha. Po pobudce zaspany wyskoczył 
odro z u x łóżka i nagłe znalazł aię 
okrakiem na karku Michała* Ten ani 
drgnął. Głowę tylko odwrócił spokoj¬ 
nie w stronę zdrętwiałego z przeraże¬ 
nia Wacuiia i powiedz tał; 

' No* cóż ty wróbelku l gdzieś ty 
skakał? Przyśnili) ci się, że hrabią zo¬ 
stałeś i &e ci wierzchowca pod zamko¬ 
wą basztę podprowadzono? Do stajni 
cię za wionę* Na śpiące szkapy skacz 
sobie, a nie na ludzi, cholero. 1 

Innym razem Warna usiadł n* brze¬ 
gu swego łóżka* żeby czegoś tam na 
półce poszukać* Nogi naturalnie za¬ 
wisły nad łóżkiem Michała. "Gdzie¬ 
żeś te nogi spuścił? zagrzmiało z 


dołu — lid, moście siedzisz? ryby 
łowisz w Wiśle? Jak es rybak, to 
zjeżdżaj stąd. A wędki nie zapomnij. 
Ja z rybakami nie nocuję. A może 
myślisz, ze jesteś woźnicą na kara¬ 
wanie? , , 

Jeżeli Waruś przewracał się 7 boku 
na bok, Michał krzyczał: ‘'Co tal pię¬ 
trowym autobn&em pa fiftii avemio 
jedzies*, że się rak trzęsiesz? . * , 
Pomyśl sobie, że tu jakaś królewną 
fipi» a ty — na gąbkach tżHfostOi 
ofermo, jak motylek na baldachimie 
nad jej łóżkiem przycupnąłeś i ant 
drgniesz, żeby mi snu 1 powiek nie 
płoszyć. Pamiętaj rabie — ty na bal¬ 
dachimie huśtany" 

Jeżeli Wocui rana nie wstawał, Mi¬ 
chał krzyczał; "Hej, ty Góralu z 
nadbudówki, opuść się na nasz padół.'* 
Albo: "Ty nfl górze, z latarni mor¬ 
skiej, śpiesz się bo okręt na śniadanie 
odchodzi, , 

Wreszcie niespodziewanyjieypidek 
przerwa? to łagodne współżycie Mi¬ 
chała z WacuiMcm na piętrowym łóż¬ 
ku. Michał wy brał się na zabawę, któ¬ 
ra w części płynnej przeszła wytrzy¬ 
małość nawet jego marynarskiej gło¬ 
wy* 

Po powrocie do koszar Michał do- 


zzedl Silę przyzwyczajenia do sypial¬ 
ni trzeciej duźyiiy, ale 1 tego gdzie 
jest sprawy sobie zupełnie nia zda¬ 
wał* 

Zbliżył się do łoilm cichutku na 
palcach i wstrzymując czkawkę po¬ 
wiedział: "Stefciu* ych* nie śpisz? 
Daj ml herbaty, bo mam, yeb, pragnie¬ 
nie*” Pac Kem patrząc uważnie na 
swoje puste łóżko i trzymając się kur¬ 
czowo jego krawędzi, amniejszył 
ślośc odzieży na sobie do staim, w któ¬ 
rej kładł uię zwykle spać* Wtedy po¬ 
chylił się nad łóżkiem, wyciągnął rękę 
nad swoją poduszkę i dalej walcząc z 
czkawką spytał zawiedzionym gło¬ 
sem; “Slefdti, gdzie jesteś? Myślisz, 
ie jestem pijany? Przysięgam d na 
Wszystkie butelki na święcie* które są 
jeszcze pełne, ze nie. Tylko kropelkę 
herbaty bym wypił* Słynsysr? Stnl- 
ciul Nie irytuj mnie* Znowu na. stry¬ 
szek uciekłoś? Stefciu! Bo pójdę po 
ciebie I" 

Pod niósł się z nad swojego łóżka, 
odstąpił kilka kroków .wstecz* urobił 
z ręki daszek nad oczami, jakby ga 
rflziia światło, choć było ciemno. Pa¬ 
trząc gminie w stronę bielejącego 
wśród prześcieradeł na piętrowym 
łóżku Wiicusia* i grożąc palcem dru- 





gfej ręki, raczą! przemawiać: 

'Stefdu, rej di ze etryszka i duj 
harbatę bo będzie siei’* 

Wacui przebudził się* Widząc rękę 
nad czołem l groźny wzrok Michała 
szepnął przeatraszony; 

— Ja nie jestem Stef clą! — 

"Nie jesteś Stęfdą? A co jestef? 
Kanarkiem, który uciekł Walentcza- 
kom na podwórze i siedzi od dwu eh 
dni nad oknem Mociejków t drugiego 
piętra? A może jesteś papugą na ka¬ 
tarynce? Stefciu, =łai te stryczka, b» 
tię uniosą* 7 * 

"Tu nie ma żadnej Stef ci 11 —, wy¬ 
trę prał naiwnie Wacuś. 

"A może jesteś Julią no balkonie i 
na Romra czekasz? Stefffciu, złaź — 
mówię — po dobroci, bo cię tak wy- 
romeuję na twoim stryjku* że ty¬ 
dzień polcżysz, jak ra tamtym razem, 
coś mi uciekła. * , * Jak herbaty nie* 
dostanę, tu . . 

Michał zaczął chuitać się groźnie 
na piętach, patrząc bystrze z pod za¬ 
okrąglonej dłoni na W* cugi n jako 
Stefcię nn stryszku* 

Waeul, nie czując w rabie nic ze 
Stef cl, przesunął się na brzeżek tó/ka 
z drugiej strony, żeby być gotowym 
do ucieczki. 

“Stefciu I bo idę do ciebie* Nic ę| 
ftrywdt nie pomoże I" Michał przesu¬ 
nął się do górnej części piętrowego 
łóżka, wyciągając jręee w kierunku 
domniemanej Stef ci. która nie chdaU 
dać herbaty* 

Tego Wiicuś nie wytrzymał. Nic 
mogąc zeskoczyć tyłem na dół, dał 
susa iuł sąsiednie łóżku. Sąsiednie łóż¬ 
ko przy akompaniamencie wrzasku za¬ 
atakowanego nęąiada wywróciło się, 
wysypując swoich pasażerów, oparło 
się o sąsiednią polkę i przybrała 
wdzięczną pozę wieży w Pizie. 

Na sali zrobi i się gwałt* Sanitariusz 
Kastrowski z właściwą mu przytom¬ 
nością umysłu odkręcił kran pożaro¬ 
wy i pa wet zdążył zmoczy e kilka 
ofiar zanim go obezwładni ono. Miesz¬ 
kańcy wywróconego lóika obijali 
wspólnymi siłami nieszczęśliwego 
W ac lisia vel Stefcię. Służbowy* który 
nadbiegł z wartowni, trzymał się zda- 
leka od zamieszania, ale groził wszy¬ 
stkim raportem. 

Michał daremni* szukał przez drwi* 
Ję jeszcze Stefci na stryszku, stwier¬ 
dził jefissezr raz, że na jego łóżku jej 
nie ma I oświadczył spokojnie: 

"Stryszek, ych* pusty, cholera. Stef¬ 
cia mulił być w piwnicy’ 1 — potem 
wyszedł z sypialni, prawdopodobnie 
w poszukiwaniu piwnicy* 

Zniechęcony Wacuś poprosi! na 
drugi d^ien o przydział do innej diu- 
żyny* 

ftttt Adam&wski. 


Mike’s ‘“Stella^ Breaks up a Double-Decker 


They slept in thp tbird section on a 
,double-detker. Mikę bemeath, Walter 
above. 

Walter was yóung, slitu and delicate, 
bke a girl uf “sweet *Lęieen’\ Miko, 
ag.ian. weighed two hundred and 
twenty poundt, a uatfve of Warsa w, 
was osice irpon ■ timc et sailor, and had 
a wiłe by the nomc of Stella, jwme- 
whete in tht wide wórld; be was, in- 
deed* thinldag ofteti of ber. 

Up to the incident with Steflz. 
Walter and Miko wet* Uving really 
hamionioLtsly togetłier* The credit, of 
course* went cntirely to Walter who 
truły was vory po lite and well bćhau- 
ing. 

On the other ha ml, to say the tntth, 
M ikę waz rat ber cxactłng, He liked 
to teasę Walter—bezidea, h* happenmi 
to be aupersdtioira* 

That*s ho w it wat: In the momłng 
w hen the signol for awakening was 
given, Walrtr waiited to get up* He 
beflt down fronl his bod, wutching, lest 
hę snifjht— God forbid—jnnip on Mikę E s 
head, efiould hc alsu d cci dc tu get up, 
He saw tbv road elear. »o he pullcd bis 
legs from uneicr the cover. But right 
hetę Mikę began to *wear: "Lizten, you 
Toomer frum upstatra, will you lenm at 
laat hu w to respect the fi ra t floot ? 
Iłów oftett did 1 tell ymi, zon of a guti. 


iliat whenever you cotnr up into your 
bed in the cvcning on ihe Jeft side, 
you ltave to cumo down ntrict rnorning 
on thai same tide. Do yau imaginc that 
I will let a pup like you cross ovcr me, 
■0 I will stop ta gro w? Wliat do you 
tłunk Stella woutd say to U? And 
Walter hod to get clown the same aide 
which he ca me up in tbe evening. God 
help him* vheuld he hufce a inbiake* 
"J will cut uff yotif leg, ytm sleeping 
beauty. tf you dare ta cross over my 
bead." 

No WDtider Walter was terromed* 
Futting bimżelf 10 bed he put a knot 
in bU bed-Kiien eo he tnight nut forget 
on which aide he came np* There you 
have it in a mit ihcU—"Superatition”, 

And in case Walter, wbiło lifting 
himself, would ttim the way Mikc did 
not approve of, bo was Kible 10 hear 
a Heyl Heyl you farmer, don’t you 
know ho w to bchave m the sleeping 
car? Jump in tbe direction of the nde 
^-you simpleton—In the dlrection of 
the tidc. lł 

Once Walter had real bad Inek. After 
tbo fnomtng cali, ntill 1 jeepy, he 
jtimped out uf bed at aiicc and most 
uuespectcdly Landeił ostrlde Mike*a 
ntek. Mikę did not «vcn hudge, He 
alightly turued his head tówards 
Walter, parałyzed with lear. aivl aald; 


"lley, you wee bit of a uparrow. where 
did you jump? Did you dream you be- 
came a bnnghty lord and ihat they 
brought you a horze belo w (he castle’^ 
tower? 1 will carry you ta the Eitable. 
There you ran jump oń slecpy mares* 
but donh try it on men. y nu pest-*’ 

Still ano the r tirne, littk Walter 
would sit down on the edge of hk bed 
to louk fur somethiug on tfie shelf. His 
fcet, of courze, were dangling ovcr the 
bed of Mtke* “Where do you have yotir 
ject again‘\ a ruar ca nie fram. beneuth, 
łt are you Sftting oti a hridge? are you 
fislting in ihe Yłztula Rivtr? If you 
erc a fisherman. get out of here. and 
don’t forget your fish-boolc* 1 don’t 
want to ulecp with Rsheinrcn. Of per- 
hapii you think you are the driver of 
a hearra, eh?" 

Shauld Walter In his slcep turtt from 
one side to another. Mikę would start 
to shout: “Wby,, tor God’s sake, are 
you driving iu a double deck buz on 
Fifth Aucnue. shakutg like this? Ima- 
gicie that—a fairy princeoa i* Sleeping 
herc and you, you whitewasbed under- 
ling, are crouchin^ IJke a butterfly on 
tb« canopy ovef het bed and dan't you 
dar* to move, leat you should frigbten 
away tlie slecp from my cycu. Rerncm- 
ber ih«! t you monkey, swmging on the 
conopy". 


Siiould Walter faił to get up in the 
ncoming. Mtke would nhoul: “Hcy, you 
moucitninccr from upatairti* come down 
to o tir vallęy*'' Or: '‘You tipstain in 
the Jlghthousc* burry up. the hoat ia I 
Ieaving for breakfast . * " 

At Last an unespucted mcideiti J 
•poM the plea&Jim fdatións on the 
double- decker betwecn Mikc and j 
Walter. Milce went out to have a guod 
umc* hm the liąuld part of ii surpazsed 
the capadty cvcn of his sailock iiead. 

After his return 10 the bsrfąęks he 
dtagged łiim^elf by forze of habit to 
hia <)uarters althougb oblmous of his 
whereabouŁs. 

He npptojtched the hed -ujently on 
(ip-lócs, and holding back hta hiccough, 
bc Sidd: “Siella, hic * . * are you sleep¬ 
ing? Givc me tea , . hic „ , I jrn 
t hi nety," Then glanting at his empty 
hed and holding %vith a tigbt grip the 
bed’s end* he undressed, za usuzUy, for 
bed. Then he beut over hia bed, 
stretchcd out his bantl ovcr Iris pillow, 
and fighting zgoimt the Idccotiglis He 
^tóked with a diconsolate vo!ce: "Stella, 
where are you? You think LhAt I am 
drunk, eh? I nwear by all bottles in 
the world whlcłt are not yet emptied, 

:hat 1, am not* I would drink jużt a 
drop if f«p« Do you hcar me? atr^ Ł 
dun*t make nie angry, Ace yo ” 















No.lJ 


1S 



«|rain in thc attic? Stella. Come or 1 
will get you." 

He straightened himself. stepped to 
the side and although it was dark. he 
•bleldrd his eyes with tria band, aa if 
a light blinded him. Looking grimly at 
Walter appearing llke a wbite spcctre 
out ol hi* aheeta and threatening him 
with thc flnger of his other hand he 
atartcd an orntion: 

"Stella, come down from the attic and 
p've nvc tea, or . . . M 

By now Walter woke up. Seetng the 
band of Mikę atretched out over his 
head and hia menacing cyca, he whis- 
percd, thoroughly frightcned: “I aro 
not Stella". 

"You are not Stella—and tben, who 
arc you? May be the canary bird which 


flew away from thc Wałcnczaks into 
the courtyaid and aita already two daya 
owet that windo w of the Macic jkow's 
Irom the accond floor? Or inaybc you 
are the parrot on the musie bo* ? I tell 
you, Stella, come down from the attic 
or I will get really mad." 

"Tbere ia no Stella here H , Walter 
whispered childiahly. 

"Or perhapa you are the JuUet on 
the balcotty waiting for your Romeo? 
Stella, listen to me. come down, for 
goodness sake, or I will fi* you up in 
your attic *o you will He down for a 
wcck . . . you remember the time be- 
fore , . . When I don’t get the tea, I 
will ..." 

Mikę atartcd to swing himself 
threatening on hia heela looking from 
under his palm on Walter taking him 


for Stella in the attic. 

Walter did not rejoicc In the idea of 
being taken for Stella. He rnovcd to 
the other aide of the bed, teady for 
instant flight 

"Stella, 1 am coming after you. The 
garret won’t help you." Mikę moved 
closer to thc upper part of tho double- 
dccker, stretching out hia hand toward 
his yisiottary Stella who wou!dn’t give 
him the tea. 

Walter would stand ao much, but no 
morę . . . As hc could not back out, he 
jumped into his neighbor’* bed. The 
bed craahed down. throwing out ita oc- 
cupant, the bed itself tipped against a 
shclf. taking the position of the leaning 
tower of Pisa. 

Pandemonium broke out in the slecp- 
ing balL The ambulance driver, Kos- 


trowsld. with Iris usual foresighf, 
tum od on the water faucet ami already 
succeeded in dreuching aevcral men be- 
fore Mikę was subducd. The occu- 
pant* of the uptumed beds werc knock- 
ing the heli out of Walter, alias Stella. 
The orderly wbo came in running krpt 
away from the upheaval but tbrcatenctl 
to report. 

Mikę stifl for a while lookci in vain 
for Stella tn the attic. He madę suro, 
once morc. that ahe was nol in hia bed, 
and said quietiy: 

"The attic ia empty .. . hic . . . pest. 
Stella muat be tn the beftement’'. and 
with this he left tbe room, probably 
looking for her in thc ccltar. 

Walter, greatly diocouraged aaked 
thc next day to be transferred to an- 
other Mection. 


NASZA KRONIKA 


Świfla Bożego Narodzeniu w 

Woj«kti Pol*kint w Kanadzie 


$więt* Boiego Narodzenia obcho¬ 
dzone były bardzo uroczyście w obu 
polskich obozach wojskowych w 
Windsorze i Owen Sound Były to za¬ 
razem wielkie manifestacje łączności 
Wojska Polskiego z Polonią Amery¬ 
kańską. Wilię w Windsorze zorgani¬ 
zowało Dowództwo przy czynnej po¬ 
mocy Polonii w Detroit, a wilię w 
Oweri Sound przy czynnej pomocy 
Polaków z Toronto. 

Nastrój no obydwuch wigiliach żoł¬ 
nierskich byl wzruszający. Zarówno 
w przemówieniach Dowódców, jak i 
przedstawicieli Polonii przebijała 
głęboka wiara w rychłe zwycięstwo i 
wyzwolenie Ojczyzny. 

W Windsorze gen. Duch podkreślił 
w swym przemówieniu^ ii stoimy na 
przełomie i ze zbliżamy się już ku 
oświetlanej przyszłości. 

^^JHębokic wrażenie wywarła na 
wszystkich Pasterka. Zebrani w koś¬ 
ciele Sw. Trójcy w Windsorze żołnie¬ 
rze i miejscowa Polonia mieli wraże¬ 
nie, że znaleźli się znowu no ziemi 
ojczystej. 

Ubiegłe święto upłynęły pod zna¬ 
kiem nadziei, ie będę one dla Wojska 
Polskiego ostatnimi świętami na ob¬ 
czyźnie. 

• • • 

POLACY Z WINDSORU — 
RODAKOM W ROSJI 


W niedzielę 21 grudnia odbył się 
w sa)l Domu Polskiego w Windsorze 
wiec międzyorgonizacyjny Polonii, 
poświęcony sprawie pomocy dla Pola¬ 
ków w Rosji. W czasie wiecu wygło¬ 
sił przemówienie kpt. dypl. Marian 
Utnik. obrazując stosunki w jakich 
znalazło się dwa miliony Polaków na 
ziemiach sowieckich. Kapitan Utnik 
podkreślił konieczność pomocy dla 
Polaków w Rosji, która to pomoc stała 
się obecnie możliwa dzięki umowie 
rządu polskiego z rządem sowieckim. 
Pod koniec wiecu zarządzono składkę, 
która dała pokaźne rezultaty, 

WWW 


LEPSZE WIEŚCI Z MIRANDY 


Od jednego z przyjaciół naszego 
pisma. Polaka zamieszkałego na Pół¬ 
wyspie Pirenejskim. otrzymaliśmy list. 
zawierający pomyślne wiadomości * 
obozu Miranda del Ebro w Hiszpanii, 
gdzie przebywają nasi internowani 
żołnierze. Przyjaciel nasz pisze, ze 
ciężkie do niedawna stosunki w obo¬ 
zie uległy poprawie rak pod względem 
wyżywienia i ubrania internowanych, 
jak i ich traktowania. Władze pozwo¬ 
liły polskim instytucjom społecznym 
na zaopiekowanie aię internowanymi 
żołnierzami. Tą pocieszającą wiado¬ 
mością dzielimy atę z naszymi czytel- 


Pirkiut PremsioM 

Piękna uroczystość odbyła się w 
cfnin 14 grudnia w parafii $\v. Heleny 
w Wyandotte, Mich. Zorganizowały 
ją panie Czerwonego Krzyża, a w 
szczególności p. p.: Paulina Nasa- 
rzewskn—przewodnicząca, K. Kosiń¬ 
ska, S. Wróblewska. M. Roszkowska, 
R. Sowa i G. Markowska. 

Był to wieczór, którego dochód 
przeznaczono na cele kulturalno- 
oświatowe żołnierzy polskich w Ka¬ 



Przy opłatku Kxchanging greetinga 


nadzie. Cały dochód w sumie $127.61 
odesłano do Centrum Przyjaciół Żoł¬ 
nierza Polskiego w Detroit. Oby pra¬ 
ca pań Parafii Sw. Heleny była ta- 
chętą dla innych paraftj. wielkich i 
małych. 

• • • 

POLONIA W MICHIGAN 
ŚWIECI PRZYKŁADEM 

Sprawie tli iwość każe przyznać, że 
Polonia w Michigan, a zwłaszcza w 
Detroit, świeci przykładem ofiarności 
na rzecz żołnierza polskiego. Wpły¬ 
wa na to. bezprzecznie, bliskość obo¬ 
zu polskiego w Windsorze. 

Od czasu powstania tego obozu 
Polonia w Michigan serdecznie zao¬ 
piekowała się żołnierzem polskim. Po¬ 
sypały się z jej strony składki na aro* 
bulansr. na auta, na kuchnię połową, 
na trok, ma powzeby kuchenne, na pa¬ 
pierosy i tysiące innych potrzeb. 

Ostatnio w Detroit, pod egidą Cen¬ 
trum Przyjaciół Żołnierza Polskiego 
w Kanadzie, zawiązał się Komitet 
Gwiazdki dla Żołnierza Polskiego. Na 
czele stanęła pani Antonina Brzeziń¬ 
ska, prezesko Żeńskiego Politycznego 
Klubu Demokratycznego no zachod¬ 
niej stronie miasta. Komitet Gwiazd* 
ki. w porozumieniu z Dowództwem 
W. P- i z Polonią w Windsor, urządził 
w wieczór wigilijny smaczny obiad 
wigilijny w koszarach prry McDou- 
gali, przy czym obdarzono żołnierzy 
podarkami. 

Na koszta urządzenia kolacji wigi¬ 
lijnej i na podarki, powyższy Komitet 
zebrał datki od następujących osób: 

Po $5.00 złożyli: Andrzej i Marjo 
Kaszuba, Posterunek 2gi Woodrow 
Wilson. Tr,w. Rzemieślników Gr. 162 
Z. N.P.. Dettoit Ladies Society. pan 
Kamiński, p. Józef Malski, p Kata¬ 
rzyna Michasen, Tow. Matek i Córek 
Gr. 2756 Z.N P. 

Pan Tylski z Windsor — $35.00 
ksn, 

Polislt American Woinen’s Poli- 
ticał Club — 100.00. 


Stacja Radiowa WJBK program p. 
E. Konstantynowicza, zebrane od Po¬ 
lonii $90.50, a mianowicie: pp. An* 
tońcaak * p. n. 7441 W. Warren $25.00, 
Marja Mizdrak z Capac Mtch. $11.00. 
Po $5.00 złożyli: Próg. Lachmana. 
Lachman Quiz. Jan Kaczmarek 4434 
22nd St.. Lachman Qtthe, Młodzież Li¬ 
gi Morskiej i Program Lachmana. 
Wysocki. 3300 Harper. z łożył $4.00; 
Genowefa Mowucka. 15600 W. War¬ 
ren, $3.00; St. Pictichoweki, 5248 
Mitchell. $3.25; Leokadja Gałązką. 
6821 Burwell, $2.00; ł Stanisław Pie- 
lichowski. 5248 Mitchell. $1.25. Po 
jednym dolarze zlozyli: Irena War¬ 
dzińska. 3313 E. Milwaukee: W. Ku¬ 
jawski, Fredro; K. Kaczorowska. 
Chcnc; Czesław Płasrczyk, 33rd St.; 
Aniela Szmaciarz, St. Lawrence: Wła¬ 
dysława Opoka, fith Su; Gtera&imow- 
ski. Gcimer St.: Prowowscy. E. Fo- 
rest; Helena Wardzińska, ponownie: 
Katarzyna Lewandowska, z Botsford; 
i H. Tillcy, z Asbury Park 

Sekcja Pań * zachodniej strony z 
zabawy — $40.00. 

L. Łoś t zabawy w Wyandotte — 
$51,00. 

Leg jon Pcim. Pań przy Lcgjonic 
Pol. W. W. S. — $30.00. 

SS. Franciszkanki $18.00, Klub We¬ 
teranów Pont. 7—Kom. B Hazydlo z 
Wyandotte $15-00. Korpus Pom. przy 
Plac 78mei SWAP $17.25, Korpus 
Pań Nr. 5 I.WWS $28.00, P«r Wnie¬ 
bowzięcia NfMP—Ks. Prób. Zadała 
$25.00. Oddz. Czerw. Krzyża vr Domu 
św. Elżbiety $11.00, Ladies Voters 
Club $10.00, Ognisko Pań L P. Pań 
$9.00. Instytut Pomocy Naukowej 
$4.00, Jul ja Banka (Gr. 481 Zw. Po¬ 
lek) $3.67, Oddział 2flri Legion Pań 
przy Post. 2gim $5.00, Józef Za worski 
$3.00. Po $2.50 złożyli: Tow. Ołtarza 
M. B. Szkaplerznej, 2pfj« RyęHJęw- 
ska i M. Borowska. Po $2 00 złożyli : 
Wiktarja Oleszkowie;:. Walter Lada. 
Tan Krochmal, fan Iachtonrlti i Józef 
E Windler 

Po jednym dolarze złożyli: Józef 


Majkowski. Albin Sikorski, NN, Jan 
Kołtowicz, S.J.L., Jan Kula, Karolina 
Stok. Fr. Pamuła i Marja Bazcllo. 

(Na wymienioną wyżej pozycje 
$11.00 Oddz. Czerw. Krzyża w Domu 
św. Elżbiety, następujące panie zło¬ 
żyły po $1.00: W. Morkiń, K. Macie¬ 
jowska. S. Garnet, A. Godyku, F. Ka¬ 
mińska, B. Pięknik. M. Jabłecka. N. 
Bratkowska. K. Struś, F. Pamuła i A. 
Banicka.) 

Po 17-tym grudnia złożyli: 

Tow. H. Sienkiewicza Gr. 2049 
Z.N.P. — $10.00. 

Oddział Ligi Morskiej — $6.50. 

Po $5.00 złożyli: Wojciech Gaweł, 
Marja Łysoń. Władysław Podlawskt, 
Romuald Kicszkowski i Tow. Marji 
Konopnickiej r par. W W. Świętych. 

Po $4.00: Jan Lupa, Grupa 2356 
Z. NP. 

Po $3.00: Bronisław Piątkiewicz I 
W ład. Giczcwfcki. 

Po $2.00: Teresa Traczyńska. Kata¬ 

rzyna Syrdek i Józefina Jarasmbek. 

Po dolarze: Andrzej Szumal. P, 
Zientek, S. S. Machlański. A. Fabi¬ 
szewska. i Anna Marjanowitr. 

Wszystkim ofiarodawcom staropol¬ 
skie: Bóg zapłać. 



p. Antonina Brzezińska, przewodni* 
czące Komitetu Gwiazdkowego 






















Rozmawiamy z Czytelnikami 


Mił> Ib* 12-k‘Uii^o chłopca 

Generał Dach, dowódca Oddziaław 

.W- P, w Kanailnę o trzymał następu¬ 
jący !kt ud 12-letni ego chlap ca Pola¬ 
ka, zamic-snkałego w NcwCMtle Greek 
w Stanach Zjednoczonych; 

“Szanowny Panie Generale I"' 

Pięeę len iist dzisiaj wiecaór 1 
tfocp wiedzieć, <txy mogę wstąpić 
na pilota polskiego. Słyszę, jo 
polscy piloci reatrzeJają dużo 
Niemieckich aeroplanów i biją stę 
dobra? i czytałem w gazecie, jak 
policy żołnierze bili się z Niem;- 
cąnu kolo Warszawy, nasrego 
kochanego miasta, ja pochodzę-* 
miejacowośiri o -10 rml polskich 
od Warszawy na drodze da Kra¬ 
kowa, Myśmy mieszkali w woj, 
kieleckim. 

Bardzo prosię Parni Generała 
eay ja mogę wstąpić do eskadry 
tir, 303, tej co najwięcej Niemców 
bije* Cześć dla oręża polskiego. 
Skończyłem lat dwanaście, Z po- 
wahaniem. 

—Henry Król. 

Warszawa i Kraków—stolica 
Polaków.'* 

Miody naia rodaku I Zawcześnia 
jeszcze na wstąpienie dó wojska, są¬ 
dzimy jednak, ie ten twój list będzie 
bodźcem dla wielu starszych od cie¬ 
bie* którzy jui mogą dźwigać oręż, 

• « * 

Dzieci jinl-liir tua Cwiuzdkf 
illu żołnierzu 

Od uczniów 8-ej klasy iskoły Sw. 
Michała w miejscowości Olyphunt, 
Pm. otrzymaliśmy następujący list z 
prośbą o przekazanie go wszystkim 
^drogim obrońcom Ojczyzny". Brzmi 
on: 


"Pi tremy parę słów. ażeby 
oznajmić* ie pamiętamy o waa. 
Go tydzień w klasie czytamy ga¬ 
zetę "Odsiecz 1 i wiemy, jak 
dzielnie pracujecie. Modlimy się 
*a wa» gorąco i dumni jesteśmy, 
ze możemy szczycić się z tego, ie 
polscy żołnierze są tacy bohate¬ 
rzy, jak urośniemy—to pójdzie¬ 
my w wasze ślady. Teraz staramy 
się robie co nam wiek pozwala. 

Nadchodzą lwięta Bożego Na¬ 
rodzenia* więc aby okazać naszą 
pamięć wysyłamy matą paczkę 


Nie jest to dpio, ule staraliśmy 
aię dać, He mogliśmy. Z całego 
serca daliśmy. 

Niech Mały Jezusek was po¬ 
błogosławi i trzyma w tewo jej 
opiece, 

Z szacunkiem 

Dzieci z S-cj klasy " 


l4 MokKwlaiai Chłopcy. * 

Od psu] Bronisławy Piątkicwicz, 
zamieszkałej w Detroit. Mich., nad- 
fcj.edt następujący Hat: 

"Moi kochani chłopcy, 
pojący żołnierze I 

W dniu uroczystości Bożego 
Narodzenia składam wam ser¬ 
deczne życzenia. Niech was 
Jezus mały ma w Opiece, abyście 
szczęśliwie I jąhrtajprędzej mogli 
wszyscy powrócić da naszej ko¬ 
chanej Polski. 

Mai kochani, drodzy chłopcy! 
Jesteście nam tak sercu drodzy. 
Każda strata kogo z was — to 
dla nas bolesny cios. My tu w 
Ameryce mamy też ciężkie chwi¬ 
le i moi synowie też pójdą do 
wojaka. 

Mol kochani 'rodacy, chłopcy— 
my o was nie zapomnimy. Gdy 


zasiądziemy do stolo w wigilij¬ 
ny wieczór—myślą i sercem z 
wami będziemy. W każdej mod¬ 
litwie i w każdej mszy świętej mą 
was prosić będę Boga. 

Moi kochani—proszę i was za¬ 
czynajcie każdą sprawę r Bo¬ 
giem, Oddajcie się opiece Naj¬ 
świętszej Panienki, Królowej 
Polski: Jej siła potężna. 

Zeszłego roku paczkę ode mnie 
odebrał Adam Tobiasz, jeśli on 
tam jest—dziękuję mu za list. 
Tale ilitzmónapitki i zapewniał, 
że broni nikt z rąk mu nie wy¬ 
drze, tylko śmierć. 

Proszę zawsze opieki Boskiej, 
żeby ta śmierć was omijała. Moi 
najdrożsi rodacy zasyłam wam 
pozdrowienia i wesołych świąt. 
Choć rta jedną minutę niech z wa¬ 
szych serc odejdzie smutek. Oto 
opłatkiem się z wami dzielimy, 
moi kochani—całym sercem ży¬ 
czliwa 

Bronisława Piątk/rwiez, J * 

Dziękujemy za tc dobre i piękne 
słowa. 


^Maskotka' 1 

Od pana Franciszka Adamskiego 
(919 łfeatan Street, Toledo* OłuoJ 


Nasze sukcesy sportowe 


Mróz i śnieg stanęły naszym żęj- 
merzom-sporłowcom na przeszkodzie 
w kontynuowaniu pacana -sukcesów na 
boisku football owym. Przenieśli nię 
więc do hali i zabrali do piłki koszy¬ 
kowej. Tym razem zabrali się do spor¬ 
tu, który na kontynencie amerykań¬ 
skim jest bardzo popularny i stoi na 
bardzo wysokim poziomie. Nic więc 
dziwnego, że obawialiśmy się o wynik 
debjutu. Ale nasi chłopcy nie zawie¬ 
dli. Przygotowywani przez parę ty¬ 
godni przez wykwalifikowanego tre¬ 
nera, jakim jest kolega st. strz* Guz* 
Shom, doszli do formy i stanęli do 
gier, 

W ciągu krótkiego okresu czasu ro¬ 
zegrali trzy spotkania. I podobnie jak 
footballiści wszystkie wygrali. Pierw¬ 
sze z reprezentacją żołnierzy kana¬ 
dyjskich - St, Lukę* Bsrrackfi 54 :14, 
następnie t reprezentacją marynarki 
wojennej kanadyjskie] 77:42 i wresz¬ 
cie t kanadyjskimi pancernikami 
$6:36, 

Specjalnie ten ostatni mecz pod¬ 


kreślił walory naszej drużyny koszy¬ 
kowej. Dobrze przeszkolona technicz¬ 
nie, jest bardzo szybka, a co najważ¬ 
niejsze — bardzo wytrzymała. W 
ostatnim meczu kąnadyjczycy do 
przerwy byli zupełnie równym prze¬ 
ciwnikiem (czego zresztą dowodem 
jest wynik do przerwy 26:24 dla żoł¬ 
nierzy polskich): po przerwie wsku¬ 
tek zwiększenia tempa przez na¬ 
szych chlpoców, zupełnie opadli t 
SiL Lepsze podania i celniejsze strza¬ 
ły zadecydowały o wysokim zwycięs¬ 
twie drużyny polskiej. 

Po tej serii zwycięstw spodziewane 
są w najbliższym czasie nowe wystę¬ 
py naszych koszykarzy. Najbliższym 
przeciwnikiem ma być specjalnie do¬ 
brana silna drużyna złożona z wszyst¬ 
kich rodzajów broni armii kanadyj¬ 
skiej. 

Mecz odbył się w hali szkoły Pat- 
erson College. Mieści się tam również 
i basen pływacki, gdzie nasi żołnierze 
często popisują się swoimi zdolnoś¬ 
ciami z dziedziny sportu pływackiego. 


Otrzymaliśmy list wrar z dołączonym 
wierszykiem jego 15-1 cl ni rj córki* 
panny Heleny A damskiej. Panna He¬ 
le na, iioatr* dzielnego marynarka* 
który ? Owen Souud odjech&l już do 
Anglii, odwiedziła swego czasu mary¬ 
narzy w naszych obozach, a koledzy 
brata uczynili ją swą maskotką. Wier¬ 
szyk bardzo prosty i azczery, jest po¬ 
zdrowieniem Maskotki dla polskich 
marynarzy. Przesialiśmy gó naszym 
kolegom-marynarzónt. Należy nadmie¬ 
nić, że brat panny Heleny, Kazinumrt* 
był pierwszym ochotnikiem z miasta 
Toledo. 


ODPOWIEDZI CZYTELNIKOM 

Piotr /. Jfijżmz, Fajscourer, W a ,h. 

— W imieniu wszystkich żołnierzy* 
którzy spożyli z radością i apetytem 
doskonale orzechy, przesłane pod na¬ 
szym adresem, układamy serdeczne 
podziękowanie. Przesyłamy życzenia 
szczęśliwego Nowego Koku* 

Fet iks Mjjdar}, Dobert. Novm Scoth. 

— Dziękujemy serdecznie za życzenia 
i ślemy nawzajem najlepsze życzenia 
noworoczne. 

.> m * 

Ppor. śpiewak F., Wielka Brytania. 

Z ttajsviększą radością pomożemy 
Panu w jego wysiłkach — w najbllż- 
trych dniach przygotujemy wysyłkę 
tych eksponatów, które uą w naszym 
posiadaniu. Przesyłamy serdeczne po¬ 
zdrowienia i najlepsze życzenia ..a 
Rok Nowy dla Porta i jego kolegów z 
brygady. 

* * * 

/. K< Lu buda. Toronto. Ont. — Roz 
jeszcze dziękujemy x* stał* dowody 
gotowości do współpracy w imię 
wspólnego nam wszystkim dobra Pol- 
*kL Środki rospowitzedmiattia nasze¬ 
go pisma, q których Pan wspomina* 
zostały już przez nas od dłuższego 
czaąu zastopowane. Prosimy o dalsze 
wieści i przesyłamy serdeczne życze¬ 
nia na Rok Nowy 1042, 



Kio chce prędkiego mkońcatenia wojny *— wstępuje <io wojaka polskiego* 


Gdzie można nabywać “Odsiecz” 


Prenumeratę i sprzedaż przyjmują i prowadzą 

U. S. A, 

CONNF.ĆTICUT — 

Bfidgepnrł — 105 Brooka St.. C.P.jE.P. — Flcroiki St. 

ILLINOIS — 

C&fem£t> 1239 North Wood Ave, — Waleszcayk A. 

Chicago — 1514 W. Divi*ion St.* C.P.*,P, Dziób Fr 

MASSACHUSETTS — 

Adanu — C.P.Ż.P. — Fryc A. 

A wcsbnry — R.F.D. l i, C.P.3Ś.P. — Iwanicki S. 
f>o.rłon — H Bcacdh St., C.P Z,P. — Wiśniowsld S. 

Chkopee — I tó Schoal Su C.P.Ż.P. — Poiiali Vct. Club 
Doffhcstkr — 794 Dorcliaater Ave. f C.P.^.P.— Drahińskt J. 
Fazihnmpion — 5 S, Hampshire St,. C.P.Ż.P. — Dobrowolski A, 
Gfeenlietd —» 01 Norwood St., C,Pj.P. —j Górecki P. 

Grcen/ieJd — Hope Street — Kościuiiako Society 
Ławrom* — 31 Baaawaod St\- C.P.it.P. — Pikot Mary 
Lowell — 40 Tbird St v C,P,Z.P. — Bielec P. 

Ladtow -9fi Prawpect St.* C Pj^.P. — Sarad J. 

New Bedford « 42FJ Wood St. C.P,£.P. — Zielhluki A. 
N$rthhan>pton — 50 Walam St-* C.P.^-P. — Krawczyuaki W* 


Somerritte — 9k Peir St., C.P-Ż.P, — Kier^kowiki A. 
Springfietii— ł«5& Main St„ C.P.Ś.P, — Kaśko J* 

W arę — 55 Pulaaki Sc — Konarski A, 

MICHIGAN — 

Detroit — 2251 K. Foreat Ave. — Komitet Odsieczy 
Dcrroif — 5347 Chene Su Knięgarnia — ^ukowaki M. 
Flint — 3076 Notth St. — Jedłow&ka H, 

Grand Rapid^. — 730 Blymeir Ct. N.W. — Kuk Helena 
Hamttamck — J8S0 Canrff Avę, — Ok tuba Sr. 

Wysndotte — L010 Oak St- — Czerniakowska H. 

NEW JERSEY — 

Camden —■ 11 !S Jackson St* C,P,3t.P. — Derówskt F. 
Mamitte — C.Pi.P. — Onka J. 

Trenton — 1030 N- Ołden Ave. — Langer j. 

Jersey City — 357 Armstrong Ave.. C.PŻŻ.P. -^ Głowacki J. 

NEW YORK - 

Brooklyn —■ 142 Grand St„ C.P.ż.P. — Dobruwaki K. 
Brooklyn — 357 Bedford Ave. — Daczyńaki W, 

Brooklyn — i 7tJł St. C.P.i.P — Dr. Rusin 
Muitalo — I0SI Broadwsy, C.P.itP, — Wożniak T., 

Lojtjj I.i land — 5011 42tid Śt., C.PJ&.P. — Koś/oriiki K. 
Maspeth — 33126 $3rd SU C.P.Z.P. — Khnick J- 


































ko, i tm 


17 


New York — 24? E. 62nd St. — Pa-wrlowoka J t 
New York — 17 St- Mark* PI, — Twardowski W. 

Port Washington — [0 Ofchard Pl„ C.P.A.P, — Eadkmwdd 

Port Washington — % Port Wnah Blwd., C,PjLP. _Wilczek 

Rochester — 739 A we- D. — Lorentz Ł. 

Tamwanda — Stów. Wet, Pol- Plac. 169 — Ziółkowski J, 

OHIO — 

Canton — Henry & Ifitb St- S-W. — Foliih Club 
ClcYelamt — 4147 E. 14l*t St-, &P-.Ż.P. — Adamczak I* 

Clewelatid — 7924 Kościuszko Avc,. C.P.t.P. — Staniszewski 5- 
Clevel&nd — 6821 Claa*en Ave„ C.P.ź.P. — Waiinink E- 
Clevełand — SStiS Broadway, C.P.£_P. — Zieleeki K. J. 

Clmłamł — 3T1 + E. 50th St., CJP.Ż.P. — żeńskie Kółko Naukowe 
ClereJnnd — 1426 Wotadward Av*. t CJLŹ.P* — Lodziewski S. 

Toledo — 2648 Lagrange St* — Małecki W, 

pennsylyania — , 

£, Yontłergrift— PO. Bo* 3J — Polish Commkaión of E. Vflnderi;rift 

PhiiądtJphia — 2733 Clearfield St,, C.P.ż.P. — Kwieciński P. 

PhiłatUIphw — 949 Nonb 2nd St. — Ostaszewska K* 

tiłly — 103 William St,— Janik Frank 

ScraatÓ a — 641 Pear St.. C.P.ź.P. — KrófczęwBki W, 

WilkefrBfm — Court Hou*e. CP.Ż.F* — Wezeter Leon 

WEST V1RG1NIA — 

Wrirton — 2308 Watsou St* — Lewandowski J, 

WISCONSIN — 

Milwaukee “1619 South 6lh St- P C.P.ż.P. — Nastał 
Superior — Mil Btrch Awę. — Mrs- Poleski 

KANADA 

BRITISH COLUMBIA — 

Fancouwer — 2856 Pandora St E. — Sl ligocki B. 

MA NI TOB A — 

Winnipeg — 203 Biilman Błock — Mec. Grocholski 
ONTARIO — 

Hamilton — L67 Beath Road St. — Popiel J, 

Oshawa “ 114' , Oliwę Ave. — Lisewski J. 

Toronto — 744 Qitcen St — Piekarz Andrzej 

Toreuito — 722 Quten St. W. — Mrs, Pietraszko 

Toronto — Butik Eos 30, Śmiem A, — Sowiński Feliks 

Windsor — 604 McBougaJl Av-e. — Inź. Socha L,, Kiofik w K oszaraeh 

QUEBEC — 

Montreal — 1469 St. Lawrencc — Polska Apteki 

Ponadto “Odsiecz^ nabywać można w niedzielą 
w jTaraflacli: 

KANADA 

MA NI TOBĄ — 

Beumefoor — St Mary** Chuch — Rew. Jaworniki P. 

ONTARIO — 

London — 345 Lyle St. — Rev. Bocian Jan 
Toronto — 12 Den:son St — Rot- Sajtwicz Jan 
Sr. Catheritte — 82 Currie St* — Rew. Dekowski J. J. 

Sudfruey — 426 Hurt on Awe, — Hes‘, Nietupaki J. S. 

SASKATCKEWAM ~ 

Peszt o o — Rot. Wędti M. 

Kurękl — Kev, Rabicga A, 

Parna — Rot. Latusek R. 

U. S. A. 

caltfornta — 

Los Angeles —- 5134 Towme Ave. — Rev. Rrzeminaki B. 
CONNECTICUT — 

Bridgeport -“310 Pułaski St — Rit. Ratajczak G. B. 

Mfddleton — 79 So. Main St. — Bev. Piechocki P. 

NuwJiritam — Boruta St. — Kcv, Bartkowski Stefan 
Afiw Bfiijun — Broad Si, — Mgsr. Bujnowski 
New Haven — 0 Eld St — Rev. Pacherakl Karol 
New London — 327 Huntington St, — RerrlSuch Fmacits 
Stł/DWtf — St- John** Rectory — Rey-Wojdessccuk A. 

Terryvifle — 19 Allen Su “ Rev. Sprftca Piotr 
Torrington — 61 Forcai Kowalski J, 

Union City — 32 GoIdętJi^Str— Rcv. NaJewrajk S f F. 

ILLINOIS 

Chicat^^^mte W, 17th St. — Rev. Gronkowwki C. I. 

— 13 MS Houston Avt. -— Rev Kuliński Franci* 

— 226 S. WhippJe St- — R«v. Mielcarek J. G. 

^^pwceł.ro — 2418 N. Mango Ave, — Rev, Przybylski Edwin 

j^^Lrnicjjr — 668 Sóhitf hi St. — Rev, Jagódainski H* 

IHDTANA ^ 

South Bond — 331 S, Scott Sl. — Rev. Guza Stanisław 
IOWA — 

Sjoujt City — 900 So, Wescott — Ręv. Tarkowski N, 

MARYLAND — 

Baltimore —. 700 South Ann St- — Rrtf- Kuwabki J. 
MASSACHUSETTS — 

Adams — 25 Huowic St, — Rev, Kfinpińnki Ednuntd 
Chięopee — 566 Front St, — O- Prov, Cytnan W. 

FaJJf River — 36 Kockbnd St, — Rev, Dylla F, 

New Bedford — 22 fauvettr St. — Rev. Mrodniki F. 

Northtmpton ■— 10 Itawley St, — Rew. FJiger W, 

Webster **- 53 Whitcanih St, “ Rev. Lekatczyk A. 

IForceit^r —>15 R i chi mul St. — Rew, Bojanoweki B. 

PHtsiield — 133 SeynKmr St- — Rev, Teclaw Walenty 

MICHIGAN — 

Bmy City — St, Staninlauri Chujeh — Rew. Krrjkowuki L. P* 

Detroit — 5818 Duhob St- — Rew. Borkowic* V, 


Detroit — 5207 l-nwett Ave. — JRev, Lutomski K, 

Detroit — 3361 23rd St, — Rew, Make] Ed, 

Detroit — 1234 Washington BIwd, — Most Kot. S. S, Woinicki 
Fisberytile — St, Anthon/s Churcb — Rew, Lipiński C* 

Grand Rapids — 602 Diamond Ave, N.E, — Mgsr. Pietrasik j. 
MamtrMinck — 2626 Poland Awe* — Rew. Walkowiek P. 

Iron River — 107 5ih Ave, — Rev, Krystyniak F, 

Jackson — 705 N Watedco Awc. — Rot. Przybylski J, 

Liinsing — 727 Sphrrmw Ave, — Rot, Ssybowicz L. 

LadingtOtt — 503 Tłurd Street — Re V . Kos jówf 
Ruth — St. Mary'* Park wille, Rew, Koper J, 

£-S£msi*r _ 1416 North 18th St, — Kev, Nar i och A. 

Saginłtw — 176 H&rrkon St- — Rew. Nadoch S. 

Wyandotfe — 266 Anioine St — Rew, Szanouraki L. 

MINNESOTA — 

Cfoąuet — 1006 Carlton Ave, — Rev. Kraiim 1. 

Duhith — 2405 W. 5th St.“ Rew. Schulu F. 

NEBRASKA — 

Omaha — 4513 $o, 32nd St, -=■ Rew. Gluka Micha! 

NEW HAMPSHIRS ^ 

Manchester “ 319 Pine Sl — Rew- Puchała Jan 
Na sima — 5 Grcen St- — Rew, Piszczałka J. 

NEW JERSEY — 

Elizabeth — 7ló Clarkson Avt. — Rew, A mik ki J. 

Jłarkensack — 4(K) Umkon Rev..Ro>*kow*ki J- 
Lysłihirrst — 624 Page St. — Rew. Karolewski J, 

Mahwah — ImmacuJate H«urt t>l Mary Church — Ri?v- Pietrzyk Jan 
Newark ** 164 Nicholjt Street — Mgar. Knaprek Paweł 
Nutlry — 91 Franklin Ave, — Rot. Iwanow 1 A. 

Pa&sWe — 7 Parker Avł— Rew. S*ore L. F. 

South JWwr “ 30 Jackaon St. — Rew. Wujek Mas 

NEW YORK — 

Atthurtt *— 255 State St. — Rew, Holubowicz J, 

Brooklyn — 184 Metropolitan Ave. — Rot. Jarka A, 

Brooklyn — 119 Eagle St, — Rew. Mroziński M, 

Brooklyn — 607 Humboldt St. — Rew- Studziński J. 

Buł fala — 34 Franci* St. -*■ Rew. Czerwi ńiiki j, S, 

Floml Park — 1 Depan A we- — Rev. Wilamowaki Franci* 

/umaić* — 108-43 Sutpbin Blvd. — Rew- Ryniakiewic* Ś. 
LwekgWMBt&.i-^ 1^39 Electric Av«. — Rew, BioiszkJewlez M- 
LaekawflTiffla — 253 Ridge Road — Rew. Dudek V. F. 

Ottkfield — M4ptc A we. — Rev. Jankowski A. 

Oso ne Park — $610 I02nd Avę, — Rew, Tencza J. 

Syracuif “ 615 Teall A we. — Rev. K ocielą J. A. 

I7r7ca 1206 Lincoln A we —* Rew. Dzialuk Michael 
YanArr .1 — 263 Nepperham Awe, —.Rew. Dworak J- 

ORIO — 

Berea “ 66 Adalbert St- — Rew. Sollński John 
Campbell — $5 Warhurst Rd, — Rot. Hmjdy J- 
Clevelaml — 1505 Deniaon A-c. — Rev, Jarosz J. 

C/rwdam/ — 6700 Landa* Ave_ — Rew. Młodowski J* 

CieveJattd >— 8223 Sowiński Avc. — Mgar. Radecki A. 

Chyclami — 6114 Francis Awe. — Rot. Sziuck* J, 

Cle+eland *- 3649 E. 65th St. — Rot. Woloszyk fftdsUU 
Blyrią1 JII West Avr*^~ Rew, Budny L, W- 
Latam — 2702 Elyna A we, Rev. Rygwal»ki 1* 

Foim^sfown — 149 Jefferson St- — Rew. Kazmiraki L, 

PENNSYLVA NI A — 

Methiehem — 429 Hayes Sr. -— Kev. Gehcrt B- 
Bloasburgh — St- Mary’* Church — Rew. Kurkowuki F- X. 

Carnegie — 207 Janc Street — Rot. Nflgóruki C, 

Frnckeillt^ Rew. Garnka S, j. 

Lattsfotd— 2J7 East Abbott St,« Rot. Mloduwewski Jan 
Manngnnk *- 137 Grapę St, -* Bernard i nc Sister* 

McAee.T Rocku —- lOS CtitJer St. Rot. Poszukanie Ff. 

Mr. Carmet 239 So. Htckcry Street — Rew. Maciejowski P. 

New Castleś — JO E. Charles Sl — Rew. Stanctlewski V. 

PhoefiUrflle — 219 Dayton Sl — Rew, Macek j. 

Reading — 501 Siosttmt Awe, — Rot. Dunąjski John 
Scranton ** 1309 W. Lee u* i St, — Rew. Lodeniecki W. A 
Sharpsburgh — 612 Penn S(. — Rew. Wiśniewski T, 

KHODE ISLAND — 

łFarrcn — 228 Child Street ■— Rew. Borek Jan 
W1SCONS1N — 

Mmaafra — 6/3 PePerc Si. — Rew. Proc V, 

Milwaukee ^ 2333 S. 6th St, — Rew. Baran Feliks 
Mł/waiOrir — 2618 N. Bremen Sł. — Rew. Ktelpiński R. 

Milwaukee — 2114 W- MitcbaU St. — Rot. Studer S- J. 

Sobieski — St, John Cantiua Church — R*v, jancaewiki S, A. 

YERMGNT — 

West But land — Rot, Michtilka V. 

Poiuuilo: 

WIELKA BRYTANJA 

Si mland — 242 Hope Strccl — H.nt-ow-k. J. 

AMERYKA POŁUDNIOWA 

A tgemyna — 254 Cslle Diar Vc1ot, Rosario Santo Fe — Francisco 
. Dembiński 

4 tgemyna — Lcgatiou Do Polognc, Burnoł Aires — EętncraLda 1358 

AUSTRALIA 

Brisbane — Z. W. Rnmnsżkiewicz, Pres. of the Polish National Group 

— Dom Polski — Morningaida 

MEXICO 

Memłco — Legacion da Polonia — M. Morchle\wski 

!NEW ZEALA1N1) 

ConauLałe General of PoUnd — Dr- K, A. Wodne ki, Nmjonal Bank 

Chambet# 










Nr. 1 m) 



3tmy iolni^noM 

Tow. Ołtarza 

prav Pnr. Htlmy 

WynndnLlC, Mtebipjii 


Srrdersnr iyrzenin nmrnrarsnr 
przr.nyta Armii Pfłtuliir) 

K** Proln Raczyński 

Pnr, MiejKiblimrao P«es(cti 

N. M, ł\ 

li lit Tromliby 
Detroit. Michigan 


Sertlrrsur iyrzęniit j nńirarynnr 
dJm Armii 1'ahkirj pra*#vfrt 

Okręg XI-ty 
Zw i n/,k u Po 1 a ków 
w Ameryce 

2NHłH Evtiliiir Aur. 

Ha rut ramek, Michigan 


PIEKARNIA 

BRACI BLAK 

UL AK BROS . BAK KRY 
jutłerur 

jurffirfJsiirt jwliftt syliri rhlrh 
rttztticy i pyltatry 

1022 LANCLOIS AVE. 
T*L S 4 S 44 Uiml,nr. OnL 


I pomyi/nego 
Ńorrego Ru ku 1942 
syczy Armii Pahkiej 

POLSKIE STOWARZYSZENIE 
NARODOWE 

$54- llill St. London, Oni. 

Za Ziintud: 

/* )fdri(tfi4i, jiriifr^ 

IF, fturnti*, Młtr. pml. 


Ńerifersfir śywnifl 

Mourega Raku 1942 
*k truła ją Ir mii PaUkiej 

Leonardowie Jurkowscy 

i płairieiiAr rrnfaitrnrji 

“CASJNO* 

H'i 1 Serami Ave, 

Owen Scmnd, Ontario 


Ftmritiu */« IFo/iiu/ fijrsywy 

♦c Nowym 19 $2 raku 
śyrsy Armii Pahktrj 

KS. ZADAŁA 

Par, Wnłrbo wdfr ia 
Del roi L MlelufBin 

Serdeczne życzeniu 
zzczęsli wega Nowego Raka 
przesyłają Armii Pohkirf 

PlanWb 78 S,W t \.P, w Ain^ 

Kor (mi n 1 ’oji um tezy Nr, III 

i 

Związek Pnyjłćiół pncy PŁsr. 78 

49S<ł Martin St Detroit, Mkh, 


żafniersom Polskim 
Szczęśliwego Nowego Roku iyczy 

ToWittyilWo Hjrmy 
£w. Kazimierza Królfwirwi 

Grup* 2$9 Z,N.P, 

K, Pacjckomki, pfer,; S. Rychlicki, 
wprer,; K, Óaicmkaw&ka, w prę**; 
T. Drimutki, achr, prał.: S. Mu- 
rawski. ackr. fin.r F. MyskowakL 
kasjer, i A. Murawski, marszałek 


BENJAMIN A. MALEYKO 
A d wakat 

Tct; biura 4-B4S4, mieizk. 3-7 3 53 
fCanceiarui: 

m%QZ Security Bldg. 

Wi rldsor, Ontario 


JUŻ UKAZAŁY SIĘ W SPRZEDAŻY 
WYDAWNICTWA “ODSIECZY” 


I ROCZNIK ODSIECZY 


znwiiTajtiry numery o<ł 1-22, 
lont oprawny w karton 
wrjtt i 

orjrsirij NWsidM Cg «* W athrt 

hurwiiyiit dodatkiem *vri:| teren jiu 

CENA $1.2 5 

(* pruwyikf $ S ,50) 



Przygody WALENTEGO POMPKI 

w LiJorjti-li tuittirulnyrlt, 
routik w rnriiiif k->iq*knwej 
toiwirm 

*t fnntuMtyrsnyrh przygód. 
Barwna okładka 
x portretem hiduilrrtu 

CENA $0. IO 

(* pnu^ylLą pontowi} $0,15) 




Ponadto nakładem wvduwmclwa “Odsiera’' ukazał się tomik wybranych wierszy 
sl, shzeb-a Ryszarda POBDGA p.l. •ŻOŁNIERSKIE STROFY" Cena 0,2S doi. 


Wydawnictwu zamawiać można pod adresami wskazanymi w rubryce 
“GDZIE MOŻNA NABYWAĆ ODSIECZ” (str. 16, 17) 
lub bezpośrednio w Administracji naszego pisma 
849 KJLDARE RD., WINDSOR ONTARIO, CANADA 





















































19 




m. t ( 23 ) 


Przegląd Tygodniowy 


Nowy Rok w blasku pożarów 


Pr^roMi toku je*t mk obfity 

w wydarzenia polityczne, I to w wy da¬ 
rzenia pierwszorzędnej wagi. ze do¬ 
konanie icłi przeglądy, choćby bnrdto 
pobieżnego — rozsad aut ramy jednego 
artykułu. Z konieczności przeto za¬ 
trzymamy się tylko przy zdarzeniach, 
któro wyciskają piętno n* lerainiej- 
Mso^ci i preyizloici, pomijając inne, 
skądinąd bardzo interesujące 1 zna¬ 
mienne. 

Na kontynencie amerykańskim tr¬ 
wogę opinii przykuwają prZćdewszy- 
■ikiem 

wydarzenia woj muc na Dalekim 

W scbmlzit*, 

Przebieg ich nie jeżt pomyślny. Stra¬ 
ty. jakie poniosły floty a przymierzo¬ 
ne, upadek Kotli; Kongu, krytyczna 
sytuacja Wysp Filipińskich, zajęcie 
kilku wyep na Oceanie Spokojnym, 
lądawante na Borneo i wre*zde ofen¬ 
sywa japońska na Malajach, wymie¬ 
rzona przeciwko Singapore — wszy¬ 
stko to rń/cm jiiwai ca uczucie pewne¬ 
go zagrożenia. 

Opinia amerykańska zareagowała 
jednak na te niewątpliwe porażki w 
sposób jedynie racjonalny; przestała 
lekceważyć przeciwnik*, ale równo- 
I cześnir zwarła się t stęinła w węJj 
|civyiif.ęew4 

Stany Zjednoczone przeżywają o- 
jgwcijie okres, będący udziałem 
wszystkich demokraty j T nastawionych 
pokojowo, a napadniętych przez wro¬ 
ga. który od lat przygotowywał swój 
napęd. Państwa demokratyczne pono- 
wrą w tym okrenie porażki, które są 
wprawdzie dotkliwe, ale nie przesą¬ 
dzają o niczym i nie mają matur gę 
wpływu na osfzfetwny wynik zmagań. 
Porażki te mobilizują opinię i kierow¬ 
nictwo polityczne i gospodarcze pań- 
fttwft. Tak więc w rachunku ostatecz¬ 
nym przegrana "pierwsza runda'* sta¬ 
je się zjawiskiem dodatnim. 

Jest w tym pewien, pokorny para¬ 
doks. tym dziwniejszy, że wszyscy 
wiedzą * góry, co nas tg pi, a to na pod¬ 
stawie cudzych doświadczeń, a mimo 
to — popełniają te same błędy i po¬ 
myłki pQc±ąikpwe, jakie popełniano 
gdzieindziej, Państwa z&cbarfnia-eu- 
ropejlkió nie wyciągnęły na czaz 
wniosków z kam pa mi niemi *cko- 
poltkicj. Wielka Brytania okupiła to 
ciężkimi i groźnymi chwilami w foku 
1940. Stany Zjednoczone nie wyciąg¬ 
nęły na czas win cm k ów i nauk brytyj- 
«kich. Okupują to obecnie porażkami 
m różnych punktach rozległego tron- 
tu japońskiego, 

Ale nikt nie ma wątpliwości, że są 
io niepowodzenia przejściowe. 

Może najtrafniej ujął sprawę walki 
bryły jaki mąi stanu Winatcn Chur¬ 
chill. W swej ąiowie. wypowiedzianej 
w salt senatu w Waszyngtonie, naszki¬ 
cował on ogrom radań wręcz nie wy- 
kanał pych. jakie staną w następnych 
fazach wojny przed napastnikiem ja¬ 
pońskim, by w konkluzji powiedzieć, 
ryzyko podjęte przez Japończyków 
J«t szaleństwem* Japonia tej wojny 
w J r łr Ti4: może, a państwa nagło- 

' saskie nie zaprzestaną walki "póki 
japończycy nie otrzymają lekcji, o 
której nie zapomną ani oni sami. ant 
historia hidtko£er\ 

Japończycy śpieszą się. rozumiejąc, 
ię tras działa przeciwko nim. Rzuca- 
nif wszystko i prowadzą rów¬ 

nocześnie kilka ofensyw, chcąc wyży- 
ńltac moitteut zaskoczenia i nieprzy- 
gotowania przeciwnika. W ich ak¬ 
cjach ofensywnych biorą udział obok 
wojak regularnych formacje ochotni¬ 
cze śle uzbrojone i złożone a aiWer- 
zuch. Na Filipinach wylądowało kilka¬ 
naście tysięcy chłopców w wieku od 
lS-lu do 18—tu, uzbrojonych w prze* 
starzą łe karabiny, przy czym część 
tych wyrostków nie miała nawet mun¬ 
durów wojskowych. Większa część 
tęgo tak cennego dla Japonii małe* 
nalu ludzkiego, (ba niewątpliwie 
ideowej młodzieży' zginęła w ciągu 
pierwszych godzin. 

Zatrzymujemy się przy tym 


góle dlatego, *e świadczy on o goracż- pil krwi zmusić Niemców do wypcl* niatnego Imperium* Włoch, To lei 
kowosci działań japońskich. Na ofiary rucnia wszystkich klauzul Traksiu niewątpliwie sam Fuchrer i jee a Ot o* 
tak: bolesne zdobywa aię dowództwo Wcrtalskiego, przewidujących toz- czcił i c rozważa w Ttj chwili ni i, 
armii tylko wówczas, gdy wic, ze ju- brojenie. Nie uczyniono togo — na bardziej nawet awantur- 
teo jest niepewne i że jedyną okazją śfkodę włosa* i całego świata, nicae koncepcie, któro 

zdobycia tukcetów jest wyzyskanie fFimton Churchill nur czyste zu- mają w apoaófe nagły I 
chwili bieżącej, Ta« więc poprzez mienie. Byl on bowiem jednym z nie- zdecydowany zmienić r t y * 
czarne chmury japońskich sukcesów licznych polityków brytyjskich, któ- tuację w basenie Morza 
przebijają juz^protiiieme przyszłych rzy przez cały otan Zawieszenia bro- Snśd/I c m n e g o . Stąd pogłoski 

ni’* między jedną a drugą wojn* świa- o zmuszaniu Hiszpanii i Por tugalii by 
Iową przestrzegali przed rozbrojeniem weszły do wojny t o nacisku na Tur* 
marnlnym aliantów i przed ustępli- cję. Wiele jednak oznak wskazują nil 
wośdą wobec Niemiec, Nie słuchano to, i* gra ** fani jui spóźniona. W 
go, niestety, i zwalczano zaciekle. To- każdym zaś razi* powodzenie AngU* 
też jeśli mowa o winowajcach i twór- ków w Libii zmniejsza poważ ule 
cach zaniedbań, za które wszyscy dziś szanse każdej gowej "awantury afry- 
płacimy — nią możni kb doszukiwać kański*j° Hitlera, 
się jedynie w młodzieży pacyfi&tycz- * * * 

^^3ZŁ'ŁŁ4St- ^S3^ŁF,¥!S? 

wpodirc/ych i bler« udiifll • • • K j ' ty " 

Podczas gdy na Dalekim Wschodzić 
alianci .znajdują się w pierwszej — 
dla siebie niekofżyr.rnej — fazie kam¬ 
panii to 


zwycięstw Sprzymierzonych. 

£ m * 

Wspomnieliśmy o 

mouir ( Jiun-li iliu wWamngltmic, 


Premier angielski wypowiedział ją w 
czasie wizyty, która zaskoczyła c*ly 
świat, a którą ogłoszono w priedzlęń 
wigilii Bożego Narodzenia. Winston 
Churchill przybył 
wrnz ze sztabem 
wych i gospodarczych 
w hiiforycmych naradach, których 
celem jest ustalenie wupólncgo planu 
walki i przygotowywanie wspólnego 
zwycięstwa, Do chwili, w której pisze¬ 
my te słowa, tą to jeszcze tyłko nara¬ 
dy bt^tyjsko-amcrykańskie, ale zapo¬ 
wiedziane isą juś rakie konferencje z 
przedstawia etami Dominiów, Chin. 
Rosji i Holandii. 

W mowie swojej zapowiedział 
Churchill, iż rok 1942 polepszy jui w 
sposób zdecydowany położenie jlion- 
tów. ale ie dopiero rok 1943 
b ę d tic okresem zakończa¬ 
nia przygotowań, urucho¬ 
mienia wszystkich sił. 
ofensywy i zwycięstwa. 


godnie trwa 

odwrót armii tirrnilc^kbj, 


w libit i K>»ji 

wypadki jtti weszły W fosę następną, 
niekorzystną dla państw osi. 

Libio znajduje się niemal całkowi¬ 
cie w rękach wojsk imperialnych i 
sprzymierzonych. Pierwsze^ zagony 


który coraz bardziej przybiera charak¬ 
ter odwrotu bezładnego, wymusto* 
rtćgo działaniami wojskowymi prze¬ 
ciwnika. 

Nie ulega wątpliwości, i« suma fnf- 
cjatywa odwrotu wyszła niewątpliwie 
ze sit osy niemieckiej, gdy kierowni¬ 
ctwo wojsk Rzeszy przekonało się, że 
nic zdoła w okręcie mrozów 

‘ «ę 


ftą już niemal całkowicie mkatezome. 


Jeżeli giaństwom osi uda się wyratu- 
karastrefy część wojsk — to 


Bardzo wnikliwe były uwagi pre- będą one pozbawione naicennicjsrego 


mi era brytyjskiego, dotyczące prze 
tówti Przeciwstawił qn uóbie dwa 
światy: demokratyczny i dyktatorski, 
Przez lat dwadzieścia młodzież kra¬ 
jów demokratycznych, zwłaszcza n«- 


na Kaukaz. Decyzja odwrotu stał* *ię 
koniecznością choćby wobec braku 
kwater zimowych, na co już nitiodno- 
krotnie zwracaliśmy uwagę na tym 
miejscu. Ale kierownictwo wojskowe 
Niemiec myślało tyłko o skróceniu 
linii, godząc się cia zlikwidowanie 
pęwnyeh wybrzuszeń. Tymczasem w 
ciągu kampanii energia wojskowego 
kierownictwo rosyjskiego i nacisk 


sprzętu. Churchill powiedział słusz¬ 
nie w itwrj, cytowanej powyżej, mo¬ 
wie, że gdy po rac pjtrwsr.y alianci 
znaleźli się w równych t Niemcami 

.. warunkach pod względem liczćbnośct 

gJcmkicb, Żyła w przekonaniu, że i uzbrojenia — odrazu prysła legenda ^^"io^tefc^h^^ktorr i. 
woju* jest ; tęczą złą, i tię juz nie o metwyatUfnthi *r mii Trzeciej w f^i if 

powtórzy, podczas gdy miedz,« kra- Mzesty. Tziii S *f* 

jów dykiatorakich wychowywała się Wypadki w Libh ^ dla Hitlera tio- w %£££?£ jSS* 

w przekonaniu, ze agr^ja jest naj- sem holeauym. Itfrstylko wojskowo, ^ ... f Ap ‘ 

iwiętazą żtuih ą Wobec -kraju, i że na- a/e i prestiżowo. Przecież tak nić- rpól^c^ym. odcinku środkowym 

Niemcy rachowali jednak tnie juty* 
wę no Krymie i nadal atakują Stbas- 
topol. Amerykańscy komrtitatorry 
wojenni zwracają na to uwagę, jako 

rt -1 ^T/v^i r/v4 i iLl - — ... " „ . , 


Z teki humorysty 


leży napaść sąaiadów, gdy tylko pro- dawno Fuchrer Trzeciej R«szy zapo¬ 
cę.* dozbrojenia dojdzie do końca, wiadał, że ł, óęt/zj> ói7 Anglików wszę- 

Następstwa tych różnic w psychologii dzte. gdziekolwiek wojska angielskie 

i wychowaniu obserwujemy obecnie, przeciwstawią się siłom niemieckim^* 

gdy państwa demokra tyczne muszą Hitler zdaje sobie doskonałe sprawę - t 
nadrabiać ztracony czas. * tęgo, lo po klęsce w Libii sytuacja M “° 7 ™^*^ Ntemey, mimo pomrsio- 

Churchilt dodał przytym. ie jednym wewnętrzna Mwssoliniego staje ale ka- ft 3 fc '' 1 he^ą się z iym r ze w koń* 

ze źródeł obecnego xla byl brak tastrofalns. Mussolini zdołał już po- f 1 *, QP &nu 11tytanuję na c&łytn\ froncie* 
współdziałania mocarstw demokraty- zbawić naród włoski owoców wielo- t dlatego chcą u trzymać swą bazę wy- 
cznyeh w ciągu ubiegłego okresu, tetulej pracy l zwycięstw, Skończy! P adow ą na południu, Fc,gadając Krym 

Przed piędu cxy naesciti laty państw* się niotylko włonki sen o Abinymi, ale my * CC ° pr*y**ł*ł ofensywie na 

anglosaskie mogły bes prze Unia kro- w gruzy poszła również reszta kolo- **'**** * wzmacniają *we stanowisko 

^ wobec Turcfi. którą przecież ciągle 

--- - ~ ^ - ■ _ uważają za teren swego przyszłego 

przemarszu. 

Nic oddając aię praeto złudzeniom, 
że armię niemiecka spotkał już lou 
atmii napoleońskiej pod Mo-.-kwą — 
musimy jednak stwierdzić, że klęska 
polityczna i moralna, jaka spotkała 
lam Hirtrrż łrs! jui teras klęską ol- 
brrymłą. Hit lor zapowiadał pierwsze¬ 
go październik*, ie skończyli *ię zor- 
ganiaowany opór rosyjhki i ie armia 
rosyjaka już nip turnieje. Tymczasem 
obecnie minister propagandy Goch- 
hels w przemówieniu przez radio 
utwierdził, Ke armia róży jaką jest 
pj-zpwara/ąc* liczebnie i w yyosaionn 
w ogromną tłość materiału wojennego, 
a sant Hitler w proklamacji do wojiika 
wzywa je tylko do utrzymania dobrej 
fomty w defertiywłe, nazywając Ros¬ 
jan 'najgrośmeissym wrogiem na 
przestrzeni dziejów”. 

Broki ameja ta — ogłoszona tiii 
pr^ed świętami wydana rcmtata * 
okazji usunięcia rnar^j.tłką Knuichłt* 
schn z nscreinego dowództwa i obję¬ 
cia tegc* stanowi.tka priez samego 
Nłf/rr.t, Już i* zmiana wskimijc rta to. 
ii Hitler oderuwit sytuację jako ci꿬 
ką. a nawet krytyczną. 

Hitler rozpoczynając wojnę / Rosją 
n/e przygotował xię na zi¬ 

mową, Byl tu wielki błąd w jego ohli- 
czeniiikh Błędów tych zresną popeł¬ 
nia Hitler coraz więcej; pomylił *ię 
w Bozf i, pomyli! aię w Libii 1 myli się 
w ocenie sytuacji na Dalekim Wscho* 
dzie. Z pomyłek tych narodzi się jego 
Uh tatce z na klężko. 




















Nr. 1 f23) 


Copyright by M. Walentynowicz. 1942 

PRZYGODY WALENTEGO POMPKI 

Spisał R Pobóf Seria XV /. iluattowsł M. Wahatyaowicw 


I 



Ktoi tam w niebie widocznie 
Dbał o los mój i sprawy. 

Bo mój bilon polecili 
Wprost do ruin W ar ssawy. 


Someone in the hcartn 
Had my fata at heart. , 

And lad my ballooa 

To war d* the ruincd Warta w 


Miasto było bes świateł 
W mrok l ciaaę spowite — 
Lądowałem t łoskotem 
Na kościele Wizytek. 


The city wai it» darkneaa 
Tranąuil and ealaep, 
t landed with a racket 
On the Church of Wizytki 



Usłyszeli coś Niemcy. 

Który i polazł z nich w góry. 
IFifc zacząłem udawać 
Jakąś świętą figurą. 


The Germana heard me thcre 
And took a look around. 

1 itood Hke a figurę 
Without even a sound. 


Potem zlazłem szczęśliwie 
/ po krótkim namyśle — 
Popędziłem jak war tai 
Na kochane Powiśle. 


Then alowly I caroe down, 
With due conaideration— 

And then I took a run 
To Powialc without heaitation. 



Gdzieś na Dobrej wylazły 
Znowu szwabskie mundury. 
Rewolucja! — krzyknąłem —• 
Wtayacy ręce do góry!! 


S om e w herc on Dobra. I aa w 
The German un i forma. 
Revolutionf—I cried. 

Pul up your handa. you bum*! 


Polski żołnierz?! — ktoś jąknął ■ 
Koniec a nami i cbryja! 

Pozabija nas teraz. 

Wszystkich nas pozabija!!! 


Polish aoldier—they waDtd. 
Oh. eoah thia ia the end, 
Weil be killed. aU killed. 
Not «ven one be left- 



Broń na ziemią! Jut po waz! Throw your arma. youYe don* 

t...W tył — zwrot!—krzyczą wściekle — About face—I yeil with eeal 
Maszerować przed siebie. Forward march, don*t run 

Już czekają was w piekle! You'ce going right to helL 


Niemcr w lewo, ja w prawo. 
Gdzieś przez składy, przez deski 
At na Radną, gdzie czekał 
Na mnie wujek Wtiniewski. 


They went to the Icft. 
And I to the right. 
Through lumber pile* 
Where my uncle I waa 


to Radna Street 


to m«t 


"Odsiecz—Polska Walczzca w Amerycef wydaje D-two Odda. W. P. w Kanadzie. 
Tighling Poland /* pubłtshed by the Potiah Armed Forces in Cattada. 
Address: Polmilitpress. 849 Kildare Road. Windsor. Ont.; Telephone 4-8 łJJ 


Adrertising Ratę: $2SG per column {nch 
Subtcrlptfon Rates: *Sc ąuartetly; hałf yearty ; 82.40 ytarty 
Kntered /•* *econd claSs matter at the Post Office. W nut sur, Ontario, Canada 
















































































FIGHTING POLAND polish-english copy 

4 

i 


DOLSHAWALCZACA.AMEPYCC 

Vol. 2 nr. 2 (24) WINDSOR, CANADA, 1L I. 1942 Price 5 Cents«®*>I 



Głowa 


hydry 


Od dnia najazdu niemieckiego na 
Pokfcę, od pamiętnego I września 
1939 roku, wojna zbliżała się ntfiii- 
thrormle tle- wrót Stanów ^jedttoczo¬ 
nych Ameryki Północnej: niespostrze- 
ienie w r, 1539, wyraźnie 1 aysicmaty- 
^r_Knte w r, 1540, błyskawicznie w t. 
1941, Stany Zjednoczone — neutral¬ 
ną w r, 1939, tile wojujące w r. 1940, 
— jur w początkach J94J r, opowie¬ 
działy się bez obałouek po atrome 
Aliantów, stając stę po uchwaleniu 
Łhm and Letuł Act'u wojennym orno- 
iiałem walczących Dem ok racy j. Przed¬ 
ostatnim etapem w zdecydowanej wali 
obrony wolności świata było faktycz* 
uc znie^enic Aktu Neutralności pr*e* 
Kongre*. 

Tak więc opinia publiczna Stanów 
przebyła przez ubiegłe dwa lata oh 
brzymią dragę przemian; od pacy fis - 
mu do gotowości bojowej Wiódł ją 
nitfimyinie jej wielki niezłomny ster¬ 
nik Franklin D. RooscwU do prce¬ 
zu bc zeń godnych sławy i imienia 
Wielkiego Narodu, praeewy.cfęiająe 
wszystkie przeszkody t krusząc swą 
wolą kamienie, rzucane mu pod nogi 
przez małodusznych, głupich i płat¬ 
nych zdrajców amerykańskiego naro¬ 
du, 

* Wybuch Jednak wojny r Japonią, 
tak zrenatą jak osobiste przeżycie 
kaidogo, nawet spodsuwanego kątąk- 
byt dla opinii publicznej Sta¬ 
nów olbrzymim wstrząsem, tym atlfiiej- 
uym f ie Japonia, kopiując dosłownie 
metody miauza Hitlera, prseprowa¬ 
dzi la atak n* posiadłości Stanów bez 
prza&trze gania jakichkolwiek msftd 
prawa międ^ynarodowego t, j. oczy¬ 
wiście be* wypowiadania wojny, a na- 
lomLtttf z precyzyjnym zaslodowaniem 
wary?ikicb metod wojny totalnej. 

Watrząa len w/wofzl natychmiasto¬ 
wą żywiofawa rejtkejf. Usiały waśni* 
partyjne i społeczne, ucichły w nie¬ 
sławie głosy prawdziwych i fałszy¬ 
wych pacyfiitiów. Żądza odwetu za 
pierwoca porażki i zdecydowana wola 
walki z żółtym najeźdźcą ai do osta¬ 
tecznego zwycięstwa zjednoczyły na- 
- r ód w decyzjach władz, łCongTcsu. fi- 
nam*jery t Świata pracy. 

Siła lego pmrwstrgd chrztu krwi 
stalli cię tak wymowna i atrakcyjna w 
swoim pierwofodatwic.że następny akt 
dramatu, Ł, j, wypowiedzenie Stanom 
wojny prze* g i 6 wtt ego a raczę] 
wyłącznego sprawcę woj* 
n jr : — Niemcy— przyjęty został 
precz opinię bez emocji narodzin. Sia¬ 
ło się to poprostu jednym z nieu- 
cbronnych faktów — lag k mym skut¬ 
kiem nocy 7 grudnia 1941, Japonia jest 
bliżej i zagraża bezpośrednio 
Interesom i posiadłościom Stanów, 
rzucając gro* swoich sił do walki z 
U.S,A, — Niemcy są daleko i uwikła¬ 
ni w śmiertelną walkę na lądzie, ma- 



Hydra’s 


izach i powietrzu z siłami W. Bryta¬ 
nii, Rosji i ich Sojuszników zdają etę 
hyc niezdolnymi do bezpośredniego 
zagrożenia Stanom w obecnej fazie 
wojny. Gwałtowny i morderczy prze¬ 
bieg walk o amerykańskie bazy Pacy* 
fiku przesłania europejski I afrykań¬ 
ski teatr wojny w opinii t uwadze oby¬ 
watela Stanów, Jrił to całkowicie ło- 
gk-ztte, zrozumiale i słuszne. 

Jednak parniętoe winniśmy wszyscy, 
ie Japonia je*t w dzisiejszej naj- 
kr w* w* rej t wojen tylko narzędziem 
Niemiec w ich zbrodniczym pla¬ 
nie zniszczenia wolności całego 
Świata, W Berlinie i Befchm* 
gad en nadal jest Centrum rhrodni i 
głowa hydry. Tam rodzą tlę nadal 
waeyztkie knowania i spi*ki ku zgubie 
demokracji. Bez egzekucji na Wil- 
helmziTajt&e pic zapewnią i*pokuj u kuli 
ziemskiej radne zwycięstwa na wazy- 
ztkkh morzach i kontynentach. 

Obowiązek podkreślania na każdym 
kroku lej niezbitej prawdy spoczywa 
wobec społeczeństwa amerykańskiego 
przede ws rysikiem na nas-— 
Polakach, My Niemców znamy 
lepiej i dłużej i więcej naszej krwi 
przelanej przez Niemców wsiąkło w 
każdy metr kwadratowy po la ki ej *ie- 
mj. nii jakiegokolwiekhędz innego na¬ 
rodu na iw i ecie. Mamy więc nictylko 
obowiązek ale 1 prawo. Prawo krwi, 

Do zwycięstwa nad Niemcami wnio¬ 
sły jui Stany Zjednoczone swój ol¬ 
brzymi wkład: dwa lam produkcji wo¬ 
jennej na rzece Aliantów. W oiłaiecs- 
nej rozgrywce na lądzie Europy znaj- 
df się poza silami przeznaczanymi na 
len cel przez okryty « zrozumiałych 
względów tajemnicą plan Sojuszni¬ 
ków Polacy z Ameryki, którzy pod 
sztandarem Białego Orła upomną się 
na karkach niemieckich o prawo od¬ 
wetu i sprawiedliwości w imieniu obu 
krajów ‘ Ojeyytny ojcow twęfch i 
swohłr 

O udział w tryumfie prawa dU Pol¬ 
ski i Ameryki, 


W. U, 


Since the day of i Sic lnvajiion of 
Połand by Germany on the memnrable 
day of September l. 1929, war was in- 
cvfttLbly appraachmg the United 
States of America: mmoticeably in 
1929, syatemaikally in 1940 and wiih 
lighłning speed in 1941. The United 
State*, neutral in 1939, bccame non- 
beltigercnŁ. in 1940, and in th* begin- 
ning of 1511 definitely placet! łt&elf 
on the lide of ihe Alliez, by poesmg 
ihe Lea&e-Leml Bill and thus hecom- 
Ing the arsenał of tli* figli ling dcino- 
tradee. The finał step in the dc- 
s.i&ion of defending the Frocdoin of 
the world won the removal of the 
Neutrality Act by the Ccngrem of the 
United States, 

Tłius puhlic opinion in the United 
States pu$4(ed rhrougli zn enormoua 
transformat ton duriitg the iwo years; 
tmiit pacitism to war preparedness. 
She was. unfaJtedngły led towards tli* 
dcśtisifia worrhy of the glofy and tbe 
aame of a Grcat Nation, by itt great 
leader Franklin D. Rooie^ełt. who 
uvcrdi;iir all obttHCln and ćrushrd. 
wkh his trrong will, mtl oppositłon 
direęted against huii by unwishc, smali 
hrsrtrd and psuj tnitora of the Am¬ 
erican nation. 

The o u ib r es k of war wiih ja pan, 
was, aa cven a persanal ezpertencę of 
Ityłng through an ezpcctcd caiaclyjim 
i*, a gre.it sbock for pubiic opintOn 
in the United States, mor* *o, becaiwe 
Japanu copyitig the methodn of its 
master, Hitler, madę ber attade upon 
ihe posaeo^ioni of the United State* 
without hnving *ny regsrd For Inter- 
Fiationa! law, that ts, naturoiły with- 
out tltp dcclaratiou oi wftr, bul with 
ihe precije use oE atl nieibods of a 
lotal war. 

Thia aboefc treated «n immciliate 
strong reaciion. The political and no- 
tial d i f 5 e r c ik ę s disappeared, the 
voices of reol and fałsc paciftiiU died 
: m diaiepurabiłlty. Tłie dezire to 
■ v«nge thn firn rcvorśes of the war, 
(and the atromg will to figlu the yełlaw 


Head 


J 


incadcr uittił finał victury, united the 
w hole nation and fouruł czprezaion fu 
tht dęcitiion* of Cougro-;, cdpkał and 
łabo?, 

The fircnglh of thot fir&t baptism 
of blond was w outspokon that iks 
Tiezt act of tłie dramo, titat ii, Łhe 
declaratlcm of w F ar upon the United 
States by the reai nr rather only. lo- 
aligator of war—Germany*—waa ac- 
cepied by pubiic optuj mi witboui the 
emation of i be firtd sbock. Tt wo* 
only an mevitabic fact a logical re* 
auli of the night uf Uecetnher 7 tli, 
1941. Japan i* closer and i* direclly . 
etidanguriug ihe mtcresti and pos- 
eBfiotiM of tlte United States, ihrawtng J 
it* fuli tttcngih into the war with tbe * 
United Siatce—Germany i* for away 
and i* involved in a dgadly Mrugeie 
on Land, On the zea and in ihe air with 
ihe powera of Grcas Brłtaiu Ru^ain 
and their olIicR, appearing iherefore 
unahle to be of dircct threat to the 
Uniled Stale* in ibe prezent pliaae of 
ihe war The ciałem and murderous 
courea of the Fitruggłc fpr ihe AmerG 
can baties in ihe Pacific ovciahodowa 
Lhe European and Afiican iheatre of 
war in the Opiniom of the cklaen* of 
the United States. Thi* is ccrmpłeięly 
logital, Linde rutami ab Ja and isglit. 

But all of us yhould rememhcr, that 
Japan, in ihis bloadieat of wam, ta 
only a lool in tbe hand^i of Gernmny, i 
in her crimlnal plau of dcsiroyłng the J 
freedom oł ihe whole world. Tlw 
center of th* crimc and tbe hydra'* J 
head b fctiłl in Berlin and Bercliit*- Ę 
gadem Tbcrc, the piol* and ^ompi-r 
racica for tli* dantruciion of demo- 
cracy are born. No pfcterha on aft 
sewi and cootittenti will a^ure the 
peace for tbe World withottt an eaecu- 
tion on WilhetmalrasBe, 

The fiuty of stretsing thfa undtbat- 
ablc tnith to ihe Amenam pubiic liea 
upon the *»houldar» of tbe Fole*. We 
knaw ih* Germana bet tar and tonger, 
and roete of our łiłood, ^hed becauic 
of Germany, ha& aaturated every 
«ł«»re meter of Po|i*h soft. rhan of 
auy ot her nation on tartb, ThtrrfoTe 
ir i* not onły nur duty to do no, but 
U*< ą ław, the law of błóod, 

Tbt United Siat er, brought im o th* 

finał wic tory' <wer Getmany a great _ ^ 

contributian: Iwo year* of war pro- 
duction fur the uause of ihe Allies fn 
the finał co tum on the Euro pean ton- 
tinenl. In adżlitiori to the forće* tfeińg- 

nated for that purposc by ihe Ałlie* 
and kepi m tiecrccy, tbe Poles froin 
tbe United State* will a|*o portki- 
pale- Under tbe flag with rbe Wliiie 
Eagle they will tctk ręyenge updti 
the Germanu, for rłghLteouflne&a in tho 
nainc of ihoir iwo cc<uiiirl«: tbe 
motbertami of tlieir fatłicrs and ol 
their own mnfherland 

For the partkipation ui the triumph 
of law for Po land and for tłu: United 
State*. 



























2 


Nr. 2 (24) 


"lm k llo>s i n a Free (oiiiih*> 


w 


swej pamiętnej mowir. wygło¬ 
dzonej w Washingtonie w tali Senatu 
amerykańskiego, zanalizował Winston 
Churchill przyczyny początkowych 
niepowodzeń walczących Demoirracyj. 
Powiedział on m. in. co następuje: 


szybkim trmpia skutki popełnionych 
błędów. Ale koszta. jakie aa te błędy 
wszyscy płacimy — m ołbraymie. 


W państwach demokratycz¬ 
nych młodzie/ jyła od 20 lat w 
przekonaniu, że wojna jest rzeczą 
alf. co jest prawdę i ze się juz nie 
powtórzy — co okazało się nie¬ 
prawd#. Natomiast w państwach 
dyktatorskich uczono młodzież w 
tjrm czasie, ie agresja na sąsiada 
jest świętą służbą dla ojczyzny i 
ze należy dokonać napadu, gdy 
tylko uzbrojenie na to porwoli. 


Te słowa wielkiego brytyjskiego 
męża stanu są niewątpliwie prawdziwe 
i tłumaczą wiele objawów, których 
świadkami byliśmy i wciąż jeszcze 
jesteśmy. 

Wielkie państwa demokratyczne za¬ 
chodu Europy i demokracja północno¬ 
amerykańska uwierzyły święcie, ie o- 
kres po roku 1918 jest początkiem 
wieczystego pokoju. 

Narody zachcdnic zdemobilizowały 
się psychicznie, • zarazem rozbroiły 
fizycznie. Doszło do tego. ie gdy pań¬ 
stwa dyktatorskie po ras pierwszy wy- 
stąpiły bet maski — mamy na myśli 
wyprawę abityńaką Mussoliniego — 
•tan flot t armij lądowych mocarstw 
demokratycznych był przerażający; 
ówczesny parlament angielski usły¬ 
szał na tajnym posiedzeniu takie 
sprawozdanie o gotowości bojowej 
floty brytyjskiej, z* najspokojniejsi 
politycy załamywali ręce i wyrywali 
sobie włosy z gHowy. 

Ale nswet ten wstrząs nie był wy¬ 
starczający dla przezwyciężenia pow¬ 
szechnej śpiączki. Okazało się to we 
wrześniu 1939, kiedy mocarstwa za¬ 
chodnie śpiesząc na pomoc Polsce mu¬ 
siały rozpocząć wojnę bez silnego lot¬ 
nictwa. bez należycie rozbudowanych 
jednostek pancernych, a nawet bez od¬ 
powiedniej ilości samochodów cięża¬ 
rowych dla przewożenia wojska. 

Równic groźne, a nawet może jesz¬ 
cze groźniejsze było jednak rozbro¬ 
jenie duchowe owa demobilizacja 
psychiczna, o której przed chwilą mó¬ 
wiliśmy. Pamiętamy dokładnie, że już 
po dojściu do władzy w Niemczech 
brunatnej dyktatury, gdy Hitler za¬ 
czął przygotowywać serię twych na¬ 
padów na sąsiadujące z nim państwa 
— w słynnych uczelniach brytyjskich, 
gdzie od wieków wychowywał się 
kwiat młodzieży imperium — w Os- 
fordzie i Cambridge — przeprowadza¬ 
no plebiscyty na temat czy pójdzie mm 
na wojnę, gdy tego zażąda trąd Jego 
Królewskiej Mości > 

W Niemczech młodzież znalazła się 
już niemal bez wyjątki w kadrach or¬ 
ganizacji wojskowej Hitlera; na pla¬ 
cach publicznych palono tara pacyfis¬ 
tyczne książki Remarque’a; we Wło¬ 
szech wszyscy chłopcy od 7-go do 
ll-go roku życia wtłoczeni już by¬ 
li w kadry “Balillt" i zorganizowa¬ 
nej wojskowo starszej młodzieży fa¬ 
szystowskiej — a po drugiej stronic 
przyszłego frontu młodzi Anglicy 
głosowali nad tym. czy pójść na 
wojnę, młodri Francuzi uchwalali re¬ 
zolucje pacyfistyczne, a młodzi A me- 
rykanie oddawali się beztrosko spor¬ 
tom i zabawom, uważając samą myśl o 
woj ula ta nonsens. 

Winston Churchill czyni wyrzut 
rtilodzir/.y. Wyrsut słuszny, ale czy 
adres nie zanadto ścieśniony.* Zdaje 
nam się, ze adresatami, do których 
ntozna zwrócić gorzkie wyrzuty wiel¬ 
kiego Anglika — tą warstwy kiercw 
nicze Demoktacyi zachodnich . a więc 
nic tylko ludzie młodzi, ale i starsi: 
ojcowie studentów z Oafotd i Cam¬ 
bridge. ojcowie młodych i rozpolity¬ 
kowanych Francuzów i ojcowie aażar- 
tych automobil tatów i baac-bal fiatów 
amerykańskich. 

Dziś geniusz anglosaski odrabia w 


Okres złudzeń pacyfistycznych i 
demobilizacji duchowej spowodował 
wśród młodzieży państw zachodnich 
jeszcze jeden objaw, wynikający 
zresztą logicznie z naszkicowanego 
już podłoża psychicznego tego poko¬ 
lenia Młodzi '‘demokraci** zaczęli lek¬ 
ceważyć wszelkie zasady dyscypliny, 
uważając, że demokracja i dyscyplina 

— ro po tycia przeciwstawne. Te błędy 
myślowe pokutują jeszcze u niektó¬ 
rych jednostek. Ileż to racy w na¬ 
szych własnych koszarach spotkaliś¬ 
my aię z takim objawem, że nasi mło¬ 
dzi koledzy z Ameryki — zwłaszcza 
pochodzenia anglosaskiego — reago¬ 
wali na takie czy ine przywołanie ich 
do porządku, gdy coś przeskrobali — 
mruczeniem pod nosem: "We are iree 
boya in free country"*. (Jesteśmy 
wolnymi chłopcami w wolnym kraju.) 
To powiedzonko stało się w naszych 
koszarach i obozach przedmiotem we¬ 
sołych pokpiwań. dziś Już. na srezęś- 
cie. powszechnych. 

Sięgnijmy do podstaw tego śmiesz¬ 
nego hasełka. Nie zostało ono napcw- 
no wymyślone przez żadnego z tych 
młodych żołnierzy, którzy wstąpili w 
nasze szeregi, dając tym samym do¬ 
wód dużego poziomu i wielkiego na¬ 
pięcia ideowego. Hasło to było popro- 
stu częścią składową tej atmosfery, 
którą rtusi amerykańscy, młodzi kole¬ 
dzy oddychali od dzieciństwa. Wsku¬ 
tek tego niejeden z nich zatracił zdol¬ 
ność rozróżniania wolności od samo¬ 
woli, a demokracji od anarchii. Gdy 
im się jednak t(umoczy na czym te 
różnice polegają — okazuje się. że w 
głębi serca i umysłu młode pokolenie 
jeet zdrowe t że — raz zrozumiawszy 

— wystrzega się pilnie błędów, które 
były błędami mijającej jut epoki. 

Autor tych słów miał sposobność 
swobodnej pogadanki z gronem takich 
właśnie "free óoyzTJw’*. Okazało się 
prrytym. że najskuteczniejszym argu¬ 
mentem była rozmowa na tematy . . . 
ruchu automobilowego. 


—Czy ulicami Nowego Yorku 
jerdzą wolni obywatele wolnego 
kraju? 

Oczywiście. 

—A co się dzieje z takim wol¬ 
nym obywatelem, gdy nic zatrzy¬ 
muje swego wozu przed czerwo¬ 
nym sygnałem, zakazującym jaz¬ 
dy? 

—Płoci gizywnę. łub idzie do 
kozy. 

--Czy to jest pogwałceniem 
jego wolności i zaprzeczeniem 
demokracji? 

—Nie, bo sygnał umieszczony 
zoetał we wspólnym interesie 
wszystkich jeżdżących samocho¬ 
dami. a więc i we własnym inte¬ 
resie ukaranego. 


Po takiej rozmowie łatwo już wy¬ 
tłumaczyć słuchaczom, jaki jest wza¬ 
jemny stosunek dwuch pojęć, które 
nie są bynajmniej przeciwstawne, ale 
wzajemnie się uzupełniają: demokra¬ 
cji i dyscypliny. 

Okres wojny obecnej, w którym 
wałczące państwa demokratyczne mu¬ 
szą rzucić na szalę pełny wysiłek 
swych społeczeństw, kiedy dyscypli¬ 
na w pracy i dyscyplina w walce staje 
się naczelnym wtkasaniem — to okres 
w którym odwieczne prawdy odzy¬ 
skują znowu awe prawa. Na polach 
bitew przeobraża się psychologia mło¬ 
dego pokolenia W krwi i męce doj¬ 
rzewa ono do ideału, w którym wot- 
noŁć łączy się karnością, a karność 
służy sprawie zbiorowości. sprawie 
milionów równouprawnionych obywa¬ 
teli. Wolność dnia jutrzejszego bę¬ 
dzie rządną wolnością. Słowa “Free 
boy* in free country'* — nabiorą no¬ 
wego znaczenia. 

—EL 


!n his historical speech, dclivered 
in Washington, to the members of 
Congress. Winston Churchill haa an 
alyzed the causcs which were respon- 
sible for the initial failures of the de- 
mocracic* partictpating in the 
struggle. Amongst othera be madę 
the following statement: 

ln the dcmocraiic countrics 
youth lived through the last 
twenty years with a convtction 
that war is an evil thing, that !s 
true. and that it will not repeat 
itself—that proved to be untrue. 
In the same time the youth. in 
the dictator countrics. has bcen 
taught that aggression is a sacred 
duty towa k 1 the fatherland and 
that it must be waged as soon as 
the armatnents will permit it. 

Theae words of the great Britith 
statesman are undoubtedty true and 
throw light on many sytnptoms that 
we were and stiii are wttnessing. The 
great democratic countrics of west¬ 
ern Europę and the American demo- 
cracy had a firm belief that the era 
after 1918 would mark the beg inmng 
of a continuoua prace. They nad de¬ 
mobili red themseWe* pnycholog ically 
and disarmed physicatly. The rcsult 
was that when the dictator countries 
took ofi the rnask for the first time 
(the Abyssinian campaign of Mu*- 
solini). the navies and armies of the 
democratic powers were in a miser- 
ablc stete, and after the report st a 
•ccret mceting of Parliament. the re¬ 
port conccrning rhe readinett of wag- 
ing the battle by the British navy— 
even the most optimistic itaiesmen 
were in despair. Unforrunately. even 
this thock was not strong enough to 
ov«rcome the generał somnotrnce. It 
came out in September 1939, when the 
western p o w e r s. wtlling to help 
Poland, had to wagę the war without 
a strong air (orce. without well dc 
vctoped panter unita, and even with¬ 
out a sufficient number of trtreks 
nceded for transport facilities. 

Equally threatening, and even morę 
menacing however.was the morał dis- 
armamem. that psychological dc- 
mobtliration which we have mention- 
cd above. We remember well that 
after the brunette dictatorship gatned 
power in Germany and when Hitler 
had started preparations for a senes 
of attacks upon the neighbońng coun- 
tries. the studenta in the famous Brit¬ 
ish univerattic*. namcly. Oaford and 
Cambridge, where for centuries the 
elitę of the youth of the Empire 
studied and shaped their characters. 
were conducting discussions and pleb- 
iscites on the topie Would they join 
the armed forces and go to the front 
lines. if asked to do »o by His Ma 
jemy’* Gowrnment ? 

Whilc in Germany aimoat the entire 
youth was in the ranks of Hitler* 
military organizations and the books 
of pacifistic Remarque were butned 
in public ptaces, whilc in Italy alł the 
boya from the age of seven years up 
were rammed into the ranks of 
Balłlla and othor fascist organizations 
set up in a military raanner.—on the 
other side of the futurę front, the 
young Britishers were voting on the 
question of taking or not takiug part 
in the war. the young Frenchmen 
votcd pacifistic resolutions, and the 
eoung Americane devoted their carc- 
free time and cnergy to sports and 
othet kinds of pleasurea, considering 
any thought of war as an apparent 
nonsense. 

Winston Churchill reproaches the 
youth. The reproach is justified, but 
la, then. only the youth to be blamed? 
It scenie to us that the peoplc to 
whom this bitter reproach of the 
great Britisher could be addresscd 
are aUo the men holding czecutive 
poeta in western democracie*, then 
not only the youngeters but alto the 
elder*: the fathera of lite Oafotd and 
Cambridge students, the fathers of 


young Fienchmen playing politica 
and the fathers of devoted American 
motorists and football player*. 


The period of pacifiatic illusions 
and morale demobilization causcd 
one morę symptom among the youth 
of western countrics which resulted. 
quite łogicaily. in the above pictured 
psycologicai background of the pres- 
ent generation. The young "riento- 
crats' began to make no account of 
all the rulet of diaciplinc, fhinking 
that democracy and discipline repre- 
sent two different and oppoeite idea*. 
This way of thinking can be noticed 
even today in the reaaoning of certain 
individuals. How many times. for 
ezampłe, have we faced the same sym¬ 
ptom and reactioo in our barracks 
when attemion of our comrades-in- 
artna from America—especially thosc 
of Anglo Saxon descent—is called to 
observe the rulet and regulations 
whenever they fail to do so, by mur- 
muring: "We are free boya in a free 
country".* This phrase has become 
an objcct of good jokes, at present— 
fortunately—generał, in our bartackt 
and camps. 

Let uz digest this ridtculou* slogan. 
We all agree that it was not created 
hy anyonr of thosc young toldiere, 
who. by joining our armed forces 
qualify them»«lvcs as men of high 
standard and great ideological len 
sion This slogan is stmply an attrl- 
bution to the atmoaphefc in which our 
American companiona-in-arms were 
raised and brought up. The rcsult is 
thia. that tomc of them have loat the ‘ 
abiłity to differemiate between Iree- 
dom and discipline. between de- 
mocracy and anarchy. Howcver. 
when the difłerence łs czplained to 
them—it proves that in the bot tom of 
their hearts and minda the young 
generation is sound, and once having 
understood they guard themselves 
sgainst the errorm, the trrors which 
belong to the passing era. 

The author of these words had an 
opportunity to talk freely to a group 
of these “free boya". It came out 
then. that the convcrsation on the 
topie of automobile traffic, scrved 
the purpose of giving tbe boye the 
most conyincłng argument* 

— Do the free citiaena of the free 
country drivc on the streeis of New 
York? 


which 




.1 


—Of course; they do. ^ 

—And what happens to such a free 
Citizen when he does not stop his car 
at a red light? 

—Ile pays a fine or goea to jat! 

—Is this the yioiation of his free- 
dora and denial of democracy? - 

—No. becai.se the red light signal 
it placed in the common interest oT all 
the motorists. thus alao in the interest 
of the man ptintshed. 

After such a talk it is easy to ez- 
plain to the listeners the r cc i proca! 
relation between the two idea* which 
ar# not opposite to eaeh othet hut 
they completc rach other democracy 
and discipline. 

The period of the present war in 


ch fighting democracies must 
utilize the fulleat effotl of their 


peoplr. when diacipline in woTk and 
diącipline in the struggle become* the 
Principal motto—is the period in 
which the cternal truth shinm again 
in iu fuliast flory and regains its 
righta. The psychology of the new 
generation ts being tranaformed on 
the battJeiields. This generation is 
riaing through bioody tufferings to 
the highest idea)* which unitę free- 
dom with discipline, and this dis- 
ciplinc servc« the cause of the com- 
munity, the cause of miiliom of Citi¬ 
zen* havtng equal righU. Freedom 
of tornorrow shall he disciplined 
freedom. The wotds * Free boy* in a 
free country** shall change their 
meaning. 


TO F. Dl TORS t 

The reprint front thia /roper it free. hut Edilora tsaing ii tri// conjer m great juror npon the "Fighting Folnml" h) mnihng marked 
trapie s of their paper. Theae ropira will not he lookeil ul unrl throtn* nirny. but preaerred in Poitutd after the i car as a token oj the 
ęeneroua aupport giren by the t unudiun and i mer i cen Prot* to the rauae oj Poland ttnd the Potish .Armed Forcea in Canada. 

r a. m 
















44 


... Już idzie; 

wielka, silna i sprawiedliwa . . 

ttawódc* Odthbłó rr W. Pi w K<mad*ie do Palików te Kraju 


4 % 


i trudom Nacrrtnego Wodza Generała 
Sikorskiego tworzy arę w Rosji |U«W 
najliczniejsze wojsko *— które ccę*- 
ciowo już się biję, N* piaskach libij¬ 
skich bierce ud sial w zwycięskich bo¬ 
jach nasza Brygida Karpacka. Poza 
Wielką Brytanią tworzą się również i 
Polskie Oddziały w KtniMd*ie> w 
. _ imieniu których odda rp Wam hołd i 
ijS jUuiej odczuwamy i rozumiemy cześć. Rodacy w Kra tu. z okazji Świąt 
dzisiaj naszych wielkich. liilchmo- Bożego Narodzenia. 
nych wiesnc^ów, którzy miłość Ojczy- Bezmiar cierpień 1 ofiar jakie na- 
zny zakuli nam w sercach, którzy ród polski składa na rzecz wspólnej 
tęsknotę za Krajem wyśpiewali n*j- sprawy tworzą wiełkość nastego Na- 
cudniejszą harfą polskiej mowy, kto- rodu. Historią tą iyi będą na wieki 
rey niebosiężnymi, wzlotami swego du* cale nasze pokolenia, 
elis głosili dziejowe posłannictwo Na- My ioltiicrze mówimy o Was, Bo- , 

tacy. x naWcńslwem i oddajemy , 


Dowódca Oddziałów W. V, w 
Kanadzie Generał Bronisław 
Duch wygłosił w dniu 22 gru¬ 
dnia 1941 następujące przemó¬ 
wienie do Kodaków w Kraju ze 
ftacji radiowej New York 
W.H.O.M, 

Drodzy Rodacy! O ileż głębiej i o 


M 


rodu Polskiego, Jego wielką prze¬ 
szłość i Jego wielką przymiot 
Oni — i Sienkiewicz i Matejko t 
Paderewski i nasi wielcy Królowie i 
nasi wielcy Wodzowie należą do tych 
Herold ów, do tych "Królów Duchów" 


daey, 

Wam religijną cześć za to, ir nasz 
niepokalany Sztandar Orla Białego 
wznieśliście tak wysoko — iż stał się 
natchnieniem dla całego świata. 

Nic odwiedził w Polsce dzieci w 


którzy kształtowali zbiorową duszę r ak u święty Mikołaj — ani też 

nauzego Narodu. nie wyciągną się rącryny dzieci w 

Wiara w przyszłość Polski, w jej Kraju do swoich matek t nie zapytają 
posłannictwo dziejowe —* jest naszą “Co dostanę, Mamusin, na Gwiazdkę?" 
Ewangelią Narodową, *— możecie jednak Wy. Maiki, któreś- 

Dżiwiejara wielkość moralna Naro- eie »<? wzniosły na szczyty pełnego 
du Polskiego zrodziła mię z Ducha poświęcenia i ofiary dla Ojczyzny, 
Dżinów Polski powiedzieć im gdy będziecie układać 

Dlatego właśni. - mimo ii r<* J« f<> W»j 

i cor*. ciriMt ciosy apadaiy os Pol- Mff* Jt. 

,ke - kiedy adawsio sic. i* iui w * lc *« 1 dl " *f'«i Wił * pcocuj,. 
wszystko stracone, że juz wszystkie życzymy Wam, Bodący, by Święta 
nadzieje prysły — jedyna Polska po- te były dla Was źródłem dalszych mil i 
została niezłomna, wskazując nie- mocy. My łez nie ronimy, zaciskamy 
zmiennie — jak busola — jeden tylko tylko pięści, albowiem przyjdzie stra- 
kicrunek szliwy dzień odwetu, Nawet słabi t 

Napoleonowi Polacy dochowali *'<#£ w PoJsm „dayafra/ą 

wierność ai do $w. Heleny. mimo ix nadhrdckm r.fy- 


ych 

Nią 


nie spełnił przyrzeczeń danych Naro¬ 
dowi Polskiemu. Polacy umieją tylko 
—• albo miłować albo menów id tieć. 

Duchowi naszego narodu o A co i nie¬ 
znane ną postacie Qmsling4w czy 
Dorianów, Ta wiara w zwycięstwa — 
wiara zdawałoby się na przekór wszel¬ 
kiej logice, wszelkiemu zimnemu ra¬ 


ju* bliższym jest dzień kiedy wszy¬ 
stkie wojsk* poUkie złączane pod 
Wodzem Naczelnym — po zmiażdże¬ 
niu hitlerowskich hord — wkrkzać bę¬ 
dą tryumfalnie w granice Polski. 

Radość w Polsce będzie wielka i 
nieopisana. Zadzwonią wszystkie 
dzwony, a ze wszystkich kościołów 


... Poland is Rising; 

Great, Strong and Just. 

Cummanding officor oj PoUsh Korce* rn CttitittUi to Potes In Połami 

The comcnnndcr of the Ptdish rime. when the AUies did not reach 
Armcd Forccs in Canada. Gen- the even mark of armed forte. Naw 
emi Bronisław Duch, gave tbe we li*ve the r*verti of ttńs procesu 
following address to his feltow- The Hitlerian hordę* are heing de- 
men in Poland, on Dcctmber 22. leaied iii Libya, they are fal ling bsek 
1^41, from radio atation WHOM on the entire Kustuan front. Our vic- 
hi New York: iory ii ortly a queslion of tbe ouperior- 

iiy in pUues, tanks, ships and ean- 
Deai Countrymenf How deeply aml nons- This ii naw beiftg accomplish- 
Imw strongly we feel and underitand ed verj ąutickly. Germany wili be 
Loday our greai and inspirtd poets, criilhed. 

who instilłed in our hearis the love Hitler ha i encircled the whole 
for aur country, who e^pretised the world with hts crimeę. ja pan ircacłv. 
longing for our land irt our beautiful erously aitacked the United States, 
łnnguage. who by the iospiration of wliicli is now at war wfth *11 the Ani* 
tbetr souls hcralded the hiitortcal partnere The enormous apparattus: of 
deatiny of the Poliih Nation, ils wsc pcoductloii of the United States 

past and ttę glorious iuture. ta In fuli swing. Germany knows ihat 

Tltc^Sięnkfewići, Matejko, Cho- the pert* ci pat Jon ol the United States 
pin, Paderewski, our great king? and in the last world war cauaed her de- 
great leadera—art the lieralda ol Ihosc fest and =he oko bnows thal the rn* 
'Monarchs of the SouV ł , who bav< trance of the United States łnto the 
forrncd Lho United spirit of our na- prejerrt wir. will dcc i dc the ifownfil! 
tion- hi Germany. 

The faith In the futurę of Polami Our armed lorce* are gfowing fast, 

and ber historical deatiny i* the Due to the continuóus effons of out* 

Gospel of our nul ton. Comra«idar-iti-Ch!tf, Gen. Sikorski^ 

The present day morał atreugt h of a numerotifi army i| hting formed in 
the Polish Na t i on was boru or the Russia, which in part. i* already 
Spirit of the bisiory of Poland, fighring in the from Imei, The Car- 

That I# why, ihough the year 1939 patblań Bcigade i* tak.ng an actrve 
was so tragic, though siiłl darłcer part m the ytctonoui atrugg es on the 
cl u ud h were gathering on the horizon asnd* of Libya. Besides the farces 
of Europę and stiH heavier Ulowa in Great Bu tam, w* are ako forming 
were Jall Ing unoo Poland, when it » ^rmy in Co nada, and m the 

iieenied thst all was loil. that all name of tho^e soidięrs I pay you «t«r 
hope* Usd vauished—-oniy PoL*nd re- ^ ^ łe hccamlon of the Christ- 

mained mvwavcrirtg—indicating like a BiMs Hoiidayk, ... . 

comp«n, auły one direction. Ttll: criurrrrity of suifęcing and uc- 

TH. Pnie. werc (ihhrul.oNapcl.cn HI W *>y Ihe Pol.rf. natlon, .o- 

Lmtil hia cxilc to Sb łiiU.W laland. J2TS«SiŁ *K 

.„ou.h form 

OuisUngi or Darlans ńre unknown tn * “ 
to the spirit of our Kltlos. Tłiis * 


chunkowi — hyU I jeal naszą silą, popłynie pod iiiebiona radosne i dzięk 
stłą, której nie złamały ani «amoloty. czynne Te Deum. Spełni Jfi? drugi i 
ani csrotgi T oni armaty, osfarecKoy Grunwald. 

W październiku 1939 r. po wieki I będzie to juz ostatnia nasza piel- 
tmdcfcllt doszedłem z grupką swoich grzymka w walce o Wolność Polski 
żołnierzy do upragnionej gromcy Przy^len&ficepókolenianawicklbę- 
paIxko*Wfgiersktej. Kiedy ściśniętym dą już spokojne o Polnkę. 
sercem i tęsknymi wzrokiem źegnaliś- I spełni się dziejowe poslamiiclwo 
my naszą ziemię, gdyśmy jeszcze w Narodu Polskiego — Polska eajainie- 
pełnł nie uświadamiali sobie tego, cu je wiekowym blaskiem chwały wśród 
ale stało, gdy żołnierze garść ziemi narodów świata, 

polskiej brali na tę noszą nową wę- Dlatego Naród Polski musi ponosić 
drówkę -- powiedziałem do nich wie- daisiaj tak straszliwe ofiary, Polska 
dy: "IV mci my, wrócimy do Pofsk/na- z najpelnie|s*ym poświęceniem śpel- 
mula nn.* ^ proroctwo Wlekkcza: ' O ile pa* 


We noldicrs, ipeak of y«n Cauntry- 


pewno i zwycięscy' 1 . — Bo gnała nas 
wiar*, mistyczna wiara w świętość i 
przyszłość naazej sprawy. Przeżyliś¬ 
my jeszcze dalsze straszliwe tragedje 
— ale wiara nasza nie zachwiał* się. 

Dzisiaj awycięstwo nasze jui rysuje 
się wyraźnie — choć na dalekim j f eśz- 
czu horyzoncie, Niemcy tryumfowali 
dopóty — dopóki Alianci nie wyrów¬ 
nali uzbrojenia. Obecnie zaczyna stę 
proces odwrotny. Hordy hitlerowskie 
są hi te w Libii, cofają się juz Niemcy 
m całym /roncie rosyjskim. 

Zwycięstwo nasre jest kwestią 
przewagi samolotów, czołgów, okrę¬ 
tów i armat. To aię obecnie robi I robi 
się szybko, Niemcy będą zmiażdźenu 

Zbrodniami swoimi Hitler opasał 
juz cały Świat. Japonia w podstępny 
tpósób napadł* na Stany Zjednoczone 
które są już w wojnie ze wszystktroi 
pań&fwanu Obi. Stany Zjednoczone 
uruchomiły już swój olbrzymi wojen¬ 
ny potencja! przemys ł owy. 

Niemcy wiedzą ic wystąpienie A- 
meryki w poprzedniej wojnie zadcęy- 
‘ dowal o o ich klęsce I wiedzą również 
śc to zadecyduje o ich klęsce w obec¬ 
nej wojnie światowej;. 

Nasze, polskie Siły Zbrojne fdSfiĄ 
szybko. 

Dzięki niezmordowanym wysiłkom 


lepszycie dusze wasze, o tyle powiek^ 
szycie granice wasze ” 

GEM. R. DUCH 


o mc ,p.ru oi our ; ^ wilh re vere,ięe, and p*y lo ymi 

m .« ' ^ ,n ,taM, r,li e ious !,om«U b, la ,. M 

U, b, agomst HI loęt ĄE"«‘ yoll hav, ra. 5 rd high the immatulate 
>11 ca IJ cakulition. was and i,ioar f, ( th W | lltc f; Jp hi^t, th«t 

SSrK 5r “i «» - 

cennons, g t H3 c |jdl*i did nCh comt to the 

ln Oołjwt afttr roty tont bi , d| , ln p u i a „a, ant i ihek liitle 

daya, 1 ,f ń t;! ?,l^ htn.il* will not tum to tbeit moilter* 

^,dec w.lh a group ..,,1, the ąneMion; What will 1 gel 

W hen with an Kta t heari andteara f chri , tmaJ ,- You »ho 

,n aur eyea haae pv*n the fulleat samfici for aur 

land. when wehad no. y« 1 h«y t«*l- counl E tJ1 , to tWn> , whtn ynu 
«ed what had happened. ^«" >he „ |tra in facll and kij< , hcir h|o „ d 

l f, 3 LjLĆilt, ?SS headn, ,h.< Poland i. riaing. thtó the 

, 0,1 (o, Lhrrr leng wander.nga. I M.d ^ ^ Grcal . Strong and Jnat, 

.0 .hem : We ^ tnU e eoerybady info ller arma. 

turn to PoUnd agtun v, u »- - , llm ,, w hn looe het. thoae wito light 
We wete ted by our (a.. , he m.at.eal Lhott who , ivc wSrlc 

fotth in thę zacred futurę of our _ . 

cauae. We have lived thrungh many ^ ^ , Coumrymen. Ihat tln, 

i Md " rr ' bl 'v,„ l r S Chriłitnoi T.,av be for you a aouree af 

lakhrrmatwunahaken. , tre n Sl h We.hed na te.ee, bot 

j Today, OLtr c.etory ■* Hearly a£ ti h ,f 0 otir f j 5ts . Secaoee tbe day u( 
Uearmg opon 'heyo, lar hanto He & ^ Evtn the weak 

I German, were tnumphant un.,1 the ^ the ^ mtJfry w iH | In d 

supcrUimum str«ngth, 

The day is near wh«n all ibc Poliah 
armctl lorce*, united i indor ihc c am¬ 
inami of the Coimnandżr In ChieG 
after crushing the HUJerian hcirdeŁ. 
will enter tfimnphnnLly intn PolsncL 
The joy in Polami will be great. 
AU bell^ will ring, and Trom aU 
chiiTcbeA T* Dciim will rtse toward* 
tbe licauen. The necond and finał 
Grunwald will hav* bten rcadięil, 
And ir will be aur latd nilgrimage 
in ihr sttoggle lor the independent* 
of Poland Our fqturc g*ueratious 
will forevcr be st peflee tor tlie 
futurę of Polami. 

The hiatorltai dc&tmy of thfc Polish 
Kation will be fidfilled. Poland will 
shtne in glory lorever ainuug Uie 
fi a don, i. of ihe woild. 

Thar is why today. th* Polish 
nat i on muit pay ^uch hesvy sacritices, 
PoŁand Ił fulfllling, to the hlghcsi cjc- 
tfliiL ihe prophecy of our poet! M As 
much a*, you lietter yuur *oul*. so 
rntuph ynur bor dera shali bc ei- 
pindcdi" 

























4 


Nr. 2 (24) 


Witjtia HM monu 


I V L£ ( mi IH r i iłk y 


W oczekiwaniu decyzji 


Alhifjlyk i Monte PófttocUc 

Marynarka brytyjską dokonała 
dwuch ataków na okupowaną Norwe- 
gię. PierwiiLzy odbył się w V*4gxGe 
między Bergen i Trondhctm, drugi — 
na wyspach Lofoty. W obydwuch 
wypadkodi akcja wsparta była f ihm 
lotnictwo, które bombardowało naj- 
bliat/e niemieckie lot niska i ubezpie¬ 
czało bezpośrednio akcję desantu. De- 
iBfity okładały wę w pierwszym wy¬ 
padku ze tptcjslnie wyszkolonych w 
tym kierunku oddziałów — "Jftodt- 
troops'. w drugim — oddziałów nor- 
weskJego t polskiego. Straty Niem¬ 
ców wyniosły (a) IfS.OEO form w stat¬ 
kach handlowych zaopatrujących od¬ 
dalały niemieckie ria dalekiej Fó(- 
młcy, (b> kilka bombowców i (c) 200 
zabitych. 

Straty brytyjskie wyniosły 7 bom¬ 
bowców. okręty ani desanty nie po¬ 
niosły r. tajny eh strat. 

Ostatnio na Atlantyku rozegrała etę 
pięciodniowa walka pomiędzy du/ym 
konwojem brytyjskim t niemieckimi 
lodziarni podwodnymi. Straty konwo¬ 
ju wyniosły jeden stary desfroyar, 
jeden pomocniczy siatek lutniczy i 
dwa statki handlowe, Niemcy utracili 
trzy ludzie zatopiono napewrm i dws 
Fock Wolfy zestrzelone, a jeden sil- 
pi* uszkodząny. 

Ostatnie wydarzenia wykazują, że 
główna dziaUtnoćć- niemieckich lod/ś 
podwodnych nn Atlantyku żoslatu 
prcwnmięta * linii A metyktrWielk* 
B ty tanin nu linię Gihrąlimr-Wielka 
Brytania Tłumaczy się ta walką, któ- 
ra się toczy w Libii i na morzu Śród¬ 
ziemnym- Niemcy za wszelką cenę 
jiTngnę wstrzymać dopływ wojsk i mn¬ 
ie riafów wojennych do baz angiel¬ 
skich na morzu Śródziemnym. 


dalsze dwa statki handlowe, dwa krą- 
iownikt i jeden transportowiec lotni- 

popełniony przez dowództwo 
japońskie w niedocenianiu i lekcewa¬ 
żeniu sil zbrojnych holenderskich, 
mści się teraz srodze. 


Pacyfik 


1)ii r/c £ rodzi«*mm* 

Sytuacja wojsk gen, Aomine /4 jest 
nadal ciężka Wyparty z Bengiui i od- 
cięiy od Tripoli, Zaopatruje swe woj¬ 
ska przy pomocy niewielkich żaglow¬ 
ców moiorowych, wyładowujących 
prowiant, paliwo t amunicję w małych 

portach w okolicach Agedubti, 

Flota * lotnictwo brytyjskie, które 
tak skutecznie przecięło dostawę ma¬ 
teriałów wojennych najpierw do Ben- 
gari, a później do Tnpoli, zsjęle sq 
teraz wyłapywaniem tych licznych 
szkunerów, przemykających się w no¬ 
cy pirez blokujące okręty brytyjskie. 

Intensywne bombardowams Malty 
wskazuje na wielką rolę. którą ta ba¬ 
za odgrywa zarówno jako punkt opar- 
cmr i z^iopslrżenia dla okrętów bloku¬ 
jących wybrzeże Trypolinu, rak i ja¬ 
ko lotnisko. Niewiadoma czy Niemcy 
nic pokuszą się o zawładnięcie tym 
ważnym punktem, rak jak Krętą, czy 
te/ poprzestanę tylko na bombardowa¬ 
niu doków e lotnisk. 

Admiralicja brytyjska ogłosi la o 
stracie lekkiego krążownika “Nep¬ 
tuna;" *— 7,175 ton '■«— i destioycra 
Kandaka r" — 1,600 ton — zatopionych 
prze/ miny. 


Unicki Wach ód 

Względna swoboda z jaką japońska 
flota konwojuje t wyładowuje hwe 
transporty na wyspach Filipińskich i 
Borneo wskazuje n* niezaprzeczalne 
wadami- tymi morzami. Atakowana 
Jirw* lotnictwo i lodzi* podwodne — 
iluia japońska ponoal straty, ule w 
tym stopniu jednak, że mogłoby to 
powstizymać opernej*, a szczególnie 
zawładnięcie Filipinami, pierwtzym 
obkktem, który sobie japońskie do¬ 
wództwo pufiiawiło sa cel. 

Najhardziej czynną silą składowa 
aliantów na Dalekim Wschodzie oka¬ 
zało się łn/fi/ciiu-o f mała flota holen¬ 
derska. Z negliżowane przez japoń¬ 
czyków na początku wojny do tegu 
stopnia, if nawet parni męic w ataku 
* T-gu grudnia ub, r., dziś ziły ic wy¬ 
rządzają flocie japońskiej bolesne 
erraty, 41 Jeden statek dzień nic" —- 010 
hasło, które Hofenderzy realizują ze 
skutkiem. Do chwili obecnej lotni¬ 
ctwo i eh i lodzie podwodne zatopiły 
trzy okręty wojenne (1 krążownik i 
Z destroyery) 1 IJ-ftcte statków han¬ 
dlowych, m uszkodziły eona jurniej 


Znowu upłynął tydzień bez jakich¬ 
kolwiek wiadomości u czynnościach 
flot amerykańskiej i japońskiej. Je¬ 
dynie lodzie japońskie ostrzelały z 
wynurzenia klika punktów na Hawa¬ 
jach nie wyrządzając poważniejszych 
szkód, ora? przejawiły *wą działal¬ 
ność n wybrzeży Kalifornii. 

Pozorna bezczynność tych dwgch 
potęg, których starcie rozstrzygnie o 
fosach Pacyfiku i Istnieniu Japonii 
inko imperium, pozwala na przypusz¬ 
czenie. że żadna ze stron nic pragnie 
narazi? frgo starcia. Amerykanie nie 
uą do niego przygotowani, Japończycy 
się go obawiają i chcieliby go odwlec, 
osłabiając w między czasie flotę ame< 
rykaoską w działaniach drugorzęd¬ 
nych i rozbudowując swę bazy lotni¬ 
cze dookoła Hawaii, 

R £> is 1 rxy gający m czynnikiem hę- 
dti* decyzjo inką poweźmie A dmi ra¬ 
fie f* Brytyjska. Pomimo tradycyjnej 
roli jaką floto brytyjtka miała zawsze 
do spełnienia na Morzu Północnym 
1 no Atlantyku, wiemy t historii o de¬ 
cyzjach wielkiej wagi’ i o dużym ryzy¬ 
ko podejmowanym przez Admiralicję 
gdy interesy brytyjskie bywały zbyt 
narażone na innych morzach i gdy 
tylko ryzykowna decyzjo, oraz szyb- 
kio uderzenie refowały sytuację. Ta¬ 
kiej decyzji należy się spodziewać 
teraz. 

W. Drzewica 


Wur u u i lic Sm 


Weekly Kł-sirw j 


Awaiting for Decisions 


Atlantic A Nortłi ,Swi 


The British Navy achieued two 
rajd* on occupied Norway. The fint 
*ook płaci; m Yajigso between Bergen 
and Trondheim and fclte zecond tm the 
Lofotęn Islandii, tn bath CMSts the 
Bctioa was supponed by tbe air force. 
whieb bombarded tbe nearest Germsn 
airdromeH and directly protected the 
raiding actious. Thesc forays in the 
fint instance conaiateil of specially 
trnincd tittachment* for tliiaf purpose 
—'"shock troopR łi , tecond of the 
Fołiah and Norwegian detachmentz. 
Th® German lu^se* amounted to ló.OOO 
tona io metc han t ihips supplying 
German fotce* In the Far Nortb, sew- 
eraf bombers and 200 kiljed, 

The Brmdt losaes amounted to 
seven łiombers; neither the nhips nor 
the raiders suffeced any loasea, 

Lately in the Atlantic a fivę-day 
baltfe rr.gr d between a great Bntish 
convoy and German O-boaM, The con- 
voy łosi one desftruyer, one auailliary 
aircraft carrier and rw- meichant 
marino vc^el,n, The Gennan lossen 
Zre r tbree U-bonts surik, twa Focke- 
Wolves uli ot down and one serfouply 
damaged. 

The ta$t e^entB prove tljar the mai n 
actiujty of the German ^ubmarinefl on 
tbe A ł lani i c ha* bcen transfer red 
from the Amenca-Great Britain lines 
to the Gibraltar Great Brftain lines, 
Thi* i* eeHfietf by the fightlng wliich 
1 * being wsged in Lyhja and the Med- 
iterranean Sea, The Gfrmana are de- 
termined. ft any cozt. to stop the tle w 
of troopa and war materiał to the Eng- 
lish be&e* In the Medrierranean Sea, 


Far Easd 


Mftlilrmiiirun Sm 
The situjition of General Roramei is 



Mój mundur 


L ery praede mną nowiutki I świeży, 
w swej szarej jieluności przypomina¬ 
jącej pola ojczyste wcze&ną wiosną, 
błyszczący iTebrem guzików t czer¬ 
wieniejący amarantowymi naszywka¬ 
mi a białym napisem 'Poland'’ na ra¬ 
mionach. Mundur polaki. Czyż dziwić 
«if można, że dziwne ogarnia tothr 
wzruszenie i serce bije mocno na mysi. 
ae już m chwilę poczuję go na s.wyeh 
ramionach, że ze ''zwykłego* ęzlowi#- 
ke stanę *ię członkiem tej ogromnej 
rodziny, której imię: “Polska Walczą- 
ea 1 ', że spotyka mnjf najwyższy za¬ 
szczyt tak długo oczekiwany i uprag¬ 
niony 7 

Ra tak diiżó przecież kryje się poza 
tym naposór skromnym munduiem. 
Zdaje mi *ię. ie cale korowody ryce¬ 
rzy od zarania historii palskiej mknę 1 
prrede mnę. że słyszę poszumy skrzy¬ 
deł husarskich, urywki pieśni wojen¬ 
nych. tony mafii rów wojskowych, *a- 
vlysoanych na defiladach w Polsce. . . 
Mimowoli przychodzą na myi] poeta- J 
de bohaterów noszycb, którzy wszy-1 
alko złożyli na ołtarcu Ojczyzny, i 
wreszcie ta ostatnia, najświeższa epo- 
paa żołnierza polskiefo, który bobu- ‘ 
terako walczy na wszystkich kraimacfi 
świata, tego żołn i ar za. który nosi ten 
sam mundur z tym samym napisem 
"Polaud", 

Wkładam mój mundur i w dunzy 
rodzą aię postanowienia, ż« od tej 
chwili wszystko należy dl* tego mun¬ 
duru poświęcić i że niema granicy 
ofiar dla munduru polskiego. Daleka 
i umiłowana Fołffea obejmuje trniię 
swymi ranriiony — Pot&ka Wałcząca i 
Niezwyciężona — Pdhka, której go¬ 
dło noszę 1 która nigdy nir zginie, bo 
zawsze życie jej wróci żołnierz w 
polskim mundur/c. 

W a 11 tii Mm talów na 


My Uniform 


I have ii bcfoie 111 1 . new and cdup, 
in its grayisb greenness which re- 
minds me of the fieldc in Poland in 
tarły spring, głitteriog with the *ilver 
of the but t ons, and ad ot mer) wiih the 
red etnblcm with the wbite sign 
"Poland 1 " on the zLduyzis. Polish uni¬ 
form. Should I wunder. thai 1 «m 
strangely tnoYed and rhnf rny heari 
ts beat I ng fast on rhe thought that 
in a moment I will h«ve it on my 
shouldors, that 1 wi ll change from an 
ordinary person Into a member of 
tłm grear famfly whose namt u: 
"Pighting Poland ’, ihat the greaiesi, 
long-awalted and ionged for honor 
l» belng bestowed upon nie. 

Thęre is so muęh behind tliis plnin 
unifórtn. U secnis ihat long proces- 
tiona of Polish knighu Froiu the pa*t 
are pas^ing beforc mc, l cąn hęar tl» 
iwiah of the famed Hugsmra’ winga. 
part* of war *0ng£, lufie, of military 
marchea heard on defiladę* in PoTand 
. , . Unconaciomily I remember the 
Połinh heroea, wbo cacrificcd eYcry- 
thittg on the altasii of thoir Mother- 
land. and finaUy thiz last, thi« grear- 
csi epopee of the Polish soldier, tvho 
es fighting gniłam]y on all frcmis of 
Ihe worłd, the Polish soLdter, who 
wcars the jamę uittform with the 
*ante embkm "Poiand“, 

1 put on my Uniform and nęw rcoo- 
lUtTOus are madę. ihat Iż om rhts mo¬ 
ment everythirig mtłat be sacriftced 
for thi* uniform, thai therc arc no 
aacrifices great cnough for its *ake. 
The beloYed. far away Poland ha* 
taken mc in ber arms—-Fighting and 
Uncoiujuered Poland—Poland, whose 
embłem I »m wearing and w ho will 
n«v*r die, btcauae tbe soldirr in the 
Foliał* uniform will alw&yt bring her 
bacie to lift. 


The considerabłe freedom wiih 
whlch the Jąpanese flzet convoys and 
unload* its tramiiporia on the Fhilip- 
pino Isiandz and Borneo poinu to her 
a* imąiietmonaMy cofitrolUng the*e 
t.ea4 U;jving been nUocked by aic 
lorce* and U-boat*. rhe Japanese lleet 
:mffered losses, but, howover a not to 
tlić patent bo as to stop thair opera- 
lions, espcciaily the setzing of the 
Phiłippine* as the first objective 
which tbe Japanenę command ha* in- 
»iiuitad as an aim for tbemselyes. 

The most aciiv(t lorce of the rifljj 
in the Fsr l^aiit wa* the air forę'e1iTr3 
ihe smali Dutch fleet, Disrrgardcd 
by the Japątiese m the beginning of 
war, to ihat degree. that u was not 
even attaicked 00 Dec. 7th of la*t year, 
today thesc lorcos are cau E mg painful 
losseo to the japmićsc. 1ł One ship 4 
day^-—that i* the motto whkh ilic 
Dutch urnli/c fuccBsafuliy. Tlij now 
their air fotce and aubmarincK ji*nk 
three wnrshipa (one cruiser am| iwo 
destroyerfij and ihlrtetn merchrmt 
3htp* and damaged at leflst two m«ę- 
chant ships, twq cruiserz and one air- 
craft earrier. 

The error madę by the Japatie** 
commaud in estimating and holding 
llghtly the Dutch armed fotce*, now 
rcpoys t hem lorribly. 


Pucifir 0eexo 


Agaiu znoi her weck passe* without 
any news ahout the actmtie* of the 
American and Japanese flects. Only 
the Japanese suhmarinen, emerging 
above tbe wat er, shot nt mimernus 
poim* iPt Nawali without cttuing any 
ierioui damage; they are now show- 
iug activjty near the Califorma coast. 

The *pparom £nactivity of both of 
tłiese powern, whicb eiKCuiUcr will 
decide the contro! of the Pacific and 
the exi*tence of japaii as nu Empire, 
make* one thlnk that nekher aide 
want* ihc encoumer at thia time, The 
Amtsricont are not prepared for it, 
whife the Japaneae feor it and would 
like to delay it, ancl nt the same time 
wenkęts the American Oeet in nccon- 
dffry actions and e*t0bltsh oir bose* 
o roi md the HowaiUu tslnnd*. 

The deciding factor will bc the de- 
ciaioit which will hv madę by the Brii- 
iah Admirilt^* De* pi te the tradi- 
imnal role whkb the Britbh Fleet 
had alw*yz to fulfill On tbe North 
Sra and on the Atlantic, we knnw 
very woli from bisiory ahout the dr- 
cisEóm of great weigjii ąnd the Hak 
uudemkeT! by the Admiralty when 
British interests were thrmtened nn 
other sens and whe* only a rtsky de- 
ci»ion, together wilb a speedy atlack. 
would the situation. Śuch a de- 
cijsion can be expected m thi* u me. 


atill very loriiui, Havlnjj bcen forced 
out of Bcnga/I and having b*en cut 
off from Tripoli, tfie lupplying of hisi 
forces ia taklng place by smoli moi nr- 
i?ed sail-hoat* unloadlng food, fuzl 
and ammmiitton in omal! port* in the 
Yiciniiy of Agedabio. 

The Britjńh fleet and air lorce, 
which ao zucceasfulty eut ofl the dc- 
livery of war materiala, Hm to Ben- 
gazi and afterwards to Tripoli. are 
buey now wilii ^earchiug and seizing 
theze nu mc mu* schooders, ńlioYing 
thrnugh the bluckadrng fleet during 
the night. 

The inten*ive bom bard tu e n t oF 
MaJitiż ahbws tbe great rok which 
that haie playa both os j point of sup- 
port and ftupplying the shśpa block- 
ading Tripoli coost, is well z* an air* 
drome. Is in not trnown whether the 
Germans will attempt to seUe thiz im- 
port ant point th* *ame o* Crete. nr 
will they bc sDtiafied wtth bomhard- 
ment of dockj and airdromen only, 

The Britinh Adniirolty announęcd 
the 1 a** of the light cniiser "Neptune* 
of 7.175 ton*, and the dcotToyer "Ran* 
dahar 1 " of 1,600 tons »unk in the minę 
field.*, 


















Znowu na ziemi 


norweskiej 

W ostatnim tejdrie brytyjskim na 
norweskie wyspy JLo/oty wzięły u- 
dział oddziały polskie. Komunikaty 
agenryj prasowych, które doniosły o 
tym międzynarodowej publiczności, 
nie wyszczególniały nazw tych poł- 
formacyj, Logika przemawia 
jednak ta tym, ie do akcji użyto 
Strzelców Podhalańskich, a więc tych 
żołnierzy pole kich. którzy maj* już 
poza aotrf wyprawę do Norwegii, żoł¬ 
nierzy z pod Naraikti 1 AnkenoŁ 

Ten egartycany, północny rejd pod 
aztandareti wolności do ujarzmione- 
go. u sojuszniczego kraju — mieści w 
sobie potężny ładunek ideowy. Pola¬ 
cy na Lo fotach 11 i szerocy tam niemie¬ 
ckie urzędzema wojakowe — to sym¬ 
bol naszej obecności na wszystkich 
polach bitew, to symbol wielkiego 
wkładu Polski do dzieła wyrwałem a 
i wiato, 

W trzecim roku wojny Polacy 
nie tylko izermierjami wolności, ale 
i tatarem najbardziej doświadczonym 
i zaprawionym w walce elementem. 
Naszych żołnierzy wzięto na wyprawę 
Igfocką napewno nie dlatego, ie bra¬ 
kowało żołniecyy innych narodowości, 
ale dlatego, ie ci żołnierze polscy — 
Hyli już w Norwegii, że znaj* kraj i 
stosunki. 

Jest to jakgdyby ustalenie 
naszego w 

walce o wolność narodów. 
Dlatego udział polaki w wyprawie na 
I,ofoty można nazwać wyróżnieniem. 
I dlatego rejd na dalekie, całunem 
śnieżnym okryte wyspy, jert etapem 
naszego pochodu do Polski, pochodu, 
którego “droga wiodła prze? Narwi k*\ 
jak to pięknie powiedział żołnierz i 
pisarz młodego pokolenia Ksawery 
Pfua-zyi&kJ. 


Again 011 
Norwegian Soil 

In che Lasit Śritich rani ou the Nor¬ 
weg i a ri i stand* of Lófotcn. the Pafitlt 
dciachmeni* partteipated The lead- 
mg nćw* agcncies, infamii ug the In¬ 
ternational public of the fact, di ej not 
alate in tbtif commutiiques what Ptil- 
itb Format i o os took part In the raid. 
Judgirtg logkaUy, tłtere were assign- 
cd tbose Politth apidlcrf who have a|- 
ready partidpKtcd iu the Norwegian 
campaign, the eoldier* wln> fought 
*t Namk and Ankenes,—ihat h, the 
men Ir om tbc Highlnnd Biigade. 

Thi d ezolic northern caid uiulei 
the ban ner of freedom to the sub- 
jmgatcd hut ailicd country—ii otf par 
amount ni g ni fis arie e. The Pa los dc- 
stroying the German fartiiieatton* on 
the Łofotfcrt Islande represent a sym* 
hol ot our prosem e on aU bat tle Hel di*, 
a symbol of out grest cootribution to 
the struggle wagcit for tbe !tl>cfari<m 
of the wnrld. 

— fil Ibe tMrd year of war the Fole* 
are not only the championa of free- 
dom but tbey repreaent at tłiE same 
tirne the most experteno;d and i nu red 
to battle element, It ia cerrain thm 
The Polish soldiers were as^igned for 
the raid not because tbere were no 
Aoldier*; of ather nationaHtie* on 
itand, but becauHc the Poli&h soldirra 
aJready foughi in Norwsy and tłmr* 
ioie tbey lenow tho country and ibe 
condltions thcrc. 

The assignmtnt of the Palush sol 
diers for the raid i* a sort of a con- 
firmarion of our seniority in the 
Itftifgfo for liberalign of the people 
and iherefore the pBtiicipJiTion of the 
Pol es in thi* raid uiay be cousidcred 
*s a dintinction. Par thi* reason the 
raid. to the rernotc iślitidś sliroudcd 
willi snów, fonstitutea another milc- 
stone in our rrurrch luward paland, 
tlie “march “the coad of whlch leadn 
tkraugh Naryik, 1 ' as it was aaief by 
Kaawery Pr sjs ryński, the coldier and 
writer of the prerient young geuera- 
ttCUL. 



Wśród żołnierzy 
polskich w Rosji 

Prasa polaka w Londynie s»- 
rmeściła w ostatnich dmach sie* 
ceg korospóndćncyj z Rosji so¬ 
wieckiej i wywiadów z przybyły¬ 
mi a1amt*il Polskami. At ty kuły 
tt daj* obraz warunków, w jakich 
rodney iwai przetrwali dotych¬ 
czasową niewolę, uraz nastrojów, 
towarzyszących twór rac ej się 
armii polskiej w Rosji, 

Oto cd mówi prof, Waęfaw Ko- 
mtrnjcki o wyjątkowym aa pew¬ 
no w historii uniwersytecie, któ¬ 
ry uczeni polscy założyli dla 
swych współ towarzyszy mfwall 
w obozie j«ńców w Grtaeowcu: 


Zielone Jezioru' } 

Kiedyś uderzą w ITilfió tktrotiy 
Z /rator Zielonychy Fiłraprtę murj? 
K*i fóyr na tafii ifń snskŁana^ 
Dwonnik podtridtty trzyma $*nt*ry. 

Va dni# Mtrąrottr lezą skarby, 
NapoItHińaki# złote skrzynie. 
Szyidtmrh nu trudzie stanął ticardef* 
Smugą Jtiifżycfl ir niebo {dynie. 

Śpi dmeny romans i buł lądu 
i tyłka Mżepeąe ip iw7i« rzasem 
Podanie gminne afnnrindti, 
te srwfint {n*jdą borem, tmem. 

te *łvr/iar, włyehae roraz hliśej 
Za w fgłem dam w. Boże S u iyfy. 

Drogo drewnianych potnych krzyży 
K>wJjf nieziemskie i tętenty* 

S przy fału ziemia tu pochodom 
I dropi ie fuz dineru* przefłtrtu 
W iodły praachodnióte Jak dziś 1 r unią 
Kierhdę błądzącą nocnym szeptem, 

Sęihiire jeszi-ze pomną dęby 

Jak kiedyś uieir tu szła md ona. 

Jak słychać k tedy i było tędy 
Cesarski krok \ajmieona. 

Od tego czasu rttt dnie leży 
Z.toriśiy miecz i tarcza srebrna. 
Czekają in skrzyniach na ś*dnier*y 
Skarby najłrifksze: broń potrzeba*. 

t odtąd tlztrtut jmdtrodny czeka. 

Hy ic ciszę śpiącą nadmandnir 
ł derzyr Arroylrirm i zdafs&a 
Spłtkbtćrdw pozrridytrm- u* IF itnia. 

Wttuly powróci, 3 bronią wstanie 
ł pieśnią się po(W**y steojską 
Przez kirrhdę gminną i podanie, 

\a polskiej drodze potskie wojsko. 


Przemija nor. Podwodne rbwony 
Odrbinłzif ir to piet coraz głębiej* 
ZakwitH pierwszy ptak zbudzony 
ff sośnie trysobiej, te starym dębie. 

Przemija noc 1 drir }*owirku. 

*ł. tafii (tę bUtsk uroczy starł już, 

Yrtii liKifl/cwi stoi, wiernie czeka 
Księżyc, wileński emiwrjugz, 

Kasi tn i er z W 1 erzy n$k* 

*> Zielone Jeziora pod Wilnem słyną 
z figend* które są motywem tego 
wiersza. fprtyp, red.) 


Obóz w Gdaeowcu skupiał dużą 
bardro UpŚć mfodzicfy, pełnej rąpzłu. 
żadnej wiedzy, rozszerzenia i pogłę¬ 
bi *nia horyzontów myślowych, a teraz 
skazanej na przymus o wą becŁv ynnaśc, 
dławiącej »ę w zamknięciu. Nora pro- 
f csoroTn. prsebywąjącym w tym obo¬ 
zie. samorzutnie narzucił nią obowią¬ 
zek ratowania daniowego tej młodzie¬ 
ży, Wypełnić puKtkę duchową mło¬ 
dym żołnierzom, a przez ta uczynić 
znośniejsze warunki ich egzystencji 
obozowej — in były pierwotne =ału- 
żenia uaarych pogadanek. Zostały one 
przyjęte z entuzjazmem przez żołnie¬ 
rzy. Okazały auę patem taką dążność 
do rozrostu, ie słuchacze zaczęli żar¬ 
tobliwie mówić o ■'uniweraytecis grla- 
zowicckiitt*'. Ten przejaw aamorautnaj 
żywotności umytłowęj. sarówiu} u 
słuchaczy, jak f 11 wyklsdtiwców. 
przejaw wyrosły w warunkach tak 
nierwykłych, jakim byl obóz jeńców, 
zasługuje chyba na zanotowanie. Rac* 
poczynając pracę w Gnazowcn. świa¬ 
domi byłtimy ttijo, ze wpleceni jesteś¬ 
my jako ogniwa w laik uch dawnej 
tradycji polskiej, gdy luz nu cal aa ie 
sarue ziemie uczestników powstań 
ga i 53-go raku. 

Pr / ed o wszy e tk im xor gani i a wiliś¬ 
my lam systematyczne wykłady r 
medycyny dla młodych lekarzy; pro¬ 
wadzone były kurty apęęjaW z po- 
szczcgóJnycli działów' medycyny: a 
chirurgii (Doc. Szarecki), 1 demiaia- 
logii rprof $traaayńaki >; na tekimiy, 
pro wtul/o nr na najwyżsaytn poziamio 
pr.toz specjalislów, uczęszczało około 
Hń Icltarzy, którzy mi eh mniiiośc w 
tett sposób pogłębienia i roztztrzenui 
zaJkrenu swoich windcmości Mieliśmy 
ter wykłady r biologii (pro!" f -^if,w■ 
aki),'x architektury (praL Sienioki), 
z historii malarstwa (p, J Hutteti- 
Ceapski), z historii kultury (ks. Kam 
tak z Fińskiego Seminarium Duchów- 
uęga) i szeregu innych. Wykłady z 
tych wszystkich dziedzin prowadzone 
były na por i omie wyższym dla ape- 
cjatistów, urzr w postaci ogólno- 
ktzłakąrycłi wykładów popularnych 
dla szerszego o^ólui wykłady tt cie¬ 
szyły się zuńomą frekwencją. 


l ainil your daty to- 
nards Polami antl ilu- 
(Jsiih'<! Stalin! 

Joto litr ranks of tlit k 
Polish Ąrmy in Ciin- 
ada! 

(lali oti P<disii Kor mit* 
infi SUi tkm, Sandwirli 

r 1 

SU and liro u i I la rd 
K<L Wimi^or* Ou!ario, 
Clanada- 


&a 













Nr. 2 (24* 


Gdynia i Gdańsk w czasie wojny 

Chluby naszej pracy była nicę, ale później pod naciskiem prze- 

Cdyntu. która na przestrzeni lat 15-tu warujących «H niemieckich opuiicu 
z malej, tonącej w piaskach wii ryba- Orłowo i Wielki Kaek i przenosi 
chicj przekaz tale* In flię w piękne, dnie linię obrony na zalesione wrggna 
niiaito, Uczące prretzlo 130 tysięcy redłowskie, hezporównania lepiej na¬ 
mi ewkańców i posiadające jeden t daj*g| *fę do obrony, ni* dolinę 
nujwiękiżych ponów w Europie ze orłowska. O te wzgórzu redłowski* 
^isystkimi nowoczesnymi urządzę- rozbiły się wszystkie ataki wroga, 
nłpigji, Strzelcy redłowscy mety! ko zwycią- 

B udowa Gdyni, miast* i portu* ko- *ko odparli wszystkie próby Niemców 
litowało Polskę przędło 600 mlłio- przełamania Unit polskiego frontu, ale 
nów złotych. ale dzięki usługom, jn- częstymi kontratakami docierali do 
kie Gdynia oddawała Polsce, raosz- znanej kąpielowej miejscowości Sopo- 
czcdz.diśmy rocznie od 200 do 300 ty. położnej na terytorium Wolnego 
milionów złotych. Tyje bowiem nut- Miasta, Niestety, ze względu na bRk 
(dęlibyśmy płacić rocznic eagramry, luHw nie mogli vbwńsn<£ zdobytych 
gdyby trzeba było cały ruch towarów, stanowisk 1 po zabraniu Niemcom bro- 
prżecl toriz^c y ch przez Gdynię, skiero* Hf i uprrętu wojennego wracali na sta¬ 
wać do obcych portów. Dzięki istnie- re pozycje. Podcias jednego * wypa- 
niu portu gdyńskiego, 500 tysięcy tti- dów ptzeiiieaiono autobusami znaczny 
t)U w Polsce miało zarobek i Utrry* odd/ial strzelców do Osuwy* skąd wy 
manie* To tez Gdynię otacżaba ruszono na Sopoty wzdłuż Oliwy od 
pawr,-odma miłość narodu,, której tylu. Zdobyto wówczas dużo broni 
wyrazem między innymi były licane pochodzenia czeskiego i zadano wro- 
z jazdy uawycb rodaków ze w*zy 5 1- go^i ciężkie straty w ludziach, W 
ki eh krańców Polski w dniu Święta kier mi tu północnym na Kartuzy 
Mora*, 23 tzerwca* organuówane pierw Ł *ry wypad został dokonany dnia 
przez Ligę Morską * września. 

Święto Morza %u Gdyni w r, IÓ39 2 kompanie marynarzy pod dowód z - 
wypadło szczególnie wspaniale. Po- tweni kptv Nawulsetti po zadaniu 
minio iż w Gdyni l Gdańsku nić dużych nim nieprzyjacielowi przy 
nuttiiu żadnych złudzeń co do tamta- prowadziły jeńców, 6 samochodów. 2 
rów niemieckich; pomimo i; Ieutsó- gąsienicowe wo£y amunicyjne, 3 dziś* 
wały pogłoski, że wladre gdańskie nie la przeciwpancerne, 4 ciężkich karabt- 
prarpustczą * powrotem prse? miasto nów maszynowych 1 dtlio amunicji, 
żadnego Polaka* biorącego udział w Alicja wypadowa, wspierana później 
Święcie Morza, zjazd by! bardzo przez “Smoka KaAz.Łibskiego'- , ł o któ- 
u liany, a Polacy gdańscy atswUi się rym pisaliśmy już w "OdideCJty", oraz 
wyjątkowo Ikrnie. budząc swoją l i0m pancerki, zrobione ze zwykłych sama 
ttawą i zachowaniem się ogólny po- chodów, hamowały poważnie pochód 
n-iw t entuzjazm. Podc=s* pochodu, wojsk niemieckich na Gdynię, ale nie 
ciągnącego się bez końca, nikogo tak mogły tęgo pochodu zatrzymać. Tym- 
pie witano, jak Polaków gdańskich, bardziej, r* pomimo znacznych azfcód. 

Prawdziwy huragan oklasków i czynionych nieprzyjacielowi/ginęła z 
okrzyków spotykał każdą grupę naszej otrony dużo ludzi i częstokroć 
polską z Gdańsku, jakby w przeczuciu wra^ z dowódcami, jak pptiłk. SoJot- 
ich bohaterskiej postawy w hi inki ej kow.ifct. komandor Horyd i inni. 
juz wojnie t jakby w przewidywaniu Linie obronne Gdyni były boinhaf- 
mrfisrbwyrh cierpień, które ludność do won e % lądu, morzu i powietrzu, 
poi*ką w Gdańsku czekały. Szczególnie dawało się we znaki lot- 

W mieście tym ludności polskiej fuctwo* Dział pr leciwi olałcży eh mie- 
było niewiele i po wybuchu wojny Itimy niewiele a ponadto od monieniii, 
n^iikału ona przytułku w rrndawych kiedy Niemcy zaczęli stosować lat*- 
gnUkiiuth polskich. Do gmachu peez- nie nu bardzo małej wysokości w&zel- 
ty polskiej uchroniło się sporo mto- kst obrona stała się niemożliwa. N^vr 
dziczy polsko gdańskiej oraz urzęd- ai maty przectwlomfezc 75 mm, na 
zdcy poczty t rodzinami. Gmach mrU wysokość nie mogły strzelać a 
poczty Kobdnie zbudowany o grubych kule z ciężkich karabinów maszyno- 
t ścianach nadawał się doskonale do wych nie mogły przebić opancerzenia 
obrony, to tet Niemcy etniciU catery niemieckich samolotów, Ńhw*l przy 
dni czasu na zdobycie poczty. Walka ątązebmlu do samolotów, lecących na 
była niezwykle krwawa Broniono się wysokości 50 metrów, kule odskaki- 
t uporem i mazurską niŁtęióacią* wały ad opancerzenia, jak groch od 
Niemcy musieli zdobywać piędź za ściany, na skutek czego lotnicy nie- 
piędsie, pokój za pokojem, piętro ea mieecy mogli bezkarnie zasypywać 
piętrem i dopiero kiedy wszyjcy ogniem karabinów maszynowych poL 
obrońcy wyginęli co do jednego, woj- akie pozycje obronne. Oddziały pol¬ 
aka niemieckie rawładnęlo gmachem *kie, nie jedząc, nie śpiąc I nie mając 
pocztowym, który został spalony i ani chwili wypoczynku, topniały to- 
ziUR/czony W ten sposób zwycięzcy raz bardziej w heeusiaunej walc* z 

_I! _: _ t_..r. ...... i ...>,VII.|.,I liiris. Nil. 


Grlyniu and Danzig at War linie 

Gdynia bas bcen the pride of our in the hands oł sailors who pratected 
sea effortś* wbięh, wńthin thr space of the bor der from the Dauzlg *ide and 
fifteen ycars. was cotwerted frem a from the Rckh. 

smali lishing, iand-żUdkeu vilbge The Hghtuig began early in the 
ruto a beeuiiful largc city. number- morning o« September lit, wben ihe 
ing ovcr łoGiOOO inhabitants and pos- Hitferjugend detachmenti pretised the 
ęęspdng one of the łargest ports in purdet Irom ibc Dansig side. crosded 
Europę with all modem arrauge- t hp stjad frotu W.irsaw to Chiynia, oe- 
munta. c u pled Grtat Kack and there en- 

Tht huilding of Gdynia and the trenched tbemaelveff. The Second 
port cost the Government of Foland Batinlion of the Naval fighters with a 
over eOh.fMO.OOO ''zloty/ 1 but, th.ir.ks toyuuet altach droec the enemy out. 
to the sojwiees whieh Gdynia ^a^e, heck acroj^s the border, but aJter- 
savlng PoUnd annually front 200,000.- warda* umJcr the pressure of the 
0O0 to 300.UDQ.000 ‘"zloty." Kor »o greater Gettium for ces. !żaVf Orłowo 
much we would havc to pay to other and Gi rat Kack. and transfer the Iłrte 
other countricA Ahnually lf w* titnt ol detccuc lo tlie forcst-ccvered billi 
out esports, which pgs?ed thtough of Redlowo, whkh wtre without eom- 
Gdyttia. through iorrign porta, p.tiisan. mor* suiiahlc for defence 
Tłutnkm to the całutenee of the Gdynia tiian tlił! callcy of Orłowo. On the 
port, as it pnsvirłepj employmtnt and hitls of Redlowo all the enemy ai- 
maiittenance for 500,000 ucople lu tacka were repulsed, 

Poland Thersfore Gdynia w?s cm- The Iłghtęr* of Redlowo not cmly 
braced by the generał affection o£ all repulftd all German attempts to break 
the PoMsh peopte, with the ospies- U p the Folish front, but with Ireąuent 
won of whlch, mnongst aLher thmgn, counter-attatkB they were rcaching 
have been found In numeruns pther- Sopoty, wclLknown bat bing place, 
tnga of our countrymrn Itom part* 4 huaiod on the Fret City lerrłtory. 
oł Poland on the cćlebration of the Unfommateiy, because ot the bhort- 
"Sea-Day" which was annnally held ^ flf n ien, they could not retain the 
on June 2&th by the Sca Leagtie, conąuered placea. and after taking 
In 1^39 thi* Sea Day in Gdynia was j IC?m ^ Certnaiui many amts 

celebrated in an eitcefidingly iplłodid an ^ ^ e quipmetit. they were return- 
mann er. despite that in Gdynia and i T)g l(> t ^e old position, During one 
Danzig iherc were no deluw&ps in re- of t j ic thrusts, a good-sized detacli- 
gard to the Grrman aima: despite mmt of fighters was transferred to 
that rumors were spreading that the o sowa by buses from wherc they al- 
Datizig officiaia wrnild not kilów any tac ked Sopoty alotig Oliwa front the 
Pole ta king pan In the Sea Day cele- rp3T> At that limo many arnts ot 
hrstion to rcium to their city, the Czech nianufaćturc werc captuzed and 
gatherlng whb vcty iruęctssful and the tll e Gemtans susuined heavy loaaes 
Danzig Poles appeared in very lacge j n miini In the northern direction the 
numbers, creetiug generał admuation lbrUvt W as compktrd on Septembrf 
and etithu&iacm with iheir attilude « ł j T 

,m) 1 »t«viour. During the p„™h, Twd , omiM of under tl „ 

" hlch w “ w J " hm '' a " end. nobody tD|nmand o{ c tłtn NawaUe „ u 

latśctine h«vy 1«.» on ,h. 
Evcry Poli.h group frur. D n r,,ig ci „ my br0 „g!,i bnck mm.y pri.nnrr,, 
v.. D!JB1 cl by B tbu n d, tOU ,.pp1nm, J .,d g ^ nmmuni[i0 „ p ca mors, 

ouiburst of Ch.tr, « thwgh their h t in ,;. unk , (our m „ 

liero.c .ititudc ta hc «mm; w.r. rnd ].rg. ąu.uti^c, oi 

.ht.r dręadfu 1 .uticling. Whwh=w.l.t- nmmui * ll0 „_ Thc V |f, u5l ł action sup . 
od the Pollsl. pop«1«lon ,n l>. 0 « S , ^ by ^ Dragon" 

Wdit hurntwtti. about which we hawe alrcady wrltten 

In th*P City tbc Poli*h poputatton ^ ghttnu p olajldł 6nr | by armoted 

and » lte f thł . °“^ r D M?h ttncksm.de from „.md ,ruck Ł were 
w»r. they ,o U gh Miery m the Pol sit MAing bai:k th , Gctman „Lteck* on 
Goeernmem bulldlngs. Mony o( the Gd > but , hey c01lld no , ttoJ , lheir 
Pol,»b Bwil youth and he M ^ Ui lon Bnd ds ! lc the 

off.ee of .cal, tngethrr w .1, Their ro „, idcraW J jjgfc. -tflictrd on the 

f^ml.M, took .heltcr ,n PoU.lt Poet enU] ma died „ our si j e 

,.m 8 ' rm i'm p , V*i hflen togelher with their 

off.ee btdld.ng w»> Kohdly bu.lt. and CQ „ Iraa|1 J in orfic , £ r ,„ sudl as Co j, 

">’<* w » lls we ” suitablc for do- gt||)tk S Naval Captain Horyd 

enee .herefore the Germanu spen* j olh ,„. 

four days time tn setzing the post of . 

łtce* The figbfing was unuflually of Gdyitfil f*** 

hloody, the defenders fought with harnharded frmu the land, i,ea and »nc 
i.iubbornnes 5 and with the Maiciu*' Dsr ’ b,«ip«cially jhę Gertttaw air forefe 
óbslinacy. The German*, werr cum- difftculoes. We łtad 


utraty, poniesione przy zdobywaniu we posiłki, 
polskiej poczty,’) W 


wyładowali swoją bewiltt* zkfc *« *T6|iwi który otrzymywał mąk no- \ lted ^ \ psn ąlter an- v«y f*w anti-aircmfi gtttw, atłd morę- 

“"** prISr !dob > ,w!,, "“ '"U’"® Mi] , dowAdnwo othor. one room after anolher. u„c «ver. from fl* moment tohen Ule Ger- 

dskiej poczty ) W tych warunkach uowoujiwo ^ A _ rtł w ł<r aiłf t w h(-n atl iń* mann bcgan to fly at a vcry Iow aU 

Urzędników PuHktcgo KomkarjBiu obrony wybrzeża decyduje wycofam* t | e |^dths dled to the las ł person : i ritudc ony delence brcoine impossible. 

.■■■a, not i.ritil \hcn that the German O-' antl-alrcraf. gurt-,. 7Smm. eould 
forces i.eired the pc*t Office whkh "■>' ' h " ot 0 " all.ludM and the 
Lad becn l.urued and deslroyed. In Wtau f«tn tlle heaoy maeh.ne gnne 


Gnnetplnego. Wor.tyatająeycll pny- waiyslkich odelalów na kępę Okryw 
wiłejów dyplomaty cnych. Niemcy sfcą i bronienie &ię tam aż do końca. 

tnxr**t% owali i zwężanych pr^pro- Odwrót wojsk polak ich na ftępc Ok- Mif rt - BlrłłV , łl . _____ _ - 

wadzili pw ulicach miana, plując na sywską eoslal do ko nauy t całkowitym ^ the victorK untoailed their tCłWlfl ^ ot P«nctrate the arnior oi 

nieb brjąt ich i kopiąc a naatępmr powodzeniem w nocy c 12 na U wrzaś- J * T *i,it*lned Berman fil*##, even by chooiin| 

zamknęli w więzieniu, gdzi* poddałi ma.^ gdap'- ^ ~ 


the 

g at 


ich dalszym tur turom. Szczególnie w Nieprzyjaciel, pomimo ciężkich 
bcftjMakl spoaob pastwili się nad pi- i trat. poniesionych w 13-dni owych 
sarzem Stanisławem Knauffem, do walkach i w obawie zasadzki « naszej 
którego zadań w KomSsarjacie nalc- strony, dopiero dni* M września ob- 
«ło opiekowanie się ludnośęię polską sadził Gdynię. 

w Gdańsku i obrona joj przed ucis- Nastrój ludnoSoi cywilnej w Gdyni 
kiem I krzywdą. przez cały czas walk byl wspaniały, 

Po^ła dó Sejmu gdańskiego, Ltm- Nietylko do każdej akcji byl zawsze 
„ dxlon*. będącego od wielu lat nie- nadmiar ochotników, mctylko aorga- 
u*!ruszonym bojawtilkiem praw Judu nizowano słynny oddżt^ł kocynierów, 
puhkici;o w Wolnym Mieście, zarnę- ale już po opuszczenia miasta przęz 
clono w więzieniu na śmierć o ilu wojsko polskie przybyło na Oksywie 
Polaków gdaiiaktcb rosiało wy mordem drogą okrężną około 1-51)0 ludzi i do- 
waitych lub jramotzonych glodctn w maga3o tlę broni celem dalizcj obrony 
tńHiżach koncentracyjnych — to o tym Gdyni, Z powodu braku broni odc- 
derwirmy się dopiero po wojnie. siano ich c powrotem hcz niczego, 

Obiana Gdyni znajdowała się głów- Po wycofaniu się wajik polskich’ / 
nic W ręku marynarzy, którzy obsa- Gdyni w ryciu mieszkańców lego 
dzili granicę i od strony Gdaskka i miasta rozpoczął idę okres rządów nie¬ 
mi strony Kseszy niemieckiej. Walki mieć kich, wobec których 5*ks? walki* 
rozpoczęty «ię wczesnym tankiem bombardowań, pożarów i śmierci w 
dnia 1 września, kiedy oddziały Hit- czasie od 1 do U września wyglądają, 
Itujugeud przekroczyły granicę od jak taj wobec pieklą. No »zxcę4de dni 
•trony Gdańska* przecięły szosę z tego piekła są jui póliertme, 
WaiTkzawy do Gdyni zajęły Wielki WĘSt F* tttt * ewicz 

Kock i okopały aię. Batalion drugi -- 

strzelców morsKkh atakiem na b.ig- *j patrz ąrt "Obrona poczty w 
nety wyrzuca nieprzyjacięla sa gra- Gdańsku" w Numeru^15 ''Gdsięciy". 


in attidning the Polisb post Office them, flying at an altitude ,#f 50 
(ą*t f« Fightlnr Fołarid No, metres, the bu lets woidd rebomid 

15 “The Dcfencr U Po«t Office in from tlie armor Uke peas from a wali. 


Danzig"). 


Thereforc the German Mier> amid. 


The offkiaU oi Polish General ^bw any dangtr. »|k .n*- 

CoimiiWrlatt who wcrc unmuned oi! ^mr gun fire the Pol.ah defence 
sęcount of diplotnatic prMlcgcs had poaitnaiM* 

becn arresud, and the German* I*d The Połish detachmenln. wtthout cal- 
them alotig the city afreetn* spllting ing w decping for many dftys., were 
onj tfuiłffli bąillng and kicking them, gradUttUy deęreasłng in number^ as a 
and jdterwardn they imprisoned them resu.lt of ccasclrts fightlng ngalnst the 
wlmt they were lorturęd rnote, foc who ura* taruiruUiMy recciving 
Especially did they torturę ihe writer* nęw *oppU« and rei u for cement*.. 
Stanisław Knauff, in a beaatly mfln- Tlsc enefmy, dcepite heavy ioues 
ner, .who łC duty in the Commissnriatt suffered during tlić 13 days of fight- 
proteci ihe Połish cltiuiui of ing, and with a iear of sorprisc from 
Danzifc and to defend them from op- our side, oceupied Gdynia only on 
pression and gritwance* Hepiembcr Hth, 

Lłndzloń* a member of ihe Danzfg After the Folkh lotce* leit Gdynia, 
raprrrfientit tve body, wlao was a fear iho Udiauilatits of this city began to 
less frghier for the Połish pecplęs live under the German ru|e. whidt, in 
T tghtN in the Irce city for mony comnanuu with thn fighung tinies, 
years, was tortured to death in the bumbardmenla* fires* and limes ot 
pićson. and ho w many Danzig Foks deaih durtng the period ol September 
were murdered and starved to death lat to Septemher 13 teemed like Heli 
in the eon central i on carops we shall to Faradiat- 

only know after the war. Fortunntcly, thrdavs of that Tleli" 

The dcrcnuc oi Gdyni* wa» maniły art altcady uumbcrcfL 

























&oa Ctuimire Sawicki po im* setny 
moi* od ery ty wal troić przemówienia 
radiowego, wygłoszonego do Emigra¬ 
cji pfjfex Ambasadora K*ecaypOł|*óIi- 
tej w Paryżu: 

'Jesttricie łedytią csąstką żjr/ą- 
polski iV/rp«f/fff«/. Afusrcjr 
aianęć w oórom> O/czjrtny, Ht 
mierni fnmctLtkir} erga ni mjr Mię 
’Armia Polska, Nteclt mc wohtnir 


Zew ojczystego kraju 


u*łyx*ą rodacy w Kanadzie, Stn- 
nan:h Zfednoctonyęh. A ineryęe 


Południowej i we mrsMywtltłch t* 
kitkach światki gdziekolwiek tyl¬ 
ko %ię arti/tfn/f. 

Po pali tył wokoło rosgorątikowa- 
nynd oc rym*> Podzwrotnikowa pusz¬ 
cza w tym miejscu była podobna do 
olbriymtrj mwikkj fali. przechodzą¬ 
cej łagodnie w szeroką kotlinę, a po¬ 
tem gwałtownie, jakby pod działa¬ 
niem jakiejś dły wzbijającej ii( w 
górę, a* do podnóża wysokich skal, 

f i ostrzę pionych przez wichry i wybie- 
onych przez słońce W dole vc«mral 
strumyk, a na obu jego brzegach drg¬ 
nęły się plantacje y er barn ale, sady 
pomarańczowe. a wylej, na stoku, 
krzewy kawowe, uszeregowane w 
c i emn o* * 1«lon| szachownicę. Za zabu¬ 
dowaniami, po lewej ttronic potoku, 
ciągnęła się plantacja tytoni u, a po 
prawej bawełny. W samej sań głębi 
pastwisko, wyrwane puszczy, naje¬ 
żone jeszcte napół zbutwiałymi pnta¬ 
rot stuletnich drzew, wśród których 
tftŚfcfy gdzieniegdzie czarne, niedopa- 
Jone kłody, czyniące z daleki wraże¬ 
nie aligatorów wygrzewających się na 
zielonej murawie- 

Tuta/ to obca uemia — wyszepta!. 
W: en w oj 4 była ziemia, która pusz¬ 
czy wydzierał przez trzydzieści pięć 
lat, stosy zwalonego drzewa palii, 
wśród pniaków, zanim spróchniały, 
ręcznie dołki wygrzebywał pódl ziar¬ 
no kukurydzy i Fasoli, a potem tą zie¬ 
mię orał. niszcząc konie i pługi na 
twardych ryłach setek tysięcy korze¬ 
ni- Każde drzewko yerbamau. kawy, 
pomarańczy, bananów, moreli i jabłek 
sam zasadził. Znal każdy kamień, każ- 
"*“■ dy załom 1 ka£d| skibę tej ziemi, któ¬ 
rą własnym potem użyźniał* a która 
teraz była mu obca—obojętna. 

La pac z owe kolosy kwitły czerwo¬ 
nym kwieciem tak samo, jak wówczas 
przed laty, gdy po raz pierwszy tu 
* przybył Łapacz zawsze góruje nad 
puszczą, jak sztandar pułkowy nad la¬ 
sem bagnetów. Puszcza milioncń*k», 
lo gęsty, ciemny, niepokonany żywioł. 
To miliony różnorakich dr^cw i krze- 
wów i chwastów i krzaków skłębio¬ 
nych i zmieszanych ze «abą bezładnie 
i spętanych wiązami liany. Puszcza lo 
wyraz odwiecznej, niesamowitej walki 
wszystkiego, co żyje o prawo do miej¬ 
sca pod słońcem. Łapacz śmiga prosto 
w górę, rozprzestrzeniając szerokim 
kręgiem twe konary i gałęzie. Sąsia¬ 
dzi nie chcąc zmarnieć w cleniu ol¬ 
brzyma skrzywiają mccii twe pnie, 
szukając innej przestrzeni życiowej i 
również bujnie i zachłannie się i o zra¬ 
stają. Inne drzewa pchają się do tkrń- 
ca, jak mogą. wślizgując się w każde 
nitra jęte miejsce. Pozostałe kar leją t 
ratując stf od zagłady wysuwają na 
wczyntkir u trony bo Iranie powykręca¬ 
ne gałęzie. Dołem kłębią się zwarte 
w ćinsmrlttych zapasach o okruchy 
w--.->Jońć» krzewy, paprocie, chwasty i 
trawy zrodzone prsez żyzną ziemię 
pod cwt ot ni kawą. 

Sawuki kochał puszczę jako prze¬ 
ciwnika, z którym prze# prawie pól 
wieku brat się xa bary i jako żywioł 
o niezmierzonej mocy żywotnej Te¬ 
raz patrzył na nią Jako na zmorę, co 
_ go opętała szatańskim swym czarem i 
do miejsca przykuła. 

Nie rozumiał dlaczego tutaj przed 
laty osiadł, jako pierwszy kolonista 
w tej ctfln Misiońe* Z Cerro A tul 
musiał wyjechać, ale mógł udać się do 
Rosario i uprawiać pszenicę, lub w 
Cotdoba założyć pensjonat, albo zo- 
> *tkć kupcem w Buenoa Aires, łub ro¬ 
botnikiem w Bshia Ulanu j. Mógł wier¬ 
cić naftę w Comodoro H*v#da\tlą, lub 
skupywać wełnę w Patagonii. Mógł 
L też zostać w Cerro Aiul l zabłe tego 

drania, gdyby mu się nadal naprzy- 
L krzał 

Kazimierz Sawicki, to bytu niegdyś 
bardzo niespokojni! dusza. Będąc w 
korjiu&ie paziów w Petersburgu, pro¬ 
wadził pracę konspiracyjną, przygoto¬ 
wującą powitanie polskie. Skazany zo¬ 


stał na dwadzieścia lat ciężkich robót, 
Z drogi na Sybir uciekł i po wielu 
przygodach dostał aię do Turcji, skąd 
wyjechał do Francji. Przez kilka lat 
był w Legli Cudzoziemskiej. Potem 
został marynarzem. W Ameryce Połu¬ 
dniowej zjawił się przed czterdziestu 
laty, Do twego przeznaczenia szedł 
bardzo krętą drogą przez Chile, Peru, 
Kolumbię, Brazylię. Paragwaj t Bo¬ 
liwią, mi wreszcie dotarł do osiedla 
Cerro A,"ul na północy Argentyny. 

W Cerro Azui odbywała się co ty¬ 
dzień wielka zabaw* taneczna, na któ¬ 
rą Zjeżdżali się chłopcy i dziewczęta 
z całej okolicy, Zabawa im cieszyła aię 
tak dużym powodzeniem* części otęp 
dlatego, ze Cerro Az ul słynęło z uro¬ 
czych dziewcząt. * częściowo z powo¬ 
du młodego Paragwajczyka, który 
takie rzewne tony wydobywał z* 
swych skrzypiec, ze serca dziewcząt 
stawo ly się czute na uwodzi tlakEe wy¬ 
znania miłosne, nogi same lekko su¬ 
nęły po twardym klepisku, * wszyst¬ 
kie pary jakby zahipnotyzowane cu¬ 
downą melodią wirującą w powietrzu* 
tuliły się do siebie namiętnie, 

Sawicki przybył do Cerro Arul zwa¬ 
biony legendarną jui na całym pogra¬ 
niczu stawą odbywających się tam za¬ 
baw I rzeczywiście było co zobaczyć, 
O stóp wysokiej góry, kilkaset 
wierzchowców tworzyło wielki czwo¬ 
robok. Wewnątrz niego wśród drzew 
mandarynek i cytryn płonęły ogniska, 
biwakowali starcy, kobiety zamężne, 
dzieci i sfory psów, a pośrodku tan* 


—Czy mmii mu powiedzieć, by sobie 
poszedł? , . 

Marta lekko skinął* głową. Nartą- 
pil* krótka przerwa w tańcach, 

Sawicki uśmiechną! się na wspom¬ 
nienie owej chwili, Dzisiaj jeszcze, 
mimo Jrc niedawno hucznie obchodził 
siedemdziesiątą rocznicę urodzin, czuł 
się miody i silny. Posiada! zda się ta¬ 
jemnicę młodości. Kle starzał się mi¬ 
mo, że sumiasty wą* dawno inu osi¬ 
wiał 1 trochę opadł, tracąc nieco ze 
swej bojowości Udając aię do miaste¬ 
czka Lcandto A tern, oddalonego o 
trzydzieści kilometrów, zawsze urzą¬ 
dzał wyścigi konne z napotkanymi 
jeźdźcami i raz na pięć lat się zdarza¬ 
ło, aby przegrał. W Jeidzie konnej 
ustępował swej córce /aneczce. atc nie 
było tez wspanialszej od niej amazon¬ 
ki na całej Północy. Przez drugie lata 
ulubioną rozrywką pana Kazimierza 
było polowanie z maczetą na jaguara. 
Miał sforę psów specjalnie trenowa¬ 
nych, których zadaniem było wykryć 
zwierza i wpędzić go na drzewo. 
Resztę nam dokonywał Bral maczetę 
w zęby i właził za jaguarem na drze¬ 
wo. Czasem zwierz ranny zeskoczył na 
ziemię, to pan Kazimierz skakał ?* 
nim t wtedy dopiero była prawdziwa 
walka. Musiał tak ciąć, aby 1 siebie 
chronić I p*y ratować przed pazurami 
L kłami księcia puszczy i rozpłatać Ich 
jaguarowi a nie któremuś ze swoich 
ulubieńców £?wuąd atakujących. 

Taki CasieUano to był* mucha dla 
Sawickiego, Niepotrzebnie tańczący 



Poświecenie sztandaru ochotników z Ameryki Połudmowef 
Rjksaing the bauner ot the yoluntcm from South A zmtrfta 


eiyłu co ttajmnie} dwieście par, Męż* 
czyim ubrani byli dowolnie. Niektó¬ 
rzy w czarne żakiety i błyszczące )*- 
kiery, jakby wprost przybyli * Mźf 
det Plata, inni w jasne ubrania spatt 
rowi?, drudzy w szerokie spodnie t 
misternie haftowanymi lampasami » w 
buty t cholewami t miękkiej skóry, 
Peom i Indianie mieli na sobie koszu¬ 
le i białe płócienne spodnie w czer¬ 
wone pasy, a do bosych nóg przypięte 
długie, mosięsne ostrogi. Dziewczęta 
w sukniach balowych: białych* zielo¬ 
nych* fioletowych* seledynowych, 
purprewych i czarnych ze złotym 
obramowaniem. 

Sawicki, obieżyświat ber domu i 
ojczyzny, wybrał sobie najpiękniejszą 
tancerkę i zagarnął jako swoją, 

Sr n ton ta Marta Maria de Ina Czzaz 
Rodriguec, miała w twych żyłach i po 
ojcu i po matce krew dumnych Indian 
Cusrani. emfeMzatią z krwią walecz¬ 
nych zdobywców hiszpańskich. Tań¬ 
cząc i nią caf* noc opowiada! o 
wielkich miOBiach w Ęurópte* śnie¬ 
gach Sybiru, plaskach Afryki, brr. 
ttilamym ńccame, trzętientit /fenu w 
Chile, świątyniach Azteków i o tym, 
że me ma mc prócz konta* lassa I 
strzelby, i że ją kocha bez pamięci, jak 
nigdy jefczerc ni koga nie kochał. 
Dziewczyna lilucliata I cant/ mocniej 
płonęły jej lic* I coraz głośniej stu¬ 
kało jaj serca Czarnooki młodzieniec, 
który joj dotąd asystował stal na ubo¬ 
czu. wzdychając rzlośme. a czasem 
strojąc groźne miny, 

—Kro tó jest — zapytał. 

—To senior CatteUano* Chce się tm 
mną i cnie. 


wo, Częsta podnosiły do góry głowy 
i poruszając płochliwie uoryma nad¬ 
słuchiwały uważnie, Czasem zrywały 
•if do ucieczki 1 przrraron* gnaty 
pried ziębię kilkadziesiąt metrów w 
Mżlgnym galopie stepowych biegu¬ 
nów » równia szybko zawracały w 
kierunku ogniska. Tętent kopyt biegł 
szerokim echem po kotlinie i gtnąl* 
** gdzieś w sercu ptrszcy Lapaczowy 
kwiat napełniał powietrze przedziw¬ 
nym, słodkim, aromatem. Gruchały 
gołębie, skrzeczały papugi i nawoły¬ 
wały się cietrzewie. W trawach gwiz¬ 
dały kuropatwy, ćwierkały koniki 
polne, a miliony owadów druromIo, 
kwintala, szdelciala, stukało i świer¬ 
gotało, wyśpiewując symfonię pod¬ 
zwrotnikowej nocy. Potok grał *obie 
swoją melodię tocząc jasne fale po 
różnobarwnych kamykach i rudych 
skalach, pokrytych u dołu zielonym 
puchem w odo roni ów Z białego szczy¬ 
tu wyniosłego urwiska jaśniejącego w 
złotej pełni księżyca, oderwał się głaz 
wpierw dudniąc głucho staczał tlą po 
zboczu góry potem huczał I gnał w 
dół ciągnąc m tobą kamienic i zwały 
stwardniałej ziemi i wdarł się w 
puszczę » łoskotem grzmotu i dalej 
pędzli niewidoczny, ziejąc poszumem 
lawiny. 

Marle przytuliła się do męża leciut¬ 
ko i prawie niedoslysralmr wyszep¬ 
tała IVśrófce ttrdue ir*j iro/r . . 

Sawicki objął żonę ramieniem. Zda¬ 
wało mu się. i* w lesie jakieś nowe 
zjawiły się akcenty, że lęręnt koni 
rozbrzmiewa dźwiękiem ętiłi, a kamy¬ 
ki w strumyku coś mówią do niego 
łagodnie, przekonywająco, coś miłego* 
czego zrozumieć nie morę. 

Księżyc szybował w zenicie wśród 
białych powiewnych obłoków, rozsy¬ 
pany rh po nieboskłonie niedbale i roz¬ 
rzutnie, jak róże przed oltariem bogi¬ 
ni miłości. 

Marti utinęła. Oddychała spokojnie, 
miarowo. Słyszał bicie jej serc* i czul 
tętno krwi. Było tnu błogo I dobrze* 
Ziemi* byhi ciepła i wnnna, * gwiazdy 
byty znajome* mi tut kie i tak blisko* 
ie można by je ręk* uchwycić. A może 
to były tylko tobaczki świętojańskie 
i iskry z ogniska lecące kii gwiazdom? 
A !i»/p jego dusza wzniosłą i ‘ 
nad puszczę, bo ciało była lekki 
wie bei wagi? 

Wstał* Wyszedł przed szałas, wziął 
tupot J poszedł rąbać ]*s. 


przerwali zabawę, *by przyjrzeć się 
walce. Nie wszyscy nawet byli pewtu. 
czy Sawicki uderzył. Widzieli, że na¬ 
gle skoczył i równie gwałtownie taę 
zatrzymał, a Castellano !e»l pod 
drzewem i me ruszał się. Zawiedzeni 
Wokds ić 

Weż gol... Nie daj się I... Bij 1 * 

Ale cóż kiedy tamten ani drgnąL Lą- 
tal sobie spokojnie z głupim uśinie 
cham zastygłym na twarzy* zdając *iię 
dziwić, że tac nisko zwisają nad nim 
złociste cytryny. 

Po ślubie mógł Sawicki rozprawić 
się z nim ostatecznie, ale Caur 13ano 
wolał unikać spotkania, zadawalając 
aię itr zalaniem z ukrycia* Mieszkań * 
ty Cerro Azul potępili takie postępem 
wenie radząc Sawickiemu, zby zabił 
nicponia. By to io też jedyne prawi¬ 
dłowe rozwiązanie sprawy, ale Mr.rta 
błagała gu. by tego nie robił. Nie 
chciała rodzą śmiercią okupić swego 
prawa óu miłości t rozlać krwi ne pro¬ 
gu wspólnego życia, które mają jr»z- 
cn przed sohą z całym przeraźliwym 
ogromem tajemniczej, nieznanej przy- 
■ - 

—Wyjedźmy« prosi fa. Wyszukaj¬ 
my takie miejsce* gdzie nie ma złych 
ludzi i zbudujmy swój własny fonii. 

Osiodłali konie* na trzeciego «tla- 
dowijI sprzęt potrzebny im w drodze 
t wyruszyli na Wschód. 

Pewnego wieczoru zatrzymali się na 
noc w uroczej kotlinie nad brczglem 
strumyka Sawicki zbudował szałas, 
Marta przyrządzi lu kolację* potem 
rozpalili ognisko i ułożyli się do mu 
Konic czując w pohliru jaguara. p**ły 
się ntediileko ognia parskając nerwu- 


ncdcnii? ^ 

•if po=_; 

ic i pra- 


Sawicki trzymał w ręku strzępek 
gazety 1 patrzał: Musicie stanąć 
w obronie Ojczyzny* Wśród 
czarnych literek prrrsiiwała się cale 
jego iiycie, jak rachunek atirnienia, 
Pnie grube, twarde, sękate i topór. 
Krzaki — zmor* potwornie rut rosła. 
Siekiera tnie i tnie Pot zalewa oczy. 
Słońce praży. £inije nadęte, leniwe i 
złe wślizgują aię pod kłody. , 

Palt się zrąb. Piekło — słońce i 
ogień. * , Czerwona luna ogarnia świat. 
Gromadzi gałęzie i toczy na kupę pnie. 
Niech pali się pneklęty t«> 

Dom z kilku bali zbity-—wewnątrz 
hula wiatr, Pedrito. jego syn. raczku¬ 
je dokoła i drzazgi zbiorą 

Dom duży, bielony Syn przed we¬ 
randą fciedzi i coś pilą tnie 

— Pa pi to* Karpy Mac tent Jo Im caza. 
—Cn* Syn jejjo w dzieciństwie tyl¬ 
ko po kastylijzku mówił? 

—(tańrrę; qur te ayudo* —wul* ma- 
la J u* ni ta. Przestaje tarmozić psy z* 
tuzy f biegnie do brata roześmiana,, 
przecudny kłębek iskierek życia i ra¬ 
dości. 

—T on* też ? 

—1 teraz kiedy Polska wzywa* czyi 
mora wymagać* by jego tfrieri stanęły 
w obronie ojczyzny o której sum za¬ 
pomniał? 

Nauczył łch kochać tę ziemię* góry. 
rzeki i lasy. a nawet upalny północny 
wiatr, aiejący żalem od równika, 

Don Casraura Sawicki zwiesi! smut¬ 
nie R Iowę. Zez tarzał się nagle i zgar¬ 
bił* jakby mu spadł tut barki jakiś oL 
bzyroi niewidzialny ciężar Trwał tak 
cbwtfę, a potem wyprostował się* w 
szerokim rozmachu wyciągną! ręcz 
przed hizhic* jakby chciał toś wielkie- 
g.i uż-frwycić i zawołał: 

—Po łsJtof Ojcsyrno mofśf 

Witali* MiUrtdwtki 




(Fragment ruwdrukowanej powieści 
p,t ,4 Nicznaiir swycięstwo", 7. teki 
redakcyjnej “Polski Walczącej” — 
Londyn} 










Nr. 2 (24) 



ćwiczenia w pętu (Owen Sound) 
Field prtictice (Owen Sound} 





Wojenko, wojenko... 



Kmiy marka ptty prany CWitulsor) 

Srnrittg reirestunems in so f diercantcen (WindśCtJ 












Prtegląd broni (Qw*n So&ttd) 
Imptctwn of ntmr, Sod ml) 


Soldiers’ Life... 




Budka wartownic** przy koszarach w Windsor** 
Scmry boa by th< Poł>*h barwik* in Windsor 























to 


Nr. t (2#' 


Wspomnienia 



wojenne 


Nad 


granicą 


Przeciwnatarcie 


Majtulnlcjazym fragmentem z wn«- 
inia 1939, który utkwił na zawile w 
mej pamięci, jest przekroczenie gra¬ 
nicy polsko-węgierskiej, po otrryma- 
riiu wiadomości, ie Armia nasza uległa 

E rzewazającej sile wroga, oraz skut- 
rem napadu Rosji na Polskę. 

Mńj oddział pod dowódrtwcm kapi¬ 
tan u K. znajdujący się w pól.-wsch. 
Polski w Dolinie, otrzymał ratka* — 
"MtWterdwmt r/o granicy węgierskiej 
s jadaniem przekroczenia jej, aby póź- 
niej w miarę moinaśd kontynuować 
dalej walkę z wrogiem". 

Jak ciężkie i bolesne było to Rado¬ 
nie rflns niw —* postaram się o ile 
możności opisać. 

Sionce miało się ku zachodowi — 
pod górę wąską ścieżyną pi%* «« 
maty oddział. jakaś grobowa nioiwmo- 
wita cis** jumtije wśród żołnierzy* 
Tylko od czasu do czasu daje się sty- 
hzoc głębokie westchnienie wyrywają¬ 
ce sic r g tębi piersi żołniettfcwyganń- 


Kacta dziejów naszych powtarza 
się. Los naszych przodków staje się 
udziałem Tiaseego pokolenia. Synowie 
Matki Polski muszą opuszczać swój 
dom. rodzinę, kraj i wszystko to. co 
było dla nich najświętsze i najdroższe 
— a iść na tułaczkę. ku nieznanemu 
przeinacleniu. 

Dlaczego? Ntkt nic mógł sobie wy- 
Tłumaczyć. żaden £ nich nic byt zdol¬ 
ny do myśleniu. Jakaś obojętność t 
odrętwienie oponowały umysły żoł¬ 
nierzy, 

jedno jedyna świadomość istniała 
w ich umysłach, świadomość, która 
doprowadziła jc do szalonej rozpaczy, 
a mianowicie, świadomość pr zegran e i 
i początek wygnania. WCitct nie mógł 
temu zaprzeczyć i przeszkodzić. Każ¬ 
dy krok cldiiat nas do tego momentu, 
kiedy stanie się rzeczywistością* 

Przygnębienie i smutek wiał od tej 
grupy nicsizęzęllrwycb ludzi. Oddział 
oMągał powoli sa ary t góry. kiedy pa¬ 
dła komenda — “Stój**, żołnierze 
przy At snęli. 

Do granicy }ui niedaleko — jcb matą 
chwilę osiągniemy pierwszy etap rui- 
srego smutnego pise^naclenia — byty 
to dalsze słowa kapitana !C*. który 
przez cały €«s marszu nie odzywał 
się do nikogo. 

Słońce ostatnim mrugnięciem poże¬ 
gnało synów nieszczęśliwej matki i 
schowało się aa horyzontem. 

Stojąc ha sączycie góry, zwrócony 
w stronę zachodu słońca pomyślałem 
vobte : Kiedy nadejdzie chwite rados¬ 
na naszego powrotu do Krajn, gdy 
znowu Mońce wschodząc powita nas 
na bierni olciystej?" 

Ta sama myśl nurtowa U umysły 
śołmorzy. którzy w tym czasie myś^ą i 
sercem pobiegli do swych stron ro* 
da innych, do osób najbliższych do 
nerca Ojczyaity — Warstawy, która 
jeszcze krwawiła się odpierając boha¬ 
tersko Atak wroga, 

Wzrokipm swym objęliśmy ostatni 
raz Ziemię Kochaną, chcąc zaęhnwai w 
■sercU l pamięci jej święly obraz. Lry 
zabłysnęły w octach, a krople Jer* 
które opadały na siemię były ostat¬ 
nim pocałunkiem syna z matką — po* 
całun ki ern goryczy i bólu. 

Kapitan K. czując co się dzieje w 
Sercach, pragnąc podnieść euw na du¬ 
chu. ode/waf się w te iłowa : 


przegranej wałki i moment roz¬ 
stania się syna z matkę, gdyż sam 
to przezywam i odczuwam, mnie 
więcej, aniżeli wy, ale nie upa¬ 
dajcie ru duchu. Oszczędzajcie 
swe siły. Pierwszy etap walki za¬ 
kończył się na naszej ziemi* 

Wróg nas zwyciężył przewa¬ 
żającą stły, lecz nie wydnrł nam 
serc polskich, które z sobą zabie¬ 
ramy, l t łych ftefc wybuchnie 
potężny płomień, który spali 1 
zniszczy zło, przyczynę naszego 
mesjsczęcia. 

Przysięgamy Ci Marło, że nikt 
nas nie zdoła powstrzymać przed 
świętą watką z barbarzyńcą, któ¬ 
ry mordował nasze dzieci, kubie* 
ty i Marców, nis^etyl domy, mia- 
sta i kościoły — pozostawiając 
jeno zgliszcza i ruinę. Lecz z 
tych zgliszcz 1 ruin zrodzą się 
mściciele, którzy upomną się o 
krzywdę narodu i zażądają, spra¬ 
wiedliwej, lecz okrutnej rap lały. 
Biada temu zbrodniarzowi i jemu 
podobnym, 

Ofiara nasza nie może pójlć na 
marne. Bóg i Mn tka, Królów* 
Polaki pomoże nam. Za chwilę 
nr zet foczy rny granicę * jedną 
Tylko mysią. Musimy wrócić. I 
wrócimy potężni j silni duchem. 

Noreszcie zrozumieli wszyscy do¬ 
kąd idą i co jest celem ich ofiary. Do 
serc ich zawitał promyk nadziei i wia¬ 
ry w lepszą przyszłość. 


17-go czerwca 1940 roku. . . 

III batalion drugiego pułku Grena¬ 
dierów po kilkudniowych zmaganiach 
z przeważającymi silami niemieckimi 
odpoczywa w lenie tuż z* kanałem 
Marne-Bkin, który miał byt linią dal¬ 
szego naszego oporu w walce. 

Zanim jednak żołnierze zdążyli roz¬ 
łożyć się pod drzewami i zdjąć buty* 
które nosili bez zdejmowania prze¬ 
szło tydzień, i opatrzyć rany i odpa¬ 
rzenia na nogach — przychodzi roz¬ 
kaz dowódcy: “Pogotowie nitrozowe'*, 

W mgnieniu oka wszyscy , stają na 
nogi, przeglądając t przygotowując 
sprzęt do walki, pytamy się co? jak? 
dlaczego? Przecie# II i I batalion 
znajdują się na przedpolu i bronią nas, 
byśmy wypoczęli' trochę przed dal* 
szą i ciężką walką. Wkrótce jednak, 
jak błyskawica, rozchodzi się wiado¬ 
mość, At II batalion, który znajdował 
się po drugiej stronie kanału, został 
z winy Francuzów (którzy wycofali 
się bea za w Udom i certa) otoczony 
przez niemieckie oddziały pancerne 
1 * ♦ * odcięty. 

Było nas bardzo mało w stosunku 
do sil l uzbrojenia niemieckiego. Do¬ 
wódca zwołał więc wszystkich pisa¬ 
rzy, kucharzy, gońców itp., rozdał im 
karabiny w garści i * * , ruszyliśmy do 


Pod Narwikiem 


Drodzy Żołnierze! Winu jak 
ciężki i bolesny dli was jest fakt 


Brygada Podhalańska śluzowała od¬ 
działy Angielskie, obejmując załogę 
A nkenes i Narwik od strony południo¬ 
wej. Zaczęło się iyde, którego mło¬ 
dsi żołnierze Brygady nigdy sobie nie 
wyobrażali* Walka, jak narazić, bez 
grzmotu artylerii, bez bohaterskich 
■hurra". walka na wytrzymałość — 
kto dłużej przetrwa i lepiej potrafi 
przygotować się do ostatecznego spot¬ 
kania. życie na wysokości tysiąca mc 
trów pomiędzy ukafami na topnieją¬ 
cym śniegu, wśród mgieł i chmur a w 
dodatku nie gasnące i-łońce — stwa¬ 
rzało bardzo ciężkie warunki. Ciągłe 
wichry, brak cieple] strawy dokucza¬ 
ły jeszcze bardziej i utrudniały byto¬ 
wanie, W tych jednak warunkach mło¬ 
dzi "Podhalanie", pochodzący w więk¬ 
szej części * północnej Francji, nie 
tracili dii cha i nie dali się pcartzwy cię¬ 
żyć nawet wytrawnym brygadom 
Mienie ów alpejskich. 

Płynęły dni *» dniami, pozornie 
t pokojm e, zdawać by się mogło w zu¬ 
pełnym bezwładzie Były to jednak 
tylko pozory, bo od pierwszego dni a 
zaczęto robić przygotowania na wszy¬ 
stkich Ężczeblocb da wodzenia. — przy¬ 
gotowania do wydarcia Niemcom por* 
tu i miasta. Jeżeli idzie o kompanio 
i plutony, to przygotowania to wyra¬ 
żały się w nieustannych, ciągle wy yy- 
Eanych patrolach. Rozpoczęta się gra, 
która miała wykazać wartość żołnie¬ 
rza polskiego, wykazać, że Polacy 
iswsze biją Niemców, jeśli tylko mają 
carm { są w podobnych warunkach* 
Patrole te były ©Matnią próbą spraw¬ 
ności żołnierza przed ogólnym nsUr- 


Oto jeden z meldunków otrzymy¬ 
wanych od wracających patroli: 


"Kiedy drużyna 'przeszła linię 
własnych ubezpieczeń i uiizlo kil¬ 
kaset metrów zoM&fa nagle o* 
Mrzetana przez patrol niemiecki. 
Szperacze drużyny padli natych¬ 
miast, ule zanim drużynowy *dą- 
zyl się zorientować, jeden ze 
sżpeftczy atrz. Zieliński, zniknął 
i ukazał się następnie s boku* Sy¬ 
tuacja bardzo nieprzyjemna, bo 
najmrticjsay ruch mógł ściągnąć 
ogień t obydwućh Stron. Nie wie* 
drąc jak wybrnąć ; kłopotu, 
obydwa patrole leżały czekając 
na zbawicnną mgłę lub jakieś in¬ 
ne zdarzenie, któreby wyciągnęło 
je * tej przykrej sjrtuacji, 

W ten sposób minęło kilka go¬ 
dzin. Wreszcie Niemcy nie wy¬ 
trzymali. Ale w momencie kiedy 
pierwszy z nich podniósł się padł 
atrzal i Niemiec r krzykiem kwa- 
Iii się na skały. To samo powt&- 
rżyłt* się po pewnym czasie po raz 
drugi, i trzeci i czwarty. Strzelał 
Tylko *in?, Zfełf£ski ze siwego 
bocznego dobrze zabesEpietzont- 
gq stanowiska. 

Fo ośmiu godzinach patrol 
wracał nabierając rannego Strzel¬ 
ca Olejniczak*, a Niemcy ni* 
mieli im wet odwagi podnieść gło¬ 
wy i oddać strzału. 


Str*, Zieliński zo&loł mianowany 
itariiytn straokom i przsdBtawiouy 
do odznaczenia "Krzyżem Walecz¬ 
nych*'. 

Po r. Kurzeja Jozef 


przeciwnatarcia^ 

Wsryscy szli js jedną tylko myślą, 
z jednym marzeniem: zemstą, Zemstą 
straszną za krzywdy, które wyrządzili 
nam Niemcy w Polsce, niszerąc zabyt¬ 
ki, mu*ca, kościoły i wssryMku to co 
polskie, względnie co mogłoby ślad 
pohjkości pozostawić. 

Nie zniszczyli jednak narodu, I 
iho to wojsko, któro ten naród repre* 
z en tuje (prze ważnie emigracja polska 
we Francji), idzie teraz do szalonego 
przeciwnatarć i a na przeważającego li* 
czebnie i technicznie przeciwnika, go¬ 
towe zginąć do ostatniego by pnm^ 
Śćić te wszystkie krzywdy i tych kole* 
gów, których widzieli zdało. Wal clą¬ 
cych małymi grupkami przeciw prze¬ 
wadze 1 maszynom, które ich ostatecz¬ 
nie zgniotły. 

Sam widziałem w tym batalionie 
dwu eh kolegów t ławy szkolnej. Z 
nie cierpliwością spoglądałem na lśnią¬ 
ce lufy moich armatek przeciwpan¬ 
cernych kiedy będą mogły wreszcie 
przemówić do czołgów, które dopiero 
co skończyły masakrę naszych kole¬ 
gów. 

Tymczasem Niemcy zdążyli przedo¬ 
stać się już za kanał i skoncentrować 
większość swych sił po naszej stropie 
kanału, które, siekąc zajadle x kara* 
binów maszynowych, starały Htę po¬ 
wstrzymać nasze posuwanie. Nikt jtirt- 
uak nte zwracał uwagi na h i czczy ciel- 
Akie dzieło wroga. Każdy biegi na* 
pfżod. by jaknajprędżej dobiec Niem¬ 
ca i nadziać go na bagnet. Lewe 
akrzydlo batalionu już starło *ię z 
Niemcami, płacąc krwawo, niszc/ąc 
przed sobą wszystko co stało na priż- 
szkodaie, znacząc drogę gęsto ni*- 
luieckiml trupami. 

Brakowało nam jeszcze okotn 50 
metrów do lasku, który był kietun* 
kłem naszego natarcia, gdy nagle z te¬ 
goż laiku zarechotały gwałtownie ka¬ 
rabiny maszynowe t pistolety automa¬ 
tyczne, zasypując nas piekłem ognia. 
Ginie w tej chwili dowódca plutonu 
por. który do końca strzelni do 
Niemców z pistoletu. Nie traci jednak 
rimnej krwi podchorąży B, Okrzy¬ 
kiem "hurra/ na bagnety!" — podry¬ 
wa nas naprzód. Wpadamy na onie¬ 
miałych r przerażenia Niemców, Pró¬ 
bują ucieczki, podnoszą ręce do góry 
chcąc nię poddać. Nic było jednak w 
tej chwili przebaczenia dla nikogo — 
pluton runął w swym zapale przez la- 
nek* by siec dalej tych którzy próbo¬ 
wali ucieczki za kanał. 

Tymczasem działku przeciwpancer¬ 
ne spotkał przykry zawód: robotę kh, 
wykonała /. dobrym rezultatem arty¬ 
leria połowu. Pozostałe iłj i ówdzie 
czołgi niemieckie próbowały wycofać 
się szybko za wigorze — ŻOstały jetl- 
nak ratriymanę i zniszczone celnym 
ogniem naszych działek. 

Tak zakończyło się nasze przeciw* 
natarcie nad kanałem Mnmc-Rhin* 
Pole walki zostało gęsto zastane na¬ 
szymi żołnierzami. O wiolą gęściej 
jeszcze znaczone było trupami żołnie¬ 
rzy niemieckich* 


■Ikw 


R ! ng Robert* pin t. po dc fi* 









11 


! 


Nr 2 ( 2 41 


llozgrywki sportowe sprzymierzonych arniij Sport 


Aliied Armies 


. W czadach przedwojennych aport amatorski kwitł w Polsce, a nazwitka 

pcibkidi sawadnikdw anatie były ^ trok o w miętteyna rod owym Iwiecie 
iuoi towym, Podobnie i diii* cboctnr w mniej&eyeh runiach i na mmejś.-ą 
ikuJę. tiporiowey polscy godnie reprezentują polskie tradycje sportowe no 
i obu półkulach, 

W Stupach Z jednoczony c/i wiele polskich imion Figurowało tta cholo¬ 
wych miejscach w zespołach Joaibalłowych omery karUk ich uniwersytetów 
w ubiegłym sezonie, 

I Tutaj, w Kanatiitić reprezentacja garnizonu win dworskiego odniosła 

ęm+6A kolejnych zdecydowanych zwycięstw w spotkaniach s reprezentantami 
* armii i marynarki kanadyjskiej '(trzy mecie piłki nożnej i trzy piłki 
kocykowej). W Szkocji nasi upotłowcy również nie pozostają w tyle, 

W jesieni odbyły się na kortach w Sr. Anrfrrw* rozgrywki iniisowe 
pomiędzy przedstaw kiciami Armii Polskiej i Czechosłowackiej, Wepoim- 
cmtUmy jua o tym w swoim czoiie. Obecnie otrzymaliśmy fotografie z tego 

meczu, możemy więc tę krótką notatkę odpowiednie! liltunrowac. 

Czochosl owacy byli te prezentowani przez ekipę w sklidnf: pod¬ 
porucznik ATev3lL aupiron t Jirytka i iUrtay strzded Stnvik r 

Ekipa polska składak me z podporu ceni kit Mak-;* Sto torów*, aspiranta 

Z*W-a i podchorążego Sfawhn. 

Mecz rozegrano systemem Pucharu Dwisn, 

Wyniki pierw^/egO' dnia: 

pchor. Sławek *— ssp, Jirytka 6:2* 7:5. 
ppor. Stolarow — ppor. Novnk 6:2, 7:5, 

Wyniki drugiego dnia: 

i debl: ppor, Stalorow* pcbor. Sławek — 

Ice* cotp. SI a w iii. aip Jirytka 6:3. 6:4. 
ppor. Stolarow — asp. Jtrytk,i 6 :3, 2:6, 6:4. 
pchor. Sławek — lęe. corp, Shmk 6:3, 6:4. 

Wynik ogólny: 5:0 na korzyść Poloków. 

Przewidywane jest rewanżowe spotkanie w którymi z miejsc postoju 
i Armii C/.ec ha słowacki ej. 



Na ftytoniach At th* stand* 



In the pre-war days ibe uariouu amutetir aport* flourished on a largo 
Rcale in PoUnd. and the names of the Icading Pollsh uthletea węre known 
thronghoui tlić cnttre world. Even tod»y, althnugli On a amilfcr iscilhi 
the polish athletes uphold the Polish aport iradltion on both conlłnenli, 
In the United States many Pol i eh nameo werę very eonspkuou* in 
the lirieupfi ot the differem ArRerican. college football ttain-. durjtig the 
past r.eason. Herc, in Caruida. the represeaUtkes of the Polish Windsor 
dctachmcnt were Yictorinmi in ii* !iucee3skc contesU, wiuning threc soec ct 
and Hurt* basketball ganić* (ram the vationa Can&dian arrny and navy team*. 
Ltkftwke in Scotland our athlclen are very prominent in nthłetic comests, 
During the past tali ort the St. Andrews co Witt U tennb rruneh wau 
płayed heiwcen tlić Polish and C^echotlbeak Anny teamu, Somc tnention 
of thift has already bren madę in enir coiumns, At pretent we have re- 
ceived phetos of thi* match and are now uble to aecompany thU *hon noto 
by aft ill u strat i on, . . . 

The Czech osi os-ak Army team com»kted of: Lieutensnt Novok ( Codet 
Offker Jirytka and Lance CorporaS Slavtk : whife the Połinh Army team 
wns represented by: Lieuicnanl M*ku» Stolarow and Cadet Offtcert Zajac 
and Sławek, _ . 

The match was played tn acconUtnce te the rwie* of the Dav«> Cup 


cenie Al a. 

The resulta of the firit day: ,, . 

Smgle#: Cadct Offleęr Sląwrk delcated Cadet Qffic«r Jirytka In 
two srraighf eets 6 to 2 and 7 to 5: Licutenimt Stolarow deftased Lieuieitant 
Hovak in the same manner 6 to l and 7 to 5, 

The rrtults of the secoml dsy: , 

nowbles: Lieutenant Stolarow and Cadet Offieer Sławek defealea 
Lance Corporai Slavik and Cadet Officer Jirytka by the scor* of Ó to 3 
and 6 So 4: 

Singiel: Lteutewont Stolarow wen the match from Cadet trląieer 
Jiryikfi by winning iwo out of threc jurta; Ó-3, 2-6 and 6-4; Cadet Oificer 
Sławek dćleritcd Lance Corporai Siavfk in twa : 6 3 and 6-4. 

The finał acofe 5 te 0 irt favour of the Polish Arrny team. 
li i* anUdpeted that in the near futurę a return match wtH be playeo 
to give an opportumiy to the losem to redeem themselvc*. 


X 



Yoltcy* YoUtyl 



Przy mrtMku sędziowskim A re/rree on the bridgt 



- 




i 




























12 


Nr. 2 (24) 


Rozmawiamy z Czytelnikami 

We Corwerse With Our Readers 


list Polaków z Armii kanadyjskiej 


Od żołnierzy Polaków, służących 
obecnie w armii kanadyjski ej, otrzy¬ 
maliśmy Ikt r, rf cieniami $wiąteę*t»y- 
mi. Katedry nasi piszą: 


Drodzy Rodacy! 

Przesyłamy Wam i całej Ar¬ 
mii Polaki ej najserdeczniejsze 
życzenia szczęśliwego roku 1942. 
byczymy woni i nam. abyśmy się 
w tyni nowym roku znaleźli na¬ 
reszcie w naszej ukochanej Oj¬ 
czyźnie i rozkuli z kajd nitów na¬ 
szych braci, abyśmy zaczęli na- 
Tcsrci* bić Niemców z& wszyst¬ 
kie krzywdy, wyrządzone na¬ 
szemu narodowi. 

Aby itf te życzenia spełniły w 
roku 1942 — Daj Bole!” 

W imieniu grupy Polaków, żołnie¬ 
rzy armii kanadyjskiej, list; podpisał 
Albert IłmJyś , który obecnie przeby¬ 
wa w Camp Bor den. Ontario. 

tyczenia tc są dla nas szczególnie 


Cietzy nas również, i a ''Odsiecz — 
Polska Walcząca w Ameryce” stała 
się łącznikiem między nami a naazy- 
ird braćmi, którzy choć nie są w na¬ 
szych szeregach — walczą o tę samą 
sprawę i ideały demokracji. 

Wierzymy najgłębiej, ze życzenia 
nam przesiane— spełnią się już w nie¬ 
długim czasiel 


ODPOWIEDZI CZYTELNIKOM 


«Sfow\ Wererałsdw Armii Polskie i ha 
K ubie. Dziękujemy Wam, koledzy. 
xa życzenia. Jest dla nas wielką ra¬ 
dością, iż pismo nasze dociera do Was 
i ii nasze artykuły 1 notatki stanowią 
temat waszych rozmów. Szczęść Wam 
Boże! 


P, Zofii Augustyniak. Ni Agata 
Falls. Onr. — Dziękujemy za iłowa 
uznania i zachęty. Wierzymy, t*k jak 
(P .............. . „ i Pani, że połączone narody dokończą 

mile, pochodzą one bowiem od Pola- dzieła rozpoczętego w czasie ubiegłej 
kdw, którzy służą w armii kinadyj- wojnv. Fakt. że Armia Polska w ciągu 
ikiej, Świadczą one również o tym, t*j wojny zdała od ojczyzny rozwija 
se Polak, chociażby nawet noail inny się. rośnie i zdobywa coraz to nowe 
mundur t był obywatelem innego kra- sukcesy — świadczy wymownie o sile 
j u— za wazę się poczuwa do polskiej naszego narodu. Prosimy Panią o 
wspólnoty narodowej. częstszy kontakt j nami. 


NASZA K KONIKA 


Wymiana iyczeii 
noworocznych 


ceucia I oznajmiając, że zebrana kwo¬ 
tę — aa sali zebrano ponad ŁU0 dola¬ 
rów —- przeznacza na rzecz jeńców 
■ polsku; h w Rosji. 

W dniu Nowego Roku nastąpiła Wycieczka z Chicago odjechała z 
wymiana zytżeń noworoczny di mię- obwii^w Windsor pod silnym wraże* 
dzy polskim i kanadyjskim korpusem niem iycii I pracy w polskim obozie 


oficerskim w Windsorze. W czasie 
przyjęcia w kanadyjskim kasynie ofi¬ 
cerskim przedstawiciel armii kana¬ 
dyjskiej wzniósł toast rui cześć Polaki. 
Po południu polski korpus oficerski 
z gen. B. Duchem na czele gościł w 
swoim kasynie kolegów kanadyjskich. 
Na obu zebraniach pan owa i nastrój 
wielkiej serdeczności. 


wojskowym. 


Wieczór 


Kind Words of Appreciation 


We have receiYed a letUf that 
spotka for ltadf, We relcase it 
in eatenso togę I b er with the 
editor*s notę. 


rcgrel tłiat ho ever sald a thłnk like 


172 Crafton Branek RD. No/5, 
Fktsburgh, Fł. U.S.A., 
Dec. W, 1941 

Editor of “Figkling Roland'*, 
Potmilitpre#*. 849 Kildare Rd., 
Windsor, O marin, 

Dear Sir, 

I have recewed tfa« bound edition 
of "Fighting Roland" in book form 
and also every copy ot “FigłUing 
Roland" along with Paderewski'* pie- 
ture. 

Everybody to whom I have shown 
the book of “Figbting Roland’* re- 
marked on how sucb a wonderhjl 
magarine coultł be pul out by ouly a 
hand ful of tpldiers, h indeed lias the 
ąuality and workmanship of great 
newspapers or tnsgazineę. The pfe- 
lurct aro vsry goud, wrjtŁng is well 
dane, and the arttśt and carronimt de- 
serves ta.be complimented, 

After I had rt*d "Fighting Roland” 
I mailed the single c^ies to some 
boys in Army Campa. The thousindi 
of soldier* wrota bach teUlng me tbat 
every copy of “Figbting Roland" was 
paśted on the wolta of their horraeks 
for every new uol&ier or sailór to 
read, A {ter reading how brave and 

cotirageom the Rolish auiators. tol- 

diera and saflots are, the American 
Hółdicrs o£ Polish desccnt no w arc 
pro ud ro cali themsc!ve* POLES. 
And just let sosnę person *ay tomo- 
tliing about the Poles which imn^t 
rigfit, every Połę han *uch a fighting 
spirlt in hftn now. that they would 
make that person run for hrs lite or 


Poles in C a n a d E4 England, or 
wherevcr you may be—The Pol cg and 
A me ri can-Pol i sh lioldiors iti Unii od 
States Army Campa stand with you 
tlH Roland h a nsticm three times aa 
largc as she was before and tiJl Ger¬ 
many or i la people cease MijHnj, 
EnciosCd you wil! find $1.25 in 
American Postał Money Order Pleśne 
send another of your boutid book 
lorm editions o( “tighting Roland-" 
1 ara sending thi& book to our iibrary 
here, 

Tbanking you ev«r so much for 
everything you sent mę, I remain 
Sincerdy your® till we sink thai 
land of the ninking suń, and tiU Ger¬ 
many is wiped off the face of the 
earth, 

MRS, ROSĘ BROSKY 


Mrą. Rosę Broeky. 

172 Crafton Brancli RD. 5, 
Pittshurgh. Ra. 


Dear Madame: 

Your finr and aincere words of 
pratae for our publication irc greatły 
appreciated- Opinions likc yoUn are 
atctngtbening nur bdief ihat we h avi 
choiien ihe right road, which will leatl 
u - to the only gnał lownrds which we 
art going and for which w<? are work- 
ing, t hut is to a great, independent 
Rolami. 

We are gending you our good wishes 
and jmn you in the firm belicC *jr- 
pressed in the words. "thai Gcmiauy 
will be w i pęd off the face oi the 
esrth" for the cternal głary of Polsnd 
and Democracy. 

The F rli tar. 




W 


Wycieczka z (ihicago 


przyjaźni 

poniedziałek wieczorem, 5-go 


dawno temu . .zontata przyjęte ży¬ 
wiołową burzą oklasków. 

Organizatorki wieczoru raba wiały 
naszych żołnierzy także iolowymi i 
grupowymi tańcami, po których nastą¬ 
pił* ogólna zabawa taneczna przy 


Przez dwa dni ubiegłego tygodnia, 
• mianowicie w dniu i-go i 4-go ety ce¬ 
ni* bawiła w Windsorre wycieczka 


stycznia. Kanadyjski Korpus Rcjser- dźwiękach orkiestry wojskowej lokal- 
wnwy Kobiet-Ochotmestk urządził nego garnizonu kanadyjskiego t Sti 
wieczorek świąteczny dla żołnierzy Lukę Road Bamtcfc*. 
polskich w koszarach przy McDongalł Po pricekąsknełi, przyholowanych 
Airenue w Windsorze, przez miłe 'Howarsysrki brani +f , ioi- 

Chór Korpui.u odśpiewał dwa po- nierze polscy popisywali atę śpiewem 


A Friendly 
Yisit 


pań z Oddziału Potskicgo prsy Ame- ważne hymny religijne t jeden patrto- I polskimi tańcami. Gospodynie wic- 


rykańskim Czerwonym Krzyru w Chi¬ 
cago w liczbie około 50 osób, 

W pierwszym dniu swego pobytu 
wycieczka złożyła wizytę w Dowódz¬ 
twie Oddziałów Wojak Polskich, 
gdzir złożyta dary dla zołnierty, Z 
dowództwa wycieczka udała się do 
Ośrodka Rekrutacyjnego 1 do redak¬ 
cji ‘'Odsieczy". Po zwiedzeń tu ko** ar 
kompanii kadrowej odbyła się kolacja 
w kasynie oficerskim z udziałem dele¬ 
gacji wojskowej. Wieczorem o godz, 
S-ej panie r. Chicago przybyły tlu Do¬ 
mu Polskiego na zabzwp żołnierską,, 
na której roiło się od polskich mundu¬ 
rów wojskowych. Zabawa przeciągnę¬ 
ła iię do późnej nocy. 

W niedzielę dn- 4go siyceni* wy¬ 
cieczka wysłuchała Mszy św. w koś¬ 
ciele polskim, po czym spożyła obiad 
żołnierski w kocurach kampanii ka¬ 
drowej. Ogodz. 16:543 panie z Chicago 
wzięły udział w ‘'Wieczorze Nowo¬ 
rocznym” w ssłi parufialnej Kościoła 
Polskiego. Na zebranie przybył p. ge¬ 
nerał Duch wraz z gronem qf i cerów i 
tzeregowyth. 

W części artystycznej wieczoru 
wzięli udział artyści Trio ^Amo” z 
Toledo orar orkte^tra Wojsk Polskich 
w Kanadzie. Wyświetlono również 
film krótkotnetrażowy p, t. '"Wojako 
Polskie w Kanadzie”. 

Pc serdecznym przemówieniu go¬ 
spodarza wieczoru Śu. proboszcza No¬ 
waka- zakończonym wezwań tent do 
zbiórki na rzecz Wojska Polskiego, 
przemówi! krótko p< generał Puch 
dziękując zebranym za serdeczne u- 


lyeeny. * następnie pifc kolend, w czoru tańczyły następnie także polki 
tym jedną polską — "W żłobie i oberki t twierdziły, ze polskie tańce 
ieiy . , — oczywiście w języku an- bardzo przypadły im do gustu, 
giełskim. Żołnierze gorąco oklaski- Wieczór zakończyły hymny natodo- 
wali wykonawczyni*. Solo; "Dawne, we. polski i angielski. 



Pnekaumie wozu ó&obowege Oddziałam W. P. w Kanadfie prier Z/edno- 
czenie Pnhko^ktymhko^Kaiiiickie *fanu Michigan 
The Poliah Roman-CAt balie Aliiance of Michigan transita a car to the 
Poihh Atmcd For ces in Ca nad a 


On M on da y enmlogt January Sth, 
members of the Women's Voluntccr 
Re^erye Corps cntertniue<i members of 
the Pejiśh Armed Forces in Canada Jt 
McDmigail trarracks. 

Mrs. Ctthctfne GaUagher. Senior 
Commaiuiant of the corps opened the 
programm* with a slmn addres*. ez- 
pr«tótg the pleaanre of the W.V RC. 
in beirtg presetit. and iiitr&iluced ilie 
corpa choir in irk/first appcurance. Afier 
Łwo religious and one patriotfe hytnna 
the ehnir itmg ftve caroE. atu on g them 
one Pohżh carol* which had he&n pta- 
pared for the Christmaa holiday mtason, 
The solo T^ong Ago" by Ftc. Pinthea 
Riordsn with sopranom and sllaa ac* 
com|Janrmtml hy Piet. Doris Airria 
*ńd C*therbie Capstfckę received 
with the WBfmeai appiautie, Tłie ehnir 
wm liirected by Mr* Bbir MacLeatt 
with Miss hf.irgaret B rys on as accom- 
psniflt 

Rte. janet Hanu han prasenred a lap 
diunce folio wed by * no^ełty damie in 
which aU joined. Tlie band of St, Lukę 
Road Boirack* provided muzie for 
d*nang T 

After the refreshment* wcrc seircd. 
ihe Politih soldters entertained Lheir 
guests with Poliah natlofutl dan e « 
which Canndtan girls enjaved im . 
mcnAely, 

The pleas.*nt evenlng was endcd with 
the plmying of "Gad S*ve the King“ and 
singing th* Poliah naiiotial arnheni by 
Lbe Polis b sołdier*. 


i 


















Towarzystwo Przyjaciół Żołnierza Polskiego 


W maju mi r. Naczelny Wód* i 
Pregpi Jłady Ministrów, Gen. Broni 
WJady&ław Sikorski u a Ul ił w czasie 
trtłrcj pamiętnej wiły ty w Stanach 
Zjednoczonych Ameryki Północnej 
ppdstawy współpracy polskich włada 
wojskowych a ery unikiem obywatel- 
*klm Polonii Stanów w dzid* budowy 
Oddziałów Wojsk Polskich w Karta* 
dxi* 

Powołano do życia Towurły^wo 
Przyjaciół Żołnierza Polskiego w Ka¬ 
nadzie? którego zakres działania miał 
obejmować: f 

budzenie ducha wojskowego wśiód 
polskiej młodzieży Stanów Zjedno¬ 
czonych 

(tuormowanle za interesowi (tych o 
warunkach zaciągu do Armii Polskiej 
w Kanadzie 

kierowanie ruchem ochotników, 
przy współpracy * widłami wojsko- 
wymi i dy pin ma tycznymi placówkami 
polskimi 

Na czcić Towarzystwa. stanął nie- 
■midłony orędownik własnego wyail- 
ku zbrojnego Polonii: Prezes Sokol- 
*iwa Polskiego, wice-preaea Pady Po~ 



CofanrJ Br. T. Starzyński 


fomi, Ameryka nakicj* weteran pic rw¬ 
ącej wojny światowej; plk*Dr. Teofil 
óhflrryrtsfca z Pittśburgha. 

Podstawowy zasadą organizacyjny 
Towarzystwa jest dotarcie /akreiem 
swego działania do wirystkicłi sku¬ 
pień Polonii, W tym celu ukonstytuo¬ 
wano we w&zystkfęłi wielki cli fek u pie¬ 
li iacb Polonii Centra Przyjaciół zol- 
n i er za Polskiego, które w klecony di 
sobie rumach i ery tor i sinych priepro- 
wadHły utworzenie Kól Przyjaciół 
kołnierza Polskiego w mniejszych o- 
ir odkach. W ten sposób zakresem 
działania objęto cały teren Sianów o 
znacznym procencie Polaków. 

Przyjazd Mh}i Wojskowej i Cen. 
Duęhem mi crtle do Kanady w dn, 
17go Ijpca 1WI, wielkie mantfestacyj- 
ne święto zbratania £o tai er za Pol¬ 
skiego z Polonii} w dn. 15, Ifi i 17 
sierpnia 1341 w Windsorze, stały kon¬ 
takt z władzami wojskowymi polskimi 
Komisji Wykonawczej T. P. ż, P, 1 
oficerów informacyjnych, wytworzy¬ 
ły warunki wytężonej, celowej i sya- 
tfjruatycrntj pracy i rozwoju dzieła, 
dla którego Towar* ystwu lostata 
-ittworyone: dzieła budowy Polskich 
SU Zbrojnych w Ameryce do walki o 
wolność Polski i Ameryki. 

Po 8 miesiącach pracy dokonano 
wiele, wiele jeszcze została do zrobie¬ 
nia, Nie eżas dziś jeszcze na podsumo¬ 
wanie wpływów — o wynikach mech 
mówi} na przyszłość czyny — nie 
słowa. 

Dla upamiętnienia jednak pierwsze¬ 
go okresu naa/ej współpracy z Towa- 
rzyatwetn Przyjaciół Zułuierza Pol¬ 
skiego podajemy poniżej w porządku 
alfabetycznym schemat organwMcyjrty 
i w miarę nadesłanych materiałów 1 ao- 
kres pracy poszczególnych Ccnir, 

Towar rys iwo Przyjaciół Żołnierza 
Polskiego w Kanadzie posiada organ 
naczelny, dyspozycyjny t kontrolny: 
Komisję Wykonawczą T. P. Ż< P. o 
składzie personalnym: 

Prezes; Pik. dr. Teofil Starzyński,, 
Pittaburgh 

Wice pricw,: U C. Kajko 

Sekretarz: L, L. Krzyżak. 

Organami wykonawczymi w po¬ 
szczególnych skupieniach Polonii %ą: 


Centra Przyjaciół żołnierza Polaki*- 
go w Kanadzie: 

L B i I u m o r t, Md. - Prezes 
Władysław Scwakow^kt, *ekr. Wl. 
Jankowski, oficer informacyjny Bro¬ 
nisław Wiśniewski. 

Adres Biura Informacyjnego: 18-21 
Bank St., Baltimore, Md 

2. B q s | o n , Mass. — Centrum 
zorganizowano w dn. 20 lipo 1341, 
Zasięg terytorialny: wschodnia Część 
stanu Massachusetts, stan Rito de 
IftUnd, V«TOO»t ( New 1 Hampshire ł 
Maitte. 

Zarząd: Prezes Stanisław WiSniow* 
ski. sekretarz Dr. T, Raczy ntki. 

Zorganizowano Koła Przyjaciół 
Żołnierza Polskiego: 

W Bostonie — prez, Aleksander 
Kierzkowtki, New Bedford — pre* 
Eugeniusz Jaworski! Fali Rivtr — 
Józef Kosior, Taunton — prez. Wła¬ 
dysław Szeliga, La w ren ee — pre*. 
Stanisław Iwanicki, Salem — prez, 
C* er-law Gonta? tiki, Worcester — 
prci, Józef Gedymin, Proridence — 
prez, rnęc. Józef Janos. 

W ii ad i u m tworzenia się są Uh w 
Chelsea, Cambridge, Gardom i T.owell. 

W działalności propagandowej i in¬ 
formacyjnej Centrum posługuje się 
prasą polską, amerykańską i radiem, 
przy szczerej i ber interesownej 
współpracy dyrektorów programów 
polskich pp, Nurcryńnkicgo i Lep turo¬ 
wi cza, 

3. Buffalo, N . Y, — Prezes 
L, Wożniak, oficer informacyjny Mi- 
rosiaw Skarżyński. 

Do dnia 6.1 X 1iH< w stadium orga¬ 
nizacji Z oiganicowano Koln Przyja¬ 
ciół żołnierza Polskiego w Rochester, 
Batovia, Lacka wanna, North Tona- 
wanda i Black Bock, gdzie mianowani 
ganiali sierżanci iii Formacyjni. 

Pociągnięto do współpracy: Stów. 
Wet, A. P„ Polaki? Koln Śpiewacze, 
Tow. Im, Chopin. Slow. Filaretów, 
Kółko Dramatyczne im, Mickiewicza, 
Gniazdo Sokolskie, plac. im. gen. 
Krzyżanowskiego, plac. im. Pułaskie¬ 
go i óty Oktęg Stów. śpiewaków Pol¬ 
skich. W działalności propagandowej 
i informacyjnej akcję rekrutacyjną 
Centrum popierają specjalnie w pra¬ 
sie polskiej i Dziennik dla W*.ryiil- 
kich, w prasie amerykańskiej, Buffalo 
News i Buffalo Courier. W ostatnich 
czadach przejawia bardzo rywą dzia¬ 
łalność Sekcja Pań. współpracująca t 
Amerykańskim Czerwonyitt Krzyżem 
pod kierunkiem Federacji Kobiet z 
Buffo]opole prowadząc zbiórki i urzą¬ 
dzając wieczorki pożegnalne dla od- 
ieżdżsjąych ochotników, 

4. Chicago, lit, —- Prezes por- 
Franciszek ijyiób, oficer informacyj¬ 
ny kpt. G. Pawiowaki. Adroz Biura 
Informacyjnego- 1231MS North Wood 


St.. Chicago. 111. 

W pracy itiformacyjnej i propagan¬ 
dowej uzyskano bcńnreres-.ownr po¬ 
parcie miejscowej prasy polskiej i 
Dziennikiem STwięzkowym i Dzienni¬ 
kiem Chicagoakim, 

5. Chicopee, Mass — Zasięg 
terytorialny: zachodnia część stanu 
Massachusetts. Zarząd: Prezes i ofi¬ 
cer informacyjny; Alfred Ceąrnota, 
wiceprezes jon Leszczyński, wicepre¬ 
zeska Apolonia Dybryrlnio, sekretarz 
Wincenty Pada, nkarbnik Stanisław 
Wojtasiewicz. 

Zorganizowano Kola Przyjaciół 
Żołnierza Polskiego: 

Adam? — dyrektor J, Fryc. Eaiit- 
hatnpton — dyr. Ł, Dobrowolski, 
Grccnfield “ dyr. Paweł Górecki, 
Holyoke — dyr. Pzeszotartki, Indian 
Orchard — J, Borsa, HonKatonic -— K. 
NowobiUki, Chicopee — Józef Nit- 
kowski. 

Bardzo czynną w Cert rum jcei Sek¬ 
cja Pań, przygotoumjąc podarki i uzu¬ 
pełnienie chwilowych potrzeb dla koł¬ 
nierzy polskich w Kanadzie, 

ótCłeeeland, Oh i o —- Cen¬ 
trum ŚÓOtalo aargznlzowane w dn, ógo 
czerwca 134 L W skład CimtTUrh 
wchodzą rtpt ezentanci i reprezentant¬ 
ki nieomal wszystkich urganizacyj i 
zrzeszeń polskich w Cleveland. Zorga¬ 
nizowano Koła Przyjaciół £atnier«i 
Polskiego w Akron, Youngztowti, I*n- 
rain i Erie- 

Zarząd Centrum stanowią: prez. L. 
Z . Adamcsiłk, wicepre/es J. A. Ze¬ 
browski. kasjer Z. P. Zakrzewski, se¬ 
kretarz K j. Zieleckt, 

Sekcja Pań pracuje ofiarnie prcy 
sporządzeniu i zbieraniu podarków 
dla żołnierza polskiego. W pracy in¬ 
formacyjnej i propagandowej udziela¬ 
ją stale * wy ch szpalt bezinteresownie 
miejacowe tmmptKtm polekit tj, Wii- 
donio^ci €odfiennę t Związkowiec i 
innŁ 

7. Detroit, Mich. — Priuns 
Leon Budzlak. sckreŁorz W lodzi mir nr 
KędzierMki. Oficer infonnacyjny — 
ppor. S. Z. Stachowie*. Fodof. inf, 
kpn Jnn Głowacki, ZorganUowano 
Koła Przyjaciół żołnierza Polskiego 
we wszystkich większych *ku pianiach 
Polonii w T.tame Michigan. 

W działał rości itiŁormacyjnej i pro¬ 
pagandowej oddają bezinteresownie 
swoje usługi t 

Prasa Polska: Dziennik Polski 1 
Nas* świat. Godziny radiowe; Stani¬ 
sława Wachtls, Leona Wysra ryckie¬ 
go, M. Jachimsktego, W, Golańskle- 
go, E. Konstantynowtcza, T. Zająca. 
StMiiifllawy Lcskiewtćz t S Stelań- 
skiego. Siczegoiniej czynną i ofiarną 
w dziedzinie rozpowszechniania pol¬ 
skiej myśli wojskowej pries sprzedaż 
wydawnictw wojskowych Jes! sekcja 



Ze * jardu oficerów wforrmcyjttyth jaki stf odbyt w grudnia u, r w gmachu 
JJnwóthtrwa Oddziałów W. P. w Ksnadr/e- Afa rdfftiu Generał Buch 
w otoczeniu oficerów srtuóu r oficerów informacyjnych, 

In DtcriTiber fht Information Officttti htrld theit prriodicul couferente itł 
rh* H. <>. of the Połisti Armed Force$ iti Caftad.t. Photo show* General 
Buch atcotnpanied by his Staff Officera untl Information OłfUeis. 


Odsieczy * p, Ignacem Za pyt owi kim 
na czele. 

Br* pośredni kontakt s obozem 
Wojsk Polskich w Windsor wytwarza 
warunki bliskiej i skutecznej współ- 
pracy, 

8, Milwaukee, Wis, — Pte- 
aes Kpi, Stanisław NtuituL .‘.ekrelarz 
Józef Kędzkrttkh Oficer informaty]* 
ny: Józef Knroś. 

W skład współpracowników Cen¬ 
trum wchodzą reprezentanci wszyst¬ 
kich organlziicyj j a nte aa eń polr.kich 
w Milwaukee. 

W trudnych war u tikach I oka lny ch 
stworzono tera* podstawy do pracy t 
wyników rekrutacja na przyszłość, 

ó. Ntwark. N , J . — Prezes 
Józef Onka, Manvjjtew sekret aur i ofi¬ 
cer februtacyjny Albin S, Bielawski, 
Tren ton. 

Zorganizowano 13 Kól Przyjaciół 
Żołnierza Polskiego w poszczegól¬ 
nych skupieniach Polonii. W pracy 
informacyjnej 1 propagandowej uzy¬ 
skana poparcie miejscowych orgoniża¬ 
cy] polskich i prasy polskiej: Przyja¬ 
ciel Wolnoad, Kronika, Glos Narodu, 
Pataaic Nowiny i Polak Amerykański. 

10, Nr iv B r i toin, Cónn. — 
Prese* Dr, B L, Smykowskj, Britlge- 
poft. sekret OlT* Dr, P. C, Ty buraki, 
Bridgeport; oficer informacyjny Leo¬ 
nard Gruchać*, New Britain. Adres 
Biura Informacyjnego: 121 Washing¬ 
ton St, New BtiUun, Com>. 

Zorganizowuno Kolo Przyjaciół 
foinierza Polskiego wc wszystkich 
większych ośrodkach Polonii Etanu 
Connecticut, W pracy informacyjnej 
i propagandowej uzyskano bezintere¬ 
sowne poparcie prasy polskiej £ Prze¬ 
wodnikiem Katolickim na czele, 

11- New York, N. Y. — Cen¬ 
trum Nowojorskie zostało powołane 
do życia dn. HSgo czerwca 1941. 

Zarząd Centrum; prezes Józef Gło¬ 
wacki, wiceprezes Zygmunt Dattnrr. 
wiceprezeska Wanda Pilach, sekretarz 
Marian Wożnięlri, kasjer ks. Józef 
Studzinaki, Dyrekcja: Wlodyaiaw 
Bayer, Boleaław Hoffman, Knrimterz 
Kaszarzki, Marian Wnotowaki 

Utworzono następujące Koln Przyj, 
£oł- Pol.: 

New York City — prez. p. Koszar- 
aki, South Brooklyn — prez Dr. Ru- 
ain, Greenpoint — prez. p. DąbtOhrski, 
Port Washington — pre* p. Wróbel. 
Brona — liter* p. Korecki i Ma«peth 
— prez, p. Klimek. 

W trakcie organizowania są koła w 
Jamake, Williams bur g, Hanipstead, 
New York City {Z kolo), Oaonc Park ł 
Huntington i Yonkers, 

Sekcje Pań zorganizowana przy ko¬ 
łach pod ogólnym kierownictwem wi¬ 
ceprezeski Centrum p, Wandy Pilach 

ę rcy współpracy pań; Pawlikowskiej, 
'aręjsyńskiej, Wyozyńakiej. Wróbel, 

Świątkowskiej i Czajkowskiej. Sekcja 
Pan przygotowuje odzież i dary dla 
żołnierza polskiego. W pracy infor¬ 
macyjnej i propagandowej uzyskano 
poparcie miejscowej prasy polskie: * 
dziennikiem Nowy Świat (New York * 
1 tygodnikiem Cza* fBrooklyn! na 
czele, 

li\ Phi 1 * d e Ija łs i a. r Pa. — Pre¬ 
zes Fełikz Kwiaciński, oficer iniocma- 
cyjny Kazirnit-r* Saeliga. Adres Biura 
Informacyjiiego: 31B2 Livinghtóiis 

St., PhiłfideJphia, Pa. Zorganizowano 
Kola Przyjaciół Żołnierza Polnkicgo 
w więktizych osiedlach, Uzyskami po¬ 
parcie miejscowej prany pobkitj w 
pracy informacyjnej t propagandowej, 
13, P1 t:i S b U t g h , Pi, - Pr etc* 
Jan De bat d. sekretarz Jan RajcheL o- 
ficer informacyjny Michał Stypułiu 
Zorganizowano lokalne koło Przyiti- 
dół £oi. Pol, Akcję informacyjną i 
propagandową ułatwia prasa jiul^ka z 
Piitibueczanitfctm nu czele, 

14. S c t a n t o n . Pa. — Centrum 
Przyjaciół żol, Pol." w Kan zostało 
zorganizowane 12 sierpnia 1541, obej¬ 
mując zasięgiem swego i! Halama 
Lackawanna powiat Zarząd Centrum! 
prezes Jan Demie, wicepreznka fó- 
sefa Pachnlci:, sekt ciarki Helena Ro- 
drajeWika. nkarbnlk los, Staniilaw 
Slćunińiki. łącznik Józef Kordrrl 
Centrum składa się a 14 kól, które 
są zorganizowane przy każdej parafii 
w powiecie. Komitet Pań przebyła da- 







ry i upominki dla żołnierza polskiego 
w Kanadzie. 

15. Scranton. Pa.— Centrum 
Kościoła Narodowego — Preze* F. C. 
Kinowiki. aekretar* W. Kraszew&ki. 
oficer informacyjny Józef Kordel. 
Oficer informacyjny urzęduje w 
Dickson City, Pa.. 1087 Carmalt St. 

16. St. Louii, Mo. — Zarząd 
Centrum: Ilon. preze* Rt. Rev. Migr. 
Franciszek A. Pudłowski, prezes Ja- 


kób Nahirmy, wiceprezes Franciszek 
Stojeba, wiceprezeska Katarzyna Ca- 
wędzińska, sekretarka Wiktoria Ja¬ 
niak. kasjer Michał Taper. marszałek 
Stanisław Szymański, doradca prawny 
mcc. Czesław Czebrtński, lekarz re¬ 
krutacyjny Dr. Józef Nawrocki. 

17. Syracuse. N. Y.— Prezes 
Dr. M. A. Obremiki. oficer rekruta- 
cyjny por. Kazimierz Dąmbeki. 

Zorganizowano lokalne koła Przy¬ 


jaciół Żołnierza Polskiego. Bezinte¬ 
resowną pomocą w pracy informacyj¬ 
nej i propagandowej służy prasa pol¬ 
ska Nowiny Polskie i Głos Narodu. 

18. Toledo, Ohio — Preze* Sta¬ 
nisław Crzeziński. sekretarz Mieczy¬ 
sław Fricdel, oficer informacyjny 
ppor. S. Z. Stachowicz. Zorganizowa¬ 
no sieć lokalnych kół Przyjaciół Żoł¬ 
nierza Polskiego. Poparcie w pracy 
informacyjnej i propagandowej daje 


bezinteresownie polski tygodnik A- 
meryks Echo, 

19. Wilk ta Bar re. Pa. — 
Prezes sędzia Jan Aponik, sekretarka 
Karolina Zajkow&ka. oficer informa¬ 
cyjny Stanisław Wilk. Zorganizowa¬ 
no lokalne kola Przyjaciół Zol. PoU 
W pracy informacyjnej 1 propagando¬ 
wej udziela bezinteresownego popar¬ 
cia miejscowa prasa amerykańska 1 
polaka z Górnikiem na czele. 


WSTĄP DO WOJSKA POLSKIEGO! ENLIST IN THE POUSH ARMED FOKCES 


NA TERENIE US A. 

INFORMACYJ UDZIELAJĄ 
CENTRA PRZYJACIÓŁ ŻOŁNIERZA POLSKIEGO: 


IN USA. 

INFORMATION MAY BE OBTAINED AT THE FOLLOWING 
CENTF.RS OF THE FRIENDS OF POLISH SOLDIERS: 


1. BALTIMORE, Md. 

2. BOSTON. Mass 

3. BUFFALO. N. Y. 

4. CHICAGO. 111. 

5. CHICOPEE, Mass. 

6. CLEVELAND. Ohio 

7. DETROIT, Mich. 

8. MILWAUKEE, Wis. 

9. NF.WARK. N. J. 

10. NEW BRITAIN, Conn. 


Wiśniewski. Bronisław 
18-21 Bank Street 

Dr. Raczyński, T. 

U Beacon Street 

Skarżyński. Mirosław 

1081 Broadway 

Pawłowski, G. Cpt. 

1239-45 North Wood Street 

Pado, Wincenty 

40 King Sl. Halyoke, Mass. 

Ztelecki, Konstanty 
6968 Broadway 

Stachowicz. S. Z, 

2281 E. Forest Avenue 

Karaś, Józef 
1629 So. lOth Street 

Bielawski. Albin S. 

510 Adeline St., Trcnton, N. J. 

Gruchacz, Leonard 
121 Washington Street 


1. NEW YORK. N. Y. 

12. PHILADELPH1A. Pa. 

13. PITTSBURGH. Pa. 

14. SCRANTON. Pz. 

15. ST. LOUIS. Mo. 

18. SYRACUSE. M. Y. 

17. TOLEDO. Ohio 

18. WILKESBARRE, Pa. 


Adamowicz. Karol 
56 St. Mark s Place 

Szteliga, Kazimierz 
3182 LWingstone Street 

Stypula. Michał 

89 Bridge St., Wilmerding, Pa. 

Dende, Jan 

4096 Cedar Avenue 

Kordel. Józef 

1067 Carmalt St.. Dickson City, Pa. 

Ciborowski. Stanisław 
1505 Cass Avenue 

Dąmbski. Kazimierz 
915 Park Avenue 

Friedel, Mieczysław 
342 Coudłey Drive 

Wilk. Stanisław 
53-59 No. Main Street 


JUŻ UKAZAŁY SIĘ W SPRZEDAŻY 
WYDAWNICTWA “ODSIECZY” 


I BOCZNIK ODSIECZY 


zawierający nmuery od 1-22. 
Tom oprnaiijr w karton 
wraz a 

(n/ciioi ,\ararini*go Wodza 

i 

barwnym dodatkiem świątecznynt 

CENĄ *1.23 

(z przeaylką pocztową $1.30) 



Przygody WALENTEGO POMPKI 

w kolwrarli naturalnych. 
Tomik h formie książkowej 
zawiera 

9 Jantattycnnych przygód. 
Bur w na okładka 
z portretem bohatera. 

CENA $0.10 

(/ przesyłki) pocztową SO. I5) 




PoUadto nakładem wydawnictwu “Odsiecz.*’ ukazał się tomik wybranych wierszy 
st. Strzelca Ryszarda POBOGA p.t. “ŻOŁNIERSKIE STROFY". Ona 0.2Ó doi. 

Wydawnictwa Ic zamawiać można wc wszystkich punktach 

sprzedaży ‘"ODSIECZY—POLSKI WALCZĄCEJ W AMERYCE 

luh bezpośrednio w Administracji naszego pisma 

849 KILDARE RD., WINDSOR ONTARIO, CANADA 



























15 


Nr. 2 (24) 

Przegląd Tygodniowy 

Liga 

Rok 1942 ro/począl się pod znakiem 
— wikrttirmił Ligi Na¬ 
rodów. Inna to jednak zupełnie 
instytucja, aniżeli ta, która przez lat 
20 obradowała nod Lemanem w pięk¬ 
nej Genewie, pozostawiając po sobie 
smutną sławę ... zupełnej bezsiły. 
Liga Narodów, powołana do życia po 
zakończeniu pierwszej wojny świato¬ 
wej. straciła bowiem swój sens już na 
samym początku, gdy odmówiono jaj 
jakiejkolwiek władzy wykonawczej, 
gdy nie dano do jej dyspozycji mię¬ 
dzynarodowej siły zbrojnej. 

Nowa Liga Narodów, o której mó¬ 
wimy. oparta została na całkowicie 
innych zasadach. W Waszyngtonie 
podpinano dnia I-go stycznia 1942 

drklunirjf -ołidomoiśri w wojnie 
i pokoju 

dwudziestu saeiciu narodów, walczą¬ 
cych obecnie z państwami osi. Dekla¬ 
racji ta przewiduje wspólne prowa¬ 
dzenie wojny, wspólne zawarcie poko¬ 
ju i oparcie nowego porządku na zasa¬ 
dach wyłuszczonych w t. zw. Karcie 
Atlantyckiej Roosevclta-Churchtlla z 
sierpnia 1941. W ślad za podpisaniem 
tej historycznej deklaracji — pod któ¬ 
rą w imieniu Polaki złożył podpis 
nasz ambasador w Waszyngtonie Cie- 
chanówski — nastąpiło ujednolicenie 
dowództwa alianckiego. Na razie u- 
jednolicenie to dotyczy tylko Pacyfi¬ 
ku i Dalekiego Wschodu. Dowódcą 
wszystkich połączonych armłj i flot 
morskich i powietrznych w rejonie 
Pacyfiku został brytyjski generał 
Wacelł , a jego zastępcą amerykański 
admirał Brett. Bezpośrednie kierow¬ 
nictwo operacjami floty Sprzymierzo¬ 
nych powierzono amerykańskiemu ad¬ 
mirałowi Hartowi, a szefem sztabu 
generała Wavcłla zamianowano gene¬ 
rała Pournalla, nowego brytyjskiego 
dowódcę w Singaporr. Naczelnym do¬ 
wódcą oddziałów wojskowych 26 
sprzymierzonych narodów na terenie 
Chin — został chiński marszałek 
Czang-Kui-Szek. W chwili, w której 
piszemy te słowa ustalany jest rów¬ 
nież skład osobowy wspólnego do¬ 
wództwa sojuszników na Atlantyk. 

Aby osiągnąć ten rezultat trzeba by¬ 
ło niewątpliwie pokonać wiele trud¬ 
ności. przezwyciężyć niejeden szko¬ 
puł i przejść do porządku dziennego 
nad wielu drazliwościami. Nigdy 
przedtem Wielka Brytania nie odda¬ 
wała swych okrętów wojennych w rę¬ 
ce zagranicznego admirała, nigdy 
przedtem największe białe mocarstwa 
nie przekazywały swych kontyngen¬ 
tów wojskowych pod rozkazy żóKoli- 
cego dowódcy. W czasie pierwszej, 
wielkiej wojny światowej myśl wspól¬ 
nego naczelnego dowództwa lądowego 
Aliantów natrafiała przez tata na 
niezmierne przeszkody i została zre¬ 
alizowana dopiero w chwili śmiertel¬ 
nego niebezpieczeństwa. W świetle 
tego wszystkiego widać więc że kie¬ 
rownictwo polityczne Aliantów doko¬ 
nało w Waszyngtonie osiągnięć, któ¬ 
re nadają obradom w stolicy Stanów 
Zjednoczonych znaczenie nrzcłomo- 
we. 

Mamy włęc nową Ligę Narodów, 
pozbawioną dawnych błędów struktu¬ 
ralnych, ożywioną wspólnym celem i 
wyposażoną W potężny aparat wojsko¬ 
wy. J-eśtt*'natomiast wolno nam na 
marginesie ostatnich uchwał snuś nie 
tylko pewne analogie, ale i uwagi 
krytyczne — to musimy się zatrzymać 
przy szczególe, który znalazł swój 
wyraz zewnętrzny w samej formie 
podpisywania uroczystej deklaracji * 
1 stycznia 1942. Oto deklarację tę pod¬ 
pisały naprzód cztery państwa, a mia¬ 
nowicie: Stany Zjednoczone. Wielka 
Brytania, Sowiety i Chiny, a potem 
dopiero 22 inne państwa w porządku 
alfabetycznym To rozróżnienie przy¬ 
pomina znowu 

instytucję stałych i nimduttrli 
mir j.-z’ w Kudzię Ligi NuhmUih. 

Wielkie mocarstwa miały, jak wiado¬ 
mo, automatycznie prryrnanc miejsca 
stałe w radzie Ligi, a inne państwa 


narodów walczących... 


zmieniały się zależnie od wyniku wy¬ 
borów do Rady Ligi- Doświadczenie 
uczy nas, ie w tym dwojakim trakto¬ 
waniu państw tkwił zarodek przy¬ 
szłego zła. .. 

• • • 

Narady waszyngtońskie toczyły się 
w chwili, gdy walka na wszystkich 
frontach świata osiągnęła szczególne 
natężenie. Byłoby rzeczą niemęską, 
gdybyśmy zamykali oczy na fakt. że 
na Dalekim Wschodzie 

Mitkrmyr jzjNiiukir 

są bardzo znaczne. Dotyczy to zarów¬ 
no walk amcrykańsko-japońakich. jak 
i angielsko-japońakich. Zajęcie Ma¬ 
nili. utrata znacznej części Filipin i 
zagrożenie Singapore (po uprzednim 
zdobyciu Hong Kongu), wylądowanie 
Japończyków na Borneo i dorwanie 
się do tamtejszych źródeł naftowych 
— to napewno nie drobnostki. 

Wszystkie te sukcesy japońskie są 
jednak ważne pr/edewszystkim jako 
symptomy przykrej prawdy, że wiel¬ 
kie mocarstwa demokratyczne, a 
zwłaszcza 5 rany Zjednoczone, nie 
przygotowały ńę dostatecznie na wy¬ 
padek wojny. Czy można z tego powo¬ 
du robić wyrzuty kierownictwu Sia¬ 
nów Zjednoczonych t prezydentem 
Rooseveltem na czele? Oczywiście, że 
nie. 

Prezydent Rooscvelt ł tego admini¬ 
stracja dokonali cudów w warunkach, 
w jakich prryszło im pracować. Jeśli 
uprrytomnimy sobie, ze przez dwa¬ 
dzieścia lat społeczeństwo amerykań¬ 
skie usypiane było fałszywą wiarą 
w wiecznotrwałość pokoju. » że izola- 
c jortiści przeszkadzali wszelkim wy¬ 
siłkom w kierunku wzmocnienia o- 
bronności kraju, że krótkowzroczność 
leaderów przemysłu i przywódców 
robotników uniemożliwiała (juz w 
obliczu toczącej się wojny europej¬ 
skiej I) należyty rozwój produkcji wo¬ 
jennej Stanów Zjednoczonych — to 
musimy bezstronnie stwierdzić, że 
trudno było zrobić więcej, aniżeli to. 
co zrobiono! D*U Stany Zjednoczone, 
a wraz z nimi cały świat cywilizowa¬ 
ny. płacą rachunek za opóźnienie w 
tempie pracy i przygotowań wojen¬ 
nych. Na szczęście jednak to opóź¬ 
nienie nie może być decy¬ 
dujące. Olbrzymi aparat produk¬ 
cyjny Stanów Zjednoczonych dosto¬ 


sowuje się z ogromną szybkością do 
nowej sytuacji. Cała produkcja auto¬ 
mobilowa znajduje się w przededniu 
przestawienia jej na produkcję mate¬ 
riału wojennego. Rozpoczęła się też 
już w szybkim tempie mobilizacja ol¬ 
brzymich rezerw ludzkich Ameryki. 
Za kilka miesięcy wszystko fo zacznie 
dawać swoje owoce. Japoński "blitz¬ 
krieg” musi się do tego czasu wy¬ 
czerpać. a wtedy odwróci się karta w 
■posóh groźny dla żółtego napastnika. 

Wciągnięcie Japonii w wojnę przy 
równoczesnym wepchnięciu do wojny 
Stanów Zjednoczonych okaże się naj¬ 
większym błędem w obrachunkach 
Hitlera. Pomoc japońska dla “osi” — 
to efektowny epizod, udział Stanów 
Zjednoczonych w wojnie — to przy¬ 
pieczętowanie wyroku śmierci na dyk¬ 
taturę Berlina i Rzymu. 

(Jua po napisaniu powyższych słów 
wysłuchaliśmy mowy prezydenta Roo - 
sevetta. wypowiedziane/ w dniu 6-go 
stycznia na posiedzeniu Kongresu. W 
mowie tej prezydent Roosevel r, 
stwierdziwszy, te wojna z Hitlerem i 
spółką nir może skończyć się kompro¬ 
misem. podał cyfry gigantycz¬ 
nej wprost produkcji wo¬ 
jennej Stanów Zjednoczo¬ 
nych. przewidzianej na łuta 1942 i 
1943. W toku 1942 Stany Zjednoczone 
wyprodukują 60.000 samolotów, w tym 
45.000 bojowych. 45JJOO czołgów. 
20,000 armat przeciwlotniczych i po¬ 
mnożą swą flotę o S.OOO.OOO tot in. W 
roku 1943 zbudują 125.000 samolotów, 
w rym 100.000 samolotów bojowych. 
75X100 czołgów. 35X100 armat przeciw¬ 
lotniczych i 10X100.000 tonn.) 

# • • 

Tymczasem obie te dyktatury pono¬ 
szą klęskę po klęsce na własnych 
frontach wojennych. 

Koiilrofeiisv*u rosyjska 

przybrała rozmiary nieoczekiwane na¬ 
wet przez sfery polityczne 1 wojskowe 
aojuszników. Ofensywa ta trwa już 
cały miesiąc i nie została powstrzy¬ 
mana ani na północy, ani w centrum 
ani na południu. 

Ubiegły tydzień sprawozdawczy 
przyniósł nowe, poważne sukcesy Ros¬ 
jan. Zdobycie Kerczu i Teodozji na 
Krymie prze* a kombinowany atak lą¬ 
dowy, morski i powietrzny — to ope¬ 


racja o dużym znaczeniu, której sami 
Niemcy nie usiłują przedstawić jako 
rzeczy małoznaczącej, wynikającej "z 
planu ustalonego przez dowództwo 
niemieckie”. To już nie odwrót stra¬ 
tegiczny. przeprowadzany dobrowol¬ 
nie, ale odrzucenie w tył. wymuszone 
zwycięstwem przeciwniku. Jeżeli tuk- 
ceay rosyjskie na Krymie potrwają 
jeszcze prze* kilka dni, to oblężenie 
Sehastopola zostanie zlikwidowane, a 
olbrzymi trud. włożony w imprezę 
krymską przez Hitlera i jego dowód¬ 
ców pójdzie na marne. Drogo na 
Kaukaz, zamknięta akcją rosyjską pod 
Rostowrtn. a teraz z kolei no Krymie 
— okazała się znacznie trudniejsza, 
aniżeli to przewidywano w Berlinie. 

Bezpośrednie niebezpieczeństwo 
przestało również zagrażać Moskwie. 
Wprawdzie wojska niemieckie bronią 
się jeszcze pod Moza jakiem, w odle¬ 
głości niespełna 60 mil od stolicy 
Rosji, ale wnaystko wskazuje na to. ze 
ten wysunięty bastion niemiecki zo¬ 
stanie w najbliższych dniach rltkwi- 
dowany. a wtedy linia niemiecka na 
środkowym odcinku ogromnego fron¬ 
tu wojennego —cofnie się nagle o kil¬ 
kadziesiąt mil. W komunikatach wo¬ 
jennych zaczynają już powracać tak 
dobt/e nam znane nazwy Brimńska , 
Wiążmy, a nawet Smoleńska Do 
miejscowości tych doszły wojska nie¬ 
mieckie jeszcze w czasie letnich upa¬ 
łów. Dochodzą tara* do nirh z powro¬ 
tem w czasie mrozów, które trwać 
będą conajmniej do początków marca. 
Niemiłe te perspektywy dla Hitlera. 

Na odcinku północnym, w okolicy 
Leningradu, sukcesy terytorialne Ros- 

t an są otoaunkowo najmniejsze, ale 
;to wie, czy nie dojrzewa tam ich 
największy sukces polityczny. Od po¬ 
czątku roku 1942 mnożą się pogłoski, 
że Finlandia ąotowa wejść teraz na 
drogę rokowań pokojowych z Rosją, 
Nie jest to bynajmniej wykluczone. 
Finowie widzą, że siła wojskowa Rosji 
jest wielką i że w razie dalszych po¬ 
wodzeń sowieckich może ona zagrozić 
owocom zwycięstw armii fińskiej 
okupionych ciężkimi stratami. Z dru¬ 
giej strony nacisk polityczno-wojsko¬ 
wy Niemców no Finlandię słabnie w 
miarę porażek niemieckich na froncie. 
Tak więc odrębny pokój fińsko-rosy>- 
aki, który jeszcze przed paru tygo¬ 
dniami był pomysłem nierealnym — 
wchodzi obecnie w orbitę mnzJiwości. 
• mm 


Z teki humorysty 



Wojska niemiecko-włosktr w Libii 
walczą jeszcze z wojskami brytyjski¬ 
mi stawiając im zacięty opór pod 
Agedabią. na południe od Benghazi. 
Wielu ludsi ogarnia już nawet pew¬ 
nego rodzaju /niecierpliwienie, że wy¬ 
padki tarn rozgrywają się stosunkowo 
pomału. Mimo to zdaje się nie ulegać 
wątpliwości, że armia gen. Rommela 
jest 

ti krom Młjrli sił i *>w#-£o 

Posiłki, przysyłane przez dowództwo 
nicmiecko-wloskie są nieliczne i nie 
zdołały zmienić biegu wydarzeń. 
Trudno przypuścić, by zmieniły go 
obecnie, gdy do rozstrzygnięcia pod 
Agedabią pozostało już tylko nie wiele 
dni. 

• • • 

Jak zareaguje Hitler na przypięć**- 
tcwanie klęski w Afryce? Pogłoski i 
kombinacje idą w różnych kierunkach. 

Jedne przewidują nadal jakąś nową 
awanturę Hitlera w zachodnim buse 
nie Marsa śródziemnego, do której 
wstępem miałoby byc wciągnięcie 
Hiszpanii w wojnę. Ale taka impreza 
mogłaby mieć seanse powodzenia je¬ 
dynie j*o ostatecznym zgwałceniu 
Francji i zawładnięciu jej flotą. Tym¬ 
czasem wydaje się, iż stanowisko 
Francji uległo raczej usztywnieniu. 

Inne pogłoski mówią o akcji Hit¬ 
lera we wschodnim basenie Mor za śród¬ 
ziemnego. Taka akcja grozi jednak 
wojną z Turcją, a kto wie. czy Hitlera 
stać w tej chwili na ryzykowanie no¬ 
wego konfliktu. 

W każdym razi* trzeba %ię przygo¬ 
tować na różne niespodzianki. 













Copyright by M. Walentynowicz 1942 

PRZYGODY WALENTEGO POMPKI 


Spisał R PnbÓR 


Ser u XVtl. 


Jłuumwał iUl. Wiłrntyn&mrtcM 



For thrrt d»y* # my urade 
Wji li&ieuinj; to my iiiorin^ 
Finally, ht wokc me up 
And g*ve rnt hi* doi bing. 




T rty dni wu/j myczyło 
Moje głoine chrapanie. 

W kopcu wuj mnie o budził 
1 dał iwa/r ubranie. 


Zapylałem go i Kióju, 
Atoże znam przewodnika? 
A król na to ; zapytaj 
Wastmoić t me Kopernika. 


I aakćd łilnr. My king, 

Muybe you h*ve a guide? 

He rcpłinJ: ycni *vk Cope rokit* 
Ov*r on tkał atiif. 


W tym ubraniu zwiedzałem 
Długo lUW* HoliCf. 

Ar Króf Zygmunt powiędnął ; 
Pompka, run » granicę* 


Więc potroiłem Krukowskim 
Pięćset metrów, nie włęcej, 

A Kopernik /ni glob w. 

S rybko *rfr/J w swej tyce. 


In hi* sak I toured ihe dly 
For many a dny, 

Till King Sigrmind talii me: 
Pompka. lt ł * *ttn« to go away- 


! '-Y.iltced on Krakowskie Hoftd 
Five htiiidml rfleter* ahead, 
Whrre Copernku* bdd thc gfobe 
Tuming it In hi* hand. 



Potem wezwał mnie hhi#i 
1 r tekł cicho tło ucha' 
Wojaku Pohkic we Francji! 
Mmazórowmf Szpieg iłuchaf 


He tjtted me do** to tum. 

And whkpłired in tny ear: 
Pułiah Army In Fr»rtce ( mmreh 
ftfenuae a *py mighi h**r. 



Zattwztkył to tednak 
Jakiś Niemiec x piat łutem 
Lecz mm dobiegł Kopernik 
Wyrłnąłw niego £ tabunem. 


A fbtfoot tjfrmiR kcard ii. 
And ran as fant aa be could. 
Rui Copernicn* hit htm hord 
Wiih the filobe on the bemh 



/» udekiem. * Ni r mieć I di*appeared, ih* Germad ćtift): 

Darł zift napad zdradziecki * Kilp, freachety, snack f 

Kupę (ni k to prweciet How funny, becaufto ih-ey tlaliti 

/ ezt uczony niemiecki?* Copemicn* i* o| German a lock? 1 



, -. Dobry wujek Wiiniewtki 
Dat mi ckłtb i wfdłinę — 

O dziewiątej wieczorem 
Pyłem jui pod Rztiynem, 


My dear unde Wiwdcwakś 
Gń^e me brrad and sonie mćit 
fn ibe OYtning tt nin* 

I wai already *t Kasjeyri. 


fił/iłi JKa/esjc* w Ameryce ; w wydaje D’two Odds, W. P. w Kanadzie. 
"Ftyhting Pcłand" pubiithed by tka Pofish A rmed Forte* in Canada, 
Addtess: Pśłmjthprtzs, $f$ Kildare Road, Windzot, Om.; Telephone 4-tłIJ 


A dr et rifiirt* Ratę; tiJ& pet co Ja mit łach 
Subsctipiion Rates: §Sc ąuaitetły; SL2S bałt ytarły; S7 4& ytarły 
Knteted *« aecond cfaas matter at ihe Pozt Office. Windsor, Ontario, C 4 uzd a 























































































FIGHTING POLAND 


POUSH-ENGLISH COPY 




PBiSHAWALCZACA»AMEBYCC 




Vol. 2 nr. 3 (25) 


WINDSOR, CANADA, 18, I. 1942 Price 5 Cents 


“Gdzie 

jesteście. 


Polacy 


U r.ypgn A lei fnrotoJiim-kuh i uli¬ 
cy Mnr&młkow&kie} w Warszawie, 
jiui placu przed ruinami dawnego 
tlwgrca wiedenekJego — wyświetlali 
niedawno Niemcy film propagando¬ 
wy, Film ten poświęcony byt t. zw. 
**tt&Wej Europie". Hitlerowcy wy¬ 
świetlał! zdjęcia z frontu rosy jaki ego. 
przeplatają je obrazami, które miały 
świadczyć o współpracy rośnych na¬ 
rodów z Niemcami Na ekranie poja¬ 
wiali się t. z w. "ochotnicy’ 1 hiaaptióacy 
t francuscy, a takie regularne oddzia- 
ly węgierskie. włoskie. chorwackie, 
rumuńskie i słowackie. Za każdym ra¬ 
jeni. gdy wyświetlano noorą grupę 
między na rodowych ątllp 1rogowców — 
bit tle rowek i kierownik pok^uu wola! 
przez megafon" "New* £Suropa mu- 
ŚKŚntier Gdy zoi pokaz miał fiię już 
ku końcowi z megafonu rozległo snę 
pytanie i 'Gdzie jesteście, 
Polacy?". Wtedy z tłumów 
padła odpowiedz. “W 
' ł G d z i e jesteście, Po¬ 
la c y ? 1 1 To Btmg pytanie radai 
spaleczemiwu nanzemu w Kraju or 





otacza ich morze nienawiści, ie / Po* 
i okami nie moi u* «f "dogadać". 


Wielomilionowi Po fontu Amory* 
kańnk* ŁJ-yti x zapartym oddechem 
wieści o nieugiętej postawie narodu 
polskiego w Starym Kraju. S£e wrzru- 
jurni cm apowitidijjJj sobie Polacy 
Amcrvkamcv o bohatef«twic armii 


gan gadzinowy, wychodźcy w War- 
Mątwie— 1 'Płowy Karier 


W arzzawi frf", 
Niemiecki pismak z *’Nowego Kurie¬ 
ra Warszawskiego” udaje Polaka i 
zwraca się do ogółu po laki eg o a za¬ 
pytaniem, dlaczego nie chce współ¬ 
pracować ? Niemcami. Naród polski 
"ludzi *tę" zwycięstwem Wielkiej 
Brytanii l Ameryki i zachowuje wro- 
bierność wobec wszelkich prób 
wciągnięci* Polaki do hitlerowskiego 
'"naWęgo Ładu ł \ Tracicie okazję za 
okazja — rozdziera *taty gadzi nówka. 
Tani, w Kraju, bierność je&t 
ti jMicm Naród jako całość nie 
prowadzi w tej chwili w okupowanej 
Ojczyźnie walki zbrojnej. Jesi nz im* 
jpw.zt^re za wcześnie. Akcję partyzant' 
ck;i prowadzić mo^ tylko nielieznę 
grupy. Ogól polski rnuw naiazi* ogra¬ 
niczyć cię do podżieuijicj akcji cxgx- 
mzatyjntj, a przede w e ay t łlłw i dn 
systrmńtycMncgo. tneroego oporu 
względem najeźdźcy, do absolutnej, 
wrogiej bierności wobec okupanta i 
jego płacić w na każdym polu i w każ¬ 
dej dziedzinie. Niemcy muiL-ę muc, ze 


Amerykańscy o bobątoĆStwi 
polskiej na ladzie, morzu i w powie¬ 
trzu. o męstwie Polaków w Kusji. któ¬ 
rzy po tylu cierpieniach zdobyli się 
jednak na w«panjaly zryw zbrojny. 
Polonia Amerykańska śledzi z nnpię- 
tę uwag 4 rozpoczynające się zmagania 
Ameryki z tyranami "esT i z padzi- 
wcin dowiaduje się s uit prezydenta 
kooieoelto, iz najbliższe miesiące bę- 
ńi rekordowymi mlefiątami wojennej 
produkcji, która postawi Stany Żjcd- 
noceone na czele mocarstw świata. 


Ale właśnie w tej atmosferze musi¬ 
my sobie tutaj, na walmy ziemi ame¬ 
rykańskiej. zadawać raz po raz pyta¬ 
nie i gdzie jesteście Pola¬ 
cy? Nk można dopuścić do tego, 
aby zyjęce dziś pokolenie amerykań¬ 
skiej Polonii przeszło do historii tmi 
whsnrgo tytułu do chwały, Trzeba 
wypełnić obowiązek ponad miarr 
przepisów ustawowych. Nic moi na 
ograniczyć *Lę jedynie do hezimien- 
nego współudziału w amerykańskim 
wyścigu zbrojeniowym Własnym 
czynem Polonii Amerykańskiej może 
byt wo/ftfco WifctUce* pod sunkiem 
Orfo Bfatego. 

W Starym Kraju bierność jest czy 
nem. Tu, w Ameryce — bierność byln 
by grzechem. 

"G daje jesteście, Pola¬ 
cy > * 1 


“Wlicre 
Are You, 
Poles” 


J 


— EL. 


Not long ago ihe Gcrmnns werc 
ghawiitg a propaganda film in War- 
saw cm ibe acjuare before the ruina of 
ihe fomier V7cnna t Lal i on at ibe june- 
tion ot the Aleje Jerozolimskie and 
the Marszałkowska Aueutie. The film 
was dedicated to the so raDcJ "New 
Europę " The HUłerfte* were *how- 
ing picturei from the Rtisśian front, 
willi Lite in&crtlona of some filmu giv« 
ing tyidettce to *be c o -operat i on of 
Yariom nationa with Germany. So- 
calied Spantst^ and French 'Volun- 
tecra" werr flashed on the sdfecn, as 
well as the r eg wiar cfetachmeuti cl 
Hungarian, Ttalinn, Chorvst, Ku 
maniun and Slcwnkian soldicrs Kach 
time whcTt the grouji of the interm- 
tiofial Qui^lirig^ was • li o w n ihe 
Egitltriie director of ibe show would 
cali ihrough ike Eoud speaker “Tbe 
New Europo U marclimgr Wheti 
the show waz nearlng the end a iiueit- 
tion was tie.ii ń through the loud 
speaker: "Where aet yon, Pole^? M 
Then an fl nawet came lram the 
erowtU: "In OawleeimS" (the lar gest 
tancemration^comp In Poland). 

" Wliere are you Poles?** Thls same 
ąnecNun was ajiked of the Pole* by 
Hitler** newapaper publiahed In Wzr- 
uw under the tltfe: "Tlie New War¬ 
an w Coutiei," The German writer 
of the "Cmirier" t* immitating a Pule 
and asks tlić Poliali people why llicy 
dón“i want to cn-operalc with Gcr 
many. Tite Poli&H nmiun is decctving 
itnelE with the hope of Yiętary oł 
Greut Britain and the Unitod Sratein 
and is hołd a eóhl tntrvt towardt all 
trialf, of getting Polaud into Hitler^ 
New Drdcr. "You are leming all your 
oppoftUnltlM^ criev thi* anaky news- 
paper ś* 3 

la Polami thU paatiyencM ia uim- 


cd intó actioo, The* naiion *n a wltole 
ta not conducring a mi lit ary sinrggle 
with ibe occupants, ti is too early 
for ił. Gucrilla wnrfare ran hc donn 
only by ccrtalu group*. The grealer 
part of tlić milion musi now limit ila 
action jo underground ncfivitUa. and 
cepecially to p a * * i v e rosistaocJt-,^ 
againiti the enemy, to absolutc, ho&- - 
ule psaulueness. iowstda ihc' occu- 
pariis and their plan*, in etery field. 
The Germana bave to fe*l that theY 
are surrounded by a w^tl of hatfed, 
rliat they cauA tonie to an untltrutand- 
iug with the Polni. 

The great numbcis of Pole* in Am¬ 
erica rezd breathJessIy tfu rtiwi de- 
sr.ribing the determined stand of the 
Polcs In the Old Ccuinlry. With 
ernotion, the Pol ca iii America inJli— 
atmut Ihe heroisin af the Politih Ąrrtiy 
on land, on the ict and in the air. 
oba ul the br*vcry of the Pole* in 
RuiisiA, who. af ter to much *uL?ering, 
had strength enotigh to zccompHsh 
euch a magm li cent miliimry effort. 
The Pale* in Ajiierlc® are watebing 
carefully the o pen ulg battlc of ihe 
United State* with the tyrani* pi ibe 
Akia and with wonder hear teom 
Preaident RooseYeh thar ihe futurę 
months will be the reeufd montb* for 
war p rod uci i on, whieh will place tlić 
United State* ai the head ol the woHd 
po wers, 

But no w in thin ztmoi»phere. we 
ithoutd Opk ovrr .mil over ttgain, opon 
thia free American aoil: “Where are 
you Pole*?" It cantiot be pm-nutted 
ihnt ihe prezent generation of Pole* 
in America ahould pa** tuto hi*lory 
witbout »t« OWN title to glory. It i* 
neę«**ary to f cii fili the dufy over the 
point* of the law*. It In not ad.vi»bl* 
to limit only all effort* to uamelc#* 
panicłpati.on in ihe American war 
efftirt, The Poles in z\mcrka may ac- 
cotnptihh the Ir own feat, iliat J# by 411 
army fighting untlet the *ign of the 
Wtme Kagle. 

fu the O Id Country pan3tven«s *a 
sm accompHshment, In Ihe United 
State* pasttiYccumft wuuld be 4 aiuu 

“Whec* are you Polc** L “ 


i 





































Nt. 3 (25) 


2 


Myślmy już teraz 


II Is Time to Think 


o “powrotnej fali*' 


Ody się zastanawiamy nad mozh- 
wościmmi powrotu pa wojnie wielu 
Polaków t Ameryki do Pałuki* rorp- 
u iłowania tam nowe] egzysteacjr i 
przejęcia (lewych warsztatów pracy, 
tli musimy liczyć się z tym, *c oieje- 
den powie j "ttanuaie nie por* o tym 
myśleć*', 

Ale czy rzeczywiście eawcżeśme 
jest plany takie wysuwać i zastana- 
wiać się nad icl| zrealizowaniem? 

Niestety, mamy jui aa sobą do- 
iwiiidtirem3 / Wojny poprzedniej, r 
emigracji, która nastąpiła żc Stanów 
Zjednoczonych z chwilą odzyskania 
niepodległości przez Państwo PoL&kic. 
To wszystko, co wówczas raobserwo 
wall&my, powoduje twierdzenie, ii 
wówczas tego powrotu nh przygoto¬ 
wana i nastąpi! on zupełnie bezpTano¬ 
wo. 

Rezultatem tego było ogólne rozgo* 
ryczenie. zniechęcenie, częstokroć zaś 
utrata kapitałów i zapału ńo dalszej 
pracy. 

Tych błędów o be cnie 
powtórzyć nic wolno. 
Warunki obecnie zmieniły iię; inne 
są cele i pobudki tej nowej emigracji. 
Wówczas Polska zmieciona goapodar- 
rim potrzebowała przede wszystkim 
kapitałów, nie potrzebowała JudrL 
Pode sak ramtej wojny, zad nu et atron 
wałujących nie starała się wytępić 
elementu ludzkiego, jakże to inaczej 
wygląda w obecnej wojnie * Bom bar 
d ima ni a ludności cywilnej, masowe 
egzekucja wywożenia ludności ae 
stałego miejsca zamiesi kan ia, to po¬ 
czątek wykonywania lyitt ma* 
tycznego planu Hitlera, 
by Jnititiyć i wytępić 
ilnizczętnie polski ele¬ 
ment ludzki. 

1 dlatego, ta przeludniona dotąd 
Polaka będzie po wojnie potrzebować 
przede wszystkim ludzi, będzie 
ich potrzebować dla zapełnienia luk w 
do ty ehe losowym stanie posiadania, 
będzie teb potrzebować również dla 
zastąpienia tego gospodarczo silnego 
element a niemieckiego n& cieminc/i 
jło tek ich* który będziemy musieli z 
tych tirm osunąć* 

Jeśli chodzi o Amerykę Północną, 


to przezywa ona obecnie okres wzmo¬ 
żonej koniunktury i w miarę zwięk¬ 
szania się tempa zbrojeń, ta prosperity 
będzie nadal wffaauć, Alę wiemy, ze 
po tych pomyślnych z punktu widec- 
nią gospodarczego okresach, Ameryka 
przeżywał* już okresy kryzysu, które 
przechodziły tam ciężej nii nawet w 
starej Europie. 

Taki okres kryzysu czeka ją praw¬ 
dopodobnie, jak i moc mocarstwo 
puernyAtęw* — takie po tej wojnie. 
Nastawiony na głgamyczruą skalę 
przemysł zbrojeniowy zacznie się i 
chwilą zakończenia wojny przesta¬ 
wiać z powrotem na produkcję poko¬ 
jową, co flie będzie się mogło odbyć 
bez dużego watiząau, 

W tym momencie otworzą się nie¬ 
wątpliwie możliwości po¬ 
wrotu do Macierzy i 
znalezieni# na jej tere¬ 
nach zarobku. Niejeden z 
nośnych wychodźców, przed którym 
oranie perspektyw* przejadania swych 
zgromadzonych oszczędności, będzie 
miał możność wyjazdu do Folski i 
zorganizowania takiego warsztatu 
pracy, który nawet w Ameryce nieła¬ 
two można by było utworzyć. 

Dlntęgo też, wszystkie te możliwo¬ 
ści powrotu musza być wzięte już o- 
becnie pod uwagę, by nie tylko fch nio 
zmarnować, ale jaknajbardz ej natę¬ 
życie wykorzystać w zrozumieniu in¬ 
teresów naszej Ojeaycuy i jak naj- 
więkseego współudziału Polonii nuf- 
rykaójtkiej w odbudowie Nowej Poi- 

Nie trzeba pr/ytym dodawać, że z 
pośród elemenin po1*ko-4meryltaii- 
akiego. (który, dzięki nabytym w 
Ameryce talentom organizacyjnym, 
stanowić będzie tak cenny wkład do 
przyszłego dorobku polaki eg o) — naj¬ 
goręcej przyjęci zofttauą ci, którzy do 
tej PoHki przybędę jako polscy 
żołnierze, albo jako ro¬ 
dziny i o łniercy—ochot¬ 
ników wojennych. Ludzie, 
którzy w czasie wojny zdobyli tlę nn 
pierwszeństwo w ofiarach — będą 
tu i tli zrozumiale pierwszeństwo w ko¬ 
rzystaniu x błogosławionych owoców 
zwycięstwa. R, Ch, 


ALout a “Return Infhix" 


W hen we lakę Intu cousideration 
the possthilHy of many American 
Pole* returmng to Roland after the 
end uf hostiiitiet to o[ganize there 
new lift. to i;ikc over and operat* ołd 
and estoblish new enterprises—tbeit 
we musi be prepared for an nmrwer to 
be Iteord not From ant person; "for 
the tlnte betng, it li tao carly to think 
about ft". 

Is it really too early to make plan* 
to that point and to look forward to 
tbe w*ys of tharr realixation? 

We have to remember the lessom of 
the past, the czpertences for whlch 
we have paid heavi|y. Aft er the end 
of the firn World War and Lhe re- 
galnmg cf independenci by Roland, 
wc witnessed a mass cmi grat i on łrom 
the United State# to Poland- A ciosa 
observ#tion of this “return Oow," 
forces urn to make the concliLtiofl that 
re-emigratian was not carefully plan- 
ned and duły prepared and therefore 
it rcaulled TU a generał esasperation, 
discouragament. and i« many łn 
stance* a loss of investad Capital and 
a lais of enthusiasm for further work. 

Thase zrrora musi not bc repeated 
again. The present conditions ar* 
dii Ferem and so are a Ho the incen- 
Hves and aim* of ihii new t e-cini gra¬ 
fion. Ai tliat titne. Roland was 
rui ned ccotf omtcaily and nceded most 
1y Capital—nor men, In rhc łasi war 
the belligerent countrief endeavared 
to ejcifirtnirtaic human element, How 
different in this reupeci i$ the present 
wart Bombaidments of ciyilian pop- 
ul atio u, masa executlDiis, de portal tona 
of the pcoplc from thtif permaneut 
place* of resideuce—that is the be- 
ginning of the syłiematical accom- 
pliahment of HitlerH plan aiming to 
ward (ompłcu eatemiifiaHtm of 
human element In Roland, 

And for thls rcason, overpopulated 
until thtf war. Rolandl wtll need first 
of all men to britfge the gapa mad* by 
the German*, will ueed thera io re- 
place tiiis economicaUy iitroug Ger¬ 
man element which mtisi be remcved 
from Polish zoil. 

As far as North America ta con- 


terned, it is true thal this country is 
in an imetiatvc period of prosperity 
and this prosperity will continua!ty 
inerease wkh the eipnuaian of war 
Industry, But we also know that 
after suceessFul economicat period*. 
America went through the periodu af 
erleb and ihey were morę acwte than 
in okl Bu ropę. 

It is vcry ^lańąhlc ih*t aiter the 
eud of this war America—li ko wise 
uther mdustrial powers—will be faced 
once morę with a period af depres¬ 
ji on, ih* trausiiion from war pro- 
ductlon, cunducied en a gigant *c 
stale, to peaectime prodUctiani will re- 
sidt in a greal unequilibr«iini in the 
ecmiornic life of the country 

Al that moment, undoubtedly, great 
poaBihiliitteii will be opencd for a re¬ 
turn fu the OUi Country lo look for 
work. Many Poles from America who 
won Id be Faeed with the spendine of 
theif savings to kcep ihemselvefi aiive, 
will have an eKceltent chańce to go to 
Poland and find emplayment, maybe 
better *han they could obła i o in Am¬ 
erica, 

For this very reanon all ibcse pos 
sibiltties of rei timing ta Roland must 
tiow be taketi into conflideration so 
They would not be loat but fully capi- 
lalized in the iuterest of om Moihcr- 
Uud os well os In the inierest o i Am¬ 
erican Poles who will partkipatc in 
the task of rehabilitation and rębni Id 
ing of a New Roland, 

W* do not need to ęire&s the point 
that the Polish-American element 
(with thąnks to thetr knowlcdge of 
organization I e a r n e d tn America 
which will coństitute a very caluable 
cantribution ta the futurę Polish 
achievem*ms)—w i 11 be wekonsedl 
niośt htsrtily, espedally thoae who- 
will come Ta Roland in -jDldiei n' uni- 
fonm or as ihe famihes of the PnlHh 
Army volunteers. It łs woli under- 
r,ioOff that lhose, who ,-it wnrtime, werc 
First in Utte ready for sacrifices would 
also be First in słiariug the wełl-de- 
aenred fruits of vktary. 


Wojtiu nu merm Rra^lkrl (ygozlitiowy 

Niespodzianki i tajniki walki na Oceanach 


Ałtn»f\ k i Mantę Północne 

Sytuacja na Atlantyku staje się co¬ 
raz korzyliniejsea dla Aliantów, Skie¬ 
rowania głównych wysiłków niemiec¬ 
kich ku Morzu SrÓdciemnrmu oraz 
burzliwa zimowa pogoda na Oceanie, 
zmniejszają coraz bardmej aktyw¬ 
ność niemieckich łodzi podwodnych. 
W ubiegłym tygodniu dowĆMjztwo nle- 
tnieckie nie mogło wykazać się ® n l 
jednym statkiem zato¬ 
pionym ti a liniach 1 o - 
mu nlk a c y J nych pomiędzy 
Amerykę Północną, a 
Wielką Brytanią, 

Lekkie jednostki floty W, Brytanii, 

eskortowane przez bombowce typu 
* BlenhciGi** Jokortsly trzeci egu na¬ 
padu na br«gi Norwegii, tym razem 
n# Hel Je fior d, W tym samym czasie 
bombowce bombardowały lotnisko So- 
/a koto Sia^nnjrer, oraz liczne cele w 
nkupowamr] Francji, Holandii i 
Niemcz ech W wyniku rajdu na Hclłe- 
fiord zatopiono jeden nieprzyjaciel' 
eki sta lek handlowy, dwa trowitry i 
zburzono fabrykę kmin er w rybnych w 
miBóteczk u Flora. 

Rodczoa gdy działalność niemicc* 
kich lodzi podwodnych maleje t 
każdym dniem straty nieprzyjaciel¬ 
skie rut«nę. Zestawienie statków han- 
illowyth państw o*l, rai o pianych wy¬ 
łącznie przez RAF w ciągu grudnia 
1941 f, wyitOKf H (w listopadzie 42), 
Do tego dochod*i duża ilość statków 
catoplonych przętc iodei* podwodne, 
oraz okręty "Seharnhorirt” i Goei.rr- 
nao" stojące w ffr«r. 

Biorąc pod uwagę ptawdo po dobru 


rut pac żęcie kampanii przez nowy po- 
tężny okręt liniowy ^Tirpitz'*, typu 
zatopionego rok temu ,m 0irnutrzkz t ‘ 
oraz posiadanie przez Niemców dwuch 
lotni akowców i kilku krążowników — 
Admiralicja Brytyjaka powinna się 
liczyć c możliwością pojawietiLa się 
pewnego dnia floty niemieckiej w po¬ 
wyższym składzie na Atlantyku, co 
przy połączeniu z dwoma okrętami 
fłtojącyitil w Brem, mogłoby poważnie 
nar tuszy ć żeglugę Aliantów na Atlan¬ 
tyku i spowodować duże straty. 

Dywersja fiuty niemieckiej na At¬ 
lantyku jest tym bardziej możliwa, ze 
dowództwu japońskiemu chodzi o to, 
by Flotę Brytyjską związać akcją na 
Atlantyku i zapobiec wysiani u częSci 
Floty Brytyjskiej na Daleki Wschód. 
W tym naświetleniu bombardawauic 
"Jicharnhórst’ i "'Gnaigenau' 1 nabiera 
mpccjsinego znaczenia. 

fHor^fr Śrńd^riiiit^ 

W dalszym ciągu trwa raęięta, dwu- 
stronna walka o zaopatrzeiite armii 
Ren. Rormurla w Libii względnie O 
zapobieżenie temu zaopatrywaniu. 

W miarę wycofywania *ię armii 
gen, Knrnmcla coraz dalej na zachód, 
zadanie fłoty wlciakLej staje itę coraz 
łatwiajzze, s akcja blokującej floty 
brytyjskiej coraz ttudniejaiz. Od ty- 
godni# jur głównym punktem wyła- 
(iowciym stał się Tzipółi* i c&ły wysi¬ 
łek lotnictwa brytyjskiego ti* Malcie 
cwrócony jest w kierunku jfnhtzczęnla 
lamt ej szych Instalacji portowych i ca- 
wijąjących tam Statków handlowych. 
BI itltość bazy brytyjskiej w postaci 
Malty do tegn stopnia utrudnia komu¬ 


nikację W łoch z Try poi i tanią, kt 
unieszkodliwienie Malty stało się 
jednym z głównych zadań dowódz¬ 
twu nlenuecKO-wloskiego. Nicustanue 
bombardowanie Malty w ciągu ostat¬ 
niego mteaiąca wiknzujc nic tylko na 
chęć enisreczeńta baz lotniczych na 
tej wyspie, lecz może być również 
uważane za przygotowanie terenu do 
bezpośredniego atnku przy pomocy 
wojsk powietrznych. Skuteczny nałot 
brytyjskiego lotnictw* na lotniska 
wiotkie na Sycylii j masowe £itiszcze¬ 
nie znajdujących się utn samolotów, 
świadczy o tym. żc dowództwo brytyj¬ 
ski* zdaje sobie sprawę z zamierzeń 
w łusko- n i cmi eck ich I skutecznie lemu 
przeciwdziała. 

Ilość lodzi niemieckich m Morru 
ófćdziemnyrn coraz to warasLt. nlr 
wraz z nimt i straty, które Niemcy 
ponoszą. Ostatnio jedna z łodzi nie¬ 
mi reki di została zatopiona przez łódź 
hdemlernką, działającą pod rozkazami 
Admiralicji Brytyjskiej. 

Admiralicja Brytyjska ogłosiła o 
stracie krążownika “CJahtfea" (5,220 
tonnj zatopionego przez łódź podwod¬ 
ną, jest to jui lity krążownik hrytyi- 
«ki zatopiony od czasu wybuchu woj¬ 
ny, 

Dalrki RWhótl t iWyfik 

Akcja japońska nn a^crokiej prae- 
atrrenl od Półwyspu Mafajskieso aż 
po Wyspy Iławo jakie, rozwija się co- 
rax ?iHierzęj. Straty jakie Japończycy 
ponoszą w statkach handlowych, trans- 
jKirliijących wojska i Sprzęt wojenny, 
nic tą na tyl* wielki*, aby powMfzy* 
nuć nieustanny rucb dużej ilości stat¬ 


ków, rozproszonych na olbrzymi oj 
przestrzeni. Przewaga na morzu i w 
powietrzu w tym terenie operacyj¬ 
nym, jest po stronie Japonii. 

Obecnym głównym celem japoń¬ 
skiego dowództwa jest opanowanie 
twierdzy Singopore* Znaczenia tego 
punktu stłategiczitego było całkowi¬ 
cie doceniane przez W Brytanię już 
na długa przed wojną, a nowoczesny 
system fortyfikacyjny nie będzie 
łatwy do zdobycia. Obecne walki itn 
Półwyspie Mała jakim mają charakter 
opóźnienia ofensywy japońskiej. Da 
to dowództwu bryty jak tern u J-” 

możność «koncentrowania potrzebnej 
iloSti wojsk i lotnictwa zarówno w 
Singupore, jak t w Burm/c, Zdobycie 
samego Rółwyitpu Mola jakiego nie da 
jcazcze Japończykmn przewagi stratę- 
gicauej w opanowaniu kluczowej po¬ 
ry cjr pomiędzy Oceanem Indyjskim 4 
rnorrami Dalekiego Wschodu t kłu¬ 
ciem jest Singjpore. W międryerasie 
dowództwo sił brytyjskich i amery* 
kańskich będzie miało caaś na stwo¬ 
rzenie podstaw operacyjnych w A us¬ 
tni Hi. na Hawajach i Singapore. 

Gdy więc zaniepokojone spole- 
Cienstwo w Stanach Zjednoczonych 
pyta: ^Gdzie reer i co robi naazjt 
//ufa" — ohawięzkłem fiirhowegu 
dziennikarstwd jest wyjaśnić społe¬ 
czeństwu rolę l zadania floty w chwili 
obecnej, 

+ m # 

Nie ulega wątpliwości, ce flota ame¬ 
rykańsku doznała ciężkich strat w 
Pearl Harbor, a zatopienie dwuch bry- 
lyjakich okrętów Hniowych w Zotnce 
Siamiikiej pc r w oh ł u flocie japońskiej 






















Nr, % £25) 


na opanowanie mórz Dalekiego 
Wschodu Ameryk a i'sj< ku Flot* As ja* 
tytka* liniom r kilkunastu de^o- 
yerów starszego typu i pewnej Ubiel 
lodzi podwodnych, zarówno jak i ma* 
ta liczebnie flota liotEitdęmkfl —“ acz¬ 
kolwiek wakz* bohatera ko — tiU *4 
w uranie przerwać komunikacji ja¬ 
pońskiej. *e maji}. przeciw¬ 

ko -ioljic liczne patrolowce, ścigatze i 
-samoloty, Dura ilość okrętów amery- 
kańskich pełniła i tk do niedawna (i 
pełni nadali) służbę patrolowy i kon¬ 
wojowy na Atlantyku, W chwili us, 
gdy nastąpiło nlcocrekiwane uderze¬ 
nie na Pearl Harbor i pośrednie bizy 
amtfykańttkie, flota amerykańska ?na- 
lazła się w sytuacji wymagającej 
przegrupowani zespołów. nsknteoi^ 
nic ni a napraw r aorgaittaowiut* w fas* 
ttyęh konwojów na olbrzymich pree- 
*ir leniach l^ciycyclt kontynent ame¬ 
rykański z odległymi bazami. 

Nie trzeba zapominać o praemre¬ 
mach. które dileta poszczególne 
punkty na Pacyfiku Czas potrzebny 
na doprowadź cnie konwoju jf Szu 
Francisco via HonoJulu — Samo* — 
wzdłuż północnych brzegów A ustrntii 
przez cieśninę Torresa do Singnpore 
—- wynosi co najmniej J0 dni. Trzeba 
wice czasu na to* by posiłki wysłane 
z Ameryki i W. Brytanii przebyły te 
przestrzenie do oddalonych ba. - :, A 
wojna La trwa zaledwie 
6 tygodni. 

• # t 

Wojna na morzu wykazała, że ope¬ 
racje floty bez odpowiedniego ubez¬ 
pieczenia przez lotnictwo — są wy¬ 
li] u ca one. Częściowo bazy te zostały 
opanowane przez Japończyków, inne 
wymagają zasilenia w liczny sprzęta 
Przygotowanie większej ilości łntnta- 
kowców da tego celu i przesunięcie 
ich z jednych rejonów do drugich — 
wszystko to wymaga czasu. 

Brak styczności bojowej nie tylko 
pomiędzy większymi zespołami floty, 
lecz nawet poaZciególnyini okrętami, 
świadczy o tym, że obie strony unikaję 
na razie tego spotkania. Flota amrry* 
kańska jest w trakcie reorganizacji, 
flota japońska unika ryzyka utraty 
większych okrętów. 

Jak długo potrwa ten stan wyczeki¬ 
wania i gromadzenia sil i jak daleka 
potrafi* Japończycy przeniknąć w pu- 
sLndłości Aliantów na Dalekim Wscho¬ 
dzie — trudno przewidzieć. Jedno nie 
ulega wątpliwości: Singapore 
powinno być obronione 
/a wszelką cenę, jako bra¬ 
ma do Oceanu Indyjskiego: t drugiej 
strony Hawaje i bazy AuNtralijikie 
winny być przyato*owapc do operocyj 
na tzerekę skalę. 

llm{«snidsa hki^loHr w Jiipouii 

Japonia posiada 33 notrnie t^hip- 
yard*) okrętowe z 69 pochylniami 
(btrthiO dla dużych statków. Zasoby 
jednak rudy żelaznej i produkcja stali 
s-ą bardzo ograniczone- Frscd wojną 
Japonia potl tym względem była uza¬ 
leżniona ad Ameryki. 

Flota handlowa Japonii przed woj¬ 
na hyla trzecią z kolei według tonażu. 
SUlaita uę tmn z 9ÓÓ statków ponad 
2,000 ton, o łącznej pojemności 4J 
miliona ton- Wojna wykazało jednak, 
ze daleko większe marzenie ma zdol¬ 
ność produkcji danego kraju niż jego 
zasoby przedwojenne, albowiem woj¬ 
na trwa długo, a sprcęt zużywa się 
szybko, 

W ciągu ostai niej wojny produkcja 
okrętowa Stanów Zjednoczonych do- 
silit do 6 milionów ton rocznie, a W 
Brytanii — do potowy tej Ijctby, Naj¬ 
większa rai produkcja okrętowa Japo* 
iut w 1037 roku o*łągnęła zaledwie pól 
miliona ton. Obecnie, gdy Japonia 
pozbawiona jcat dostaw żelaza i stali 
ze St. Zjednoczonych, produkcja la 
nie ma widoków pomnożenia. 

Csąs więc* ten olbrzymi czynnik w 
wpjtiie obecnej* * każdym dniem pra- 
^-cbjr na wzmożenie sil altom ów i z 
każdym dniem osłabia Japonif. 

Niezwykła (nctpja, r którą kam- 
pflfiio przeciwko Si Zjednoczonym r 
W. Brytanii została przez Japonię 
przygotowana 1 udane raskoc renie w 
dniu 7 grudnia — zrobify swoje- Po¬ 
zwoliło to dowództwu japońskiemu 
wygrać na czasie. Lec* w skali trwonią 
obecnej wojny będzie to i&łttiwio 
/ragmenum, 

W Drzewica 


War fltt ibr Sea 


WrrkK Ri‘Virn 


Surprises »f the Battlcs on tlić Ocean,s 


Atlitnlir & -North Sra 

The situation on the Atlantic ta 
hecom i ng atill morę favorabie for the 
Alliea. The artivity of the German 
submarines ta les&eued both by the 
diracting, of the mam German efforls 
towards liter Meditertsncim and hy the 
stortny win ter weatlter. For the post 
w cek the German eoinmand was not, 
able to show cven one sunkon slup 
on the communtcation lines bot w ren 
North America and Grcat Brhain. 

The light unita of the British fleet. 
escortcd by bombers of ^Rlenhełru" 
type* completcd a Ehird raid on thr 
Norwegian coasc. thia time on HcHc- 
fiord. At the same limę the bom bera 
botnbnrded Sola. an girdrome near 
Stavanger, and uutnerous targets in 
occupicd France. Holland and Ger- 
many. 

Meanwhite, aa ihe Activity of the 
German U boats It being lessened 
every day* the enemy los»c? are grow- 


one of ihe imporbmi laska tor the 
German-Italian commnnd, The eon* 
tinuous hotnbardnłertt, dtiring the pirat 
w cek, «how& not only the de^ire to 
destnoy the sir basee on ihat i U and. 
but also it can be a&sumed aa a pre- 
pa rat i on of ihe territory for a ilirect 
attack with the help of parachute 
force&. The suecessfu! air raid by the 
British ai rera fi on the łtaltan alr- 
dromes in Siciły and mass destruc 
tion of planes wbieh were found 
ilterz give» evidence thal the British 
comnuuid realtzes the German* 1 ta lian 
i nt en tion and are tuccesahilly coun- 
teracting tt. 

The iiurtibor of German U-boat» on 
the Merfiterrnuęfln, still is hecom mg 
targer, but, togelher w + ith ihal* the 
Iorscs suffered tey \ht German* alao 
are larger. Amung the recent loA^ea, 
one of the German U-boats has bccn 
simk by a Dutch aubmurinę operat i ug 
under the command of the British 



ing, The number Ot Asi# merchant 
slup* Bunlt by E A. V oniy, dtiruig the 
mtmth of Dccemher, HU L amatima to 
35, wblłe in the nwnth of November 
ihty sank 42, To thfo number musi 
be added a gruat number of sHipa sunk 
by Ll-boats and also the loases rauscd 
by mtnos, The R.A.F. eontinues ta 
bombard the German basrs for sub* 
marinę* iti French porta and also the 
nbips ^Scharnhoret" and 'Gneisattau” 
anchored jn tho port of Brest. 

Takittg into conhidarattBii the po*- 
Mhlc cutry ol the new powefful 
bartle*hip "TfTpltz“ of the ''Bis- 
mBrck 1 " type sunk one year ago imo 
the cumpaign, nnd alśo the po**e*siori 
of twa aircralt carricn and numcroits 
cruiaer* by the Germanthe British 
Admśrnhy should expccl Ibc póssi- 
bility of the a p pen rance of the Ger¬ 
man fleet nome day on tha Atlantic 
with the abaru meniton&d group. to- 
^et brr wnth t li* two anchored itlifps 
in Brcst, wbieb woultl be able seti- 
ously to throaten she Ali i es* navlga- 
tiott rm tht Atlantic and cauae hcfflvy 


The appearance ol the German łlpei 
en the Atlantic; ia rnore probublr for 
ihe japanrs-E coiumaud i* anKioua to 
huvc the British fleet engsgod in 
action cm the At lamie ao as w »top 
t hem from oending a part of ibęit 
fleet to the Far Kast. 

lYU^łifurniiirnii Sca 
A stubborn, twusidcJ battSe ia 
still heing w.iged about the suppłying 
of General Rgmmel'i army lii Ubya 
and about prcvcntlng thb sówce ot 
śnppliei, As General ftomme|‘s aimy 
retreata marę and moro wcatward, ths 
laik of the Itnlian fleet becorms much 
easter while th# action of the British 
bloekadiiig licet frecomcn much rnore 
di ff kuli Tripoli already Im ca me tlie 
main dc bar kation pnrl durjng the past 
w cek. and the riitifc effort of the 
British aircraii front Multa is direct* 
td to destroy tltis port i i n* tal taliom 
and the merchant -.hips tiiat are tbere. 
The proaimlty of the Britiali baie — 
Malta, mak n the cormnunlcatioua bc- 
iw«n Italy tmd Tripoli %o difffcult 
ihai ihe di^ablctuem uf Mlli', 4 bccamo 


Admimlt jr. 

The British Admlralty anuounces 
the los* of the cmieer “Galatej" of 
5,720 ton ł whieb had beert śunk by a 
•ubmnrlne- Jt it the elevetith Brittah 
c rui Ner śtink sińce the oulbreak of 
war. 

Fur Ewil A Pacific 

The Ja panele actiau In the widc 
ńfłOCc from the MeLay Pemusitl* to the 
llawaiicn^ la unfolding atill tnore 
wldely. The Wars which (be jap. 
anece -uf [et in merchant phips tran*- 
poftiiig tronph and war eqt*ipincht are 
not $o large aa to stop the ćeaselcsa 
trntflc of ihe great number of ship# 
gsthered on the huge expariHc, The 
superiorhy in the alr a™ wtll as on 
ihe iza k; that territory of operation 
is wtth the Japanoe. 

The proernt uialfi ttak for ib* jap 
atletę command ia the s.‘*ving. of the 
Sin-oncnc for trosa. Tlsc importance 
of that ptrnte^jciii point Waw totally 
rcf,pcc i ed by Groat Britein for b long 
linie before tbc war ziarted, and 
modern furtIficmiou system* will not 
make it e&ty to concjuci The retem 
fightmg on ihe Mal^y Pcnmutiła i* 
in ihe naturę of ifelnylng the Jap' 
aiirne offełitfiue. Tbiw will give tittie 
find poh?. : bility to ihę British Com- 
laiand to Lonociurate the nocesMiry 
mimbor ol foites in airemfr in Singj 
pote as węlj ii-, in Burtna Tlte ot- 
cupyiną of the Malay Fcnuihula, will 
not yei bring to the Japanesz the 
strat-rgirnl superiority to Ccmirol the 
k»y poMiion between ibe Inrl tan 
Ocean and the »eas of tlie Fm Fast, 
whtch i» Singapore. Mennwhlle, tlir 
commaod of tlie fłriimh and American 
fufces will ba u* ttruc to c i rat r Oprra- 
t ional tri Australia. Ilawaii and 

Siugajforr. 

Then. wheu the disturhed piiblk in 
the United States saka: “Whcfe, and 
whni h our fket dóing" it is the tluty 
of rhe doiły rtęwapaper? to ntpiain to 
lho pulilic Ebe ifile and ta^k ol tbt 
flcćt ut the present time. No dotibr 
th« Amtrricon fleei had suffored 
łtea.vy ioi^e* in Pcarl Hnrbor. and 
that the sinkitig of tb* twa British 
ba u testuje m tlsc Siam iiarbor alinwed 


ihe japaiiese fleet to control the seaa 
of ihe Far Fast* Tłtt Astatic Atncri* 
can fleet, consłrting of «ev?fal de*, 
utroyers óf ihe older typa and of a 
ezriain riuiubcr of U-boats, as wefl aa 
ihe atimll - Iti - nttmber Dutch fleet, 
which i* iilli fightirig heroically, to- 
gether are not obie la cur off Japanesó 
eommunicatiout. enpeciiilly tac i n g 
rsunteroiLo patrol boats, speed buata 
and plauer,. A greąt many American 
ahips havt- been doing patrol end ęon- 
voy diity an the AtUmic—and Mdl 
are. At the moment wheti the un- 
espccfed auack on Pearl Harbor and 
niidway American bnt.es carnę. the 
American fleet tound Itself in tlie 
situation where a tegroujiing ol 
for<es wav nrces^ary* ałaq maklng re* 
pairs, and aleo in organizing Iheir 
convoys on the Hugo spać es conneci- 
ing the American continent wnh the 
d taran t boses, 

1 1 ta well to kccp In minii the v»Bt 
spacea which sepnrate rhe indj%nduQl 
point* on ihe Pacific, The lim* nec* 
ensary to escort a convay From San 
Pranctaco et* Honolulu — Samoa—* 
alortg ihe nortbern ćoast of Australia 
thraugh the Struta of Torresa, to 
Sirtgapore—ta ibo u i thirty itay?«* 
Tbeieforc. tirne Lr, fiecded, fnr rem- 
forcementa aent from America and. 
Greai Briisin, to csvercome these 
i»paęe*4 to thr dtattnt bir%ea. And rhta 
war ta ordy of al* weeks* duratiou. 

The war on ihe aea łta« shown that 
the gncraTton& of ttw fleet. withouc 
suitable prntection of aireraft Ir ua- 
availing and therclore eacltided. Sumę 
of the ba»ea have bcen occupsed by the 
Japancae* while dthera are wal ling 
lor the nrrivpl of ąuantitlei of equlp< 
mmi. The prepnration On a. great 
acfile of prfrćrdft carrtars for tiiat pur- 
posr auti ej sjuiferrtng them from one 
region io jmotber—sil that takęs tima, 

The Inek of figliting contact, not 
uiily beftettn the targe groupu of the 
fleet hut ntao bctwccit ińdivxHual 
shlps. cottatrmn that hoth sidei are 
svoidinR tueh a mefcting- The Am. 
erican fleet ii in the Mag* of sear* 
gsmtaation. while tbe Jspanese fleet 
euotds the riik of the lass of larger 
sili pa 

fłow long will thia period of dclay 
and the graiiping of forcem last. and 
how far the Japane;>o penctrate into 
Ałlieii possetaiiiina in the Fńr Fast— 
it la difficutt to fgre&ec. Ona thiug 
sliuuld not be doubtful—Singnpore 
■shouhi bc delended at alt cóste* a* it 
Ta the pa^nge to the Indian Ocean; 
nu the ołber band. Hpwaitan and Aus* 
t taitan hoACjs should be filted far largo 
kil« operat ton*. 

81(iii~KivjMiii» in Japiut 

japait hafc t wenty.threc sitipyarda 
With 59 berthi for larg* shipe. How* 
cver, thr enurccs of irtin ora nnri Meei 
produciton are atill Hmited In re- 
gard to thiso. beforc the war Japan 
waa dependent on America. AIło. be- 
fors the war, Ute merchant fleet of 
Japan was the third lorgest in toto! 
tonnage. It conytatcd «! 9CW shijHi 
abovc 2.DD0 tona each* total tomtage 
ol 4,/OOÓOLi. However, war bflfr rc- 
yftKłod ihat ihe effictency and t:*pa- 
tiiy of production of any cmititry ha* 
far greoter importanee than its pre* 
war resources, pro^Idfitg the war laat* 
a lang thne and the eqnipmem ii eon- 
suineil quic]fly. During tbe lani 
worldS war. chip pródućtioci in the 
United States rcached ata rmllion 
tona ycarly, and in Greai Britain one 
half of thls uumber. The groatcBt 
shlp production in Japan was in 1937, 
which wna hartlfy on* half mili ton 
tom Ał pręsent, when japan ta tłe- 
priycd nf iron and sieei from the 
United State!*., this producilon Itas no 

jiUr.nibility of inorcojię. 

Time, therefnre. rhta giga mir factor 
in ihe prezent war, works caclt d*y to 
Increase the ARIed lorce*, and at thtt 
same tire* eoch day ta weaken jBpan* 

The ttnusual precision with n-hich 
tbe iiacupnign Hm. heett prepared by 
the ja punc againsi die United 
Stairs and Gretu Britaln and the sur- 
priac attack en December Ttb, bm% re- 
Mdied iuęcęssl ully and allowed the 
Japauese connnand to galu lim, but 
hi tbe dpace of tbe linie ol the ditra 
tion of the pr«scfnt war thls mli, 
hardjy be a fragment. 




















4 


Nr. 3 (25) 


i 


he Ntonwms... 


Zamieszczamy poniżej kilka wierszy, które ukarały się w polskie; prasie 
podziemnej i przemycone zostały następnie do Wielkiej. Brytanii. 

Wymowa tych wierszy jest szczególna, nie są one bowiem przejawem 
poetyckich wzruszeń. ale odbiciem tragizmu życia. Wienze te pi&ali ludzie, 
którzy na własne oczy oglądali egzekucje, wykonywane przez morderców 
z Gestapo, dta których nie obce są hitlerowakie katownie i obory koncen¬ 
tracyjne. ludzie — którzy w mrokach polskiej konspiracji nieustępliwie, 
dzień po dniu — walczą ze zbrodniczymi grabieżcami ziem polskich. Dlatego 
przy wierszach tych — nie należy szukać nazwisk autorów. Autorzy są 
nieznani, przynajmniej dziś. Wiersze podpisane są pseudonimami, albo — 
tak jak naprzykład wiersz p. t. "Egzekucja w Środzie" — krótkim, ale 
jakże wymownym słowem: "Świadek". 

Jedna jest nuta, wspólna wszystkim wierszom; głęboka wiara w odro¬ 
dzenie Polski, w zwycięstwo. Przed tą głęboką wiarą l bohaterską wolą 
walki naszych braci — my ludzie wolni, my — żołnierze, walczący nadal 
w polskich formacjach i pod polskimi sztandarami — musimy w głębokiej 
czci pochylić czoła. 


We release bclow a few poems published in the Polub underground I 
presa and later sccrelly dełisered to Great Britain. 

These poems are of special significanct because tbey do not presont 
a poetic emotion sensu stricto but do reflect the tragedy of łifc. They 
were written hy men who wltnessed the executiona carried out by the J 
Gestapo murderers. to whom Hltl«r’s torturę rootns and coiiceniratiofTj 
camps are not unknown, men who in the shadow of the Polish contpiracy 
incessantły from day to day carry on the struggle against tbe płunderer* 
of the Polish soli. And for this reaaon the poems are not signed by the 
authors—they are unknown. for the time being at least. The verses ara 
signed by pseudonyms or— as for caimple that one cniitled "Eaecution 
in Środa"—by short but how esplictt words; M An Eye Witness.” 

Ali the ver«e» hsve oiae comraon characteristic they echo with 
profound faith in liberation of Połand, in victory. We. free men,—we, the 
eoldier*,—must respect this profound faith and the heroic will of the 
struggle on the part of our brothers. 


WIERZĘ 

Wierzę zaw\ze w Ojczyznę mo/ą wszechmogącą 
/ w /ej synów którty pocsęli się t Ducha, 
a »/> tylko z ziemi. 

Umęczeni ta Prawo człowieka, ukrzyżowani 
i pogrzebani. 

Zstąpili do piekieł, ale zmartwychwstaną. 

Jeszcze raz kamień grobowy odtrącą. 

Wstąpią po prawicy Ojczyzny Wszechmogącej, 
Przyjdą przebaczyć żywym l uczcić umarłych. 

Wierzę w Piękno Najwyższe. 

Sprawiedliwość powszechną. 

Narodów obcowanie, 

Grzechów wzajemne odpuszczenie. 

Ducha zmartwychwstanie 
/ pokój wieczny. 


EGZEKUCJA W ŚRODZIE 

W mieście takimi zwyczaj nem, of — jak dzień powszedni . 
Ruch niezwykły: //tur worków z piątkiem w rynku stanął. 
Kordon policji dzieli trotuar od jezdni. 

Tłumy na widowiska rozkazem zwołano. 

W środzie, w Gostyniu — wstydzie jednaki rytuał; 
śmierć jest " zgłajchszaltowana", Rzędem po jej przydział 
Trzeba stać, aby grozę polska ludność czuła. 

Aby w lęku marł każdy, kto rzecz taką wid trał. 

Wychylono się t okien, Juz wiodą na totstnał 
Pierwszych. Krok mają chwiejny, odzitht pogniecioną. 

Twarze szaro. lecz oczy im świecą jak ostrza 
Bagnetów. Pod workami ich w rząd ustawiono. 

Była dławiąca cista, a niebo ziemiste. 

Bo październik ai w chmury hryznął ttrugą błota. 

Szloch kobiecy wyjąkał nagłe: "Oiryzfe . . . Chryste. 1 ''. 

Jęk podano z ust do ust . Potem znów martwota. 

Zdawało się — czas stanął. Że się nie posunie 
Naprzód. A wtedy krzyknął skaajmiec Chłapowski: 

“Niech żyje Francja. Anglja i zwycięstwo Polski}”. 
Przeżegnał braci. . . Wnęli tę śmierć jak knmunję. 

ŚWIADEK 


MOGIŁKA NA .SKWERZE 


Nogą można potrącić tuż obok rynsztoka 
W biednych kwiatach i hełmu stalowym rynsztunku 
Krzywy napis "Nieznany”, ł r błon powłoka, 
i słowa twatdej chwały: "Padł na posterunku 

Jemu to się należy najszczerszy s pacierzy. 

Co. umierając, szeptał "Warszawy nie damy". .. 
Grób na skwerze ulicznym, krzyż z okiennej ramy — 
Taka mała mogiłka, a w niej wielkość leży, 

' G R. Z. 


I BELIEVE . . . 

/ Brlieee in PoJand eeerlasting 
And in her sona concciecd of the Spirit 
and not o/ the FJesh ulone. 

Who zufłered for the Rights of Man, 
were crucified and huried. 
Descended into Heli. but will rise again 

and push aside their tombstone. 
They will ascend into the Hearen of Freedom 
Be honored in their country eerrlasting 
As they pardon the lieing and honor the dead. 
/ belieee in Supreme Righteousness 
Jn Justice uniyersal. 

In the Comrnunton of Nariona 
In mutual torgiveness of sina 
In the restoration of the Soul 
And in Peace eternal. 

Amen. 


EXECUnON IN ŚRODA 

The Polish town is all a-stir 
As in the market-place they build 
A wali of sandbags. The sueetz are 
Lined with Germans. who push the crowd 
On to the zid-ewalk. to attend 
A Nózi hutchery. 

Here in środa, as in Gostyń. 

The ritual is e'er the same. 

De.uh is "gleicheshaltet. Herded 
The Polish popułation stands 
That fear may freeze the soułs of those 
Who witness such a Thing. 

From r very window faces peer 
Ąa róe first group. led out to dic. 

Marches with steady step and eyes 
That Nash in łaces grey, like blade* 

Of zteeł. Noble in crumpled cłothes 
They stand before the Wall. 

A choking sflence reigns, the sky 
Takes on the hue of earth. lor now 
A spray of mud spatters the clouds. 

A w oman sobki 0 Christ! 0 Christ! 

The moan is passed from lip to lip 
Then ule ner reigns again. 

Methinks thut Time stands atill. Then onr 
Of the doomrd men, criez out uloud 
"Lang Live Pol and and her Alliesf " 

Over his friends he mak es a Sign — 

The Cross of Christ. Death eonie* to them 
As tbey communc with God! 


GRAYE IN THE SQUARE 

"UNKNOWN”! You may siumbte o’er 
The curt insetiption on thr graye, 

Wtrh flowors and Steel hełm hedeck'd 
Splashed wtrh gutter mud. it bears 
The well-ear ned iribute to the brare 
"Here at hit port he telli” 


OCRoD ZOOLOGICZNY 


Nie będtie już słonica ta Jasiem twym ryczała. 

Ani płowy król zwierząt ogonem w boki bił. 

Kiedy nad miastem wokół burza rozszalała. 

Złowróżbny omen . szakal ponuro w klatce wył, 

Strwotonych sarn gromada przypadła do zagrody 
Gdy pękpł pocisk w górne i umilkł matni wrzask . 

I tylko w szyję smukłą trafiony jeleń młody 

Na oczach sióstr swych, płactąc. z minutą każdą gasł. . . 

Flamingów białych stado, jak dymki strapnelowe. 
Rozprysło się wokoło w mr.tcrny puchu wzór, 

Kiedy z ogrodu począł dział odpowiadać wtór .. . 

I tylko z jednej klatki — nad wszystkich zwierząt głową — 
Zwolna, majestatycznie, choć resztą swoich sił. 

Królewski orzeł biały w powietrze sam się wzbił.. . 

TOMASZ 


A siłent prayer is due to hitu 
Who dying whispered: "We shałl noi 
Surtender WarsawT and this grave 
In City squarr, with Cross tough-hewn 
From window-lramn, — this graye so smali 
U rufy mg greatness ho his. 


THE ZOO 

The she-elephant will uehine no morę for her Johnny. 

Nor the Lion. Ktug of Kraus, whip his flank with his taił. 

W hen the storm started raging all over the City, 

Of HJ-omen the jackal how Id aloud in his cage. 

To the taihngs came running the deer-herd j -/righted 
As the bomhs buru in mid-air. the monkeys fled screannng. 
With its slcndcr neck góry a young stag lay dying. 

As a Hock of flamingocs, like a cloud-burst of down. 
Whirled all around in piece*... 

High ahove ałl the tumult, as ever unvanqutsficd. 

The Wbite Eagle of PoJand soat’d aloft in the sky. 


























5 


i 

: 


Mr. J (25)___ 

' 

NORWESKIE ECHA 

“W 


Przed chwilą minęliśmy cmentarz. 
Cichy. norweski cmentarz, porosty 
prostymi kr/yzamt. Gdzieś zboku od¬ 
bijały iwieii czernią ziemi mogiły, 
wspólnym opatrzone krzyżem. Ku nim 
zwróciły mię wszystkie głowy. jakgdy- 
by w ostatnim salucie Takie saluty 
mają w. cc ej wymowy od salw uroczy¬ 
stych. Takie saluty rodzą aię w sercu, 
przyrosłe są do ran t trudu, na progu 
ich powstawania niema słów, a wobec 
nieb milkną ci. którzy bohaterstwo cu- 
dzą mierzą śmiercią. 

Imię takich grobów jest szeitdzie- 
aiąt lub s to. a ludzi* których kryją 
nie mają twarzy. 


Nie trzeba było słów Wszyscy wie¬ 
dzieliśmy dobree. ze są one nasze. 
Były dla na* drogowskazem i u pomiń- 

J kicro od towarzyszącej życiu żołnier¬ 
skiemu siostrzycy śmierci. Mogiły te 
ui rema wiały do naa jeszcze głąbiej. 
I Biła z nich tęsknota rodzinnej ziemi, 
r bila tragedia powalonej Ojczyzny , bił 
, amut ek opuszczania, wyrzut ofiary. 

W *ercu budził się smutek, ze 
przyjdzie nam zostawić ich tutaj pod 
obcym ntebera i lectuchny niepokój, 
że i rum może wypadnie pozostać tu 
nazawsze. 


ćutmerz me umie jednak długo fi¬ 
lozofować. 2yu« żołnierskie jest /byt 
zapocone, jeśli nawet nie zakrwawio¬ 
ne, by mógł on długo myśleć o twoich 
żalach W poci a trudu rozpuszczają 
atę zarówno marzenia jak i wspomnie¬ 
nia i spływają jednakowo we własną 
jak i cudzą ziemię. 

Ryliśmy mało obciążeni, wszystko 
bowiem co służyć miało prymitywnej 
f nawet wygodzie pozostało za fiordem: 
Kuchnia, koce i kancelaria. 

W niewygodnym chlebaku kilka 
pua/ck konserw śmiesznie obijało aię 
o amunicję i granaty. Przedziwny gu¬ 
lasz wojenny. Stare mięso pachniało 
juz świeżą krwią przyszłej bekatorn- 
by 

Zatrzymaliśmy aię w przypięknym 
łesie. Horyzont zamykały od przodu 
^^tryniosle góry. słabo rozzielenione w 
letnim słońcu północy. Na rozałonecz- 
łtionyth polankach rozsiadły aię lili¬ 
puci* domki. Barwne, czyste pude¬ 
łeczka. — domki lalek z bajek Ander¬ 
sena. 


Łaknęliśmy spoczynku i gorącego 
jedrenia. Ktoś gotował, ktoś chłoną! 
chciwie słoneczną leniwośc w odpo¬ 
czynku. ktoś przepoconą od paru ty¬ 
godni bieliznę zmieniał . . na Jed¬ 
wabne dessous. — Kalejdoskop żoł¬ 
nierskiego odpoczynku, 
t Strategicznie pobyt nasi nazywał 
się podsunięciem odwodu !-«zego 
rzutu do linii. 

Na klamrze gór widać było czasem 
- miniaturowe figurki ludzi. Stamtąd 
też dochodził agrrythwy jazgot kara¬ 
binów maszynowych, czasem bełkotli¬ 
we w echu wybuchy bomb lub jasne 
serie dziatek przeciwlotniczych Nie¬ 
kiedy długą ciszę przecina! pojedyn 
czy strzał. . . Nożyce tnące chandrę, 
czasem zyciś. 

w cieniu sosen miłe pędziliśmy 
chwile. Poczucie sielanki wzmogło 
przybycie kancelarii i kuchni. Na no¬ 
sie takich inatytucyj można polegać 
Było rozleniwiająco ciepło i bezczyn¬ 
nie. Taki spokój przypomina moment 
ciszy przed rozerwaniem się wyrzu- 
# conego granatu. Na skutek merdej- 
mowania munduru i butów od wielu 
juz dni nikt właściwie nie był wypo¬ 
częty. Stan podświadomy, niewyrażal¬ 
ny słowami. Zdradzają go oderwane 
słowa, dziwnie szarpiące rozmowy 
dnia codziennego. 

W taki właśnie dzień, zapowiedzia¬ 
no nam wyjicie Jwuch patroli. Ochot¬ 
ników było wielu, wszystkich bowiem 

I gnębiła nuda oczekiwania 

Wyszliśmy bojowo na pierwszy na- 
I prawdę bojowy patrol. Na patrolu gi- 
I nie aię bezimiennie, papiery więc i 
rzeczy osobiste pozostawiliśmy na 
miejscu. Posuwaliśmy się wzdłuż wa- 
( łu gór. Cicho i ostro/nie. Parę razy z 
gór padły jakieś pojedyncze strzały, 
bodajże w asatyra kierunku. Widoci- 


kraju białych nocy” 


nie ktoś się tam nudził na górze W 
uciążliwym marszu wznosiliśmy się 
coraz wyżej. Tarasowa rozłożone tale¬ 
rze jezior górskich coraz przykrzej¬ 
szym wiały chłodem, coraz głębiej 
okute lodem, coraz silniej otulone w 
łachmany śniegu. Tundra przybrzeżna 
zalewała rzadkim, skrwawionym brud¬ 
ną rdzą błotem kiepskie buty francu¬ 
skie. moczyła zapocone nogi. wciągała 
obciążone bronią i zmęczeniem ciało. 

Szedł świt, zimny i cichy w smu¬ 
gach rzadkich mgieł świt białe/ nocy 
w kraju milczących kamieni i ludzi. 
Milczenie nieprzerwane śpiewem pta¬ 
ctwa nasycał tłumionym echem bełt 
wodospadów, prawiących sagi półno¬ 
cy ośnieżonym szczytom W bezlitoś¬ 
nie czystym krajobrazie czaiło zię to 
samo pytanie, co w błękicie oczu. drie- 


otulonych w kominiarki i brudne ko¬ 
żuchy. płonęła nerwowa czujność. — 
P r o n t . — 

Chciwymi oczyma oglądaliśmy sce¬ 
nę. my przyszli na niej debiutanci. 

Jakiś warkot rzucił nas pod skar¬ 
lałe brzozy, w rowy i bruzdy nad je¬ 
ziorem. Bezlistne gałązki okrywały 
nas niewiele. Na niebie płonęło gorące 
jtu słońce. Warkot rósł. Samoloty 
płynęły w krąg coraz niżej i niżej. 
Wgłębne wybuchy rwały fontanny 
kamienistej ziemi. Basowy huk prze¬ 
cinały miałkie serie ciężkich karabi¬ 
nów maszynowych obrony. Gdzieś za¬ 
grzechotały podniebne kulomioty — 
gdzieś bryzgi śniegu zmieniane z roz¬ 
dartą szklanką stali, bliską kurzawą 
zaćmiły na chwilkę słonce. 

A potern warkot motorów stawał alf 



ciętych w prostocie ludzi. “Co wy tu 
robicie . intruti, brudni, pr te pocę ni, z 
r oz pac tą niewypowiedzianego zmę¬ 
czenia w eoUNtffr 

Minęliśmy stację opatrunkowa, u- 
mieszeroną w jiirrwaych chatach gór¬ 
skiego osiedla. Wyskoczyli do nas 
brudni, zarośnięci ludzie, żądający 
wieści — których nic było. Minęliśmy 
w dalszym marszu zburzone chaty, 
leje po bombach i jakieś szczątki zni¬ 
szczonego sprzętu. W oczach łudzi 


coraz cichszy i wyższy. Odleciały. — 
rozpływając aię srebrzyście w czys¬ 
tym błękicie nieba. One. — jedyne 
ptaki gót dalekie / północy. 

Na czote najwyżej położonego je¬ 
ziora była nasza ostatnia placówka. 

“Dokąd idziecie**, ktoś zapytał. 
Wskazaliśmy prawe zbocze w dużych 
płatach śniegu. 

"Są tam Niemcy t* 

“Djabłi wiedzą T* 

Dalsze poeuwanir do przodu bytu 



bardzo ciężkie. * R. K. M. do prnodnt 
— uanowiako ta nosenka w prawo 1“ 
"Widzę!** — szeptałem ochryple, i 
skok. ** Drużyna do przodu/" — osiem 
postaci wymijało mię na chwilę. Nig¬ 
dy nie było miększej poicie!! od mo¬ 
krej łachy topniejącego śniegu. Ci꿬 
kie snem powieki drwiąco otwierała 
niewiadoma śmierć w zagadkowej 
przestrzeni. 

Odległy łoskot zagrodził nam dro¬ 
gę potężnym wodospadom, rwącym 
się spienionym wodogrzmotem w niż¬ 
szym. kamiennym korycie. Na szczę¬ 
ście w pewnym miejscu ścięte drzewo 
przecinało wrzący w kamiennych kaj¬ 
danach nurt. Pod osłoną karabinu ma¬ 
szynowego przeprawił aię na drugi 
brzeg cały patrol Białe kły piany 
obryzgiwały tale ciało, szarpiąc zwie¬ 
szone niepewnie nad topielą nogi. Po¬ 
nad stumetrowa lawina wody zdawało 
aię, ze mnie miażdżąco na śmiałków, 
sunących okrakiem po wątłym drze¬ 
wie Bezlistne gałązki, w niewolnicami 
uległości żywiołowi, czepiały się u- 
Wań i turoni, jak gdyby chciały naa 
zepchnąć w dół. 

W końcu byliśmy po drugiej stro¬ 
ma. t znów długi męczący mars* t 
sekundowymi odpoczynkami w przer¬ 
wie między dwoma skokami. Ostre, 
zwinięte w sauurck paski francuskich 
chlebaków, które, jak sama "narwi” 
wskazuje, służyły do . . . noszenia 
amunicji i granatów, wrzynały się w 
zmęczone ramiona, pot zalewał prze¬ 
krwione r wysiłku t bezsenności oczy. 
Dochodź tłiaruy do końca jeziora. 
Wszyscy przywarli do warstwy gru¬ 
boziarnistego. mokrego, wiosennego 
śniegu. Dowódca, lekko wychylony, 
badał wszystkie załomy zębatego tere¬ 
nu. 

I nagle nieruchoma ciszę przerwała 
twardym stukotem długa ner i a c/fl- 
kiego karabinu. — Jedna — druga — 
trzecia. . . Ogień był głuchy, widać 
karabiny stały bardzo daleko Poniżej 
naa z sykiem zapadały maleńkie pocis¬ 
ki w wysoki czfrwony mech, zgrzy¬ 
tając czasem o litą skałę. Wiedzieliś¬ 
my wszystko. Zadanie spełniliśmy. 
Wriczmjl 

Kilku musieliśmy budzie. Ci nie 
słyszeli nawet strzałów. Automatycz¬ 
nie poderwali się i wracali z ołowiem 
śmirrtetacgo znużenia w nogach i gło¬ 
wie. Po kwadransie zebraliśmy się 
razem. Brakowało jednego Chcieliś¬ 
my wracac. “Pewno zasnął gdtiei, 
psiakre w/", klął dowódca "Trudno", 
zdecydował po chwili, "teraz mogli¬ 
byśmy już nie wrócić stąd wogóle, a 
radanie spełnić musimy." ''Psia¬ 
krew!** — zaciskał pięści w bez¬ 
sile obowiązku, widząc nasze oczy 
utkwione uparcie poza siebie. Rozu¬ 
mieliśmy. że ze względu na bliakir na¬ 
tarcie każda informacja mogła decy¬ 
dować o ryciu setek kolegów, przeto 
nie śmieliśmy nic powiedzieć "Jeden 
a nas /.oatanie," podsuną! ktoś. ** NIK !, 
nic pozwolę zginąć ani jednemu wię¬ 
cej. Nie był ranny, ani zabity. Za nie- 
dbalstwp, nawet wbrew własna; woli, 
nie można płacić ani spełnieniem obo¬ 
wiązku. ani życiem ludzkim." 

Wracaliśmy szybko bez przeszkód. 
7.a wodospadem — pierwszy półgo¬ 
dzinny odpoczynek. Wżenicie byliśmy 
pod osłoną naszych placówek. 

Na drodze zrytej bombami spotka¬ 
liśmy d-cę batalionu na motocyklu. 
Szybko odbierał szczegółowy raport, 
wkońcu aabral dowódcę i powiózł 
gdzieś do sztabu. 

Wroclhitny do kompanii. Powitano 
nas serdecznie 1 z sracunkiem. Wtem 
ktoś zapytał “A gdzie jest Zdzi¬ 
siek "*2ostair —- burknął Jeden z 
naszych, i wstyd tarł nam dusit, cho¬ 
ciaż wiedzieliśmy, że nie ma winy po 
naszej stronie. Następficga dnia wró¬ 
ciła jednak nasza zgubo, żywa i cała, 
przelotnie tylko nieco cielona na twa¬ 
rzy r nadmiaru preyiytycb w samot¬ 
ności wrażeń Mieliśmy szczęści*. Gó¬ 
ry północy rzadko oddają ofiary. Tym 
razem widać syte były już purpury 
ofiarnej krwi ludzkiej- 

Edward Paetżo 


















Nr, 3 (25) I 


Burza” pod 
Dunkierką 


Dunkierk*. . < llei i jakie* różno¬ 
rodnych uczuć i myśli budzi w du¬ 
szach Judzkich sam dźwięk itgo 
yryrazu. 

—Dunkierka wykscała światu całe¬ 
mu nłćawykłą sprawność i męstwo 
fiuty angielskiej ora* duią wartość 
bojowy żołnierza angielskiego* — md' 
wtą Anglicy, 

—Dunkierka jest czarna kartą w 
dziejach Anglii, Dunkierka pokazała, 
że w obliczu niebezpieczeństwa Angtf- 
cy umieją tylko wycofywać się, — 
mówią Niemcy, 

—Dunkierka jest "dowodem zdrady 
angielskiej i ^osławieniu nas Wlaąat- 
mu losowi/’ — miękli Taval. Dat San 
i inni politycy francuscy ź Vicby. 

—Dunkierka była przede wszyst¬ 
kim widomy oznaką załamania się 
Francji i jej niezdolności do dalszej 
walki powiadają neutralni. 

Można przytoczyć jeszcze szereg in¬ 
nych opinii o Dunkierce, ale dzisiaj 
nie ulega wątpliwości, że ewakuacja 
wojsk angielskich przez Dunkierkę 
wie była ani "sromotną ucieczką żoł¬ 
nierza imgiehtkicgcr* jak to wmawiają 
w świat Niemcy, aut '"zdradą.Angin w 
stosunku do Francji’*, jak to starają 
się udowodnić francuskie pachołki 
Hitlera, 

EwMkmtcj* armii była 

koniec rnostu a, r,Gśiała wykonami u* 
tnie tętnie i źprowwr i potwierdziła 
taz jezszere niezwykłą wartość mary¬ 
narza angielskiego. 

Nie wy wiezienie armii angielskiej x 
Francji byłoby błędem nie do darowa¬ 
nia, gdyż siły angielek i e były za słabe, 
ażeby Francję obronić a wojaku fran¬ 
cuskie walczyć nie chciało i nie wal¬ 
czyło. 

Zdarzało -się niejednokrotnie, że mi- 
jno pokazanie się jednego żołnierza 
niemieckiego e ręcznym karabinem 
maszynowym w ręku albo mol ocykło¬ 
wego patrolu, -łożonej?o x trzech osób, 
Wystarczało. ażeby cafe oddziały fran¬ 
cuskie rzucały broń i potlusrnic kie¬ 
rowały się do wsbii/unego im punktu 
ken cent racy jaego dla jeńców. 

Nocżticbwaleuie Niemców doszło da 
tego stopnia, że poszczególni motocy¬ 
kliści niemieccy w całym pędzie prze¬ 
latywali przez Środek maszerujących 
tyłowych oddziałów francuskich- A 
kiedy przypadkowo znajdujący się w 
gronie Francuzów- żołnierz poiski pró¬ 
bował strzelać — to francuscy współ- 
towarzysze broni kierowali nieraz 
swoje karabiny w stronę polskiego 
żołnierza. 

W tych warunkach pozostawienie 
korpusu angielskiego we Francji by¬ 
łoby aktem tum obój czym, ułatwiają¬ 
cym jedynie Niemcom dalszą walkę ą 
Anglią i jej sprzymierzeńcami. 

Niemcy, którym zależało ogtocnnle 
na zniszczeniu wojsk angielskich we 
Francji, rzucili n» Dunkierkę tysiące 
czołgów i samolotów. 

Pomimo jednak ciągłych ataków t 
piekielnego ognia Z ziemi t powietrza 
Anglikom udaje się załadować na stat¬ 
ki transportowe i wywieźć do Anglii 
cały korpus e k s p c d y c y|n y 
otg.fi kilkanaście tysięcy Francuzów i 
Belgi jeżyk ów. 

O piekle, przez które przechodził 
pod Dunkierką każdy okręt bojowy i 
każdy statek transportowy dają pewne 
pojęcie przejścia naszej *Burzy", któ¬ 
ra wraz z "Błyskawicą* wzięła udział 
w akcji ewakuacyjnej. 

Dnia 24 maja "Burza” opuszcza bazę 
morską w Anglii i kieruje się w oko¬ 
lice portu francuskiego Calais, 

Po dopłynięciu do wybrzeża fran¬ 
cuskiego " J Bur*a t " rozpoczyna ostrze¬ 
liwanie zmotoryzowanych oddziałów 
niemieckich, znajdujących Się na mo¬ 
nie w rejonie wzgórz Simgettt* W 
trakcie tej akcji nadlatuje duża for¬ 
macja samolotów niepr/yjndefrdfidi w 
trzech rojach pi> 9 bombowców w każ¬ 
dy nu typu Jun^tfsa 87. 

''Burza*", nie zaprzestając o&trżęli- 


44 


Burza” in 


Dunkirk Operations 


wartia tsH nieprzyjacielskich no szosie, 
otwiera ogień do lecących w zwartym 
izyku samolotów. 

Pociski r dział przeciwlotniczych 
wybuchają tak blisko samolotów, że 
zwarty wayk eu łamu je się a wkrtuct 
potem samoloty kluczami przechodzą 
w fot nurkowy¬ 
mi F-eiti kluczy (po 3 samoloty w 
każdym) cztery klucza atakują dwa 
konlrtarpedowce angielskie, płynące 
razem x "Bur*|” a pięć — uderza na 
"'Burzę”. 

'"Burza” zaczyna zygzakować i paro¬ 
krotnie .zmienia szybkość. 

Samoloty z pierwszego klucza o- 
strzeli wuja okręt z karabinów maszy¬ 
nowych, celując na śródokręcie i tu/ę. 

Następne cztery klucze kolejno rzu¬ 
cają bomby z wysokości około 400 do 
bOO metrów. 

Okręt doznaje co chwila silnych 
wstrząsów, spowodowanych wybucha¬ 
mi dużych bomb w pobliżu burt. rufy 
i dziobu, od cjcgó psują się inatalacje 
wewnętrzne i gaśnie elektryczność, 

A bomby sypią się obficie. 

Pierw 5 ca seria spada tui na rufę w 
odległości około 5 metrów. 

Bomby a drugiej^ serii padają po 
obu burtach (bokacli) okrętu w odle¬ 
głości od 10 do 15 metrów, 

Daiaró secie padają znowu w pobli 
iu rufy okrętowej. 

Z ostatniej serii dużych bomb część 
spada przed dziobem w odległości od 
Z do 5 metrów, część * lewej strony 
koło samego okrętu, u dwie — I rafia ją 
w dziób okrętu, powodując znaczne 
uszko d zenie. 

Atak niemiecki trwał około 15 mi¬ 
nut J był jednym z najcięższych, ją- ■ 
kich doświadczył nasz okręt. Z Z «.u - 
eona na " " B u r * ę 1 ’ p t z a - | 
szło 50 dużych’ bomb i; 
znaczną ilość małych 
bomb a jednak okrętu nic /dołnno t 
zatopić. Mniej szczęścia midi Angli- j 
cy + gdyż jeden s kotiiTtoi pedowców. 
angielskich, towarzyszących "Burzy”, 
zatonął. 

Wróg także poniósł niemałe stra¬ 
ty. Zaraz na początku ataku jeden z J 
bombowców", trafiany pociskiem t 
dniała przeciwlotniczego ‘"Burzy” ra¬ 
pa Hł się i w postaci podłużnej kuli" 
ognistej zatonął w falach morskich w 
niewielkiej odległości od okrętu. 

Drugi bombowiec, atakujący z le¬ 
wej burty, mc potrafił wydostać się t j 
kitu nurkowego, gwałtownie przechy¬ 
lił się na skrzydło i spadł do morza. 
Pilot zdążył wyskoczyć i przy pomocy 
spadochronu łagodnie uiwadt na fali. 

Co się z nim atslo później — nic' 
wiadomo. 

Pomimo, iż samoloty niemiecki* po 
wyrzuceniu bomb ostrzeliwały pokład 
okrętu z M rabinów- ma^ynowych 
Strat w ludziach nie było, Z całej 
załogi został ranny t to dość lekko 
jeden tylko marynarz. 

Załoga zśąhowntn się wspntnałe. 

Pomimo braku światła, ciągłych wy- 
wybuchów bomb, zasypywaniu okrętu 
gradem ku! z karabinów maszyno¬ 
wych wszystkie rozkazy dowództwa 
były momentidnie wykonywane - * do¬ 
wódca "Burzy" wykazał niezwykłą 
czujność i przytomność umysłu. Ża¬ 
den mauewi nieprzyjaciela ule uszedł 
uwagi dowódcy który naiychmissr sa- 
rządeał niezbędne środki ostrożności, 
obrony i ataku. 

Pu odparciu ataku lotniczego 
«twierdzom o. ic okręt z powodu do- 
znanych uszkodzeń od wybuchu 
dwiLch bomb na dii obło mnie poruszać 
sie z szybkością tylko 3 do 4 mil na 
godzinę. Dowódca '"Burzy” melduje o 
tym dowódcy flotylli i po stwierdze¬ 
niu, że ratowaniem załogi zatopionego 
angielskiego konlrtarpedowca zajął 
Mię drugi kontrtorpedowzec. Opuszcza 
wody francuiikie i kientje się do jed¬ 
nego z portów angielskich dla napra¬ 
wy dcuntanydi usrkodareń, 

Na mi ej&c u boju pozcntala nato- 
tthbw a; do końca "Błyskawica' ale o 
niej napiazemy osobno. 

Michał Pankiewicz 


Diinkirk—bow many and what srari- 
ous Feriingft and thoughts are awak- 
ened in huinan saul* by tbe somid uf 
this word? 

The Engliflhnuin say* tlimi Dunkirk 
haz iibown to tbe wbgle worltl the tAM- 
oiuat effktency and courage of the 
English fleet. uigelhci with the great 
war value of the Engjisb soldier, 

The German snys that Dunkirk fg a 
black page in Engltsb history. and 
that Dunkirk bas shown tbat the 
Englishman, facing danger, can only re- 
teeat, 

"'Dunkirk ia evidence of Engłi&b 
tteachery and tbey left us to our 
fate, rt sta te d Laval, Darlan and other 
French Vichy pofitlciana- 

The neutralg relaie ibat Dimkirk, 
ńbove all, waa a vislble sign of the 
break i ng down of France, and of ber 
■ nability to figlu further. 

Olher ophłions ean be ciied about 
Dunkirk. but tfaere is no donbt that 
the evaeuaritin of the English forceft 
through Dunkirk w^a.^ aeithbf a dlA- 
graceiul flighr oi ihe English, as 
tnadr out by the Gemtaua to the 
world. nor treachery on the part of 
ECnglamJ towards France an the 
Frcncb Hitler servjmts triad to etHitco 
it, 

The evncuation of the English army 
was a nrceiuilty, it was carricd out 
sbilful]y and effidently and ii coti- 
firnied once morę the unusual meHt 
of the Engliob sailors. 

Not laktng out the Englisb anny 
froui France would have beem an uu- 
forgiveabIe mi^takc. for the EngUjth 
wora too weak to dpferid France and 
the Frencb forccs iltd not want to 
Tight aad ihey didrTt figlu. 

It happener,! many tpnits vhat the 
oppearance of outy one German sdl- 
dier with a hond machinę gun in bis 
posse&ftort or tłle appearnnce of a 
motorcycłe patrol consisting of three 
persona w-an tufficfęńt for ibe enttre 
Freitidi forcesi tq throw awny ihcir 
arnis and movc off orderEy to a dr fi i g- 
naied concrmrsiiou place a& prboners 
of war. 

The a u d a c i t y of the Gejrmmis 
reachcd suęH a ritgree that the indi- 
vldueł German molorcyclist, with fuli 
speed. would pass fhrough the centrę 
of the rear Fręnch rnareblng forces, 
and when accidentally a Polish *oF 
dter. betng Found in flic French rankę, 
tried to sboot, then the Frttich com- 
ridrs-in-arms, point ed iheir Hfles, 
very óften, in the dircctścn oF the 
Folisb sold i er. 

Under t htse circiimfitances. the 
le»vmg of Englisb forces in Franco 
would havę bei?n ąujcide and would 
havr madę u much ear-icr ior the Gcr- 
maiw to fight England and her Allics, 
The Germanu, who were anzlous tt> 
destroy tiie EnglLsh forces in France, 
threw thou&ands of linka and piance 
upon Dunkirk, 

Howevcr r deĄpite conti nuous at- 
lack' and hellish iirc frarn the earth 
md the air, the Bttgiish were »uoatui- 
fui in eiubarking almoat all of the ex- 
peditionary corps, together witb flev- 
eral thousand of French and Bdgiane, 
into transport* and in takirig them to 
En g land. 

The esperiences of our “Bursa/!* to- 
getber with "Błyskawica, 1 " which węre 
taktng part in the e^acnafion action, 
would form yivid pteture* of the heli 
through which each warship and 
inmspati pasned n\ Dunklfk. 

On tbe 24th of May "Burza” left 
the naval baw in Engińnd and sailed 
to the emuroris of France, the port of 
Cofai* Affer reaching the French 
coosr, "Burza" began to tire upon 
rrtoturized German troops whieb were 
on the higlrway In the region of San 
Gotic biJj«, During this action a 
largc format i on of enemy ploncfi ap- 
proachcd In ihree waves, each tn- 
cluding ninc bombera. Junkcrs 
iypr, 'Burza/ 1 withouf atopping, 
fired on the enemy furce* which were 
ort ihe highwuy and organ to file it 


ihe plancii Hying In cioto formation. 

The sUelU of tbe anti-aireraft guus 
exploded so near the planes that the 
cloisę formation was Uroken up and. 
very soon thr piane* hegau to divc 
łn śectionc of ilirce, 

From the n i n t sec »i on et (three 
plancs in each MfCtiott), four sections 
attacked two Engllsh destroyer^. 
which were operating togcthęr with 
"Burza’, and the renriBming five at- 
tacked “Burza". 

ImmcdiateJy "Burza” begon to zig- 
zag and repcatedly cbanged speed, 

The plunes of thr fim seetion fired 
with their machine-guus ai thin shiji, 
aimitig at the middle and the ster tu 
Theuezt four stctidfnj drapped hombg 
5tiiccc4*5.»vely frum a height of four to 
»i* hundred mcires, “Burza” endured 
each limc the powtrful shocks cauścd 
by the eaplpsioin of large humba near 
the tńde* steru and bnw, from which 
ihe lustallatians wcrc being tlamaged 
and the electricity was cut off, The 
iHUtihs Feli fn great numbors. The first 
series foli about £fVe metres awoy 
from the stern, 

Bomhs uf the second «erics. foli sit 
a distante ol ten to filtcen mętres 
away from thr sidea of the ship. A 
iater merita fali much closer to tbe 
sili p’t steru. 

From tbe lait scrics ot largc boinbs, 
a certain nu mb er fell iii front of the 
hew at a dfstancc of twa to Hyc 
metr es away T a certain number ncar 
the left side of the ship, and two 
fitntek the bow of the tihlp. causing 
considcrahle darnage. The German 
attack lasted about fiFteen minutes 
and was one ol tlifi hea^iest that onr 
ship czpeHcnccd. Over fifty large 
bofjibs, and a con&idcrabk numbęr of 
smali onw hatl been drupped on 
"Burza/* but ihey werc unable to sink 
the ship, 

The EngHsh were 1e«£ foriiiiine,- 
for one ol ihe aęcompanylng ĘtigHfth 
żcsttill was sunk. 

The enemy sufEered no smali loss, 
cnher* Vcry soon. after tbe begih« 
nlng of the attack, one uf the borabers 
hsd beeri hil by a sbell from the anti- 
nireraft gun of “Buraa”! ft bum intu 
llanu-s and sank in the shapę of a 
buming bali a short distancc from 
the słup. 

w Tbę § cc on d bom ber. attseking from 
the left side, was not able to coinc out 
of the dWę, violoiuly turned i tael f on 
Etjt winj and fali intu the sca, The 
pilot was abk to jump out ant! with 
the assistance uf a paracbute set bim- 
ielf on the ■wayos, What happęneil to 
him &ftorw«rds, i* not known. 

Despite the slielllng of the decka ot 
the ship by machine-gutts of the Geiv 
man piantE, there werc no lośscs in 
mtn, Only one satlor frnm the eiitire 
crew was slightly woundc^. The Crew 
behaved spłtudidly under thesc cif- 
cicmttąnees. 

Despite the lack of Uglits, coniinu- 
ous bomb ex płosi our. słi elltng o f the 
slup by machinę gun buiteO. all the 
orders of the rommander had bcen 
piomentarily ćarried out iud the com- 
mander of ”Burza“ ahowed unusuzl 
watchluEness and presenre of mind. 
No inauocuvre of the enemy was 
misRćd by the tommamlci. who, at the 
sanie time. lidministcred iudispensibtc 
meanE of precauttun far dcfencc and 
at tac k. 

At ter repuUirtg the air attack, it 
was determincd that the skip, having 
sulfered spRic domage from the es* 
płoston of iwo bambu ort the bo w, 
could sali with a speed of only three 
to four mites pef htiur, 

The commurtder of ” Burza” report - 
ed thi* to the Fleet Commander, and, 
gfler ascectaiiung that the second de- 
Btroyed was buay with the *urviving 
trew of ihe ffunkeu Engtish destroyer, 
left French wat er and went to an 
Euglish port for tepitim 

"Błyskawica” remained tlU tbe very 
end at the place of attaćk* and we 
will write aboiiL her ezperience in a 
sep a rotę article. 





















Ziemni rycerze walki powietrznej 


Jeżeli słyszymy cośkolwiek lub 
czytamy o działalności lotnictwa w 
obecne) wojnie, to te wiadomości do¬ 
tycz przeważnie personelu Imające* 
ger, |ak pilotów myśliwskich, bom¬ 
bowych, obserwatorów, strzelców pln- 
luweowych, Jub radiotelegrafistów. 
Komunikaty podają nam po walkach 
ile pi lod myśliwcy zestrzelił i samolo¬ 
tów nieprzyjacielskich, wymienia się 
ich nazwiska. Słyszymy często przez 
radio o wyczynach lotników bombo¬ 
wych. Oglądamy fotografie tych lot¬ 
ników, którzy specjalnie wyróżnili 
się w boju. 

Nie częvt.o natomiast słyszymy coś¬ 
kolwiek o personelu ziem¬ 
nym * który w dużym stopniu przy¬ 
czynia się do zwycięstwa nad nie¬ 
przyjacielem, narażając swoje życie. 
Niemożna oczywiście do nikogo mi er 
pretensji i mówić, że zapomina się o 
tym personelu, pracującym na ziemi w 
lotnictwie. Nie, każdy dowódca tak 
sumo dba 1 myśli o mechanikach pk 

a personelu latającym. Poprostu dla¬ 
tego nie często wspomina się o czy^ 
nach mechanika, że nie są tak błyskot¬ 
liwe jak czyny personelu latającego i 
dlatego na ogólnej platformie rozpa¬ 
trywania tych czy innych wycsynów 
personelu latającego pomija aię czę¬ 
sto poświęcenie mechaników. 

Osobiście miałem możność być 
świadkiem wiehi przykładów boha- 
łerśkiego wysiłku mechaników i dla¬ 
tego, jako świadek naoczny, chciał* 
bym podać kilka przykładów. 


We Francji w 1ŚW0 roku na 1 o min¬ 
kach znajdowali się polscy piloci i 
mechanicy. Lctnntka te były kilka¬ 
krotnie bombardowane' przez lotnic¬ 
twu niemieckie. Pomimo bombardo¬ 
wań piloci startowali do wałki t tych 
lotnisk, nie zważając na spadające 
bomby. W czasie bombardowań me¬ 
chanicy pomagali pilotom przy za¬ 
puszczaniu silników, dzięki czemu pi¬ 
loci na czas mogli wystartować do 
walki. 

Na jednym z takich lotnisk piloci 
myśliwscy byli "ar readiness” (w po¬ 
gotowiu), Wtem, zupełnie niespodzie¬ 
wanie. przylecieli Niemcy i rozpoczęli 
bombardowanie lotniska z dużej wy¬ 
sokości. Piloci skoczyli natychmiast 
do samolotów; mechanicy pomagali 
zapuszczać silniki i przypasywali pi¬ 
lotów w kabinach. Jedna z bomb upa¬ 
dla bardzo blisko samolotu w którym 
siedzi*t pilot, a przy nim stał mecha¬ 
nik. Bomba upadła tak nieszczęśliwie, 
ze odłamek jej urws/ rękę mcc han t- 
Jrowi, który upadł zemdlony na zie¬ 
mię. Sumutot był jednak przedtem ob¬ 
służony przez rannego mechanika: 
pitol wy,start owo?. 

Ten przykład wyraźnie mówi o 
wielkim poświęceniu mechanika, któ¬ 
ry nie zważał na spadające bomby 1 
pozostawał przez cały czas przy swo¬ 
im samolocie. Mechanika tego znam 
jeszcze i Warszawy, Byl on w dywiz¬ 
jonie myśliwskim Im. T. Kościuszki 
(obecny 303), Wykazał on swój cha¬ 
rakter podczas wojny. Ten przykład 
może służyć dla wszystkich żołnierzy 
jako fakt całkowitego poświęcenia się 
Sprawie własnego kraju, 

Kiedy zorganizowano dywizjon 303 
wszyscy mechanicy będący przedtem 
w Polsce w tym samym dywizjonie 
myśliwskim zostali przydzieleni do 
303 w Anglii. Niezmiernie milo było 
pilotom widzieć tych samych Judei. 
Miało Mę czasami wrażenie że jesteś¬ 
my we własnym kraju na własnym 
lotniku. Duży procent sukcesów w 
walce z niemieckimi lotnikami* które 
odniótd dywizjon 303 należy zawdzię¬ 
czać mechanikom tego dywizjonu. 
Praca ich była jednym wielkim wy¬ 
siłkiem i poświęceniem. F raca wal i oni 
całymi dniami, a jeżeli potrzeba tego 
wymagała — również nocami, Zale¬ 
żało itn bowiem ażeby samoloty były 
zawsze gotowe do lotu* ażeby jakiś 
samolot r, jakiejkolwiek przyczyny 
nie stal jako niezdolny do lotu* 

Pil Oi: *żU w nocy na odpoczynek i 



kladh się do snu. mechanicy natomiast 
pracowali przy świetle elektrycznych 
latarek* a z nimi razem inżynier dy¬ 
wizjonu 303, F o W. (flylng officcr). 
Piloci WBUjąc rano mięli wszystkie 
samoloty gotowe do startu i wałki. 


Piwnego dnia w październiku 1940* 
dywizjon 303 byl jak zwykle w pogo¬ 
towiu. Pogoda była bardzo marna, 
chmury zwieszały df prawie do samej 
ziemi, prżytem padał drobny deszcz. 
Widoczność była bardzo zła, jednak 


Powstanie 



rrzeba było siedzieć przy samolotach t 
byt gotowym do aur ta* ażeby nio- 
mieckie samoloty bombowe nie przy¬ 
leciały i nie bombardowały Anglii 

Mechanicy oczywiście siedzieli tuż 
pray samolotach jak i piloci, ażeby w 
każdej chwili móc przystąpić do za* 
puszczenia silników. 

Nagie jeden niemiecki samo lot bom¬ 
bowy, zupełnie nitipodri rwanie, — 
wykorzystując warunki atttmafetycz¬ 
ne — przylecisl nad lotnisko i zrzii- 
cii bomby, Piloci naiyehtmfmi wystar¬ 
towali do walk* z Niemcem. jeden a 
mechaników, będący przy samolocie* 
pomimo tego, że widział jak Niemiec 
zrtiił *wój lot. ażeby ostrzelać samo¬ 
loty na ziemi i personel — ttfr uciekł 
do ach fartu, feta tlalci pomagać pilo¬ 
towi upuszczać si/mir. 

Sama lor wystartował; ni ca te ty. me¬ 
chanik pozostał ranny na ziemi, tra¬ 
fiony pociskiem £ karabinów maszy¬ 
nowych. Samolot niemiecki jednak *ó- 
stał zeetrze lony, 

W kilka dni później mechanik 
rmarl w szpitalu na skutek ciężkiej 
rany. Przedtem jednak zastał dekoro¬ 
wany prtet JV«jtWrti?jjpJ W od jo Jrrzy- 
irm hojpwym su waleczność. 

Tak spełnił *\v6j obowiązek żołnier¬ 
ski w boju mechanik dywizjonu 303 
Rmochacki, 

Szeregowiec Rosochacki przeszedł 
% Polski daleką drogę, ażeby na 
ziemi brytyjskiej poświęcić swoje 
młode Życie nie tylko w Obronie włas¬ 
nego kraju lecz i w obronie Wielkiej 
Brytanii. Był nn symbolem cichego 
bohaterstwa. Wiele przykładów ta¬ 
kich jetrt, lecz jakże o nich mało sły¬ 
chać. 


Styczniowe 


Każde pokolenie pohikie od chwili 
rozbiorów Ojczyzny opłaca swój dług 
krwi* Każde walczy o wolność. Nie¬ 
dawno obchodziliśmy rocznicę Po¬ 
wstania Listopadowego z roku 1830* 
a potem rocznicę grudniowego Po- 
witania Wielkopolski s toku 1918. W 
styczniu przypada rocznica Powala¬ 
nia T8ÓJ roku, a więc tej walki o wol¬ 
ność, która pod względem chronolo¬ 
gicznym znajduje się w kalendarzu 
narodowym pośrodku obu dat po¬ 
przednich. 

Powitanie, rozpoczęte 22 stycznia 
1B6.1 roku, była walką beznadziejną. 
Kilkadziesiąt tysięcy walczyło prze¬ 
ciwko całej potędze carskiej Kośji; 
powstańcy poszli w bój * dubeltówka¬ 
mi i kosirnu przeciwko ormótem. A 
jednak , , . naród polski w sumieniu 
swoim osądziI, że ra walka była ko¬ 
nieczna, ba narodowi wolność miłują¬ 
cemu nie wolno uchylać szyi przed 
przemocą, ba "trzeba rozrywać rany 
polskie, aby się nic zabliźniły błoną 
podłości". 

Echa iS63 roku przenikały jeJttczc 
atmosferę, w której wychowało się 
pokolenie dziś żyjące, pokolenie wal¬ 
ki o wolność i niepodlegluSć w- ciągu 
pierwszej wojny forintowej. Te echa 
krzepiły naród w ciężkich chwilach 
ucisku i świeciły jak tajemniczy 
Znak wśród mroku niewoli. 

Powstania były świadectwem wid* 
ktrśtri Narodu, niepisanym testamen¬ 
tem ojców i drogowukikrem niezawod¬ 
nym dla tych* m których bąrlti spadla 
odpowiedzialność za nowe okręty na- 
hZćj htttorii. 

Dziś święcimy rocznicę Powitania 
Styczniowego w chwili s£^*jg©nle 
ciężkiej* alę brzemiennej w delfcie 
nadzieje. Nie iiUictny już i duhd- 


tówką czy kotĄ na armaty. Armia PuL 
sku, walcząca wespół ze Sprzymie¬ 
rzonymi, wyposażona jest w najnowo¬ 
cześniejszy Sprzęt Nie walczymy }ui 
osamotnieni; wraz z nami są najwięk¬ 
sze potęgi. Nie musimy w sercach na¬ 
szych iiosic wizji przyszłego Rządu 
narodowego, który będzie uznany 
przez mocarstwa, bo mamy włazny, le¬ 
galny rząd, którego przedstawiciele 
akredytowani są w stolicach świata. 
Będąc więc tak v«mo pokoleniem wal¬ 
czącym o Polskę* jak pokolenie I&&3 
roku — jesteśmy pokoleniem szczę¬ 
śliwszym, bo pewnym, że wnika na$*a 
uwieńczona zostanie zwycięstwem 
przykład tamtej epoki, epoki Po¬ 
wstania Styczniowego, powinien dzia¬ 
łać na nosze serca i mózgi, jeśli Oni 
w o tyle gorszych warunkach apelnill 
swój obowiązek walki bez wahania i aś 
do końca — to nikomu z nas, współ- 
ettsSnyeh Polaków* ni* wolno zadawa¬ 
lać się połowicznymi środkami dzia¬ 
łam a t połowiczną ofiarą. "Siada, kto 
odda Ojczyźnie pół duazy." 

1 jedno: w walce 1803 toku 

b tonęła obok siebie Korona i Litwo; 
manifest powstańczy wyr carowa! wiz¬ 
ję Polaki trój jedynej* wzywając do 
wołki narody Polski, Litwy i Eui<i- 
js*kże wymowny jest dcii ten Testa¬ 
ment 18G3 toku! Gdy PoUka padła 
di w Iłowu pod naporem wroga — w 
gruzach .malaria dę wolność wąayst 
kich pubratyrm zy ch narodów Wskrze¬ 
szenie nasiej wolności —i będsin 
wskrzeszeniem wolności wszyntkich 
ludów i hz czepów, które to* zlącryl z 


tcnpąl się duch Powstania Styczniowe* 

tfu. 


Praca mechanika jest tak >amo waz* 
na jak praca personelu Imającego* 
Ber mechanika niema co mówić o ja¬ 
kiejkolwiek walce peraonclu latają-* 
cego. Praca mechaników nie je«t bły¬ 
skotliwa. jes.t ona szara i dlatego — 
powtarzamy — nie mówi się o niej tak 
często jak o pracy pilotów, obserwato¬ 
rów lub strżelców powietrznych. 
Tymbardztej należy ocentitć ich wScL 
kie jto^wlęcenie dla dohrs sprawy w 
walce z wrogiein- 

Lotuik który walczy w powietrzu 
jeif narażany na niehezplęczreńtwo; 
dla ntego dobre funkcjonowanie silni¬ 
ka, jego kurahinów maszynowych i ca¬ 
łego wmolotu — jeat wszystkim. Co 
wan pilot my^łiwakl* jeżeli przestaną 
działać karabiny maszynowe podczas 
walki w powietrzu, lub jafli nagle 
przelanie pracować silnik 5 Jeat zu¬ 
pełnie bezwładny, tak jak człowiek 
bez rąk i serca. Bo tilnik samolotu., na 
którym Eata pilot, nie jest tylko moto¬ 
rem martwego ptatuwęft: )»* on na¬ 
prawdę sercem pilota. Jeżeli silnik 
prze*tanie pracować, pilot je*t bez¬ 
bronny i skarany ns zestrzelenie. 

Wyobraźmy sobie, ze lotnicy, któ¬ 
rzy lecą kilkaset mil wgląb kraju wro¬ 
ga, ażeby bombardować cele położone 
na terenie nieprzyjacielskim, mają sa¬ 
moloty źle obsłużone i że przettaną 
pracować w ich samolotach silniki. 
Jak doskonale j**l samopoczucie lot¬ 
nika* który wic że jego mechanik tak 
dba p ten samolot* jakby sam latał na 
nim i jakby dbał o bwoje rycie. 


Jem jr>,'cee jeden bard to ważny 
mniTtcnt psychologiczny W lotnictwie, 
mianowicie: moment powrotu załóg a 
lotu* Kiedy pilot ląduje po bardzo 
ciężkiej i wyczerpującej j«go nerwy 
walce i nieprzyjacielem, lub po kilku* 
lub kilkunastu god^tnach r bombardo- 
warrhi — czeka na niego uśmiechnięty 
mechanik, szczęśliwy, że jego przyja¬ 
ciel. który ufc tym obahi^iwanym 
prstż niego samolocie wrócił —■ odbył 
swa wyprawę s^cręiliuue Nic też 
dz itvtrtgo* że ma chan i cy i pernói ud ła- 
ia]ący w lotnictwie są tak zżyci I sta- 
nowtą jedną rodzinę walczącą prze¬ 
ciwko współ u ernu wrogowi. 

W. U. 































Cert B. Duch, Dowódca óddnnhw W. P. w Kanadzie 
Gen Bronisław Duch, Commandiog Officer of the 
Polish Armed Forom i a Ć anod a 



NAJBLIŻSI WSPÓŁ PRACOWNI 


IKK CLOSEST COLLABORATOBS i 





Zdjęcie pęyeyi&ze * wiosny fśft rofru przedstawia 
najbliższych współpracowników t wiaytą ti Prezydenta P 
The above płtoto takt fi ditring the spring af IH1 sho* 
and hi% ć/Ośrjit coUnhorators yisitmg the Prtsident o i (h> 
i. Prezydent R. P (Prtaidcnt ot the Repuhlic o/ Pt 
(Commander-iti-Chiel) Władysław Sikawki: J, Gen. Marts 
Duch: <f. Gen. Gustaw Paszkiewicz; 7, Gm. Milian V.i 

£ w traki. 


V pada raw Armii Polskiej w Rosji i 

Organisiny and hciding the Polish Armed Farce.s in Ras sit: 

I, Gen. Anders, dowódca W* P w Rosji (Commander of the Polish 
Armed Forta in Rtissia ); 2 . Gen. Tokattewski; 3. Gem Bor ut*-Spiech o~ 
wiat; 4. Gett. Srystko*Bohusz. 


Z pośród najbliistych współpracowników Szczelnego Wódz* brak 
jest w niniejszym przeglądnę pudęhirn dwu dowódców wielkich jednostek, [fl 
których fotografij, niestety, me posiadamy, — a to: 

Gen. Kopańskiego (Bliski Wschód} i Gm, Prugar-Kctliaga (interno- J* 
wztty w Szwajcarii). 















S 




i'j Naczelnego Wad** Gen. Władysława Sikorskiego i jego 
iw tt P * bawiącego podówczas w Szkoci i; 

f kc Co m maj> der-in - Chief Gen. Władysław Sikorski 
: t f tbe RepubUc oł Potami samewhetę in Scotland: 
yf pofand) Władysław Raczkiewid; 2, Na czelny Wódz 
Kukieł; 4. Gen, frydor Modehki; S. Gen. Bronisław 
Umfeki; 6, Gett. Tadeusz Kii metki; £. Wiceadmirał 



k Twn anwttgat the cłosett cołlaboratats of the Comitumder-in-CIiief tire 

I, not showii ia tbe above twiew. aa we do /lo* posfesa their phot&gtaphs. 

tThey nre co tumu ud er?, of twa łarge młłitary units — their names aze: Gen. 
j. j Kopański (Srat Kast) and Gen, Prugat-Krtling (ititertied łit SwkzerUnd)* 


W Szkocji na odcinku jednej z brygad W. P. : 

Someyłhete ir> Scotland on $ sector of ottr of the Potiah Bzigades: 

L Prezydent R. P. (Ptesideat o i tbe Repitbłie ot Potend); 2, Ks, biskup 
pniowy {field Bi shop) Józef Gawlina; J- Gen Izydor M odelski; 4. Cen, 
Stanisław Jdactck. 

















Nr. 3 (25) 


te 


Ground Heroes of Air Battles 

fighier*. Thr mccii onuca wtrc around to start. ready for action. 

Hr I ping to stan the im gin es cmd atrap One day in Gctober. IW, Mo, 303 
ping tłie pilot* Into ihcir sents in tne patish Fightcr Sąuadron was ot readi- 
i fjckpiiT A bomb dropped and e** ticSM. The wcather wa* vcry fouL 

ploded cltłKe lo one of lite fighter sir clouds hanging Iow ovcr the airField 

er aft The pilni wm in the cockpit and jt ratned- There wa* <m almóst 
and a machanie was on the ground camplet* Iftck of vi$ihilitv HflWBV«r, 
just bwśde him. He httl jiut jchleved a i) the pilota atood bestie tneir rc- 

tlie preparat ion of the aireraft for a »fttCt£vc machines, rcady for nclion. 

start. Thr bomb rorploded so neai j. n order to prewent auy Ci^rmuri air- 

^ jb that a spUnrtr tore uff lim mechańlc * CJrtL x t fiom genitig thrtmgh the de- 

arm and lic colUpęed. femci sod bombing England. The 

,jUY _/4|»V This Ib nu oyomple of the greal nrcchnmcs detailetl for the *ervicing 

jMHfl lPH|ł mcrfficc this mechanic madę, over- o! evcry aircrmlt werc ateo crotichine 

■i 1 tooking the danger of bomb* caiplod- beitide the pilota. ready to start of* 

*^02 _flrw - mg nearby and rtmtammg clo*e tts lin* the enginet. 

a i rera ft and pieparing it for ihe start. Ali of a sodden ii German barnher, 

I f|mt met him in War^w, wbeie miting bdyaniaąę ot the Wcflther cort■ 

he wa» a mechantc wifh the Kosciiom- dltians. lowertd down nu the airiield 

ko £quadron, at grirefcćnf No. 3G3 and released a iiids of bomba. The . 

WIwncYcr we hear or read of Arndnl p^hsh Fighttfr Squadron in England pilot* inatantly took off For nciion fence oF boib rus country itnu * ng- 

operatiom in the pretEnt warwę hear With the outbrrak of war he proeed agaiuit the enemy, One of th* me' j am *; “* ,3f a Ol i tB*| ejmet 

rwurtly of the ilttdi of the flying per- ihat h« could yatdfkc everything m chanie* whn wa-. clo?e to one of i.hc beroisrn of which vc lttile im *aid iiud 

sonnel, audi aa pilot*, obserwurs. air defence of hii country. fighlera, nalwiiłiatanding the fact wolch Iłiere are so many exa:mple*, 

g u nnerv and wirelesR operatora- The vvh^n No 303 Poliah“ FiehTer that he saw the German bomber dtve A mcebante* work i* Jttit a* hn- 

cnmtnuńitjuea daily inforrti us of the 5 t * ua( i ron wa[l crrgani.cd in Great down for a machine-gun attack on tlte partant a* It tbtf work of the flylng 

reattlt of air combats, of the numbei nd tB !m all the ruecbanicsŁ who werc ground perkOnuel ind to preyęui the pcrffonncl. Wit boni iheęt rnen therc 

of enemy aireraft bernight down by same aouidron in poi and Fighteis from ^tarting off. stayed put is almoat nppowibatfy of an air com- 

aur ftghtcr pilots and the name* of were immedtatęly poBied to it* It was a " d hclped che pilot rake off, The bat For the pfldtfc, A pilot w-ho fight* 

tbo pilots are often mernioned. We an eKtrtme | y pitaaam feeitng to sec akeraft took off nlmoirt immediately. in the hit ta eonsiantly in danger of 

often Ii sten in to bcoadcaat* on sbr J • t(w ^ame inuBdron, buE *he mec banie waa ihere. iying on losittg hi* life: therefore. the good 

ii. _d t- — _*1 Ui* L... ..L.-Li-- __J . , ;-— - - -r iL. |][ )|1X 




operations of bom ber pilot*. We atao ^ & ę t nted at tfmes thai we w-erc *“ e 

»ee in the papers pbofograpbfi of ir4 p 0 i ftn d, on mir own station. x ^ ? Ł . u 

ihosr men who dLatingmahed łbem- ^ large purccntege of the victoriea A few secood* later, the German ait- dmons of hi* tighier piane ai-e most 

iidirei in aerial combats and opera- N(i ^^Połitih'Fighlcr Sqnadron traft was bcought down by the pilot y|ul and es*eniial. Iitdeed. a pilot in 
tionj over enemy tomtpry. agaiust enemy aireraft may well be wbo iocceeded in taking off and en- a figbtcr piane i» wonh little or notb- 

BOld ... ‘kin*i4 t k »kv* trw/hEihirł 


ground. badly hit by a machinę- performance of the etiglne. 
t bullrt Irom the enemy aireraft. etutchine-gun* and the generał ton-' 

MM 1 of hi 


ntv 1 u -MJSi tłjci+i M1 _ m 

Howęyer. littfe or notbing ii **id ^^butedlo^ ihe^'"nwchinfc* "of* the gaging the enemy. ' mg"if bik engitte suddenly itops or 

of the ground per*emn*i. who to ■ *^ T rtn Theif WQlk wnń fl ^ e *t The mucltanic wa* awarded the hi* machin* guns get jammed wfuj* 

very great tatent nr* fhe men rt* gnr jj lg e ffort for the tak* Poliłli llilitary Croti fot bravery tn be goe? in to attack the enemy. Ht is 

spoEikible for the suctem of our wings of their W«adVon. They tmled bard the accomplbhmcnt of his duły and tbco entirely at tłu meroy of his op- 

agairi$i the enemy and who tiatly r**k nc ^ p c *t decorated by the Commander-iu-Cbief ponent, as if he lost both hi* hands 

their live» in th« acCompUibrnem D f hx * T |, ey wanfc 4 to kęcp the *i r - of the Palfih Anny A few days and Heart. The engine ot the airtraft 

tbeir duty, crali ready for all twItU&n* they later. the bra^e boy dted in hospital U al*o iFie piloi* heart. not merely 

Of tioune. we «bould noc think tb»t wanlt ^ to i^nów tbat not a &ingle łir- a* a ccm«equcoce of the seri-oua injnry tbo force thai propels a heavier’than- 

tbey are ncglected fot any partieniflr crafl WoU ^ remaln on the ground, suffered during that firat att^ck. air body through the *pace 

reason. Every commaridmg olttcer „ na hle to Fly wtoen the moment cumę, Thu* died Aircraf liman RołOijlifleki This holds thtl especially for iho*e 
tfitęi u much care of the ground pet' pi| 0t4 ue9C ( to gej b*d at of Mo, 3B3 Poli^h Kighter Sąuadron pUots who fly a tong dl stance over 

sonnel as be does ni the flymg per* w hilT- the mckhantŁM stayetl up* in the accnmplishmeiu of his duttes enemy territory in order lo carry Hc- 

sołiJiel The maitt renson. iiowever, u arotind the plantu m under Ile bad reacbed England after al! gtritóticMi and bit the enemy* targeis 

rhal the work and deed* of the ground ^ iiipemstoii of Flymg Gffker W. the tormeni of difficuU and adwen- If ibeir aireraft are not mainiainfrd i 
petTłOitnel are not in their naturę »o When che sun ro*nc the pilot® goi up turou* escapts Irom Poland, France, gemd flying condttsons. indeed. ther 
^ —* — —„u u**m*t~A » ....... . - * —**-*-■ - Sł J ’ cbance of earrying oui the 


pe..^ .... - . j • TTiifiik uic auii t vw kiie IV ip ■••f" i.»«łw*4w v-+. - — 1 — r ■■“, ■ - 

f las by and not *o much Mdtręrtisęd as anE j fj £ i Jier pUnea were ready and died on Englblt soH irt the de* 

irc the performance! of a pilot in an _ . __ __ __ 

icrial combst and one t* ófteo led to 

January Uprising 


ńre 

serial HMHi 
o^erlook the iatriftee* madę by the 
mcc hanie * on the grotuid, when gen- 
frally cottsidering ihc dćf forem deed* 
of ibt air force personneL 

f. perBonally. had an opportomty nf 
bćiug an eye-whnea* of many herotc 
etcploits un the part ol ground per- 
sorniel. roostly mechankł, and, a* an 
ey«'Wiiti«aSi 1 sltould liere like io 
give same cxample*. 

At one of the Frencb air field*, in 
PH0. were *ome Pol Uh pi lali and 
mech mii cs, The ajrfield had been 
bombtd sevcral limes by łhę German*, 
irt spiec of the heavy raid*, the pii&la 
were ready to take off f°r action, witb 
bomb* dropping on the runway* and 
all ovcr the airfćeld. Dimag che heavb 
esi rald* the mcchanic* *h* fclway* 
on the spot. helping the pilots start 
off -their enginei and tbapk* to their 
co urąg* and devotion the pilot* could 
take off for a combat- 

At one of th»e *irfieldfl. the Polisb 
fighter pilota wsre at readineiti*, when, 
ouf nf a blue *ky and totally uoex- 
pecced, a German aireraft wa* sigłited 
ouerhead, almóst immediatcly begim 
ning to bomb the alf field heayily, 
The p i 1 o i * hopped Into ihcir 



Evcry Polbh generaliom tince the again*t eaunem*. The Poliiih Anmy, 
partit Łon* of Poland, pay* ita debt of fighting together with the Allios, *s 
blood. Each of tbem fight* for Irce- equipped in the most modem manner. 
dom. Nm long atong we obseroed We are fint fighting aloue: the great- 
the annivenery o£ the November In- **t powers of the warld are with uł 
surreclion of tfcJG. ihen the iniurrei:- Wc do not have to dream uboiii the 
i of Wielkopolakn (Western Futurę natioml goveminetit. to be 
Pokn) in Decemher 19JS. In Jan- recognijed by the world powers, be- 
uary comes the anniverta»ry of the In- cauae we bave our ow*. legał govern- 
hurrection of MJGJ. ihi* struggle for m«nt, wbose repr*scnlałivcs «re ac- 
freedom. which, in itn cbroiiologicAl crcdićed in the capitala of the worłd. 
order, tońn in th* middle of ibe pre- Being a U o a g en c rat i on fighting for 
yiaus darei in naiional calcndar of the freodom of Polaud, 1 ike the one of 
historie al eyent*. !S<i3. we are a happler genetation^ be 

The Insurreciiion. b-egun on January caUte we are cortaih that our slruggle 
22.I&63 was a hopetes® sirugglc. A will end wtth victory. 
iew tfti* of th&yflfltid* ftmghi agam*i Byt sht tun){t , e ^ that er ^ t h* 
the antire military power of tsanst cra of the j anuary Insurrection, 
Ruisia the maurreciłomw* went. to lhouJ( , havean oflect upon our heana 
war with Hfles and .aythe* agamat and m i n(Jł , Jf they m su much h af .kł 
6 annoi^i. And yet , . . the Polish na- tQT i d itIo«s did their duty and fougbt 
tion decided in it* contcience ihat to the rnd lhen n<lt one of uti th e 
this struggle was mipcrfttiv«, borausc p rłf3ent . day fl hould be sstisficd 

a nation who lewc* froedom, tatmut with tmif.hearted accompliiHmpmt* 
yield to lorce, because the Polub abd h a U-hearted sacrifice. ' Heavcn 
ecar* bad to be torn apart, so thty may betp bm ^ who glv0J onIy baM oi hłi 
not beat witb litr membran* of eon j |ia eoufltr y/‘ 

1 ^The cchocs of im fllled iht atmo- And one mote tlung: 3p tfm tf&M* 
sphrrc In which łi\*ed the generation of of IBM* the force* of Pcdsmd and 
the *trug s .le for freeduin atld mdtpen.. Litbuanm were together: the mam- 
dtnee dii ring the lim world war. ***** «l th* Iiumrrectioii rcali^d a 
Thess ochoeit would strengthen tlte na- ** tri United PoJand. otUIng to 

tipn irt tfrnc* of oppression, and would Jfl« notmiift of Poland. Llthuania 
‘,hine hkc A myKterinua sign in the dark- and Ruiheiua. 

nes 4 i of fclayery. , How e*prei^ive U tlus will of 1J&3' 

The insurrcctFcm& were an eiddemc Wbru Poland fcU icmporarily under 
of the gTe*trtes* of the Nmion, ihey the beei of the enemy, the Freedam of 
werc thr ttrtwrittón wills ot the tort- our htotberly naticme aUo crumbled 
tathern and ihe siguposts lor tho**, The resirrret.tiun ol our independtnte 
upon whe*e shuufdeis re*ted the rc- will bt |hc resurrection of tłie imfe 
.ponaibihiy lor tfie rmw eras of our pendence of all pcoplti and race* 
mstory. " whora fit* hi* United witb the Re 

Today, we ob*erv« the annivei*ary public of Polsnd The spśrit of thr 
of ibo January ln*urrtcHon during JageKonian Pyfand was riffng over 
bard moment*, but neyertlieles^ fuli the manifestu of the January ftwur- 
of great boye*. We are no longet rection. and ahtłve u* i* the upirit of I 
gcmtg iorLh with riffc* and acythe^ the January Inaurtectiau- 


tber* 

n wec 

operation and prohahly tmtie of eafc- 
iy returning to their baise, 

As a conae^uence, all piiots Dgree 
that they eapetiencc a comfortablo 
feeling of sufety in the knowledgo 
that thdr aireraft i* well maintained 
and serwiced by the meebanic* de raił- 
ed for this work and that the ground 
personitel are just a* sniioua about 
the crews* livos a* they arę about their 
own. 

Furthcrmore, there ls * p*ychotógf- 
cal faotor in this co-opcration among 
che dii terem truda* oF the air force. 
Is I* the mamę nr of the return of an 
aireraft from an operat i ona t flighu 
when a pilot gets out of the cockpit 
after &n air combal thai t* irsually a 
mottt cicha miting eaperience for any- 
one* nervc*. or after a lang bombing 
operat!on of >teverfll hourt There, on 
the ground, is the machanie, with a 
broad smile on hi* face. happy that 
hi* comrade ha* safely retumed to tbo 
basc flying ibe aireraft that he main- 
taina and *ervices. 

Thus, flying peraonnel and ground 
personnoJ form a large Family in the 
air force. a fsmiiy tbat fight* łike one 
min agaimt the enfcmy. 










































Nr. 3 (25) 


ts 


Nareszcie czołgi 


Kiedy, fok temu z góra. wylądowa¬ 
liśmy po klęsce francuskiej na brytyj¬ 
skiej wyspie wolności t objedli seko- 
ckie w/górza pospołu: ulani * piecho¬ 
ty, artylerzyści z saperami i p&ncer- 
niakatni — ffysriiJo mię nieraz nieco 
ironiczne pozdrowienie: ‘"czółkiem 
kompania' ! Siłowano je złośliwie 
przeważnie do czarno — bereciarzy, 
którzy czssrm wyrażali gniew z lego 
powodu, czasem uśmiechali się smut¬ 
no. Ci istotnie do sprzętu szczęścia 
nie mieli I Zabrakło czołgów w tra¬ 
gicznym wrześniu, później we* Fran¬ 
cji, ledwie niektóre oddziały "wyfa- 
sowaty” sprzęt pancerny* zanim trze¬ 
ba było zniszczyć, aby nie wpadł w 
chciwe łapy niemieckie- Kilkanaście 
francuskich ciągników i działek pan¬ 
cernych, ocalonych przez Podhalan* 
to by! — jak tiś zdaje — cały "ciężki 
sprzęt’ 4 naszego wojska po odwrocie 
x Francji, 

Jednak t csuigi$ci *if doęntkaJL 
Otrzymali juz czołgi jak się patrzy, 
solidne. Kie jakieś tam wysłużone 
graty do ćwiczeń. sic rzetelny spoęt 
bojowy, nowiutki* “prosto z igły”. Ra¬ 
dość więc była w wojsku pancernym 
wielka, a zapal do ćwkaeń ogromny* 
Doskonali kierowcy, świetnie wyszko¬ 
leni mechanicy dorwali się nareszcie 
maszyn. Niebawem i *posobność do 
wypróbowania się znalazła, gdy Sir 
Allan Rrookc* naczelny Wód/. Home 
Korce* w towarzystwie generała, do¬ 
wódcy t. Korpusu, odwiedził pab-kic 
oddziały w Szkocji* 

PK2£D GODZINA LEKOWĄ’ 4 

O godzinie 9 rano grupuję się w 1 fi¬ 
sie czołgi* wyznaczone do przeprowa¬ 
dzenia zadania* na zachód od zwykłe¬ 
go miejsca postoju. Fo rozprowadze¬ 
niu na drogi wylotowe, maszyny zjeż¬ 
dżają z szosy na bok, pod drzewa, a 
załogi przystępują do wykonania ka¬ 
muflażu, Si roję się tiołgi niczym 
panny do ślubu i po chwili każda ma- 
szyna jest już pięknie umajona gai®/-* 
kami — i niewidoczna pod drzewami Z 
góry niemal zupełnie. 

Tymczasem ii* * kraju lasu odbywa 
się odprawo dowódców, odbywa mię 
dokładne studiowanie map tereno¬ 
wych, dowódcy mniej szych jednostek 
otrzymują wyjaśnienia. Godzina fj .00 
zwiali i wy znaczona juko "zerowa”. 
Kończy kię odprawa i dowódcy śpie¬ 
szą do maszyn. 

Załogi ł-a juz w pełnym pogotowiu. 
Krótki rożka* i wszyscy zajmuję swe 
miftjeca; kierowca* strzelec i dowódca* 
który równocześnie jest radiooperato¬ 
rem, Dowódcy plutonów z prawd za ją 
lącmaść rad Iowę. w powietrzu krzy¬ 
żuję >ię tajemnicze kody i zawołania. 
Łączność nawiązuje także dowódca ca¬ 
łości Porządek juk w zegarku wszy¬ 
stkie czołgi m "w garści". 

Na dany znak kolumny czołgów ru¬ 
szają na stanowiska wyjściowe, szyb¬ 
ko przejeżdźajf las* mijają wieś, wspi¬ 
nają *ię nu wzgórze, aby błyskawice- 
nic stocrywsry się w dolinę do drugie¬ 
go lasu stąd jui ruszyć do akcji, 

Zanim jednak t«i chwila nadejdzie 
rozpoczyna pracę cały aparat współ¬ 
działania. Zajeżdża Wóz r radiostacją, 
jako cnrtrał# łączności, przelatuje pę¬ 
dem patrol motocyklistów*, nadciąga 
wre&ircie w kolumienkach piechota t 
zajmuje etanowi*ka. Kamuflaż dosko¬ 
nały ; ntckiórzy strzelcy przypomina¬ 
ją ruchome krzaki, karabiny masryoo- 
we takie zamaskowane znakomicie. 

Następuje teraz z koki nawiązywa¬ 
nie łączności pomiędzy czołgami a 
piechotą, w c/y tu pomagają małe ra¬ 
dioaparaty przenoszone nu plecach. 


Zjawia się t "onrentra" — obserwator 
artyleryjski i przyklęki pod drzewem 
ze swoją lunetą. Motocykliści wrócili 
juz z wywiadu i czekają ukryci pad 
drzewami ; jeden z nich ma nawet spo¬ 
sobność do udeiclenia pomocy sani¬ 
tarnej , . , zajączkowi, który wpadł 
w jakieś kłusownicze sidła. Po chwili 
mały kłapouch, uwolniony, z raban- 
do 2 cwanymi ckokami gont jak opęta¬ 
ny w tył, poza "pole bitwy", 

' SKRZYDLACI TOWARZYSZE 1 ' 

jtłi niewiele minut dzieli nas od "go¬ 
dziny zerowej". Padają ostatnie roz¬ 
kazy, ten i ów sprawdza i dociąga 
rzemienie oporządzenia, gdy wtem 


We Bave Tanks at Last 


Abemt one yenr ago w bon we londed 
on the Britiah islts of freedom and 
opencd our campz on tbe Scottith 
lii li s together: cavnlry and Inftntry- 
men, srriUerymen wlth cugiueera and 
panrer men—one would Lear, very 
often, tlie irortical sałutation M łtflif* 
panrer company!’ 1 The men from the 
pauzęr utills wearŁng btiick hercu 
w*xe mostly greeted with this mali* 
cfous salutadon. Same limes they 
raged with anger. sometimes Ehey 
ordy umilę d rsadly. linie ed they had 
no lijck, The łąck o| ecjuipment was 
their dally grlef. They were cbort of 
tanks in the tragic dsys of Septemher 
1939 and łaier *n Fronc*. OnCe* sonie 
of ibe unita received panzet equip 



jakieś brzęczenie w górze daje aJe 
slyazeć minio pukaniny karabinowej 
piechoty. Gwir w powietrzu we maga 
się srybko, oto już nn horyzoncie uka¬ 
zują się dwa klucze samolotów w i ry¬ 
ku bojowym. Maszyny l- maczają wiel¬ 
ki tuk w powietrzu f kierują się nad 
wzgórza "zajęte i umocnione przez 
nieprzyjaciela". Nagle prowadzący 
fiamólot obniża &ię. n zs nim. jak Ja¬ 
strzębie na lup, spadają inne, "Pikują" 
— poszedł szmer po zaroślach obss- 
dfOnych przez piechotę. Powietrzem 
wstrząsają detonacje, dym <«ścirta 
bombardownne wzgórze. 

To lotnicy dywizjonu współpracy* 
czyli pospolicie zwani "towarzysze" 
obrabiają bombami wzgórze, aby uto¬ 
rować drogę czołgom i posuwającej 
tóę za nimi piechocie. Chwili przerwy, 
mat/yuy zawracają, Jiabieriją wyso¬ 
kości i ponownie nurkują nad celem 
siejąc bomby. Zadanie wykonane. Sa¬ 
moloty odlatują z nad wzgórza szyb¬ 
ko pokrywają czysty do tej chwili nie* 
bOłktan, 

Kiedy później piechota zaczęła się 
zagospodarowywać na "opanowanym" 
wzgórzu* przekonano iię r że bombąr- 
dowanie było niezwykle cdne i sku.- 
feczne. 

(Z teki redakcyjnej “Polski Wab 
czącejLondyn >, 


ment but they had to destroy it słmost 
in the very same moment to a*, not io 
let It bc capiurcd by tho Gcrmaits. A 
few of the Prench tdnqueueJi and anti- 
tank gum, wvd by the Hlgbland 
Brigade, was—ai we ean assuine—the 
outy "hcevy cąuipmoni" of the Pollsh 
fmces after iłie retreai from France, 

HowcYcr* they dłd not wali in vain, 
They have already recetved Vhe tariks 
and what tanka! Not setomfs* lised 
Itt marty baitlei and good only for 
praedse. but firn elass and Fit for the 
fint Jine of banie, oew, "BLraighi 
fzotn the assembly llne" equipment. 
The panzer boya enjoyed the tatiks 
oery tntich and shnwed grem enthusL 
asm for field practitc. Eaęelletic 
dtivers and eaperienced ttiechanics 
were in the seventh heaven. Finally 
they were glvcn an oppotumity for 
trioJ when Sir Allan Erooke. the Com- 
mander-in Chief of the Home Force&. 
accompanied by a Gencra.1, Commnnd- 
er of the Fint Corps* pnid a visit to 
the Potiih Forces slntioncd in Scót- 
Jand* 

BEFORE THE "ZERO HDDR" 

At 9 a .tu ihc tanka, aaiigned For 
duty, group in the foreit we*t of the 
comp, Huvfng tokeii positiona on tbe 
main highways* they i urn asidc lo the 


tree* to be camouftaged by the crews. 
They ara dresoed Uke girls for a wrd- 
ding party and aitor a «hort tlme. 
hldden arnongst the trees. they are *1- 
rnośt invtsible from tfce air, 

lii the rneantime the commanding 
officers, grouped at the edge ot the 
ferrest, discuss tłt© operationa* study 
carefuMy the maps of the terrain, and 
ihe commatidera of tbe stnaller units 
receive the finał iustructions. One 
p,m. li set aa the "zero houi", The 
officers" canference is ended and the 
commanderi hućry to thdr tanks. 

The crews ar* In fuli readiness A 
uh ort commsnd and all occupy tbetr 
płaces : driver r gunner and comiiumd- 
er. The I alt et U also a wirelcss op¬ 
erator The płatoon tommamtera 
chock tho mdto contnct; the myateri- 
mis codes and watch-words rrnss irt 
the air. The commojidec of the gronp 
ła ako in wirelasa ctmtact. Evcry- 
thing im under eon troi. 

Al a givcn signal, tho tank columna 
mci vę towards the ponts asEtignctl. 
speodtły go ihrough the woodc. pa*.a 
the viiingc, climh ihc bill* roli with 
łighimug specJ down the valłęy to 
anoiliEr fora*! from where the ałtack 
la ?,diedukil to stan, 

Until ihat moment camc the whok 
CO-opef ativi! up para tu# begins tho 
work, Tbe nul*o swipn car as the 
centro ot the dgnal detstchment, at 1 - 
riycsl the mmorcyele patrol pa^aes 
■ipeedily, finally infamry, dkiiled 
listo smali cołumns, approaches to fśtl 
the pocition* Tbe sMiłdifirn are ex- 
collzntly cainuuFiaged: sonie of tbeni 
Inolt I i kc moving bu«hc«: machinę* 
gtsns aze aha w«|l cansou.riaged. 

No w tho sigita) carp? hegin# to 
work: the tania, and tnUniry cointTEif- 
nicale with each other—the latlcr i* 
carrying witrfieto sch on theii shoul- 
ders. An artiilery obsrrv«r appeai^ 
kneełmg down umier s iree with Hin 
field glosłes. The motdrcyck men* 
reiurncd ałready from reęonnaissancy* 
ara awailing under the cOver of trees; 
on# oł thern has evmt a cliancc to uffer 
lim aid io ... a lit lir harc whidt biur 
toKT i ta way and! hrts firmlły landcd 
In a trup, Aftrr a wbiło the harr te- 
leased and havńig iu legs handaged 
rrtTcar^at fuli apeed from **th* Itanlc- 
field." 

AIK FORCE ASSJSTANCE 

On ty a few rurnuien are Ml fo the 
"zero hour", Tłw last ordera ate N- 
iuęd* the solditra herc and thera 
cheek aird tighteti the belta of their 
tquj pmefit, when in l lic air s bucz can 
lir lieard despite the noisc of rifk liro, 
Thai buzx in thę air increcien lapiiHy 
and at the horizon twt> sedions of 
piane* appear in farmacinn. The mą- 
chiiteł make a gnat clrtle Irt the air 
and direct thcmseWes toword* iht 
hiUs "pccupicd and ioriificd by ihe 
enemy", Suddcnły the lending piane 
tumen down followed by bżbcrt as » 
hnwk at Ili* ipoił, "They are dMng'* 
—whispered the sol dl ci * hidden in the 
busher. Detonatiom echo tn the sir 
aml Claudii of mnoke cov*r the hi tli 
henv!ly bombed 

Tlie airmen from thę co-operatiTe 
Mjuodirm bomb the Ilifł itr upcri the 
way for tanks and iniantry moYdng 
under their covei\ A słion panse. and 
tlić plorica turu. gnin lirtght and ilivc 
agaitJ dropping bombs; ai the target. 
The goa! ib attaincd, The płanes łeaue 
the htll and cover rapidły the elear 
ikics* 

W hen Mer tha infaniry opened the 
hivouac on the M iok«n M hitl* It tamę 
out thąt thę bombardmeni cotiaiifted 
of i nu ny dtiecl hitu and therefore was 
very effecf»ve. 

(From ihr iijea of "Fighting Fo* 
land"—London). 


TO EDITORSt 

Tłtt* n‘priHt from thie j wj/jtt in /ri^ T hut EtHiorM uung it uilt * <tnfrr n #rtHił furor ufwn the “Fijjftl/ag PtrhwtT* hy urw/f/irg mttrknl 
r/tfttr* ttf thrir ftufwr* Thono rupii** i dii nui hr tuukud ul muł thro*en niray* hut ftrrnrrrOil «u Tołttutt uftrr th *< nur lis u tuken uf ib* 
gen er u u* auppurt % i trrn Ity thr Lutnitiiun mul Ameriran Trrrn iu thr t mtnr t#/ Tohind and the Totinft trmed Furce* in Cmunłu* 

























■ 


Ił 

f<¥łiiniri“l vi ił wroga 


Nr. 3 (25) 


Kni*iLiv‘. iV*litiiftny 


Bój pod Węgierską Górką 


Tin* But lir of Węgierska Górka 


Wyjątki t niemieckiej ksiąiki: "Wir 
*ogm jfegcn Polen*' — Krrisgerimjrr- 

ungswerk des VII A rme+kotps — 

$tr. T3-7S. 

Mało kio wit gdai* ar u kac tej 
miejscowości. Nazwa jej nieśna- 
na, a jednak lam wlaiinię piechu¬ 
rzy polscy dali przykład męstwa, 
która zaimpofiawato atakującym 
ich stanowiska weteranom wojny 
światowej * pod V*rdun. 

Przełamawszy 1 września opór 
słabych oddziałów Korpusu Q- 
chrony Pogranicza na przełęczach 
Jabłonkowskiej i Z wat dońskiej, 
bawarska dywizja górska, wab 
c/jjc pod Baranią Górą i M11y Mir¬ 
ką, podeszła Z września w drodze 
do żywca do Węgierskiej Górki 
Tam w zwężeniu doliny znajdo¬ 
wała się poltWa pozycja umocnio¬ 
na. cl o zona z li betonowych 
blokhauzów, które jeszcze nie 
zdążyły wyschnąć i nie były 
i wspierane artylerią. 

Wyposażenie dn natarcia hyłn 
[ znakomite. Wzmocniona artyle¬ 

rio gwarantowała świetne wspar¬ 
cie. Piechota i saperzy byli wy¬ 
szkoleni specjalnie w z dobywa- 
[ mu takich umocnień. 

Nie poszło to jednak In iwo, za- 
mtu droga do Żywca stanęli 
otworem dla Niemców Oto, pi¬ 
szą sami Niemcy: 

"Dnia Z września ertyjdris bawarska 
rozpoczęła bombardowani r, któremu 
j—- towarzyszył ogień karabinów maszy¬ 
nowych. skierowanych na strzelnice. 

"Przeciągle grzmiał ogień instbii, 
dokładnie pokrywając granatami cele. 
których nie zdążono zamaskować. 

- Ktoby jednak myślał, że załoga blok¬ 
hauzu załamie się w tych warunkach, 
grubo by się pomyli). 

^Przekonały się o tym oddziały 
szturmowe, które po dwuch godzinach 
bombardowania ruszyły do natarcia 
Blokhauzy zionęły ogniem, choć gra¬ 
naty wybuchały nieraz na framugach 
atrcclnij^ Odciągano widać zabitych 
obrońców, a muf zajmowali kb micj- 
Śtk Wobec tego rozpoczęło «ię dal* 
" sze bom ha i dawanie jeszcze Intensyw¬ 
niejsze i trwało ono całą noc.** 
i 'Od wybuchów płoni* Ja* na wy¬ 

żynie t miejscowoSć Węgierska Gór¬ 
ka, rozjaśniając fantastycznymi świa¬ 
tłami horyzont. Lecz i to nie załamu, 
je załogi, wciąż terkoczą z blokhau¬ 
zów karabiny maszynowe, jasnym się 
staje, ze sama artyleria mc nie wskóra. 
Każdy blok ha ui trzeba rd obywać od- 
dzielnie w walc* wręcz. 1 teraz zaczy¬ 
na się ta twarda i zaciekła wspólna 
akcja saperów i piechoty, która zespa¬ 
la ich w jedną całość- Głową i ramio¬ 
na mi wiw i dr o wu ją się oddziały sztur¬ 
mowe t miotaczami plamieni oraz mi. 
nerami, zaopatrzonymi w potężne ła¬ 
dunki materiałów wybuchowych. Hu- 
rag* na wy ogień artylerii, spowijający 
blokhauzy chmurami dymu, uraz ogień 
karabinów maszynowych w strzelnice 
dają im osłonę." 

“W pewnym momencie ogień arty¬ 
lerii ustaje zastąpiony przez detona¬ 
cje granatów ręcznych i ładunków ma¬ 
teriałów wybuchowych, którym towa¬ 
rzyszą strzały karabinowe, pistoleto¬ 
we i karabinów maszynowych.** 

“Każdy blokhauz tworzył własną 
lusturię — wszystkie zbiegają się w 
jednej." Oto co mówi jedni z uczest¬ 
ników walki 

“Wspaniałe strzelała nasza szty¬ 
let la. Kardy granat trafiał w «turnio* 
winy przez nas blok bum, Po kilku 
godzinach niewiadoma po rar który 
juz przeprowadzonego bombardowa¬ 
nia, pokazały tlę pierwsze szcreliny w 
betonie. Af y ii i my. ię te chłopy pod¬ 
dadzą uf. Rum tu my. Nic podobnego 
— Już otworzyli na nas ogleu A więc 
znowu częstujemy ich gransismi Tru- 

- dno o większą porcję, Znowu “stop*** 
Jeden r piechurów naszych wskakuje 


na blokhauz i wrzuca do środka przez 
szczelinę granat ręczny. Palący strą* 
esją Ro * dachu tli ratami z karabinów. 
Płaci życiem. Tymczasem a drugiej 
•trony podkradli sję nasi saperzy i 
wsunęli w szczelinę potężny ładunek 
materiałów wybuchowych, po czym 
Uciekają do schronów. Detonacja pod¬ 
rzuca ruiny blokhauzu do góry, a rów¬ 
nocześnie ziemia otaczająca blokhauz 
wylatuje w powietrze. Dopiero wtedy 
wychodzą: £ łudzi pod dowództwem 
podporuc znika, wszyscy csarni jak 
pudle. 4 ludti, a wffc Irirtia część 
sginfła w obronie blokhauzu. Pozo¬ 
stali przy życiu prawie ślepi, oczy za- 
zypatie gruzem. Ale dzielne chłopy, 
polskie oddziały wyborowe I Dowódca 
batalionu ściska im dłoń. 1 słusznie, 
spełnili twój obowiązek jak najle* 
piej," 

"Tak padał blokhauz /eden po dru¬ 
gim Jeszcze jeden tylko broni się. 
Przeciwko samotnikowi, niewapirra- 
nemu przez sąsiadów, można Juz było 
podprowadzić galopem do przodu 
działo i rozbić go strzałami z odległo¬ 
ści kitkudziazięciu metrów. Było to 
po południu 3 września." _ 


jak z powyższej relacji nie¬ 
mieckiej wynika trzeba 
było ZO godzin, aby dywizja z 
kilkudziesięciu irnidtimi, miota¬ 
czami płomieni i masą materia¬ 
łów wybuchowych i łamał a opór 
nielicznych fdt polskich, bronią¬ 
cych alę w jednej linii, złożonej 

z Ift niewykończonych blok¬ 
hauzów, 


POMOC DLA POLA KO W 
W ROSJI 

W niedzielę tl-ga b. tn. odbył aię 
w Domu Polskim w Windsorze wiec, 
zwołany przez połączone organizacje 
polskie. Tematem obrad był* pomoc w 
zakresie sanitarnym dla Armii PoJ- 
akiaj w Rosji, zorganizowana w poro¬ 
zumieniu z Kanadyjskim Czerwonym 
Krzyżem. Na wlec przybyli m, Ut,; 
delegat Kanady jakiego Czerwonego 
Krzyża sędzi* Środy i poseł do parla¬ 
mentu kanadyjskiego Paul Martin* 
którzy też wygłosili przemówienia 
powitalne. Armię Polską w Kanadzie 
reprezentował kpt. dypl. Marian Ut - 
niz. który w swym przemówieniu pod¬ 
kreślił, ze wszelka pomoc materialna 
dla Polaków w Rosji jest potrzebna, 
ale że w pierwszym rzędzie należy ją 
nieść Polakom cywilnym, znajdują¬ 
cym aię w najtrudniejszych warun¬ 
kach. Dalii mówcy wyrażali pogląd, 
że społeczeństwo polskie w Kanadzie 
i Stanach Zjednoczonych powinno po¬ 
prowadzić akcję równo leg Je w obu 
wspomnianych kierunkach Zarządzo¬ 
na na sali kolekta dała pokaźny wynik. 
Zebrani złożyli gotówką H,002.00; po¬ 
nadto zadeklarowano dalszych 15 
dolarów, a jeden * uczestników złożył 
na ręce prezydium wiecu złoty pierś¬ 
cionek. ofiarowywując go na cele 
Polaków w Rosji. 

4 • * 

W numerze poprzednim w notatce o 
składce, zarządzonej prze* ki. Nowa¬ 
ka na tali parafialnej w Windsorze w 
czasie wieczoru noworocznego — za¬ 
sala pewna nieścisłość. Oto na salt że¬ 
brano ponad Ittł dolarów, które prze¬ 
znaczono na cele wysiedleńców pol- 
akteh na terenie Związku Sowiec¬ 
kiego. * 


MAJOR MAJEWSKI WITA lfi-TO 
LETNIEGO OCHOTNIKA DO 
ARMII POLSKIEJ 

Najmłodszy ochotnik jaki zgłosi! 
•ię dotychczas z Okręgu Nowoynr- 
ikiego do Armii Polskiej; w Kanadzie, 
to ló-to letni Józef Malkiewicz, za¬ 
mieszkał y pod Nr, 57ó E. lÓStb St„ 
Brona, N Y. Dzielny chłopiec, który 
Swoją męską podstawą i wre outem wy* 


Eatcerpt* from a German book: 

"Wr Mardi Agulnm rhe Pole*"— 
pages ?3-7Ł 

Very few peopfe know whete to 
łook for tbat place. It* nime U un- 
knowrt. Howetfer, the Polish tnfan- 
try i her c aei an enampla of bravery, 
which ouer-awed tbe German veicran«, 
of Vorduo oE the t*«l war, by attock- 
Ing tfaeżr posili oni. 

The RzYinan mounted divhion 
havlng hroken the tesistance of the 
wrak Folish detachmenta of the 
Border Defoncc Corp* on the moun¬ 
ia! n passe* uf Jabłonków and Zwar¬ 
doń on Scptrmber Ist, ligbting ai 
Barana Góra and Milówka, reaihed 
Wegierika Górka on Scpttmber ^nd 
on the way to żywiec. There Jn the 
narrow valky w ł at fotmd a Polish 
fortifted position conshung of eigh- 
teen ronerrte, iron reinfoeted błock 
hauses whteh. due to recent conztruc- 
tlon t werc not hardeneri. snd not śup 
ported by artilltry. 

The cęjuipment for the aitkck w®> 
spteudid. The reinforced ariiUery as* 
surtd eacellęnt co-operation. Infan- 
try and sapperm were tramed especiol- 
ły to conąuer such fortified nestt. 

But it was not bo e«ay betore ihe 
road to Zwyiec ws» opon for the Cer 
ffiAiiR. The Germans wriie about thn 
aa followż; 

"On Septemher 2nd the BaeaHan 
art 1 11cry began to bombard, accom 
panied by machinę gurt fire directed 
ai The shoottng fluurtk 

"The artiltery fire roared ceasełess- 
ly» covering precłseły with greuades 
the targel* wbich were not camou 


20 -to letniego —• już dawno zdecydo¬ 
wany był poświęcić aię lotnictwu i 
tym samem alużyć sprawie polskiej* 
O-d najmłodszych łat budował modele 
samolotów. Później, uczęszczał do 
szkoły Hsaren Aeiauon High SchooL 

f fdiie gorliwie wchłaniał wiedzę o 
ot mci wic. Nic innego go me intere- 
•owato — do czasu inwazji Polaki 
Wtedy postanowił, że jego uinHowa- 
nie do lotnictwa stanie się narzędziem 
tematy es kr ty wdy d okona ne na lu¬ 
dziach lej samej co on krwi. t tego sa¬ 
mego co on tamitowania do Wolności 1 
Pomimo o dr a fl z ani a znajomych i 
początkowego sprzeciwu ojca. miody 
Malktewicf postawił na swoim Zgło¬ 
si! się do biura Weteranów Armii 
Polskiej by uzyikać Informacje i tam 
także przekonał wszyitkicb. 

Młodego ochotnika, udającego się 
do obozu powitał w czasie swego ur¬ 
lopu w N. Yorku major Stefan Mątew- 
tki (patrz na lo tog rafię). 


"iOLNIER^ POLSKI" 

Juz ukarała się cenna książka p. 1 
"Żołnierz Polski", Treścią jej jen 
opis walk dzielnych żołnierzy poi* 
•kich ze szczegółowym uwzględnie¬ 
niem ostatnich krwawych bejów w 
kampanii wrześniowej, w Norwegii, 
Francji, Anglii, Roaji i w Libii, Osob¬ 
ny tDUł poiwięcnny jest tworzącemu 
się Wojaku PoLkiemu w Kanadzie, 

Książka iłusirowatis jest bogato fo¬ 
tografiami j zjfcia i walk naszych od* 
działów na rożnych frontach bojo¬ 
wych. 

Każdy Polak, chcący upoznać zię 
f wkładem wojennym Polaki w tych 
największych w dziejach zmaganiach 
— powinien nie tył ko sam tę książkę 
prieczytać, ale również jak najszersej 
profuigować wśród obcych ten olbrzy¬ 
mi wysiłek Polski zbrojnej —■ złożony 
na ołtarzu wilki o wolność. 

Jedną z wielu zalet tego pięknego 
wydawnictwa jest dużo tłom* cień 
(skrótów) na język angin lak i. 

Cena książki wrae ł przaayłką pocz¬ 
tową 0.50 centów. 

Z uwagi na ograniczony nakład 
książki uprania się zain teraso wartych 
o nadsyłanie zamówień — Windsor 
P. O. Bo* 343. 


łlagcd in due tirne. Włmouer would 
tbink that the crew of the hlockhnuae 
«■ ouId lose thełr morale under surb 
condition* was greatly mistaken, 

"Tbe German storn* detachment* 
whith allef two hours of bombsrtlmaot 
ztarted to attack had proof of thl» 
facL Tlić błock hou&es helcbed fire. 
although artiłltry grensdc* were ez- 
ploding on the IramesoF the shootlng 
fisaurea. It was erident that the siain 
defenders bod been rcmoved and 
olher* to-ok lheir płacen Therefore, 
the Germana continued the bomburd- 
ment morę intcnhiveE>-. and h lasted 
d u ring the en lirę night 
"The wckjJ i on the hilla and m rbe 
ykintty of Węgierska Górka wers 
hurntng Erom the ezplosions, brighr- 
ening ihe hoHlOH with fantaEitic 
Hghu, but t his ctid not detnoralize the 
crew. as the blockhniue machinę gun* 
were still spatttring, It wzs cvideni 
ihat the artilltry by iiocłf could do 
nothing. It ts nccessary to conżjuef 
cach błock haust ireparatcly and only 
by bard fig hi hi g, and naw begtits * 
hard, lunou». enneerted actlon of the 
itifantry and sappers binding tbem to* 
gether. The storn detacliments at- 
tempted ta crawl łnto the blockhauses, 
heada and *nn# first. Usitig fire 
throwera and the mmer* cąuipped 
With powerlul load* of ezplwUe ma¬ 
teria!, The emitery harrage fire, 
covrred the bLockliouses with clouds 
of wnokc and the machinę glin fire 
directed at the thootlng fisiures gave 
ihflin plenty of protectlon 

At the w#ry inodtem the aitillery 
fire itopfwd md was rcplaced by dc- 
lonaiisns of łiand grenade* and of ex* 
pltntive materii] loaiłs which were be- 
mg accompanted by ihot* (ram rifles, 
pistola and machinę gum. " 

Every blockhouse was creating U* 
own hiłtory, but atl writłen in one, 
fhrse ire the w&rds of one of the par- 
tkipants in the bnttle: 

'"Our artiltery Firęd sptendidły. 
Earh artiłkry grenide mtruck the 
btockkouse nttacked by us. After * 
few hours of bombardmrnt completcd 
in unaccóunted aucceaaion. appear^d 
the llrat openingi tn the concrele. We 
thoughi tha* these boyfc wonld aur* 
render. We slarted ta attack. Norh 
ing like that—now they open fire on 
u». Łmposatble to receivę a grester 
number of budlets. Weil—therefore we 
treat them with irtilltw grerradcm 
again. One al nur infant ry men 
jumped on the blockbouse and t lirę w 
s band grena de through the jh&ot- 
tng fiisure tuto the Interior. The 
Polis drove him off the roof with 
r i Ile fire. He p*y« wiih hi* life. 
Meanwhiie, on the othtr aide, nur 
oappers sncaked up and placed power- 
fui *xpiasiv 0 loads snd afierwarda 
ran away to shrUer. The detonatlou 
threw up the rulns of the blockhouse 
logeiber with the earth turrounding 
it tipward into ł bc mir, It wis onty 
then that ihcy came out: eight men 
under Ihe command of • Second Licu* 
lenint, a ii arr blick os i pucKlIe, four 
men er onc-ihlrd of thr crew were 
lo*t m defenee of the hlockhou**:. 
The iflfvińnr crcw wert almoat błind, 
tyti coverea with ruin* from tbc 
waliz. But v*ry brave bajrs, the Fałiah 
choice dctachmenti! The commander 
of rbr batulion ohook band* wkb 
them a* tbey juslty per łorinrd tbeir 
dul iei i a the hett rtHUtncr- 

”Sa one błock houte felł alt er the 
oiiirr, Eath one defended ttself. 
Against a soli lary one, not luppófttć 
by neigbbors, it wai possibie for llie 
artiltery gurt to appraacb from thu 
front on a gallop and smash it to 

f ieccs at a ifiitonce of lereril metrem, 
t happened on the afternoon of Sep- 
rember 3fd.** 

e a * 

It im eeideat Erom the ahove-men- 
tioned writing thzt it wn ncceszary 
to toke 20 bonn time for the divisaon 
of many gurt*, fire tfarówert, truł with 
a miss of ezplosfues to hrtąk up the 
ristitance of a amalł Potiali furce, dc 
fanding thernseWtt in one lina, ton 
uating of ełgbteeti not completcd 
błock houota. 


\AS/A KltOMKA 

gląda raczej im młodzieńca IÓ-tu lub 
















Wykład byl bardzo powaby. Pan 
plutonowy był poważny i rekruci byli 
po Warni, Siódmy wykład X nauki o 
broni. 

Pan Plutonowy stał obok atolu, re¬ 
kruci siedzieli na ławkach z lewej 
strony. Na ławęe z prawej atrony leżał 
karabin. Siary wysłużony karabin do 
pokazów na wykładach. 

Pim Plutonowy mówił o karabinie. 
Na karabin nikt narazić nie patrzył. 
Lekcja zaczynała się od pamięciowej 
repctycji. Pan Plutonowy wykładał 
bardzo poważnie. Na s*li by i a cUul, 

Z lewego kąta posuwały się w kie¬ 
runku grupy wykładowej dwa rblą- 
kurie karaluchy, które wymknęły się 
a kotłowni centralnego ogrzewania i 
dowędrgwzły ai tam. Nikt ich nie zau¬ 
ważył. 

Lekcja posuwała rię naprzód. 

—Odkąd dokąd jest lufa,? 

Od wlotu do wylotu. 

— Do czego służy lufa? 

—Do nadawania ogólnego kierunku 
pociskowi. 

—Ileż waży ten karabin a 

Szło doskonale, jeden odpowiadał, 
wszyscy słuchali z powagą. Na sali 
jak makiem zasiał. 

Karaluchy porzuciły osłonę szpary 
pod boczną ścianą t posuwały ssę 
śmiało środkiem sali. Nikł ich jeszcze 
nie widział. 

—Jaką dtugość ma ten karabin? 

—Jeden, metr piętnaście centyme¬ 
trów 

*— Jakie są okucia? 

-—Nasada bagnetu, bączki i stopka. 

Lekcja odbywała się w największym 
porządku. Rekruci byli wpatrzeni w 
plutonowego. 

Karaluchy dotarty tymczasem do 
ławki zakrytej stołem przed wszystki¬ 
mi oczami i windowały się pracowicie 
w górę. 

Fan Plutonowy zadowolony z ogól¬ 
nej powag i i £fcin temowa n i a. jaktc 
budził wykład, przeszedł do szczegó¬ 
łów. 

—Strzelec Putyk, co jest wewnątrz 
lufy? 

—Q o otwór, pa pa unie plu t tono¬ 
wy — odpowiedział Putyk. który się 
Jąkał. 

— I. co Jeszcze ,,, ? * 

- Po po powieirttŁ 

—Ale nie, Putyk. Głupstwa mówi* 
cie. Są brózdy i pola. Pięć brózd i 
pięć pól Icwoskrętnych, które nadają 


Jak dwa karaluchy 

¥ 

przerwały naukę o broni 


pociskowi ruch wirowy. Wcicie kara¬ 
bin, 

Putyk podszedł de ławki i wziął 
karabin. Wykład był bardzo poważny 
i nikt nie wiedział, će w lufie karabi¬ 
nu siedzą dwa karaluchy, które kara¬ 
luchów zwyczajem wlazły w najęłaś* 
nicj&zr i najciemniejsze miejsce. 

Przytknijcie oko do wylotu lufy i 
powiedzcie co widzicie? 

Putyk podniósł karabin kolbą do 
góry i przytknął oko do wylotu. 

Pa pa mti* pl u to anowy, roddu du 
duję, i t nmc unie wi widzę. 

I rzeczywiście. Nic nin mógł wi¬ 
dzieć, bo u wylotu lufy właśnie nuta- 
wiły się karaluchy, jak w ogonku do 
wyjścia, zasłaniając cały otwór. 

—Tu popatrzcie r drugiej strony — 
powiedział plutonowy zly na tę niepo* 
treebną przerwę w tak dobrze zapo¬ 
wiadającym się wykładzie. 

Putyk obrócił karabin lufą do góry 
i przytknął ukO' do otwartego zamku. 
Dwa karaluchy zdziwione zmianą po¬ 
łożenia, pomyślały* że może są przez 
pomyłkę na huśtawce w lunaparku i 
zeflzly spacerkiem na dól w kierunku 
zamku, 

—Cie cle demmnno. Pa po nie 
plu ,. * 

—Co opowiadacie? Dajcie tu kara¬ 
bin. 

Pan plutonowy wziął karabin i sam 
przytkną! oko do wlotu lufy. 

—Macie rację. Jakiś paproch musiał 
się tam dosiad. Przedmuchajcie Julę, 
żołnierz mati sobie dawać radę r ka¬ 
rabinem w każdej okazji. 

Prnyk przytkną! usta do wylotu 1 
potężnym wydechem wypróżnił plu¬ 
ci t całego żapaeut powietrza. 

Prąd powietrza przeszedł od wlotu 
do wylotu, ale bez efektu, Karaluchy 
wykorzystując — jak to się w wojsku 
mówi — nierówności terenowe, zapar¬ 
ły arę nogami o pola i brórdy (lewo- 
■krętne, które nadają ruch wirowy po¬ 
ciskowi) i zdawały się mówić: “choć 
burza huczy wkoło nas. do góry 
wznieśmy skronie . , , " 

Widok Patyka t wydętymi policz- 
kami daremnie dmuchającego w kara¬ 
bin nadweręży! powagę wykładu. 


Pan plutonowy już zły wziął znowu 
karabin z rąk niewprawnego Strzelca, 
objął ustami .sławny wylot! sam z ko* 
lei nadął policzki, 

Tym rasem przedmuchiwanie >koń¬ 
czy Ió się inaczej. 

Jeden z karaluchów, który widocznie 
bał się przeciągów, postano wił wyjść 
z lufy. £anlm pan plutonowy zdąży! 
wypuścić dech lak potężny, że kara¬ 
luchom wydałby się chyba halnym 
wiatrem, karaluch-hi pondryk {ten co 
Stę bal przeciągów) nic wiedząc en ro¬ 
bi, wylazł z lufy i wlazł my do ust. . , 

Pan plutonowy nie stanął na wyso¬ 
kości zadania. Najpierw upuścił z bu¬ 
kiem karabin no stół. Potem złapał 
się za usta. Potem zaczął wydawać 
nieartykułowane dźwięki, dławiąc się 
i czerwieniąc. 

Powaga wykładu przepadła. 

Kiedy karabin wypadał z rąk pluto, 
nowego, ua salę wszedł kapitan Ku¬ 
czyński znany z surowości. 

—Panie plutonowy, co Ul *tę dzie¬ 
je? Co to znaczy? Jak pan wygląda? 

Plutonowy przełknął lę naganę nie 
nie odpowiadając, bo bal *ię t że odpo¬ 
wiadając przełknąłby karalucha. Za¬ 
cząć wypluwać to co miał w ustach, 
tak mi oczach rekrutów i w obecności 
kapitana, w żaden sposób mu nte wy¬ 
padało. 

Strzelec Ku boś bardziej śmiały nii 
inni odpowiedział kapitanowi, że plu¬ 
tonowy chciał wydmuchać paproch * 
karabinu i ie pewnie ten paproch 
wlazł mu do ust. 

“Niech pan wyjdzie S doprowadzi 
swój wygląd do porządku — powie¬ 
dział kapitan i zabrał się do kontynuo¬ 
wania wykładu o karabinie, 

“U wlotu lufy znajduje się osada 
muszki, ochroną muszki i muszka, 
która - * . 

Tu wykład przerwał, ho z wylotu 
lufy pokazała się rzecz niespodziewa¬ 
na, ixfe muszka wcale, a głowa drugie¬ 
go karaluchu, który odczuwając brak 
inwisr/ytji, może jakiegoś bliaklefio 
kie wtt ego, postanowił wyjrzeć na 
światło dzienne t rozglądał się nie¬ 
spokojnie dokoła, 

Ptzcz chwilę kapitan z ustami 


otwartymi do wykładu o 
przyglądał się w milczeniu 
karalucha. 

Skąd karaluch wziął się w karni 
nie?.. Trzeba go jakoś wyrzucić. . 

Dopiero teraz wszyscy zrozumie! 
cu się przytrafiło pluton owemu. 

—Tęgo wykurzymy* Panic kapiia! 
ale, jak borsuka z jamy — wyrwał ii 
strzelec Kulas, który widocznie by 
myśliwym. -> 

Pomysł przyjął się. Zapalono papie 
rosa i zaczęło *ię podkurzanie karo 
locha. Kula-' zaciąga! się t wdmueltt 
wal fcpoeząlhu ostrożnie, potem-cm i 
śmielej, dym do lufy, ' 

Po chwili smukła sylwetka karalu¬ 
cha mignęła ii wlotu i w zamku t ,,. 
znikła w szparze podajnika, fcacrwu 
karaluch waśnie się wszędzie. 

Alt wszyscy * kapitanem na czaić 
byli bardzo zadowoleni, że podkurza 
nie tak się dobrze udało. Karuluch; 
jako przeciwnika zaczęto lekc< 

Kapitan podjął przerwany wy: 

Pazur zaczepu. . . Worbddla 
ku, . . Język spustowy . , Rekruci za 
my kall otwierali, uryglowywaU i orf 
rygi o wywal i zamek, repet owali* odpa 
liii. , 

W karaluchu ukrytym w głębi ko¬ 
mory zamkowej metce truchlało ze 
strachu, kiedy słuchał tego wojenne- 
ga szczęku, - 

Wreszcie kapitan postanowił od¬ 
kryć ostatecznie rekrutom tajemnicę 
przyrządów donoszących. Palcami 
wprawnymi od wielu łat nacisnął i 
puści! apowrotem sprężynę podaj o 
Zlekceważony karaluch, który p 
cupnąt gdzieś tam sobie, został por 
ny teraz przez ruch sprężyny i nagle 
wyrzucony w powietrze nad głowy 
kapitana i rekrutów Po kilku loop- 
ingach i korkociągach spodl 
cąącf łysinę ster/anta MuiUa, który od 
kilku minut pozwolił nobie przyttłiM 
chiwać się lekcji. Sierżant Mulka 
znany z szybkich, odruchów xamnch~ 
nął się na własną łysinę » t suchym 
trzaskiem rozgniótł na niej karalucha. 

żaden owad z nieszczęśliwej pary nie 
mógł nu*U żałoby po drugim. . , Jeśli 
idzie o rekrutów, powaga wykładu 
przepadła x kretesem. Sam kapitan po* 
wiedział, ie jeżeli ma być jeszcze 
iczeci karaluch w lufie, tu on (zna¬ 
czy się kapitan, z nie karaluch) woli 
pójść na piwo. 

/an A darnftwzki 


The lecture was a very seriom one. 
Sergeant. the lecturcr, wa& rery dig- 
ni^ed ind so were the noldierf. It 
was the nevemh lecture on the ctm- 
struć l i on of a rifle. 

Sergeant Mood by the labie. the mI* 
di er* were ‘iraictl on benches ot left 
—at the right. on a bench* lay on old, 
v etc ran rtfte nsęd for dcmoustratiun 
ditring icssotts, 

Sergeant spokc about the rifle. For 
a moment no one looked ai it, The 
Jesion con^istcd uf repetitlon, Ser- 
geani icetured In a very sienotts m.in- 
ner. The auditorium was sifent. 

Prom ihe left comer of the hall 
approaching the group ar* two stray 
cockmaches which ulipped out of the 
stenm beat butler and managed to wan¬ 
cie f to the fflt Su Far no body bas 
noticeti them. 

The less on coutinued: 

From where 10 wbera h the bartę] ? 

Krom the lutach to the mu arie, 

What purpose ilue* the barrel 
s«ivr ? 

It giArta. the bulJet a generał rfirec- 
tion. 

Wliat i» the weiglii of this rifte ? 

The Iti.r&n continucd irery smourh- 
ly. One angwered. the questions, ali 
utherii IFsicned to his atiswera with 
di gniły, The audiencje was very qcuei, 

The cockroaches left rhe covcr of 
the hole at the aide wali truł wandere-d 
ihrou^h ihe centrę ol the hałl, For 
the teme bclng nobody lias norticed 
thern, 

Whfli is the lengtb of th(u rlOe? 

One iticter and 5ficen centimetenc 

What arę the rims ? 

The bayomf boss. hinge^. and the 
butl płatę. 

The IcchOn wa* carricd on In the 
gteatest order. The ruoktc« stared at 
thr Sergennt 

In the meantimc the cuckroachni* 


How Two Cockroaches 


Broke Up a Lecture 


rcached ihe bench on the ot brr side 
of the tiiblc and -ttn by rtu one 
climbcd labuHously upword, 

Sergeant, glad that the audience 
■olinwcd his lecture with dignity and 
ittfcrcaT* swilcheił to detail«, 

Prcyate Putyk, ecM mc what it tn- 
sldó of the barrel ? 

A ho-ho-hol*. tidUr-fłr. answered 
Putyk, itammering. 

And what elte ? 

And oi-Bi-air 

Nu* Putyk, you triI fllly things, 
Tltere are lani. and gruovec. Pive lans 
and groowi titrn left wilich put the 
hulłet into ■ tpiral movement Tnkc 
the riftp, Putyk. 

Putyk approached the hesuch and 
tuok the e ifir m his banda. Since thr 
lecjure wari n vcry soripua one and 
al! Unttrnwl to ił witb attentkn* nu- 
hody kiiew tbat inid.de of the barrel 
łtrę two cockroaches which being 
fąlthful io Ihe cockruach iradition cm 
lofrd the ATnzIlost am| durltcsi plicę, 
Look into the barrel and tell me 
what you sec there 

Putyk llfted the rifle stock np and 
looked through the murzie. 

Si-ai-sir, I do »t«e no-no-nothtng, 

Of cmijsc, he could not sęe any- 
thtr.g as ihe two cockrnachefe «tood m 
* row ot the end of the barrel błock- 
ing up the whok apenure, 

Thim tokc a look from the breach, 
advt4«d Sergeanl, angry on accouni 
of the pource !n rhe lecture which ao 
far had been carried ort wry emoothly, 
Puiyk turned the rifle, murzie 
dowuwarda, neatod hi* eye to the 
opRuod boli and louktd tuto ibc barrel. 


The cockioadics, *urpris«d by the 
rapid changc. thinking tłiat by scjnc 
mistake oe other they are on the swing 
iit an amu&emcnt park, wałked In op- 
pmiilc dircctiou. 

Dar -dar k-darkutas, si-«i . , , 

Whm ? Lei me h*ve the rifle, 

Sergeant look the rihe and luoknd 
intu the barrel. 

Right. Somethiug es in ii, || l only 
knew who keepe hi* HUe irt aiteh 
order- Puf! the barrel. Ptuyk, The 
jjjgpll Ul us t get uijtd 10 mking ćaru 
of hi* rifle on eyery oceanion. 

Putyk put bfs lipa aroumi the 
rnuzzle and with a powerlul hlow hc 
emptied fil* łungs of atr. 

The wavc of ait went rhrougł fi om 
ihe muzzlr to the hreach wtthout re* 
suit, Thr cackrottehe*, taklng idvon- 
lagc, speaking iit military terma, oi an 
uneyenneus of *Lhe ter ram, |mt theii 
lega in the gruoye* agaitnvt iIk lano. 
iberc are five larts and groove* tutti 
lefl which puł the bulłet ittto a «pim! 
Tnovciuent, and seomed to ^ay' “Chiiw 
up. although wt are in the inidat of 
tha Mo nr. , . ," 

A comical view of Putyk blowing 
with hi* pulTed cheelis !nto the barrel 
bruught an undofitrable re^ction qf the 
audiencje and upoUDrf the lecture com 
ductcd with *uch dignity. 

Surgeam, angry, look the rifle fram 
the hartds of the łneapefienead ruokio, 
put hit lipa aruund the mueele and 
ptiffcd hi* cheeka- 

Thi* time ihe reault w*» quke un- 
eapectetL 

Dna oF the cocktoochcs which wza 
evidenEly ąfraid ol the dr*ft ducii 



|o leave the barrel, Betore Sorgeam 
managed to rdoase his hlnw. the btow 
ao powerful that for the cockroache-s 
it wotild hc cqual to the mountain 
wind, the cuckroach-hlpohondric, ihnfl 
uuc nfraid of draft, not rezliiinp what 
he is doing, left the barrel and entCTed 
atraight into the mouth . . . 

Sergeaitt lott his bead r.omp3:cteJy 
First he drupped the rifle on the table 
with a noifie. then coverćd his mouth 
Wtfh hift hainds. łben hc murmured 
sumethiug no one could understand, 
chohing, and his face hecenie red, 

The dtgnity of the lecture had bt^n 
tost, 

At the moment whęn Scrgcam 
dropped che rifle CupUtn Huczynsiki, 
well kuowit for his dlscipline, et.tefi 
the halL 

Sergcam, what ta going on herc ? 
How do you look;? 

Repriroamlod. Sergeant coulti not 
aitawar a* hu wau afraid ta >wzlloui the 
cackraayh. Jn the C«ptain\ presence 
and in front oi the rookiea he cuuld 
«at upił mu the inteuder- how hic 
would Inok then I 

Privzte Kuhufl t moro tęftOjEa^ę thim 
atherg tuld Captaln huw Strgeam 
tri od to clean the barrel, cummonting 
that Ite. that i* Scrgęom. prnhahly 
zwaUowed a tnfle that was in it, ! 

Go out. Sergeant, attd make yoursolf 
to look lik* a maii. szid Capluin. and 
began to comittue the lecture. 

Ry the muzzle of the barrel you tran 
i« błock and front irfftit, front sight 
thield and front stght blodę, which . . 

He stopped , . , hy tlie Tnurelc of 
the barrel soTneihing uneapected ap- 
peared, nut a muz cle bul the whui« 
head of the othor cockroach which 
being loncly decided U> )eave the tlark- 
edme out to the dayUght. su ho 
looked żnatoujiły around, 

For a moment Captain, having hit 
comimte the lecture 


I 








Ur, 3 f35ł 


l 


12 Front aight, gaztd iMence at 
=^*§<ockroaeh bead. 

^ Huw did tlie cockroach managc to 
B V- fherc ? , , We imwt thraw tum 

U f 

No w alt undemood wlial had hap- 
pened to Sergeant. 

We ihall imoke him out,, Captain, 
Milce tbe wckkI chuck from Im eavity, 
•yoluntrered Private Kulas. wb& eei- 
dcntly was a bort* hunter. 

The plan was applaudtd, Kuba 
Tiglued a cigaratie and begaa the work 
of smoking out ikrę cocfcroach, He rn* 
balet? -mii tben pufęed. at fim v*ry 


earefufly. Uter morę daring, clouds of 
irtmkc itiio the ba trel. 

After a ihort while a nlim jilhouettc 
of the cockroach lashed by the brcach, 
then tu the chamber and ... disap- 
peaned in a climk of the platform 
magarine. The eockroAch. &un-of-»* 
gun, will thruKt Itiimelf into any place* 

The bcyas and G&ptafn were 
tled witli the smoking out reuilU, dia- 
regarding the cockroath as nu adver- 
tary, Captairt returned to i niemi pled 
liutttre. 

The chnmher , , f the boli ... the 
trfgger, .* * . Rookie* triad tbe rifle. 


opcned and locked the boli, released 
the trigger , . . 

The poor cockroach hidden deeply 
in the ćhftmbcr was terrińed and deatb 
of a heart Sttaek when Uatcning to 
the clattering of the rifle, 

Finally Cap tam ca me to dctaiti* «t- 
pJamfng ho w the shot Im lired, Bcing 
an o Id caldier be pre$$ed and released 
wilk eapericnced fingera the fceder 
spring. 

Disregftrdcd codkfoach was kidnap- 
petf by the movement of tbe spring 
and thrown into the mir over the Cap- 
łain*$ and rooklea* heads. After a few 


hopings and spina he fandedl on the 
* timing bfld h**d of Sergcam Major 
Nitka who *1 mo part i cipa i rd in tbe 
ctabs. S. M. Nitka, known for his 
ąntek reactiona. swung bis Bsts over 
hi% bead and crualied the puor crcatitre 
to piece*. Nonę of tbe unhappy pair 
eduldl mourn the other. 

As far as the rookies were eon- 
eeracd, the dignity of the leclure had 
beert los! foreeer. The Captain him- 
ofclf ssid thflt. ff the third cockroach 
thall he foimd Lu tbe birrel he, that i* 
tbe Captain. not the cockroach, woutd 
rather go to hiive a beer. 


f-*= 


f 


Kto pamięta o spalonych i przeoranych niemieckimi czołgami 
wsiach polskich — zapisuje się do polskiej broni pancernej. 


W etyomiu 1942 r. wyidii* t druko 
‘ItiH uiiiL Bititicigraficzuy'’ 
za okre* 1,1X1939-31 .Xlh1941 

t «ąyrieraiaey bibUografif (wrai z 
opisem dartego wydawnictwa.)'dni* 
kaw w j, polskim orar j. obcych o 
Polsce, wydanych w tym okresie 
|Kif* terytorium Rzeczy pospolitej 
-Bultkicj. 

Uprasza sif pp. Wydawców, autorów 
l inne aaioterefowane osoby o ła¬ 
skawe przyalante okazowych egzem- 
^płatny, wzeJędriie szczegół o wyr b 
djipyrli t pod adresem redakcji t 

KDINBURCH, 14. HIGH ST. 
M Wiadomości Wydawnicze'* 


Lyltle* Confectioners 

W Out31 cne Ave_ 2-A0SI 

Windsor. Ontario 
Breahfait Luncheon — DŁnrter 


^Modern Pholos ' 
Sludio 

469 Ouellette Ave. (na górze) 
Windsor, Ontario 

Portrety, zdjęcia weselne, foto¬ 
grafie dziecinne i paszportowe. 
Spccłzfnr ceoy dl z iotruerzy 
pętskich. 


BENJAMIN A, MALEYKO 
Adwokat 

TeT: biuro 4-8484, mieszk- 3-7151 
Kancelaria: 

301-302 Security BIdg. 
Windsor, Ontario 


1’irkiiruia 

BRACI BLAK 

Btak Bnijt. Btikery 
Jłolrrtt 

prawdziwy prit^ki iyttti chich 
razowy { pyltinry 

1022 LANGCOI5 AVII 

Tel* ii-i Ii 4-1 Wimkor, Out- 


JUŻ UKAZAŁY SIĘ W SPRZEDAŻY 
WYDAWNICTWA “ODSIECZY” 


I ROCZNIK ODSIECZY 



£»wiertijitcY niniirry ihI 1-22. 
Tom oprawny %* karłoti 
wrttz a 

iulfZłftf ,VoCifiłl#'gił iTlrdafl 

i 

barwnym rhrdatkicm Ńłii^trtTmy ni 

CENA 51,25 

(r przi^yłk.4} pacRlouif 5 1.30) 


Przygody WALENTEGO POMPKI 



w Lu forach njąlifrnlnycli. 

I mu ik w formie k»isj.żko^ej 
741 wiero 

** JtUif{i3iytS4tyt'ft przygód. 

Bar iy im tik ladkn 
z portrrlcm liohiitrra, 

CENA *0. IB 

(z przr^tlkn purziomt 50.15) 



Poiuuhu nakłudi’)!! M-ydawiiictwa "Oclsircz" tikaznł się tomik wybranych wierszy 
st. sirzclca Ryszarda POBOCA j>.i. “ŻOŁNIERSKEE STROFY". Ona (k25 doi. 

WydawniclMa te zamawiać można we Wszystkich punktach 

sprzedaży “ODSIECZY-POLSKI WALCZĄCEJ W AMERYCE’ 

tul) bezpośrednio w Administracji naszego pisma 

1U9 KILDARE HU., WINDSOR ONTARIO, CANADA 

granatami, Tru- n*,^ 

_ *N;ję, Znowu “atop". Bron*, N. L * > 

-eycb wekakuje *woji 111^114 


J* 














































Nr. * (25) 


15 


Przegląd Tygodniowy 


Przed decyzją Ameryki Południowej 


Na frontach wojennych i w gabine¬ 
tach dyplomatycznych panuje ruch 
goryczkowy. Z dnia na dzień kształ¬ 
tuje się coraz wyraźniej nowa rzeczy¬ 
wistość. i dojrzewają procesy o na¬ 
prawdę hiatorycznym znaczeniu. 

Gdy w dniu 6-go stycznia prezydent 
Rooseeelt, zabrawszy glos w Kon¬ 
gresie zapowiadał gigantyczny wysi¬ 
łek. jakiego dokonają w wojnie obec¬ 
nej Stany Zjednoczone — wszyscy 
zwrócili przedewszystkim uwagę na 
cyfry zawarte w mowie. Nic dziw¬ 
nego; enuncjacja prezydenta Roose- 
velta, mówiąca o budowie 185 tysięcy 
samolotów, 55 tysięcy armat przeciw¬ 
lotniczych, 120 tysięcy czołgów i 
dziesiątków milionów tonn okrętów 
— musiała wywrzeć wpływ sugestyw¬ 
ny na umysły słuchaczy. Gdy rozważa 
się jednak mowę prezydenta Roose- 
velta z perspektywy tygodnia, docho¬ 
dzi się do przekonania, ie równic 
ważne jak cyfry, odzwierciedlające 
wysiłek zbrojeniowy Ameryki, było 
stwierdzenie przez Prezydenta, ii 
wrogiem Nr. t. od którego pobicia 
zależy los świata, jest i pozostanie 
dyktator Trząciej R/eszy A doli Hit¬ 
ler. Prezydent Roosevelt nie powie¬ 
dział tego dosłownie, ale wynika to 
z całokształtu jego wywodów. Oba¬ 
lenie Hitlera będzie automatycznie 
końcem potęgi Włoch i Japonii. Dla¬ 
tego Stany Zjednoczone nie myślą 
ograniczać pola swego działania. Dla¬ 
tego wojska amerykańskie znajdą się 
na Wyspach Brytyjskich. Dlatego 
powstanie wielka, ekspedycyjna armia 
Stanów Zjednoczonych, która bic bę¬ 
dzie wroga wszędzie, gdzie go tylko 
dopadnie. 

Takie postawienie sprawy przez 
prezydenta Rooserelta oczyszcza do 
reszty atmosferę. Trzeba bowiem po¬ 
wiedzieć, ze w opinii amerykańskiej 
istniały jeszcze pewne niejasności, 
podtrzymywane prze* byłych izola- 
cjontstów. B. izoiacjoniści usiłowali 
ostatnio wywołać wrażenie, że Amery¬ 
kę obchodzą w gruncie rzeczy jedynie 
wypadki na Datekim Wschodzie i że 
należy ograniczyć zainteresowania 
amerykańskie do frontu japońskiego. 
Takie postawienie sprawy to oczy¬ 
wiste (świadome lub nieświadome!) 
usypianie czujności Ameryki, to gra 
tta rękę Hitlerowi i jego różokoloro- 
wym wspólnikom. 

W tydzień po mowie prezydenta 
Koosevelta zabrał głos sekretarz stanu 
marynarki płk. Knox, który postawił 
kropkę nad *T\ Powiedział on wyraź¬ 
nie, ze los wojny rozstrzygnie się na 
Atlantyku, jako na szlaku komunika¬ 
cyjnym, łączącym obydwa wielkie mo¬ 
carstwa anglosaskie i że przede wszy¬ 
stkim trzeba pobić Hitlera. Niemcy 
hitlerowskie— to pień. Japonia — to 
tylko gałąź. 

Tak więc po noworocznej deklara¬ 
cji 26ciu zjednoczonych narodów—na- 
stępuje dalsze, praktyczne zacieśnia¬ 
nie węzłów pomiędzy poszczególnymi 
członkami wielkiego bloku wspólnej 
walki o przyszłość świata 1 dom 
kracjt. 


obrany, jak i dla ofensywy, którą 
kiedyś trzeba będzie podjąć w przy¬ 
szłości. aby zdobyć z powrotem utra¬ 
cone tereny na Filipinach czy w S/a¬ 
m/e. Dlatego obrona Singapore unista 
do zagadnienia, które rzuca cień na 
całokształt sytuacji wojskowej w 
wojnie z Japonią. Mo/e już najbliższy 
tydzień wyjaśni, czy uda się odwrócić 
groźbę, jaka zawisła nad tą potężną 
fortecą. 

Na dwuch innych frontach inicja¬ 
tywa znajduje się w tej chwili w rę¬ 
kach Sojuszników. 

W Rosji tydzień ubiegły za¬ 
znaczył się częściowym oczyszcze¬ 
niem Krymu i sukcesami na froncie 
centralnym, które łatwo mogą prze¬ 
rodzić się w ostateczne przełamanie 
zimowej Unii oporu niemieckiego, 
przebiegającej przez Briańsk i Wi*ł- 
fńf« General Sikorski, rozważając sy¬ 
tuację (na konferencji prasowej w 
Londynie) wyraził pogląd, że natu¬ 
ralną linią obrony niemieckiej na 
froncie centralnym jest dopiero linia 
przebiegająca przez Smoleńsk. Nie 
trzeba dodawać, jakie znaczenie woj¬ 
skowe i moralno-polityczne miałby 
odwrót Niemców na tę linię, a więc 
utrata terenu zdobytego w dwuch 


Oorothy Thompson powiada w jed¬ 
nym ze swych artykułów, że w lutym 
lub na początku marca należy ocze¬ 
kiwać wielkiej akcji wojskowej Hit¬ 
lera w Afryce Północnej. Byłaby to 
akcja zmierzająca z Sycylii ku posia¬ 
dłościom francuskim w Tunisie , lub z 
Hiszpanii ku Marokku hiszpańskie¬ 
mu. Możliwe jest zresztą, że Hitler 
podejmie równocześnie obydwie ak¬ 
cje. Rzecz jasna, ie posiadanie we 
włoskiej Try poi i tani i poważuicjazej 
siły w postaii resztek armii gen. 
Rommela miałoby w związku z taką 
ofensywą — zwłaszcza z wyprawą na 
Tunis — wielkie znaczenie dla Hit¬ 
lera. 


Przewidując powyższe możliwości 
należy podkreślić jako okoliczność 
szczególnie pozytywną przełamywa¬ 
nie przez woiska brytyjskie ośrodków 
oporu niemiecko-włoskiego na tyłach 
obecnego frontu w Libii. Bardia zo¬ 
stała już zlikwidowana, a w chwili w 
której piszemy te słowa — dobiega 
już kresu opór fortyfikacyj w okolicy 
przełęczy Helfaya. Brytyjczycy nie 
pozwalają na to. by Niemcy i Włosi 
stworzyli w Afryce, na tyłach walczą¬ 
cego przeciwnika, swój Tobruk. 


krwawych ofensywach w jesieni 1941. 
'roncie 1 ib t J • 1 


Na froncie libijskim 
Niemcy t Włosi zastosowali taktykę 
opóźniającą. W wyniku ostatnich 
walk udało im się wprawdzie wycofać 
znaczna część wojsk z pierścienia pod 
Agedabią. ale straty poniesione za¬ 
równo w materiale ludzkim, jak i w 
sprzęcie zmniejszyły bardzo poważnie 
zdolności bojowe tej armii. Toczące 
■ię obecnie walki pod El Ageila mają 
podobny przebieg. Armia niemieckie¬ 
go gen. Rommela wykrusza się z dnia 
na dzień. Mimo to nie należy liczyć 
się t załamaniem się tej armii w ciągu 
najbliższego czasu i zaprzestaniem 
przez nią oporu. 


Rozważając przyszłe piany Hitlera, 
pisze wspomniana juz p. Dorothy 
Thompson, iż zamierzone przez dyk¬ 
tatora niemieckiego wciągnięcie do 
wojny Hiszpanii ma na celu wzmoc¬ 
nienie pozycji osi 


w A mery et* Południowej 


Nil ro rxrkn generał Kumotr] 


i na co liczy? 

Znana komentatorka polityczna p. 


wśród narodów tamtejszych, mówią- 
wych językiem hiszpańskim. 

Jak się przedstawia sytuacja w 
Ameryce Południowej? 

Jesteśmy obecnie w punkcie zwrot¬ 
nym. W chwili, w której numer 
ten dojdzie rąk Czytelników znane 
już może będą wyniki konfe¬ 
rencji panam erykańskiej. 


Z teki humorysty 


Tymczasem 


nu frontach 


rozwijają się wypadki w przyśpieszo¬ 
nym tempie. 

Na Dalekim Wschodzie 
rwiękaza się gwałtowność i zasięg 
ofeńsywy japońskiej, która objęła już 
także Holenderskie Indie Wschodnie. 
Równocześnie wojska japońskie, za- 
jąwszy dwie trzecie Półwyspu Malaj- 
aklego. stnnęły już tylko o ISO mil od 
Singafwre. 

Los Singapore wywołuje zaniepoko¬ 
jenie W prasie amerykańskie; pisze 
się bez ogródek o tym. ie utrata Singa- 
porc byłaby znacznem przedłużeniem 
wojny. Singapore bowiem to nietylko 
doniosły punkt strategiczny; utrata 
Singapore to nietylko utrata bazy 
morskrri, osłaniającej Indie i Austra- 
/ię. śle także utratą jedynych wielkich 
doków, w których można naprawiać o- 
kręty wojenne na Dalekim Wschodzie. 
Singapore jest potrzebna zarówno dla 



zwołanej do Rio de Ja¬ 
neiro na ł 5•g o stycznia i 
dni następne. 

Narada w Rio de Janeiro ma roz¬ 
strzygnąć o tym. czy wszystkie pań¬ 
stwa centralnej i południowej Ame¬ 
ryki zerwą stosunki dy. 
plomatycint i gospodar¬ 
cze z państwami "osi**. 
Nie idzie tu o wypowiedzenie wojny 
Niemcom i Włochom, czy Japonii, ale 
o zajęcie przez państwa centralnej i 
południowej Ameryki takiego stano¬ 
wiska wobec Stanów Zjednoczonych, M 
jakie Stany Zjednoczone zajmowały 1 
wobec Wielkiej Brytanii i jej sojusz¬ 
ników przed dniem ?-go grudnia 1941, 
t. j, przed bezpośrednim wejściem Sta¬ 
nów do wojny. Państwa środkowo i 
południowo amerykańskie mogą w ten 
•pasób oddać Stanom Zjednoczonym 
olbrzymią usługę, wzmacniając poten¬ 
cjał gospodarczy walczących demo- 
kracyj. A pr/ytem takie jawne zer¬ 
wanie stosunków z państwami ,4 osi* 
byłoby równoznaczne ze uwor/tni wu 
zapory dla wpływów "osiowych" w 
Ameryce Południowej. W chwili. W 
której Hitler chce wkroczyć na arenę 
polityczną Ameryki Południowej po- 

£ rt*r hiszpańską furtkę — nastąpito- 
y zatrzaśnięcie mu tej furtki przed 
nosem. 

Do tej chwili wiadomo, iz s*ąd 
Urugwaju postawi w Rio de Janeiro 
formalny wniosek o zerwanie wszel¬ 
kich stosunków z państwami osi. Za 

wnioskiem tym opowie się 19 państw _ 

środkowo i południowo amerykań¬ 
skich. Urugwaj otrzymał podobno 
takie zobowiązania między innymi od 
Brazylii (co jeszcze niedawno ucho¬ 
dziło za mało prawdopodobne). Rów¬ 
nież stanowisko opornego dotąd rządu 
Chile uległo ostatnio zmianie, a 
chilijski minister spraw zagranicz¬ 
nych wypowiedział mowę. stwierdza¬ 
jącą jedność interesów i potrzeb wszy- - 
stkich państw amerykańskich. Dlate¬ 
go w kolach politycznych USA sądzą, 
ze i Chile głosować będzie za zerwa¬ 
niem stosunków z osią. Ogniskiem 
oporu jest tylko Atgentyna. której 
minister spraw zagranicznych wygło¬ 
sił przed pary dniami mowę “neutra- 
Ji*tyczną ** Argentyna wyraża sympa¬ 
tię dla Stanów Zjednoczonych, ale po¬ 
wiada, ii nie chce wejść tia drogę 
prowadzącą automatycznie do udziału 
w wojnie. Rząd argetyńaki próbował 
w ubiegłym tygodniu skupić wokół A 
stebie delegatów Chile. Peru t Parag- * 
w»ju. ale — wedle wiadomości jakie 
przesiąkły nazewnątrr — akcja ta nie 
powiodła się. 1 


Jak widzimy wojna obecna staje się 
coraz bardziej wojną światową. Języ¬ 
ki ognia zbliżają się do' ostatniego 
kontynentu, który w tej chwili je«z- 
c/c żyje w stanie pokoju, t. }. do kon¬ 
tynentu południowo-amerykańskiego. 
Decyzja państw południowo-amery¬ 
kańskich może się stać nówym, po¬ 
ważnym ciosem dla połączonych tm- 


perinłizmów Berlina, Rzymu i Tokiu. 


ł'otwr ui za/emów — Collector oi talent* 


Ftilfill yotir duty to- 
h arils Foki ml aiiłl tlić 
United States! 

Join llie ratiks of ihe 
Polinh Anuy in Oan- 
aila! 

Cali on Polisli Kerrilit- 


ing Stalioii. Satulwich 


Sl. and Drotiillard 
Kil-, Windsor- Ontario, 
Cunada. 


ario, I 


















3 f2S) 


U 


Copyright by M. Walenty nowi er, 1942 

PRZYGODY WALENTEGO POMPKI 

Spisał ft. Pohóg Seria XVII ł\ Jlustrował M, Walenty nowiem 



Na węgierskiej granicy On ibo Hungarian bor der, 

To nie były już rat ty AU jokefi auide 

Sar 4z o zgrabnie swędziłem 1 neaily pul flway 

Całkiem niezłe dwie narty. A puir <HT finc ikiił- 



t^O^e reya ruszyłem So I took a ridu 

Szusem nr dół, ku granicy — Down iowardi the border, 

A i tu nagle niemieccy Suddcnly front tbe aide 

Wyskoczyli jrirsiniey- The Germans jumped on rat. 



Elekt tryl nadzwyczajny The effcei was tnormoui 

Wprost nie moc id pojęcia! — Yati have no idea 

Niemcy pryśli, a finuptmati The Germanu wctć Io« 

Zoptatł w moich objęciach. Only Hauptman wai mar. 



Gdzieś na górze spostrzegłem. Wheu 1 aLmost reached the top 

Że granica jest w dole. I siw the hordęr ai iiu welL 



Hahf — krzyknęli — bo zginiesz. Stop, they yetted, or you riie 
Marna twoja godzina! Your Ust howr U cottiittg 

A ja wpadłem wprost m nich. I fell upon łbem wilh ihe speed 

Jak tatrzańska lawina. Qf an avafrinche runńtng, 




Zdjąłem narty i pieszo 
Prjekr&dłem tnę dalej — 
Bo węgierscy aimtniiy 
W ł kinie wrony strzelali. 


I toofc oli the akii* 

And was Mteaiking ahead 
Hecatiśe the HungarianA 
Wcre ihootiftg the crown dejid 


W pierwszej wiosce węgierskiej Wbtnt I earfie to the vi11age 
Człowiek rrekł; dobra nasza! I *aid, now I'm okay 

No i w knajpie zamówił, ,, l went to a reataurant 

Gulasz, tokay. czardasza. For gooUsh, ł, camrdaai’' and (okay. 


*Odxicęz — Póhkii Walc raca w Ameryce;™ wydaje D-two Oddi. W. P. w Kanadzie, 
"Fighiing Polan*” pubłished by the PoHsh Armed Forces to Canada, 
Address: PoJmfłftpresa. B49 Ki hi ar? Road, Wind.no r. Oni,; Tetephone 4-&IS3 
Adyertising Ratę: per cóltmm hwh 

Subieripiton Rąttż; 6Sc ąuntUttył SlM hali yearfy; 12 A& yearly 
Entered as xecoad cJ&ss matter *t the Post Office, Windsor, Ontario* Canada 






































































FtGHTING POLA ND 


POLISH-ENGLISH COPY 



PBLSKAWALCZACAwAMERYCi 


Vol. 2 nr. 4 (26) 


WINDSOR, CANADA, 25. I. 1942 


Price 5 Cents sSg?*® 1 


“Sławie - 
Polsce - 

Światu' 


W wojnie obećrwj jóstdmiy *Wiari- 
kurni współdziałania wlalu narado* 
pml hasłem wspólnej walki o wolno k 
i w lata. o bezpieczeństwo własnych 
krajów, o godność ludzką. Dwadzie¬ 
ścia lizdłć narodów, podpisując w dniu 
noworocznym 1942 deklaracje wa¬ 
szyngtońską o doprowadzeniu tej 
wspólnę) walki da ostatecznego /wy- 
cjfotwa — dało wyra* prawdzie glę- 
bo klej, która tkwię będzie u pod»iow 
nad chód arą et) epoki 

Wielu ludziom w różnych krajach 
zdaje idę. że połączenie hasła walki o 
swobodę człowieka, a swobodę wini- 
nogo- narodu, * hasłem walki- o ea-hj 
ludzkość — jeat cnymi nowym, dotąd 
|cux£c w dziejach niebywałym, rc 
j*at lo rewelacja $Q~go stulecia. Tym¬ 
czasem historia polaka wykazuje, że 
rutsz naród zrozumiał dawno icisią 
łączność. jak* zachodzi pomiędzy wol¬ 
nością własnego narodu, a wolnotcią 
wkayMkicłr innych ludów i pomiędzy 
gudnoicif talowlcezą jednooki, a aiff 
moralną całego społeczeństwa 

Piciń powstańców polskich t 1030- 
31 ''Warszaw jankm* daje wyt*z tym 
uczuciom i poglądom Polaki Walczą¬ 
cej z prired przeszło ttnltdL W jed¬ 
nej r najpiękniejszych strof lej pieśni, 
głęboko narodowej i żywiołowo rewo¬ 
lucyjnej — iłyaryniy słowa 

"ber nasi ar!* w górny ni pęifzir. 

Sław fc, Pq}$cc, Światu i łut. . ~ 

, Slawje. Polsce, Światu ,.. Sław* 
w zrozumień i u tej pieśni to tiietylka 
chwała wojenna, ale wujuhs to, co 
opromieni* jednostkę t zbiorowość* co 
siwar m szacunek moralny. co powo* 
duje ugięcie się brutalnej siły mate¬ 
rii przed potęgą duchu ludzkiego. Tej 
sprawie służyć ma naród polski, ii sym¬ 
bolizowany w znaku Orła Białego, 

A potem już jednym tchem wypo¬ 
wiedziane bą słowa: Polsce i światu. 

Dziś zestawienie takie nie wydaje 
się oczywiście ani dziwne, ani niespo¬ 
dziewane. Ale wówczas, przed stu 

jedenastu laty* było to niewątpliwe 

wybiegnięcie myślą w przyszłość, 
potyka okazał* się ra* jeszcze stratą 
pt jednią wolności i pcKtępn. 

Przez cały wiek XlX-ty przelewali 
Polacy krę w 113 wssystkich połach 
walk wolnościowych i na wszystkich 



“For Glory, 
Polancl and 






barykadach lewolucylnyth Bu topy 
Walczyli o wolność we wła-nych po¬ 
witaniach narodowych, brali udział w. 
zrywach wolnościowych wszystkich 
innych narodów. Mickiewiczowska 
'Trybun* Ludów” była organom 
wszystkich ruchów wolnościowych 
Ku ropy. i narwlsjta polskich szet- 
mterzy wolności zapisane są na kar¬ 
tach historii wyzwoleńczej kilkunastu 
narodów. 

Walcząc za* na tyłu polach bitew, 
od epopei napoleońskiej, aż po wielką 
wojnę światową, przelewając swą 
krew na tylu barykadach, pod obcym 
niebem — Polscy u te byli 
nigdy najemnikami, kon¬ 
dotiera m i, Jeden r najwybitniej- 
jizyeh Polaków, walczących pod sztan¬ 
darami Bona parte go, Józef Sulkow¬ 
ski. powiedział: łl Jeśli jesteśmy feoit- 
do li etami — to kondotierami Ipo/- 
nfflłęt". 

Dziś bije się znów żołnierz polski 
na tylu iron lich. w obcych stronach, 
pod obcym niebem, i I c 
pod własnym znakiem. 
Dziś szeregi nasze śpiewać mogą zno¬ 
wu, jak ongiś żołnierze Listopadowej 
Pleśni: Leć nas* Orte w górnym 

pędzie, Sławie. Polsce, Światu służ.. 

1 dlatego, każdy kto walczy w tzere- 
gach armii polak i r; ■«— walczy o naj- 
wznioślejsze rłtwdy ludzkości, walczy 
o dobro na ziemi, o prawo wdród ludzi, 
o wolność narodów i godność człowie¬ 
ka. Armia Polak*, naj¬ 
bardziej narodowa z du¬ 
cha — jest najbliższą 
ideałowi powszechnej 
wolności p w L a t a , 

— EL, 


Tn the prrsetit wat farę we wltneas 
the co>operat eon of many countries 
puder the motto of joint tirufgle for 
Freudom of t|ie worki, for thefr seeur 
łty. for lnu non tiigmiy, Twcnty six 
naHmut, signing «ip on thedirsi day of 
1942 the Washington der Ural iun in 
whięh tbey have repremsed a solenni 
promile to continua t hi e joint 
struggle for freedom uittil a finał vic- 
iqry tui won—e*pre*bci! the decp truth 
which shall eotislituie the loumlatioUi 
ot in approacliiiig ejitrdi 

Many pcople in the diflerent coun- 
triei think that ihe cumhitttng of the 
motto o* the strugglr for freedom of 
an individual and for freedojti of a 
pstion wilh llie mol to o! the * i loggie 
for the entirt humariky con&titutes 
eomething rtęw. unknown m the hiątory 
of mankind, that it constituies a re- 
veJ*iFcm of the 20th ceni itry. The hia- 
tory of Polami proveH, howtyer. th*t 
the Poltsh fntyżiri undci stoud long ago 
wn unstipanihle mccord berv,'een free^ 
dom of a couniry and freedom oF *11 
other peopIcN hs wdl aa bcżwecn the 
human d* gniły of mi mdi v idu a I and 
tlie morał strength oF the en tire 
soclety. 

Tire pócui of the Poliah insurre,: 
ti on i si» of 14311* 1811 — "WarszawL 
anka”—ezpresse* thią fecling and 
opiTiion of Pighting PoUnd from 
morę ihżn otie century ago. In one 
ef the most beauiiful etmpłiea of tlti* 
ptwm tlceply nationnl and spontanc- 
ously revuiiitionary we hear the fol- 
Iow i ug words: 

*'Soar. our cnglt. bencath ihe sky 

Poi glory, for Poiaird. for the 
wbrld 

For glory, for Polami, for tbc 


the World 


world , . . The glory ihi* poem refen 
to ist not the war glory sosu strteto 
but everything tlsal irradratc* an ln^ 
dfvidual jutd society* wh*t creatc» 
morał wonlt. wliat cause^ielding of 
a brutal auength of luaierialiMU to 
the power ni hunian *.pir»l. That ia 
what the Poliah u mian. ąynjhulized m 
thp łigTt nf Whtte Eagle, struggles 
for. 

And then ihe clonely conueiud 
wards; ”For Poiand and the wotld”, 

Today, of caursc. fliń* do-cii not szefn 
to be nęither atrtmge nor un«*peetcd. 
But at that timc. himdred *nd eteuen 
years ago. it waa muioubccdly a grekt 
fotesight of lhoughti imo the im tire. 
Poland oitce moic proued to be a van- 
gu ard Tor i feedom, a ml progress 

Throughottt the emire !9th ceulury 
the Pa]^ foughc lor Ireedom on ail 
tlie Uatłlelields and aH ihe rcuolu- 
t ton ary barneidcft of Burope. They 
fowgłn for ireeiiom organi/łisg their 
own national iruurrect ion*. ikey par- 
ttcipated in resmlutłounry Enovemeut* 
ni a U other nations. The "Peoples* 
Tribuhc" edked and pubhnhrd by 
Mickiewicz servcd *s the official or¬ 
gan for ^11 revoluticniaiy muyeniGiiifl 
tu Europę, and Lite nomen of tha Po- 
liah championa of freedom were writ- 
ten in the bisiory of flevęrat natioa*. 

Partii: i pa ling in go many hatłlea 
imce the Napoleon epoch untlj ihe 
la*t war, shcdeling generowały their 
blood on so many karricadea of 
foreign countrłea—the Pale* mwer 
served as nicrccnanen or cooduTtiere*, 
One of the most our^tanding Pol es 
whn fougbt mider Napoleon Bana- 
parte. Josef Sulkowski, said; **Jf w o 
arc evsr condoitierejt, we sre eon- 
dottiero of freedam'". 

Today the PoIebIj tnUlier- ara Jigain 
Fighting on io many frontu in foreign 
lands. under lorcign skitti hut under 
ibelr own banaer Today our soldieni 
can sing again as the Novcmber j«- 
gurrectioniats; +N Soar ouf eagL-* Fi*- 
neath the *ky for iglory. fot ^oland. 
for the wot ! d . . , 

And for thl* very reasan tvery ouę 
w ho part i cipa Se* in the .irugglc *« a 
Poliah soldler-^fighis lor the highest 
ideał* of humanity. Fnr goorlwijl on 
earth. fnr juaike among the people, 
for frredom of natiomu and human 
dtgnfiy, The Poliuh Anny. most a*- 
tfooal in spfrit. ił the nearest to tho 
ideał of freedom ol the world. 


























s 


Nr, 4 (261 


Jirtfj rfWrsj i r«W|## 


MŁODZIEŻ BEZ SZKÓŁ 


Niemcy nwrwineti w całej pełni 
iwAj plan spienia inteligencji poi- 
■ klej. małe/eni* dorobków kultuiof 
hych, przeciwdziałania wszelkiemu 
rozwojowi zarówno urny?;Iowcmu jak 
i fizycznemu W tej, bezwzględnej i 
akt u mej polityce nie zapomnieli o 
młodzieży. która stanowi przecież 
jedna li podmaw życia narodu Od wy* 
chowania ml od yeti. od tego jak 4 da 
im snę wiedzę, jak zahartuje fizycznie 
i duchowa, cal ciec maże w dużej mie- 
tic przyszłość kraju, 

W środowiskach cywil i ca wartych 
podstawę wychowania młodzi czy jest 
**koła A Fotoka jest dziś jedynym 
krajem w którym szkól niema* Zam¬ 
knięcie wszystkich in*tytyęyj naucza¬ 
nia było jednym z pierwszych zarzą¬ 
dzę A niemieckich, 

Szkoły * warszawskie' czynne były 
pn?cz pierwsi* dwa tygodnie po bom¬ 
bardowaniu, Jak zwykle w jesieni 
księgarnie pełne były kupujących 
kMąiki szkolne, * ulice rano przed 
ósmą roiły się od uczniów 1 uczennic 
* teczkami. przemykających się po¬ 
śpiewmie między mctipiząŁmęlymi 
jofizcze ruinami, roby tylko zdążyć 
przód dzwon kiciu. Zdawało się, ze 
chociaż to zostanie po dawnemu. 

Pod koniec października urrsifflwa- 
/itf mule wszystkich nauczycieli* Mło¬ 
dzież nie wiedziała o tym i jak zwykle 
udała sny rano do szkół. To była ich 
cmtaini* droga do szkoły. Po kilkuna- 
atu dniach zdenerwowaniu i niepewno¬ 
ści ©twnrto jedną sekofę. W jednym z 
wielkich. reprezentacyjnych gmachów 
szkolnych wywieszono kartki o przyj¬ 
mowaniu zapisów na rok szkolny 
3U-40. Dopuszczeni do zapisów — sy¬ 
nowie urzędników administracji nie¬ 
mieckiej, Gestapo, oraz VoLkideu- 
tt^che. język wykładowy niemiecki, 
Kiedy upłynęło jeszcze parę dni stało 
się jasne, że szkol nir hydrie. Część 
nauczycieli wypuszczono, reszta na¬ 
dal przebywała w więzieniu. 

Minęło już przeszło dwa tata 
od tcfjo czasu. Nasuwa się pyuuńe; co 
robi nasra młodzież? Jak zareagowało 
na ten wyłom w swoim ryciu? 

"Wam \&tWa — mówili ojcowie — 
tny prrez dcicstatki lat niewoli uęjyc 
me musieliśmy w trudnych warun¬ 
kach, potafomnić studiować historię 
i literaturę polską- W lt»S prrtma- 
li&iny naukę wogóle. urządziliśmy 
atraik sikolny Wam łatwo.'’ 

Z wy dat fen mm i jes lennymi- tuku 
393 9 przyszedł dla polskiej młodzieży 
nnu-y oAreę próby , trudniejszy jwicie 
i cięższy uh dl* tamtego pokolenia. 
Tamci — łudź kr poprzedniego poko¬ 
lenia — rodiili się pod zaborem, od 
ma logu wychowywali w atmosferze 
ciągłej walki, konspiracji- Młode po¬ 
kolenie pnltikśc u rod/one 1 wychowa¬ 
ne w wolnej Polsce, o walce, konspi¬ 
racji, raju*} nauce wiedziało tylko # 
historii i z opowiadań. Chodziło ilo 
polskich szkól* uczyło się z polskich 
podręczników, co rok przechodziło z 
LIflf.y ńn klasy i na myśl nawet nic 
wpadło nikomu z młodych, że może 
bye inaczej- ł dlatego ta próbo, którą 
tefar przechodzą nasi młodzi W Kra¬ 
ju, cięższa jest o wiele od tego ca prze¬ 
zywali tcb ojcowie. 

A jednak nie poddali się. A jednak 


trwają i nie dali się wykoleić- Więcej 
joazc/c. W tych warunkach w jakich 
ryją potrafili rozwinąć ducha współ¬ 
pracy 1 walki podziemnej, odrodzić 
najwspanialsze tradycje * przed lat.. 


Pierwszą reakcją było osłupienie. 
Brak Szkoły był czymś tak niesłycha¬ 
nym 1 niespodziewanym. Że trudno to 
było zrozumieć. I nagłe okazało się. 
że f* rak często przeklinana "buda” 
fest czymś bliskim i nieodzownym* I 
ci sami co dawniej rej wodzili w “wa- 
gafiiwaniij" — pierwsi zaczęli tęsknić 
za szkołą. Włóczyli się po mieście 
między rozwalonymi cegłami t nie 


nicocentralizowana- Brak było wpra¬ 
wy, doświadczenia. Zapał ponosił za¬ 
równo młodych uczniów jak i ich 
przywódców — przeważnie studentów 
wyższych uczelni, W tym pierwszym 
okresie czasu wielu młodych chłop¬ 
ców przypłaciła życiem nieostrożność, 
brak należytej konspiracji. 1 chociaż 
ludność Warszawy * radością czytała 
białe wąskie paski papieru z "Nie da¬ 
my siy“, “Niech żyje Polska'* i t. p. 
naklejone wpoprzek wielkich żółtych 
odezw generał gubernatora Franko, 
nawołujących do posłuszeństwa wo¬ 
bec Niemców, chociaż z uśmiechem 
patrzano na plakaty p. t, “Oto twoje 



sńb dziś już historyczny t odział wy. 
dowmerw podziemnych. Rankami 
przy głównych punktach wyjazdu a 
miaiita zobaczyć można było nieliczne 
grupki rowerzystów. Z koszykami, 
workami, plecakami — młodzi chłopa¬ 
cy jechali na wieś po lywnoid, wio* 
ząę ze £obą itirjednokrotnie coś witą*, 
cej, aniżeli pieniądze: łączność du- 
cbową całego narodu, miasta t w*i. 
Te grupowe wyjazdy na wieś, bez¬ 
pośredni kontakt * ludem — to 
był jeden * głównych elementów 
pracy, do której zabrała się młodzież. 

I ta sama młodzież szkolna i urnwer-. 
syteckfl. która przed wojną *T&nowilu 
jako całość warstwę wyższą, ramo*- 
n i. ciszą,. bardziej uprzywilejowaną od 
reszty narodu, bratała się r ludem , 

A jednocześnie nie zaponmiano i o 
nauce. C odzień powita waty dzieaiąt- 
ki nowych kursów. Komplety prywat* 
ne. złożone t kilku do kilkunastu 
uczniów i ucaennic rozpoczęły syste¬ 
matyczne przerabianie kursu okólne¬ 
go. fi komun i kowano się « pi obywa¬ 
jącymi na wolności uehj czy belami i ci 
objęli kierownictwo liczniejszych 
grup. Tam, gdzie brakło profesorów, 
nnjzdolniejacy w danym przedmiocie 
uczeń wykładał pozostałym kufa. 
Podręczników szkolnych było dosyć, 
a ie chęć do nauki była tak wielka 
jak nigdy, robota szła ostro f dobre*. 
Obok kompletów szkolnych powttaJy 
i specjalne kursy zawodowe: rolnicze, 
mechaniczne, rzemieślnicze i handlu- 
we. Tam gdzie brakło narzędzi zapa¬ 
łem dorabiano braki. 


1 tak stoimy dziś w połowie trze¬ 
ciego "roku sekoluego bez szkól". 
Formalnie Niemcy osiągnęli to co 
chcieli. W Polsce szkół niema, Ale 
skutek tego niesłychanego zarządze¬ 
nia jest inny od zamierzonego. Mło¬ 
dzież polska i 1 spałem i wytrwałością 
uczy się nadal sama lub z pomocą 
swoich byłych nauczycieli. Czas daw¬ 
niej przeznaczony na rozrywki: kina 
i teflłjy, na uprawianie sportów i patrz 
specjalne rocporząttzenje Franka * 
jmfent 1940 roku o zakazie uprawiania 
prze* Polaków pływania, boksu, ten- 
niva i inn. sportów) — poświęcany 
jest pracy ipołeccnej. Uświndamlanie 
ludu wiejskiego prze* pogadanki i 
nielegalne wydawnictwa, wspólne *e- 


branra dyskusyjne, redagowanie, druk 
1 kolportaż piam Polski Pud ziem- \ 

nej — to tylko kilka n*czelnych 


wiedzieli co robić z czasem. 

,h Cn robić?" — to bvło pytanie, któ¬ 
re prze* kilkfianalcie dni nie scho¬ 
dziło z uut uczniów i ich rodziców 
Ale prędko otrząsnęli się. Upłynęło 
jeszcze trochę czasu i powoli znikać 
zaczęli / ulic włóczący się bez celu. 
Na twarze wróciła pewność niebie, 
szli przez ulice miasta sdecydowanym. 
szybkiirt krokiem. £naleii1 cel.' zim¬ 
ie*] i pracę. 

Autor artykułu w przeciągu dwuch 
dnł r pi ę t i u stron otrzymał pro¬ 
pozycję wstąpienia do tajnych erga ni¬ 
żący) niepodległościowych , . Począt¬ 
kowo była to praca nUzurgamzowana, 


dzieła"' na których młode ręce iwaf* 
stojącego na tle zgliszcz Chamb*r- 
lajna zakleiły podoM/ną Hitlera, — to 
wielu = tych co naklejnłt kartki, co 
zrywali plakaty, nic wróciło do 
domów. 

Powoli 1 jednak, w miarę loiytnja* 
prąca uŁawalB się cors* lepiej zorga¬ 
nizowana, dokładniej zakompl rowa- 
na r I^uźne grupki dotychczas działa¬ 
jące na wtarmą rękę łączyły »if w 
więksce. Zaniechano ryzykownej ak¬ 
cji "plakatowej" i wzięło się de pra¬ 
cy od podstaw. Poszły w ruch ręczne 
i maszynowe, prywatne 1 szkolne po¬ 
wielać z*, zapoczątkowując w ten *po- 


dżiedzin tej pracy. Robota to ciężka 1 
mebczpicerna. Zdarzają ftię ćza&cm i 
"wsypy", Ale na miejsce aresifown- 

róh ' ■■■■MIM 


nych wchodzą uaiychmiiwt nowe siły 
1 wnlk* nic ustaje ani na chwilę. 

1 biedy dziś młodzież całego świata 
szykuje się do zakończenia półrocza 
s/kolnrgo, rozdania świadectw, kiedy 
z radością myśli a wakacjach zimo- 
wych K układa plany jak je najlepiej 
spędzić—powinniśmy pamiętać a ’ y f ' 
żr dU naszej młodzieży w Kraju nie¬ 
ma cenzur, niema nagród i nie będzie 
wjtkacyj, DI* iwej twarda i trudna 
praca trwać będzie nieprzerwanie tak 
długo, dopóki rsdósną nuta nie za¬ 
brzmią /nów dzwonki szkolne, wzy¬ 
wając Leli z powrotem-do szkół — w 
wolut) Polsce 

R, Bycbo wski 


The Germanu carry out system*- 
ticalty theit plan of eatermination of 
iht Poiish inteiligentia, destructtoti 
of cultural gains and ouinteroeting 
any progress. mtellectuał a» well as 
physical. In bringmg tbi* nithleis 
and ciuel poticy rnto effect tbey do 
not umit the yutith wluch is of great 
importance łn ilie Hfe of *uy natinn. 
The futurę of a country de pen da to a 
greal eztein on the yftunger genera- 
no liow łt is brougbt up, huw adu- 
catć and how inured physically and 
niuiaJly 

lit civiłiże«j rouptrie* yóuth ia 
broughc up in seluwt*. AmJ Po land. 
ot prezent, i* lit* only country where 
there sre no flchoołs, Closiug *11 the 
edticationfti inai.fłutłonfi— I,ł was one 
oł the łlrsi German order* 

The scbóolrt iu Wanutw w nr* opeu- 
cd fur rhe fitst two weaka after the 
bumhordmtni. A a uaual during the 


Pttlrwd au//*M-« huf Mirttypie» 

The Youth Without Schools 


autumti there wrru crowds l« bogJc 
ttoren bttying test lujok-.. and in the 
morning, slightly beforr Ś. the małe 
and femnle, iiudenta fijled the streens, 
:iirolling in 0 hurry hetwean ruin* and 
pi l es of ashea, anaiou* t o Ue in tchool 
on timit. Jt soemed that we will not 
be deprived of tlilń at lea&t, 

Towards the eńd of Óctobcr alJ th* 
tcachen were tnddenly arreeted. The 
si udent a, imawar e of that fazi, left to 
the morning for schnął ,is usuał. Ii 
their Ust walk to achool. After 
a Few daya nf nezvcmancss a«d urtcer- 
tainty cne educaticmal instituiion re* 
ppcitecL In one nf tha grcai repr eeun- 
tatłve 5 tbnuł buiidiu^n. sheets wett 


pasteli (nformiug student s aboul en- 
tul ling for the naw schoot year of 
1939- Outy the aoitfl of German 

adminisiration officiala. Gestapo and 
Volfc*dauUęhe wem permiticd to en- 
raU^Tectures to be conducled in 
German. After a few morę day* ii 
becamc rlear tliat no ot het ichuola 
would be opened, A part of the teach- 
ers hfld been releaaed while olher* 
werc kepi Sn JaJl. 

Morę than iwo year* ha* elapsad 
alnce thal time. The tjueatton ariacar 
wkai bon our youth doric sińce then? 
WTiat fa their reactlon agjin-.t thls 
ncw gap in their llfe? 

"Ii ic easy lor ytiŁt—oui lathera 


uped 10 repcai^we wete fot len*, of 
year* iii ŁwiiuLage and łn very difti'- 
cult cemditionH and had io utudy 
Folith history and literaturę in ihe 
greaiest secrccjr. fn 1905 we !?topped 
attendiiig uchoolii and organized a 
grneral achool strik#, It ia 
yau,'* 

The happeninga of the fali of 15-19 
brought to the Połisb youth * ucw 
period of trlal* mor* difflcuk and bur- 
deiiśome than tbat of thrir fathera* 
men oF the łasi generaticut, Thcy 
were hem tmder enemy oceupatiori 
and sińce their earły childhood were 
brougbi up iu tlić atmasphere ó< com- 
tinuoiifr stTUggłe and conspiracy- Tli* 
young FoJiMi generał son. bożn ymj 
edurated in (t*o Poland, knew ihat 
■trugfjft* conipimtioit. and *et:r*i 
aluiliea only from h^tory and storie* 
lold on thette &ubj«rtł ąt liome. Tbry 
attended Polish acboola, studled frem 

























3 


Wr. 4 (26) 


Foliał* teetbooks, wer* protnoted 
evęry year one grudę up.—and ma one 
thought, cvtft for a momcnr, thai 
ihingv tnight And for ihtft 

Very reupn ilu misforturie ih-at the 
youth ta expencncing itt Poland now 
i & nsiicLi morę aorrcwful than ihat 
'wliicH their lachęrs wetu through, 

Neyertlfcoiess, t,bey did not yiełd. 
thty tlić not abandon the cboscn path 
—theyr 4tood fitm, Morę,. In very 
difficuft cireumiitfinCeE tliey mannged 
to devclijp the spirit n-f co opcradon 
and underground Mrugglr. regenerat- 
itig thuis the noble&t iradttions of their 
fatherg. 

*. m * 

The fltst r tael i on resulted in gen- 
era) enui cement. The łąck of schooU 
was Tsoircilung so unu&uat and so un- 
eapccted that it hardly eould be un- 
dsratooć* Soon it came out that thie 
bated a-i ofterc ^'bHjr-hmi&e" beeume 
srnncćhiiig dear and mdbpemahle. 
Soon those. who, durittg ihr good old 
days, werc len dcm in ‘‘playirig hooky" 
Wero the fint to begin io long lor 
schooL They loamed among the 
city ł s ruina not knowing wbnt to do. 

‘Whłt to do?"—ihjs w su thł gen¬ 
erał que»tfón thut pnsased the iipu of 
lite studenta and their parents for 
s cyc rai daye.. Howevef, they aboafc off 
this deit^ondenty, A few morę day% 
elapsed. .'ind the rambłing boyu begart 
la disiappear from the atrecii, little by 
iftile, In their foccn otic could notkę 
new mlzrest and eoergy—they walk- 
ed through the lift e ta with ticciaive, 
quick step: tli ty dincwered a gna), 
they put tbamtęlues to work. 

The iwtftor of this aniele re.cafvad t 


wkbin Iwo days, |ive propoattiorm to 
join t Eie sec ret orgiinizatiotie worklng 
for the indeptndence of the country 
* , . Owerwhelming entburaiasm pre- 
vaiłrd amid the student* nu we U aa 
those younger on es im# their leader s 
—mostly college grad nut es. At the 
beginrting. the Work was not weII 
plsnncd and organtzed; t'ie htek of 
eaperleace was stdking. In rtoat fi rat 
prrSod many yonng boya paid wlth 
their 11 ^ea for tlieir imprudence and 
lack of proper conspiracy. Whcn the 
inhabkants of Warsaw read wlth joy 
the wbite, narrow itrr of paper 
heating sucli inscriptio > m&: "We 
łhalJ win** 1 *'Long bve Faiajrf/* etc,,, 
pa^ied tierosa the great + yellow poMcrł 
calling fot obcdicncc townrd:-. the 
Germans, whcn they lonked witb n 
lirtile it the po&ters cntitleil: "This ii 
yaur work (acccuńplish m e n t) on 
which the yonng hands pa^ted Charti- 
lwrlaiti*i face, stauding amid aihes. 
w-itli Hitler^ picture,—no body mlii - 
ed how many of tlić unknewu heroei 
mrvct returned home from tbose hai^ 
ar dam jahi. 

Step by stftp, however, the work be- 
cime better orgauiped and carried 
out mors tarefully. The smali groupi 
workifig 9t their own work joincd to- 
gether. The hazardom łf posier aetion M 
has been discontiiiued and work 
startcd Trom the vęty bcginmng, The 
cónaplrators madę use of band and 
machinę, private and sthool mituco- 
graplis, Inkiaring thus tbe cbapter of 
tnidergrotind publkation which la at 
pfcsetit pf historical sigmficance. In 
the moruings, on the main highway^ 
of the :tty ltmiti, one couJd notice 


numerami groups of cydilti, who. 
ornied wkl* baiketr., lacki and kttap- 
lacks. wefe going to tlie country for 
food* currying with rhcni sometbing 
morę ehan ttioney: Kptritual accord 
of the whole nation. Tho&e gtoup 
departures to the coumry tnadc direct 
cooucti wńh the people—it wn one 
of the nut tu element r of work under- 
tftken by the youtli. Anti tliosc utnę 
studrnts who Ig pre-war daya mado 
themieWes as a whote, a higktcr da®#, 
morę wcalthy and morę privtlege<l 
than alt athers, now fraternized with 
the country-folk. 

At thr same linie they dtd not 
negicet their siudiei. Every <Jay new 
cotiriei were organUed. Priv*te 
groupi eon s i Kling o! a fewr to ^mall 
numbtTH, inalc »nd fetnale studenti. 
btgart to di gest systemanctiTly the 
hiibooi program- Contacti were madę 
with Ihe taticłier* rcleaied from jail 
w ho asGumcd hrud posmons of rhc 
larger groups, Whcn teacłien wers 
not a v,tŁ labie, ihc student. Itrading in 
a givcn subjaci, leetured to M« cob 
ledgues. Fortunalely, the ttxtbooks 
wete scceaieble and the wlllingne^i 
io learn was sO great as nevcr brfore 
-=-thereiore the work was carriędi out 
MTiooihly nntf ylclded goud results, 
Hr&ide the group lessongi there wcrc 
orgimii.rd Bpccial professiurial coursei 

soch as : agricul tura l t rnechanicaf. 
hanclicraft and commercial. Where 
instrumenty were lacking ihc sbort- 
eoming- wers madę up by prevailing 
enlhUfiiaym, 

• • * 

Wr jfe now *i the miedkr af the 
third r ‘idiool year with out athool.” 


Forma Ify, the Cer mam sttaincd ibcir 
goah th«e are no ychoolu in Folontl. 
In praetkę, howe^er. their Uttprir- 
cedeut cd order r&mujted in quitc tfif- 
ferent effeetm The Foliah youtli* 
With enthufiiasm and p*rsevt;Tence. 
continile i lir stiuffet clili er by their 
own ot wlth prof^slond as- 

siilaiice o! their formćr tenchers, 
The iline prevlouaiy asfilgncd for en- 
tertainments^ sućh as; cińcrtia*, 
theatres, sports (in the fali of 1540 
Gcnerul Ouberuator Frank t&sucd *n 
order prohibiting the Po!ę» to [irat* 
tine f.winrmtng, hajcing, tcrnńii and 
otber tports> Ta devotcd now to wcl- 
farę work, Jnfortning the country^ 
folk through ihc media of popular 
lectures and drculation of illcgat 
puhlicarióriti T joiut dlacueaiDn mect- 
Inga, edliing, printing and circulatirig 
the publfcsitonfi of Underground 
PolAtid—orc only a. few of the main 
fields of their sctlvliy. 

It is a duficuli and dangeroup 
work, Somctlmes thia and that r* 
caught by a Gestapu Mm their pusta 
are i mm ed W idy taken by new men 
and the atrugglc iloea not ceast eoen 
for a itioment. 

And whcn jiow the ynuth in the 
whok world prsparea themsclYna for 
the end of ihc fim iesm*B.ter. look 
forward with joy (o receivirig diplo- 
ma» atid make plans for winter vaca- 
tionn,—we ouglit to remember that 
our youth in Poland will not haw* 
diplomąa, rewardh and ^acatlons. For 
them the hard and difficutT work will 
continue oniil ihey hear a joy ful 
metody o i achuol bęlls cidling thcMii 
io schools In ft« Polartd. 


PRZEZ JAPOŃSKIE OKULARY 


Prawic kflidy Japoń«yk noai oku 
lary. O ile jcsccze wśród młod^iccy 
w wieku Mkolnym trafiają kc wyjąt¬ 
ki be* okularów — to wszyscy nie¬ 
omal starsi Japończycy uważają *a 
swój obówiążek noszenie okularów, 
chociażby nawet mieli zupełnie rdrn- 
wc oczy. Okulary mają hWidczyii o 
mądrość ich posiadacza, mają atwier* 
d^ai, ie Mitsubifichi lub Nakamura 
San (^ari-pan) popsuł wyroki przy my- 
tanin ditrych i mądrych k*i$żtk, 

Czyiclml nie powinien w tym 
mieltfcu uśmiechać się z niedowierza¬ 
niem co do naiwności Japończyków, 
Japończycy, inimo że putrazih uprze¬ 
mysłowić i zegospodarawać swoje 
pnńsrwo według najnowocześniej 
szych wymagań, mimo że mogą pro¬ 
wadzić najzupełniej nowoczesną woj¬ 
nę —* są, w wielu dziedzliuich, dziecin- 
nic naiwni, barbarzyńsko zacofani i 
* , , powolnie (tak jest) myślący. 

"Barbarzyńsko zacofani." Czyż 
możliwymi jeat w kraju tak nowoczes¬ 
nym. jakim jest dzisiejsza Japonia, 
jakiekolwiek barbarzyństwo? A jed¬ 
nak ., sięgnijmy do przykładów, Oto 
podczas uroeżystniej koronacyjnych 
obecnego cesarza Hkobito odurzy ł się 
wypadek, że głęboką ciszę momentu 
koronacyjnego zakłócił ptec* difećka> 
które zabłąkało się w ogrodach pałacu 
cesarskiego. Dziecko natychmiast a« 
r&ititwknó pod zarzutem obrazy jriir- 
jrstatu, Ną rozprawie sądowej napadł 
jednomyślny wyrok . . , śmierci! Ce¬ 
sarz, dowiedziawszy się u tym, okazał 
swoja najwyższą łaskę, zmieniając ka¬ 
rę śmlerd na ifożyworiwe wjęjrir- 

P'" ° wwdarżeniu ivm pisały wszy¬ 
stkie gamety japoń&kie t podkreślając 
TiitzwyKia dobrać młodego traaraa. 

Frzyk.ad drugi, w ubiegłym roku 
jakiś i te wyszkolony lotnik japoński 
przeleciał nad pałacem cesarskim, do 
którego zwykły śmiertelnik nie ma 
prawa nawet Gię zbliżyć, chyba ... że 
będzie ambacadonuu obcego pańbtws, 
zaprosżonym na nraceystoić dworską. 
I.od lotniku był prze*ądzeny, dopuś¬ 
cił się on bowiem nojwyi&zcj ohraży 
tnajestzt'4, ośmielając się wznieść po- 
nad pałac cesarski i cesarza. Dano mu 
do zrozumienia* że jako żołnierz sam 
może zadecydować o swoim życiu. 
Lotnik popełnił harnkiri. 

Te dwa, autentyczne wypadki, rzu¬ 
cają szczególne światło na Japonię, 
która jest krajem olbrzym ich kon- 
trastów. japończyk korzysta w dzień 
ze wszystkich zdobyczy cywilizacji. 


pracuje przy budowie pancernika w. 
zarządza bankami i wielkimi przedsię¬ 
biorstwami handlowymi, aie wieczo¬ 
rem — pa powrocie do domu — rrzu- 
ca ‘'europejskie'* ubranie, przywdzie¬ 
wa kimono i zawezwawszy rikszę je 


dzie nu wieczorne modły do świątyni, 
albo do . . . Y nr. lit wary ( "wesołe mia¬ 
sta"), jeżeli jent mieszkańcem T-okia. 
W godzinach przedpołudniowych 
rta uliczcli większych miast ja¬ 
pońskich rzadko się widzi Japończy- 



Wiadukt kolejowy w tikoh:ach Tokio 
A Yiaduct in i hi neighhorhood of Tokio 



Świątynia Su u ta 


Shiato tempie 


kow w kimonach, o zmierzchu nnto- 
miasi — rzadko można spotkać strój 
europejski. W kimo^adi chodzą rów¬ 
nież prawie wsKynikre Japonki. 

Razem ze zmianą ubrania —• Japoń¬ 
czyk zmienia jokgdyby i swoje ohfl- 
cze, Z niezinltmie uprzejmego, kła¬ 
niającego iię bez przerwy, zawsze 
uśmiechniętego urzędnika — staje się 
głośnym, władczym panem domu, za 
którym żonn musi rnaszerować na 
ulicy o rrzy.ktoki * ty łu, któremu każ¬ 
da Japonka i zasady ustępuje w tram¬ 
waj u miejsce, który — wbrew pięta*, 
mu powiedzonku; "Itohlely nie bij 
nawet kwiatem* — biją ją, nawet pn- 
blittnie, po twarmy tub Sipurutą. 
japonka, która przywdzieje strój 
europejski w każdej chwili może 
być tuirżJońa nn obicie przez patriotę 
japońskiego, paradującego w aanda- 
larh i kimonie. 

Wróćmy jednak do okularów, przez 
które Japończyk btut przerwy spoglą¬ 
da na świat Dziwne tą to okulary i 
trzeba stwierdzić * całą t-imowczóś- 
clą. it ę? to wiek hiały oglądany jest 
przez o:e jako coś lepszego i 
ważniejszego . Nie naieiy się 
temu dziwić japończycy sami u i c 
stworzyli nic, aćbo prawią 
nic. Fabryki, stocznie okrętowe, banki, 
fadiostacje i wspaniale zorganizowane 
kolejnictwo — waeyatko to zostało 
stworzone p itcx białych inżynierów, 
pod ich nadzorem t kierownictwem. 
j3pońt;ayę.y :,ą bowiem narodem inte¬ 
ligentnym i pracowitym — ale cułko- 
wicie wypranym z jakichkolwiek xdol- 
nofici do nauk i wiedzy ścisłej. Nie 
jest hec znaczenia. naróił japoński 
na przeatrzetti wieków prawie nie 
może się poszczycić nazwiskami wiel¬ 
kich uczonych i najzupełniej nie po- 
tŃBda wynalazców. Japończyk jest 
pojętny, z małpią wprost zręcznością, 
potrafi odtworzyć to, czego go nau¬ 
czyli biali — ale nie stać go na żadną 
myśl twórczą. Dlatego Japonia stale, 
aż do wybuchu wojny, zatrudniała w 
przemyśle amerykańskich inżynierów, 
których obecnie zastępuj Niemcy. 

Wpływ Amrryki na Jąponif, ze 
względu na bliskość (w porównaniu 
a Europą) tego kontynentu — był w 
k&utet dkiydzitfiy olbrzymi. Jeżeli do 
tego doląr/yiny jupuuski cuch etnigm- 
cyjito-reemigraeyjny, wyjazdy mło¬ 
dzieży japońiŁkicj ne wyfeif trtudi* do 
Ameryku uraz dnie natężenie ruchu 
handler wago i turystycznego — łatwo 



































T 


Nr. 4 (26) 


; 


I 




zrozumiemy czym Ameryka była i 
cjfititm o fest nadał — dła Japonii, 
Dziennikarze japońscy. ; którymi 
mi a tern możność zetknąć *ię w Tokio, 
* duin^ oświadczali, że "Japonia jest 
małą A me tyką'*- Istotnie w odniesie¬ 
niu do wielu dziedzin — określeni* to 
było trafne. Amerykę w Japonii —- 
można spotkać na każdym kroku: czy 
(o w uli raamery kańskich kniejach, c2y 
w zorani, rowanych na wzór amery¬ 
kański rcsi mi racjach, barach i danc¬ 
ingach, fas f też w pociągach Szcze¬ 
gólny wpływ na psychikę japońską 
miały amerykańskie filmy, wyiwiet- 
lane w ilbrzynfich kinach 1 cieszące 
się olbrzymim powadzeniem Japoń¬ 
czyk j«st naprrykład wielbicielem 
amerykańskiego *'hat~jjfxtf' < ił' > , chociaż 
motyka u jem mu całkowicie ducho¬ 
wo obca i w niczym nie przypomina 
placzłiwoga brzęczenia ''‘samitienow”. 
To ter Tokio, Yokohama, Kobe i Na¬ 
gasaki roją się od małych harów, 
reklamujących najnowsze* smary kań • 
skie płyty i sprzedających amerykań¬ 
ską whitfey. Szczytem nietaktu jest 
poprosić w takim barce o Japońskie, 
gorące wino (sake), które — nawia¬ 
sem rnówkjc, jest bardzo dobre. Ale, *, 
w Ameryce wszyscy piją whisky i 
szanujący się bar (a nie jakaś lam 
japońska restauracja, w której ludzie 
siedzą rjt matach z podkurczenymi 
nogami) —* pod żadnym pozorem nie 


zniżyłby się do sprzed9%vaniii sake. 

Naśladowanie Ameryki i Ameryka- 
ijów — jest poprostu Jroniecznoicif 
iycfawą każdego Japończyka, który, 
otarłszy tię o cywilizację — zaczyna 
chorować na kompleks niższości i 
fanatyczną wprosi ambic /> dorówna¬ 
nia białym. Choroba ta czasem powo¬ 
duje tragiczne wynaturzenia, jak to 
nap. obserwowałem w japońskim, zna¬ 
nym zresztą ni obu kontynentach tea¬ 
trze ‘‘Tjtkaraiuka"', w którym wystę¬ 
pują wyłącznie kobiety. Otóż progra¬ 
my tege teatru składają się r. wystę¬ 
pów pięknego, stylowego, opartego 
na zamierzchłych tradycjach kultury 
japońskiej' baletu i » * . z okropnej* 
"omerykańskiej ,ł rewii, która wyglą¬ 
da poprostu >ałownie. Japończycy nie 
mają głosu, przynajmniej w naszym 
rozumieniu europejskim, trudno więc 
globem, nawykłym do zawodzenia 
przy dźwięku sami sonów, śpiewać 
tanga i Toz-trotty. Szczególnie smut¬ 
no wyglądały wysiłki 200 japońskich 
girlsTow, które usiłowały ftkać noga¬ 
mi na wiór amerykański. Cala rzece 
w ty ni, że Japonki mają słodkie twa¬ 
rzyczki i pięknie wyglądają w kimo¬ 
nach, ale . . . k reguły mają krzywe 
nogL 

■ ■ W 

Byłoby niesprawiedliwością, gdy¬ 
bym powiedział, że tuosunek Japoń¬ 
czyków do Polok ów-ucłiotfżc ów wd- 


jtnnyth był nieprzychylny. Odwrot¬ 
nie. Japończycy, pominąwszy natu¬ 
ralnie urzędowe organy policyjne, 
okazywali Polakom 1 Polsce wiele 
tym pat ii. Gdy wybuchła wojna pol- 
sko-olfmioaka do Ambasady Polskiej 
w Toki a zgłosiło się na przykład 300 
Japończyków, którzy wyrazili chęć 
walczenia pa stronie Polski, Amba¬ 
sada nasza była w prawdziwym kło¬ 
pocie, lym bardziej, że jeden z Ja* 
pończyków zagroził* i* popełni Jiara- 
kiru jeśli natychmiast nie będzie ode¬ 
ślą ny do Polski. Trzeba było użyć 
mnóstwa dyplomatycznych wybiegów, 
iby wytłumaczyć tym y c hot ni kom. że 
narazić je&t tn niemożliwe. 

W ptasi* japońskiej, mimo przyna- 
k/nośd Japonii do "oil. *— stale uka¬ 
zywały wię wzmianki o bohaterstwie 
żołnierza polskiego, opisy obrony 
Warszawy, a nawet informacje o Ar¬ 
mii Polskiej w Anglii, Więcej — zna¬ 
lazły się polityczne ugrupowania ja- 
pońefcic me wyłączając nawet japoń¬ 
skich gęnerałów^ którzy na uroczy* 
stytti bankiecie* wydanym dła pol¬ 
ickiego ambasadora w hotelu Imperial 
— zapewniali w roku 1940 o prawdzi¬ 
wej i szczerej sympatii dla Polski, , , 

W maju 1341 Esy Jem obecny na obłę¬ 
dzie, wydanym na cześć polskich 
dziennikarzy-uchodźców, pcfc *z mini¬ 
stra pmpąjfftidy — Nobofumi Ito. Na 
obicdzic tym wzniesiony został toast 


nu cześć naszego, szczęśliwego po¬ 
wrotu do wolnej Ojczyzny I Toast ten 
wmiótł, . . minister Ito. Kaiste, dziw¬ 
ne są japońskie okulary. 

Dziś Japonia jest w stanie wojny z 
Ameryką 1 Polską. Ale — można to 
stwierdzić z całą stanowczością — nie 
fest te wą/pa popu i ar 11 a w szerokich 
masach narodu japońskiego, w tych 
masach, które patrzyły od Im na Ame¬ 
rykę jako na niedościgły wzór. To też 
o wojnie tej zadecydował nie naród 
— alp garstka ambitnych przywódców, 
którzy zgodnie z psychiką niektórych 
Japończyków uważają, że są nawet 
zdolni uo przewyższenia rasy białej. 
Jest to ambicja złośliwych karłów, 
prse* którą nie ind dziś cierpi już 
cały naród japoński* 

/ 3 pa n i ił fp wojnę przegra. chociaż 
robotnik i żołnierz japoński potrafi 
się żywić garstką ryżu, chociaż już 
przed rokiem w Japonii rye sprzeda¬ 
waną gwoździ i ograniczono do masa¬ 
rń um sprzeda* wszelkich wyro Im w 
metalowych — nie sposób bowiem 
walczyć z potęgi gospodarczą i mili- 
tamą Sprzymierzonych. Cipżka odpo¬ 
wiedzialność spodnie wówczas na 
grupkę przywódców* których emisa¬ 
riusze niemieccy od dwuch conaj- 
mniej in\ uczyli sztuki nadymania się 
i różowego patrzenia w przyszłość — 
przez japońskie okulary. , 

Ryszar d Pobóg 


Tlirougli Japanese (sla«§e§ 


Alrocfct tvęt y Japanese wears 
glasses, Orily among the yotith o£ 
*chool-age arc cjccepiicns lound—as 
nenrly bil of the older Japane-.r feel 
that it is their duty to weer glasse*, 
cven if They bav« good ayesight. 
Glosscs ane óiipposcd to bo evidenct 
o£ th* m telli grace ąi the wearef, 
They afłirm ihot Mitsubischi or Na- 
kamura Ban (Szn-Slr) atralned their 
eyesigłn by rezding vuluminou% hooks 
of windom* 

Now uhE reader ‘shoiild not smile 
with dtitituat at the ingenusty of the 
Japanecc. Tłie japanes*, d os pite that 
they arą ablft to induatrlahte and to 
deyeiop ibeir country iti regard to the 
most mudorrt re^uirementi, despite 
that they are capable af waging mod- 
cęn war—-are in many cpkerc^ ehiłd- 
Tffhly naive, barbarie con.ś*rvative and. 
, . * very slow thinking, 

"Barbarie ■Ccmłłęvatl«n." I? any 
barharism potslble in a country so 
modern as Jopan of today? Suppo^e 
we take sonie ezamplcs Buring the 
coronatton celebraiton of tbe present 
ECmperor Kit obito, on incidetu took 
piacc włiereby the deep ■ Hance of tbe 
cortmation moment was dir-.ttrbed by 
a wc*ping cbiJd who was Jost łn tbe 
garden^ of the Emperut 1 ^ pałace. Im- 
mediatel^ The chlld wa* arrested with 
the charge of high treason. At the 
tria! iht verdkt w-jie uti&nnnouj— 
dcathJ The etnperor having heen in- 
forrned about thit, ahowod his clein- 
nncy by changi ng the vetdkt to Ufe 
Imprisonuucnt. The cutire Japzne^e 
press commented on thia inddent, ettt* 
phasizing the unusual goud will of 
the new emperor, 

Another ineirfent: During the paat 
ycar a cfarlain untcnined Jop airman 
(lew *nbove the cmperor'» pajace, ovar 
wbich tbr avrrage mor tai even Has no 
right to appioach unłe&a ho i* the 
aniEiassador of a foreign country in- 
vii«d for cuurtly cetek rat i on The fate 
of tbe airmau wa» aekled, for be eom- 
mhted high trea-łnn by dartng ta be 
Jor a mętmont aho*e the emperof^ 
pałace and abovc the emperoi hintself. 
Ile was jjivcn to im cl er*,f and iłsat aince 
bc was a sołdier he ęouid make his 
own decision coucerning h]& Ute. Thę 
airmon comtttitied hari kari fsLitcideh 

These two authcntic incidents re- 
flect Jigbt opon ja pan as a country of 
łarge controAts, The Jap during the 
day profitj by all of the ach eurments 
ot ciuilizątton. He wili Work at huild- 
ing armered sbip^i* manage hanks and 
great comnierćEÓi cnterpciscs, but in 
the eurening—after Ttturmióg home— 
be will tako uff tbe "fCuropemn" 
tłothti and will put on a kimono, and 
havłn.g cilled a rickihą, ha wił! go io 


tbe temfile for tbe ewmmg prayer or 
go to Ycihiwary if be is n tciidenr of 
Tokio, Tbcreiure, helore noon on 
tbe Street* of the iarger J aparacie 
towns tbe japanete arc wery saldom 
secd, in kirnonos hm zt dusk, how- 
ever, the Europami clothee are «eł- 
dom s«cc. Nearly all o£ the Japaneoe 
wanien wear ki mon os a Sao, 

Together with the cbanging of 
etatheg, the Jap scems to chacigc his 
countriiance. Frońi the exce«ditigly 
kind, bo winę ceasefeóśly, alwaya smii- 


ing cmpToye. he becomes a threaten- 
tng, authoritative home mister who 
Jh followcd by his wite on the Street 
at leflst -hree Meps behinif iiim. While 
łn the Street car >ibe intist gi^e up her 
seat to ijim, Dęspite tbe niee saying 
“Do not beat the wutnon, even with a 
fiow*r' + — be beats het eve i pithlicly 
over tbe face ot with » rićing whip, 
The Japanese woman who wear* 
Europtan drtsa—ai every moment 
men can be e^posed 10 beati;ig by Jap- 
anesc pathett, pnrading m ki mon os 



Gmach jednego 2: kin w Tokio w nocnym oświer/en/u 
A Tttkia clti rma buiłdwg in tłm neon ffghu 


and tiuindals, 

łfowever, lei us go back to the 
ghissts through whkh the Jap iooks 
at the world ccasrEusąły. These głassea 
are pecuHar. and jt i a neceisary to 
coociude tliat the white mnn be secs 
Lhrough ihetn Is. sometbing bętter and 
morę import ant—which in not to be 
wondered ot. 

The Japone&a themselyen dtd not 
create anyi hi ng—or very little at 
łea&t. Factories. shipyards, banką* 
radio siaiiorte, and wondcrful organ- 
Ezed raalwaysr—hove litcn rrcaicd by 
tbe wbite engineers under their nup- 
ei^itiopi and monagmient, The Jap- 
anese are Intelłigenf and hard-work- 
ing people, bm entirely d«priv«d of 
any capacity for rzaci sdences, It 
k not without 6ijgnificance that the 
Japftnesj people, in ihe spsee of cen- 
Lu ries, tantiol boaat of any na mc a of 
great ecuciitoTs. and tbcy have rm in- 
ventors whatąoev8r. The Jap is alert, 
alruost with monkey de at tu i ty. i a ablo 
to create whżt be was taught by flie 
whiles—but dąęs nni hąve any crca- 
tive tbojghl himaelf, Tliertfoie Japart 
alwaya* until the out break of war. 
tmplnytd American engineers who, 
for the tima being, ar* renlaced by 
Germanu, 

The influence of America on Japau 
wa* great in *very gpbcre, hecąuse of 
the prosimity of ibat ccmiinent (in 
compamon with Europę), If w* will 
add to this the emigiation and re- 
emigration tnovementa of the Jap- 
anese. r.łt departuro of thi? jap.mese 
youth 10 Ameiica to attałn higher 
edueaticn, together wtth the large ef- 
fort* of conimerciBl and louritt moyo- 
oients. then we cart readily unrief- 
ktand wltat America was ntid as, to a 
ccrtnin txteaę Still* to Japao. 

The j ipancse newspgpor men whom 
I httd -Jbe Opportunky tć mcei in 
Tokio promily stal.ed thai; “Japan ią 
iroall America/' Ee^lly, En ręganl to 
many spherea. ihis e>tpf iftsśtoft was ac- 
curate. Ameiica can be se&ri in japan 
at evcry ^tep, whethtr in oltra-Am- 
erlcan Itotel.s or wiictbet In reusu- 
rants or gania: cd in tha American way, 
in the hnrs, in the dancing bali 5 or in 
the trains, 

The American tllms haVe parttculzr 
mfloence on the Japortcse psychology, 
■shown in the large niovies and to very 
larga crownu. Th* Jap, for i rui tance, 
ts very fond ot tlnr American °hot 
jazr, <+ although that mueic ls riuirely 
stionge io hiiH by spirlt and does not 
l omind him of the weepiną souncł of * 
ihe seroisen, Therefure, Tokio, Yoko- 
hama. Kobe artd Nagasaki nre ctówd- 
ed with smaH barroomo playing the 
most moiirm American cecotde and 


f 

































Wr, 4 (26) 


sdling A mc! i tan whisky- Ił is fli* 
atme of Lactlesineits 10 ask for jap- 
nuesc hol wilie (sakr) at the** bars 
(which, by the way, tu wery good). 
But—in the American ban »U drink 
whisky and a respectable bar (and 
not any Japaricsc rcstaUraiil in which 
people sit down on the ttmts wtth leg v 
crciiaed)—on der no pretext would de- 
grade iiself to sdl aake. 

The iraitation of America and Am- 
ericaris is aimply a neccssity ot every 
JfcfianeEfe lift, w ho, łiavmg d-calt with 
civj li kation, is mlek with infąriority 
t:omp!fx and with a fana lico I ambi- 
lion to etjual the wbitej That dek* 
nesa often eauses tragk. cnnatural 
procedurę, as I obśeryed in the Jap* 
anesc theatre “Tak&razuka,* known 
on both continenta, where w omen per* 
form onTy. The progmms of ihi.> 
theaire conslct ot the appearancc of 
beautifui, a tyli eh Japanesc balie) 
danctrs, based on the prehistorie ira- 
ditions of jąpanesc culhinj and of 
the dreaćUul ArnerEeim «VUt, which 
etmply looks pathetic. The Japaneae 


have na voice. M least in out Kuro 
pean. mcmiing. So is dllłiculi to 
siftg tango* and ioa-trot* with the 
voicć accuHtomed to ainging platn- 
Ihrely, accompamed hy the Sami sen. 
The effortt of 200 Ja panele girls 
who tHcd to movc their lega m the 
Atnericajni way, inokeij ł* pedał ly sad 
The trutli of the whole mott er is that 
the Japaucse girls have sweet focea 
and look wonderfu! m kimano*—but 
a* a ruli? they kave crcoktd lega. 

It would be myj mu if I were to say 
that the attiiude of the Japanest to 
the PoltsJt war refiigeća was unfriend* 
iy On the contr ary, The Ja panele, 
wichout regarding the off ici*| polkę 
autJioritiss, dtaplgyed much tympa- 
t hy for < lie Poles and Roland- When 
the German-PoHgh war bruke out T 
about three hurtdred Japa n esc ca me 
to the Pólisii Kmbassy in Tokio and 
expi-££5eć their desire to figlu otr the 
side of Pokiml. Dur Ambassador was 
plflced in a very peculiar position. 
moreao as one of the Jap votuntcers 
tbieatened to perlocm hari kari if hc 
waśn'i sctit to Polami to fight it 


was nectaniry to utr a lot of diplo- 
matic rxp fan mion* so as to caplain to 
the** vo1unteert that thi* was lm« 
pośśibtc, 

The Japanese press, although ja pan 
wos d member of the Axish~tonsis- 
Łently pubUshed notce ab out the valor 
of the PoHsh soldier, about tlie do- 
fenceti of Warsaw, and even Informa¬ 
tion about the fortnation of thk Polish 
Army in England. Bcaides P poliiicnl 
groups of Japnnese were fooiid, not 
exgludift£ even thv Japanese generals 
who, at a banąueł given to t he Polish 
Amhaśsidor in the Imperial Hotel— 
a&surcd tincere iympothy for Poland 
rven durmg the year I9ł0. 

fn May, 1941, 1 was present at a 
ii i mu?f given by Propaganda Miriiiier 
Mobol umi Ito, to welcome the FoHsh 
refugte eewspapermen, At this dtn- 
ner a toa&t was proposed for our safe 
return to free and independent Po 
land. Thiff toast was proposed hy 
Minister fto Himaelf. Truły, strange 
are Łhe Japaneśe glassćs. 

Today Japan ii mt war wiifo America 
and Paland. bul it cen be affirmed 


S 


with entire decisiventęi rhat this war 
is not popular wjfhin rhe ranlca of 
the Japanese mar.«es, włio for yeatś 
looked t-;pon America ss ■ matchless 
e*ample. This war vr*a not imiiatetl 
hy t be nrasses. but ordy by a few arti- 
bitiotts łraderm who. acrordśng to the 
psycholagy o! cartain Japoncac, foel 
thai they are superior to the wbite 
race and nre able to conqijer thent. 
That U the ambition of the mad 
dwarfs thrmigh whont nenrly ah of the 
baid-workfng Japanesc peopk suffer. 

Japan will loae lhis war, even 
tbmugh the a m king tTtan and jdpancse 
soldier will be ablę to llve on a hand- 
ful of rice. evŁn though for morę thau 
a year not even naila węr* sold in 
Japan, and evon though Umlied to the 
masimum sale of all metali products— 
it is impossible to fight against the 
induitrml and miłnary pow«r$ of the 
A ] li ps. liravy rcsponBibllity wi11 fali 
on that gronp of leadera who were 
taiłght for at least iwo yeaT& by the 
German emiBSuHc* how to be haughty 
and how to look into the rosy futurę 
thfaugh Japanese giasses. 


WuJtiJi aa BUmn tygodniowy 

Do czego dążą strony walczące na Dalekim Wschodzie 


Atlantyk i Morze Półnorne 

Ostatnio dzialaLnoćć niemieckich 
lodzi podwodnych zaznaczyła się u 
brzegów amerykańskich. W ciągu ty^ 
godnia zostały zatopione cztery stat¬ 
ki: jeden o 170 mil od Nova Scotia i 
jeden w pobliżu wytipy Long. Isłattd, 
czyli w bezpośrednim sąsiedztwie 
N&weg# Yorku. Biorąc pod uwągę 
usprawniającą się organizację obrony 
wybrzeia i patrolowaniu, należy się 
spodziewać, że operujące lodzie zo¬ 
staną wkr-Stca wytropiona t zatopione 
tak jak to miało miejsce miesiąc temu 
u brzegów Kanady, gdy dwie lodzie 
niemieckie pokusiły się no be-spośred¬ 
nią blokadę jednego r portów na wy¬ 
brzeżu wschodnim. Celem ich dzia¬ 
łalności jeist więc raczej chęć rjisfra- 
Stenią społeczeństwa amerykańskiego, 
niż straty w tonażu, które mogą spo¬ 
wodować. 

Poza tym dowództwo niemieckie 
donosi o ^.aiopteniu jednego bry¬ 
tyjskiego destroyera i kilku statków 
o pojemność i ogólnej 20,000 ton t 
pewnego konwoju na Atlantyku. 

Ze swej strony Niemcy ponieśli 
dotkliwo rtraty w posiłkach, skiero¬ 
wanych na front pólno-cny przez 
Petsamo, Sowiecka lóiż podwodna za¬ 
atakowała konwój niemiecki i zatopi¬ 
ła jeden okręt patrolowy i dwa statki 
z wojskien i zaopatrzeńiem, ii których 
jeden o 10,000 tonu wyporności. 

Zablokowane okręty niemieckie w 
porcie Bresf były ponownie bombar¬ 
dowane. Należy się spodziewać, ź e 
okręty te, o tle nie zostaną zniszczone 
zupełnie, nie będą mogły jui do końca 
wojny wyjść w morze na skutek do¬ 
znanych uszkodzeń i czujnego obser¬ 
wowania ich przez lotnictwo brytyj¬ 
skie. 


Mttfy.e ^rńiiziriiinr 

Przesunięcie gro* lodii niemiec¬ 
kich ł Atlantyku rm Morze śród* 
ziemne — potwierdza się. Zadaniem 
ich jest ubezpieczenie zaopatrzenia 
idącego z Wioch do Trypolitimn 
przez atakowanie nadwodnych okrę¬ 
tów bryty jakich, operujących na tej 
przestrzeni. Niemcy twierdzą, *c w 
ciągu ubiegłego tygodnia zatopili je¬ 
den i uszkodzili drugi deatro^er bry* 
tyjski. 

Fiata brytyjska natomiast zatopiła 
jeden transportowiec z wojskiem i je¬ 
den statek x materiałem waje~uiym. 

Charakterystyczne jftt, ze od pew¬ 
nego czasu nie Spotyka się radnych 
wiadomości o flocie włoskiej, tak jak¬ 
by nie istniała wcale, a jedyną dżin* 
iainość ze strony nieprzyjaciela prze¬ 
jawiają niemieckie łodzie podwodne. 
Usilna natomiast działalność lotni¬ 
ctwa wlosko-niemiećkiego. nieustan¬ 
nie bombardującego Maltę uraz wiązy* 
stkit porfy Libijski^ jak również 
koncentracja wojsk powietrznych na 



Syeytił —— wskazują nadal na eweti- 
tuftlne plany nieprzyjaciela zmierza¬ 
jące do zaatakowania Malty. 

Z zarządzeń i rozkazów niemiec¬ 
kich, które trafiły w ręce Aliantów, 
wyntka. że Niemcy tut syna ją odczu¬ 
wać ostry brak materiałów pędnych, 
specjalnie w rejonie operacyjnym 
Morza Śródziemnego. 

Wyczyny polskiej ludni 
pod koi i tlej 

Specjalny kennumkat Rządu Pol¬ 
skiego w Londynie omawia działal¬ 
ność naszej lodzt podwodnej “ S o - 

kół mk . 

Storpedował on w ciągu paździer¬ 
nika i listopada ub, r. jeden krążow¬ 
nik pomocni czy, jeden deatroyer i 
trty i tutki z materiałem wojennym. 
Ze :iwej a trony ‘“Sokór byl kilkakrot¬ 
nie atakowany przez nieprzyjacielskie 
okręty bombami głębinowymi, Komu¬ 
nikat wyszczególnia ataki które **So- 
kół” dokonał, jak niżej: 

"Jeden krążownik pomocniczy po¬ 
nad 5,000 ton, eskortujący konwój — 
stot pędowa ny. 

"jeden statek średniego tonażu z 
materiałem wojennym — zatopiony 
ogniem zr tyleryjflkirru 

^Jedeti duży destfoyer trafiony 
dwom* torpedami i prawdopodobnie 
zatopiony. 

'Dwa konwojowane a tatki z mate¬ 
riałem wojennym — storpedowane/’ 

Nowy okręt podwodny wybudowa¬ 
ny był n* jednej ze stoczni W. Bry¬ 
tanii I przyjęty ruk temu proce załogę 
polską. S’ ren uczenie komumkaiu w 
prasie angielskiej nie wymienia* nie* 
fitety, u.ivwihka dowódcy, który wpi¬ 
sał mjwi* kartę chwały do historii 
Polskiej Marynaclcr Wojennej. 


Purvfik i tIn Irki Wtrliwł 

Drialslitofió przeciwników żj ubie¬ 
gły tydzień moi na ująć lapidarnie w 
stpośófo następujący: Japończycy są w 
trakcie wykonywania ż-wego plami za¬ 
jęcia archipelagu wachodnio-itidyj- 
skiego; atiąnci opóźniają wszelkim* 
silami panowanie się ttieprzyjaciela, 
aby wygrać u* czaole i przygotować 
nowe tuty dla przcciwuderżenia. 

Podc/aH gdy natarcie japońskie 
zbliża się coraz bardziej ku pommu for- 
tyfikaeyj na )ofiarę. wcbodx|eydi w 
skład systemu obronnego twierdzy 
Stngąpore, a gan. ÓfcArtbiur nadal 
broni się na wyspie Ludna — Japoń¬ 
czycy zorganiiEowali tymczasową ba- 
-ę w porcie Dtrv&u na wyspie Mtmia- 
nąo (południowe Filipiny j db dal¬ 
szych operacyj przeciwko wyspom ho- 
landcrnkim. Operacje te, rozpoczęte 
zajęciem wyspy Tsraksn i wt, -hodniej 
odnogi wyspy Celebes, ubezpieczane 
wj przez eskadrę w okładzie 1 pan¬ 
cernika, 5-6 krążowników i kilkuna¬ 
stu destrayerów, Wazy^tkię te okręty 
należą do stary dr typów, co potwier¬ 
dza przypunzczenie. ic główna łłots 
fapońtka w dalszym ciągu me bierte 
iininegtt mi a i ni u w akcjach desanto¬ 
wych i trzymano jest w pogotowiu w 
jakimi nieznanym punkcie strategicz¬ 
nym na wypadek pojawienia *tę floty 
amerykańskiej u* Pacyfiku, 

Dziftłalnafc niewielkiej fEoiy ho- 
Jendertkiej oraz amerykańskich lodżi 
podwodnych i ięh lotnictwa bombar¬ 
dującego skierowana je* i wląjruo 
przeciwka japońskiej bazie wypado¬ 
wej vv Davii*ł i tranuporlam japońskim 
v tej bazy do rejonów wyładowania. 
Z,i ubiegły tydimi straty japońskie 
wynioily jeden tranu por łowiec x waj- 
skicm. trry statki po 10,000 tmn 
każdy, storpedowane priteii łodzie pod- 


wcnflne, uraz kilka trafień lotniczych 
w pancernik na rodzie w Davaa. Poza 
tym dalekosiężne amtrykańskię !*>• 
dzie podwodne* operujące na głów¬ 
nych liniach komMrtikaćyjnyćh japoń- 
itktch pomięday teatrem działań wo¬ 
jennych a portami Japonii, zatopiły 
jeden siatek japoński {£*230 lonn) w 
odległości 7$ mil od Yakahamy i duży 
ex-itatck pasażer skl (17.000 tomt) 
Jav*ta Marm 

Reismnmjjjt. należy uenqć straty ja* 
pcuiakie w tonażu w ubiegłym tygo¬ 
dniu xa bardzo poważne, na które Ja* 
ppma, ze względu na małą wydajność 
własnych atocani nie może labie po* 
z woli e na dłuższą metę — cr.yli, że 
będm r rnuś,Tona odciągnąć od swej 
floty deitroycry i użyć je do służby 
k on wó jo wonią* osłabiając tym samym 
ubezpieczenie floty główne j. 

Działalność aliantów id*U w kle- 
lunku opóźnienia ofensywy japoń¬ 
skiej i przygotowania Intz dla prey* 
w.łrj ofensywy. 

lÓTylądowanie wojsk auntralijakich 
n h pó lwyj.pt c M«ii tij.sk : iii jent pierw- 
**ym posiłkiem od czasu wybuchu 
wojny. Jąka podstawy uperasyjne dla 
przyszłej ofensywy wybrane zostały 
Burmo i port Dory/n -w północno* 
zachodniej części Australii. Te dwa 
punkty z wysuniętym bardziej do 
środka Srngapore będą stanowiły na 
przyoztość podstawę operacyjną na 
Dalekim Wschodzie. Port D*rvm (po¬ 
siadający doskonałą redę lecz złą ko¬ 
munikację z głębią kraju i będący za¬ 
ledwie miłym osiedlem) rozbudowy¬ 
wany jest w szybkim tempie. Odegra 
tm niebawem dużą rolę w wojnie na 
Dalekim Wschodzie, a aarazem hę- 
diie bron 1 rorpraefttr^emcmB inwazji 
japońskiej na Australię. 

Straty amerykańskie ca ubiegły ty¬ 
dzień wynoszą - trans port owiec lotni¬ 
czy "Lairę/ry", tuim (według 

twierdzenia dowództw* japońskiego); 
zatopiony rzekomo w odległości 700 
■mii od Honolulu oraz jeden *tntck P 
8,000 tonu, zatopiony na wodach 
wschodnio-indyjipkich przez Sśamoloty, 
Poza tym zostało ostrzelane Pago- 
Fago rta wyspach Sumo# pr tez łódź 
podwodną Operacje dalekoatężnyclt 
lodzi podwodnych japońakkb u brze¬ 
gów Kalifornii zostały powstrzymane 
akcją pat rolowania airefy przybrzeż¬ 
nej i podejŃć de portów. 

» a * 

Na podkreślenie zasługuje ciekawy 
wypadek wycałowani* rozbitków jt 
zaiopiune^o statku amerykańskiego 
przez duży wodnopłatuwięc typu da¬ 
lekosiężnych "flymg bom", używa¬ 
nych do patrolowania da takich prze* 
fiireeni na oceanach. Wodując dwa 
razy — wodno płatowi en zabrał pierw- 
śzy r*t ó0-ciu, drugi rasr 10-ciu ludzi. 
Knzem x własną załogą miał 56 ludzi. 
Ostatni ltart trwał 2 mile na Łkutek 
dużego obciążania. 

W. &n.cwi<a 























War <m tbe S«w Weckly Krsicw 

Wlial Is l!i«‘ A i ni of Belligerents on Ihe Far Easl Waters 


Allanlir & North Sra 

Tbe actirity of German submarines 
wn» notictahlc st the Amktican Co«t 
During the week four ships have been 
sunk: one 170 mile* from Nov« Scott* 
and three in tli* prcsimity of Long 
Island or ne*r the spprosche* to New 
Yark City. ConsuJmng tUai the or- 
gani/atian of the defence* of th« 
Caast snd of patrolling ara stiil be- 
lonmtg morę efłieitnt. it ii neceisary 
to *xpcct ttuit ihe operating U-boots 
will *.oon be found and Minfe, a* hap- 
pened on* month ago near the Cana- 
dian Coaat w brr* tero German U- 
hoau attempted to blockad* direetty 
ona of the port* on the Eastern coaat. 
The acthrity of thes* U-boah is firn- 
ed at tha effect on the morale ol the 
American public rather than tha losa 
»tt tonnage which they are ahle to 
cause. *** 

Bcstde* thia. the German cormnam! 
c tai me one British destroyer sunk and 
•eeeral ships of total tonrtage of 20,- 
000 frum a certain convoy an the At¬ 
lantic. 

From tbeir aide. the Britiah claira 
that the German* havc auffered pa in¬ 
fuł Iov*e* in reinforcementu which 
vrtre bring dirccted to the Northsen 
front tbrough Pctiamo. The Sovicl 
aubmarine attacktd the German eon- 
voy and unk one patroUing słup and 
Iwo loadcd with troop* md cquip 
ment. one of thaae of 10,000 ton*. 

The German ship* loeked in the 
port of Brest win bombed agam. We 
can feel aaaured that tbne ship*. if 
they can not ha destroyed cnrapletely, 
will not b« able to uit on the sea* 
umil the end of the war. bccauac of 
the damage and of the careful watch 
by British atreraft. 

Mrtlilrrrunrnu Sra 

Th* tran*ferring of the greater part 
of the German eubmarine* from the 
Atlantic to the Mcditerranean is con- 
firmrd. Their task i« to protect 
ahipping betwccn Italy and Tripoli 
and to attack the turface British ships 
operating in that spece. Duttng the 
past week one destroyer had been «.ank 
and a second was damaged. a* claimcd 
by the German* On the other hand. 
the British Fleet sank one troop 
tran*port and one -hip with war ma 
tiriak 

It ii very cltaractertstic that for 
aome time no news ha* bern heard 
about the ltaltan fleet, as though it 
did not exi»t at alf. and the only ac- 
tśvity from the enemy'* aide is shown 
by the German U-boat*. However. in* 
tenniv< activity on the part of the 
ltalian and German air lorce*, ceaac- 
ly bombarding Malta and all Libyan 
porta, and the concentrmtion of air 
lorce* in Sicily a!»o, pointa to tha ln- 
tention of the metny to attack Malta 
From the German documcntt and 
order* which leli into tbc hond* of 
the Allies. it ia evident that thare it 
a marked shortage of essential Pro¬ 
ducts for transportation. e* pecie U y in 
the operational regioos of the Medl- 
trrranean. 

The Siirrrwe* of fhr 
l’oli»l> Suhinuriitr 

A special commuitique of the Polish 
CoMinment in London tell* about the 
activł*y of our tuhmartne “Sokol.** 

During the month* ot October and 
Nov*mb*r of last year. chi* U-boat 
torpedoed ona auailiary cruiser, one 
destroyer and three shipa loaded with 
war materiał. The ‘ Sokol,* 4 on tht 
other band, we* attacked by enemy 
ahipc with depth bomb* srrerał 
tłnw*. The communtque spacłfie* tbe 
attacka which ‘SokoT had achieeed 
aa foliowe: 

“One auailiaey cruisar about 5.000 
tona tacorting tunvoy—h«d been tor- 
pedoed/* 

“One *hip of medium tannage with 
war materiał—had been aunk by ar 


tillrry fir«* 

“One large destroyer had been 
struck by two torpedo** and prob- 
ably sunk.* 4 

“Two convoy ships with war nu- 
t er lais— t or ped o«d ** 

This new U-boat was butle in one 
of Grcat Britam'* shtpyardc, and was 
taken over by tha Polish crew about 
ona year ago. The summary of the 
communique in the English press un- 
fonunately does not ment i on the 
name of the Commander who hu 
written new pages of glory in tbe his- 
tory of the Polish Nary. 

Pacific uml Far Kaxt 

The actirity of the adversaries for 
the past werk can be dafined as fol¬ 
iowe: 


The Japanoe we ttill continuing 
with their plan* of occupying the 
Kast Indies Archipelagów whiłe the 
Allie* are detaying the adraner uf 
the enemy by mean* of ail lorce* tn 
gatn time and to preparc new har.es 
for counter-attack*. 

While tbe Japanese attack ia get- 
ting closer to the region ol Johora 
fortifkation* which are patt of tha 
Singapore dofence system and Gen¬ 
eral MacArthur is still defending 
l.uzon Island, tht Japanese organized 
a temporary ba«e tn the port of Darao 
on Mindanao Island (Southern Phil- 
ippines) for iucther operatioos 
against the Outch istends. The** op- 
erations which began by the scicing 
of Torakan Island and the castern cc- 


Towarzysz broni 


Drobny, wnikliwy deszcz siecze w 
brezentowe ściany mojego domu. 
Smutna j**t szkocka jasień i jakże 
różna od nasiej złotej Jesieni. 

W takie dni wracam myślami do 
końca wraeśnia i początku październi¬ 
ka 1939. Choć atrakcyjność i sita wy¬ 
darzeń w toczącej się wojnie oddaliły 
obrazy i przeżycia, jakie miałem, idąc 
forsownymi marszami t grupą gen. 
Kleberga. wśród walk, niedostatku, 
zmęczenia, a często głodu. Przypomi¬ 
nam sobie jednak x cały wyrazistością 
pewne charakterystyczne fragmenty i 
postacie. 

Wspomnienia te poświęcam towa- 
rzysaowi broni Waltrltnowi Cł Tęgi 
to był charakter. Pracowity i aumicn- 
ny. Przyzwyczajony do biedy chłop¬ 
ski *ya z wileńskich kresów. O włas¬ 
nych siłach skończył gimnazjum i 
studia uniwersyteckie. Słaby fizycz¬ 
nie i źle zbudowany, a plecami pochy¬ 
lonymi o«l ślęczenia nad atolem, wy¬ 
blakłe oczv za grubymi szklarni. W 
podchoryzówce za marnego uchodził 
żołnierza, lec* wszystkie szykany i 
żarty, nieraz przykre, znosił ze stoic¬ 
kim spokojem. 

Po paru latach powołani z mobili¬ 
zacji do pułku znaleźliśmy się znowu 
w jednym oddziale. Pamiętasz, kolego 
Walerianie, gdy ciągnęliśmy po ci꿬 
kich. piaszczystych drogach poles¬ 
kich, prosiłem cię nieraz, żebyś odpo¬ 
czął na chwilę na wozie amunicyjnym 
plutonu: odmawiałeś i przysyłałeś 
bardziej zmęczonych żołnierzy. 

Pamiętasz ten wieczór na wsi Ja¬ 
błoń. kiedy to daliśuiy rfobtą lekcję 
wrogom, odpędzając ich od rabowane¬ 
go pałacu hr. Zamojskiego i wioski. 
WidriaUrin cię. jak prałeś z erkcamu. 

A kiedy w kilka godzin później 
przeszli do przedwudzrrcnia z udzia¬ 
łem ich ogromnych czołgów, musieliś¬ 
my się wycofać. Ojl gorąco wtedy by¬ 
ło. Spostrzegłem cię w blasku ognia 
płonęt ych chałup, jak dźwigałeś ci꿬 
ko rannego kolegę Rynurda S. Nie 
wiedziałaś wtady. re ratujesz naj¬ 
młodszego z synów starym rodzicom. 
Muszę cś to teraz powiedtieć. 

Po wydostaniu się r niewoli nie¬ 
mieckiej znalazłem się w Warszawie, 
idąc wybrzeżem Kościuszkowskim, 
spńslrregfem wśród porytych rowami 
dawnych trawników grób. prosty 
drewniany krzyż, na pin) hełm i ta¬ 
blica: “por. Staniałam $. poJrgł śrmirr- 
cią iołiutriką. . .** Nazwisko to saMó. 
co Kyorarda. Odważyłem się zapytać 
stojącej obok kobiety w żałobie. 
Tak. był on jego bratam, drugi Ural 
poległ pod Mławę. Jedynie ten które¬ 
go wyratowałeś, wylisat się a ran i 
jest pociechą dla swoich bliskich. 

Pamiętasz kolego Walor Unie ulew¬ 
ną. czarnę ucc> Zolmrize po dwudnio¬ 
wym czuwaniu na pozycjach, zmok¬ 
nięci i głodni. Jak na złość dowódca 
kompanii nie mógł znaleźć drogi, żaby 
dołączyć do pułku. Poszedłem na 
rwiod. Ty nic chciałeś moi* opuścić. 


Szliśmy razem, trzymając się za ręce. 
gdyż na rozmokłej drodze ślisko było 
i o upadek nie trudno. Dźwigałeś, jak 
zwykle pełny plecak, ten słynny tkle- 

C ik, r którego często korzystali nasi 
oledry. wykorzystując twoją zasadę: 
“wszystko co moje ze sobą nouę. M 

Przebrnęliśmy przez zapory zwalo¬ 
nych drzew i a dala ujrzeliśmy błysk 
światła. Z granatem w ręku chciałeś 
Ł-oiiircmłe iść pierwszy, zbadać czy 
to jeet nieprzyjaciel. Czując niebez¬ 
pieczeństwo. pierwszy chciałeś się na 
nie narazić. 

Pamiętasz, jak 4 października wy- 
rusraliimy szeroką linią kilku pułków 
dó natarcia na okopanych Niemców 
pud Wolą Gutowiką 7 Zaraz po oder¬ 
waniu od po* ta wy wyjściowej zaczęło 
się niezłe piekiełko. Byliśmy blisko 
siebie. Przywitał i przygniótł nas gę¬ 
sty ogień artylerii i moździerzy. Przy¬ 
warłeś na chwilę do ziemi. Widziałem, 
jak zacisnąłeś szczęki, zwarłeś się w 
sobie, by znowu poderwać pluton na 
przód głosem i przykładem dobrego 
dowódcy. Czarny od ziemi, pełen en¬ 
tuzjazmu i woli parcia naprzód, wy¬ 
glądałeś imponująco. Wtedy przy- 
pomniał roi się obrazek, jak trzy Uta 
wcześniej, kredy odbywaliśmy czynną 
służbę wojskową, tłukłeś poza godzi¬ 
nami musztry krok sprężysty na placu 
ćwiczeń brzeskich koszar. Bowiem 
sierżant 8. uznał, ż* trzeba ci. panie 
magistrze praw Walerianie, rozpro¬ 
stować krzywe nieco t natury nogi. 

Pamiętam twój smutek i rezygnację, 
gdy 6 października po ogłoszeniu ka¬ 
pitulacji grupy gen. Kleberga, ujrza¬ 
łeś na przedpolu óia/e płachty, Kiedy 
ucichło granit karabinów, w żarliwej 
modlitwie staliśmy pochyleni nad 
wspólnym dołem—grobem naszych to¬ 
warzyszy. Wyrwały ci się wtedy sło¬ 
wa : “Cxy nie na próżno.. 

Dziś mogę ci dat na nie odpowiedź. 
Wysiłek nasz i męka nie poszły na 
marne. Szeregi nasze sformowane w 
Anglii, zęby dalej walczyć z wrogiem 
o tę samą oprawę, spotyka wtrędzie 
uznanie, zaufanie i podziw. Pośrednio 
twój trud r męstwo tai się do tego 
przy czyni iyu Choć jesteś teraz gdzieś 
w twardej niewoli na ziemi znienawi¬ 
dzonego wroga, wiem, ze wytrwa** i 
zahartujesz kię raczej, niż załamiesz 
Bądź dobrej nadziei, kiedy posłyszysz 
warkot samołótów angielskich, po- 
myśl. że między tymi maszynami aą 
także prouwózon* przez naszych ro¬ 
daków. Podjęliśmy pierwsi rzuconą 
rękawice ż walka t/wa nada/. 

A kiedy w pot kamy się. mój Waleria¬ 
nie. na nanraj wolnej ziemi, mocno 
uśćlśniemy sobie, dłonie i zajrzymy 
śmiało bez obawy w oczy. świadomi 
spełnionego obowiązku. 

Zakosaomy rękawy i staniemy zno¬ 
wu do roboty, nowej, wielkiej roboty. 

Zenon Sikor akł 

(Z leki redakcyjnej "Polski 

WałcaĄcef* — Londyn) 


trrmity of Celebes UUnd are piutect- 
cd by a squadron coosisting ol one 
battlcship, fiv« to six cruiscrs and 
*everal destroyer*. All of these ships 
are of the old type and this confirma 
the beiief that the main japanese fleet 
is not taking o«rt in the landing oc- 
tiuns and is stlll bcing kept prepsred 
for actioji in some unknown strategi¬ 
em! point (n cat* of the appsarance of 
the American Fleet in the Pacific. 

Tbe octivity of the smali Dutch 
licet, together with Amciican vub- 
martnes and bombing atreraft. U only 
dirccted against the Japanese attack* 
ing basa in Dnrao and also against 
the Japanese transport* cum mg out 
of this bose ta regioos of deberketion. 

For the past week Japanese losaea 
arnouutcd to one troop transport, to¬ 
gether with three ships o! tO.OflO tona 
each. torprdocd by aubmarine* and 
*evera! airplane hits on the batiicmhip 
anchorrd in Davoo. Bcsidcs this, the 
long-distance cruistng American subr 
marinę* operaiing on the main Jap- 
anese cornmunication lines betweera 
the war-theatre region and porta of 
Japari. sank one Japanesr ship of 
2.250 tons at a distance of 75 milea 
front Yokohama and one large ex- 
pesoenger ship. **Javata Maru.** of 
17.000 ton*. 

Suinmaricing. it is nccessery to ac- 
knowledge that the Japanese losses in 
tonnage for the past week are serious, 
os Japan is not able to endure »uch 
los.se* for any grcat Icngth of time 
because of the limited production of 
its shipyard*. and slte will be córo- 
pellcd to with drew the desttoyera 
from her fleet and aasign them to 
convoy duty, thu» wcaketiing the 
strength of the main fleet in this way. 

The ectWity of tha Allies is being 
dirccted at drlaying the Japanese of- 
ensitre and the preparatton of basea 
for futura offen*ive. 

Th* landing of Australian lorce* 
on the Malay Peninttula is the first 
reinforceinents sińce ihe outbreak of 
war. Burma and Port Danrin of the 
itonhwrstem part ol Australia. have 
been selected as the operational baoes 
for the futurę offensivc. Thrse two 
pointa, together with Singapore. 
which t» located about liatf-way be- 
twern thrin, will stand aa fulure oper- 
ational hases in the Far Kast. Port 
Darvin has very czcelirm docking 
focilitirs but rrry poor communico- 
tion with the inland country, and. be- 
ing a smali town, is now trsnsformcd 
into a bttilding enterprtse on a vcry 
large scatr and at fuli ipoed. Vcry 
soon it will play an Impoitant role in 
the wat in the Far East. as it will pro¬ 
cent the Japanese from invading Aus¬ 
tralia 

The American losses for the past 
week zmount to: ł air naft camar. 
“Langłey,** of 11.500 ton* (according 
to Japanese command). supposedly 
sunk at a distance of 700 uiilet from 
Honolulu; and one *htp of ft.000 tons 
suok in the Eati Indies waters by 
plan es. Besides this, Pago-Pago on 
the Samoa Island. was fired upon by 
submarines. The operation of łnng- 
distance cruhifog U-boat* nzar the 
California cuant łias been stopped by 
patrolling actłon in those zones close 
to the shores and approaches to the 
vartou* potts. 

• « » 

The curie os incident of soemg tle 
sureisors from a sunken American »hźp 
by a large seaplone of ihe type of krog- 
distance cruiting “flying bo*t“ uscd 
for patrolling st great distance* on the 
ocean. deservea spccial mcmiost Hav- 
ing ałightrd on the w*ter. hc took 39 of 
tbe sursiYor* the ftrst time and ten tbe 
second Together with hi* crew hr had 
56 men He was compciled to tr*vd 
two mile* at Ihe le*1 start hefore h« 
could ascemł. on account of the targa 
weight. 


TO KOITORS: 

The reprint from this f mi per ia free, bul Edit ort uttnp it urill etmfer • pretU Jmcne upon the "Hghtinę Poitu ni” hy nnnling morbrA 
ropie* uf their fmprr. 1 hr*e rupie* teilł nul be Untkeil at and throten uuriy, hm presrrred in Pnhind uf ter tbe *rnr m* m taken uf the 
generou* snppurt gu ru by the Cnnatlian amt imeticun Prc** to tbe mu*c of Puland uiui tbe l\»li*b fruini t arce* in Lunarłu. 








7 


Nr. 4 (26) 


Pierwsza polska Szkoła 
Podoficerska w Kanadzie 

Owen Sound. Ii stycznia zych i podoficerów w charakterze 
hospitantów. aby r.aucryc się rzec/.y 
Obóz im. Tadeusza Kościuszki w dla siebie nowych, rwiąx*nych a* spe- 
Owfti Sound żyj* obecnie pod rna- cjalnym charakterem rozpoczynająca 
kicm prac nad organizacją pie/wnej go się obecnie kufRu. 
pahkir/ Sikały Podoficerskiej w Ka- Szkól tego typu, jaka powstaje 
nzdtie. Szkoła ta rozpocznie swą obecnie w Owen Sound m> było ani w 
działalność lada dzień. Jej uczniowie przedwojennej Po face. ani te* w Woj- 
zofctali już wyznaczeni i przydzieleni. sku Polskim wr Francfi . Jest to bo- 
Program nauk i zajęć jest już doktad- wiem Szkoła pancerno motorowa". 
nie ustalony, podobnit jak i rozdział Jej wychowankowie zapoznają aię w 
prac pomiędzy oficerami, w których czasie kursu z zasadami nowoczesnej 
rękach spoczywać będzie wykształcę- walki przy użyciu sprzętu pancernego 
nie wychowanków na wzorowych pod- i staną się poniekąd specjalistami we 
oficerów . przygotowanych do współ- wszystkich rodzajach nowoczesnej 
czesncj wojny pancerno-motorowej. broni. Przyszli podoficerowie będą 
Dowódca Obocu ppłk dypl. WUnld ******* drużyn twindow- 

Sujkowsk. podkreśl w Łowi. . '"«*•* 

przedstawicielem "Odsieczy”, iż po- '' • • • 

wołanie do życia tej pierwszej pol¬ 
skiej Szkoły Podoficerskiej w Kana¬ 
dzie tira nie tylko znaczcnio fachowo- 
wojskowe, ale i głębokie znaczenie 
ideowo-wychowawcze. Młodzi Polacy 


Narazie wychowankowie Szkoły 
odbywają jeszcze normalne ćwiczenia 
w Kompanii Pancernej. Ich głównym 

punktem zbornym w godzinach wy _ f 

a i/i u. a a-o. ... c i.,.,., kładów « w godzinach wolnych od 8-go pułku Strzelców Konnych. Po- 

« Armi, Po.: “jjLfelSSJ?*- * •«* *** ? r nlka .v t - 


na Wschodzie pozostały bez zmiany 
Pr rod mapą gromadzą się grupki Żoł¬ 
nierzy, żywo dyskutujących na tematy 
przyszłych granic Rzeczypospolitej 
Nie popełnimy chyba niedyskrecji, 
ze "plebiscyt" żołnierski pokrywa się 
w całości r poglądami autora mapy. 

Drugą ścianę zajmuje olbrzymi 
drewniany model czołgu. Czołg ten 
jest przedmiotem szczególnego umi¬ 
łowania żołnierzy, którzy jednak na- 
pewno "zdradzą" go, gdy w ę*a»i« 
trwania Szkoły Podoficerskiej zetkną 
się bezpośrednio r czołgami prawdzi¬ 
wymi. na których zaprawiać się będą 
w nowoczesnym kunszcie wojennym. 

Trzecia ściana ozdobiona jest pięk¬ 
nie stylizowanym Orłem i chorągwia¬ 
mi wszystkich sprzymierzonych naro¬ 
dów Na czwarlej ścianie nad drzwia¬ 
mi wejściowymi widnieją znak i 
napis stwierdzający, ze świetlica ta 
jest świetlicą polskich oddziałów pan¬ 
cernych i. 

• « • 

Pytamy się o najstarszego i naj¬ 
młodszego ucznia. Najstarszym oka¬ 
zuje się et. strzelec Jan Rejdak. Po¬ 
chodzi on z Ziemi Kieleckiej i liczy 
obecnie <1 rok życia W roku 1920 
brał udział w wojnie jako żołnierz 


akiej. zaczną aię teraz przygotowywać 
do roli instruktorów . Po zakończeniu 
kursu Szkoły Pod oficer akiej nowi 
podoficerowie — już z łona Polonii 
Amerykańskiej — zajmą się in¬ 
struowaniem następnych szeregów 
młodzieży polsko-amerykańskiej, któ¬ 
re zgłoszą się tymczasem do naszych 
oddziałów' Jeżeli wypadki potoerą 
się pomyślnie, to przewidziane jest 
dalsze rozszerzenie sieci szkól woj¬ 
skowych: tak. by młodzi Polacy * 
Ameryki mieli szanse uzyskania me 
tylko stopni podoficerskich, ale i 
oficerskich w Wojsku Polskim. 

Dowódca Szkoły Podoficerskiej po¬ 
rucznik Kazimierz Paszkowski zajęty 
jest w tej chwili wykańczaniem proc 
przygotowawczych. Zapytaliśmy go o 
układ personalny zespołu wychowan¬ 
ków Szkoły Zespół jest młody. Prze¬ 
ważają młodzieńcy w wieku otł ?0 do 
25 lat; przyjęto jednak do Szkoły tak¬ 
że pewną ilość żołnierzy starszych 
wiekiem którzy mają doświadczenie 
bojowe, dosłużyli się stopni starszych 
strzelców, a nie przeszli przez Szkolę 
Podoficerską Wśród wychowanków 
znajduje się wreszcie kilku chłopców 
zupełnie młodych . poniżej lat 20-tu; 
przyjęto ich ze względu na ich spe¬ 
cjalne zdolności. 

tnną cechą charakterystyczną skła¬ 
du osobowego tej Szkoły jest fakt. za 
olbrzymia większość wychowanków— 
jak to zresztą już wyżej zaznaczono 
— składa się z Polaków zamieszkałych 
w Stanach Zjednoczonych i w Kana¬ 
dzie. przebywających tam od dawna, a 
w znacznej mierze urodzonych już po 
tej stronie Oceanu. Polacy-Amtryka- 
nie stanowią 9CKÓ uczniów. Procent 
ten spada nieco, gdy uwzględnia się 
okoliczność, ze do Szkoły została 
wcielona także pewna ilość pode horą- 


wykładowa S/koly. 

Rozglądamy się po tej świetlicy, 
której ściany przedstawiają widok 
niecodzienny. Jedną z nich zajmuj* 
wielka mapa Polski, dzieło Strzelca z 
cenzusem ini. Dziewońskiego. Każde 
większe miasto polski* oznaczone jest 


choty. Po ukończeniu służby wojsko¬ 
wej wyemigrował do Kanady, gdzie 
przez długie lata pracował na far¬ 
mach. Nauczył się w tym czasie pracy 
przy traktorze i ma szczególne zami¬ 
łowanie do wazyztłriego co jest zwią¬ 
zane z "mechanika" Cieszy się bardzo. 



W " łaziku" na ulicach Owen Sound 
A imali field car on the ztreets of Owen Sound 


nie tylko napisem, ale’ i jakimi rysun¬ 
kiem charakterystycznym dla jego 
sylwetki. Granice Polski nie pokry¬ 
wają tię z przedwojennym stanem 
rzeczy. Polska na mapte naszych "pan- 
cerniaków" obejmuje Prusy Wschod¬ 
nie z Królewcem, cały Śląsk z Wro¬ 
cławiem i sięga po Szczecin. Granice 



Mapa przyszłej Pohlu 


The map oi a futurę Polaad 


ze wybrano go do Szkoły Podoficer¬ 
skiej. co uważa nie tylko za zaszczyt 
ale i za szansę życiową no przyszłość. 
Szkolą Podoficerska nowoczesnego 
typu czyni bowiem ze swych wycho¬ 
wanków wysoce kwalifikowanych rze¬ 
mieślników St. strzelec Rejdak jest 
już w Wojsku Polskim 5 miesięcy i 
mówi o sobie » uśmiechem, że jest jak- 
gdyby kampanijnym ''rażą". 

Najmłodszy wychowanek Szkoły. 
Edward Jasionowski z Pittsburgh’a w 
Pennsylwumi niema jeszcze łat 18-tu. 
Urodził się w roku 192*. Mówi po pol¬ 
sku dobrze, ale po akcencie widać, te 
przebywał stali w środowisku anglo- 
saakim. Chodził przez trzy i pół roku 
do szkoły średniej (High Sćhool) Do 
Armii Polskiej ciągnęło go serce i — 
mówi o tym t wyraźnym w/ruszeniem 
— wychowanie matczyne. Matka, to¬ 
rt em z rzeszowskiego, jest płomienną 
patriotką. Ojciec nie żyje. 

Przeprowadzamy dalsze rozmowy. „. 

Starszy «tr*«loc Jan Bobek rodem z 
Zakopanego, zzmirszkały od dawna w 
Sodhury w Kanadzie, fest przedsta¬ 
wicielem starszego pokolenia. Połskę 
pamięta bardzo dobrze. Ma tam ro¬ 
dzinę. ale — niestety — żadnych od 
nifcj wiadomości. Chce się nauczyć 
nowoczcancj sztuki wojennrj, by — 
jako dowódca czołgu wrócić do stron 
rodzinnych. Zakopane zostało zajęte 
pierwszego dnia wojny przez Niem¬ 
ców i już pierwszego września musia¬ 
ło pairzec na czołgi niemieckie na 
awych ulicach. Zobaczy niedługo 



i 

Najstarszy i najmłodszy uczeń 
Szkoły Pod oficerski er 
The oldrxt and the youngest candi- 
date for Koncommi&isoned Oficer*' 

School 

czołgi polskie — mówi Bobek — t 
mnie. górala wśród nich. 

Strzelec Alfons Lftkiewicti urodzo¬ 
ny w roku 1920. mieszkał i pracował 
w Grand Rapida (Michigan) Całą nie¬ 
mal rodzinę ma w Polsce. W Ameryce 
było mu dobrze. Pracował i zarabiał. 
Nie chciał jednak pozostawać w cy¬ 
wilu, gdy Ojczyzna, gdy Stary Kraj 
jest w potrzebie. Żyje nadzieją ruba- 
czenia się ze swymi bliskimi w gntea- 
dxie rodzinnym — Chełmnie na Porno - 
rzu. 

Trudno wymienić wiełu innych, 
którzy opowiadają swe dzieje i swe 
przeżycia wewnętrzne. Jedni mówią 
polszczyzną doskonałą, drudzy mie¬ 
szaną gwarą polulto-angielnicą. jedni 
widzieli na własne oczy Polskę, inni 
— a tych jest więcej — słyszeli tylko 
o mej od rodziców. Wszystkich jed¬ 
nak łączy gorąca miłość Ojczyzny l 
płomienna nienawiść do jej ciemię¬ 
zców. Będą to dobrzy żołnierze i do¬ 
brzy podoficerowie 

• t • 

Przechodzimy prze/ inne sale o- 
gromnych koszar. W sali wykładowej 
Eskadry Lotniczej odbywa *tę właśnie 
przćgłąd broni Niektórzy z pośród 
młodych adeptów sztuki lotniczej są 
w bluzach mundurowych. Stwierdza¬ 
my przy tej okazji, ze lotnicy polscy 
w Kanadzie otrzymali już granatowo 
mundury lotnicze. Dotychczas bo¬ 
wiem przechodzili okres cwiczeń 
wstępnych w Kanadzie w normalnych 
mundurach khaki, a tylko furażerki 
odróżniały ich od żołnierzy innych 
broni. Dziś zrównali się zewnętrznie a 
lotnikami polskimi tam. za oceanem. 

Nowością na ulicach Owen Sound 
są równic* małe ramochodaikt typa 
potowego, zwane w Polsce "łazikami". 
Pojawiły się niedawno z materiało¬ 
wych dostaw '* Leaae and Lend *\ ale 
należą już do obrazu miasta, podobnie 
jak i ich kierowcy— przybrani w ko¬ 
żuchy i wielkie czapy. 

• » e 

Owen Sound wre i kipi życiem woj¬ 
skowym. Jest tam naprawdę, jak w 
ulu. Jedni przyjeżdżają, drudzy wy¬ 
jeżdżają. Mundury orldaiatów |*aii- 
cernych. marynarzy i lotników tworzą 
barwną, ęhoc tak róznyturtną całośc. 
Małe miasteczka kanadyjskie stało r.ię 
dla żołnierzy polskich w Kanadzie 
tym. czym był CoettjUidnn dla Wojak 
Pniak ich we Franc ji, a pl*fwrc« obo¬ 
ry w Douglas i Btggar w Szkocji — 
dla zolniercy polskich na Wyupach 
Brytyjskich. Mir«rkańcy Owen Sound 
ze swej strony okazują polskim prry- 
byczom coraz więcei sercą. Niedawno 
miejscowa nrc»«izacj» "Sociol Coun- 
cit zorganizowała przyję-se dla 
wszystkich żołnierzy garnizonu pol¬ 
skiego. Setki indyków .. pudło altitą 
(ej przyjaźni polsko-kanadyjskiej. 

Dobrze dzieje się naszym żołnie¬ 
rzom vv O w eu Sound. 

—EU 











Polskie oddziały pancerne w Szkocji 



A* fHtrwU}M targ;u 


Im high gtai r 


Mmii pa pitriuj 






















Hr. 4 _ _ ______=-=-=---— - --=- |f 


Polish Armoured Units in Scotland 
























The First Polish Noneoinniissioned 
Officcrs' Scliool in Canada 


Rcpuhlk of Po land. Wc will not ht 
indiocreti U we statc thur the soldlsr* 
lotally ogr« with ihe opinicm* gf ih t 
aut hor d! the map. 

The sccond woli h covcrcd by a 
large, woudnu model of a lank. Th i* 
tank is bełcwed by alE shr soldki 1 *. 

Owen Hound. January 18. 1942 lowcr if we ;o«sidćr that a nymher of wb*- dou*>b wili bgtray ii w hen 
Tlie poliih trflining eantp of Thłd- cadet oFFkirs and non-contmtssiGned. ibey get hołd of (be real laolm at iHt 
dc u a Kostiijijko in Owen Sound i* oJficem will be in the tchaol tti sthaal and *tudy modern wartarę. 
icetlting wkb aetłvity conncćtcd wf(h speeial poTticijHima* in order tq Team The tbird wali te Jecorałed with 0 
the orgonkstion of the fitsl Poliuh ncw mefhod* wkich wiTI be espęctally boiUtiluHy ttfUsd esgk with tbr flag* 
Non^Commissioned Officera* Sthool taktu jjntp cDrmdcration in the uchool- AlliiisL On JJie fourth wali 

in Carnota. The *cbool will be opon- Thcre wete no schook of thin type *bovc tbfe eotranęę ihere U 0 iijpi 
cd sny moment The futurę studenta eitber in pre-wur Polsnd or m the itnting iha\ the rerreatton hali be- 
hawa beeo glrendy eboflen and tram Polish Anny in France, hecau&e this longfe to lite Pditsli fROtOruum corps. 
fetted to tbr schooł ranki*. The pro schooł will take imo temsukrałton the We iaąuifed about the youngcn 
gram of aludiefc and actMcie* is def- maiarked warfare, fu student* will snd oldest student*. Ii appears that 

iuiiftly pUrnicd, aa well aa th* divisian letni the tnethoda of modern war ihe olde-st is First Clflss Prtvatt John 

of wurk among the offkcre who have willi the use of ttie^orlied equipm*ni Rej Ink He coinei front Kieleckie 

fn tli eh hnrtd* the eductiton of the and will in a way het orne specialists and in m»w 41 ycars old- He partlci- 

stndeotk foi model noii-commifiatoned of aLl formt ói modern military t-ąulp- paled in the ł,trŁiggk with the Bol- 
oflicea, prepared for* ihe modern ment. The fulure non-córandaŁtoned 5 beviks in 1920 in the BŁh di«iwon of 
inoiortzed warfare, offitfer» win he ibe commanderi* of tavalry, Th en He wa* in active ser- 

-ri ^„.wikurf-r >h. Ce, 1 tink W * m b Qk r«ftmaissance tcctions triee of the $9th divi*ien of infant ry, 

wlm-d Su^ki fa L TEniw aWialona. After his in the *mty be emi- 

(vf P* a-litin.fr the psrefiniu ihe slodcfits are ^raled ro Ca nada. wliere he workfcd 

t łJiu.u TiauS ihar the opcolng^l thit undergoing thehr normal training in for many years on the farma. He 
Roland atated tbat the openmg ol thn- «.* __ -rh»i~ **ui >. 


! opemng 

first non-c ammirtioiud affieers 
iuhool in Canada is tioi only of mili 
t*ry •significauce. hut aUo ideolog) 
rally ln»tructive. The yotmg Póle?, 
froni Amencu, who lollowing ihe cali 


Motonied"D Company- Their place iearned to drive a iractor And 
of mceting duiitig claive* and during eipficially intrrested in ewerytldng 
their spore Time is reereation hall, caimectfd wilh m«ćh*nic», He i& 
wltich fltsii ?,ervev at a cłosiiroorn. We gl^d tltat be was cho^en fot the Noti- 
took around thb ploosont foom, who&e Comuiissioned Offlcers' School, &nd 


X m ned he7^k, af ihe wali* prtóWt on unt^ual ,tght. On comt^s il tm honor and a cltince 

** *** wail6 th « e 11 '**#* oi hil uu iof lht Uiuirt ' Th * m 

ih«m Juci for th^fole of in- ** Po1a « d ‘ hy Pvt, tMa^oraAL uthes of the «hoot will olsu tr*in the 


pat- themaeWM for ^ holder of cogineer degreł?. Eacb large participants far sfcilłcd mechanics 

ool the new^ non Clt ? Po ^ ni3d 1101 onty ŁfidSented First Clss$ Privatc Scjdak. in the 


Birbctoffc. Aft 
courso in 


havc * 1,14111,5 ^ ut nlHci a *P«W drłw- Polish Army for only ftfe Riombsf. re* 

U,, tlit L niv . MU i t , tlt „ ori - IV Silesia with Wrocław and U rebelie?, Hr born in [324. He Kpe&ks 

)'n S uf a riumbet of military .dwoi. Slotin. The t«tan. ttonllar. ara the Poli.li ąuitt w*U. but his acccnt in- 
fs lorcaaen. in order 10 j§ivc the young 
Połci from Americi h chan cc to ram 
not only the rarsk of noiv-corniriiiitiion- 
ed officcrs bui alr.o nf officer* of the 
Polish Anny 

Thf camrmtnflcr of the Non-Cotn 
miisiuned Officcrs' School, Li. Kari* 
rnierr Pa*tltowj|kl, i* inaking tlte Iwst 
pi epafalioETS fov liic ype;iirtg of the 
schooh We s&ked hTm a bont ihe 
student group of ihe lęhooL Ii is a 
ytmfig grtiup, Moju of the »tudeuił 
are be twe en 20 and 2S ycarit of age, 
bul tberę is aha a itumbttr of older 
jEohfieifla wito Bircaidy have fighting 
cxjjrrienoe and the ranki ol first 
elana privnte*t but who itłrve nut be«n 
at a npji-c o 11 : m i a t i on e d oftkrra* 
ach ool. Ąmong the itudcntn there are 
« few young boys uuder 20 year* o i 
age, wiio were conaldercd kwuue of 
their apedal talonu. 

Ariotłucr ehsraicteriidtic fae[ of the 
student* of ihc sched U that, u Tt 
wa* ytJded nbove« they are Po lei kam 
the Uiiltrd States and Cftnada, who 
have lived there for ycan. mo*i of 
wham werc bom on thi* aide of the 
ocean. The Poti*h-AmeriC*ni con- 
ktUuie 90 ptfctmt of the 




TIiim |trreimage 


Powódsrwo C?6fo/u W. P. w Oweił Sonird 
ST. £>■ (hc Połtsh Army Cimp in Owen Sound 

tamę. Group* of soldiets aie eon- diesten thal he was braughi up in the 
nudenti. tintuilLy standing befare ihi* map dis- States. He attendad high ąohool Jor 


CtMmg thę fuuire front itr* of 



Czołg tłrewninny nx ięftuti* \wirtffry 
A wuodiM unii o« t/te watt of &Jdicrs' itętc*iłv& fOuai 


three and a half years, He jotned the 
Polish Anny becauec his beart lold 
him to, and then hii mol ber brought 
hitu up ihat way. Hi* muiher i% a truć 

K airtoi and comei from (hę rteighbor- 
ood of ftxe»jrow, His fot het i* not 
liyine. 

FUPTHER fNTERYJEWS 
First CJess PrWatr John Bobek, 
w bo cotnc!i kom Zakopane, and hg& 
Iivfrd for a Joitf time in Sudbury. 
C ona da. re-prcstcnlR the ul der genera- 
tion. He remembers Polami Weil, His 
Łamily is there. hut rtow he ha* no 
news Jrnm them, He wout* to leam 
the ar i ol modern war fara, so thal as 
ęornmaodef of a iitnk he might return 
to hi* na tłuc town. Zakopane wa* 
takcii by the German* on ihr flrst doy 
of the war and aircaefy on the Ui óf 
Sepienihrr ii bod to set tho German 
tank* rolling Into fu Street*. Soon U 
will ^ce ihe Polhilt umk*. ?my5 Bobek, 
iind t, a mounlaineer wili be koding 
(hem. 

PrvL Alfotu Letktewic/, horo in 
1S20. U«d aml woeked in Grand 
Hapida. Wch. A11 jhi* family f« in 
Polami, in Pot nor ze. He wa* eettjng 
nlong wolt in America. Ho had a job 
and was tam mg mon«y. He did not 
wam to Jęjtd o eivitikn liffe, ha* cver. 
whUe hi« country was in nced. Ho 


Kanmiyjcxyk . . rnde/u 1 Zakopanego 

Ą Canadmn hotn in Zakopane 
{ Ptjlstni) 

hopcs tho i aameday he will tet hi fi 
d=ar ones in Ilia honie *i Chelmno. 

It is hord to mention dli oiheu> ^bo 
tell their lifc storlos and theSr priyate 
affairs. Sotne speak perlcct Polish. 
orben noc the P ot l .<h-American 
idioms, WUii wiw' Poland with their 
own cych, others, and theic are moft 
of lho latter, knmv hu only fcarn the 
i« tor ku tald by tlitir parcnljL Ali cee, 
however, united by ino grdat lo^e for 
the mołber country, and by 
hatred towirdc ihv opptesfor-> Th&y 
will he gond coldierc and goud non- 

commmioned offięerĄ 

We walked ihroiigh Other torge 
lisils ol the enortnous harrack*, Tn 
liic pilots' claturoofił, we came upoił 
Bił tmipcciión of arrtm. Same uf the 
futurę simiftrt werc in their Idouse 
uniformt. We notioed M thiś occacs- 
sion tliat the Polisli piloti In Canada 
rececucd thr|r n*vy blne lirmen uni- 
foTitis. fketaasc, until no w. they wore 
the regular khaki uniiomis, wraritig 
on'* 1 / th ^tf blue cap*. Tgdny iheir sp- 
pearance is the same aa that of the 
Polish pilota on (he othor side uf ihe 
ocean- 

The Kule field, truck*. popoUrly 
cslled “trampa" in Pblartd, are the 
Isiest EensgUon on the airett.s of 
Owen Sound. THey were dchvcred 
recentfy on the bń*U ol ihe Lease- 
Lend Act, bni skeady they fit imo 
ihc frame of the picture of the town. 

tbeir driver$ who wejfr big fur 
eonu mid nnomiuu* Jur capa, 

Owen Sound i b seethmg with imny 
Mit. U roally ha* tho appcarsncc of 
a beełike. Sold kr* are ;imving. 
Ot hen are leairinjf The uniform* df 
Hic mototired division, ,the sitilht* 
and the pliols, form a coiorful, thongh 
Hi vsrkd K ftJL *P The httlo Cpuiodian 
townMiss hecom*, to th* Polfah sok 
dkn, whaf, Cnri^uidan wflf for the 
Polish in France, ul ihe lirst 

ramp* In Dougla* and Bigcaur tn Scot¬ 
land for thr PoMjih noldierr. tn ihc 
Brltish islot, The inhahitouts ot 
Owco Sotmd ore wekom Ing ihe in- 
conmts with opeu hvans- Some tims 
ago ihs locst org 3 fli/ation. ths |a, So- 
cial Countil," organi«d a party for 
all thit ahidkrs of thę Polub barracks. 
Hundreds ad turkeys werc ^tnfieed 
tor that Folish-Canadian frlendship. 

Tha? is huw well nor soTdkrt ar« 
tteated in Owen Sound. 
















W numer** jiopr zechum zamieściliśmy kilka wierszy, 
drukowany cli w tajnych pismach Polski Podziemnej i kolpW* 
to widnych na terenie iłem zagrabionych pTttt Nicmty, 

Obecnie — rami c&ec ramy wi«rtraOi które narodziły się pod 
okupacją litewską — w Wilnie, W pierwarytn okresie lej 

I okupacji tkani literaci i poeci polscy, przebywający w Wiime 

_ korzystali ze względnej swobody słowu Twćrcrośc ich 

Bgn&feewals się przy dwueb dziennikach polskich (“GazcU 
Cadzłeimn ■ l "Kurier Wileński"), Mimo czujnej uwagi cen¬ 
zorów litewaltich — udawało się CEssem przemycie myah i 
ulowa, która dla Polaków miały szczególny seirs i siiBcJtcme, 
Wiersz A lek tandra Mnlhiewskiego “Serce Chopina 
zouial skonfiskowany W druku, zezwolono go jednak recytować 
pieśniarce i artystce — Hance Ordonównie. Wftfru len, ciii 
trownny muzyką Chopina — kończyły diwiękt “Etiudy Rewo¬ 
lucyjnej”. Psiynidsl on olbrzymi sukces artystce i autorowi i 


spowodował ^potitaruczitn manifestację narodową w Teatrze 
Polkkim ńa Pohulance, gdizie był recytowany po rur picrwtty 
i , . . ostatni, nkaztmo bowiem Ordonównie powtarzania lej 
recytacji. 

Wiersz Świętopełka Kai pińskie g a “ W odlocie" hyl po¬ 
myślany równie; jako recytacjo dla Hanki Ordonówny, do 
której piękną ilustrację muzyczną opracował prof Konserwa¬ 
torium Wileńskiego dr. Saełigowski. Niestety — cenzura 
litewska utwór skonfiskowała, Dopiero jw fmierci fiwiaropelka 
Koi pi ński eg o. na akademii żałobnej. ;org animowanej prace 
grono poetów t przyjaciół Zmarłftgo — zcswolono Ordonównie 
na recytację utworu. N* wydrukowanie tego wiersza, łącznio 
z »?eregiem innych utworów poety, otrzymała ponadto zerwo- 
lanie “Gazeta Codzienna”, Oba wiersze Kai pińskiego, które 
tu zamieszczamy — zamykają okte* jego twórcsuiti. tak niespo¬ 
dzianie przecięte/ imietdą. 


Tu spoczywa serce Chopina 

Pod czas oblężenia Warszawy pocisk artylerii niemieckie] wpadł 
do kościoła Świętego Krzyie i uderzył w filar, w którym wmurowana 
jest urna i sercem Chopina. Urna została uszkodzona. 

Te dni aa not ujesz, Wa ruatffi, miłetącymi 

pa płucach sat*ńdtt*mf. 

gwizdem syren 

hukiem miicr.rma 

odkrytymi 

i tumu g to wami — 

pochodami 

poprzez nowe ulice 

umajone wawrzynem*— głoną— 

portretami w księgarskich witrynach — 

historią 

Będafm M\ck\ Warszawo, dni te 

biciem dzwonów we wszystkich świątyniach— 

rytmem serc, błyskiem oczu i Izami— 

KjmJcgw. Toruń. Łódź. Poznań i Gdynia 
odpowiedzą tta dzwony dzwonami — 
i cmentarze w światło kwiatów spowite.— 

Te dni zanotuje**. iVar*iówo, tuk, jak ją /> dzisiaj pamiftom. 

Gdy tęsknotą emidrtfńfku Wiśle— 

Kiedy pin*, gdy spiewum, gdy myite 
Swiftem dh mnie tą— więcej ni z świętem*— 

Wrzesień Noc Nie zapomni*? Nie łatwo . 

Kardy ;esrcxr we krwi nosi te noce t 
Kiedy śmiercią było—światło 
Gdyś na chwilą przymykał nery 
Świni tymczasem mógł rgasnacr n» zawarte , 

W r te*ień Noc 

Po niebie ciemnym n mi milczącym miastem 
Reflektor błądzi jakby iftikil gwiazd . 

Piomień, promień, patrz—a promieni krzyż 
Z promieni krzyż. . 

Na niebie ciemnym nad milczącym miastem 
Penuj krwawi, oóok milczy Mars, 

Gdy mdrrdzic świt. z ciemności spłynie. 

Spłynie gwiazdy krew . 

O pod me na uśpiony dom. 

Czleiwłckit Wstaii, w.ffjui 

Już słychać śpiew, motorów śpiew. 

Cry alyżzytat? „ słyszysz?,’, serca łomotem . kfryctęl 
Błyskiem gwizdnął o jjiefro—egirtem krzyknęły ufne 

Samotny skrwawiony zaczekaj siądź rti, na .iraj»m.U’fr, ezłwww. 
Kolumna Zygmunta w niebo . krzyżem cefu^r i mieczem. 

Kamienne westchnienie placu—w Prudential marun, jak w drzewo? 

Wierrbowa! Pfizc Teatralny! Opera! Ogień 1 Ulewo 
buku i trzasku i jęku—broczy cegłami ulica— 
nieprędko koniec Warszawy -—ro chwila koniec życia. 

Gwizd i rraaife. gwizd t krzyk ? jeżu? i Jezu?? Obywate l 
Gwhdl. ^dwudziestego siódmego wrześnio roku dziewiąty*' 
trzask! "godtiua 'izdsia rano*—gwizd, pęd, wybuch. 

"Nad Warszawą oblężoną samoloty . “—gwizd huki 
W kościół inutskf—W kolumnę— ach! i urna— patrz! 

* Tu apądżyytra serce Chopina"* 

Powoli . powoli, -opada zasłona. 

sndw jeden znów ieden znów jeden dzień w przeszłość odchodzi 
Noc czarna, nie r srebrną nie!— noc jest czerwona „ 

Patrz miasto Jak słońce.. Jak słońce dziś wschodzi* 

Painrf. .gmłęXŚy spadają , nie! . błyski pocisków 

bez przerwy, b-rr przerwy ognistą zawieją— 
tak ptaki—hąłiakt—}*k ptaki . .wysoko o t nisko! 

Patrz, muf y—patrz, wioio kościołów się chwieją 

Dlaczego dlaczego , dlaczego te bębny tak warczą? 

Odchodzi ciy schodzi do miasta ktoś wielki umarły czy 

żywy? 

Ulice., ulicą w uheuch im taroty czy i tarczą. 

Ten wrrbel ten werbel ■ ten werbel .straszliwy* 

Cień powstał, . wiatr przeszedł rpMŚŚwottił otgany t dzwony 
etiuda, etiotfaf- etiuda pod niebo.. .strzaskane, 
cień trzyma na dłoni ..swe serce . .na nowo . skrwaw/tut*. 
Warszawo, War%aawn zostanę zostanę . zostanę 

ALEKSANDER MALISZEWSKI 


W odlocie 

Kiedy wrócicŚĘ r odziane bociany 
O wiosny zielonym błękicie— 

Własnej zst grudy, strzechy słomianej 
ftti tire ujfrsycie. 

Zacenienie jeno kołować wkoło. 
Klekocąc o nieba poszycie, 

Źe przecież tutaj tańczyła sioło 
1 żyto było i życie* 

Na próżno kręgi pisać po niebie 
Niema jur tego . - * przepadło . * . 
Zieleń por oh ńic, sienna pogrzebie 
Czarne tgorzelisk zwierciadło. 

ńfay/r zrozumcie, nagle od fruńcie 
Z nud tuta w krainy inne. 

Kędy równiny, kędy doliny 
Dh białych ptaków gołe inne* 

Choć w dekoracjach ebczyrtej zceny 
Ciąży z łąkami rozłąka 
Ze hyly w ntkwach żabie migreny, 
te blask świętojański Się Błąka 

C/rla fcir wiosny . . jakże skrzydlata 
Wepnie w aa wiatrom do lofu; 

I oto Miało i nto chbta 
i łzy rzęzisie. powrotu.. 

Swlatopclk Karpiński 

Wilno 1940, 


[JItrn Tatarska 

Szedłem Tatarska z rozmachem 
Bezdomny i w zamyśleniu. 
Pomiędzy dachem a dachem 
Księżyc wyzłocił w kwitnieniu. 

Mżirfok był teatralny 
/ oklepany w pjatenkzi b. 

At twyilę, 1 — banalny 

Tok jamo świeci w Ł&ążenkock. ., 

Tał. samu ipiewą nS Kruczej, 
Ruinom myje podłogi, 

Przez Wspólną płynie jak tmąaj, 
Rorptuwa westchnienia i drogi, 

} co*? Tatarska plica. 

Zaułki nakryteyak wiekp. 
Korujcie! Ja nie chcę księżyca. 
Gdy tak mi da wspomnień daleko, 

Swiaiopełk Karpiński 

Wilno 1040. 

♦ ♦ 


w,ino mb. 

























1* 


Nr, 4 (26) 


Wspomnienia 


wojenne 



Pierwsze ofiary wojny 


Z północnej Francji do 
Anglii poprzez Afrykę 


Dnia 3 wżiasuta 1939 r. o godzinie 

3-ej rano tosutani obudzony przez 
kolegę mocnym fłupnięciem, Prze* 
chwilę nie mogłem sobie uawiadomió 
co się Biało, że bud* i mnie o tak WOW* 
nc-j porze* Widząc kolegę ubierając r- 
g o lię w popiec hu. szyhko aorUnto- 
wałeni się, ie o^Josiang alarm. Nic 
ntunystając się wiele *erwałem się * 
łóżka L ulawszy się w mundur, za- 
meldowałem się u dowódcy batalionu 
jako łącznik (co mtalem zlecone na 
wypadek *tanmi). 

Tam jut zastałem kilku oficerów i 
pod chorążych, któfzy niecierpliwie na 
co* oczekiwali. Za j*kta* 15 minut 
zjawił się pnlk. Górecki i rozkaz*! 
zająć sic likwidacją koszar i magazy¬ 
nów, celem przygotowania się do od¬ 
jazdu, prawdopodobnie do Żuraw hj* 
gdzie mieliśmy otrzymać sprzęt* Mi- 
mo niewielkie} Ilości ludzi ć*ły bata¬ 
lion był E^awy do wymarszu na 
gndjL li:30 rano. 

Ftzeplękns pogoda cieszyła nmxt 
serca* ale równocześnie mówiła nam u 
skutecznej akcji nieprzyjaciela, dla 
którego była wymarzonym warunkiem 
do działań. 

Batalion nasz podzielono na dwa 
transporty: kolejowy i samochodowy. 
Znalazłem się w transporcie samocho¬ 
dowym. który miał się udać w kie¬ 
runku JŁurawna szosą Kraków-Lwów, 
Spodziewałem iię, że szybko dotrzemy 
do miejmcH praernaesrem** gdzie otrzy- 
mntny * Rumunii nwirowany sptręt 
francuski i zaraz wyruszamy na froni. 
Nieiitety marzenia moje, jak się polem 
okazało, spętały na niczym. 

Słońce jui dosyć wysoko wzniosło 
się nad ziemię, kiedy t trudem dobrnę¬ 
liśmy do Wiellcrki Tu naprędce każ¬ 
dy, jak kto mógł. starał się zaopatrzyć 
w jakiekolwiek artykuły iywnalci, co 
przychodziła t wielką trudnością * 
powodu więkazej ilości ewakującej się 
ludności cywilnej, która tak samo jak 
i iny kupowała żywność. 

Szosa byli zapchana puji/daim roz¬ 
mytego rodzaju oraz pieszymi. My 
jednak priectakaiuy eię prac* sznur 
* wek ut&n tów i zbliżamy się żółwim 
krokiem do Kfa/a. Tu nieoczekiwanie 
zatrzymuj* me nalot, który zmusza 
nas do ukrycia pojazdów i ludzi w po- 
bltfikim kińe* Samoloty niemieckie nie 
obawiając sif nm naszych lotników, 
ani artylerii przeciwlotniczej, których 
tutaj nie było, -— bezkarnie bombar¬ 
dują wioskę* spodziewając się trafić 
pobliskie olbrzymie magazyny broni i 
amunicji. Akcja ich Jednak nie .daje 
żadnych rezultatów. Natomiast bomby 
ich padają na bezbronne chaty wieś¬ 
niacze, a pociski ciężkich karabinów 
maszynowych trafiają bezbronne ko¬ 
biety i dzieci oraz pasące ilę bydło. 

Akcja jest prowadzona z wyracho¬ 
waną perfekcją. Zniżają się czasami 
do 50 metrów nad ziemią i ścigają 
uciekające dzieci, dopóki ich wraża 
kuła nie utknie w przerażonym dziec¬ 
ku, Nie wiem* ety byli tu ludałc wy¬ 
zuci już do ostatnich granic z wszel¬ 
kich uczuć, esy też specjalnie hodo¬ 
wane bestie Nigdy jeszcze w iyclu 
nią widziałem, aby człowiek mógł w 
ten sposób znęcać się nad łw/btanny- 
mi. 

Fo skończonym nalocie kierujemy 


się ilu wsi, aby, o ile to możliwe, po¬ 
móc przynajmniej w przewiezieniu 
rannych do pobliskiej Bochni. Widok, 
jaki zobaczyłem we wsi był naprawdę 
wstrząsający i bolesny. 

Kilka chat jakby wiatr zdmuchną I, 
a wokoło kilkunastu zabitych. Nieda¬ 
leko kilka kobiet obłędnym wzro¬ 
kiem ogarniało resztki swej chudoby 
b zaciśniętymi jednak ustami, jakby 
chciały przez to wyrazić, że nawet 
strata dobytku i rodziny nie złamie 
ich. Noiiiieszczęiliwiej jednak wyglą¬ 
dała młodu 12-to letnia dziewczynka* 
krzycząca obłąkanym głosem po stra¬ 
cie matki, jej mały braciszek byt 
ranny, Zbliżamy się do chaty, a 
raczej śladu chaty, gdyż tylko resztki 
murów ł kawałek komina sterczały. 
Zabraliśmy dzieci do chaty, gdeto 
dziewczynkę zostawiliśmy pod opie¬ 
kę sąsiadów, a maleńkiego jej bra¬ 
ta ułożyliśmy na łóżku, aby jaknaj- 
prędzej zatamować krew z roszarpa- 
nej ręki, która zwisała tylko na jed¬ 
nej żyle. Dziecko było jakby w eks¬ 
tazie — nie skarżyło się, chociaż ból 
silny dokuczał. 

Po prowizorycznym o pat runku — 
szybko wystaliśmy je tlo szpitala, aby. 
chociaż bez ręki, uratować je od 
śmierci, 

Był to mój pierwszy wypadek zet¬ 
knięcia się z ofiarami barbarzyńskiego 

najazdu. 

Stmoitinw Flek. kpr. pchr. 


Było to przy końcu maja FHQ roku, 
kiedy byłem w jednym z rozpoznaw- 
czych oddziałów we Francji, gdy do¬ 
wiedziałem się od swego dowódcy na 
zbiórce porannej o tworzącym się Ba¬ 
talionie "Coetąnidan”' do którego 
przeważnie przybywali żołnierze sg ta¬ 
czający się nu ochotnika, Zgłosiłem 
alę i ja. Organizacja wymienionego 
Batalionu szła szybko i sprawnie — 
już po 2 tygodniach jednostka była 
gotowa i zdolna do walki. 

Batalion wyruszył na front. Począt¬ 
kowa podróż odbywała się pociągiem. 
Nikt nie wiedział w jakim kierunku 
jedztamy- Często słyszało się pytania: 
gdzie jediiemy?. Odpowiedzi były 
krótki*, pełne męskiej decyzji: wszę* 
dzie, byleby tylko spotkać się jaknaj- 
prędzej s wrogiem f pomścić krzyw¬ 
dy, Skończyła się podróż pociągiem — 
wsiadamy na nasze samochody, które 
jechały x nami. 

Dowiaduję się, że jesteśmy w “ de¬ 
partamencie Marne - "* Zbliżamy się co* 
mz bliżej do linii frontowej. Fo dro¬ 
dze ukazują stę dniem i nocą ntaprzy- 
jiidolskie samoloty, dają się nam we 
znaki coraz więcej* bombarduję l 
Oitrzeliwiiją naszą. kolumnę. Zacho¬ 
dzą częste wypadki. Kolumna straciła 
kilka worów, jednak nikt iię tym nie 


Ratujmy polszczyznę 
naszych żołnierzy w Szkocji 


Trudno nie nazwać tego ntaseczę* 
Śctam, kiedy ciłowtak skazany jeiit na 
zapomnienie mowy swoich przodków. 

Nieszczęście to grozi polskim żoł¬ 
nierzom w Szkocji. 

Język naszych przodków, piękna 
mowa polska w ich untach deformuje 
się i marnieje. Krótko mówiąc — ich 
polszczyzna ulega groźnemu zjawis¬ 
ku : ^teszkata ąfp" czyli “oęzkaca"* 

Weźmy kilka przykładów: 

Dawniej kiedy Polak wypił jednym 
haustem szklankę zbyt mocnej wód¬ 
ki. tak że w oczach stawały mu łzy, 
następną szklankę pił wolniej i wtedy 
mówiło się — mądry Polak po szko¬ 
dzić. 

Teraz, jeżeli Polak dotlą je szklankę 
nieznanej wódki, daje ją najpierw do 
spróbowania Szkotowi- Jeżeli Szkot 
skrzywi się. bo wódka była za słaba* 
Polak zamawia inną mocnietazą, i 
wszyscy mówią o nim: mądry Po¬ 

lak po ŚzJrociA 

Ccy to nie straszny objaw “oszko- 
centa"? 

Albo rak: 

Pewien Polak mieszkał ti Szkotów, 
u niejakich McKay’ńw. Mieszkał, 
mieszkał długo* aż tlę pokłócił- Wte¬ 
dy zaczęto mówić o Polaku i o Mc* 
Kaytach: 

—Drą tc robą Sxkoty. *. 

A w języku staro polekrm mówiło 
lię; — drą ze sobą koty. 

Inny Polak, zakochany w pewnej 
Szkółce miał rywala Szkota i odgra¬ 


ża! się często, że zrobi z niego zfe- 
kjny Szkot fet (po sraropotaku zro¬ 
bić z kogoś siekany kotlet)* a kiedy 
Szkotka rywala spławiła, powiedział 
z westchnieniem ulgi: — no, ieroz 
}i{c mi m> stoi na przeszkodę (po 
staropolski!: nic mi nie atoi na prze¬ 
szkodzie). O swojej wybranej mówił: 
— to jest muSr kotka — (po staropol¬ 
sko; mas kotka) . 

Polak, który me draże porozumieć 
się ze Szkotem w jego ojczystym ję¬ 
zyku* zwykł kiwać ręką i mówić: — 
Szkota czasu , . , (zamiast staropol¬ 
skiego : hk koda czasu , -)- 

O towarzystwach «kockich mówi 
się: — to fest Jtstaredl — (staropol¬ 
ska: "koteria' ) Ktoś zaproszony ud 
wici kg zabawę taneczną powiedział, 
że ma bot szkolyłianowy (ach, gdzie? 
6ą staropolskie bata kotylionowe?) O 
ludziach wyniosłych I dumnych mówi 
się, że chodzą na szfcofurnacń (w 
Polsce chodzili na koturnach), O sta- 
rych* nudnych Szkotksch mówi się: 
St ko tary (staropolskie: "kotary - ' też 
były zwykle surę* a poza tym żaku* 
rzcine), albo: Szkotwice f‘trzyma 
mnie jak na Szkonricy* — dobitna 
aluzja do kotwicy, która też trzyma, 
ale okręt). 

Wreszcie o cmentarzach szkockich 
nie mówi się inaczej* nii: SzJrafoirMm- 
óy. 

Ratujmy polszczyznę naezyćh żoł¬ 
nierzy w Szkocji I 

Jan Aihtmowiki 


zraza, każdy sobie tłumaczy: wtaefo* 
mo — wojna*.. 

Fewnego dnia o świcie druga kom¬ 
pania wraz z naszym plutonem ć. k m, 
otrzymała rozkaz zajędt obrony 
przejściowej, Zadaniem obrony było 
nie pozwolić nieprzyjacielowi na 
afaraowanie rzeki Marny. UsiawHiś- 
iny ciężkie karabiny maszynowe a 
ostrzałem wzdłuz rzeki. 

Po pewnym czasie usłyszeliśmy 
warkot samolotów — nietrudno było 
poznać, że są to maszyny niemieckie* 
Gdy się znatazty w polu widzenia* ar* 
ty tarta ruuffa otworzyła ogień. Rozpo¬ 
częła mię strzelanin*. Tu i Ówdzie sły¬ 
chać Wybuchy bomb, które zbliżają się 
ku nam — wybuchają nawet no naszej 
wysokości. Przezywamy chwilę stra¬ 
szną : bomby coraz częściej rozrywają 
się między nami — są już 1 straty: 
są zabici i ranni. Jednak duch żoł¬ 
nierski góruje nad wszystkim, każdy 
patrzy kiedy ukaże &ię nieprzyjaciel 
na ziemi, by puścić w ruch swój kara¬ 
bin moozynowy. Maszyny odleciały, 
Pu pewnym czntfie nadpłynę U nowa 
fata samolotów — rozpoczęła alę ta 
tama historia. Wrcazde odłocmty i 
te. Nastąpił ciężki ogień artylerii nie- 
pnty junta takiej z przeciwległego brze¬ 
gu rzeki. Nadomiar złego otrzymaliś¬ 
my meldunek* żc nieprzyjaciel znalazł 
się na naa/ym lewym skrzydle. 

Wrcuzcie nadszedł rozkaz wycofa¬ 
ni* się. Wycofujemy mię nii cum tun nie 
bombardowani w kierunku puludrcta- 
wo- za chodu im, Nasc pluton c. k. nr* 
trzyma się raiem — brak nsrn tylkm 
trzech rolnicrxy. 

Po dotarciu do centrum kraju do**U 
nas wieść o poddaniu się Francji* 
W teść dla nam straszna, but et; na, nie¬ 
spodziewana. Nie zatamujemy mię jed¬ 
nak, sc u kamy innych dróg* bo żaden 
f nas nie myśli poddać *lę. Dowódca 
plutonu podtrzymuje nas na duchu, 
komunikując nam, xe wojska nasze 
opuszczają Francję i wyjełdiają d® 
Anglii. Postanawiamy i my uczynić 
to samo. 

Po wielu staramoch dotarliśmy da 
jednego t partów, gdzie załadowaliś¬ 
my się wraz a całym sprzętem i Otta 
płynęliśmy do Afryki, Celem nazzym 
było dottuc kią do Anglii, Przechodzi- 
my podróż wstdlui całego Mar oh ha t 
dostajemy się d* jednego * portów, 
w którym stal polski okręt "łF/fta”. 
— okręt niewielki, s w dodatku bez 
Batogi marynarskiej- 

Kapitan at*tku zorgantaDwa? ralogę 
* pośród na®, popraydzietał do po- 
Brcrególaych prac, aaparnal (m* * 
najważniejszymi ^nianiami marynarza 
... po paru dniach wyrusScylEśmy w 
drogę. 

Płynęliśmy Hiaini *ż do Gibraltaru. 
Taro połączyliśmy się * khaytojem, 
który ptytiąf do Wielkiej Brytnnii. 
Fo dwudniowej podróży statek nas* 
*09tał, podceat gdy inne popłynęły. I 
znowu zostaliśmy sami* Sunęliśmy na 
kotwicy. Po naprawie maaeyrerii ru¬ 
szyliśmy naprzód, wlokąc filę powoi* 
1 huśtając na felath pełne dwa tygo¬ 
dnie* zanim ujrzeliśmy brzegi Wiel¬ 
kiej Brytanii. 

t Pa eta w Brdnnrctyk 


Kio M gru/y Warszawy chce zobaczyć gruzj 1 Berlina—wstępuje do polskiego lotnictwa. 





















Zostań polskim żołnierzem! 

Lutnictwu polskie jest jednym z 
najlepszych na święcie, 

Polska m ary u arka wojenna 
walczy i zwycięża już trzeci rok. 

Polskie wojska lądowe wsławiają 
imię polskie na wszystkich kontynentach. 
Zostań polskim żołnierzem! 

Oto warunki przyjęcia: 

1. ochotnicy do lotnictwa: 

personel latający od 18 do 21 lat: 
personel ziemny do 33 lal; 

2. ochotnicy do marynarki wojennej 

od i« do 27 lat; 

3. ochotnicy do broni pancernej od 

Ut do 10 lat. 

* Zgłoś się pod adresem: P o I i e U 
Hec r ii i t i n jg C e n l e r, P. O. lłox 3(»3, 
Windsor, Ontario, ta nada. 

* '- ■ 1 



W Kanadzie fis {wiczetliatk 
Traiitlng iń Canada 


NA TERENIE U.S.A, 
INFORMAOYJ UDZIELAJĄ 

(Centra Przyjaciół Żołnierz;! Polskiego: 


BALTIMORE. MIK 

IKfśiJiciyiKi, Arputalaw 

13*21 Bank Street 

BOS I OW MA$8; 

Dr. Kaczyński T* 

1 i Beacrm St, 

BHFFAUK N. Y. 

i’ k.ti śyihJc i M ifOslaw 
lOil Brciłdway 

ITIHAOO, ILL, 

Fzwlowśki G Cpt. 

1239^5 iSlorth Wuod St. 

.CHIGOPEE- MASS. 

Patio IVin centy 

40 Kitig Su Hofyoke. M*n': 

CLEYELAMK OHIO 

Zirleeki Konstanty 

696U Broadway 

DETROIT. MM II, 

SincliowiCTt S , %■ 

Dom Pokki. Fftteii *tid CHene. 

MILWAUKEE. WIS, 

* K arsl. Józef 

1633 South HMh St. 

NĆWARK, N. J. 

B \tlMWski Ałhtst S. 

Sltl Adelitia SU Tfenwn* N /< 


Walka ta będzie ciężka i długa, lecz 


Be a Polish Soldier! 



Żołnierze polscy pilnują niemieckich jeńców wojennych w Tobtuku 
Pclfsh soltlier* gnani the German wnr prisoners m Tobruk 

T 1> e P o 1 i h h Air F o r € e m one of 


llie best iii lite worki. 

T b e P o I i pi ii N a v y struggles and wins 
for llie thinł year, 

T he P o 1 i e li L a ti d F « r c es fili the 
PoIimIi nante wilk glory all over llie eonlroenls. 

Re a PoUąh Sold i er! 

Hrre arc co ud i li Cna ujm ni aditii^iein 

L Air Fonie volunteers: 

flying person ud from 18 to 24 yeaPSJ 
grminil personncl up to 33. 

2* Navy Yolunteers from 1H to 27, 

X MtŃckmked infantry from 18 to Ul* 

\ p p | y at tli o folloHiiigaiWrc^: Pol i s Ii 
|{ e e rui ling Fenie r. P- O* Ro\ 363* 
Windsor,, Ontario, Canada, 


IN U. S. A. 

INFORMATION can I** rtreiycd at the following 
Center* of llie Friends uf llie Polis Ii Soklirra; 


M-TVS PłUTAUN. KOiNN- 

Griichticc Leonard 

2b Btoad $t. 

YOKK, N. Y. 

A ifumnwict, Karol 

Sti Śt. Markk Płucu 

rnn.\rtEii fc niA, PK 

Szteliga Kazimiera 

31S2 Livtftgfdone $K 

PITTSIiUSCH* PA. 

Stypo ta Mrchjiif 

m Bridge St„ ITr/młirtliwĄ'. Pu. 

SUŁANTON, PA. 

Bende Jan 

40136 Cctfur Av e, 

* — 

Kort!*! Jór rl 

1087 Carmali Sl t Bickson City Pa* 

ST. J.UI 15* MO. 

CihorowtkL Stanisław 

Cos* Avemtr 

$¥B ĄilMK, N- Y. 

Dąmhyki Katimirrt 

915 Park A vu- 

TOLEDO. OHIO 

Frieitel Mirczysluw 

J42 ComiSey Drive 

WlI-KES-BYICltE, PA. 

Wilk Stmniałnw 

53-59 Norih Mairt St. 

x po morą i v> ula 

Bu*ka zwji ifiymji 









































































td 


NASZA KRONIKA 

Wiec słowiański w 
Windsorze 

W ubiegłą tiiediielę, dnia 18-go 
tstycrma. odbył się w v,iii Demu Pol- 
skiegn przy ul, Langlois wice sło¬ 
wiański, w którym wcięli udział o- 
prócz Pa laków, Rosjanie. Ukraińcy, 
Jo goi i owianie, Czesi i Macedończycy. 
Na wiec przybyli również poważni te- 
prezeeitarcl społeczeństwa kanadyj¬ 
skiego. 

Po prntmówiettitt wstępnym Piotr* 
Huńczyka, który przed mawiał celę 
wspólnej walki Ś i o wian przeciw ger¬ 
man ifrnowi* zabrał glos reprezentant 
Jugosłowian Piotr Bu teł* zwracając 
Uwagę na to, ie minął jui okres, w 
któfyrn Niemcy wygrywali jednych 
Słowian przeciwko drugim. Żywo o- 
k Laski warty był mówca następny kapi¬ 
tan Armii Polskiej Piusityński, który 
w iwę] mowie scharakteryzował poli¬ 
tykę niemiecką wobec Słowian na 
przestrzeni wieków. Pochód niemiecki 
został jui r*z mirzymiiny wspólnym 
wysiłkiem Słowian pad Ortowi!dem, 
Drti mmi pa raz drugi nastąpić klę¬ 
ska Niemców, w której się ju* nic pod- 
niosą. 

Kanadyjski major James H. Chtk, 
członek ciała ustawo tfawęsega stanu 
OntartOj wystąpił gwałtownie prze- 
ci w ko Niemcom. twierdzto ie jedynie 
sterylizacją narodu niemieckiego mo- 
ze zahezpieczyć pokój w przy■ złym 
święcie. Przemawiali również bur¬ 
mistrz miasta Windsoru Resume i po- 
*eł do parlamentu kandyjskicgo Paul 
Afąrfin. który zapewnił zebranych o 
sympatii rządu i parlamentu Kanady. 

Po wiecu odbyło się zebranie towa¬ 
rzyskie. 



Wtfctrnit tatnochodti Oddziałom HŻ”, 
P. w Kanadzie przez Jam Wnuka, 
ochotnika *<* Stanów Zjednoczonych 
Jan Wnuk, a '/otumeer from the 
United States, ttumfcrs his car to the 
Polish A fmed Fo tees in Ca nad a 


Piękny Film Wojskowy 

Staraniem referat u oświaty Do¬ 
wództwa Oddziałów W, F. w Kana¬ 
dzie wyprodukowany został piękny 
dźwiękowy film kolorowy na wąska 
minię (IG mm,) p, t, ,ł Wojsko Pol¬ 
skie w Kanadzie". 

Na filmie tym widzimy żołnierzy 
polskich, przeważnie ochotników z 
Ameryki, w rozmaitych mnrrtmtach 
ich życia i pracy. Specjalnie ciekawe 
tą zdjęcia z ćwiczeń polowych W 
Obozie im. T, Kościuszki w Owen 
Souttd, Ontario, 

Kopie lego filmu znajdują się w po- 
siadaniu Centrów Przyjaciół afolnie- 
rra Polskiego w Stanach Zjednoczo¬ 
nych i organizacje, które chciałyby 
przy okazji wieców, zebrań, odczytów 
film ten wyświetlić winny zwrócić 
się do najbliższego Centrum, 

Organizacje, które chciałyby ten 
ciekawy film nabyć względnie zasięg¬ 
nąć bliższych in for macyj, zechcę na¬ 
pijać p.a, Headqiiart,erjf Poltsh Acmed 
Kuf ces, EducailoTral Dcpt.» P. O, 
Bók 3óL Windsor, Ontario, Canada. 


"Żołnierz Polski” 

Już ukazała się cenna książka 
p, i, "żotolerr Polski"* Treścią 
jej jest opis walk dzielnych żoł¬ 
nierzy polskich ze szczegółowym 
uwzględnieniem ostatnich krwa¬ 
wych bojów w kampanii wrześ¬ 
niowej, w Norwegii. Francji, 
Anglii, Rosji i w Libii. Osobny 
dział poświęcony jest tworzące¬ 
mu się Wo jsku FoUkiemu w Ka¬ 
nadzie. 

Książka ilustrowana jeat boga¬ 
to fotografiami z życia i walk 
naszych oddziałów na różnych 
frontach bojowych. 

Każdy Polak, chcący zapoznać 
się z wkładem wojennym Polski 
w tych największych w dziejach 
zmaganiach — powinien ni o tyl¬ 
ko sam H książkę prze czy tae. ale 
również jak najszerzej propago¬ 
wać wśród obcych ren olbrzymi 
wysiłek Polski zbrojnej — zło¬ 
żony na ołtarzu walki o wolność. 

Jedną * wielu zalet tego pięk¬ 
nego wydawnictwa jest dużo tło- 
mactoń (skrótów) na jęryk an¬ 
gielski. 

Cena książki wraz z przesyłką 
jocztową 5<ł centów, 

Z uwagi na ograniczony na¬ 
kład książki uprasza się zaintere- 
towanych o nadsyłanie zamówień 
- Windsor P. O, Bo* 363, 


BENJAMIN A MALEYKO 
Adwokat 

Teł: biuro 4-$4tż, mieszk, 1-7153 
Kancelaria: 

301-30$ Security ©Idg, 
Windsor, Ontario 


. _ Nr. 4 (26) 

Wtsoły Kącik 

Dziwak 

A:—Czemu ty się właściwie kla- 
dticss spać a okularami na nosie? 

B . - Ach, wiesz* mora ostatnimi cza* 
sy jakieś niewyraźne sny. 

Piękne słowa 

W pewnym garnizonie dowódca nie- 
nawidzący alkoholu kazał, dla zachęty 
i pouczenia żołnierzy* porozwieszać 
tablice z napisami; "Alkohol zabija 1" 

Nazajutrz jednak znalazły się na ta¬ 
blicach dopiekł t "Źelnltn^L nie boją 
się śmierci’** 



JUŻ UKAZAŁY SIĘ W SPRZEDAŻY 
WYDAWNICTWA “ODSIECZY” 


I ROCZNIK ODSIECZY 


Przygody WALENTEGO POMPKI 



/awirrająry numery od 1-22* 
l uiii uprą wity s k ltnrlon 
wraa a 

tnlrztt*ł Xttezrtrtt'gt> B oiLu* 
t 


barn u mii iIikI.oI.imii Św iiporjtm m 

CENA $1.23 

<* prx«>)Iki} poratoną $1,30) 



Ponadto nakładem wydawnictwa “Gdatcz" ukazał się tomik wybranych wierszy 
*1. Strzelca Ryszarda POBOGA {>X “ŻOŁNIERSKIE STROFY”. Cena (ł.2.7 doi. 


Wydawnictwa te zamawiać można wę wszystkieh pimklach 

sprzedaży “ODSIECZ Y-PQLSKI WALCZĄCEJ W AMERYCE 
lit!) bezpośrednio w Admiiusl racji naszego pisma 
8# KILDARE RU., WINDSOR ONTARIO, CANADA 


fl 
















































Nr 4 (26) 


15 


Przegląd 


Tygodniowy 


Bez rozstrzygnięć 


Ubiegły tydzień sprawozdawczy 
na/WRc można okresem, w ciągu któ¬ 
rego różne procesy dojrzewały, ale 
żaden nie został doprowadzony do 
końca. Nie było w tym tygodniu roz¬ 
strzygnięć w wielkim stylu ani na 
frontach wojennych, ani w kancela¬ 
riach dyplomatycznych. 


(raucie afnkań>-kini 


ostateczne/. Można więc wyrazić no* 
dzieję, ze i tym razem uratowane zo¬ 
staną główne pozycje, to znaczy, że 
twierdza Singapore me dostanie s if 
w ręce japońskie, i że droga przez 
Butmę. która jest główną linią dostaw 
anglo-amrrykańskich dla Chin, będzie 
uratowana. 


Najbardziej ruchliwym terenem 
wojny była 

Ko* ja. 


Bardzo interesujące są 


Na froncie rosyjskim toczyły aię bo¬ 
wiem nieustanne bitwy od zamarznię¬ 
tego jeziora Ladogd pod Leningra¬ 
dem aż po południowy cypel Pół¬ 
wyspu Krymskiego. Inicjatywa była 
cały czas w rękach rosyjskich — poza 
jedyną akcją niemiecką w okolicach 
Teodozji na południowym Krymie. 

Zachowując pełną ostrożność w oce¬ 
nie sytuacji można zgodzić się naogół 
z oficjalną tezą sowiecką, re w tej 
chwili kończy się okres kruszenia 
głównych bastionów pierwszej zimo¬ 
wej linii niemieckiej i że już w naj¬ 
bliższym czasie Niemcy utracą równo¬ 
cześnie najważniejsze punkty strate¬ 
giczne. których dotąd tak zawzięcie 
bronią. Punktami tyim są. Nowogród 
(na odcinku północnym). Riew, Orel 
(na odcinku centralnym) i Charków 
(na odcinku południowym). Wtedy 
oczywiście linia frontu cofnęłaby się 
gwałtownie w tył, zbliżając do tej 
linii oporu, o której mówił niedawno 
generał Sikorski, a która na odcinku 
środkowym przebiega przez Smoleńsk. 

Czy na odcinku południowym wyła¬ 
nia się możliwość o.łwrotu ai po 
Dniepr? 

Gdyby Niemcy zdecydowali się na 
taki odwrót — to nie sposób byłoby 
utrzymać pozycje niemieckie na Kry¬ 
mie. Ponieważ zaś tam właśnie Niem¬ 
cy przeszli do lokalnej kontrofensy¬ 
wy. zajmując z powrotem Teodozję, 
to widocznie mają nadzieję, że odwrót 
ich na odcinku południowym (ukra¬ 
ińskim) będzie niezbyt intensywny i 
że nawet po utracie Charkowa utrzy¬ 
mają się na linii biegnącej tuż opodal. 

Na 


kulisy konferencji piidw 
■nnłkoso i polniliiioHu 
nuirn kati-k ich 


w Rio de Janeiro, Zgodnie z przewi¬ 
dywaniami. którym daliśmy wyraz w 
ubiegłym tygodniu, główna trudność 


konferencji polega na tym, że Argen¬ 
tyna uic godzi się na natychmiastowe 


zerwanie stosunków t "osią". Chwiej¬ 
ne jot również stanowisko Chile. Sy¬ 
tuacja wyjaśniła się natomiast o tyle, 
że 19 pozostałych państw postanowiło 
nie uzależniać swej decyzji od przy¬ 
łączenia się Argentyny i Chile i na 
własną ręk~ utworzyć front anty- 
osiowy. Tak przynajmniej głosrą 
ostatnie depesze. 

Do usztywnienia stanowiska wiciu 
państw, biorących udział w naradzie, 
a w szczególności Brazylii, przyczy¬ 
niła się brutalność dyplomacji nie- 
miecko-włoskiej. Okazało się bowiem, 
że Niemcy, którzy w przeddzień kon¬ 
ferencji chcieli zjednać Brazylię i do¬ 
konali szeregu aktów grzecznościo¬ 
wych (m. in. odstąpili Brazylii unie¬ 
ruchomiony w jednym z portów bra¬ 
zylijskich wielki, luksusowy trans- 
atletyk niemiecki) — zastosowali po¬ 
tem inną taktykę i poczęli grozić rzą¬ 
dowi brazylijskiemu. Ambasadorowie 


Niemiec i Japonii wyraźnie zapo* 
wiedzieli, ze odpowiedzią państw 
osi na zerwanie stosunków dyploma¬ 
tycznych będzie wypowiedze¬ 
nie wojny przez Berlin, 
Rzym i Tokio. Równocześnie 
zaś agenci 5-ej kolumny poczęli jaw¬ 
nie organizować spisek przeciwko pre¬ 
zydentowi Brazylii Gerulio Yargaso- 
wi. W odpowiedzi na to prezydent 
Brazylii wygłosił oslrą mowę, oświad¬ 
czając. ze gdy wojna zbliżyła się 
do zachodniej półkuli — Brazylia 
przestała śnić swój sen o neutralności. 

Prasa Stanów Zjednoczonych nie 
tai. że opór Argentyny — o ile nie 
zoatanie w ostatniej chwili przełama¬ 
ny — może opóźnić i osłabić wspólną 
akcję półkuli zachodniej przeciwko 
napastnikom. Mimo ta Waszyngton 
jest optymistyczny i wierzy, że taka 
akcji stanie się rzeczywistością, jeśli 
nie teraz — to za kilka tygodni. Prze¬ 
widywania swoje opierają znawcy sy¬ 
tuacji na ocenie stosunków wewnętrz¬ 
nych Argentyny. Twierdzą oni. ze 
prezydent i rząd Argentyny znafduią 
się w podobnym położeniu, w jakim 
niedawno znajdował się prezydent 
Roosevelt i jego administracja w 
Stanach Zjednoczonych. Miejscowi 
irolacjoniści utrudniają swobodę ru¬ 
chów rządu — ale wypadki osłabiają 
ich pozycję z dnia na dzień. 


Z innych wydarzeń polityczno woj¬ 
skowych zanotować należy 


nową imion r mi^Ui !\ i nurami, 
'ślorluinii i Japonią. 


dotyczącą dalszego prowadzenia woj¬ 
ny. Umowa ta jest tajna; zdaje się 
jednak, że stanowi ona odpowiedź na 


Z teki humorysty 


imperialne wojaka brytyjskie — przy 
czynnym współ udziale artylerii pol¬ 
skiej — zlikwidowały ostatecznie 
gniazda oporu osi w okolicy Solłum - 
Nelfaya. opodal granicy egipskiej. W 
ten sposób linia dostaw dla wojak 
alianckich, które posunęły się juz o 
300 mil na zachód od wymienionego 
rr»‘onu — dozna znacznego skrócenia; 
nie trzeba już bowiem używać dróg 
okrę.-nych. Po/atytn zdobycie Sołlum- 
Hclfaya zwalnia poważne kontyngen¬ 
ty wojsk alianckich do akcji, na głów¬ 
nym terenie walk w Afryce, a miano¬ 
wicie na pograniczu Trypolitanii. 
Walki, tam toczone, odznaczały się w 
początkach ubiegłego tygodnia dużą 
gwałtownością, ale potem — osłabły. 
Widocznie obie strony pr/egrupowu- 
ją swe lily. Wedle wiadomości prasy 
egipskiej należy się jednak już w 
przyszłym r ygodniu spodziewać walk 
o charakterze decydującym. Armia 
niemiecko-włoska generała Rommela 
•uoi w przede -dmu decyzji, która 
przesądzi o jej dalszym istnieniu lub 

nieistnieniu. 

Na 

Dalekim W -chodzie 


ciężkie chmury, tbierające się nad 
twierdzą Singapore. nie zostały by¬ 
najmniej rozproazone. choć pod ko¬ 
niec tygodnia sprawordawc/.ego inter¬ 
wencja wojsk australijskich zatrzyma¬ 
ła pochód japoński na 90 mil od za¬ 
grożonej twierdzy. Jeśli się do tego 
doda wypadki polityczne w Burmie, a 
mianowicie aresztowanie tamtejszego 
premiera pod zarzutem spiskowania z 
Japończykami i utratę na rzecz Japo¬ 
nii jednego z tamtejszych portów 
(Tavoy) — to ujawni się w całej pełni 
powaga położenia. Ale historia tej 
wojny wykazała już niejednokrotnie. 
ue Wielka Brytania umie doskonale 
przegrywać poszczególne fazy kampa¬ 
nii, me ttacąc szans w loigjywce 





Wódz z Owen Suund The Comuuwding Ol licet i tam Owen Soutul 


ustanowienie wspólnego dowództwa ™ 
alianckiego i wypracowanie wspólne¬ 
go stanu wojennego aliantów w czasie 
ostatniego pobytu Churchilla w Wa- ' 
szyngtonie. (Ubocznie mówiąc, ocze¬ 
kiwane jest lada chwila oświadczenie 
Churchilla, który juz powrócił do 
Londynu, na temat wzajemnych zobo¬ 
wiązań międzysojuszniczych w spra¬ 
wie prowadzenia wojny.) 

Niektórzy komentatorzy amerykań¬ 
scy i angielscy, omawiając nowy pakt 
wojskowy osi, dają wyraz przypusz¬ 
czeniu. ie w pakcie tym Japonia zobo¬ 
wiązała się do otworzenia na wiosnę 
i rontu przeciwko Rosji i do aaatako- 
watna jej od strony Syberii, w chwili 
gdy Niemcy popróbują kontrofensy¬ 
wy przeciwko wojskom sowieckim na 
europejskim teatrze wojny. 


Nową umowę wojskową z Wiocha-ę 
rai i Japonią podpisał imieniem Nic 
mieć marszałek Wilhelm Keiteł. O 
marszałku Kcitlu pisano niedawno, że 
zapadł na "polityczną chorobę” 
jego odejście w stan spoczynku (i 
popadniecie w niełaskę HitleTa) je* 
iewęstią dni. Widocznie więc pogł»Nk 
te były nieprawdziwe. 

Przy tej okazji należy wogóle 


przrnlrr.ee przed prrreeninniem 
znartruiii rozgrywek hcm nętrmrli 
w Niettirzrrli, 


a zwla*xcza rozgrywek między Hitle¬ 
rem a generalic/ą. 


Gcneralicja niemiecka wie bardzo 
dobrze, ie odbudowa armii niemiec¬ 
kiej stała się możliwa jedynie wsku¬ 
tek dyktatury Hitlera w Niemczech j 
i zdaje sobie sprawę z tego, ze lo*1 
mihtaryzmu niemieckiego zależny 
je*t całkowicie od losów brunatnego 
kanclerza. Dlatego niema mowy o 
i tik ia i rewelacji wojskowei przeciw¬ 
ko dyktatorowi. 

Z drugiej strony Hitler docenia w 
pełni rolę kół wojskowych w iTPtT 
polityczno-społecznym Niemiec, 
mięta on dobrze rok 1918. kiedy to- 
“cesarz uciekł, ale generałowie zo¬ 
stali” (jak głosił tytuł popularne- w 
swoim czasie książki niemieckiego pi¬ 
sarza socjalistycznego Bauer‘a). Ceno 
ralicja okazała się wtedy, pomimo i ę- 
ski militarne), jedynym ośrodkiem dys¬ 
pozycyjnym. który ani nic stracił c .o- J 
wy. ani wpływu na opinię szerokich 
mai W czasie gdy Berlin objęty był 
płomieniami rewolucji, gdy w Mona¬ 
chium powstał rząd komunistyczny, 
gdy w Hamburgu i Bremie lała się | 
krew na ulicach — w głównej kwate¬ 
rze potowej niemieckiej generał Groe . 
ner nie odchodził od telefonu, wy J 
jąc jedyne dyspozycje, które by*^ 
respektowane na całym obszarze R/e 
szy. 

Sam Hitler był jednym / |nu»v* i 
szych agentów politycznych Reich.*- I 
wrhry .i wie dobrze, w jak azybkint I 
terapię sfery kierownicze armii nie¬ 
mieckiej przystąpiły do odtwarzania 
politycznego aparatu potęgi nremiec- 

Dlatcgo — powtarzamy ras jeszcze 

— należy z wielką ostrożnością przyj¬ 
mować wieści u grożącym zerwaniu 
między Hitlerem a wojskiem. Całe 
kierownictwo obecnych Niemiec, poli¬ 
tyczne i wojskowe, jedzic na Jedny. 
wozie i związane jest wspólnotą los 
f>o prób jawnego rozłamu może doji . 
dopiero w momencie klęski wojenne, 
choć i wtedy poczucie wspólnego nie 
bezpieczeństwa osłabi siłę różnych 
procesów odśrodkowych. 

Pokonać Niemcy można jedym 
siłą zbrojną aliantów. Narody waleta 
ce z Niemcami i Ich sprzymierzeni 

— nie powinny się oddawać *1 
niom i li czy c na wewnętrzne Ufl* 
fy w Trzeciej Rzeszy Dror 
zwycięstwa pruwad 
dynie przez wlasn 
llltk-iu polach b i. 
















16 


Mr. 4 (26| 


Copyright by M. Walentynowicz, 1342 

PRZYGODY WALENTEGO POMPKI 


SptMł R. Pobóg 


Seria XIX, 


liuztr&waf M, Walentynowicz 



Na wiek wieków w pamięci t-oreYcr will tli ar 4ny 

Mojej ttzień ten zostanie, Remaim in tny mind 

Gdy mnie winem poili When with ihc Yu|r&irfsv» 

Bracia lagósiowianie* I was drinking winę* 



\ 




Na liniowcu irsmcmkint 
Wypłynąłem na morze 
i nie mogę powiedzieć. 
Żebym czuł się najgorzej. 


On a Frcnth l.tncr 
I act out to the aea 
And to Celi you tlvr truth 
Ir did not bother mc. 



Zamrair Uczyć, jak inni,, 
Swa je grzechy f w my —■ 
WyjJtoozy/ejni z.i burtę 
Pr om o ir mor-fkie głębiny. 


Intrtead of feeling sorry 
And counting my *tns 
T jumped overboard 
Tino tbe ocean'. dhrptfi*. 



Grecy tti pić umieją* Tli* Greek* ean drink Coo, 

Dwie palnąłem inl mowy— Twe speeche*. therc l madę 

* * . W Piremie dopiero And tlusn in Riraeu* 

Minął stras* ny ból głowy. 1 waa nura big my head. 



W trzy dni potem był aform. After thr*< dayt 

Lód* podwodna. W tym biedo. We met atsubmarine 

Źe z r et łodzi olbrzymia Włiieh aeiti our way 

Wylec lata torpedu An enormom torpedo. 



Gdy nadbieght torpedo 
(Wszystko ł/yw.i na iwieytr) 
Zgrabnym ruchem usiadłem 
Na stalowym grtbircir 


When the torpedo waa near 
ATI fcinda of thinya rran liBppen 
I aat on lis r*ar 
And was speedmg ahtad. 



«$ fafc.fr stanął. Kopi tar: 
P neraropy roś wołki, 
la rei nogą sterując 
Zakreśliłem trzy koła. 


The ship sitnpped 
The raptain waved to mc 
I drove the torpedo 
Thfce limes arounrf lh(r sca. 



Wyłów iii tnntć porno 
/ cucił i szampanem. . . 
Parle-frahae. t omanse. 

Rruderfchaft « kapitanem. 


Lot er they pfcked me up 
And g»vę mc Romę champagtie 
1 apoke Frerieh and drink 
French winę with "capitaine M » 


"Odsiecz—Polska Walcząca w Ameryce?* wydaje D ?wo Odda. W, P, w Kanadzie. 
‘Fighting Potand" pubfished by the Potish Ar met I Perce* in C anoda. 

A tłrircss: Połmiiitpress, &49 Ki. dar e Road, Windsor* Qnt>; Tehphone 
Adycrtf&łng Rn ć: f2Jb per toJomn Inch 
Subacripłion Rat es: óSc ąuarterły; tl.2S halł yearły; }2AQ y tarły 
Łnteted aasecond CłMSs mat ter mi ibc Post Office, Windsor, Ontario, Canada 















































































FIGHTING POLAND 


POLISH-ENGLISH COPY 



POLSKA WAŁCZA CA *A MEKYCE 


Vol. 2 nr. 5 (27) 


WIN DSOR, CANADA, L II. 1942 Price 5 Cenłs 1 



Jedność w pracy i walce 


Unity in Work and Struggle 


W ciągu ubiegłego tygodnia zaszły 
w składzie Rządu Rzeczypospolitej 
Polskiej zminny. których wymowa 
je*t jasna, wyraźna » krzepiąca. Do 
rządu Generała Władysława Sikor¬ 
skiego weszli ponownie przedstawi¬ 
ciele Stronnictwa Narodowego (Dr. 
Marian Scytia i Prof. Wacław Komar- 
nicki). Pozatym wzmocniono przed¬ 
stawicielstwo Polskiej Partii Socjali¬ 
stycznej. która odtąd posiada w gabi> 
necie dwuch ministrów (w osobach 
ana Stańczyka i nowo mianowanego 
ana Kwaptńskiego). 

« -» • 

Rząd Generała Sikorskiego powstał 
o klęsce wrześniowej 1939 jako Riąd 
edności Narodowej. Wzięły w nim 
udział wszystkie odłamy społeczeń¬ 
stwa polskiego, zorganizowane w 
stronnictwa polityczne (Stronnictwo 
Narodowe. Stronnictwo Ludowe. Par¬ 
tia Pracy i Polska Partia Socjalisty- 
cxna).'Ten stan rzeczy uległ pewnej 
zmianie w Jecie ubiegłego roku, po 
zawarciu umov polsko-rosyjskiej. 
Stronnictwo Narodowe wycofało 
wówczas x rządu swego reprezentanta 
w osobie ministra Mariana Seydy. Sta¬ 
ło się to punktem wyjścia różnych 
dyskusyj i polemik prasowych, przy. 
czytn z niektórych stron wyrażano 
wątpliwości. cxy w nowych warun¬ 
kach irożno mówić nadal o koalicyj¬ 
nym charakterze rządu. Był to więc 
wyłom w zasadzie jedności narodowej, 
obowiązującej w czasie wo joy. 

Obecnie ta naczelna zasada jedności 
narodowej została znowu przywróco¬ 
na. Z a jednym stołem zasiedli, tak jak 
w roku 1939, reprezentanci wszystkich 
stronnictw, manifestując wobec włas¬ 
nego społeczeństwa 1 całego świata, i* 
wir ud Polaków niema rozdwojenia. 
czy rozbicia. 

Zmiany w rządzie zostały dokonane 


po powrocie Generała Sikorskiego z 
Rosji i po podpisaniu przeceń nowej 
deklaracji o stosunkach polsko-rosyj¬ 
skich. Jest to szczegół znamienny 
właśnie dlatego, ze przed kilku mie¬ 
siącami kryzys w rządzie wybuchł — 
jak o tym juz wspomnieliśmy — właś¬ 
nie na tle stosunków polsko-rosyj¬ 
skich. Fakt ten dowodzi, ze myśl poli¬ 
tyczna. realizowana prze* szefa Rządu 
Jedności Narodowej, zdała w pełni 
egzamin życiowy i przezwyciężyła 
trudności, jakie się na jej drodze pię¬ 
trzyły. Symboliczne niejako znacze¬ 
nie ma okoliczność, że z pośród 
trzech nowopowolanych ministrów — 
dwuch przebywało dotąd na zesłaniu 
w Rosji: dopiero umowa polsko- 
sowiecka przywróciła im wolność. 

• • • 

Zasada jedności narodowej w czasie 
wojny droga jest wszystkim sercom 
polskim, ale najdroższa sercom żołnie¬ 
rzy. którzy stoją w /wsi tych szere¬ 
gach. bc* względu na takie czy inne 
przekonania polityczne czy pochodze¬ 
nie społeczne. Żołnierz polski, walczą¬ 
cy na ladzie, morzu i w powietrzu, 
daje wyraz prawdzie głębokiej, ze nie¬ 
ma w tej chwili wśród Polaków róż¬ 
nic istotnych. Istnieje wspólna spra¬ 
wa, przesłaniająca wszystko inne: 
SPRAWA NIEPODLE¬ 
GŁOŚCI 

Przedstawiciele społeczeństwa cy¬ 
wilnego, działacze polityczni i społe¬ 
czni różnych stronnictw, którzy 
wspólnym wysiłkiem kładą funda¬ 
menty pod gmach odbudowy Oj¬ 
czyzny — «ą wyrazicielami tej samej 
prawdy na innym odcinku naszej 
rzeczywistości. 

Wśród Polaków istnieje 
jedność w pracy i walce. 

—EjL 


The changes madę in tbc structurc 
oł tbc Govemment of the Pohsh Re- 
public during the past w cek. present 
bright. elear and hopcful indieations. 
The represontati ves of the PoKsh 
Nationalist Party are again members 
of the Govemment of Gen. Władysław 
Sikorski. (Dr. Marian Sejda and Prof. 
Wacław Komamicki). Bestdcs, the 
representation of the Poliah Socialist 
Party wai sirengthened, sińce ił rtow 
has two minister* in the Cabinet (Jan 
Stańczyk and the ncwly nominated 
Jan Kwapinski). 

The govcmment of Gen. Sikorski 
was foruicd after the tragic days of 
Scptcinber, 1939, as a government of 
national unity. AU groups of the 
Poliah community orgamzed in potiti- 
cal partie* were represemed In it, (The 
Nationałist Party. The Peasants Party. 
The Labor Party and The Polisłi 
Socialist Party). This structure of the 
govemment was changed somewhat 
during the summer of last year aft er tlić 
completion of ngreement between 
Poland and Ru*® i®, The Nationałist 
Party całlcd back its reprrsentative in 
the person of Min. Marian Scyda. Thia 
action *was for a time the sourcc of 
various dUcussions led by the press, 
and same of the sides doubted. ii in 
the new condittons, coalition govcrn- 
ment can czist. Thcrefore it was a 
break in the policy of national unity, 
which U so bounding at a time of war. 

Presently. this chief principlr of 
national unity has bcen regatnrd. 
Again as in 1939 repretentativet of all 
partie* are siu mg around one table, 
mauilesting to the world and lo their 


»wn nation thal tliere i» no divi*ion 
and muunderstanding among t li e 
Pole*. 

The changes in the govcrnmem were 
madę after lite return of Gen. Sikorski 
front Russia and after the signing of 
the new dcclaration between PoLmiI 
and Russia This U significanr bccausa 
the crisis in the govermnent was tbe 
result— an we already mcntioncd—of 
the Russo-Pollsh rclatioos. Tltis fact 
proves fhat the political idea rcaltzed 
by tbe chief of the government of 
national unity has won its trial in Life 
and ba* overcome all difficultie* which 
were on it* way. The symbolic mean- 
ittg co this accompbshmem ls givcn by 
the fact tłtat two of tbe threc newly 
nominated minister* were cailed in 
Russia. and only the Russo-Polisłi 
agreement brought them tlieit freedom. 

The principlc of national unity, dur- 
ing the time of war it dear to all Polisłi 
hearts. 8ut It ls dcarc*t to the beart* 
of the r.oldicis, who are standing flrmly 
tojjethcr in their rankr*. regardlcas of 
this or other political oricntatian or 
station in lifc. The Polisłi loldier, who 
in fighting on ł«nd, on the so and m 
the air give* prool to the great truth, 
that now there are no differrnces 
arnong tbe Połę*. There ta only one, 
common cuuse over*hadowing every- 
thing dne; THE CAUSH OF INDE- 
PENDENCE OF POLANI). 

The repre*entatives of dvi!ian ranka, 
political ond aocial leadera of various 
panie*, who together arc building the 
foundation* for the rebuilding of the 
motherbmd—expre*s thia *ame trmh 
on another sertion of aur reality of 
being. The Pole* are united in wotk 
and in struggle. 























7 


Nr. 5 (Z?) 


Słowa Prezydenta Roosevelta 

o Polsce i Armii Polskiej 


W dniu Mgo jtycjtmtt amerykańskie 
rózglotnie radiowe lapom^ly ogól 
mieszkańców Stanów Zjednoczonych 
m orędziem Prezydenta Rocceućłta, 
skierowanym do Polaków. Wielki 
mąż stanu, atojąey d 2 ii u steru najpo¬ 
tężniejszego państwa, przemawia w 
tym orędziu z wyjątków*} serdccEnoś- 
oą do naszego narodu zapewni aj ąc, że 
j-nanc mu ^ bezprzykładne gwałty, 
dokonywane preesc Niemców w Polsce 
i że gwałty te zostaną pomszczone po 
wspólnym naszym zwycięstwie. 

Ma kilka ustępów orędzia preeyden- 
1 i# Rnosevętia chcemy zwrócić szcze¬ 

ry gófną uwagę, zawarte tam bowiem 
*1 w i er d cen ta posiadają wielką donio¬ 
słość polityczną i moralną i nieraz 
jeszcze przyjdzie nam do głów tych 
powracać. 

Oto co m. ii*, głosi orędzie; 

"Wkład Polski w wojnę r pań' 
stwami oni jtut wprosi bezcenny. 
Niezachwiany duch oporu wszy¬ 
stkich Polaków ma w dalszym 
ciągu wielkie znaczenie dla spra¬ 
wy zwycięstwa w tej wojnie. 
Niezliczone ofiary, złożone przez 
\ Polaków na ołtarzu Ójtsyeny 

wywołują szacunek i współczu¬ 
cie całego cywilizowanego świa¬ 
ta dla Narodu Polskiego. 

"Kultura polska bezcennie wie¬ 
le zrobiła dla dobra ludzkości. 
Miłość, juką świat o Uczą pamięć 
Ignacego Paderewskiego. Marii 
Skłodowskiej esy Mikołaja Ko¬ 
pernika — Sianowi jeden tylko 
promienny przykład, 

"Cieczy na?- ogromna, bohater- 
tka odporność Narodu Polskiego 
ita propagandę niemiecką. Ten 
objaw jest podnietą dla ttszly 
Świata, wdzięcznego Polokom za 
liczne dowody niezłomnej woli 
całego kh Narodu, Niechaj to 
będzie zachętą dla was, Polacy, 
że pozycja Pobk; wzrasta r. każ¬ 
dym dniem we wszystkich demo* 
krsiycsnycli krajach. 

"Jf errdis t A rmii Potekiej na 
obczyźnie postępuje w tak wiel¬ 
kim tempie i waleczność jej prze¬ 
jawia się w tak wspaniałych 
rozmiarach, ze staje się ona waż- 

_ kim < zyiijiikirtn w wojnie prze- 

ciw państwom *si. Patriotyczni 
raś Polacy wszystkich krajów 
pracują także niestrudzenie nad 
wyzwoleniem Po/tikl ł kajdan 

niewoli. 

"Cały Świat patrzy z za- 
, . chwytem na dumne zachowa¬ 

nie się Polaków w Polsce* 
szczególnie w Warszawie. Poza 
maską obojętność i plonie ttrasz- 
liwy ogień nienawiści do na¬ 
jeźdźcy. Pragnienie odwetu 

wzmaga się z dnia na dzień. A 
gdy ten dzień nadejdzie — za- 
| ; v drżą wseysey Niemcy. 

"Polska była pierwszym kra¬ 
jem, który UflwJl czoła prze¬ 
mocy. Stany Zjednoczone wy* 
stąpiły niedawno, 

"Polska walczy nadal bohater* 
tk o wielkimi upołtobacni i stara 
się przyczynić do pokonania wro¬ 
ga. Stany Zjednoczone podjęły 
dopiero lakę samą walkę, 

"Ramię przy rumieniu Polska 
i Siany Zjednoczone walczyć bę¬ 
dą, rzucając aa szalę zwycięstwa 
wszystkie zasoby, A zasoby na¬ 
wę są tak olbrzymie, że co do 
wyniku naszych zmagań nie mo¬ 
że jur dziś hyc żadnych wąt¬ 
pliwości," 

m m M 

juz sam luki, że prezydent Koose- 
velt upow^nit radiu amerykańskie do 
ałożema w jego imieniu deklaracji w 
sprawach polskich jest wydarzeniem 
O clrftrukiu.tr wyjątkowo doniosłym. 
Prctydent Rooseveli ponowił w ten 
sposób ^ibowiątania Ameryki wobec 
# PoHkt w formie uroczystej, ber dy¬ 
plomatycznych omówień czy niedo¬ 
mówień. Po wspólnej walce i wspól¬ 
nym zwycięstwie nastąpi pełne za¬ 
dośćuczynienie db Polski. Będzie to 
odpłata za ponJeaftme krzywdy i do¬ 
wód uznania ludzkości za olbrzymi 
wkftid Polski do dzieła wyzwolenia 


świata % okrutnej przemocy. 

Prezydent HtłOHvdt nie ugrani cza 
przy tym odpowiedzialności za zbro¬ 
dnie popełnione na Polsce jedynie do 
Hitlera i partii hitlerowskiej. Sternik 
wielkiej Demokracji północnoamery¬ 
kańskiej zdaje sobie sprawę, że zbro¬ 
dniarzami w stosunku do Polski i 
świata są wszyscy Niemcy, 
^Fragmenie odwetu — mówi on — 
wzmaga się z dnia na dzień, a gdy ten 
dzień nadejdzie — zadrżą wszyscy 
Niemcy." jest to ogromny krok na¬ 
przód, Jeszcze niedawno wśród społe¬ 
czeństw anglosaskich pokutowała le¬ 
genda o "złym Hitlerze 1 dobrych 
Niemcach'*. Wielu najwybitniejszych 
mężów stanu łudziło się, że znaczny 
odłam narodu niemieckiego — to lu¬ 
dzie przyzwoici, z którymi po wojnie 
będzie się można "jakoś dogadać". 
Dziś złudzenia te prysły, Świat prze¬ 
konał się. że obraz duszy niemieckiej 
przedstawiany światu przez Polaków 
— był istotną, stuprocentową prawdą* 
a nie wynikiem naszego irowtninnu 
lub zaślepienia. 

Wartość dokuraenurną mają te 
ustępy orędzia prezydenta Kóo5eveIta+ 
które mówi;; o wkładzie Polski do 
działa przyszłego zwycięstwo. Pierw- 
£ 2 *ń 9 two Polski w przed wstawieni u 
się wspólnemu wrogowi, bohaterska 
postawa nieugiętego Kraju i pełna 
chwały walka Armii Polskiej — oto 
co wzbudza szacunek świata, *ta«o~ 
wiąc nasz olbrzymi kapitał moralny 
na przyszłość. 

Dl u nas, żołnierzy polskich, słowa 
prezydenta Ppo*cvdta są jon» jed* 
nym bodźcem do juk największego wy¬ 
siłku. Wiedzieliśmy zawsze, ie walka 
x wrogiem, walka na wszystkich fron¬ 
tach, walka bez pardonu — to jedyny 
środek odzyskania wolności. Dlatego 
żołnierz polski nie załamał *»ę oni po 
klęsce wrześniowej, ani po katastrofie 
Francji, dlatego wszędzie tam. gdzie 
na to tylko pozwalają warunki — wy¬ 
rastają jakby z pod ziemi polki, bry* 
gady i dywizje polskie. Kroczymy po 
dobrej di odce, która prowadzi do 
szczęśliwej Polski 1 

Dh wielomilionowej Polami Ame¬ 
rykańskiej orędzie prezydenta Roose- 
veka azitkC£S nleiytko aadose uczy¬ 
nienie moralne, ale i cenną wska¬ 
zówkę. 

Prezydent Rooaevel| dał wyraz 
przekonaniu, ze walka obu państw, 
t. j. Stanów Zjednoczonych i Polski, 
jest walką o wspólne ede. Służba 
Polsce jeiłt więc służbą Ameryce. Pre¬ 
zydent Roosevelt dal wyraz przeko¬ 
naniu. że Armia Polska jest ważkim 
czynnikiem przyszłego zwycięstwa. 
Trzeba dopomóc d« jej dalszej rozbu- 
dowy. Trzeba uczynić wszystko, aby 
Polonia Amerykańska nie pozostała 
w tyle, aby oddziały Wń/jfra Polskie¬ 
go. formujące się w Kanadzie 
zasil.me były nieprzerwanym stru¬ 
mieniem ochotników* 


Pregident l{oosevelt‘s Words 

Ahout Poland and ihc Polish Anny 

On thę fourtecntii day of January, 

1942, the Amerfcan radio stauons tn- 
formed the large puhlic of ihe United 
State* w 11, h Pres ideo t RtK5seveU*» 
manifest o addreased to the PoIm, The 
great American u tale* mam. heading to- 
day the most powerful country, addreft- 
ses the PoJish nation with cacepiional 
cci dni lity. asśuring u& that the unpr«’ 
cedrnted acts of outrage carried out by 
the Cermang in Poland are Imown io 
him and thnt th«e att* ot outrogc witali 
be avenged when oiir joint victory i* 
won. 

We wini to cali special attertlion lo 
a few pasisaĘCs of Pr^sidenl Rooscodt** 
manifesio as tbcy comprUe statcmmi* 
of pammount political and morał im- 
portance and we will need noi ouct to 
make refertaec tu the«c wrords. 

Hare aro sonie cKcerpts From the 
manifertto? 


resisi The United States most 
rocent. 

"Poland is stall waging war, m 
many ways that azsisis in the de- 
fent of the Nazis. The United 
States has just bcgim to wagę rhat 
same war. 

"Side by sitle* Poland and the 
United States will fighi with total 
resources they are capa hic of mus- 
tering. Those rcsources mrc so ite- 
mendoun, thit the outeomo of the 
struggk ean be in no douTi."*'" 


"Poland han madę inyalLiable 
contaributions io the war agaititt 
the A*iB The bpiril of re&i*T3m e 
of ad loyal Pole* continucs to play 
an important part in wirming the 
war Tb= dreadful sacrificea madę 
by Polami command the syitspa- 
thies and rcspect of the cni ire civil- 
lztd world, 

"Poland"# culture Has bcert une 
nf the most v»luablc contributton* 
of thai great nałtoii to humanity, 
The lsve that the World Hold» for 
the late lgnące J* Paderewski, for 
Marie Skłodowska-Curie, for Nich¬ 
olas CopomićU* and many otłiers 
is a dhining enample. With pleas* 
ure we notę that the rcsistince to 
German propaganda remains high 
in Poland. Tbb encaurąging tymp* 
tom of an indomitshlc will i* 
greatly appreciaied tn the out aide 
worhf AU Pałcs within the coun¬ 
try shaułd be encourageil to learit 
that every day Poland^ strength 
inerroses in all of the demoermic 
narion^- 

"Tlie Polbh army i* being im 
creasingly reconattluted at such 
ratę that its zctive iftervices arr a 
brge factor m preufecutiiig the war 
againat the A ais* Patriotic Polot 
in nyny couiitrics work untiringly 
toward the end of freeing captive 
Pdbitd from Her chains 

"Thcre is great admitutiofi in fhe 
outside world for the atthude 
iTiuintaincd in Polan d T espccially in 
Warsaw. Pehind the mask of in- 
dtffercnce and civility theie still 
burtiA fierce hatred ol the in^ader, 
The longlng to sfcrśke back gain^ 
imensity from day to dny. When 
that time anrive*, lei the German* 
be warci 

"Poland was the first countty lo 


L 


Z pohkiei psrezjl ętłutsmre 1 } 

P0ŻG(; N A NI E BR I.TA NI I 

Gaśnie rwo/na ognisko, popiołem s/f czerni — 
Odchodzą nasi chłopcy fani, gdzie honor każe. 

A na ritmi bretońskiej, ziemi wzgórz i ci*mi 
Zostaną opuszczone, ofiarne ołtarze. 

A wśród ludu Bretanii legenda zostanie. 

£e tutaj iołnierr polski rodził się na nowo 
/ w duszy, jak no żywym ogtądal ekranie 
Wyesamwaną sercem Ojczyznę — gofową. 

Zpłnieric! Wy i cierniowe/ wysrłiśmr kołyski, 

3 cierniowa przed wami otwiera się dola. 

Leci kio rodzi/ się w męce zna bagnet dw błyski 
t wie co io armatnich ogsti aureola 

Dlatego, gdy odchodzić będziecie po chwałę 
Nie przeklinajcie gniazda* że zbyt było twarde. 
Tylko je honorowym zegnajcie wystrzałem 
Serc, co dla buła mają jedynie pogardę! 

Gaśnie, ogień co spalił pierw żrą kartę księgi. 

Ił ruga karta to rreery nieznane, a krwawe. 

Więc fiacz/To.ći:? Oczy w niebo! Dłonie do przysięgi 
Wzniesione! "Tobie Polsko przysięgamy sławę!'' 

JAN ROSTWOROWSKI 


"1 


The iacl that President Rooscvelit 
has auihorizcd the American radio to 
broadcDSt on hit bchalf s declaratioi! 
referTing tu the Potish affairs Is on 
event of pstramount tmportance. Thus 
President Hooseweh rencwed America'* 
ohllgations toward Poland in a soJriun 
form without diplomaric accenu ot tn- 
smyutioiis, Aftcr the common siruggle 
and common uktory Poland eh a U 
enjoy ihc fuli atonement. Ii will be i 
repayment for wronga inflictcd upon 
the Polish pcople and n proof of human 
appreciatiun for Poland’s contrrbution 
to the work lor deliweronce of the world 
from the cruel ryranny, 

It is no licea hic thai Prenideni Roose- 
veli does not limit the respoojóbility 
for thę cfirncH conimiited in Poland lo 
Hitler and Hitler’* party alotie. The 
head of the great Afitepoan Deiiioo^acy 
is fully awure of ihe fan ibat all the 
Gcmuins att reRponslble for the wrunga 
inflicted upoii Poland and the whole 
world. "The louging to sirike back— 
says he—gaim intensity from day i o 
day, When thai limę atrives t let ihe 
Germans bewaref" This it o great step 
rtJjciTid. Not &o long ago a legend was 
drculuted aitiong ihe AngIo*Sa*oti 
nations ubotii "bad Hitler and gotid 
Gcmtans." Many ^hutstanding stale*- 
men detuded themselyes thai a rcmark* 
ahle part uf ihe German peopb are 
decęnt and sfier the war one mig hi 
eonie to termu with them, Today the$a 
iłlusiotis aro dkupatetl. The world is 
convineed that the pic turę of the Ger¬ 
man sou! presen ted io thę w-orld by t bc 
Połci was reat. lnic one hundred ptf- 
cent a ml nul a rnult of Polish ehau- 
vini£m or egcninin. 

T1j« pa^agefp of Prczidcnt Rcmse* 
velt*K iminife&Ło referring to Polanifs 
eonu i bulion to the work of futurę vic- 
tory are nf iocumentary uałue. 1'oiamł’s 
priority in resistrng iht- comntón foe, 
t he heróicał and filubhom stand of the 
PoJifth people. and the glonem* e^ploir* 
of the Pohth Army—-are the faciora 
that gain w-orldV cstecm arid cunsii- 
tute for us u grear morał capim] m ihe 
futuro. 

For iiP. thr Polisli solótcrs, the words 
oi President RoO(Łevcli arc one morr 
inceruiwe towards thr greatesi cŁertiun 
on our part. We slways knew Ihal the 
stmggie against the t-nnr y. che 
struggk on all ihe fiomtś, ihe ztryggk 
wiihoŁit pardon—i* ihe only meanni of 
regaining indępendencc, That u- why 
the Polinh soldicr has ntu fahered 
ridihcE aftei the Sepiembei campaign 
nor after ihe collapse of France, that 
is why rYcrywhcre* whereyer it t* pos- 
łiiblir fie w Poliah regimems, brigades 
and dlylsioiiś are fomied. We *ie 
rnarching on the righi road wiiidi will 
kod u* to a hsppicr Poland* 

To ihe milliona of Polrs in America 
Frc-ńdent Roosevelt ł s mamfeuto io roi 
only a morał atonement hm also vklu- 
ibk »dvtee. 

Preridem HoofieveU tapretscd ihe 
helief thut the struggle of both ńatlons* 
that in the United States »nd Poland, 
is n struggk for ccimmon aims, There- 
for* to serve Poland ts to aerve Amer¬ 
ica. President Poosevult slaied thai the 
Polish Army is an import ant factor 
rn the fniuie yiciory. The American 
Folef must do thek titmost not to be 
lełt behind. and they may do that by 
rełttforeing the Poli&h Amiy which i* 
hcing fonned in Canada, hy a steady 
su uiiij of voktstftcn. 























Czy możliwe jest bombardowanie 


Twierdzenie, że "'Anseryka może 
hyc atakowana ? powietrza * bu 
Europy’' nie należy do fantazji, J«l 
ono bardzo realne i moi* stać się aktu¬ 
alne w Jak najkrótszym czasie. 

W uwagach poniższych chcę rorpa- 
tr zyi to zagadnienie z punktu widze¬ 
nia możliwo lei masowych 
n a 1 o t ó w i akuików bombardowań. 

W pierwszym rzędzie rozważania 
jr jakiego terenu tub r juk ech bat: let¬ 
niczy cd mogą nastąpić ataki totnic*e 
na wschodnie wybrnie A mrryki? 

‘-‘ftłtki te mogę następie z baz poło¬ 
żonych w Afryce zachodniej, jak tt,p. 
i Marakku lub Dakam* 

—Z Zachodniej Europy, z Hiszpanii 
tub Portugalii. albo, tez i zachodniej 
Francji 

— Mogą te bazy byt również w 
Norwegii 

—Ataki mogę nastąpić ż. ha/ lotni¬ 
czych położonych na wyspach Atfan* 
tyku cup. Azorów, lub tez i Martyniki. 

—Jc>,i wreszcie możliwość przepro¬ 
wadzenia ataków na Amerykę wschod¬ 
nią ż łofpirkowęów pływających na 
A r lamy ku, jak te/. z* zwykłych oktą- 
tów z Utórych samoloty byłyby wy¬ 
strzel arie z katapult. 

Jakimi bazami dysponują państwa 
osi po wschodniej stronie Ameryki? 

A więc, Niemcy posiadają bacy lot¬ 
nicze we Francji i w Norwegii, nato¬ 
miast w Afryce tych baz nie mają 
(walczą o nie x wojfckmm alianckimi 
obecnie). 

Nie posiadają również pańhiwa oni 
tych ba,: lotniczych ani w Portugalii, 
ani też w ttmzpanii. 

Ziiitiu z wysp na A t fanty ku nie 
należy również do osi. 

Widzimy więc s tego, że jedynymi 
bazami lotniczymi położonymi najbli¬ 
żej Ameryki wschodniej, które 94 w 
posiadaniu imj, to bazy w? Francji 1 
Norwegii, 

Odległość w linii powietrznej po¬ 
między Francją zachodnia i N. Yor¬ 
kiem wynosi JjtiOO mii; tuka tania od¬ 
ległość dzieli bazy lotnicze położone 
w Norwegii od N. Yorku- Odległość 
to duża, nawet dla budowanych obec¬ 
nie samolotów niemieckich o najwięk¬ 
szym zasięgu (łong rangę). Wpraw¬ 
dzie Niemcy przystąpili do budowy 
samolotów bombowych o dużym za¬ 
sięgu, która zdolne są przelecieć z 
Europy do Ameryki i z powrotem, ale 
jednak mailowe naloty na taką odle¬ 
głość sa problematyczne. 

Dlaczego? 

Otóż dlatego, że samolot, lecąc 2 
Francji lub Norwegii do Ameryki 
przebywa 3,600 mii w jedną s-troną, w 
obydwie natomiast 7.200 r w rzeczywis¬ 
tości jednak odległość (a w związku 
z tym i czas lotu) wzrofni*. ze wzglę¬ 
du na (o, że eamoJot lecąc na bombar¬ 
dowanie baz odległych, rjtwei przy 
pomyślnych atmosferycznych warun¬ 
kach,, ri:e trafia do celu idealnie i mttsl 
go odszuka r, a na to lotnik będzie 
musiał utracić pewną ilość czasu. 

• * * 

Nat^uwa śię pytanie, dlaczego wobec 
tego samoloty pasażerskie, lecące na 
takiej odległości, trafiają do s.woich 
baz bez trudu, nie błądząc i nie tracąc 
czasu mi odp/ukanie swoich baz? Po- 
prostu dlatego, że samotniy pasażer* 

Skip prowadzone są do jwóich bar 
prter radiostacje, znajdujące sic w 
tych bazach lotniczych, nie mają więc 
trudności w odszukaniu swoich lot¬ 
nisk ha wet przy zlej pogojzie* lub w 
nocy. Natomiast samoloty nieprzyja¬ 
cielskie. przebywające takie odległoś¬ 
ci, napotykają na różne warunki 
atmosferyczne, szczególnie na wiatry 
o zmiennej szybkości i zmiennych 
kierunkach. Samoloty nieprzyjaciel¬ 
skie pa przeleceniu takiej odległości 
nie będą naprowadzane z ziemi do 
kl u dni* nu cel; muszą one sum szukać 
danego obiektu bombardowania. Jeżeli 
przylecą w złą pogodę wówczas odszu¬ 
kanie celu może być nawet wyklucza 
nt, Jedyną pomocą w naprowadzaniu 
bombowców na cel maże być sieć 
sygnalizacyjna ziemna “piątej kohtm- 

Ze względu na odległość jaką ma do 
przebycia samolot bombowy na odle* 


lotnicze Ameryki 



glość przeszło 7,000 mil P potrzebna 
jest do/a itoić benzyny w samolocie, 
co tym samym nie pozwala nu zabranie 
większej ilości bomb. Z małą zaś 
ilością bomb samolot ukazujący się 
nad terenem bombardowania nie jest 
specjalnie groźny. Na zbombardowa¬ 
nie przeto skuteczne celów o więk¬ 
szych rozmiarach musiałaby przyle¬ 
cieć wi*kśta liczba samolotów jedno¬ 
cześnie, Ale zbliżająca się wyprawa 
bombowa (raid), składająca się z dużej 
ilości bombowców, czyniłaby dużo 
hałasu, Szczególnie wyprawa <,k Uda¬ 
jąca się t samolotów wie] osi lulko¬ 
wych, Wyprawę taką usłyszą już z 
dużej odległości posterunki, roista 
wionę, lub tez znajdujące się nu pły¬ 
wających okrętach. Zaobserwowanie 
takiej -wyprawy jest również łatwiej- 
S*e- W związku z tym powstaje możli¬ 
wość wcześniejszego zaalarmowania 
obrony przeciwlotniczej, a przede 
wszystkim lotnictwa myśliwskiego, 


zdolna 1 do samoobrony przed myśli w- 
Mml t zostante rozbita. 

Cały zżereg przykładów takiej klę¬ 
ski bombowców nieprzyjacielskich 
obserwowałem, w nalotach niemiec¬ 
ki eb ttfl Anglię- Z rozbitych wypraw 
bombowych żaden samolot nie osiąg* 
nąl wybrzeża angielskiego Jednocześ¬ 
nie siraty przeciwnika dochodziły do 
7Q procent. Nie opłaci się więc przy¬ 
słanie dużych wypraw bombowych 
na taką odległość poprosi u dlatego, rc 
nieuniknione śą duże straty, a cel bom¬ 
bardowania nie zostanie osiągnięty. 

Zaskoczenie więc Ame¬ 
ryki przez większe zgru¬ 
powanie bombowców 
( fortnation} jest po z b a - 
wionę większych szans, 
natomiast możliwe są 
zaskoczenia przez poje¬ 
dyncze m mo i d t y i to na 
dużych wysokościach. Wysyłanie po* 
jedynszych samolotów może mieć na 



które zdolne będzie do uchwycenia 
przeciwnika przed wybrzeżem amery¬ 
kańskim. 

Taka wyprawa bombowa nie może 
być lek osłaniana przez własne lotni¬ 
ctwo myśliwskie, ponieważ na taką od¬ 
ległość myśliwcy nie dolecą; wypra¬ 
wa będzie więc pozbawiona osłony. A 
wyprawa bombowa bez osłody t&t jest 


celu jedynie nękanie 1 rui naści lub 
nalot na specjalnie dobrze rozpoznane 
cc/e, 

• • * 

Posiadanie baz na wyspach pot «żo- 
nych na A tłumy ku w dużym stopniu 
zbliżyłoby państwa ^asi” do Amery¬ 
ki, Istnieje jednak możliwość rozbi¬ 
cia tych baz t om 1 czy eh przez Lotni- 


cwo bombo w r USA. Umieszczenie 
wiec wielkiej ilości (oLnutwm bombo¬ 
wego n« tych wyspach jest dla *'««'* 
niemożliwo, nawet przy silnej obronie 
myśliwskiej, ponieważ na taką odle¬ 
głość odnalezienie i zaskoczenie tych 
baz jest łatwe. 

« r • 

Trzecia możliwość bomharduwaiita 
Ameryki wschodniej — to bombardo¬ 
wanie przez samoloty znajdujące się 
na lotniskowcach lut wystrzelanych 
* katapuh t, okrętów będących na 
Atlau-.yku, Do togo rodzaju bombor* 
iłowania potrzebna jest flota wojenna, 
a państwo “osi” floty tej na Atlantyku 
nie posiadają. Zresztą każdy okręt 
większych rozmiarów, któryby się po¬ 
jawił aa Atlantyku, w pobliżu Amery¬ 
ki, i któryby miał na swoim pokładzie 
samoloty, byłby szybko rozpoznany \ 
zniszczony przez amerykańską flotę 
lub też lotnictwo USA. Istnieją 
więc wprawdzie możliwość p rząd o* 
stania się takich okrętów osi, jednak 
byłyby to wypadki sporadyczne i ry¬ 
zykowanie okrętów wojennych w tych 
warunkach nie opłacałoby się pań¬ 
stwom “osi”', 

* • • 

Czy wynika 4 tego, ze działal¬ 
ność lotnictwa bombowego 
osi na większą skalę nie 
j * 4 t groźna dla Ameryki? 

Nas iwa się pytanie, czy wobec frgn 
rapirtm spad spokojnie* lekceważąc 
mpżliwpjhi nalotów? Tak jednak 
ni* jest. 

Nie będzie żadną niespodzianką, 
jeżeli w N. Yorku, któryś z pięknych 
drapaczy i mieszkający w nim łudzi* 
Wyldók w powietrze, gdyż dla lotni¬ 
ctwu niema dużych odległości i jeżeli 
rozpatrywałem powyższy problem to 
tylko pod kątem widzenia maso¬ 
wych ataków na Amerykę w obec¬ 
nych warunkach. Jak będzie 7 bom* 
bard owo nięto na większą skałę na t« 
odległości w przyszłości, nawet biis* 
klej. trudno przewidzieć. 

Ameryka musi przeto być 
i a w śj r czujna i przygoto¬ 
wana ni ataki x powietrza 
przez państwa cal. bose 
wszystkich kierunków i o każdym cza¬ 
sie mogą zjawić się nieprzyjacielskie 
samoloty. 

Ataków przeciwnika należy spodzie* 
wac się na obiekty o większym zna¬ 
czeniu, 

Do walnych obiektów należy zali¬ 
czyć przed o wszystkim fabryki, które 
wyrabiają sprzęt wojenny, magazyny, 
lub wielkie zbiorniki benzyny, porty 
morskie oraz duże skupienia ludności 
cywil net, a więc miast*. Szczególni* 
tu w Ameryce miasta aą bardzo ponęt¬ 
nym obiektem do bombardowania ze 
względu na to, ie u i stosunkowo ma¬ 
łej powierzchni, znajdują się domy o 
wielki rj pojemności ludzi; bomba du¬ 
żego kalibru to,rwa]i taki dom grze¬ 
biąc w gruzach mnóstwo jego miesz¬ 
kańców. 

Dla zbombardowania ważny tó ob¬ 
iektów przeciwnik może poświęcić 
wiele załóg i samolotów. Po prostu sa¬ 
moloty przylatując* nad Ameryką mo¬ 
gą mieć tylko tyle benzyny by im wy¬ 
starczyła na przelot ze swoich baz do 
Ameryki, Na mlejtce benzyny po¬ 
trzebnej na powrót, mogłyby ie ssiirw- 
loty zabrać większą ilóść bomb, Załogi 
ABmałotów po zmJcenla bomb wysko¬ 
czyłyby ze spadochronami. 

Ameryka mu ni więc być przygoto¬ 
wana na araki lotnicze, gdy* przebu¬ 
dzenie się p rzy akompaniamencie 
bomb. szczególni* dużego kalibru, nie 
jcat pożądane i prityjciunc. Nie moi tut 
liczyć tia tó, ie Ameryka jest oddzie¬ 
lona szerokim pasem wód od nieprzy- 
jacieli-kicłi bar lotni czyćli. Dla lotni¬ 
ctwa iluż* odległości przestały istnieć, 
Jeszcfcc niedawno temu Lind ber gh 
zdobył 'Iw Lat ową sławę przelatując 
Atlantyk, a teraz laka się przez ten 
sam Atlantyk "'dla omówienia różnych 
spraw na miejsca''. Obecnie traktuje 
■tę przelot przez Atlantyk jak uaj- 
zwykiejażf komuttikacjf i twierdze¬ 
nie, ie Ameryka jeat “chroniona przed 
nalotami nieprzyjacielskimi"* to złu¬ 
dzeni* z epoki dyliżansów. 

łFj io/d Urban owi ca 



















4 


Nr. 5 12?) 


Possibility of Air Attacks on America 


The saying that America ęan be al- 
tackcd trem the air frflm Eufopzan 
IMb» loday to flo longer a dreom, bul 
it to very rcal and ean actually happen 
irt 1 lic ehorttst time + 

In t hj h ohort dlacDuffte I want to dis- 
ciisj ihę problem. from the point of 
view ol mn*śive &tr r;uds and tlić ae- 
complishmenra of bombings. 

In the first place, from what landa « r 
jiircrafi basea can air attacks bc madę 
en Fas i cm America? 

—Thcae attacks can be madę from 
baacs situnted in Western Afrka, as. 
for instance* from Daksf ancl Morocco. 

—Ffom Western Europę, bku Spam 
or Portugal or from West cm Fratice- 
Atoó those bajies csn be to Norway or 
from alrcrgft bsses lotated on tbć to- 
kuids of the Atlantic Ocean, for to- 
etaner. Azoręt or Kariiniąuę. 

Tliert h a possibility to conducl at¬ 
tacks on Ekstern Ainericfl from aireraft 
carrim salltog in lbe Atlantic Ocean, 
the saine as from !he uiual ahips from 
which piane* of smali atoes would be 
thmst out from catapults, 

* a * 

Whtch base# do the Axia forces cón- 
insi on the Eastera side of America? 
In France th« German* possess air 
ba&es-^atoo in Norway Meanwhhc, 
ihey do not havę 5 uch bases iii Afrfca* 
bui no w tbey are fighttog ag a tost the 
AJlies for them. 

The Axto poweni do not possess any 
sir has«o In Portugal or in Spam, 

Nonę of the totomto in the Atlantic 
Ocean belong to ihe Axis powers. 

We ęan condude from this that the 
only air ha sos near to Hasiem America, 
whieb are in poasesaion of Axto po wers, 
arę ihose in Franco and Norway. 

The ritstance of ihc air Une belween 
Western France and New York Is 3,60Ł* 
miles. and the same dijtance separates 
the air hases Jocuted in Norway from 
New York, That dtotatice i* even too 
big for the pnrscnt day German plan es 
budt for long-range. It is irue that 
the Germanii have resorted to huiiditig 
bombę iii of long-range which *rc cap- 
*ble of Crossing from Europę to Am¬ 
erica and return, but Jiiasęitt air raids 
irr zuch dtotsmcć are próbiemat!cal, 

Wity? 

Because * piane fLying from France 
or Norway to America co^era u dis- 
lance of J.600 mile* one way or 7^00 
tniJts both w f ays. In reaUty, however. 
th« distance combincd with the limę 
of flight in mcTreasod fot Ihe re?ieon that 
the piane flying to botnbard the dlstant 
bs-sei?, cven willi favorablc atmospheric 
conditionti« will not be able to find the 
target ettaciły. and will hjive to iook for 
it, and thus the filer wili be compelled 
la lo«e a certain amount of tbne. 

# * • 

A que*tion prt&ents Itself—ntich be- 
ing ihe ease, why do the pa&rienger 
plan ca travcUing thosc distancee find 
thdr points nf destiuation wiihout dif- 
ficulty. not blundering and not iosing 
any tjme to find their babć? Simply 
becousc the paśfenger pLanea arc dir- 
ifctrtf ro.tbcir statjon 5 by wirdess set* 
irtafallcd in these air basen. Thereforc 
they do not have any diffkully, cven 
in bad weaihcr or during the night. in 
finding th*lr airdromes. On the ot hec 
band. enemy pfanee Crossing <^ch di*- 
tance^ wóuid encoimter varśaui wca- 
tber cemdirions—espeęially w mdi willi 
cbangeable speed and dtrection, The 
enemy planca, aller Crossing imch dis- 
tances. will not bc direoted from tbo 
ground cxact1y to the tarcet,—they 
theinsel^ts will have to look for the ak- 
signed nbjcct of bombardniem:, This 
wili rnake ii marę difficuh, cspedally if 
tbey cross over in bad wcather and 
they mighi hc prcvented from ftndtng 
the targ er. The oniy in 

Taiding ihe enemy bomhers lo the Uf- 
get mighi be obUlned by ground net 
signyljt from the Fifth Colunnliats. 

fn regard to the distance thar the 
bomb er Im to crots—ooer 7,000 mil es 
great deal of gas Is nceded in the 
piane, and that does not alf o w lor cany- 
ing a large munbtr of bombs. Witb n 
ttnall number of bombs, * pisnę sp- 
jicarirtg ovtf the land to bc bonibardod 


is not csptelaUy threatening for large 
targ cis, Therćlore. to bom bard efft- 
dentJy targots of hurge *j«es, it would 
be necessary for a largc number of 
plancs to ccmc over at the some rime. 
Howcwcr, a bombing raid approachjng 
and consiAting of a hirge rutmhcr of 
bom bera makes a lot of noise T cspcoialLy 
a ratd comisting of phmes, of many 
motors, A raid of that kind will bo 
heard at a great diistsiriiC* by posied 
aentinels gv by saiiing ships, Dctccting 
that kjnd of a rald is alkO eastef. Com- 
binod with this, is the pouibility of 
warning corlifr the amt-in>enjit de- 
lence*. above a!I t the fighters (planet) 
whieh are capa hit of ctichlng ihe 
enemy before ihcy reach the Amtrkan 
coast. 


Swch a bombing raid connoi be pro- 
tectod by their own ftghterń. m the 
iighiers will not be able 10 reach soch 
distances, thertfore the raid will bc de- 
privc^of protection. The bombmg raid 
without protection is nbt capable of 
defendin^ itaelf aguinst the fighters 
and may co siły be b rok en np, 1 had a 
number of opporUinitie* 10 óhserve 
sampks of soch defeafc of enemy bomb- 
ers in German rjiids on England. Nn 
piane of the scaucrcd bombing ralds 
reached the English const and ihe en¬ 
emy Josses amounted to 70%. Th en 
rhc sending of large bombing ruids for 
sueh £reat distanceń is not profitabte, 
limply beeause there will be hugs 
los4Ses, and besides. the target of bom¬ 
ba rdment will not be reached. 


W imię czego 
nie przelewali nigdy krwi 
Art#—the Pole# Never Foughi For 

The Polish Notion, which so gener- 
ausly offered its blood in the slruggle 
for it# ow-n and ihe woild'3 freedom. 
never *hed blood for the opprcssstm of 
the weaker. for the remaking of othefł 
10 di own Tasliion or for its own nceds. 

This trait of ihe Polish chara eter 
was also eoident In the internat rda- 
lions. Polan d never had known locial 
revolutions, or roligious wars, During 
the centuries at e^istencc ihe Polish 
hi story was not blemlshed with a single 
bloorly stnm like the Night of Sl. Bar- 
thoteroew in Fronce, icben thouiiands 
of Protestanta were murdered. 01 it 
nc.vcr permitted tna&s executions which 
c hora ct tri ?cd the War of This ty Years 
in Germany, and which fa.ll as an 
ominouN shudow upón ihe hisrtory of 
narions cvtn as cultural as the Engtkh 
and ScciU. 

Gespite this Poknd was'always a 
country of deep religious and Christian 
faith. Since its earliest days Polancl bas 
accepted the Cotholic faith and ha& 
coitveried morę neighhoring countries 
and tribeH through peaćeful ami cul¬ 
tural co-operation than otbers through 
the mt of the sword, The ex.*mple of 
Litimunia is typical Poland convcrteil 
LEthuania by voluntary union: Kmghts 
of the CtOfi* trśed. under the cover of 
‘'converting Lithuania, to enlarge the 
territory of their German country. 

Anothcr example of Polish natiortol 
and politicai method#, resulting from 
the Poliah charocter, ie the way iri 
which the Poland of the Jagellonian 
Dynasty butk ks strength and heca mc 
a power reacbing ftom the Baltic to 
the Black Sta, from the Dniepcr Rjver 

10 the Odcr. PoUnd cxicnded its fron- 
tierfl by voluntary unioos. No one ovcr- 
took Lithuania or Ruthcnia by fotce- 
The unity of the jagellonian PoUnd 
ar &BC of the go od will of tbe leadera 
and of the friendlmcss of natton^ 

At the same timc to the cast and to 
the west of Poland t countries were 
built willi hlood and oppressiom 

After many, many centurics. w-hen 
the tri ais of joint salt ty were utisiJC- 
ccsi.ful, when the stmclurcs of such 
orgaciirations like the Ltogue of 
Nationn, fcll into riiins—the world is 
.igain lurning back to the idea ed 
pcaccful co-opcration among nanmi*. 
inhahiting certain geographic region* 
and ihererore hound by mutuftl Inter- 
estfl and needs. In every such region 
ihe largeui nstion would hecomc the 
oseł. aroutsd wiiich the neighboring 
nations would gather their effort , i and 
aecompUahments. This idea f# laaktd 
ppon by the world as sowiet hi itg «x 
ceptionally new and different. In reality 

11 is the new form of an old Poliah 
jagellonian idea, om; of the gtest Edoaa. 
whtch PolAtid bas, given to humanity 
withoitt the sword, 

In the new Europę built upon 5 uch 
tdeas, Po land mu&t play *ls due fole. &s 
*'Lhe guardian of thę Inter-sealand fl thtu 
is of thr terrains bet w cen ihe Bshk 
and tbc Black Se o. 


Naród polski, który tak hojnie 
szafował swojff ktwi^ w walce o Wol- 
noSc swojti i wolność świata, nie prze* 
lewAł Jej nigdy ef/ii gnębieni* ihh- 
szych, dla przerabiania innych na swo- 
jś> modlę i dia swoich potrteb. 

Ten charakter polski przejawia! się 
la kie w stoannkacb wewriff rany eh. 
Polska nie znała rewolucji socjalnych, 
ani wojen religijnych. W ciągu lylo- 
wickowego istnienia ,hiEtoria polska 
nie -plamiła się ani jedną taką krwa¬ 
wą plamą jnk Nor św. Btrfłcmltjn we 
Francji, kiedy to wymordowano ty¬ 
siące protestantów, ani tec nie dopuś¬ 
ciła się do rzezi wzajemnych, które w 
Niemczech cechują epokę Wojny 
Ttzydtiesiotetniej i które ponurym 
cleniem padają na hintorię narodów 
nawet tak kulturalnych, jak Anglicy 
i Szkoci. 

Polaka była mimo to zawaZe km jem 
głęboko religijnym i pm*d«iwie 
chiacpcijańskim. U zarania swych 
dziejów przyjęła Polaka wiarę Chry- 
slu^ową i nawróciła na nią drogą po¬ 
kojowej współpracy i kulturalnego 
.oddzUływania wiele więcej oko licz¬ 
nych plemion i ludów, rti* inni przy 
pomocy miecza. Typowym jest włas* 
nie przykład Litwy , Polska nawróciła 
Litwę dobrowolną unią i Krzyzaty 
usiłowali, pod płaszczykiem '■nawra¬ 
cania^ Litwy rozizerzyć granice wła¬ 
dztwa niemieckiego. 

Innym przykładem polskich metod 
państwowo - politycznych, wynikają¬ 
cych z charakteru Narodu polskiego, 
jest sposób, w jak* Polska Jagiellonów 
budowało swoje mocarstwo, sięgające 
od Morza Bałtyckiego do Morza Czar¬ 
nego, od porohów Dnieprowych po 
szare fale Odry. PoUka rozszerzała 
się, przy pomocy dobrowolnych związ¬ 
ków. Nikt nie podbijał gwałtem ani 
Litwy ani Rusi. Jedność państwa Ja 
gid tomiki ego powstała z dobrej woli 
władców i narodów spokrewni orty th i 
zaprzyjaś n tony th. 

W tym Mmym czasie, na wschód i 
na zachód od Polski, budowano i Cc* 
mentowano państwa krwią i gwałtem. 

Po wielu, wielu wiekach., gdy za¬ 
wiodły próby bezpieczeństwa zbtoro- 
wego, gdy runęły gmachy takich orga¬ 
nizacji jak Liga Naiodów — świat 
wraca do pomysłów pokojowej współ¬ 
pracy narodów zamieszkujących pew¬ 
ne regiony geografiezne i złączona 
przez to współ Rynii interesami i po¬ 
trzebami. W każdym takim regionie 
największy naród miałby się siad 
ośrodkiem, dokoła którego zbiera¬ 
łyby się i łączyły swe wysiłki narody 
sąsiedzkie. Ten upmysl uważany jest 
ntf iwtocto. za c0v szczególnie nowe¬ 
go* W rzęczywtotości jest to ttows 
forma starej, polskiej idei Jagielloń¬ 
skie j, jednej z tych wielkich idei, któ¬ 
re Patok* dato ludzkości bez wydoby¬ 
cia miecza. 

W nowej Europie zbudowanej no 
takich zasadach Patoka odegrać musi 
należną jej rotę, jako s t r 1 i n I - 
czka M międzymorza* 1 * L j. 
terenów między Bałtyckim, a M. 
Czarnym. 


Then rbe largr bomber forma rions 
have no greal c Hance 10 murpriae Am¬ 
erica, but the uirprtee i 5 posaibk oiily 
by the performance of single plan es at 
gieat heights. On the otber band, the 
acntłrng of single plaucs ęan be for the 
purpose of tormenting ihe p co ple or of 
boanhing ecpccially wdl : -.m>wn targots. 

The poaśesfting of bą&cs on islanda 
situated in the Atlantic by the Axia 
powfrs would shorten the diatance ro 
America considerably, Howevrr. theia 
is ihe pas^ibility of dcatroyirtg these 
Air hases by bombing ainrtfr of lite 
United States, It is impossiblę for the 
Akj- to plaiie a great number of bomb- 
iug iireraft on these islanda, evcn if 
suppSemented by the fightcr ł s planęs» 
for it is easy lo find and attack by sur- 
pdsr these bsaes at that dis tance 
The thlrd possibility of bombarding 1 
E.istcrn America is by ptanea frum air- 
craft cpmcrs or by planes ihrusi out 
from the ciitapulto on Rhipis sailing Ln 
ihe Aitomie For that kind of bom- 
bardmenr, a fleet is oeęded. The Aiis 
powefs do not possetts stteh f Beet in 
the Atlantic. Al toast cotry ship of 
torgęr ąiac which could appeat in the 
Atlantic ncar America carrying ptonus 
tut its decka would be soon found and 
deatroyed by Mte American fleet or by 
aircraft. There ja a possibility of 
sncaking through of such Azla thips; 
howewer, iheac would be spomdic łnct- 
dents and the riik of the b&Uleship un- 
der those conditions would not be 
wutth whilc 10 the Axis powerś. 

From this it ia coududed that the 
activńty ot the Axis bomblng niremft 
on America is not threatening on a 
large scalę. The ąueation is theft put 
fortłi. whether one can alccp in peaco 
sińce air a naćka on America ate not 
threatening. However, It is not su. 

Ir will be no surprisę if Ln New York 
one of the beautiful sky serapers. 10 - 
gethei: with the dweltors er the pe&ple 
in it, will be hlown up into the air, for 
grcal distancęa do not e*tot for aireraft 
and jf I diacussed the abovę problem 
I did it only from the point of iriew of 
m&kiiyę Attacks upon Amcricu in the 

E resent conditions. And ho w it will 
e with the bom bar dmem on tbe torger 
flcato at those dis tan ces in Lhe ncar Fu¬ 
turę, it to diffteuH for ua to foresee, 
Tłjerefore. America haa to be always 
on guard and prepared for air atiacke 
by thę Axto powers, na from ąll direc- 
tiona and at any time, enemy piane* 
tan appeat. It can bc cspected that the 
enemy attacks would bc concentratęd 
on objecti of torger signifrcance* 

To thesc import ant objęci* can be 
added r abovę alb factories which are 
ptnducing war ęąuipment, warebouses, 
Large gasoJtoe tanks. nav*l ports. places 
where people gatlwr in large numhtrs, 
and mostly ctoies. Herc to America, 
cities are enpecially attractive ohjccis 
far hombnidmcnt* becausc hi smali 
spaczs buildings arc found wtob a large 
number of people and a bomb of great 
cafibrc will upset sueh a building. thus 
burytog the people in the ruina. 

By bambarditig of im port ant objects, 
the enemy can losc many crewa and 
plancE, Ptones flying ovet America 
can only havę enough gss to curry them 
from their bajtżu to America as imtead 
of Ii-i- they will takt a large number of 
bombs. The crews of thesc ptones, 
after dropplng thę bombs, will jump 
OUt with their parać hut tik 

Then America bas to bc prepared for 
air attacka, becausc the awakęning ac- 
cortipontod by bombs, ęspectolly of 
łarge calibre, ts not wamed nor picza- 
nnl. It cannot be aaid that America 
is separaięd from enemy air ba&c* by ft 
widt waił-r espan.-te. Great dtotanceę 
fnr aircrafi hgve vcn*ed to extot. Not 
bo long ago Ltodbergh gai ncd tb# 
world. ł s glory by Crossing the Atlantic* 
and now the same Attonric is ttręsiwd 
to disciiaa various problem?, in an ap- 
propiiate plącę and in a short rime. 
Fresently, ihe fligbt over the Atlantic 
to comrid«r*d as a titiual meanfi of trauel. 
and ii we tbtok that America is pro 
tected Bgaiuht enemy air roids, dnen we 
arę still tlimking in ihe "horie-and- 
buggy" era. 


























Nr. S (27) 


Nieznane Malaje 


... Ci co znają Oceanię i wy*py Mj- 
la f&keę napcwtio nie mogą p q g od s. i i 
się : myślą* ie wojna x jej wsjryBtki- 
mi okropnościami, (już chociażby z 
Karnym halsem tylko!) może saaleć 
wśród cichych strzelistych palm. 
wśród d t x eiti i|cycb w białym 
słońcu lagun, wśród ariel cni i kwiatów 
diimęTi i wśród spokojnych, leniwych* 
rozśpiewanych i roztańczonych miesz¬ 
kańców iych okolic podzwrotniko¬ 
wych. I potworny się zdaje la wojen¬ 
na pożoga właśnie taro, pożoga ogar¬ 
niająca coraz to nowe zapomniane do¬ 
tychczas przez czas i ludżi wysepki, 
a sięgająca juz najbardziej znłurlnio* 
ntch i najbardziej kulturalnych Wysip 
Malaj a kich l.żw. Indii Holenderskich. 
Zc wszystkich łych wysp Jawa liczy 
naj wjękiz^ ilość mieszkańców bo prze¬ 
szło 4$ milionów na ogólny liczbę 55 
milionów zamieszkujących te holen¬ 
derski? kolonie. 

Gdy sic ogląda tę wyspę z aeropla¬ 
nu. trudno sobie wyobrazić,, że tyle 
osób może się zmieścić na wąskich, 
przybrzeżnych skrawkach błotnistego 
terenu, jedynie nadającego się do ra- 
mieszkania, Bo środek tej wąskiej 
wyspy zajmuje wysokie i nieprzerwa¬ 
ne pasmu- wulkanów, częściowo już 
wygasłych, częściowo dymiących sta¬ 
le, a stanowiących jakby jej kręgo¬ 
słup. Zbocza ich są strome, skaliste, 
poryte głębokimi wąwozami prżez 
deszcze obficie zraszające wierzchołki 
gór, a rzadko i niechętnie padające w 
dolinach. U stóp wulkanów rośnie 
zwarta, gęsta i splątana dżungla, po- 
przecinana rzeczkami i strumieniami 
spływającymi do mor?,* i niosącymi 
mm&y rozmytej ziemi, która osiadając 
na dnie powoli poszerza błotnisty 
przybrzeżny zamieszkały teren. 

Częste trzęsienia ziemi wybrzuszają 
od czasu do czasu te płaskie tereny i 
tworzą pagórki w kształcie dużych 
pęcherzy. Na tych utworzonych przez 
wodę gruntach, na pęcberzaeli-pagor- 
kacb i na wytrzebionych zboczach gór 
liczny ludek miejscowy uprawia ty¬ 
toń, bawełnę, herbatę i inne cuda. a 
przericwiiystkiro i głównie ryż, sta¬ 
nowiący podstawę ich poży wierna, Po¬ 
la ryżowe tworzą tarasy ograniczone 
lepionymi z błota grobel kami, ą wy¬ 
pełnione wodą. Wszystkie pagórki zo¬ 
stały pokrajane na takie plasterki Ic- 
*ące jedne pod drugimi i żgóry wy¬ 
gląda to jak idealny plon warstwlco- 
wy. 

Cały ten skomplikowany sysit-irt 
irrygacyjny* gdzie wodę sprowadzą 
*ię z gór drewnianymi rurami a porem 
kolejno nawadnia się wszystkie* polet¬ 
ka. został beż pomocy narzędzi mier¬ 
niczych i skomplikowanych obliczeń 
wykonany* ku podziwowi europej¬ 
skich inżynierów, przez miejscowych, 
t. *w dzikuaów. Ponieważ niema tu 
pór roku, więc można oglądać jedno¬ 
cześnie, często na sąsiednich polach, 
wszystkie fazy uprawy ryżu. Brodzą¬ 
ce po kolana w mętnej wodzie błękit¬ 
no ubrane figurki Malajezyków i Ma- 
lajtk dłubią w błocie drewnianymi 
motykami i rzadko widzi się czarnego 
wołu, zastępującego tu konia, ciągną¬ 
cego skleconą r, kawałków drągów 



prymitywną sochę* 

Ludzie nie lubią się tu przepraco¬ 
wywać. 

Nadmiar wolnego czasu Malajczyk 
poświęca na taniec* śpiew, na rzeźbie¬ 
nie ścifln swoich świątyń* ustawianie 
posągów, b a fi ko wantę stroi lub na 
nigdy nic kończące idę rormowy. 
Trzeba też im przyznać ze są imsrrza- 
ttit mitryki, Tańca i rzeźby. Wysokie 
piramidy owoców składane w (Jarze 
przeróżnym bogom prawdziwymi 
arcydziełami, malowane spódnice- 
satongi zachwycą na j wybredniej¬ 
szych europejskićh estetów, a styli¬ 
zowany taniec stoi na bardzo wyąo- 
kim poziomie arty a tycznym Naród 
ten posiada wrodzoną moralność i 
etykę, której trzyma tuę kurczowo, 
pomimo usilnych starań kultury euro¬ 
pejskiej sLatającej się zaiercżepić tu 
wszystkie swoje zdobycze w postaci 
kradzieży, pijamrwa I L p. genialnych 1 
wynalazków, 

Jfzyk matajski nie posiada! słowa 
"kradzież" — prawdopodobnie teraz 

i ’Ui go ma — wymagała tego nasza 
i ul tura. 

Lud ten łagodny i pokojowo usposo¬ 
biony. ma jednak za sobą bogatą prze¬ 
szłość rycerską i podtrzymuje te swo¬ 
je tradycje w tańcu bohaterskim i w 
zwyczaju no*żenią falistych mtećzy- 
kri&aów, Siady dawnej przeszłości wi¬ 
duje się tu bardżo często, a najwaps- 
niahutym bodaj zabytkiem starej kul¬ 
tury jest świątynia w Burubudur* Cie¬ 
kawa i charaktery* tycz na jest ona nie 
tylko ze wigjędu na bogactwo orna¬ 
mentacji, przecudne płaskorzeźby ze 
stylizowanymi itenaini x życia Bud¬ 
dy, których jest tu coś 1200 — ale t 
powodu swej historii, która okazuje 
nam jeszcze jedną cechę charakteru 
mai a je ryków Świątynię tą nazywają 
hodenderzy Świątynią Dyskrecji. W 
XV bodaj wieku, gdy jawę zawojo- 
wywali Mahometanie, Malaj czy cy po¬ 
stanowili uchronić awą największą 
świętość, tę właśnie świątynię od pro¬ 
fanacji. Przeto nim wojaka mię jero¬ 
wego sułtani dzielnie powstrzymywa¬ 
ły napar wroga, ludność w koszycz¬ 
kach nosiła ziemię i zasypywała, ma¬ 
jącą kształt pif amidy, świątynię, nim 
pagórek pokryty plasterkami pól i ob¬ 
sadzany ryżem nie ukrył ją przed 
ochami ludzkimi. 

I iu etyl ko zginęła ona z oczu; zgi¬ 
nęła ona i x pamięci ludzkiej. Ni* 
było o niej wzmianek w licznych 
pieśniach czy po dam ach — dyskrecja 
została dotrzymana w zupełności. 1 
dopiero w XX wieko wypadek zrzą- 
djtil że żostafs ona odkryta przez 
Holendrów, odkopana i odrestaurowa¬ 
na. Zwycięscy arabowie nie dowie¬ 
dzieli się o rrfej przez ttultcił- 

Malajczyk nic tylko jest dyskretny . 
jest tez (dokładniej był) prawy, rte- 
reiny i uczciwy. Gdy swego ęaasu 
ludność jednego * przybrzeżnych suł¬ 
tanatów została oskarżona przez kup- 
ca-Chińciyka o przywłaszczenie towa¬ 
rów z rozbitego statku* a Holcnderzy, 
pomimo zapewnień te strony sułtana 
o niesłuszności zarzutów* wysłali woj¬ 
sko celem zmuszenia do pokrycia strat 
——biały cżiowtek mógł słę naocznie 
przekonać, jaka różnica jest w poję¬ 
ciu Malnjczyka pomiędzy wartością 
pieniądza , a wari ością bonom, Na 
spotkanie wojska wyszła cała ludność [ 
sułtanatu przybrana w odświętne irs- j 
ly. Na przodeio niesiono Sułtana osy¬ 
panego klejnotami. 1 n* oczach idu- 
mionyclt żołnierzy — rzucając im pod j 
nogi złoto, perły i klejnoty, n idąc, 
za przykładem władcy — poczęli się! 
nawrajom mordować* Zginęła wtedy 
cała ludność sułtanat u łącznie z 
dziećmi — ale honor żostal uratowany 
—woleli umrzeć, niż żyć pod zarzu¬ 
tem kradzieży. 1 znając dobrze MaJaj- 
t ryków, Holendrzy prowadzą bardzo 
mądrą politykę kulomłaeyjną. stara¬ 
jąc się fok najmniej wtrącać w ich 
prywatne życie i zwyczaje. W dal- 
zżym ciągu rtądzą tu wszechwładni 
Milianowie, mając jedynie białych do¬ 
radców I tylko ta tolerancja pozwala 
władać i trwać »* tych zalanych pod' 
zwrotnikowym słońcem wyspach, 
przybyszom, obcym pod każdym 
względem miejscowej, nadewstyitko I 
miłującej swobodę, ludności. 

Marian Walentynowict , 




The llnknowii Malay Archipelagi) 


Those who know Oceania and Lite 
Malayan lalands ćan hąrdly renlize that 
the war wiib a U its borrors* junt to 
memion ir* noTsc* coułd ragę smotig the 
qutet towering palms, rfreaming and 
bathetf in the brighr #nn of the bgnon; 
among the greenery and tb* Flowers of 
the jimgies; \n the midut of the peace- 
fuł. indol cni, dance and >>ong loving 
natryes of thes-e subtropicol regions. 
Anet u *e«ms that the wat conflngra- 
ii on appears mofit horrible espedaliy 
there, a conritigtAtion vprcading con- 
tinumtrdy to aew islets. forgotten by 
time and men, and reaćhhig out to the 
mo&i riertudy [lOpuluted and Lhe musi 
cultured Malayan ftłands. jhe so-called 
Dutcb ELa-M Indie*. 

Out of alł these Ig land* jaui has the 
greatest population, forty-fi^e mFIlions 
out of the hfty-five millions mhabmng 
these Dutch Colonies. Looking ai the 
bland front a piane łt fs iłifficult ta 
realize that so many can live on such 
■tarrow coastal atrips of muddy lerrain, 
the only inlwbtlabie one, in as ronch 
as the middle of ihis nurtów isłand eon- 
sisttt of u high and unhroken cham of 
voiamtHK partly eztinct and partly atiEl 
smoking, forming, so to say, a baefcbone 
of ihis island. The Sidra are steop, 
rodcy and coveręd wlth dcep ravineg, 
furrnwed by torrential minii, which 
whlle frcqucnl in the mountain-peaks, 
are rattr in ihc ualleys. 

At the bafie oł ihe votcanoes there w 
m thick, maaaiye, underwoven jungte, 
cni by streamt and rivulet» flowing to 
the uea and ęorrying with ii a masa of 
washed out śotl depomting it on the 
bottnrn, and slowly ełtUrging the 
marshy coatiUl inhablted termin. 

Freąuent eanbąuakra shape tłiem: 
plains in the form of mole-hlUs On 
rhesc grounds. on ihese ftiole-hilh, 
formed by water and on the woodiesi 
mountain fiidez the nattves cultivatc 
tobacco, colton, les and above atl rice f 
wbich is iłiefr basie foodstuff The rice 
(ieldfi are zhaped mtu terraces sur- 
rounded by mud furrows filled with 
water Ali the&e htlls Uave bćcn cut 
im o piots* one abovc the other ' and the 
whok thing givęs an im pre&si on ol on 
ideał chess-game pat tern 

The en tire cum pika ted irrigation sys¬ 
tem, whcrc the wmsr is biought down 
from ihe mpuntains (nrough wooden 
pipę?, and ihen ayMcmaticnłly diven«d 
into ihc ijifferent płbt*. has been com- 
plcted wilhoul the suryęying inśtru* 
menta and campiłcated cakiiłations to 
ihe admimtian of Buropesn engineem 
by the loeał so called "wiłd men'V 

As much aa there are no seasom herc, 
one can ob*erve «t the aa me time q ui.tr 
often on the neighboring fidde aT[ ihc 
pha&es of the ęultivaiion of rice, Smali 
figures dre^&cd in blue of Maiayan men 
and wonie u wjuM.n g kneedeep in muddy 
wat er are Gcooping the soil with 
wQoden mattocks; only seldom one sees 
hlack oxen ta king place of home* puił- 
ing a primitTYe plow maile ttp from 
piftccs of wooden bnrs. 

Peopie here donh tike to overwork 
thctntolvra, neither h there any apedul 
rea&on for it, as natutc without Irouble 
and excrtión fumishes alf sorts of ią^iy 
and nmirishmg Fruit, 

Hk lei surę time ihr Malayon te<ieiut? 
for duiKc* song, and for carvmg the 
walłi of his tempie*, erecting of monu- 
ments. painting his dresass or for nem t 
ending chits. One ha& aUo to sditiit 
that they nre mastrrs in musie, dunce 
nnd zculpture, High pyramidn of fruit 
offered to tlieir many Gad* are rcól 
works, of art, thejr palntcd sopong-sJurts 
are the detigln of tlie most exicting 
Europę on ortints and thtir styłed dance 
stand on a very high ortiżtic kvcL 

Thcne peopie pos^ras an mbom morał 
and elhkal kmse, to which tbey adhere 
atdctły* in spite of aasiduous efforti 
of the Europeun cukurc trytng to im¬ 
plant all thetr &ehievcment» in the form 
of steaHng, drinking and other iit- 
genious inventicns- The Malaynti łan- 
guage dJd not know ihe word “afccal- 
ing", it has it no w* I suppote-HEmr cal- 
turc demanded ii 1 

This mild and peacefuł people hąs o 
rich heroit. backgroutid and krepa up 
Iii tradhtona to it* chivahroiu daticeś 


and Ihe cumom ol carryrog tidr wave 
Mhaped fH kris«" swordti. One can sec 
here r rac es of their past quitc often and 
ihe most wpmlctfuł rclic of their olei 
cukure is the tempie In Burubudur. It 
la inierestin^ *nd churacteriaiit not 
only on account of its rieb omam en ta* 
tion and beautiful bai-rehef represent- 
ing styled scenes'front ihe life of Budda, 
somc 1200 In all—hm nlso on account 
of it* hktory, which shtrws us yet »n- 
other sicie of the chamcter of the Ma¬ 
lay ans. The Dutch tal! tłtis tempie tbó 
Tempie of Diacretion, 

In ibe flfteenih centuty, wlicn Java 
was altneked by Lhe Mobammedana the 
Malayans decided to proteei clieir 
greatrat Holiness^ thi* very tempie fretm 
prafanatlnn, Tiierefnre whiłe the arroy 
□I the. loeał Sułtan wilhhdd the ptefr- 
?surc of the enemy, the people m the 
neighborhood Were carryifig the luńł 
m sroalł baskets and uo. crrd with it tbc 
pyramid-fi haped tempie, umil a hi U 
covcred with fice hid it from the eyim 
of the people, The tempie vanifih«d not 
only froin the eyes of the pcopte but 
also from their mc mory. There wasi no 
refeicticc to t* m the many oong* and 
legends—diścreilan was complete Not 
until the ZOih ccruury u was accident* 
aliy discoyered by the Dutch, excjivał<fł 
and tenovaicd- The Yictorioua Arab* 
did not hear about it for eenturies. 

The Malayan is not anty diaereet* 
is *lsa straight forward and lionest. 
Dnęe upon a time when the people of 
one of tbc Coastal Sułtanats were ac- 
custd by a C hin esc merchant nun of 
laking paȣ,esEioti of gaods Front a shlp- 
wteck and the Dutch tn apite of lhe pi o* 
test of tbc Suknu, diaclaiming any guilt, 
set ihe army to enforce restituticm — 
the wbite man co ul ci see by himself the 
difference in the opinko of the Malayąn 
Uh to the worth of money and ihe worth 
of honor. 

To meet t he army the whok popici a- 
tion ot ihe Sułtanatc caroe out in their 
hołidzy drrases. The Sułtan wa* carried 
tn front of the prozeaiion with jewels* 
Before the eyes of the amaired soldiera 
ihe peopk, throwing at their feet go!d* 
pearbt and jewęlz, foliowing the ez- 
ample of ihe Sułtan—śtarted ta kiII 
eacb other. 

l ł hz w hole jmp ula tion oi the Stdtan- 
ate logelher witli lhe ćhildren. perioiied 
“but ihe honor was ąsvtd! They pre- 
ferred to die thao to li*e under the atig- 
tna uf ial«e accuzatiom. 

And knowittg w cl i the Malayauś, the 
Dutch conrfuct; * very wi*e coicmiał 
pohey. They try to interfere at little 
ar* pofiślble in lhe privale live-s o ud cuc-- 
toms of ihe Malay ans. The &1) jjówer- 
łul Suitami rule as of o ki. assźitcd only 
by whlle advum, And that tolerance 
inakci it possible for the Dutch to 
govern and »tay on thoae sunny islands 
ATTiong ■ pnpulaiion entirely turange t»i 
them and one which love* freedom 
above all 



Arystok/ju An imtuuM 































Nr. 5 (Tł) 


Na drodze do nowej Europy 


Doświadczenia ubiegłej wojny świa¬ 
towej, doźwś odcienia w wielu wypad¬ 
kach bardzo dotkliwe, wywarły jeden 
przynajmniej dodatni skutek — za- 
przęgły mózgi Europy {skoncentro¬ 
wane w Londynie) / Ameryki do 
pracy nad planowaniem powojennej 
przebudowy starego kontynentu. 

Teoretycy polityczni i wytrawni 
ekonomiści zdają sobie sprawę z fak¬ 
tu przeobraź mim jdę obecnego św/a fa 
w* fryóaęA wojny, widzą nadchodzący 
świat nowy, £gola odmienny od do- 
Tytłtc rasowego, Dlatego szuka Ją no¬ 
wych dróg wyjścia, szukają nowych 
ferm organizacyjnych, w które mai- 
ii*hy ująć wyłaniający fcię % chaosu 
wojny świat nowy* a które zabezpie¬ 
czyłyby pokój i sprzyjały rozwojowi 
współ/ yeta mi ęd syna rod o weg o. 

Wszyscy igadrają się na jednym 
punkcie: zwycięska wojna z Niemca¬ 
mi, tnkrejterte hi ikry mu i okrojenie 
Trzeciej Rzeszy stanowić hędzic tyl¬ 
ko pierwszy etap nowego porządku 
rzeczy w Europie- Dla zapewnienia 
trwałego pokoju trzeba pójść dal ej * 
trzeba tifgnąć głębiej, trteba usunąć 

pnyctyny rmury ekonomiczne/, któ~ 

re wcześniej czy później doprowadza¬ 
ją do starć zbrojnych, a. równocześnie 
trzeba doprowadzić do w spółdttafama 
kra/dw [trących na szlaku ad Bałtyku 
po Morze Czarne i Śródziemne dla 
utrzymania równowagi i zapobieżenia 
ewentualnej ekspansji silnych liczeb¬ 
nie sąsiadów n zachodu czy wschodu. 

Stąd powtarzająca się coraz częściej 
koncepcję bloku w schód mW u ropt} 

sbiego i czy centrałno-etiropejskitgo. 
który stanowiłby jeden silny orga¬ 
nizm polityczno-gospodarczy, a w 
którym Polska, jiko jednostka 
łiajailniejiża. byłaby kręgo- 
■ łupem, trzonem i osia. 

Blok taki zorganizowany byłby na 
zasadzie federałistyetnej. Oczywiście 
federacja ta musiałaby otrzymać do¬ 
stęp do surowców i niezbędne kapitały 
czy to w formie pożyczki czy też 
inwestycyj, które umożliwiłyby po- 
szczególnym jej członkom dźwignię¬ 
cie się e ruiny gospodarczej, 

Realizacja tego planu natrafia 
jednak na przeflskody poważnej na¬ 
tury: brak wspó/nego /y*yka. głębo- 
kie różnice w strukturze społecznej i 
warunkach geograficznych doprowa¬ 
dziłyby do nieuniknionych tarć: z 
drugiej stro.iy narody zainteresowane 
nie mogą się w danej chwiłi wypo- 
Wed*łVć, bo z wyjątkiem Polaki, 
C«echo«łowacji, Jugosławii 1 Grecji 
nie posiadają swych pełnoprawnych 
przedstawicieli, którzy podjęliby for¬ 
mowy do wprowadzenia 

w życie tego planu. 

Dlatego wysuwana jest inna kon¬ 
cepcja, plan zakrojony na mniejszą 
skitlę ale rokujący dużo większe wido¬ 
ki powodzenia: stworzenie tak zwanej 
federacji zach&dnio-sfowiańskiei. w 
której skład wchodziłaby Polska, 
Czcęhęiław-tcja i Jugosławia, Narody 
te są hardziej predestynowane do 
stworzenia iilnego organizmu, posia¬ 
dają bowiem wiele wspólnego, jak 
język, *aim tresowania kulturalne, wa¬ 
runki geograficzne i interesy gospo¬ 
darcze. 

Pewne kroki w tym kierunku zosta¬ 
ły już poczynione przez rządjr tych 
państw, Polacy i Czesi podpisali umo¬ 
wę co do współpracy na przyszłość. 
Dotychczas brak w tej sprawie purem- 
n ego porozumienia z Jugosławią. 
Niemnie] jednak serdeczne stosunki 
między tymi dwoma bratnimi na¬ 
rodami. wizyta króla Piotra i wyso¬ 
kich osobistości rządowych w obozach 
Armii Polskiej w Szkocji oraz wcie¬ 
lenie ochotników jugosłowiańskich 
do Armii Polskiej w ukazują na] wy¬ 
raźni ej na bliskość takiego porozumie¬ 
nia, Zostało ono też do pewnego stop¬ 
nia osiągnięte przer podpisanie wspól¬ 
nej deklaracji prze* przedstaw i cieli 
rządu, pracowników i pracodawców 
Polski. Czechosłowacji, Jugosławii i 
Grecji na konferencji Mi ydty narado* 
wtj Organizacji Pracy jaka odbyła »ię 
w New Yorku w październiku i łisio- 
padzk u, i, W deklaracji tej została 


wyrażona chęć współpracy tych kra¬ 
jów we wszystkich dziedzinach życia 
narodowego ze szczególnym uwzględ¬ 
nieniem żyda gospodarczego. Przed¬ 
stawiciele domagali się również prawa 
reprezentacji swych krajów w komi¬ 
tecie trzech stron, i- j, przedstawicieli 
rządu, pracodawców i pracowników, 
który to komitet został zorganizowa¬ 
ny w celu studiowania i przygotowa¬ 
nia metod powojennej odbudowy. 

Dotychczas brak jest szczegółowego 
programu dotyczącego przyszłej 
współpracy, Ale też wypracowanie ta¬ 
kiego programu, który wytrzymałby 
próbę życia i ostałby się w przyszłości 
nie jest łatwe: wymaga ono długich i 
mozolnych iModiów. 

Czy i kiedy dojdzie do organizacji 
wspólnoty politycznej tych trzech 
narodów — trudno dziś przewidzieć. 
Natomiast unia gospadarets^ nie 
przedstawia większych trudności w 
zrealizowaniu, W praktyce mogłoby 
to wyglądać w ten sposób, ze znie¬ 
sione zostałyby wszelkie bariery cel¬ 
ne, zaprowadzone duże zniżki trans¬ 
portowe, co umożliwiłoby wzajemne 
uzupełnianie się przemysłu. Dla za¬ 
pewnienia tiobie rynków zbytu i za¬ 
bezpieczenia silnej pozycji w handlu 
międzynarodowym, ttiożnaby połączyć 
zasoby bo oków narodowych a nawet 
stworzyć wspólną walutę. Oczywiście, 
o ile unia taka ma być pożyteczny i 
stanowić silną dźwignię w odbudowie 
gospodarczej tych krajów, wszelkie 
prace preedwstępne muszą być ukoń¬ 
czone przed usianiem działań wojen¬ 
nych, tak aby na konferencji pokojo¬ 
wej narody zainteresowane występo¬ 
wały jako jeden silny organizm go¬ 
spodarczy. 

W przyś pizzerii u realizacji unii 
gospodarczej I w usprawnieniu jej" 
działania mozc odegrać i napewno 
odegra dozą folę ruch leemigraeyjny 
Polaków, Czechów i Jugosłowian. l?o 
skończonej wojnie stare kraje będą 
potrzebowały przypływu świeżej 
krwi. nowej energii, przypływu jed¬ 
nostek przedsiębiorczych, twórczych. 
Element amerykański {polsko-czesko 
i jugotłowiańflko^amery kański) — 
wniósłby bezcenny kapitał doświad¬ 
czenia w przemyśle i handlu, pomógł¬ 
by w zdobyciu rynków amerykańskich 
oraz spowodowałby większy rapływ 
kapitałów amerykańskich bądź to w 
postaci bezpośrednich inwgstycyj 
bsdi też w formie pożyczek. 

Dlatego Polacy. Czesi i Jugosłowia¬ 
nie amerykańscy powinni już teraz na¬ 
wiązać ścisły kontakt i dążyć do za¬ 
poznania się z możliwościami współ¬ 
pracy z Macierzą w obopólnym inte¬ 
resie, 

O ile nam wiadomo pierwsze kroki 
/ostały już poczynione. Jak dotych¬ 
czas mają o At jednak zoczę] charakter 
towarzyski i charakteryzują się pew¬ 
nym zbliżeniem na polu kulturalnym. 
Należałoby więc skierować to zbliże¬ 
nie na tory bardzie] praktyczne. 


On the Road to a New Europę 


• Już po płożeniu tego artykułu do¬ 
tarła do na* z Londynu wiadomość o 
podpisaniu szczegółowej umowy pól¬ 
ek o-czeskiej w sprawie przyszłej fede¬ 
racji tych krajów. Między innymi 
umowa ta zawiera postanowienia do¬ 
tyczące wspólnej polityki zagranicz¬ 
nej j handlu zagranicznego. 

Niemal równocześnie zostało osiąg¬ 
nięte porozumienie między rządami 
Grecji i Jugosławii odnośnie stworze¬ 
nia federacji państw bałkańskich. 
Rządy Polski i Czechosłowacji przy¬ 
jęły rezolucję, w której wyrażają swe 
zadowoleni? z zawarcia umowy gre- 
eko-jugosłcwiaitdkiej z jednej strony, 
—- « drugiej zaś wypowiadają się za 
% organizowaniem federacji państw w 
środkowej Europie opartej na ścisłej 
politycznej, wojskowej t ekonomicz¬ 
nej współpracy orar liczą na współ¬ 
pracę z unią bałkańską, (Fatirr takie 
artykuł na str, 15). 


The CKpeniences ot the łasi worltTs 
war* in many i usiane es very pa infuł, re- 
tuUe-d in at least one posil fve effect —■ 
they put the braius of Europę (toncen- 
trated in Lo-idon) and America to work 
for plannmg ihe post-war reconstruc- 
tioa of the otd contineni. 

The połiucal tbcorists and economi- 
cal ezpcrts are fuUy iwate of the lact 
that the prosem world is changing m 
the procesu of the war and they sec 
comtng a ntw world, ąuite diffetent. 
Thęrcfore they look for new palicie* 
and new measures that must be Applied 
to a uew worłd, coming out of the chaos 
of war, that w o u ld i n surę pcace and 
favour progress in mulual relfitionship 
among the nations. 

They aUagree on ona point: that vic- 
tcrious war with the Germana, annihi- 
lation of Hitleriam and the reducemenc 
of the Third Reich would constilutc 
only the fiest milcsrtone in the rew or¬ 
der of Europę. To insure eveElasting 
peaęe, further iteps musi be under- 
taken—the causa* of economical naturę 
which sooner or la ter lesd to war mmii 
be removed and at the same Time the 
foundation muat be laid out For co- 
operstion o? the countries within the 
basin of the Baitic, Black and Mediter- 
ranean Sc-sh in order id coumerfnalance 
an eventuał expansion of mimcriciHy 
strong western and eastern nd^hbors. 

Therefore. morę and moru ofteti the 
concepiion Is proposed to creote an 
Eastcm - European or Central - Euro- 
pean błock wbkh would consm.it? une 
compact organizm of poliiical and eco- 
nomie naturę and in which Po land, be- 
ing the atrongest country, would be the 
back-bone and the central point of tn¬ 
ie rest. 

That błock wouid bc orgonizzd iitto 
a federation. it is undemood, of 
courae, that thi* federstmn would hivc 
to recewe occezs to raw materią Es and 
would be sjpplied with Capital ci the r 
in the form of lońg-term interrifliional 
loans or in the form of direci i«mt- 
mtfua which woułd hdp the particular 
mcm bers in adjusitng tbeir ruined eco- 
nornica. 

The rc&Uzalion of thii plan is con- 
fronied with two obsfacte* of serjoua 
naturę, namely: the lack of common 
language, profound dilferencos in social 
structure and geographical uondiiions 
woułd lead to una^oidablc frictiuns; on 
the other hand, the cventual rremhtrH 
of the błock propowd are not in poii- 
tion to cjtps ebih ilieo5clvo* on tlie point, 
as they have not. with the eaceprion 
of Polattd, Czechos1ovaki3, Yugoslaria 
and Greece. tbeir legał repitBcntatiYcs 
w ho could begin eon trema tions ąimiitg 
a.i realLąuan of that plan. 

Thcrdore, the other concepilon h 
opened, pla rmed on a smałler szale but 
with greater ospccla of niecce: orta¬ 
lion of the ftderation of western Slav* 
with the porticipation of Po tan d. 
C^rchofcloYakia and Yugo«lavia. Tbese 
nations are morę predestinared to form 
one sir o] lg orgamsm as they powseiia 
mony similar and mutually suppłe- 
menled features s^ucb as: language. 
geograpbical conditiuiiz, c uh u rai and 
ccouomic interests, 

Crrisin Eteps in thiv direciion havc 
been already undertaken by the govem- 
ments of tliese cotmtrite. The Foles 
and Czechł ftgned an agreement far 
futurę collaboration. For the time hc- 
ing there is no writiett document In 
thiamatter bet we en Po 3 and and Yugo- 
sUvja. Howcv«r, c ord lal rrłations be- 
twetn these twa countdes. the visit of 
His Majesty, King Peter the Second, 
and high gcwerumental offidalslo the 
camps of the Połish Army In Scotland, 
and the incorporatUm of the YugosUo 
vołuntcers. tuto the Folish Arrned 
Forces eaplicitly indicate that such 

an agreement is near. As a mat ter of 
fact it w r as attsmed to a cer min point, 
w hen the rcpreaenta,tivcs of ihe govem- 
ment, empbytrs and cmployer^ of Fo¬ 


lami. CicchoKlovakiiL, Yugosłayia and 
Gteecc slgned a common doclaration at 
ihe conference of ihe International 
Lata aur Orgamzation Ihai took place in 
New York during Ottobtr and Novcm* 
ber of 194 I The dcdaraiiori concomt 
ihe futurę col la bo rań on of these 
couniries in aII Bełds, with special eon* 
$ideration to cc or. omie life, The rep- 
re*entativcs also asked for the right to 
be represented in a tri partitę commit- 
tee, that is :omposed of the rcpresenla- 
tives of govcmment. empluyees and cm- 
ployer:,, organized to study and preparę 
methods fer posl-war rccmiAttuction. 

For the time being. there is. no de* 
tailed program on futurę cól la bo radon. 
But cmi the other hand it is not &o easy 
to work out such a program as would 
underget Ihe seat of Ife and could serve 
ihe purpose m ihe futurę 1 '- To worSt out 
soch a program means long snri toil- 
somc study. 

It is diIfkult to forsęe now if and* 
when these three nadons would organ- 
i?e Into one politkai body, The fto- 
nomie union, however, does not present 
groMter difficuUic* in rcalizatkm, In 
praedce it would lesd to the sbolish* 
meni of tsriff barriers, greater fadlitie* 
for transportation by lowerhig trans¬ 
port rates, tnaking thua possiblc mutuał 
supplements in tiłitional industńcs. Tu 
gaiti internaiionDl market* fur tbeir 
produers and to Itcure atrortg position 
in rhe world's tradc the lesourccs of 
nutlonal banka could be united and even 
common medium of ezchange could be 
cśtabiished, If the union u lo serce 
this purpose. that is. if it is to be use- 
iui and cort erit u te a po we rf ul instru¬ 
ment in eęonomtc reconstruciian on the 
part of thesa? countrics, it is uodęrEtood* 
of courae, that the prelrminary work 
most be completed before the end of 
hostilities bo that at the peate rottfer- 
ence ihe tnterested nations can form 
one strong e eon ornie organiom 

In foftćring the realuarlon of ćco- 
nornic union and in promoring łts ac- 
iivity a great role may be played and 
ceriainly will be played by the re-emi- 
gration movcmęnt of Polca, Caeclu and 
Yugoslavs. When Ihe war is over, the 
ołd countrks will necd the flow of fresh 
talowi, flew energy, the flow of bdividu- 
als with creatke łnitiatiYe. American 
Foks, Czerh* and Yugoslaes would 
eon tri bu tę the priceksji ca pita I of in- 
dustri.il and commerrial eZperience, 
would help in gaintarg American mar- 
ketg «od would caujte a grea^cr ffow 
of American capltal elrher in the form 
of ilireet inves.tinents or in the form of 
Internationa! long-term loans, 

Therefore, the American Pol es, 
Czeehs and Yugoiilays sbould get to- 
gethef to siudy the póL^ibiliLle* of col- 
laboraiion with the old couniries in 
two-folded httetest. 

As far as we know the fimt jucps 
haye heen already undenakeu 

But for the time being thty ate rather 
of a >ocifll naturę and are t-łiaiicierized 
by a certa In approacb in the cultural 
fitid It would be advisablc, liowe^er, 
to shjft thn approach to a morę prac- 
tieal courrn. 


CZAS ODNOWIĆ. PRENUMERATĘ! 

ITS TIME TO RI2NEW YOtR SUBSCR1PTI0N! 


* After this aniele waa *et m type. 
dis pa te beż from London mformed us 
iliai ihe governirtcnts of Foland snd 
Cztchoslovakia %igned an ag ret mcm in 
whkh they ouilinet] Ul deUił ihe plans 
óf futurę federatian between rheie two 
countricK. Among other* p the aceord 
eumprikes ai a clause referring to the 
common pulicy in (oreign relationa of 
polittcal and r co nornic a l naturę. 

Almost simuhsncmuly the govern- 
ments of Greeco and Yugoslavia, 
renched an agreement ende&voiirinf 
to create a federation of ihe Bałkan 
cuuntries. In corniectmn with this act 
the Folkh and Czech governmeuts 
adopted a rcsoJ utton in which they 
eapress their aatisiaictEon of the 
Greek-Yugoslav aecord on one hond, 
—and on the other hand they plan 
to organke the federatton of cen¬ 
tral Euro pean countriea bssed on a 
clost political. mili tary and economical 
eoMaboration, counting on co tir. bora non 
with the Bałkan Union, 































Wojrwi tta luttnii 

Od Atlantyku 

Atlantyk i Morin Pułuome 
Flotylla niemieckich łodzi podwod¬ 
nych, operująca ti wschodnich brze- 
go w Stanów Zjednoczonych, zatopiła 
dalsze irzy siatki, 

Opemcjfl nieprzyjacielskich ładzi 
na głównych szlakach łąotątych St, 
Zjednoczone z Panamy i portami 
Ameryki Południowej spowoduje 
wprowadzenie systemu konwojów, po 
dobnie jak to ma miejsce na Atlantyku 
dła komunikacji r W, Brytanią, Syą- 
tem konwojowania bidzie w tym wy- 
padku o tyle ułatwiony, że żegluga 
odbywać się będzie wadiu* brzegów, 
co da możność szerokiego wykorzysta¬ 
nia lotnictwa i dużej ilości małych 
patrolowców, które nie mogłyby być 
uiyle na otwartym morzu. 

Dużą rolę odegra równie# obrona 
wybrzeża 2 Mężnymi punktami obser¬ 
wacyjnymi i rozgałęzioną siecią łącz¬ 
ności, Natęży więc przypuszczać! że 
łodzie podwodne będą niebezpie¬ 
czne tylko tak długo, zanim konwoje 
nie zostaną wprowadzone w życie, po¬ 
czym obecność tych lodzi na wadach 
amerykańskich stanie się zbyt ryzy¬ 
kowna, 

Mi>rxe SrodiairmiH* 
źródła dobrze poinformowane 
twierdzą. ie * pośród statków 

wiotkich A3Qp.it rających Libie zostało 
zatopionych przez flotę i lotnictwo 
brytyjskie. (W nocy z 23 na 24 stycz¬ 
nia uszkodzono poważnie duży kom 
wój wioski.) 

Nie wiadomo czy armia gen. Rom¬ 
inęła operujiica w Libii wykorzystuje 
obecnie zapasy 1 gromadzone w Try* 
poi Etami, ery oparta je«t wyłąęznre 
na zaopatrzeniu morzem. 

Przerzucenie znacznych sił lotni¬ 
czych z frontu rosyjskiego i Frąńejł 
okupowanej na front Ubijaki, nie¬ 
ustanne bombardowanie Malty i skon- 
centrowanie wielkiej ilości lodzi pod¬ 
wodnych na morzu Śródziemnym, 
wskazuje na dalą roję jaką Libia i 
Try poi Kania odgrywa w planach na¬ 
czelnego dowództwa państw Osi, 
IWki WtrJtód i Pnr>fik 
Japońska akcja desantowa rozsze¬ 
rza się coraz dalej i zaczyna bezpo- 
średnio zagrażać Australii, Zajęcie 
wysp położonych w archipelagach Sa¬ 
lomona i Bismurlu, nalesy uważać za 
krok ku stwor* emjfl bar wypadowych 
elfa operacji przeciwko IVowej Gwi¬ 
nei, a wślad zz tym* za przygotowanie 
do bezpośredniego napadu m i Austra¬ 
lią 

Natarcie wojsk japońskich i sjam- 
skich na półwyspie Małotnkint t tta 
Burmę jest dążeniem ku zlikwidowa¬ 
niu podstaw operacyjnych brytyj¬ 
skich od strony Oceanu Indyjskiego. 

Stuło Mę tak, jak to często w czasie 
wojny bywif Iż kalkulacje strategi¬ 
czne ulegają zupełnemu przekreśleniu 
z chwilę wytrącenia przez przeciwni¬ 
ka którejś c podstaw kalkulacyjnych. 

Operacje skierowane putedw Japo¬ 
nii miały aią bacować na szerokim pa¬ 
sie obejmującym Hawaje — kFake —* 
Guam — Filipiny z głębokim zopłe- 
aem w postaci Australii, Wysp Uo- 
Jendernkich i SingapOłć. Po niespełna 
sześciu tygodniach wojny okazało się, 
że pateno baz pierwotnych zostało 
utracone; najważmeszy czynnik kal¬ 
kulacyjny — przewaga na morzu 1 w 
powietrzu, uległ zmianie na korzyść 
przeciwnika, a podstawy operacyjne 
przesunięto doraźnie na linię A usz ra¬ 
iła — Jawa — Sumatra — Burnta, 

Obecnie wysiłki japończyków będą 
szły w kierunku ru,edopuvzczeiita do 
rozbudowy tych nowych baz t odcięcia 
ich od Ameryki, Pod tym kątem wi¬ 
dzenia tez należy patrzeć na próbę 
zagarnięcia archipelagu Silomona, 
Jest to pierwszy kruk ku okrążeniu i 
odcięciu Australii bd Hawait. a zera* 
zem t ad najbliższej komunikacji x 
Ameryką. Dziś można' więc Już sobie 
mniej więcej uprzytomnić ile ccssau i 
Vysitków będzie musiała zużyć Ame¬ 
ryka na odzyskanie r,powrotem prze¬ 
wagi na morzu i w powici ran, na stwo¬ 
rzeń Id wiol u'milionowego wojaka dla 
odzyskania utraconych ha* i przejścia 
do bezpośrednich działań przeciwko 
Japonii. 

I4trnt> Jupunii iiu 1 nMiv .11 
Straty poniesione przez Japonię w 


PrtrgltfiE tygiłtlniuwr 

po Australię . 


War im 1 !u ł Węerkly łfeiiew 

Froni tlić Atlantic lo Australia 


tonażu okrętowym 114 poważne i będą 
wzrastały z chwilą zbliżenia operecyj 
do brzegów Australii i araków no bazy 
holenderskie, albowiem przez ten czas 
Ameryka zdąży zasilić obronę wysp 
lotnictwem i wojskiem ora? będzie oą- 
jpcwn? w stanie rozpocząć r&idy krą¬ 
żowników na linie komunikacyjne 1 
Japonia. 

Poniższa tabela ilustruje fttńty, któ¬ 
re poniosło Marynarka Wojenna i 
Handlowa Japonii (bez uwzględnie¬ 
nia strat z 2 5- go stycznia); 

Typy okrętów Zatopione prtez: 



< w 


« H 

=1 £ 

o *o 

£L I 


Pancerników. - 

K rjfżowm k ó w I 

Dcsiroyerów 4 

Lodzi podwodnych 4 
Okręty Pomocnicze $ 
Transportowce 
wojska. . . B 


Inne siatki handl. 10 



o 

A 

1 

I 

t 

I 

Z 



Allanfie and Nwib St ł n 

The German U-bont flotiUa operat- 
ing ntar the Eutem Cosm oi the 
United States sank three morę ships. 
The operat ion of the enemy boats on 
tbe mnin limrs joining United States 
with Panama and the portS 1 uf South 
America witl compef ihr establishment 
of a convoy system like the one tbat la 
on the Atlantic for commumcaiians 
with Grcat Brlioin, The system ot 
convQymg in thun caae will be madę ao 
much ea&ićr, as the navtgatioa will be 
canicd along the cojm, which will gjvt 
widc poBnibiliiy fot the use ot aireraft, 
of a greai uttmber ot smoli patrollug 
piano whkh could not be used on the 
opon sea. The coafii defenccs, together 
wirh seycml obscrvflrios pofttą, with 
apreodHOUt eomtectłng neis. will a tao 
play a grear role. It is ilien necessary 
to tuppo^ thal the U-boat» shnll have 
iuec«fś onły »o long till convoys will 
be pul into cffect. Afterwards, the 
pre^cnce of U-boata on the Amcncan 
waiers will boentne too risky. 

;\lrt{hermnran Sen 

lt has betrn confinned Trom wcJbin* 
formed Aourcns ihat siaty percent of 
t the I tafia n chips ■supplyirig L.i by a hnve 



Wykazane w tabeli nadwodne okrę* 
ty, z wyjątkiem dwuch dentroyerów. 
należą do starych typów, Utrzis ich 
nie narusza staruj głównej floty 
japońskiej. 

ZnisjteKruir jmpcuówkir^u konwoju 

Lądując bez opozycji w licznych 
punktach na Mora u Chlrtakim i no 
Pacyfiku 2 bardzo słabym ubezpieczę- 
idem. dowództwo japońskie poczuło 
yię iak bezpieczne, i z zaczęło lekce¬ 
ważyć przeciwnika. 

I oto dnia 25 stycznia dttły konwój 
w sktzdzir kilkudzieaiędu statków 1 
wojskiem i zaopatrzeniem, ze słabą i 
tylko beż pośrednią eskortą 1 bez żad¬ 
nego rozpoznania, został przyłapany 
w cieśninie Maca mat. Gidem tego 
transportu była zapewne jawa. 

Prasa nie podała na cizia o statecz¬ 
ny eh wyników bitwy, ale wiadomo, ie 
Japończycy straci lt i eden Jot mako¬ 
wiec i kilkanaście transportowców ż 
wojskiem, przyczyni kilkanaście in* 
nych statków xo»talo uszkodzonych. 
Obecnie połączone lekkie siły amery¬ 
kańsko'holenderskie, wspierane prze? 
lotnictwo, zajęte są wyłapywaniem 
pozostałych statków ror proszonych 
na wielkiej przestrzeni, Nic wiadomo 
jakie okręty i ilr okrętów wojennych 
wchodziło w skład Iron woju i ile a 
nich zginęło. 

Od csBBii wybuchu wojny jest to 
pierwsty duży %ukcea USA na mo¬ 
rzu. Skutki jego niebawem dadzą się 

poznać, PfzedcwBzyatkirn nastąpi 
opóźnienie Ogólnego planu japońskie¬ 
go. powtóre odciągnie to sporo,okrę¬ 
tów od floty główne] dla ubezpiecze¬ 
nia konwojów, osłabiając ją 1 wytów- 
nywująć siły ■*' stosunku do Floty 
wm ery kański rj , 

W Drzewina 


been sunk by the Brittsh fleet and air- 
craft During ihr ttighi oł jattuary 23 
24, one i tul tan couvoy was severeły 
dumaged, 

lt h noc known whether Generał 
Roramd'* army hł 4 vatillng itself of thr 
prestrnt supplics gathered in Tripoli- 
tania nr whether it is Siupplied enrJrety 
by merchan* ships. The transferring 
of cofisiderobŁc air forect from the Rus- 
sion fnont arid occupied France to the 
Li by a n frorrt, the ceawleś' bom bard mg 
of Malta and the concmtrating of a 
nuinbei of U-boaut in the Medi- 
teiTanean shows the great imporranee 
which Uby* and Tripohtamu are held 
in the ptans ol the high Awts jrawer 
commind 

Far Kami aittl Pn«'ifir 
The Japanetic lariding acttftn is still 
beiug spreiid out widćr. and directly 
be £ i nr, to thmttn Auitraha. The scli- 
ing of the i^brndż locnted in the Archi- 
pelayo of Solumon and Bismarck 
shouid be consfdcTed as m step tawordfi 
cieating raiding hiiscs for the operaticm 
agninst New Guinea. and fnllowing this 
ms a direct mtack on Atisrraliu 

The aliaek nł Japane»e and Sram 
troop- on tbe Maby Pcuimula and uft 
Sunna :t an attempi to liąuidate operó- 
Honal Britizh barci from the Indian 
Ocean side. 

It happened Itere. u it ofton tłoes 
during a war, thal .^traregicoJ, cakuk- 
tion? arę ołien upset emirtly ar the 
moment włien one of the element* 
which tJiter mto ił» całe ula tianc^ ut 
knocked cml by the enemy 
The operaUoń* directed agatmt Jap- 
an were to be based trn a widc ranę cm* 
bradrtg II uwali, —• Wake. —Guam, — 
Philipptnti,, with Australia, Dutch Lś- 


Umłii and Singapute as a deep back- 
grountl. Aft er almoat six wcefcs of 
wrąr, u appeant thut tbe chain of the 
firsE linę bases Itat becn łosi. the most 
itriporiom ca lenia tlona] factor— &uper- 
ionty on the &*a and to tiw atr—had 
been dianged itt favur of the enemy, 
and the upcratinnal base^ had been 
movedl to the linę Australia-Java-Stnn* 
atra-Burmrc 

The pfesenl JapaTie»e effort* are cx* 
pended in ihr direction of ttopping the 
establishment of Liio^e new bue« and 
10 Cul fhem óff front America From 
tbat point of titew, ń h necessary to 
Jook at the alt cni pt by I hc Japane&e to 
sicze tho Ancltipełago of Salomon, lt 
ir the fiut step to cn eirde and to cup 
uff Australia and Hawaii from the 
ncarest communication Bnes from Arm 
erica, 

Today one tin figurę out for himself 
ho w much limę and effort will! be re- 
ąiurcd by America to regain b 3 r.lt the 
tupcriomy on the sea and in the air, 
to eitablkh an army oł many miNions 
of soIdiEfs for wiiming back lewi baaes 
and to start direct aciton again^t Japaru 

Jai>rtii*tt LcMls+ń* On iłic Śea 

The toaaea iiiffercd hy Japan in ship- 
pirtg tonnage are żeiiotia, ani they will 
continua to gro w whilp the operaticm.j 
will takr place itear 1 Jm Austrahan 
comit and when thty will attack tbe 
Dutch ba&Es, bccauae in the mcartwhiie, 
America will be able (o reinforce the 
defrncefi. of the ;hk)nd£t with alreraft 
jnd ftghiing forces and will cerlaiKły 
be able to start raids with ęruisers on 
the communicmion hr,r-. to Japan* 

Tho tabk- below {UiiHtrktes the loar-c^ 
whleh Japan łtah eufferei In the Navy 
ontj Merchant Marinę: 


Tyjłe of Shift 


Sunk By 


sf 


JS sS 

”'|&a 

?*=Jt 


Batlleship* ... -— 

Cruisers «u.‘ T 

Deutoytr* 4 

Submarinea 4 

Auzilinry Ships 3 

Troop Tranaports « 

Otlter Mc-rrhnnt 
Shi|rt _ —10 


■c 



P< 


1 

i 

1 

1 

2 


cu a 

- 5 < 

Mli 


■j 

o 

H 

I 

3 

7 

S 

% 

31 


AM the al«p& shown Lu the .ihovc 
tubie. tYcluding the lwu desttoyera, be- 
long i o the old type, and therefore the 
viautż of the main Japanese ficet rs not 

changed 

The aboue ubk ilottu not inchide the 
JapatieMe 3 £%;',££» of January 25tb. 

The Jopanese cominand. having been 
aLUccessful in ntaktng landlngs without 
opposttlaet in severfll points on tho 
Chi na Sen and in the Pacific and with 
vcry łittle protection, feti só seeute thafc 
lt began to hołd the enemy Ughtly. 

And so, on January 2Sth, a large con- 
voy conatsting of s uumbLT of ships 
with troops and supphes and with a 
weak esćorl and witliaut ątiy trrotmaii,- 
»Dńce had bcen caught in the Stroiłs of 
Macasear The de^tinahon of this eon- 
voy waz uurely java, 

Far the time beiitg, the Amcriean 
presi did not givc the latt&t reiruUs of 
the hattle. hut lt ls e^ldeni Ihat the 
Japanesc had lost onę aireraft carrier, 
ieyeral transport-i with iroop* and a 
munher of other shipt had been dam- 
aged. At piestent the untted lighl 
American Dutch forccTi. supporied by 
airerak. are huay trymg lo cntch ihc 
rcsl of the *hipf, which are scattćred on 
tbe great cstp.iutc. It ia not known 
w bat and ho w many warsliipą entered 
im o the convoy and baw many of the tu 
wtre lost. 

Sfnee the onsbreak o! war ń lt the 
ftrst gTeat tiUCccES on the sea. The re- 
Eiilts of thb baule witl soon be evidervt. 
Abovc alT. tlić generał Japaneśt plan 
was delaycd, as scvemf shtps from the 
inąin Iteet will have lo be withdrawn 
for conuoy duty, thu* wcakcttitig the 
maili fnrees antf muking thom equat to 
the American, 





























Preiydtt Jf R. R Władysław łiactkiewiot j Ambony Drcxtt Bidd!r t 
ambasad tir Stanów Zjednoczonych prry Rt^diic Polak im 
Presideut of the RepuMie of Potem! Władysław Ractkirwięz; and Anthony 

M aatt — ft r United r j igi 


nłii/r. jfNbtfSja Jor o/ 'Ar l 


f States to Pol and 


Pry ty jak a Para Km/ęj 
Thctf Ma fest fes King George PS and Queeą a 




General Ingr. Dowódca Armii Czeskiej 
General Ingr, Cómmander-im Chief of the Cżech Atmy 


Gen* Sikorski i Premier Churoh 
Gem Sikornki and Prime MfnistmKittm 


Goście W. P. w.Śfw 
Guests ot Polish Ac 


i 




Kni^fe Kent u w obo/ie Woj tik Polskich w Szkocji 
The Duke of Kent visit* Polish camp w Scotland 


W&czefny Wód*, Gen* Sikorski, t 
Norwegian General Fteitchet tecetees Śecotntion ftom c 









































10 


Nr, S (27j 


Z kraju milczących kamieni 


Zdzt&ek ca uje się kiepską od węzo- żąrą pod Ostrzałem kulomiotów m*- kompanię, kładąc trupem niemal jej nic w czysty tn powietrzu. "Ra* — dwa 


raj. Kręci mię iłu wszyatkic utraisy 
tak jakoś spoważniał jak nigdy. "Masz 
tremę?" 1 , zapylał go ktoś z kolegów. 
ł, Iii * . * tremę”* obraził orę wyraźnie, 
^PoproBtu biorae mnie jakaś cholera i 
nic daje spokoju. Sam ni* wiem co mi 
jem. żeby tylko nie wpaść w łapy 
Szwabów ł’*,. wypowiedział mimowolt 


micckich, ustawionych na zboczu wy 

dak.’. cgti wzgórza. 

Do przodu wyrwał się młody, szes- 

nastoletni chłopak i w widocznym zakrzepłych w śnie wiecznym jego 
zdenerwowaniu poderwał się* by prze- obrońców, Z dwu placówek obrony mc 
biec maleńki odcinek odkrytego tete* wyszedł nikt żywy. Przed osłoną lo¬ 
ttu. do następnej zaufany. Wypatrzyły żal kapitan * r Skrzyżowany mi rękd- 
go jednak drapieżne oczy wroga i na- mi, jakgdyby zasłonić chciał tych 


jedną z myśli, którą go widać drę- tychrałwt zagrzechotała wściekła sal- tresnawu, którym śmierć wstrzymała 
t ^ W^M 

Zdzi&ek nie bał iię. o czym Zresztą 
wiedzieli wszyty, więc zasępiły &ię 
na chwilę i tak juz mcradtistu? twarze 
ea twardymi koniiemami stanowisk i 
umilkły półgłosem prowadzone ro* 


mowy 


M E*e 


wg kulomiotu. Ciało pocięte żądłami 
kuł* e których jedna przeszła prze?! 
środek czoła, poderwało eię przez uła¬ 
mek (fikundy jakgdyby w nagłym 
zdziwieniu, po czym opadło na 
ziemię,. Tak spływają tylko ciała 


połowę. Gdy odwodowa kompania wy- — trzy , . . dziesięć , . . dwarfzie&bi 
pjtibi Szwabów ze ^dobytych stano trzy 1 ', naliczył jeden. Wszyscy 
wisk. mulata przejść przez wzgórze glądali nienawistnie ku niedosiężnym, 

m i||fe M- * tttJe złowrogim ptakom. "'Na Nartńk 

lecą ęhofaryT — "A naszych nie¬ 
ma. . .* * 

Wyłoniły się jakby na zaklęcie bez¬ 
siły -szarych piechurów, gdzieś z poza 
gór 4 -ry maleńkie* biało-czarne samo¬ 
lociki. Hlii ricany I . . . "Psiakrew! za- 




■ 


wszystko jedno — żabi łych w pozycji pionowej — mar¬ 


twe. zanim w następnej sekundzie 
ręka h«h głowa dotknie obojętnej 
ziemi. 

Po skoczył z pomocą jeden z kaprali, 
uczestnik patrolu. I ten poległ, spd> 
niając daremny obowiązek szczytnego 


raz kozie śmierć”, zadecydował ktoś 
głośno t zdanie to balsamem rozlało 
się po wszystkich kościach zbolałych 
od długiego leżenia. 

Nazajutrz, pluton wspaniałym wy¬ 
padem werinąl się w przedpole, Wer- 
zttąl *tą i zagroził niemieckiej linii koleżeństwa frontowego, 
oporu. Rozpacz kierowała lawiną wro¬ 
giego ognia, Rozszalałe kule rozdzie¬ 
rały aię na twardych granitach, orf- 
pt yi-kując kryształki srebrzystego 
kwarcu. Ciężkie pociski mordeterty 
rwały rozpryskami kamień, śnieg i 
mech, mieszając je we wspólnej mierz¬ 
wie, żołnierze, płasko przywarci do 
ziemi, odstrzeli wal i się jak mogli. 

Wysunięty zagon terenu barwiły 


serie pocisków w twardo zastygłych ^ _ 

na karabinach rękach. Chłodna stal mało!"', rwało się serce ludzi. widzą- 
luf, jak najtragiczniejszy sztandar, cyeh kolosalną przewagę wrogOL "^gi¬ 
ną nam w oczach”, mruczał jakiś 
szczupły intełigencik* w gromadce 
głów. ściśniętych w otwartych 
drzwiach komórki, 

A tamte płynęły niewzruszenie, tyl¬ 
ko mniejsze Mcs&crschimdt^, przesil 
nęly się bardziej itaicwniąrz. Nagle 
jeden x Hurricanów uderzył, Oszata- 


grała bialb-czerwoną barwą krwi 1 
mózgu. Znak krzyża kreślony ręką 
kolegów, zimny jak błysk miecha, byt 
bezustną przysięgą, składaną w duszy 
każdego ttft najświętszy z sztandarów; 
na krew poległych kolegów. 

Gdy znów ruszyły wszystkie od¬ 
działy do natarcia, Niemcy załamali 


Odsłonił hom- 
p-OŚcigu aa sobą 
ich osłonę z lewej strony. Dwa inne 
doskoczyly jak wilki. Błysnęła s nich 
krwawa błyskawica ognią. Była krót¬ 
ka jak myśl i przecięła się w srebrnej 


się, uciekając zupełnie bezładnie, mlająca ewolucja. 

Kilkudziesięciu Szwabów wskoczyło bowce, zabierając 
do jakiejś barki rybackiej w chęci 
A pijane dokonanym mordem kara- przedostania się przez wodę. Głupcy, 
biny czaiły się w górze drapieżnie.-* Nie wiedzieli, ie nić ich rycia leżnia 
zuchwale. od początku w nożycach dwu ciężkich mĘĘKĘĘĘfĘĘĘĘĘk 

Andrrejak. nu widok śmierci części karabinów maszynowych. Ostrza .-lo- masie samoloty. Od kadłuba oderwały 
swego patrolu, zaklął soczyście i nie- tych taśm amunicji trzymali w twar- Bię bomby, ale zapóżno. Bezwładny 
powtarzalnie. Pogładził chłodną stal dych* górniczych rękach koledzy tych samolot* jeszcze na gazie, gonił je w 
swego r. £,*cmu i wężowym przęśli*- co zginęli. Takie ręce ttie zadrżą Od- potwornym korkociągu. Masa metalu 
giein minął złowieszczą polankę. Pet- bib w /łudzenie życia, I wówczas dtu- niemal równocześnie dosięgła wody 
jat skupiony, straszny, ? zastygłymi gimt, skupionymi v«rraml zagrzmiały fiordu. W purpurowej kurzawie ognia 
w sitał oczyma. Jard zu jardem przy- nasze kulomioty, krzyżującym się og- i wody, rozprysnął się srebrny ptak 




już szeroko rozlane plamy krwi i bit żal stę do stanowiska niemieckie- utęm. Pruły deski barki, miękko niepowrót nic. Wybiegli wszyscy 
zwiotczałe w bearućhu sylwetki żabi- gę karabinu maszynowego. Oceniał szarpały zielone mundury i zbielałe t tfamku, nie zważając na niebezpieczęń- 
tych. chłodno odległość 1 *xedł bliżej i bil- przerażenia twarze. Znajdywały ciała itwg, a nad nimi odbywał iię jui 

Zdzibck modlił się w duchu ; "Byłe żej, zasłonięty strzaskanymi kamienia- w wodzie i bezlitośnie gasiły każdy drugi tytanierdy pojedynek, na tiry- 
nie do niewoli.. , T * mi t merfiwnoSćUmi terenu. Wreszcie blyrk żyda. Po chwili tylko różowe stu maże metrach wysokości, Mafań- 

Nagły wybuch rzucił nim w pod- stanął. Podciągną! karabin do przodu plamy na ciemnym kobiercu spoko j- kte uprzednio fcłizta 1 ty_uf Bgty 
mucłiu rozerwanego pocisku. Uczul i . , ftlrasztie przekleństwo pr/epelrło nej wody znaczyły nietrwałą historię wściekłym warkocie jak na zaklęcia 


tępa uderzenie w piersi i gdzieś koło mu bezgłośnie po ustach. Wypadło 
htrudo. Potem zrobiło mu się dziw- zakrętka, łącząca wszystkie części 
nie gorąco i md ławo. Nie stracił jed- francuskiego karabinu, który rozpadł 


rtak przytomności,, chociaż nie mógł 
już dosięgnąć wyrwanego r rfk kura¬ 
ki mi. Skręcający nerwy ból kazał mu 
być przeraźliwie trzeźwym, chociaż 
tak bardzo pragnął zemdleć- Nie pro- 
*ił o pomoc* ho wiedział, it było to w 
tej chwili niemożliwe, 

Zwolna, z wysiłkiem odczepił od 
pasa granat, ntafanki piorun zamktiię- 
ty w chropawej skorupie stalowego 
owalu. Rysy zesztywniały mu w na¬ 
głym, niewzruszonym postanawieniu. 
Przycisnął do piersi zimne żelazo, * 
drugą ręką szarpną! *a kółko bezpie¬ 
cznika . .. raz, drugi, trzeci. Wy prute 
ż iii i krwi mięśnie, wypowiadały pa- 
sluareńsiwo, Kropi i sty pot okrył mar 


mu się dosłownie w rękach. Wy czoł¬ 
gał się krok do tyłu. stukąjąc i skła¬ 
dając stalowe członki śmiercionośnej 
maM^yny, Brakowało wciąż maleńkie¬ 
go swożnia. Nerwowe palce raz jesz¬ 
cze przesiały w Krybkim ruchu ma¬ 
leńki placyk, Napróżno. Brżęknęła 
tylko cicho dohcse przypięta okop¬ 
cona menażka. Zimny błysk radości 
mignął mu w oczach. Sięgnął ku me- 
luiżce, po czym kilku ruchami urwał 
jej ucho i grubego, aluminiowemu 
drutu. Nieduży je^o kawnfak zAHtąpił 
zgubioną zakrętkę. 

Wówczas podciągną! karabin do 


tragicznego epizodu. 

Ciemne żboc/a Baysfiordu pokryły 
uię sylwetkami zabitych Niemców. 
Było ich wielu. Ciemno zielone mun¬ 
dury strzelców górskich mieszały się 
z gra etatowymi mundur situ marynarzy 
z rozbitych okrętów. 

Fiord i kluczowymi pozycjami Nar- 


cjarotUicja. 

""Siedzi roi; na ogonie"' — krzyknął 
ktoś podskakując x ręką wyciągniętą 
do góry. W tym momencie* krótko, 
straszliwa salwa dąglym zgrzytem 
rożdarla błyskawicą warkot motorów. 
Byli już na stu metrach. I znowu sal- 
wa * Me serach midi runął w doi wprost 


vtku i Ankenes był w rękach polako- na skupiony w obserwacji pluton. Le- 
francuakłcłt. Bort* rtajcłoiiy masztami ciał jak burza w przeraźliwym gwlz* 
kilkudnieaiędu zatopionych okrętów dzic śmigła i linek. Wszyscy padli, 
niemieckich, krowo oświętlały pożary Groza podniosła włosy na głowie. W 
drewnianych pray.uani rybackich. W oczaelt rosła potworna mass. straszna 
A ókenes powitał zwycięzców duży na- jak śmierć, co przyjść miała za uta~ 
pis, wymalowany pa polaku na desce mek sekundy, Nikt nic drgnął ani tiie 
przybitej da słupa obok drogi. ‘ Po- krzyknął. Owionęła leżących skrry- 


lacyf droga do Warszawy wolna” 
Ktoś się drwiąco uśmiechnął; "Oni 


oka i zmierzył. , - Jeden 2 Niemców swoją dn piekła znaleźli, a my do War- 
wycbyhł się włośnic* by ustalić miej- yzawy i tak wrócimy!” Kilkadziesiąt 


murowo białe i rimne czoło. Wreszcie sce ukrycia rpMty patrolu. W tym ma- kroków dalej mina uszkodziła stary. 


maleńka robaczka uwolniła *pętan# 
■itę. Wówczas puścił łyżkę i cały 
wszczepił się w granai- 

Potworiiy huk napełnił całe jeste¬ 
stwo rannego. Bezwładne ciało szarp¬ 
nęło aię w ostatnim podrywie do góry. 
lawirowały caerwono-orarne koła. 
jakieś dziwnie miękkie, przedziwnie 
rozkoszne, ścierające bezszelestnym 
ruchem cały ból, ^Cudownie wypocz¬ 
nę * *, ”, przemknęła przez mózg ostat¬ 
nio, jus nie t tego świata myśl. 

Gdy po kilku godzinach pluton wtó- 


mende krótka* nieomylna salwa *gru- wysłużony cżołg franctiakt. który 
chotała twardą skorupę hełmu i rozsa- miał otworzyć odwodom bezpieczną 


rtriln aię w roz pry śniętej czaszce. 
Przed przedplęrtfa stanowisko, prze¬ 
walił się '"feldgrau” wrogiego mundu¬ 
ru- Drugi z obsługi usiłował wciągnąć 
kolegę do wnętrz*. 

Nowe złożenie * . . leęjc daremne. 
Drut, zastępujący zakrętkę, wypadł w 
csąaic sirzełania. KarabiO był nie¬ 
zdatny do użytku. 

Tym raitm Andrzejak zaklął glo»- 
no. Przerażony Niemiec, pozóstawia- 


eit po SEdJtiAka. ten leżał a rozdartą jęc zabitego towarzysza, poderwał aię 
piersią i bladą, nie draśniętą nawet I uciekł do tylu, opuszczając stftno- 
rwarzą. Uśmiech, jaki najlepszy z wi&ko, Z boku zaklekotały martwym 
snów kładzie na twarzy, przywarł do stukiem niemieckie pistolety automa- 
bladych warg. tycjttte w obronie wycofania, 

■ m * Andrzejek, po powrocie, długo ptaę- 

Andrrejak, chudy, czarny na twarzy klina! Francuzów* nieczuły na żadne 
kapral* weteran Legii Cudzoziemskiej. pochwały. 


miał w fobie coś z drapieżnego wilka. 
Najlepiej znał się na wojaczce * ca¬ 
łego batalionu i tegoż batalionu byl 
największym pijakiem, *‘Na służbie 
pies, po służbie pijany", zreformował 
ktoś w stosunku do niego stare woj¬ 
skowe powiedzenie. Na froncie ea- 
cjnił pić bardzo umiar kowanie. Tyle 
tylko, żeby nie wyjść r wprawy. Dru¬ 
żynę swoją trzymał mocno i cieszył 
aię dużym zaufaniem chłopców, od¬ 
ważny Iwjwiem i sprytny byl jak nilrt 
inny. 


Już drugą dobę trwało natarcie w 
rejonie Ankcne* — Baysfiord ~ Nar- 
vix> Olbrzymie pożary odbijały się na 
poecut ko wartym orf szrapneli przeciw- 
fatiiłcrych niebie, cżeiwięniąc brud¬ 
nym rumieńcem horyzont, wstrząsany 
w posadach wybuchami bomb I pocis¬ 
ków ciężkiej artylerii motakiej. Fior¬ 
dy tonęły sinych chmurach spalo¬ 
nego prochu i mgle t wybuchłych w 
morzu pocisków. Ciemna zieleń fiordu 


drogę Zadanie swe speinil ber ofiur 
w ludziach. 

Niedobitki butnej armii zatrzymały 
się aż przy granicy szwedzkiej. 

* 9 • 

W cichym domku, na końcu długie¬ 
go języka naryickiego fiordu, pluton 
pi rygpiowyw*l się do wymarszu na 
zmianę odległej placówki. Było to w 
parę dni po natarciu; na zdobytym 
właśnie terenie. Wokół panowała ci- 
I spokój słonecznego dnia. Tu i 
ówdzie poniewierały się jeszcze reszt- 
ki niemieckich trupów, jakiś sprzęt 
uratowany przez Niemców ? ratopio- 
nych statków i śmieci, jakie pozosta¬ 
wia za Mib| wojsko- Koło nielicznych 
domie ów miotały aię rozpaczliwie w 
klatkach srebrne lisy, których zapom¬ 
niano żywić itib uwolnić. Włóczyli aię 
sanitariusze z nocami i łopatami* ja¬ 


kieś plutony odwodowe zajmowały cych walki Szwabów 


dlem śmierci i lęgła kilkadziesiąt me¬ 
trów dalej na strzaskanym podworiiL 

Nie bacząc na nic, runęli masą ku 
/walonej maszynie. Leżała bezwładna* 
cfahsj, choć cała. Z wnętrza pud niósł 
uię skrawfany upiór r lękami wznie- 
Diouęmi do góry. Podbiegi! całą gro¬ 
madą, Konny w głowę oficer pilot* 
poddał się bez słowa. Siedzący i tyłu 
obserwator miał czaszkę ściętą piła 
pocisków, 

Nienawistne czarne krzyże, leżały 
w pyle u nóg piechurów, tykkroć bez¬ 
silnych w tyranii ich natarć z prze¬ 
stworzy. 

Jeszcze kilkakrotnie łukicm spły¬ 
wały wrogie motory na nagie ikały. 
Upadły jednak gdzieś daleko, A ressr- 
ta leciała burzą nad Narvik. Kilka 
MesscrfięhmidFów znów stworzyło za¬ 
porę przed groźnymi rywalami nie¬ 
bios, 

“Cztery — to jednak łamało.” 

Kręciły się bezsilnie koło masy 
Niemców którzy nie umieli uderryć. 
Mo.it brakło im amunicji? 

‘"Srafery, psiakrew.” Splunął ktoś 

pogardą, patrząc na ni e przyjmą ją- 


przydzielone kwatery. 

Kilku omawiało strategię prxy- 
Bżłych dni. "Legia odetnie ich od 
Szwecji* a my zepchniemy ich na Le¬ 
gię i będzie bal . .• .**’ — dowodził jt- 
den gorąco, po cr.ym wykonał ruch w 
kierunku; gardła, wywracając przy 
tym oczyma. 

Nagle senność dnia przedarł daleki 
warkot i równoczesny niemal gwizd 


Za mńment poderwały -się w Nar- 
viku tónianrty ognia i bryzgi itUfiiar- 
tych po stokroć budynków, Bom faz 
padały itiftM, szybko i niecelnie, 
dziesięciu minutach Knikfa wn/y^rk, f 
z* Wysokim brzegiem boryzonUż 
Gdyby nfa czarnokrzyzny pt*k r. |och-\ 1 
manem pilotów* leżący u stóp plutoup, \ 
nikł nie uwierzyłby, że walka ta była V 
rzeczywistością* 

Widzitz I a mówiłeś, że Angliki Atę 
boją" — zaczepił kogoś czupurny 
chłopak w berecte wciągniętym 


narvickim poicie zruniieniła się 

W 1 Annie podsunięto kompanię na krwią Francuskiej LcgU Cudżozitrm- alarmu lotniczego. Część ufa kowala 
najczulszy punkt odcinka, gdzie skiej. któ (4 zdobyła pof w ualeii- się w komórce, pełnej myśliwski eh 

Niemcy rozbili jeden x oddziałów* c*ym riatai-ciu 1 morka, drobiazgów dalekiej północy, część , ... . * 

otwierając w ten sposób niebezpiecznie Od altony gńr nacierał kleszczowo pod płotem, uginającym się pod cięż*’ hełm. Obok jakaś /Jnutokr wt^i a rodzi h- 
tyły. Linia natarcia została szybko aa- batalion paliki, wykonawszy potwor- i«m płatów *n>iitonej ryby, która wy- pa norweska, tańczyła dziki taniec im* 
łatana, s Andrzejaka wysłano z pa- nie męczący tnaruz po grząskim śnie- dzielalA ostry zapach starego ttarm: ilości, ściskając ręce i głośno coś wy- 
trolcm. dla zorientowania się w poło^ gu* w ciężkim terenie wyeoko-gór* reszta przypadła pod kamienic i jwkiei kreykując do żołnierzy, 
łeniu nieprzyjacielskiej broni masry- słtim. Po pneciwnej atronie fiordu* nieliCJne drzewa Dzień ten wydawał się wszystkim 

nowej* Sfalowany teren mUt w p*w- przed kluczową pozycją BayŁfiordu — Wypłynęły wysoko na hicbte, jak przedziwnie słoneczny. 

□ytn miejscu paskudną równtitkę. le- Ankenea* Niemcy zdołali rozbić całą srebrne chmurki* walcząc a»imatycz- 


Kdwswd Piekłu 













w 


w 


Nr. 5 (27: 








Lola zastępuje mężczyzn 


Słurbic pomocnicze i k obiat jtOŚwifc*m 

Nazywała aię Lola. Była może Pol¬ 
ką. może Angielką może Szkot ką, * 
może Amerykanką., Wśród, najlep¬ 
szych sprcyntkraoriydi znajdują aię 
takie Lole. . 4 

Lola postanowiła pomóc do zwycię¬ 
stwa 1 zostać * ł drEverW" w odlot niemej 
służbie kotlet zastępując w ten sposób 
jednego mężczyznę potrzebnego gdzie 
indziej. 

Ponieważ dotąd, nie umiała prowa¬ 
dzić samochodu miała przejść specjal¬ 
ny kurs jazdy. Jeździć nie nauczyła 
się i po tym kursie, ale jednego m꿬 
czyznę, to jesi. własnego Instruktora* 
zastąpiła dokladmr, bo a i powędrował 
do szpitala* 

Na ósmej lekcji Lola mi o la prowa¬ 
dzić samochód samodzielnie po uli¬ 
cach. jadą we dwoje / instruktorem 
po bulwarach. Lola jedne ciągle lewą 
stroną. Instruktor skręca jej kierow¬ 
nicę na prawu, Lola znów nu lewo* 

— Dlaczego pani jedzie ciągle lewą 
stroną? 

—Bo muszę—odpowiada krótko Lo¬ 
la t skręca jeszcze bardziej na lewo. 

Potrąca wóz z bańkami na mleko. 
Brzęk. Hal aa* Ludzie jej wymyślają. 
Instruktor skręca silą kierownicę na 
prawo. Lola jerfzie znów na lewo. In¬ 
struktor odwraca się za jakimi potrą¬ 
conym wozem i w tej chwili t wielką 
*iłą uderza głową o przód samochodu. 
Zderzeme. Lola wjechała na olbrzymi 
iruck. 

Błotniki pogięte. Awantura* Klot-, 
ni a. Protokół. 

—Dlaczego pani jodzie lewą fctroną? 

*-Bo muszę* 

—jakto? Dlaczego pani mufli? 

—Bo nic matm kremu. 

—Kremu? . , * Smaru chciała pani 
powiedzieć, Jaki smar jt«t potrzebny 
do motoru na to żeby jechać prawą 
stroną? 

—Nie żaden smar, tylko właśnie 
krem, I nie do motoru, tylko na nos. 
Nosa kremem nie wysmarowałam — 
rozumie pan? — więc nie mogę je¬ 
chać prawą stroną, ho po prawej stro¬ 
nie jest słońce, a na słońcu bez kremu 
skóra mi X nosa zejdzie. Nie wie pan. 
że żadna kobieta nona bez kremu na 
słońce nie Wystawia. Tary jak pan to 
nic nie wiedzą. 1 co pana obchodzi jak 
mój nos będzie wyglądać. Panu wszy¬ 
stko jedno* co się drugiemu stanie T 

Instruktor jąka tlę. 

—Ale przepisy* . . To jest wielkie 
niebezpieczeństwo. . . 

—A to j>#t mój nos. 

1 kropka. 

Ruszają mowo. Instruktor wybiera 
samo cieniste aleje. Słońca nie ma, 
więc zdaje mię, że żadne nithezple- 
caesńtwo juz nie grozi. Jadą spokoj¬ 
nie. Lola czuje aię swobodnie Jakby 
siedziała w buduarze przy toalecie, a 
nie przy kierownicy. Przygląda się w 
lusterku, czy ma dość pudru na twa¬ 
rzy, Ogląda paznokcie. Obciąga swe¬ 
terek. Jazda wyśmienita, 

Nagle—mach* Wjechali na latar¬ 
nię. A właściwie potrącili tylko, bo 
instruktor w ostatniej chwili szarpnął 
kierownicę. Choć byl w niejednej 



katastrofie, włosy mu stanęły na gło¬ 
wie* kiedy tak zhltska zobaczył latar¬ 
nię. 

Co się stało? Lola nagle puxu.il> kie¬ 
rownicę. 

—Uratowałam* . T — mówi leż tro¬ 
chę przerażona* 

^Co pani uratowała? 

—Uratowałam lok. który mi się roz¬ 
kręcał. 

—Mało brakowało, żebyśmy się za¬ 
bili. ., 

—To trudno. Miałam dopuścić do 
tego, żeby mi się cała fryzura zepsuła? 
To jest wojna .trudne czasy. Nie moż¬ 
na chodzie do fryzjera z powodu każ¬ 
dej' głupiej latarni. 

—A jedną ręką nie mogła pani loku 
poprawić? 

—Nie. 

—To mnie mogła pani powiedzieć, 
żebym poprawił, 

— Tego tylko brakowało T Rzeczy¬ 
wiście? Żeby mi pan we włosach grze¬ 
bał 1 Nic mój panie na ta niech pan 
nie liczy. Ale wychowanie I Zapamię¬ 
tam sobie, co *ti propozycje robi pan 
uczennicom. 

Zniecierpliwiony instruktor posta¬ 
nowił wyjechać z Lolą na szosę. żeby 
ją uczyć nagłego hamowania*. Oto co 
Lola sama później o tym opowiadała; 

*’Z, a chciało mu się nagłego hamowa¬ 
nia. Z początku nie wiedziałam, na co 
mu i o potrzebne. Teraz wiem. Powi¬ 
nien być oskarżony o usiłowanie obra¬ 
dy uczciwej kobiety, Ale nic udało mu 
się. Jus wiem, jak sobie posadzić i 
takimi panami, którym się nagłego 
hamowania zachciewa. 

Wywiózł mnie za miasta i mówi 
tak: 

—Niech pani jedsie bardzo szybko, 
a przy drugim słupie za akr ryzowa¬ 
niem proszę nagi* zahamować. Niech 
pani trzyma nogę do ostatniej chwili 
na gazie, a potem nagle naciśnie ha¬ 
mulec. 

Usłucha lani go- Proszę sobie wyo¬ 
brazić, co się stało? Kiedy nagle pod¬ 
niosłam nogę x gazu na hamulec* spód¬ 
nica podskoczyła tak wysoko, że było 
widać cale pończochy. A. to o ; ta cho¬ 
dzi 1 — myślę sobie. Co za typ, żeby 
uczciwą kobietę narażać na coś po¬ 
dobnego! A on znowu: 

—Jeszcze raz* Niech pani jedzie 
szybko. a przy tamtym drzewie za par¬ 
kanem zahamuję. 

Pojechałam, ale mowy nie ma* żeby 
mu aię drugi raz taka sztuka udała. 
Przytrzymuję spódnicę, wolno prze¬ 
kładam nogę i hamuję spokojnie. 

A on fóę złości, 

— Gdyby rzeczywiście byle jakoś 
przeszkodzi, to juz leżelibyśmy w ro¬ 
wie. Proszę jeszcze raz spróbować i 
hamować odraz u. 

A ja tak samo; wolniutko hamuję 
spódnicę na kolana naciągam l patrzę 
na niego kpiąco. On się pieni 

—Pojedzitmy do miasta* Jak * boku 
drugie auto będzie nadjeżdża:, zoba¬ 
czymy jak pani będzie hamować. 

Myślał* że tym mnie zmusi. Ale ja 
nigdy nie zapominam, jaka jest moja 
pozycja towarzyska* Nic po to ma się 
ładne nngij zęby je pokazywać byle 
instruktorowi przy nagłym hamowa¬ 
niu* 

Karał ml jechać tam gdzie jen naj¬ 
większy ruch i popędzał ciągle. 

—Prędzej, prędzej. Jak krzyknę 
hamuj T — to od razu nogę na hamulec. 

Więc ja jadę coraz prędzej* Mijamy 
szybko inne auta* A ja tylko uważam, 
żeby ml spódnica nie podjeżdżała do 
góry. Myślę sobie: żeby! pękł. rt i e 
zobaczysz tego, cc byt 
chciał (albo) nie zobaczysz 
moich pończoch.. On krzy¬ 
czy; hamuj ł a ja przytrzymuję spód¬ 
nicę i wolno przestawiam nogę, , . 

Nie wiem, co się potem stało. Stra¬ 
szny huk. Coś mnie uderzyło w nogę. 
Jak się ocuciłam ,trzymało mnie pod 
rękę dwóch obcych mężczyzn* a on 
leżał skrwawiony na noszach. Okrop¬ 
ny widok* Zasłoniłam oczy ręką* Uwa¬ 
żam* że los go za surowo pokarał. 

A mnie «ię nic nie £talo. Najlepszy 
dowód!* ie by lam niewinna i umiałam 
się zachować" — powiedziała LoUl 

Jan A da/nowzkj 


Lola Ileplaees a Mail 


To ihc Wofo«i'i Aujdlitry Corp* 
with ihe amhor*g appredation 

Her u om e was Lola. She co u Id be 
a Poltuh, Englith, ScolUsh er Ameri¬ 
can girl. They *re mi mero u* in ftrty 
army, evcn amongsi the brat Allics . . . 

Lola madę up ber riiind to ccmtribiitc 
ta the yictory by being a drtuer in thę 
Womcn.'i AuzUinry Corpa and thua re- 
placing one matł w ho coufd be uied rn 
a di ff erę ni linę of »ervi cc* 

Since she did not drive in Jicr łife 
bdoru, sli-c ha a heen assigited to take a 
spccial driuing conne* She did net 
rrtanage lo obtain a dr*verT license, 
Mtvcrthełcss &ht bas sucęeedćd in re- 
placing one man—.hor own iortiiructor: 
the poor fellow hui bcen taken to the 
łmpiuL 

D u ring the eighth lessott Lola was 
permitted to sit at the whecl and the 
instructor fiest to her, They werc pftss- 
ing the bouJcvarrT$. A cur comes up on 
the left s;de of the raad. I nar mc tor 
tanu the whecl to the right p Lola to 
Ihe left, 

—Why da you dftve srtl the limc on 
the wrong sidc? 

—Bccause I musi—replic*. Lola re- 
*olutely and turna morę to the left* 

She sidcAwipcs the milk wag on. Awr* 
ful ttoise, peoplc rai&e heli. The mstruc- 
tor u*tt liis whole sirength to tum 
right. Lola drivea again on the left 
sidc* Ile lookfi back at the damaged 
car and in the vfiry momem is Middenly 
thrown tuto the front of hit machinę. 
Co Misi on. Lola banged a huge truck- 
Fenders badly heńrt. Commotion, 
uufliTclfi. Polkę intervention, 

-Why do you drivę on the left udt 
of thę rosd? 

—Bccauac I musi, 

—WhtU Why? 

—-ttecau&c I havę not any eręąm. 

—Crcam? * . * Greasc, you rnean , * . 
But what kint! of grease ytui need for 
your motor in order io keep your car 
on Ihe ri^tu tulę of rhe road? 

—Nothing of the kittd, Cream* nol 
yrcaac. For ihe iiohc and not for the 
motor, 1 did no* put any crcam on my 
notre^—do you underataud?-—and iherc- 
fofc f cnnr.ot drive on the rij^ht becailfie 
the surfie "^bere and in the sun my skin, 
being noi jtrotteted by cream, will perl 
off my uo=e. Doit't you know Lhat no 
womau will ejcposę ber nose to the aCirt* 
unlcftf, ir it proteęted by creem? Of 
eoLjrsr* such as you, know noching, And 
what do yeti care ahom my nonc and my 
looka. You don 't givę a demn what 
would happen lo your neighbcr! 

Tire inst ructor is kepi sprlJboumi He 
trio* to eantion her. 

—Dlii traffic regulation* . * Thi* js 
very dan^erous . 

—And thi» i& my nose. 

They łtiin again* The inatructor se- 
łects «hady Street*. Sfitcfi there is no 
sun he think* that the dnnger ha* pass 
ed They drtv* ąuietly. Lola feds 
vcry fi fre, jusr as if she w**ę irated in 
ber fhotidoir) dressltig room and not 
by the wbeęl* She raammes heredf Sn 
ihe mirror, pm srnnt powder tm her 
face. in?poeta her finger naik, adjusi-t 
her swcafcr. Ejtcdlent ride* 
Suddeaiy—trrach . . * Thcy bangeej 
a lun tern pole. To be eJfact they sidc- 
«wiped ii only as the inotrtietor in rfie 
very last nrnmfnt turned ihe whecl. 
He was in many aterideru*, but his hau 
stood ttp wiien hc aiw the pole to near. 

How did ir happen? X*ola auddonly 
took her hands off the whecl* 

—Ssved . ahe whlnpcred a liitie 

bit fnghrened. 

— What or w nom did you sa^ę? 

— I have saved my cut) that became 
iooM, 

—But don't you realite that we wete 
only one step away from dearh? 

—I ean'i help ii, Shoulif 1 let my 
en tire coiffure go to piecem? It is war 
łimt now and we can't afford to cali 
on otir haft dressef on accoutit of every 
silly Inritern pole. 

—Could not you take car* of ycmr 
eurł with one haod? 

—-Coułd riot you ar lenni ask me lor 
lielp? 

—What. Ark you? Of ewurtr! Lol- 


ti»tg you put your band* iłtto my 
htiir. No* my desr lór.—not bing of ihc 
kind—+inłj do not count on t* What 
monners? f nhall reitiembei what pro- 
poflata you make to your puplls. 

The irtsiitictor iost his parience hut 
mid nofhlng. He had enough driving 
in the dty, so Jie decided to go on *ń 
o pen highwity Lo lesch Loln ho w to 
use chc bruk es in an emcrgency Lola^s 
aceount ęf tbal lesson U preisented be¬ 
lo w verbitim: 

“Mc intiisied on tesching me how to 
use the brakes in emergeneifia* At the 
beginning I didnT rfialUe what he wa^ 
ittmłng nt. Now I am fully aware of 
the fact. Hc nhould be pul before u 
court on the charge* of end*avour to 
offenfle a reapcc labie woman. But be 
diditT Euccccd. 1 know how io handle 
thosc getUlemen who are over anaious 
to use the brąkes abruptEy. 

"VHe took me outiide of the city limit 
and hu g-,vcfi mr the foilowm^ instruc- 
lion 

— Pkase, go very fant and after the 
Crossing -oads smp HuddenJy ihe car 
by the ««md pole* Until Ihe yery la&t 
moment kccpyourfoot on gas and then 
pui il nuddenly on brak et, 

u l foilowtd the insmiction. And 
i ma ginę what list hnppened When 
sliib ing my foot from gas to brakos my 
skirt lifted up no high that the w hole 
stockmgrn coiild be teen. Hert you areł 
—I thought. What a mani Letting a 
respeetablc woman go ihrough such a 
dreadful eaperirnceT And he instruets 
again: 

—Oncc morę. Please, go fast and 
stop rhe unr by tfun; tree behind the 
fencę. 

J T started. but hę will not win his 
rrick aglin. 1 hołd my skirl* slowly 
switch my foot from gas to brakes and 
stop the ear vęry gtntly* 

"And he's getling angry* 

— Met we a rcal obstncle right here 
9ful we would hę already found in the 
ditch. Please, try agsin and stop the 
car energetiodly. 

"And I follow my policy: I stop vęry 
genijy, puli my akfrt down and look at 
him snrcnngly. And hc's raged wnh 
onger. 

—We shall go hack to the cby, When 
ymi face the c.ir coming froim the «ide 
Street, we ehall sec how you will use 
your hrakes 

"He ihought ihet this limę he śball 
wleu Bul f never forget my social posi- 
timi* ^ If you have pcerty Segs that 
doesuiT neceesarily mean ihai you have 
to >how them to e^erybody. especially 
to any msjructnr when tenebing how 
ro une ihe brak cif. 

"He ordered me lo go inio the lteavi- 
est iraffir and insisted oft fnereasing the 

SJHfłd. 

—Plcase* faster, faaier Wl.cii I yell 
stop!—step at once on the bnkes* 

ł ‘l incrtsiftc the fpeed* Wc pass fili 
oibcr caTs. kpeedily. And 1 witch my 
skirt lo mn Ict it be liftcd too high. 
And T'm t hinking you F łi rai ber błow up 
ihan see what you would (ike to, for) 
you will »oi sec my stodkings, He'* 
yclłing: put the brakes on! and I‘m 
holding my skirt and sfowły shift my 
foot * . . 

‘T have*i’’i any ideą what did happen 
bilcr. Terrible roar. I leli (hsi my leg 
is hun. When I openrd my cyn ! 
noliced iwo men holding me by the 
zrins and him (Ihaf* ihe insiruętor) 
laying in blond on the strętcher Drcad” 
fu! nigh. I covered tny eyes with my 
hand. I think that the fatfia punished 
him ino peverely * , . 

“And I cantc out safely, that con- 
stituŁfis the beat proof thai 1 waj inno- 
cent and knew hu w lo att”—onded tbc 
story by Lola. 

























n 


Nr, 5 fZ7) 


Wspomnienia 



wojenne 


Nocny bój 6 Pułku Strzelców 


S/ó«ty pułk strzelców pieszych, a 
rac; ej j*go szczątki {około 600 ludzi) 
prowadzi 23 września, 1939 roku, bój 
jako \tmr baczna dywizji pod Wo/f 
Łabttńśką. 

Piechota niemiecka zaległa przed 
st nnowinkami i okopała się. a czołgi, 
które |4 wspierały, Btwierdżiwnzy 
obecność działek* wycofały się do Ła¬ 
buń j artyleria tylko prowadzi **fój 
ogień. W toku walki obserwujemy z 
dowódcą pułku przesuwające się czoł¬ 
gi i wozy transportowe drogą na 
pld. wschód od m. Lubanie, a więc 
na kierunek naszego ewentualnego 
marszu. 

Znamy też całość beznadziejnego 
położenia. Bolszewicy posuwają się w 
głąb granic, Niemcy zamykają żelazny 
pierścień wokół całej grupy gen, 
Prz<df*ymin>kicgo, Pozostaje Już 
tylko śmierć na polu wałki, 

O wczesnym /mroku przybywa ofi¬ 


cer ze sztabu 30 dywizji* major loini- 
ctwa i przywozi rozkaz na piśmie* 
Pułk, jako kolumna boczna dywizji* 
przechodzi do ni* Suchowola, gdzie 
otrzyma dalsze rozkazy. Oderwanie 
aię od nieprzyjaciela o godz* 21, 

Dowódca pułku zarządza wypad III 
batalionu, popierając go ogniem ba¬ 
terii haubic — wypad odrzuca Niem¬ 
ców, zaskoczonych nagłym zwrotem, 
az do wsi Łabunie, W ty pi czasie resz¬ 
ta pułku zostaje ściągnięta ze stano¬ 
wiska i sformowana w kolumnę mar¬ 
szową na noc* 

Robi się zupełnie ciemno i pada 
drobny deszcz. Artyleria niemiecka 
posyła mm parę pocisków na pożeg¬ 
nanie — i ruszamy. Posuwamy się z 
dowódcą pułku tu; za czołową kom pa¬ 
nią* Zdajemy sobie dokładnie sprawę* 
że droga do Suchowoli będzie um- 
knięta prsei poważniejsze siły nie¬ 
przyjaciela* Ńiedarmo widzieliśmy 
ruch w ciągu paru. godzin. Trwa marsz 
ciężki, długi. Nogi rozjeżdżają się na 


śliskiej, urodzajnej ziemi zamojskiej. 

Wiem suchy trzask, następuje seria 
ognia c* k, m . krótkie hurra, parę wy¬ 
buchów granatów i placówka niemiec¬ 
ko w naszym ręku* Są jeńcy, zdobyte 
konie, rowery, c. k. m. To dowódca I 
batalionu wyjaśnił regulaminowe po¬ 
łożenie. Badam naprędce jeńca, który 
zeznaje drżącym głosem, że o 1.500 m, 
znajduje się okopany cafy pułk , 

Wtem rakieta 1 ogień, e* k, m* — 
jednego, dwu, więcej — wybuchy gra¬ 
natów ręcznych, okrzyki hurra powtó¬ 
rzone parokrotnie, znowu wybuchy 
granatów. To t i HI bataliony ruszyły 
naprzód. Biegniemy z dowódcą pułku 
do czoła. 

Dowódca I batalionu krzyczy i 
"Niemcy w kościele* w prawo, w lewo, 
cała linia ?“ Istotnit wylot wsi zam¬ 
knięty, t wieży kościelnej t&t po raz 
wylatuje rakieta i jakie długo świeci, 
C. k. m. oatrieHwuJf nas, jak na dłoni. 
Bataliony zalegają w opłotkach. 

Nadbiegi II batalion, stajemy x do¬ 


wódcą pułku na jego czele i podrywa, 
my całość do ponownego s-fiumiu. 
Odpowiada nam wściekły ogień c, k, 
m, t moździerzy — eaUgamy po raz 
drugi. Odwrotu dla nas niema — du¬ 
jemy, że jesteśmy oArąaeiji. Musimy 
przebić się za wszelką cenę. Montuje¬ 
my natarcie, każemy podciągnąć dział- 
ka przeciwpancerne. Bohaterska ob¬ 
sługa jednego z działek podciąga go 
na 5C ul pod kościół i rozpoczyna 
ogień, 

Z kolei Niemcy ruszają do przeciw, 
uderzenia — obsługa działka zostaje 
wybita granatami. Rozpoczyna się bqj 
w poszczególnych opłotkach i zabudo¬ 
waniach, walka odbywa się na bagnety 
i pięści. Zwały trupów zalegają pole. 
Poszczególne domostwa przechodzą z 
rąk do rąk* 

Ale oto nasze działa otwierają 
ogień* podrywa to jeszcze Taz pułk i 
osiągamy wylot WaL £wira* * * 

Krzysztof Wiślicki 




» 

f 




A slow but piercing drtszle cut the 
awTting walls of my home, The Scot- 
tish fa]| is sad and ao much different 
thaii our gulden autumrt in Pol and. 

On *uch days my thoughts wander 
feick to tht end of September *nd the 
beginning of October 1939. Although 
the eventf nEnc^s in the present war- 
fare obliuratcs the Happeningu ind 
eaperienęes of thoae remote days, 
nevcrtbeltfl5 I recollect fulły crmiii 
fragment* and $ilhoucttes front that 
campaign when attuched to General 
Klebetg ł & army we were eov*nng 
great distances in forted marchew, be- 
ing Hlways in the battlcs* suffering 
rrńsery* fatEguc and often hunger. 

1 dwoi* the reimmscenęeg of those 
daya to my friend and c om paniom i n- 
urnris Walerian C.* a ntan of ostra- 
ofdmary char&ctcr. Induatrious and 
■ctupulmif. suffemig wara sińce hi* 
early chi Id ho od, a peaaant son o i 
Wilno kOimtrysidc—ho managed to 
work bis way through high »chool 
and college. Physkatly wcak, built 
badly, hauing his shoułdcr* betu, hb 
fsded eyes artned with glassrs, aa a 
rciuli of bard Work and many ałcep 
less night* dmmg his student life— 
lie louked like a man ffom a differ- 
«it world wheh compared with hi* 
ligaj thy colleagues. In the affietn' 
acbooł tie wa $ considereti less tban an 
*verftge soldier and therefore he wai 
aften the subject of anecdotefi and 
jakes. sometlmes unpleasant onea* They 
were always answered by hitu wtth 
the całmnegs and diguity of a phll- 
osopher. 

After a Few ycars of sepnraiiun the 
mohilization b r o u g h t us together 
ftgain to the same regiment and the 
same unit Da you remem ber. Wal¬ 
erian* ho w I urged you, many a 
limę* to uke a rest fot awhilc on an 
ammunition cart of out platoon. w hen 
we were ruarching through the heavy 
and .*,3udy roads o£ the eastern part 
of Połand? You refnsed systemaii- 
cally* eomtnhtjng to my care olher. 
morę tired soMicrs 

Dt> you remember tbat evenmg in 
the vłIJagę of Jabłoń, when we taught 
the enemy a good lessem* pushing 
them away from robhed Zamojski^ 
palące and the yillage? I haee aeen 
you firing frotn the hand machinę 
gurt 

A Few hours łatec we could no* 


My Companion-in-Arms 


stand their counier-attack supponed 
by huge Unks and were i orce d t o re- 
treat. It was a hot day—heli on earthł 
Then, in the Dames of burning Komes 
1 tiotked you taki ng care of erom rade 
Richard S. setiousTy wounded, At 
thal time you did not realize that you 
were aJtving the youngest son of the 
old poreriL*,. I must tell yoy rhe 
story now 

Hnving managed to oteape from a 
German [iriąon tamp. I camz to War- 
saw, When wal king aJong the Kosoi* 
uszko BoUlevard, I noticed aniung the 
ditcheM ort the lawna* preriom ly 
grten, a grave, the simple wooden 
cross, the helmet and the piąte; **Ll*u- 
ffnast Stanley S,—lost his- life in 
actiart * * *" It wad Richard’& last 
mas, l rbked to aek a woman in 
mourniug statiding near. 1 have heen 
inforincd tlut Stanley li hi* brother. 
The other ht other lost his liłe in the 
battie of Mława. Onły Richard* whom 
you saved. b left* He recnvered from 
wountis and sfdys witb his paiems. 
and the neartst relatives* 

Do you remem be r t Walerian, that 


biflek. pouring nigbt? The soldiera 
aft er two d Ay& oł watch at their post? 
were u red, drenched and hungry. To 
mir d'iatreu.5 the commanding ofiicer 
of the company ccułd not find the 
road to jotn the regiment. 1 Irtt aa 
a reconnaisnance. You did not let me 
go słone. We walked together. hołd 
ing nur hanrfa, on the &oaked and 
słippery road as it was eaay to fali 
down* You csnied m usual your 
knupsack rep let e with dlfferem 
articles, that famoua warehouse 
which was always opcneił to Our com- 
rades and who often took admutage 
of your ma ki me, “whateyer I have. I 
carry it with me." 

M midi mg though Fallen t reefi, we 
noticed from ifar a Flash of light, 
With a grenade In your haud. you in- 
sisted to go fint and find out if the 
enemy w«w therc- Being awans of 
danger you wunted to be the First one 
eicpoKcd to jt* 

Do you remernber when on the 
fourtb of October we attacked the 
Gcrtnims in their fortified position* 
at Wola Gutowika? We had, then. 



Dekoracja ochotników z Ameryki Po/udoiowr/ 

The PcIjjaH wluntecn (tom South America recefre daewatiow 


sevcrał regimenty at our dispoaal and 
developed a iong linę. Prom the very 
fim moment heli began on earlh. We 
were near each other* greeted and 
pinched by a Heavy ani Hery and mor- 
rar f Ere. For a mamciu you were iay- 
ing on the grouttd. I saw baw you 
set your tceth, da«ed in yoursell, and 
moved Forward wlth your piatami, 
serting an ezsmple of a goud com¬ 
manding offfeer Black from the 
dirt. fuli of ettthmid^m ind will to 
/orce your way ihrough—you Inoked 
Hplendidly* Then my thoughts wan- 
defed threc ycars back to fhosc dayw 
when we were together in active *f*fvtce 
and * , , I could sec you mar eh ing on 
and on in the eourtyafd of our bar- 
raek*, Ali othen rested but you had 
to kam how to march vigaranaly he- 
cauce Sergcam B. thought it proper 
thii you, a hotder of the Manter De- 
grcc in t.awc and Lelters, rmisi sireteh 
youf legt slightly twisted by natura* 

ł remember your aorrow and re^łg- 
nation* when on tłu wiiith of October 
you not i red the whtte shrouds itt no 
man’h lniid —ti ęign that General 
Kleberg^ g r o u p had espitulatCiL 
When the rattling of machino guris 
ceased, we stood contertiplatcd in ar* 
dem prayer. btooped by a great pit — 
oitf comrades* grave. You murmured 
tben unconucioualy; "la. It not in 
vain , . 

Now I can aticwer tbose worda. Our 
ełfort and pain were not I rui tlen. 
Our Anny. formed in Englaud to 
carry on the strliggle for the sirtir 
cauce. is łooked upon everywhtre with 
confidentt. appreciation and zrlmira- 
tion. Indireetly your hard^hip and 
courage alao tontribmed to our glory, 
Although you are In «evere captivky 
somewhere on., the &mł of the liatetl 
foe* I know that you will perae^efe 
and will racher grow stronger tlian 
give way, When you listen to the 
roar of ihe Brilith planes, be ol good 
hope and think that zgme of them are 
led by our Role*. We first hiM taken 
up armii and continlłe the atruggle. 

And wheh wc meet ogniu, Walerian* 
on free Boliah snil,—we shalł firmly 
ciup our Hond* and safeły look Fulo 
eich other's eyes. aware of fulfilled 
dmy. 

We ahalł roli up our *Iee»ea and be- 
gtn the work-Hi Rew. great work* 

From the fifes o( "'Fightiog 
Poland* ’“X. o ndou 

























Rozmawiamy z Czytelnikami 


Uczc i j ni y pa m i et 1 

generała Ka rgego 

Fan Wikior A- Wofehtchowkki t 
Tren ton. N, J. pisze do nas: 

"W tym roku przypada 50-ta rocz¬ 
nica śmierci naszego znakom [łęg o 
/jcTTika, gcnarała-profesora Józefa 
Karp ego, który spoczywa na cmenta¬ 
rzu uniwersyteckiego miasteczka nau¬ 
ki — Princeton, N. J. 

**jeżeli generałowie Pułaski i Koś¬ 
ciuszko watczyli o niepodległość Pol¬ 
aki i Stanów Zjednoczonych, lo gene¬ 
rał protest Kzrgo ter walczył o nie- 
podległość Polski t o całość Unii i 
Demokracji w latach 1861-1865, a tak* 
ze Krzyżanowski, Schoepf i inni, 
"Polonia Amerykańska już teraz po¬ 
winna pomyśleć o tym, jak pracy goto¬ 
wać to uczczenie pomięci generała- 
pedagoga Kargego w $0~tą rocznicę 
jego śmierci. Czai szybka biegnie, a 
więc juz tę raz trzeba plany ułożyć w 
jaki sposób byłoby go najlepiej uczcić, 
"Moim udaniem byłoby dobrze opu¬ 
blikować biografię Korgega w obu ję¬ 
zykach. to jest w angielskim I w* pol¬ 
skim. Tą sprawę powinna *1$ zająć 
Rada Polonii Amerykańskiej, która 
jeRt przedstawicielką naszego Wycho¬ 
dzi wa w Stanach Zjednoczonych —- 
oraz pa staroć się o wydanie Znaczka 
poczt owego na jego cześć przez de- 
parumęnt poczty w Washingtonie,— 
wojno obecna temu nie przeszkadza. 
"Zaś na Polonię w nianie New jet- 


»ey spada obowiązek poczynienia pier¬ 
wszych przygotowań do urot*ystośtl 
uczężenią pamięci generała piof. Józe¬ 
fa Kargego. Przygotowania takie po¬ 
winna poczynić Placówka 31 -san w 
Tren ton. N, j.. Stów, Weteranów Ar¬ 
mii Polskiej w Ameryce i Fundacja 
Pułaskiego, bo generał Karge zorga¬ 
nizował kawalerię Stanu New jersey 
dla obrony Unii i Demokracji w cza¬ 
sie wojny domowej- Tutaj także był 
profesorem obcych języków i litera¬ 
tury na Uniwersytecie Princeton w 
Princeton, W_ J.. gdzie zmarł l gdzie 
spoczywają jego prochy. 

"Pokażmy, eą Połonin Amerykańska 
pielęgnuje tradycję i nie napomina o 
zasłużonych i sławnych naszych ro¬ 
dakach. których kości rozsiane są pra¬ 
wie po ćaiyin święcie. 

(—*) Wiktor A, Wojciechowski” 


Preżejfit dla wnuka 

Fani Stefanie Cichoń, 4975 Plgriia. 
Detroit, Mich.—' przysłała nam bardzo 
serdeczny list, w którym zamawia 
rocznik "Odsieczy’’ i “Przygody Wa¬ 
lentego Pompki* 4 . ''Przygody Walen¬ 
tego Pompki’ ł Fani Ctchoń zamierza 
ofiarować wnuczkowi, nam rai. żoł¬ 
nierzom polskim, życzy — abyśmy w 
tym roku rozprawili się ostatecznie t 
Hitlerem, 

My, ze swej strony życzymy Pani 
Cichoń — aby jej wnuczek wyrosi na 
dzielnego i dobrego Po laką. 


Żołnierze polscy 
W Montrealu 

W okresie świątecznym i heepo* 
średnio po świętach bawiło w Mont¬ 
realu widu polskich żołnierzy % Owen 
SoLmd i Windsor, którzy spędzili tam 
swoje urlopy. Ponieważ mundur pol¬ 
ski na ulicach Montrealu ukOtttjti tią 
stosunkowo dosyć rzadko — żołnierze 
polscy byli tam serdecznie podejmo¬ 
wani i bacznie obserwowani pruci 
miejscową Polanie. O tym. jakie spra¬ 
wili wrażenie — niech mówią inm. 
Oto p. A. Kułaś, weteran Armii Poi- 
skiej, piszą do "Odsfiiwty”; 

"Nic chcę tu zbyt rozwodzić 
się na temat, jakie wywarli na 
na* wrażenie żołnierze polscy s 
Owen Sound f Windsoru- Muszę 
jednak stwierdzić, że jeżeli na 
pod* ta wic jednostek można są* 
dzid o całości — to zasługuję 
ona na najwyższą pochwałę i 
uznanie. 

Swoją godną poćŁziwu postawą 
i rachowaniem żołnierze polscy 
w Montrealu przysporzyli sławy 
.Polsce. Nąs, Polaków, pokrzepili 
na duchu swą mocą i wiarą w 
zwycięstwo. 

Taki jest żołnierz polski, 
Szczęśliwa, przyszłość czeka kraj, 
który posiada takich synów. 
Dlatego musimy dołożyć wszel¬ 
kich starań, aby Wspierać l mno¬ 


żyć szeregi naszej Armii. To jest 
noscym. największym i najświęt¬ 
szym obowiązkiem, 

W końcu pragnę złożyć po¬ 
dziękowanie dla Dowództwa 
Wojak Polskich w Kanadzie, ie 
zezwoliło polskim żołnierzom na 
przyjazd do Montrealu. Mam na¬ 
dzieję* i* i w przyszłości pcdticy 
zotnierzę Z Owen Sou na i Wind¬ 
sor u będą do naa przyjeżdżali. 

A. Kulas, weirnw** 


Polski Orzeł 
zwycięży 

Pomiędzy żołnierzami polskimi a 
mi eszka ń ca mi Owen Sound zad/ietz- 
gnięte zastały serdeczne węzły przy¬ 
jaźni, które z pewnością pizetrwają 
okres obecnie toczącej się wojny. 
Dzięki tej przyjaźni Polska —■ kraj 
dnui ed a w na /upę] nic nieznany -— stal 
się dla a wen&antfczykśw bliski i inte¬ 
resu jący, Dowodem tego rzin te refo¬ 
wania jest zamieszczony poniżej wicr- 
ssyk, który Został napisany przez jed¬ 
ną z mieszkanek Owen Saund : 

FOH THE EMBLLM 
The Fófish EjWc w Ul rega/n 
Fteedom /or są the domnift, 
Folatid’* nohlr sons tmw fight 
To tipsróre o> their land 

freedom and righi* 

Mariol Ir Pruć "Km 
{Owtfl Sciitui) 


KASZA KltOA IKA 


W Cłeveldiid 

W sobotę 24 stycznia w mit Zw, 
Polaków odbyt się raut, w którym 
jpko goście honorowi wzięli udział 
żołnierze polttcy z Kanady z ppor. 
Stachowiczem na czele. Delegacja 
-■olmer^ka okładała się x 14 osób, w 
tym jedna kobieta, reprezentująca 
Służbę Pomocniczą Kobiet, żołnierzy 
polskich podejmowano bardzo ser¬ 
decznie. 

W niedzielę 2 S stycznia popołudniu 
odbył się wiec, na który stawiła się 
tłumnie miejscowa Polonia. Wice 
otworzył, witając polskich żołnierzy, 
prezes Centrum Przyjaciół kołnierza 
p, L, Z. Adamczak, po którym prze¬ 
mówienie wygłosił k*. prała i Affot- 
knivcki L , nawołując młodzież, aby 
śpieszyła do szeregów. 

Następnie przemawiali: radny j, M, 
Lewandowski, prezes Z w, Polaków w 
Ameryce Bolesław Filipiak, -ttrzdec 
Binithj z Kanady, komendant stanowy 
P. L, W. A. Al. Madey, strzelec Klu¬ 
sek i przedstawicielka Służby Pomoc¬ 
niczej Kobiet Wanda Muaiahiwna, 

Na zakończenie przemówi l ppor. 
Siącbowic*, który podziękował Polo¬ 
nii cłevela.idzkiej za pomięć o żołnie¬ 
rzu i zaapelował do matek i ojców, 
aby przysyłali swych synów do Ka¬ 
nady. 

Wiec zakończono odśpiewaniem 
hymnów polskiego i amerykańskiego. 


Wytii^ka z Chicago 

* 

W sobotę 24 l w niedzielę 25 stycz¬ 
nia bawili w Windsorze wycieczka 
Legionu Młodych Pplek j ChiczgOt 
pozostająca pod kierownictwem p. 
w orskiej, W sobotę, po zwiedzeniu 
koszar, dowództwa, ośrodka rekruta- 
cyjnego i redakcji “Odsłeczy'* ucrest- 
rnczki wycieczki waięly udział w 
obiedzie żołnUrskim. Po obcedzie w 
świetlicy Kompanii Kadrowej odbyła 
się zabawa taneczna, na której grała 
do tańca poUka orkiestra wojskowa, 
W niedzielę wycieczka była obecna 
na nabożeństwie w polskim kościele 
parafialnym. Po objedli* w Kasynie 
Oficerskim uczestniczki wycieczki 
odje chały do Chicago* po f ostawiając 
po sobie jak najmilsze wspomnienia. 


^Bal Serdnazkpwy^ 

Tow. "Korzą 1 ” w Windsorze urządza 
w dn, Hgo lutego "BaJ Ser duszko wy łt 
w sali Demu Polskiego, Początek o 
godzinie 6:30 wieczorem. 


Poszukiwanie 

Pan Tadeusz Dowbor, li 10 Ven* 
ab his St., Vancouver B. C, + poszukuje 
Aleksandra On uszko, pllou z P Z. L. 
z. Warszawy. Odpowiedzi prosimy 
kierować na adres poszukującego lub 
do redakcji "Odsieczy 4 ’ — S40 Kildare 
Road. 



kołnierz Armii Amerykańskiej Cze¬ 
siów Mrt'is£ęwshi\ 37th Evsciration 
U os pi ul. P O. Box 158. Fort Mc- 
Cłełlnn, Alą., prosi o nawiązanie ko¬ 
respondencji z żołnioraem Armii Pol¬ 
skiej, któty mieszkał w BydJgos/cjy 
podczas najazdu na Polskę i który 
-mał rodzinę Luczków. Listy prosimy 
kierować na po wy isry adres. 



3I{ Pili Aveime 


SUtACZNK POTKA WY 

SZYBKA OHSLltjA 

Punkt zftitrny 
f/ 4 ih\ kt/ft żot ni et zy 


SPOIH’ 

Znowu wygra li iii my 

Po poro tygodniowej przcrwiE świą¬ 
tecznej drużyni piłki koszykowej 
żołnierzy polskich z Windsor stanęło 
znów dq gry, Tym rsctm przeciwni¬ 
kiem jej byl zespół cywilny O.L,P.S.- 
C.Y.O, Byli to młodzi chłopcy, któ¬ 
rzy, jak to z gry możną się było prze¬ 
konać. są w pcltii formy. Orali e mło¬ 
dzieńczą werwą i duią znajomością 
rzeczy. Stanowili najgroiniejEzy i 
e«aipolów r ? jakimi dotąd zmierzyła tif 
nŻKta dinzyna wojakowz. Mimo wyto- 
kiej klaay chłopców nasi żołnierce 
osiągnęli dalojty sukces wygrywając 1 
tym razem. Podczas gry chłopcy ka¬ 
nadyjscy przeważali w szybkości gry 
i w lepszych podaniach, nasi byli bar¬ 
dziej opanowani i bardziej rutyno¬ 
wani. 

Drużyna polska wystąpiła w tej 
grze ze zmianami w składzie. Kilku z 
jej dawniejszych grticsry przeniosło 
się w międzyczasie do Owen Suund. 
dó Szkoły Podoficerskiej — zastąpio¬ 
no więc ich nowymi ochotnikami. 

Ogólny wynik: 4ó :26 (16:12, &:2. 
H:6, Hl:6ł — nie odzwierciedla praw¬ 
dziwego obrazu wałki, bowiem mecz 
byl zacięty I nasi chłopcy musieli wy- 
wsIcjLyć *obie to zwycięBtwo. 

Pokona ni natychmiast po meczu po 
prosili o rewariK. chcą bowiem, pomście 
tę porażkę. 

P • <f 

Podczas gdy w Windsor nasi żoł¬ 
nierze duio uwagi poświęceją pikę 
kosrykowrj, w Owen Sonnd wśród 
żołnierzy polskich królują sporty zi¬ 
mowe Z&chętą do tego są doskonałe 
tereny usic Lars kie. których vr Wind- 
ĘOr niema W Owen Sound więc nasi 
żołnierze mają możność popisywania 
*ię umiejętnościami w tym tak pięk¬ 
nym, a w ostatnich ki och przed wy¬ 
buchem wojny, tak bardzo popular¬ 
nym w Polsce sporcie. Również i w 
łyżwiarstwie majd nasi żołnierze 
‘ 'owen-soundcy” do&konałycti repre- 
zenuintów, których popisy sjedtiały 
im dużo uznania. 

A Z. 


We Win A£aiii 

After u few wceks of Cbrkitnah te 
cera ihc haEkrtbo.il team of the Roli sit 
Garmon cf Windior lurd an opport un¬ 
ity to test again Its ahility. Tjńti rime 
■ he sołdrćm met the civiliait team Q. L. 
P, S—CA.O,. young boy5, wtió, judg 
ing froni rlie contcet, arc in very gnod 


shape. Thry pkyed wiih yigour and 
lhoraugh knowiedge vi the gamę and 
fortned The stron gest opposttltm the 
PgTisli scTdient have met in Windsor. 
Deąpiie t lieir good form, rbe Pohsh sol- 
dbrs Attr-irted une morę succeso—they 
won again. Wltile Ihe Cana Jiati boya 
zhowed greatei speed and better team 
w-ork in the gattne, our pkyer» pmvcłl ' 
to bc moie akilled and less nervouf, 

The Puliifh team was rcvamped ai?. in 
tłte meantinte, a ftw ot the formćr ploy- 
ent werc transferred to Owen Sotnid 
where they are studenta tn the Polith 
Non-curnmitfiiicined Officcn" School— 
they have been ręptaced by ncw vakui- 
tcers. 

The finał ^core 16-2Ó (16-12, Ó-2, 14-6. 
10-4) dóea nm truły tell tlte story, as 
the gamę was very hard fooglt! and the 
Polish soidEen had to do their óUsMt 
to win it, 

The Jose ii, eager to avenge their dc- 
fest, sHkffd for a retum gamę, 
w # m 

While ;ti Windsor, our sport Invćng 
fioldkrm are foreed to limit their stiti- 
viiie* to indoor conlcuts^ their com- 
rades in Owen $ound ftilly ctijuy win^ 
lor iports. having therc cxcetltm lkiing 
terrarn which we mks sa much ber*. 

So our Owen Soirnd comrades are tak- 
ing *dvdnta £ e of ihk beautiful aport 
which in the kat faw ytais hefore the 
outbleak of war was so popular rn Po- 
land. AJbó our Owen Sounrf Garrkąn 
łias ucyerzl skating rcpreftentsiivas 
whotH’ sbiliiy ti admtred not only by 
the local girls bul are a Ino co m pi im en t- 
rd by the c*perta oi chia zpurt. 

































Zostań 
polskim 
żołnierzem I 


NA TERENIE U-S.A. 

1 NFORMA<J Ul m EI.AJ \ 

CenIni Przyjąćińl Żołnierza I-olskiego: 



Be 

a Polisłi 
Soldier! 


IN U. S. V. 

INFORMATION ean be reeehed al ilie followirig 
Center# of ihe Fricuds of Ute Polish Soldiers: 


BALTIMORE, MIL 

Wiśnićwski, Br Unisław 

16*21 Bank Street 

BOSTON, MASS, 

Dr. Raczyński T„ 

U Beaęon Su 

BUFFALO, N. W 

Skarżyński Mirosław 

1081 Broadway 

CHICAGO, 11,1- 

Pawłowski C. CpL 

1239*45 North W o od S U 

CHICOPEE, MASS* 

Patio Wincenty 

4i> King St- Holyoke. Afam 

CLEYELAND, OHIO 

Zielecki Konstanty 

6968 Broadway 

DETROIT, MICH, 

Stachowicz $. 2. 

Dom Polski, Fori*si and Chene. 


MILWAUKEE* wis# 


Karać Józef 
1629 South 1041) 


NE WAR K. N. j- 


Bielawski Albin S< 

510 Addine St. Tren ton, N. J. 


MEW MUTAIM, CONN. 

Gruchać z Leonard 

26 Braad St, 

NEW YORK, fL Y. 

A damowlc*. Karol 

56 Su Mark'* Płaco 

PHILADELPIIIA, PA, 

Szteliga Kazimierz 

3182 Living utonę St, 

WlM^SBtrRCH, PA, 

Stypuła Michał 

89 Bridgr St., Wiltiirrdittg. Pa. 

SCRaNTOIS, PA- 

Demie Jan 

4096 Cedar Ave. * 


Kordę! Józef 

1087 C&tnialt St., Dickson City * Pa* 

ST. I.OLIS, MO, 

Ciborowski. Stanisław 

1505 Ca*4 Avcnue 

SYBACUSE, N. Y. 

Dembski Kazimierz 

015 Park Ave, 

TOLEDO, OIHO 

Friedel Mieczysław 

342 Coudltp Drive 

WICK ES-B AR RE, PA, 

Wilk Stanisław 

53*59 North Main St. 


JUŻ UKAZAŁY SIĘ W SPRZEDAŻY 
WYDAWNICTWA “ODSIECZY” 


I ROCZNIK ODSIECZY 



*awirnijąry numery wt 1*22* 
Toni n prawny w kartem 
wraz t 

m(t*xtrą NflrsWriegw łFtwfaa 
1 

harwutm dodatkiem nuiulr^jtnytn 
CENA 11*25 

(x pn>'!ij tka puczlnnu $ 1 * 50 ) 


Przygody WALENTEGO POMPKI 



w ‘ktdnrnrli nulurnlriyrb. 
Tomik w forniic kii^oitrj 
zawiera 

9 funtnntycaTtyt fi ftrsygńd* 
Ihirwim fikłndka 
z po r tr e le m bohalrra* 

CENA 10.40 

(z jir/<-r\ Ikii pocztowy |(ł.45) 



Ponadto nakładem wydawnictwa ^Odiiecz” ukazał się tomik wybranych wierszy 

hL Strzelca Ryszarda POBOCA ji,L **ŻOt-NIFRSKIE STROFY". Ona 0.2,> doL 

* 

Wydawnictwa le zamawiać można we wszystkich punktach 

sprzedaży “ODSIECZY—POLSKI WALCZĄCEJ W AMERYCE” 
lub bezpośrednio w Adminislracji naszego pisma 
849 KILDARE RD., WINDSOR ONTARIO, CANADA 


1 


* 















































f - 


Mr. 5 (271 


15 




I *r/.t ł *z 1 ai I Tygo dni O w y 

Przygotowania 


WF Ftej dani oślej »syii& wydarzeniem u- 

I biegłego tygodnia sprawozdawczego 

I jihśt wylądowanie wojsk amerykan- 

skich w Północne f Irlandii, co n|W- 

v Jtiono w poniedziałek 26 Mycjffnte. 

WyRłanie wojsk amerykańskich na 
| Wyspy Brytyjskie nie było wtosci- 

wie niespodzianką., Jui w dniu (hgo 

stycznia prezydent Koo^pwch powie¬ 

dział w swej mowie do członków 
Jtongresu, że wojska Stanów £jedno- 
cronych znajdą iię na Wyspach Rrj* 
I tyjakich, które sg w tej chwili współ* 
ną for lecą w walce z Niemcami. 

Niespodzianką było natomiast szyb¬ 
kie tempo wysyłki pierwszych od 


przegrupowania 


powodzeniu. Gdy zostaną sfinaltao- przez obywateli wszystkich ftmkcyj granice Sowietów, ałe i e przyootowu- 
wane— to wówcian zajęcie baz pyłu- państwowych, niezależność sądu, a ją się na przyszłą jesień i zimę tfo 

wreszcie kontrolę rządu prze* rcpre przeniesieni* wojny na teren Rtesty 
zen tac je narodowe* wybrane w swa- Niemieckiej, Trudno bawić ita w pro- 
bodnych wyborach ioclwa i przewidywać, czy te rachuby 

Dokument powyiszy. podpisany w rosyjskie eLazą się realne. Ale wobec 
imieniu Polski przez ambasadora Ętf- ich istnienia i wobec mozliwoici po-. 
wńrda Raczyńskiego, pełniącego obó- jawienia się Rosji jako czynnika woj- 
wiąski ministra spraw sagrameznych «feowo*poUtycmegó na terenie Euro- 
R P, a w Imieniu Czechosłowacji py środkowej jest rzeczą wysoce po- 
przej: dr Huberta Ripkę, ministra nadaną, aby zarówno Polska jak i inne 
spraw ^granicznych — przewiduje w pamtwa znajdujące się no nrwatrwd 
pierwszym paragrafie, ze oh* rządy międry Morzem Bałtyckim, Czarnym 
pnigm. by Federacja polako-czecho- i Adriatyckim i Jugosławia), zdoby- 
słowoek* o h}?ła również inne państwa ty się njj akt twórczości politycznej 
tej CMfłci Europy. z którą związane umożliwiający reprezomneję fch 


wane 

d nt owo-i Han d *k i c h przez żołnierzy 
Stanów Zjednoczonych może nastąpić 
ład* dzień. 


Innym wydarzeniem politycznym, 
którego znaczenie wybiega daleko w 
przyszłość — jest podpinanie nowej, 

pul -ktn/jT h 11 - tli u Ju’k.ii'1 li 1 tui u \ 

fnletwyjnej. 


Umowa la stwierdza, *c celem Fe¬ 
deracji jest zapewnienie wspólnej po- 


r " ■ J J * w " ■ _ m ^ ł B # "J ł «■ s a _ m ■ ' ■* ®fcwi IŁ. Ba 

działów kurpu^u ekspedycyjnego. W Utyki obu państw w dziedzinie spraw interesy żywotne polskie l czacho- wspólnych interesów. Wtedy bowiem 

_ . i ,n,n ... t. _..... . i 1 ;łr,U' 3 f li i> ... .. . . * 


Wojnic światowej 1914-1916 upłyną} 
prawie rok od chwili wypowiedzenia 
wojny przez Stany Zjednoczone do 
chwili wyładowania wojsk amerykań¬ 
skich we Francji. Tym razem pierw¬ 
sze tysiące amerykańskich żołnierzy 
znalazły »ię po drugiej stronie At¬ 
lantyku w niespełnĄ dwa miesiąc r od 
wejścia U.SA. -do wojny, 

Czyni tłumaczyć taki pośpiech? 
Czym tłumaczyć go zwłaszcza wobec 
notorycznego faktu, vrc na Wyspach 
Brytyjskich znajdują sif miliony żoł¬ 
nierzy. podczas gdy na rożnych punk* 
taeh rozległego (bo dziś juz źwiaio- 
w ego) teatru wojny brak jcM wojsk 
a mery kanak ich ? 

FterwjiKa odpowiedź, jaka się ciśnie 
na usta, brzmi: Amerykanie dokonali 
w ten spoeób mamYeytar/r zbrojnej o 
charakterze poi i tycznym. Manifestują 
onk że jedność celów wojny musi do¬ 
prowadzić do jcdnoźet w samym akcie 
walki. 

Odpowiedź ta jest słuszna, ale nie 
wycKerpuje przedmiotu. Churale ter 
tnnmfestaęyjny wysyłki wojsk amery¬ 
kańskich — to tyłka jedna, strona, za¬ 
gadnienia, Istnieje bowiem jeszcze 
przyczyna głębsza jurury polityczno- 
wojskowe i. przyczyna związana 

z KHpmlnirnieni irlnmtekiiit. 

Wiadomo, że Irlandia dzieli się 
politycznie na dwie części: tm Irlan¬ 
dię Północną (Lister) ze stolicą w 
Belfaście i rui Irłantfię Południową. 
etyli tui \i zw. Eite, u j, niezależne 
państwo irlandzkie ze stolicą w Du- 
iii)nłje. O ile Ułater jejii angielski i 
uli rataja! ny wobec Lnrcdynm o tyle 
Eirc jąąt niechętne Londynowi i do 
lej chwili zajmuje wobec ztrati woju¬ 
jących slunowiskn neutralne. Dość 
powiedzieć, że w Dublinie rezyduje 
rta tej chwili ut&ti niemieckich ur*fd- 
ńików dypfnmatytznyrJi 1 konsular¬ 
nych. 

Irlandia poludninw,* posiada tuizy 
morskie i iotnicte w Cobb, Ber* 
Hacen r Lttgh Swilly. które w czasie 
pierwszej wojny światowej oddały 
Anglikom i Amerykanom olbrzymie 
u*ługi, a które dziś niedostępne dla 
Sprzymierzonych, ponieważ rząd ir- 
łumlzki o dm a sv i * t<lx]« u życzeń i >i Ich 
Wielkiej Brytanii. Gdyby Alianci dq- 
ataU u bazy do dyapozycjh to wielka 
bitwa o Atlantyk prowadzona byłaby 
przez nich w warunkach nieporówna¬ 
nie lepszych, niż dolar! 

O ile jednak rząd brytyjski je-m w 
"Firc bardzo niepopularny* o tyle rrąd 
Stanów Zjednoczonych i wugńltr Sta¬ 
ny Zjednoczone cieszą się tam olbrty- 
mię sympatią. Irlandczycy wierzą, ze 
ich współbracia w Stanach Zjedna- 
cjfimych cieszyli nią zawsze pełną 
wolnością i wielkimi wpływami. Ruch 
narodowy irlandzki był siata finanso¬ 
wany pracz Ir land l tyków = Ameryki, 
a iyeh trlaiidczyków amefykańakkh 
je^t więcej, niż Irlandczyków w sta¬ 
rym kraju. 

Popularność U.S.A. w Irlandii jest 
wiec prawdopodobnie kluczem do roa- 
w ią tania zagadki poi piec bu w wyżył* 

<e amerykańskiego korpusu ekspedy- 
cyincgo nn drugą stronę Oceanu. Bę¬ 
dziemy leraz świadkami rokowań po¬ 
między rządem St. Zjednoczonych a 
rządem Eirc o użyczenie b&z, których 
aałosę utanowiliby na esas wojny 
Ąitterykanie. Rokowania prowadzone 
na tej pod Kłowi e mu ją duże szanse 


stawać kię. 

Na innym miejscu dmiejazego nu¬ 
meru “OdBieczy" omawiamy politycr 
no-gospodfirczr znaczenie zreDrgani- 
zowania pzzęs|fzcm między Morzem 
Bałtyckim a Morzeni Czarnym i Adri¬ 
atykiem przy pomocy rozbudowania 
lystemu federacyjnego. Tu chcemy 
tylko zaznaczyć, pfryśpiea-zente ro¬ 
kowań polsko-czechosłowackich jest 
szczególnie ważne wobec 


utrzymana zostanie tialekyta równo¬ 
waga sił wszystkich w grę wchodzą¬ 
cych czynników, Rosja, Federacja 
Środkowo-Eu ropę jak a (w której Pol¬ 
aka odegra dużą rolęł i Państwa 
Zachodnie obradować będą w świado- 
Eiinśct. że każdy z tych czynników re¬ 
prezentuj® ogromną siłę liczebną, po¬ 
lityczną, wojskową * gospodarczą. 


Gdy w lóżnych częściach Europy 
dojrzewają naszkicowane wyżej pro¬ 
cesy polityczne — wypadki wojskowe 
nie datojiją hynajmniej przerwy. Ną- 
wschodzie trwa ofensywa rosyjska, W 
ua wschodzie Europy. Libii rozpoczęła się kontrofensywa 

Wiadomo, ie w ciągu ostatnich memiecko włoska. Na Półwyspie Ma- 
miesięcy odbyły aię w Moskwie roi- łajskun trwa nacisk japoński w kie- 


Mimtrji uoji^Wowrj i pulriM.-y.nrj* 
jaka nitnlhi^o iitn/c putidor 


«'j*cb i sprawą wzijeninej pomocy 
prawnej w wykonywaniu wyroków 
sądowych. Konstytucje poszczegóL 
nych państw, wchodzących w skład 
Federacji, zagwarantują obywatelom 
tych państw wolność sumienia, wol¬ 
ność osobistą* wolność 


easzar między Borneo a wyspą CeJe- 
be% doszło do bitwy morskiej, zakoń¬ 
czonej zwycięstwem Aliantów, 

Na ile przeniesienia się wojny w 
pobliże Australii nastąpiło pewne 
zad rai ni anta pomiędzy i/ądcui aintra- 


Z tek i h um o rys ty 


zagranicznych, obrony, spraw gospo¬ 
darczych t finansowych, spraw aocjai* 
nych, transportu, poczty I telegrafu. 

W i^czególnolci Federacja będzie 
miała wspólny sztab generalny, przy- 
czym rui wypadek wojny zamierzone 
jest wspólne najwytsze dowództwo. 

Federacja u/godm politykę handlu 
ZZgianic^nego i taryf celnych* zmie¬ 
rzając octaieczńk do unii celnej. 

Amnnamiczoe banki emisyjne pańMw 
bfederowanych ustalą rnJijfy parytet 
potni+diy walutami poiuręzególriych 
członków Federacji. Obywatcta-sfede- 
t owa nych państw l>ędą mogli się po- 
rrntzać na wjatjefliraym terytorium hes 
paszportów i wiz. Uregulowana zosta¬ 
nie sprawa wzajemnego uznania przez 

państwa, wchodzące w skład F*dera- mowy polityczne Generała Sikorskie- runku SingMpore. Ha wyspach polo- 
cji, dyplomów szkolny c h i nwodo- go ze Stalinem i ministra Edena, żonych niedaleko Australii wy lądo¬ 
wych, dokumentów i wyroków rado- również re Stalinem Nie ulega wąt- wali japończycy, a w cieśninie Ma- 

pliwy&t i, .że w ceasie tych rozmów 
poru ssano wiele ipraw -'wiązanych ? 
reorganizacją Europy Wschodniej, a 
częściowo i Środkowej po wojnie 
obecnej. 

Z drugiej struny do wiadomości pu- 

. blicinej doszły wynurzenia dotych- łL—__ r *_ ht-j HW j i» ....hm- 

wolnosc słowa pisanego i mówłonego, czasowego ambusadoro hryiyjakicgo lijtikini a rządem brytyjskim. Rząd 
wolność zrzeszania się i organizową- w Moskwie Sj> St rai for da Crippid. z ftustralijski wysunął tezę, ię w tej 
nia. równość waj-y^rkieh obywateli który cli wynika, ze Rosjanie lUaą *ię wojnie niemą "wroga nr. J‘\ i. j. Hit- 
wobet: prawTt, wolność sprawowania nie lylko z wy|sarciem Niemców pocą tara l wrogów pobocznych, f. j. Japo¬ 
nii, ale że istnieją wrog-owte rdwno- 

“ ----- rtfdnt. Innymi słowy Australia w^ 

talaby, aby Wielkii Błymnią i Ame¬ 
ryką wysłały więcej waj^k lądowych 
i powietrznych i więcej okrętów wi>- 
jennych rta Pacyfik, na wody Dale 
kiego WscJiodu. choćby io miało odhłT" 
się nickorcyitnic na chwilowym poło¬ 
żeniu państw alianckich w stosunku 
do Niemiec, 

Takie stanowisko Australii jest 
zrozumiałe ze względu na zagrożenie 
bezpośrednie tęgo dominium. Nie. jest 
ono jednak twpewna słuszne. Chwilo¬ 
we porażki na wodach Pacyfiku* c*y 
nawet w rejonie Aiiulrałii nie cdęcy- 
dują u łosic wojny. Naiomiasi klęska, 
htmuhy za gro* (ten. p. bezpieczeństwu 
Wysp Rrytyjskieh bytehy tysiąckrot¬ 
nie poważa!ejwą- A Wyspom Bry¬ 
tyjskim zagrażają me Japończycy — 
lylliu Niemcy. Pu pobiciu Hklera — 
nastąpi »luo maty cmi o klęnka jego 
wasalów w Europie i Azji, Wojna 
ołrccna jen! wojną światową i interesy 
połzćzegóIny<h narodów cay krajów 
mufcią być rozpatrywane pod kątem 
widzenia naceeincgo iutercr-u abioro- 
TK f go — t, j p wygrania wojny pite* 

A /morów, 

m * m- 

Tę prawdę poczynają różu mieć na¬ 
wet p«ńMwn f pozostające póra bry- 
iyj&lią wspólnotą narodów i je) wiel¬ 
ką •ajuszniczką północ no-amerykań¬ 
ską. Mamy na myśli pańttwa Ameryki 
Cenuptnej * Południowej, które na 
Konferencji w Rio r|e Janeiro — po¬ 
mimo oporu Argentyny — uczyniły 
znaciny krok naprzód nu drodze 
współpracy t wrogami osi. Zalecenie 
zerwania ‘.to suui ku w dyp.tarnatyczuych 
z osią, udostępnieni* Alteutom poriow 
rml u dniowo-Amerykańskich, a wresz¬ 
cie przyjęcie przez Konferencję K.tr- 
jy A 1 tamy chi ej Rejowy cl ta -Ot u rc h r 11* 
ta nbowiązującą zasadę działania — 
m poważny przyczynek do wyjaśnić- 
ma ąię -sytuacji światowej. 

Pamięta jm y bu wiem. ze jednym z 
punktów lej deklaracji jesl nasLęjm- 
u>ce stwierdzenie: Wrogiem nr. 1 
całego wm* — joli Hitler i jego 
Niemcy, Chcąc uratować świat — 
trzeba ztijiuiczyć Hitler a J 














Nr 5 (77 )I 


fff 



Co pyr i ght by M. Walentyno wic;* 15*2 

PRZYGODY WALENTEGO POMPKI 

Spisał R. Pobóg Seria XX. / lustrował M. Walenty no wice 



W tydzień poiem> w Marsylii* 
W zakutanym gdzie i borze 
Kląć po polsku zaczęli 
Jacy i ttaef marynarze. 


A w cek Inter in Mararille, 
In »m« forbMdrn bat 
I hciLfd ihrec saUor» 

Talk in Poltuh very loud. 


Więc . .. zabrali mnie z sobą So 11 1 -ry look me witli ihcnj. 

(Byli w dobrym łw morze J) — They were on a spr^e. 

No i r nimi , na statku. And togcther on a ihip 

Znów wróciłem na morze. We sailed om to *ca. 



Zapytali mnie grzecznie: 
Co£ to cywil to gnije? 

A ja na w: niech pohkst 
Marynarka nam żyje! 


Tbcy aaked mc politcly: 
"Wliai arę you doing bur**' 
I ealled oni brighity: 
Łong liva Polish marines! 



Fale były złośliwe. 

Było mokro i ślisko. 

A z bałwanów, nazajutrz 
Groźnie wy/rżał peryskop. 


The w*veś weec riding high 
It wis eold and wel. 

Then ncxt dny on ihe wavcs 
I aa w a peńscopc^ neck. 


Inny możeby my ki a f 

Nad rym całą godzinę — 
A le ja na peryskop 
Zarzuciłem wnet linę. 


Somrbody wóuld be thinking. 
For a very lung iime. 

Bill I hookcd the periacope 
Qukk 1 y on a Jong Imc, 


Wyciągnąłem łódź z wódy 
C hoc kręciła swym slrrem, 
No i do niej. po linie! 
{Chciałem być bohaterem). 


I puRcd (lic stuli .iway. 
Thnugb it was fighńng hard. 
And ovcr on tbc linę 
A horo, 1 walkęd iiisidc. 


I 



Z rewolwerem w prawicy 
Na pokładzie tej łodzi 
Dałem rozkaz: natychmiast 
Ntrch załoga wychodzi! 


Whh a gtm in my hand 
I woni on ihe deck. 
Ordering the ernw 
To eonie out very ągiefc. 


Wszyscy wy ref i. / klęli 
W sposób dosyć pogodny, 
Tsih. Niestety. Złapałem ,.. 
Polaki Okręt Podwodny, 


f hcy all appeared and swat*. 
Bul In a plea*am ton u. 

Yes, onfortunaiely I naugbt 
A Pol Uh boai ihti time. 


* Odsiecz—Polaka Walczącą w Ameryce;* wydaje D two Oddz. W. P. w Kanadzie, 
“Fighting Pot and.* pubtished by the Połitth Arrned Forces in Canada. 

Addresś: Pólmllit press, 849 Kildwe Road, Windiot t Oni.; Telephone A SIJJ 
Adeertłsing Ratę: $2,5& per cotumn fuch 
Sub&cription Rat es: 6Sc ąuanerty; $IJ2$ baif ye&rly; $2,40 y tarty 
Entered as secand class mat ter at ihe Pohl Oiłicc, Windsor, Ontario, C&nada 





















































































FIGHTING POLAND 


POLISH-ENGLISH COPY 



DOLSKAWALCIACA. AMERYCE 


Vol. 2 tir. 6 (28) 


WINDSOR, CANADA, 8. II. 1942 Price 5 Cents<^kl 


Obowiązki 

przodownictwa 


Na przestrzeni kilkunastu dni wy¬ 
darzyły się dwa fakty, 
jeden — wielki, o ogromnym zna¬ 
czeniu politycznym. Mamy tu na 
my^H polsko-creską umowę federa¬ 
cyjną podpisaną w Londynie. Drugi 
— mały — o znaczeniu lokalnym, a 
jednak posiadający również znamien¬ 
ny wymowę, Tym razem mówimy o 
wfacu og&ttosłewisńskim jaki odbył 
3 ię w Domu Polskim w Windsorze, 
mieście naszego postoju, 

Co łączy te obydwa (tak niewspół¬ 
mierne}) fakty, w jedli? całosc i co 
każe rozważać je licznie, na jednej 
niejako p 1 anzc zyzni c ? 

ż fakty s? wynikami Świadomości 
%c ej zarówno naród polski, jak 
,e narody słowiańskie, że łyżko 
.poi praca i współdziałanie tycłi no- 
rndów może odwrocie orf nich na stałe 
śmiertelne niebezpieczeństwo, grające 

sr -,fro«y niemieckiej> ze strony Im¬ 
perializmu germańskiego, którego ie- 
wiięurłnym przejawem jest raz kray- 
żarfri płaszcz i szyszak, a kicdyindżiej 
eramy mundur gestapowca i swasty¬ 
ka. 

Zagadnienie współpracy narodów 
słowiańskich na gruncie macierzy- 
ulym, w Europie, jest zagadnieniem, 
które zajmuje rządy i tymczasowe 
przedstawicielstwa narodowe jraiute- 
terowanych społeczeństw. Po wojnie 
rozwiązanie splotu wiążących się i 
tym trudności i oparcie slatłutikćw 
międzynarodowych na nowych zasa¬ 
dach będzie treścią polityczną wiolo 
prac i wysiłków w Starych Krajach, 
Dla licznych odłamów narodów sło¬ 
wiańskich, żyjących w Ameryce, a 
zwłasrera dla Polonii Amerykańskiej, 
zagadnienie współpracy narodów sio* 
wiańskich w walce 0 lepsze jutro jest 
j cli dziś czymś bliskim, ważnym, 
czymś co należy załatwić i nnd czym 
trzeba pracować zdobywając cię za¬ 
równo na rozmach koncepcji, jak i na 
energię w wykonaniu. 

Wychodźstwo polskie w Ameryce 
jest największą grupą ludnościową x 
pośród wszystkich grup słowiańskich; 
należy również do najlepiej zorgani¬ 
zowanych. Mamy w Ameryce, a 
zwła&zćza w Stanach Zjednoczonych, 



^ i 1 .*/ 


przepiękną tradycję, łączącą węzłem 
hohaterakich wspomnień Statą Oj¬ 
czyznę i Nowy Kraj, Wielki lo za¬ 
prawdę zaszczyt i przywilej być ro¬ 
dak kin Kościuszki tta ziemi Waszyng¬ 
tona! 

PrrywiEej — ale i obowiązek. Oho- 
wiązki ere płynącym ze wspaniałej tra¬ 
dycji jest prjci konstruktywna dla 
dobra Polski, dla dobra pobratym¬ 
czych narodów i dia dopomożenia te¬ 
mu wielkiemu dziełu wolności, które¬ 
go symbolem, fortecą i strażnikiem są 
Stany Zjednoczone, 

Przed Polonią Amerykańską stoi 
więc dziś, w przełomowej epoce, któ¬ 
rą przeżywamy, o h o w i ą iek ir- 
spalenia wysiłków róż¬ 
nych grup słowiańskich 
w Ameryce i doprowadzenia dzia¬ 
łań tych grup do wspólnego mianow¬ 
nika; 

Już w czasie pobytu Naczelnego 
Wodza generała Sikorskiego w kwiet¬ 
niu i maju 194] w Ameryce zgłaszały 
się na zebrapiarh polskich, na których 
generał Sikorski przemawiał delega¬ 
cjo ukraińskie, białoruskie, czeskie, 
słowackie, jugosłowiańskie. litewskie 
i inne, deklarując gotowość współ¬ 
pracy we wszystkich dziedzinach, 
zwłaszcza w zakresie spraw kultural¬ 
nych, politycznych: i wojak owych, Z 
out ich padały zapewnienia, iż rozu¬ 
mieją znaczenie solidarności narodów 
słowiańskich i narodów bloku jagid- 
fańskiego (a więc takie Litwinów). 

Deklaracje te spotkały się z serdecz¬ 
nym przyjęciem xe strony polskiej 
Dziś byłby już czas, aby Polonia prze¬ 
szła na tym froncie do dciałań jt.i wiel¬ 
ką skale, obliczonych m dalszą meięJ 

Nad ar/a tnę nam wyjątkowa okazja 
historyczny która kiedyś stać się mo¬ 
że wiekopomnym tytułem do chwały. 
Nie należy tej okazji marnować. Tego 
wymaga od nas racja sianu Poi oni i 
Amerykańskiej i racja a tanu całego 
narodu polskiego. 

EL 


In the łasi few week* two facts have 
oceurred: one of gfeat political łm- 
pś>r tance, (hot is the fęderation agret'- 
uient stgned Ift London by the gov- 
ernmenł* oi Poland and Crecho- 
sfavakią; the other smallcr, of łocat 
SLgniifkance. but vcry cłiaracterimic 
and timely—namely the all-Slay raiły 
whieh look place in the Pol Uh H*U tn 
Windsor, the city whoTe our gam- 
son U iratfaned. 

W ha: unitę* ihese two so uncom- 
męimirfcble facia falo the whołe and 
whsl compel* m to tonsider tbem to- 
gethei on the s®mc level? 

Both ihcse fact* are a renutt of the 
CDoadousness that prnetmea the 
Pole* a i well as alł other Slaiłs and 
reaches ibc concltisfan in an under- 
aundmg that ordy ęo-operatfan and 
coli akurat fan on the patt of these na- 
tioni ntąy a.ven. the co ustani mortal 
dajtger rhat threątept them frtim the 
Germanft, from Germanie imperfalfam, 
the ezterńal Sign of whkh once was in 
the lorm of the cloak and hełm er of 
Teutonic kniglits and on anothei oc- 
casion in the form of a swaraiktb and 
rhc biack uniform of Gestapo. 

The probierni of cołlaboratfan of the 
Slnvi jn their re*ptctive cmmtries in 
Kuropt hecomefi no w the problem to 
whieh the govcrnment& and the tein- 
pórary national repr«en.tativcs give 
sSrjoui coiisideratian, After tho war 
ia óvor, the work of aimin^ at the 
i o hit i on of thia problem, copiilg with 
many difFicultics, and ciuddiśhment 
of internationał relatfanship on a nęw 
foundatłon will eonstltułe in ita tffect 
ihe tnain policy of the ępuptriea m- 
VOfv«d, 

For the nutnerous grmtps of Sławo¬ 
nie natious 1ivtng in America, and 
espccialfy fur the American PoJes, the 
problem af tollsborstion of tbe Siuva 
in the struggłe for a better morrow ii 
very miportsnt *nd urgent today. 
nomeihing that muit be dane. In this 
Work tilcy musi naunlet tbefr ktTongth, 


Tlie Diities of 
Leadership 


mabiliee tbęlr energy in order to carr^ 
it out vig*rously and ef fccliveły. 

Tbo Foics in Atnerica aro the 
stronge&t mimcncsłiy amid alt other 
Shtvanic groupt. Thcy havt tłse bcr,t 
oi ganizatfan. They hflve in America, 
and ćapdciuliy in iho United States, 
the most br^utiful tradition that 
unit.es by rne^ns of heroical rominla- 
cen ces sbe Oki and New Cotmtrios. It 
i$, indced. a grrot honor and priv'«ltge 
lo łie 4 native of Koąduszku in the 
Land of Washington. 

But thiś privilege resulta In o tiuiy r 
The dut y that ąrlgęs from this spień- 
4id traditfan ii a eorustructive work 
lor the heuefit of Poliand, for tbc 
benefit of the sis-ter nations and for 
the benefit of ireedom t lor which the 
United Sinic* is a symbol, atronghold 
and guardian. 

In lim ttłtntitg-jHimi on the chteih* 
hołd of ii new epociue the American 
Polea sre łaced with a duty to utttle 
in America tbe fcffortm of the difterent 
Slnycmk gtoupi and to bring about 
their activkies to the conuiton denom- 
itiator. 

In April and May oi 1941 durfag 
Ute vi*.it of our Ccunniandnr -in-Chięf. 
General Sikoraki, to America ihc 
Ukralnifcn. Wbite Russian, Czech, 
Slovak. YugoiUv. Lithttunfan. and 
other dclegations appeared at ihc 
PolUh raili ca wherc ihe Prtiuc Min¬ 
ister spoke, dcclojing their willlug* 
mesn lo coHaboratc in a SI walks of Ule, 
especlally in culiura.1, polittcal and 
mili tory field*- Th ery asnured him 
thnt they understand the significance 
of solidarity amid the Sławonie b»- 
tiohs and lUe natiońs of ibc Jaggc* 
faoian błock, lima incUidmg ibc Lith- 
uanians Tboac dccłarations met willi 
cordtal Poiikh reccptión. it would 
bc a high li mc to underrake this work 
tiow, ihe work undertakeu by the Am* 
crlatn Pofas, planncd for tlić futurę 
and carricd out on a greai scalc. The 
opportunity knockx at ytrnr doors, 
Poles, the oppommiiy of hlatorica! 
im por tance tliat migbt, in |hc fttturc, 
euestitute an immomal docjment and 
lhc Łitłe to głory. This opportunily 
imint not he passed by. The poi i tir al 
interesie of the American Fale* and 
oi lhc Puli!,H na lian ęall lor eclion, 
cali for dceds. 





























Otwiera się przed wami 

wspaniała przyszłość 


Amerykanin o przyszłości Polski 
i roli Polonii A merykańskicj 


Btrony będzie sprzyjać rozbudowie 
polskiego eksportu. W związku z tym 
wzrośnie znacznie pozycja Polski w 
Niedawne, spotkałem poważnego handlu mięthynarodowym. Wynisz- 
Amerykanina, który bawił dłuższy r jrorui długą, wojną Rot ja okaże się 
czas w Polsce jako »pt«eiitiflt kił ku bardzo chłonnym rynkiem zarówno na 
większych firm amerykańskich. Do- produkty wyrobu po laki ego jak i kra- 
piero wybuch wojny zmusi! go do jów zachodnich. W tym wypadku 
opu*s£ 4 fcma gościnnej ziemi polskiej. JMska może ciągnąć duże zyski t 
Poza zainteresowaniami handlowymi tranzytu, gdyż większość dostaw hę*' 
nie łączyło go nic więcej z Potaką. dzie kierowana przez jej terytorium. 
Pracując w Polaco na nowym, bhiej Wydajność produkcyjna waszych 
nieznanym mu tereme miał możność prz ^ ięhitfrstw będaie mtę wzrasta- 
b*z*tronn«go obwmowani. biegu wy- u b& będfic i to gwaltuw- 


padków, szczególnie zaś roiwoju if 
ci a gospodarczego. 

Skierowałem rozmowę na tory po- 
wojennej od budowy Europy i ewentu¬ 
alnego udziału w niej Ameryki. W 
ożywionej dyskusji szybko przeszliś¬ 
my do zagadnień polskich. Oto co 
usłyszałem od niego. 

ł, Woim zdaniem Po 1 a k ę c a e - 
ka wielka przyszłość — 
zarówno polityczna jak i gospodarcza. 
Chcąc zabezpieczyć pokój, rrseba raz 
tm zawsze unieszkodliwić Niemcy, 
które ns przestrzeni ostatniego tysiąc¬ 
lecia ty zawsze złym duchem nie* 
tylko Europy ale całego cywilizowa¬ 
nego świata. Dlatego Polska musi być 
silna aby stanowić należytą przeciw¬ 
wagę niemieckiej zaborczości. Aby 
zapewnić Polsce silną pozycję triebu 
wyprostować i znacznie skrócić jej 
zachodnią granicę. Polska musi odzy¬ 
skać Prusy Wschodnie oraz tereny 
śląskie lejące po drugiej stronie 
przedwojennego pasa granicznego, 
Ola zabezpieczenia się ud południn- 
wego-zachodu Polska mii&i wejść w 
ścisłe porozumienie *<* swymi sąsiada¬ 
mi południowymi, zwłaszcza z Cze- 
eh osi o war ją {rozmowa nasza odbywa¬ 
ła flię przed podpisaniem polsko* 


nie zapotrzebowanie na rynku wewnę 
trznym. Robotnik polski, mając za pcw 
nioną pracę i zapewnione zarobki, nie 
będzie odkładał pieniędzy: przeciw 
nic* będzie dążył do zagospodarowa¬ 
nia się, do podniesienia swej stopy ży¬ 
ciowej. do zapewnienia sobie i swojej 
rodzinie pewnego komfortu. Wzroś¬ 
nie więc siła kupna, a Z nią będzie 
wzrastał ogólny dobrobyt, 

W tej wteji, wizji bardzo realnej 
waszej pięknej przyszłości /*sf tylko 
jedno "atlr" jedna trudność — miano¬ 
wicie : Polska będzie potrzebowała 
jimd*fwa /achów rów. wykwalifikowa¬ 
nych robotników, ludzi rzutkich, 
przedsiębiorczych. Tymczasem wojna 
mocno przerzedziła wasze szeregi, bo 
wróg tępi! i tępt z całą premedytacją, 
x całym sadyzmem to co jest najbar¬ 
dziej wartościowe w narodzie: e/e- 
nw/ir ludzki. 

Na szczęście trudność ta nic jest nie 
do przezwyciężenia. 

Polsku mi potężny rezerwuar ludz¬ 
ki w święcie — w pierwszym rzędzie 
w Ameryce, Na tych ludzi, z w \ a 
szcza ni Amerykanów poi 
skiego pochodzenia mnie 
Uczyć napewrto 1 Stanowić ozu 


czeskiej umowy federacyjnej!) Mało będą silną dźwignię w odbudowie po 
tego. Polska musi zabezpieczyć się od wojennej waszego kraju, szczególnie 
wewnątrz, aóy nie dopuścić do po w- na odcinku gospodarczym. 
stania nowej piątej kolumny, I dla- Polacy w Ameryce zdobyli sobie 
tego Niemcy m u sx ą być wy- reputację ludzi pracowitych, znpobic- 
iittltcni z Polaki, Doty* gUwych,, zdolnych. Moce niewielu z 
czy to także prowincji, które po woj- nich wybiło się na wysokie stanowiska 
nie będą przyłączone do Polaki. w przemyśle £ handlu, ale za to na 

Tyniąotnc przedsiębiorstwa nie- niższych a niemniej ważnych stano* 
mieekłe, większe i mniejsze, warsztaty wiskach tą bardzo wartościowi i 


przemysłowe, placówki handlowe, go- 
spodarstwa rolne przejdą w ręce poi* 
skie. Będzie to częściowe odszkodo¬ 
wanie ta wyrządzone Polsce krzywdy 
£ zniszczenie kraju. Przedsiębiorstwa 
te będrie można uruchomić przy sto* 
attnkowo niewielkim nakładzie pracy 
i kapitału. 

Pewne połacie waszego kraju zastały 
doszczętnie zniszczone. Trzeba je bę¬ 
dzie odbudować — odbudować w szyb¬ 
kim tempie. Trzeba będzie uruchomić 
nowe warsztaty pracy, budować nowe 
domy mieszkalne, wznosić nowoczes¬ 
ne gmachy szkolne. uruchomić przed¬ 
siębiorstwa użyteczności publicznej 
jak elektrownie, gazownie, wodociągi, 
trzeba będzie przeprowadzić roboty 
kanalizacyjne. Jednocześnie 


“Road to Successful Futurę 
Being Opened Refore You” 

An American ezpreksez hh opittion fmisbed and lemi-flniihed goods, 
ahaitt the futurę uf Poland and Pol and will be Fuli of foreign eom- 
the role o( the American Pohs merdał agenta who will eagcrly look 

for a possihility of capitńl invest- 
Fecentiy I mol an outstŁnding Am* ments in Polish entcfprifles and at the 
erican who siayed in Poland for a mitu time setting up their own con- 
nttmher of ycars, reprcsentłng there cem*> which, On the oiber hond, will 
the intereses nf a few American eon- Toster the growtb of Polish e sport 
The outhreak of war fnrcęd tmdc. Łbtia resulting bl the strength* 
hhn to leave the hospitablc Polish ening of Poland ł s posittan in inter* 
roił. Ouiside of business conneciion* natiortal cemmcrce. Russia, mincd 
hc bjtd noŁhing £n common with in the long war. will be nn jbnorbmg 
Poland. Workinjg tltere In a naw. not market for pr odum tuade in Poland 
well fcituwo lemtory he had an ex- and or western countrioa In thi* 
ccłlent opportunity of unbiaaed ob caac, Poland may galu huge profit* 
zervatlon of the event*. especijilly of from transit trade, as most of the 
the growth and progress of etonomic su p pl i es will be difcctcd through her 
llfe in Poland. territory. 

I brought up the subjtct of an ez- The praductlvenesa ol your indus- 
trcmcly interestittg problem of post- try shat! increaae from day to day be- 
war reconstructiois of Europę and mg foBierud by treniendouu growth 
cuentual partieipation of America in in dcm and of Interna! marketu. Pol- 
that taak. In a v£vid discussion we tfih workers, hiiving steured riieir job* 
ouickly limited ourHelve» strictly to and wages 1 will not aceumulate 
Polish affairs, Tbis bs wliat hc zaid ings; on the contrary—thćy will 
on the subjcct: spetid mouey to build up their own 

in my opiniom Poland is on the homes, to raiae the standard of Iiving, 
rcAd to a great. uuccessftŁl futurę in to seture for thcmficWes and their 
a poHtical as well as an economic famiłies a certaiu comfort- The pur- 
sense. lit order to ituturc peśce, the chiwing power shall incrcasc by leapa 
German a. wbo thronghout the space and bounds and with £t the prosperity 
uf the Ust thousand years were at alł ol ihe country. 


times the evil not onty of Europę but 
of the enttre duilized world, must be 
irtade harmlcss for eVżf. And tbsre- 
fore Poland musi, be etrong So con- 
stitutc the p rop er coutiterbalance 
ogainst German aggrescion. To secufe 
Polond^z strong posil i on. her western 
boeder rrmst be siraightened anij eon 


In tłits, vision. a very reabstic 
uiston. of yotif successifuJ Futurę 
ihere is only one r ‘c 181150,” one diffi- 
culty—nomely: Poland will need 
many spedalUtz, quaUFied workers, 
industriouz and rizky men with initi- 
itive. In the mcntiuic. howeuer; the 
w nr liaz deeimated y out population as 


sitlerably shortened. Poland must re- the enemy eztetmmated *nd ealermi 
galo Eaat Prutsia and Silesian prov- 
inces locątcd on the other slde ot pre 
war frontiers To safeguard herseU 
agamsi any sggrcseion Iroin South¬ 
west, Poland must reoch an agreement 
with her Southern ncighbors, eapecial- 
ly with CzcchoslDyakia (thia colty er* 
sation took place before the Polińh- 
Czech accord had bccn slguedt). 

Moreoucr, Poland tnnfl safeguard her- 
self frofn withirt to make Ccrlńtn that 


natci with w hole p rcme rlitat inn and 
lusi ibe most v#ltmble element of the 
notion: the human element. 

Portunatcly cuough, thit dlfficuliy 
Is not untturmoitntible. 

Poland Has zt ber disposat the pow- 
erlul human reservoir In the worid— 
firat of Al! in American On rhose men* 
e#pecially on the Am er icuns of Polish 
desce ni, Poland may coiuti and de- 
pend oni They will constitute the 


wprost nkzastąpienL Cieszą się naj 
wyższym zaufaniem i Uchaniem riwych 
przełożonych, Znają i kochają swą 
pracę, Wielu, wielu i nich Lo wytraw¬ 
ni specjaliści a eksperci w awoitn za¬ 
wodzie, Z drugiej strony to ludzie 
bardzo zrównoważeni, praktyczni, 
przewidujący. Zdaję oni sobie dosko¬ 
nale sprawę z faktu, ic po tikańrjronej 
wojnie nastąpi zastój w przemyśle 
amerykańskim i ^e wiciu z nich może 
bi racic zajęde. Gdy >iła kupna osłab¬ 
nie, polscy kupcy odczują to boleśnie 
na &wokh dochodach. Wówczas nie¬ 
jednego s nieb nic trzeba będzie dlu 
go przekonywać o potrzebie powrotu 
do kraju ojców. W Polsce będą oni 
magli ulokować bardzo korzystnie 
swój wielki kapitał doświadczenia 
być usprawnione w całym kraju śród- zasoby oszczędnościowe* Będzie to 
ki transport owe i komunikacyjne — dla nich nielflda okazja t rupewno 
trzeba będzie naprawić stare drogi że- nie omieszkają z niej skorzystać- 
łactre i bite oraz budować nowe. Ma- Wzmoże się więc ruch reemigracyjny, 
jąc dobre drogł bite, będzie można popłynie powrotna fali do Polski, 
pomyśleć o urucóom/miu przemysłu Tah jak kiedyś, kilkadziesiąt lat temu 
jiifomoó/iott-rgo ua większą skalę. masy ciągnęły do Ameryki w poazu- 
Kapitały? Inwestycje! Znajdą aię kiwaniu chleba i lepszych warunków 
napo w no. Po pierwsze kraj wasz bytowania, tak terać nastąpi odwrotny 
otrzyma odszkodowanie wojenne, i po proces. 

drugie —- otrzyma duże pożyczki Ruch taki będzie korzystny me- 
międtrynarodowe. Pozycja wasza tylko dla Polski — będzie on podwój* 
war osia ogromnie w czasie tej wojny, nie korzystny i dla nas Amerykanów, 
Zresztą Polacy są znani z solidności Wyjeżdżający do Pnlsfci odciążą 
kupieckiej. I dlatego kapitały popły- miejscowy rynek pracy, łagodząc w 
ną do Polski, bo łatwo będzir tom je ten spouib bezrobocie, z drugiej tfli 
jłodwoić i potroić. Kraje silnie uprze- strony pomogą do nawiązania ściślej- 
myślowi one udzielą wanp pożyczek na szych kontaktów handlowych pomif- 
bardzo dogodnych warunkach, bo bę- dzy obu krajami, prowadząc w teri 
ila szukać rynku cbytu na swe pro- sposób do powśtama nowych płaco- 
dukty, Dla uruchomi en ta włamiego wek. nowych warsetatów pracy, 
przemysłu i ogólnej odbudowy kraju Ja *afB, łróhczyJ mój rozmówca, 
będziecie musieli przez czas dłuższy również chętnie wyjadę, aby móc 
importować cały szereg fabrykatów l przyglądać aię ebluka rozmachowi i 
półfabrykatów. jakim budować będziecie przyszłą 

W Polsce sarni się od agentów Polskę,** 
handlowych, którzy będą starać się 
o ulokowanie kapitałów w poi- Czyż można dodać coś więcej do 
skich przedeiębiorstwacb i o uru- tych słów? N£e. Trzeba tylko zacząć 
chomienie wlasziych, co z ditigiej już teraz myśleć nad icb r-eałleącją. 


a new fi Ich tolutnn dots not raisę ita most powerful instrument in tlie post- 
head again. And for tbis very reason war rcconatruction of yotir^country. 
aJJ the German^ uf ter the war miist be especlałly in the cconomic field, The 
e.Ypelled from Poland and the prov- Pole*, in America gained the repuia- 
inces incorporated to her. tion ol being irulustriauH. thrifty and 

Thousandit o£ Isrge and smali Ger* capabEe. Maybe łcw of tbem teached 
man enterpri$eSi iudusinal and buni- prominent tonk» ot high executlvea in 
ness pp4ts. agfleuliuml estates should coicmerce and Industry but in the 
be transfer red into Polish lisuds as a lower and not leg* responslble postu 


partia) indeitmily for the wrongs, in* 
Ilieted uptm the Pol es and the dewa- 
gtation of their country. Those en- 
terprisea may be put into working 
condltion with considerabie smali in- 
uejtttments oF tabor and ctpital. 


ihey are numerous and very valuable, 
no vałuabk thn t they hordly cmi Id bo 
replaced by otbers, They eujoy the 
greatest tomfidence and *vowal of 
their superłora, They Lnów and lewe 
their Work. Many ol them are skijled 


Certain provinceB of your couuiry specialista and eaperts in their rrtpcc* 
have been entirely devj9»ted, They tive i radco. On the other hond they 
must be rebullt at a rap id pacę, You arr prncdcal, leuel-headcd and far- 
wi II hauc to mobilizi ali ibe reeources sighted. They are well; nware of the 
to put on foot new enterpriceB, to fact ihiii a i ter the end of hostrNtics 
build up new tiving quafteri, erett she American tnduatry will ramę to a 
modern schoul buildings. *et into mo- BUndattH and many of tłicm urny luse 
tioti public uiilitieś such as tlećtricity their jobs and positiona. Wlten the 
and gaB WOrli*. water sttpplicB and purebasing power will dccręajSie rbę 
canalization work. At the very same Polbh buslntsaman will altfO ruffer 
time. the transportation and com* as their income will be curtailed, And 
municątion fadlitiei thronghout ihc then orte would not nced m persundr 
country must be impitwed—the repair some ol Hieni tbat they ought to re- 
uf oid and ihe building of new tailwayt iurn to the country ot their Jaihets. 
and highways must be undertaken In Polami rhey tan inv«4t profttably 
After havtng good road* Poland may the great Capital of cxpenentę and 
plan to build ati automubtłe industry ihrif jiavings. Wbcn the gol den op¬ 
on a larger scalę. portunky knocks at their door they 

CupEtals? tiiuestmems? Do ntu gbotild and they wi)ł take ndvaniagc 
worry aboui thiu. First of ził, Poland of it The fe-emigraticm movement 
słiaii receive repa? ati oni and also wiU ineresEe snd the retumed w:sve 
huge iong*t«m intetnational loans, Iłowa toword# Poland. A* many, many 
The position of your courtfry has bcen yeora before thi massea were commg 
t remendoutdy strengthencd diirmg te America lookittg here for bread 
this wat. On the other hand t the and butler and bet ter condjttions of 
Pole* arę w* 11 knaum as tdiable busi Iiving T sn naw the reuerso process wili 
ne^iŁmen. And ihereforc the Capital take place. 

will Ho w itUn Poland becauyc It will I my^eif—ended my intef locutor— 
be very Msy to double and tripk it will willingly go w your country lo 
thtre, The countriea, cconomically be able io watch carefullly the n# 
strong, will wHJłngly extend to you our. band with which you wili build 
Joann on wery casty lerms seeklng a futurę Poland. 
markets fur their own producfs, In * 

order to be nble tu nd up your own Cau we add anythmg to ththć 
iiidustt y and rehuild the country you words No, We must faegin. rai brr, 
will be forted for a lunger period of the work of putting them mto reali- 
time lo import ą grtat quantily of zailozu 















3 


Nr. S (W) 


Nowoczesne oblicze Polski 


A Modern Poland 


Przed kilku laty* menrial b<rp(»rcd> 
ni o przed wojnę, pr/yulami x Polski 
ii o Ameryki film propagandowy. Au¬ 
tor mniejszych słów wy*redl £ poka- 
ru tego filmu pełen najsp rzeczni ej - 
liych IłCTuĆ. Pr?*/ prres/ło bowiem 
dwie godziny biwił w krainie **s*el» 
ki ej i anielskiej”, odmiennej od ©ta¬ 
czającej go rzeczywistości amury- 
kaiisktej, ale (alfie bardzo odległej od 
lego wszystkiego, co jui od dziesiąt¬ 
ków lat wyciskało piętno nowej epoki 
na jryciu Polski, W I i Inne propagan 
do wyru, który przysredl * Polu ki po 
kacy wino Polonii Amerykańskiej 
chaty kryle słomą* prymitywu* wiej* 
akie dudni** śpiewających paaiuiij- 
kÓnr i stare karety, posuwające się f 
u udem po blotmsrycb i wyboistych 
drogich. 

Stara re pokolenie a poi ród widzów 
odczuwał© pewien *#mpcm do za¬ 
miarach lej prae^eloicń która istotnie 
tak wyglądała. i która we wspomnie¬ 
niach — owiana była mgłą tęsknoty 
aa dziecięcymi latami, spędzonymi 
gdzieś na głuchej, polaki*] prowincji. 

. . . Ale młode pokolenie polako-am*- 
rykań akie patrzyła na o brazy filmu 
propagandowego ni* tylko bea ra 
chwytu, ał* a widocfnym pofirowa* 
/i/f*/ tt, "A więc tak wygląda Poł*ka7" 
— czytało się w ich oczach, "A więc 
kraj ojców i matek nąMycb to istotnie 
kraj straszliwego prymitywizmu i ta 
cofania?” 

Była to ■■propaganda" tym hardziej 
niebezpieczna i mi ja jęci się z celem, 
re niejedm atzrszy Polak i pośród 
Polonii Amerykańskiej, ni>/>d«a mat 
ka. która przybyła do Ameryki pized 
kilkudziesięciu laty t biednej, rodzin 
rej wioski (ni* poznawszy nawet na- 
szych wielkich miast, pełnych skar¬ 
bów starej kultury) — przedstawiali 
swoim dzieciom Polskę w sposób, 
który nl* mógł wpływać dodatnio na 
umyciy młodego pokolenia. Pokolenie 
to żyło jur przecież w kulcie po¬ 
stępu, techniki t cywilizacji nowoczes¬ 
nej 1 

« » -* • 

A tymczasem Polaka w szybkim 
tempie .'/u froiufa się t drewnianej na 
murowaną, a zacofane/ /j* nowoczesną, 
i rolnic tr i na uprrymysłnwiona * 
Zwłaszcza 21 Ut naszej niepodległo- 
lei dokonało pod tym względem praw¬ 
dziwego przewrotu. 

Koniec piorwifzoj wojny światowej 
(tom) zastał Polskę zniszczony w 
sposób straszliwy. Wici* miast i mia¬ 
steczek uległo spaleniu. Okupanci me- 
rmeccy tozmyslnte nisze ryli przemysł 
polaki, wywożąc do Niemiec tysiące 
maszyn (np. w okręgu łódzkim 1 
białostockim). Ówczcwnc szkody wo¬ 
jenne w przemysł* obliczano na * 
tmliardy dolarów wr zlocie. Nie mniej- 
stt szkody poniosła I wieś polska. 
Strony wojując* spaliły na liemi pol¬ 
aki* j około półtora rui tlona rzgrótf. 
wiejskich, Dticsięć milionów morgów 
ziemi ni cu prawionej przez lat kilka 
wyimlowiało; straty w stanie bydła to- 
git ego wyrażały trę olbrzymią cyfrę 
dwuch milionów. a strata pogłowia 
końskiego wynosiła milion sztuk, 
Tych kilka cyfr wystarcza, aby rr u zu¬ 
mieć, w jakich warunkach musieliśmy 
rab rac się do odbudowy. 

Poldka musiała mię odbudowywać 
t> własnych filach, bo oprócz doić 
uciążliwych pożyczek towarowych, 
uzyskała w okresie swej niepodległo 
•et £ zagranicy bardzo niewielkie tyl¬ 
ko pożyczki Poży czono nam w fci*- 
łym tęga słowa znaczę ni u zaledwie 
około* 200 JtMjm dolarów. 

A jednak w ciągu 21 lat naszej nie- 
podległości wytężona praca polskiego 
rolnika, róbniuLka, kupca i przedsię¬ 
biorcy, praca całego społeczeństwu, 
dali pokaźne rezultaty. 

Wymieńmy znowu kilka cyfr. 

W cmnmieh lutach przed wojnę lii39 
produkcja żyta i ciemniaków % uh w 
Polxce >u Trzecim mieficu w Europie, 
bezpośrednio po produkcji rosyjskiej 
1 niemieckiej, która miała do dyspo¬ 
zycji znaczni* większe obszary. Rów¬ 
nież w attiiyatycr hodowli zajęła Pol* 
ska miejsce poczesne; pogłowie bydła 
rogatego wynosiło B,(kKł,DUQ sztuk. Po* 
głowi* świń — 7.000,1X10 sztuk* a po¬ 
głowi* koniki* — 3,700,000. 


Pod względem przemysłowym uru¬ 
chomiliśmy znowu przedwojenne war- 
e/laty pracy, t\vprż|C i rozbudowując 
liczne nowe warsztaty. Dymiące komi¬ 
ny Lodzi, Białegostoku c/y Bielska, 
huty i kopalni* śląska. Zagłębia Dą¬ 
bi owakiego i Krakowskiego byty ta¬ 
ił wymownym dowodem. Dożęliśmy 
o bardzo poważnych cytr produkcji 
— w produkcji węgla 40,000.000 tonu 
rocznie, w produkcji ropy naftowej — 
500,000 tonu. w produkcji stali 1.400.- 
000 torrn, /ciura — 700,000 tonu, w 
produkcji cynku — 0S,0fla lonn* t* j, 
około 1 0 ti całej pro¬ 
dukcji światowej. W prze¬ 
myśle tkackim pracowało już 3,000,000 
wrzecion ł 

Doprowadziliśmy do porządku nasz 
tabor kolejowy, powołując do życia 1 
rozbudowując wielki* wytwórnie we* 
gonów 1 fabryki lokomotyw (np, w 
Chrzanowie), 

W okresie poprzedzającym wojnę 
1039 posunęło się naprzód dzieło óu* 
do wy wielkiego Crnf/Jlrtego Okręgu 
Przemysłowego. którego symbolem 
były olbrzymi* zakłady Stalowe/ W o 
lt i będąca już na wykończeniu olbrzy¬ 
mia zapora wodna w Rożnowie. firmą 
wielką zaporę wodna w Porąbce na 
Sole w Malopultce zachodniej odda¬ 
no już do użytku publicznego na kil¬ 
ki, Jat przed wojną.) 

Nad polskim Bałtykiem zbudowano 
w najtrudniejszych warunkach wspa¬ 
niały port i stutysięczne miasto por¬ 
towe — Gdynię, która była chlubą,, 
dumą i nadzieją społeczeństw* poi 
e kiego. 

Każdy kto znał mte&ta polaki* przed 
wielką wojną światową i patrzył na 
nic potem — musiał stwierdzić olbrzy¬ 
mią zmianę nt korzyść. Budownictwo 
mieszkaniowe przeobraziło oblicze 
niejednej dzielnicy miejskiej. Nowa 
dzielnice Wan^wy, Krakowa, Lwo¬ 
wa, osiedla pracownicze w większych 
miastach — to tylko najbardziej wi¬ 
doczne przykłady i przejawy tego 
procesu. 

Nie do poznania zmieniły się rów 
nież uzdrowiska polskie. W Krynicy. 
Zakopanem, Ciechocinku, Inowrocła¬ 
wiu, M orny nie. Żegiestowie — po¬ 
wstały nowe, wspaniale gmachy lecz¬ 
nicze, sanatoryjne i hotelowe 
• * • 

Polska dwudziestoleci* ntepodle- 
glożct nl* była już naprawdę jedynce 
tylko Polską chłopskiej strzechy, ro- 
m*q tycznego iórawia i pastuszka, wy¬ 
grywającego na fujarce tęskne melo¬ 
die. młody Polak amerykański, my¬ 
śląc o Staiym Kraju powinien mięt 
przed oczyma wii/p Polski zmierza¬ 
jącej szybkim krokiem ku nowoczes¬ 
ności, Polaki, która w cięższych ni* 
inne kraje warunkach rozbudowywała 
stę i dotrzymywała innym kroku. 

Polska powojenna pójdzie po lej sa¬ 
mej drodze, ze stokrotnie większym 
rozmachem. Pomogą jej w tym Polacy 
/ Ameryki- Pomoi* jej młode pokole¬ 
nie wychodźstwa polskiego, którego 
najlepsi przedstawiciele wrdeą do 
Polski * bronią w ręku, wrócą w na¬ 
szych, iołnietskieb szeregach! 


A few yean ag. 0 , shortly before ibe 
outbreak ©f Ihe war, Polami sent a 
propaganda film to America, The 
aut hor ©f t hmc worda walked out of 
ihe show ftlled wilh most cottfTicting: 
emotźonik He cpent mor* than two 
hours in an ^idylllc and, angelie” 
country aa diffetent from the Am¬ 
erican rcality of iifc and so dizianł 
from everythiftg that was Polish and 
whieh characterired the lift of Poland 
in her niw epoque. Th* film brought 
Irctm Poland f«H propaganda purpoaes 
•mid the American Pole* consbted o! 
plciures shnwing ikc huta with straw 
rooft, the ptimjjitw* country wcIIł ih* 
youtig herdsmen singing melancholie 
melodiea and the old carriages from 
the epocpia of obacure r oman r km 
dragged by horses thtough bad, 
muddy roatls. 

The oltler generation amongsi. the 
onlookcrs responded with a cer la iii 
lentitneoiality to the obecure past 
which wzi true and which ecboed in 
reminisccncca with longiug for the 
years of chlldhood ftpent in a dismal 
cmmtryside ol Poland- Tli* young 
Polish-American gentrałion, łtowewet. 
view*d the propagand* film wkh no 
edmlrstioo but with vlsible sympathy- 
One could fead in their eyes the same 
questlon; Sn Ihat r* tba way Polami 
looks? So the country ©uf mother* 
and fatheni tamę from i» really a 
country of *n awful prtmitivcness 
jnd baekwardnesą? 

Thii kind of “propaganda** was not 
only elmless bui vcry rnjurious «s 
vet erdn American-Pole* who eaiiic to 
ihts land ©f freednm a mim ber of ycara 
ag© from ihe poor oHIage* of their 
fathera (not havrng had the op]»^ 
t unity of seeing ©ur great ci tlę* filled 
with the tmiurts of ©Id Pol tak «td- 
iure) pktured Poland to thetr chll- 
dren the w*y tbey had *«n ł;er, which 
of courae did nol influence advnn- 
tagcoualy the young gcnerauon lieing 
i n the worehip ©f progrezs, techniriuf 
and modern ciculiratio© 

V > • 

In the mcimtime, lu/wr.ver, Poland 
changed rapirlly front rhc wooden 10 
the britk. from backwardnejLi to mod¬ 
ern, freon agrkułtural to Indusrri*!— 
npecially duHng the Ls»t 21 ycars of 
independence much had been dom? in 
th)f rcspcct. 

At the md of the fint World a war 
i 19181 PoUnd w f es in diaaetrouz ruin. 
Meny citie* and towmc weto in aahea 
The German occupants delibciately 
deistroyed Polislt imluitry, ihipping 
to Germany large quantllies of ma 
chi nery and cquipment; e-g the Lodź 
and Białystok diatrlct*. The d*v»- 
staticm in imlustry amounied to two 
bill i on gold dollirs. (Ioh to four bil¬ 
li on at the prezent purchaung power 
of the doi lar. A Ud tbe Polisb runil 


distrtcts siilfered tremrftdmie lowes. 
The billegerenls put aflanie ahnu: a 
mili łon and a half Po li eh farma. 
Close to twenty miltion acres of land* 
uncultivaied for yeara, lott itS value; 
iwo Tiiilhoij head of catiłe and on* 
mi 11 i on ho rm were lost. The *bove 
lew figures *rr suf Ficie ni !o undirT- 
aiamj in whśt candilron we Hiartod to 
rebuild our couitlry. 

Poland rchuilt ałmost entirely with 
her own resource*. Outaide of very 
unfavormb1* łoans in goodt »h* re- 
ceived dudug the yrars ©f indepen- 
dence little cffactWe assisumce in the 
f©/tn of loana and Capital mve«tmcm* 
-Ho be eaact the intemaiinnal credit 
eatended Połand amounted altogether 
to Ś200,000.003. 

Nevertheleaa diiring the 21 yeara of 
mir tndependeuce the Rtrenuous wotk 
of the Pol mli farmer, workman, mer- 
chant and iitduttrJalfit, the Work ©f 
the entire society. ytełded greal re* 
sults, 

Lct us mentton again « few figurę*. 

In tht laeń years before tlir war of 
1939 the Pol ish ry* a nd p olało prądu t - 
tłon fioodi at third place in Burope 
aft er, that of Russla and Germany, ai- 
tliough theae couotrics h*d much 
greater space ©f land >t tbeir dUpo»L 
The atatistict on breeding «U© classi- 
fy Poland in ©n* of the Icading pfacee; 
breeding ©f cant U amounted ta 9.000.- 
000; that of nigs, 7,000,000, and bortes, 
3,700,000. 

In induttry we rebuilt ntid set in 
moli on prewat enterprises. cstablish- 
ing and enUrgiiig numerous new on es. 
The smoky chimneys of Lodź, Biały- 
elok, er Bielsk, the foundries and 
mlnea uf Silesia and Cracow and Dą¬ 
brową regicne set the beat ©aantple 
ol ©ut productiw* eapansnnn. Oitr 
productiue ©utpui teachrd huge fig¬ 
ur** ; 4Ó.00O.CHH) toni of cual, JiOO.Otió 
tona of oit, 1.400,000 tona ©£ Steel, “00,- 
000 ton* of ircm, 05.000 ton* oł zinc« 
tbat ia abotzt 10 percent ©f the whale 
world“s p rod u cii on, In the weavmg 
industry 3,000,000 opindłe* weta at 
wark 1 

W? ©rgutuzed the rui!Ing siock. 
esiabtiihing and devel©ping the 
wagon and l©comotive plantt. e-g. 
Chrzanów. 

In the period direcily preceditig tbe 
war ©f 1939, work progryssed at a 
repid pace on the building «f the Cen¬ 
tral Induslrial Uistrict which was 
symbolized by th* huge plant* in 
Stalowa Wola and tht tremendaru 
d*m in Roziiow brmg uniJ*r constru- 
tion (the ot li er dam In Porąbką on 
ihe Sola riutf In ihe southwestern 
pńrt of Poland was coinplieted a few 
yean before the outbreak of hnatil- 
ities), 

Eycryone who kurw ih« Potieh 
clties before the fint world war and 
had an ©ppmtunity to uee litem Inter 
has to ad mit the grcuE f*vor.llde 
chariges- The growib in Home buiid- 
iug induttry changed rhc eaterioe of 
many qu*rtcri The new qizaiiera of 
Wanaw, Cracow ar Lwów arc tht 
most vi«iblc ezzmpln ©f iłiśn proces*. 

Th* PoJiyli hcaJth resorts hnvr ais© 
undzrgonr many de*irabie changes. 
N«w modern sanatoria and hotełs 
were trected ii* Krynica. Zakopano, 
Ciechocinek* Inowrocław, M arszyn 
and Z ©ges i © w- 

m *. * 

Poland ot the twenty years of In- 
dependent* was not ezactly tbe only 
toiirury ©I th* thoiched cmtagcs, r©- 
maniic sweepa and youtig herdtmen 
ptaying on simpletcm tbe mrlsnchalii 
utelodies. Th* young Arnerkan-Pole 
whlle tbinkiug jbout Polami should 
liava before lus eyes th* yiaiori of a 
uwHlern Poland, ihe country that fn 
mora diffuult conditions than ot her» 
grew up, d*v*lnped and rrwrchęd for- 
watiU ai a rapid pac*. 

Pont-WAi Potami will marcls on ibe 
same mad only with much gtcatrr 
vig©f. Th* Poła* frdtn America will 
help her to do so, Sh* will b* to- 
słzted by ihe young ganeraiion ol tbe 
Poliih c rum igrali ort. the besl repre- 
leffltthąil ©l w(i©m will return to 
Poland with arrns in theii handU^— 
will retora thrre as soldiers. 



Warszawą. A fe/a <t* Skarpie 















* 


Nr* 6 f») 


Z ostatnich bojow Brygady Karpackiej 


Gdzieś *i«t pustym, 
sryczeii 

Wspaniałe zwycięstwo Samodziel¬ 
nej Brygady Strzelców Karpackich 
pod Garają jest daiś na ustach wszy- 
sikich Potoków. 

Chcąc poinformować opinię publi¬ 
czną o izccegółaeh tej bitwy i wogóle 
o akcji bojowej naszej dzietnej Bry¬ 
gad % ca meldowałem się u Dowódcy 
W„ F. S. W„ który właśnie dopiero 
co powróci! samolotem z miejsca 
postoju S. S. 5. K,, gdzie przeprowa¬ 
dzał inspekcję. 

Generał przyjmuje mnie w swym 
gabinecie. 

Krótki meldunek. 

— Tak jest, poruczniku — mówi 
General. Niechże Rudacy nasi wiedzy 
dokładnie jak dzielnie walczy Bry¬ 
gada, że rozpoczął sdę /u| odwer za 
przegraną kampanię wrześniową. 
Niech wieźć ta dotrze do Kraju. Niech 
pokrzepi serca cierpiących, 

General mówi na początku o swych 
wrażeniach z przelotu poprze* To¬ 
bruk pod Gzzalę, 

— Lecimy samolotem pasażerskim. 
Anglicy natychmiast po rozpoczęciu 
ofenaywy zorganbowaji stałą obsługę 
lotniczy r zajmowanymi na Pustyni 
Zachodniej terenami. Tó znak. że pa 
nu ją tu całkowicie w powietrzu. 

— Od Sidt Barani do lotniska pod 
Tobrttkicm lecimy lotem korzącym, 
nisko, tui nad piaskami. Wszędzie 
ślady zniszczeń wojennych. Liczne 
czołgi, setki uszkodzonych i s po fo¬ 
ny rh samochodów wuzutakiego typu, 
detal i broni maszynowej leży nn tere¬ 
nach pustynnych. Obok stosy różnego 
materiału wojennego, Drogami i na- 
przelaj zdążają w jednym i drugim 
kierunku wielkie kolumny transpor¬ 
towe., 

— Ten lot koszący i Ham&sen po¬ 
wodują. ae gubimy drogę właściwą. 
Pole widzenia staje się minimalne. 
Poczynamy błądzić. Kilkakrotnie za- 
logu samolotu dla lepszego zoriento¬ 
wania się nutat dolatywać do morza, 
potem zawracać. Krążymy tak blisko 
trzy kwndranae* aż wreszcie bierzemy 
właściwy kierunek ł lądujemy w rejo¬ 
nie Tobruku. 

— Na lotnisku wielkie ilości samo¬ 
lotów RAPTi* Widać też uszkodzone 
maszyny niemieckie i włoskie. 

lljouinir Dowódcy VIII Artiiii 
<Un polskiej ilrypniy 

— Spotykam się z dowódcą VIII 
Armii — generałem Riichie, którego 
kwatera główna mieści się opodal. 

— Generał Ritchię objaśnia ml sy- 
tnację na frondę. 

—*■ Cry wspomniał o akcji Brygady? 

— wtrącam. 

— Naturalnie, Wytarci się * wieł- 
kim uznaniem o naszych oddziałach i 
chwalił MUrtait świetnie przeprowa¬ 
dzone działania Brygady Karpackiej. 

— Widziałem elę również r dowód¬ 
cą artylerii brytyjskiej środkowego 
Wschodu- Z eiituajoernero mówił o 
polskiej artylerii:. Świetnie strzelają 

— oświadczył. 

— Nieś rety — ciągnie dalej Gene¬ 
ral — z powodu błądzenia i w związ¬ 
ku t tym opóźnienia, nie możemy się 
zaraz udać do miejsca postoju naszej 
Brygady, odległego o 70 lim. 

General Rit cnie obiecuje m rano 
sanno lot do mej dyspozycji. 

— Dnia następnego przelatujemy 
ponad nowymi pobotówiskanii. Tu 
ślady walk coraz wyraźniejsze. Widać 
liczne okopy, zasieki z drutów, stare 
Umocnienia włoskie, pełne schronów 
z kamieni. Orientuję się, że walki 
miały charakter ruchomy, ze wiele 
umocnień robiono doraźnie, w pośpie¬ 
chu. 

— Zbliżamy się do miejsca przezna¬ 
czenia. Nadlatujemy nad lotnisko w 
chwili gdy dywizjon brytyjskich sa¬ 
molotów myśliwskich nadlatuje z loi- 
niik tyłowych i poczyna lądować pod 
Gazałą. Musimy czekać — ustępując 
bojowym maszynom pierwszeństwa. 
Krążymy pewien czas w powietrzu 1 
w końcu osiadamy na ziemi. 

&)ti»ikanfi* t Iir\pidą Iknrpucką 

— Na samochodzie, danym ni l do 


dyspozycji przez dowódcę brytyjskiej 
jednostki lotniczej udaję się do miej¬ 
sca postoju Brygady. Fo drodze spo¬ 
tykam samochód z Dowództwa S* B. £. 
K. Poznaje mnie pewien kapral pod¬ 
chorąży K rt widzę radość na jego 
obliczu. Przesiadam się i nowym wo¬ 
zem śpieszę do obozowiska naszych 
oddziałów, 

*—* Brygada rozlokowana szeroko 
wzdłuż szosy wiodącej z Tobruk u do 
Demy w rejonie Gaza li, pod zboczami 
wzgórz, w szeregu wąwozów, 

■*— Zdała widzę sylwetkę dzielnego 
dowódcy Brygady, gen. Kopańskiego. 
Podchodzę, witam stę r film serdecz¬ 
nie. Gratuluję. Po chwili ściekam dło¬ 
nie zastępcy dowódcy Brygady, płk. 
P, — swemu dawnemu podkomendne¬ 
mu, szefowi sztabu Brygady 1 wielu, 
wielu innym starym anajomym ic 
służby wojskowej. 

— Spożywamy śniadanie sc ?do5y- 
tych no wrogu zapasów. Jeit i kiszona 
kapusta, jest i wino czerwone, które 
dotarło w obfitej ilości do naszych 
*tołowm żołnierskich, Non i dzielni 
chłopcy rozkoszują się tym wyśmie¬ 
nitym płynem, który lept ej' ua pewno 
smakuje (tu Generał ukmLecba Mię) — 
niż tabrucka pótalonowa woda. . . — 
Cele popołudnie schodzi na inspekcji 
oddziałów, 

— Jak preecntują się nasi żołnie¬ 
rze? Co pan Generał może powiedzieć 
o ich morale? — pytam z zaciekawie¬ 
niem. 

Widzę rozradowane oblicze Gene¬ 
rała. Powstaje ze-swego miejsca, za¬ 
ciera ręce i mówi z ożywieniem, 

— jestem starym żołnierzem* Znam 
ludzi. Mogę X dumą powiedzieć, ie 
po.-,t ów j i duch mtszych żołnierzy — 
wspaniałe. 

— Dwa, trzy dni wypoczynku zro¬ 
biły twoje. Twarze wypoczęte, Opo- 
władają t humorem o swych przeży¬ 
ciach wojennych. Między oficerami a 
żołnierzami harmonia. Prezentują się 
wszyscy doskonale. Spotkać można 
wśród nich i stary cli weteranów z 
pierwszej wielkiej wojny t z wojny 
bolszewickiej. Dużo uczestników walk 
wrześniowych 1039 roku. Je&t wielu, 
wielu oddanych sprawie młodzieńców 
jeszcze, którzy z Kraju poprzez wiele 
granic przedzierając się. o chi eh je tu- 
iaczym, setki przygód przeżywszy — 
ciągnęli do uzeregów Wojaka Pol- 
“kiego na Środkowym Wschodzie i 
dziś mogą z bronią w ręku pomścić 
krzywdy i zbrodnie na żywym ctde 
Polski przez najeźdźcę dokonywane, 

— A jak znoszą warunki pustynne? 

— Proszę Pana — mówi Generał — 

2 tego co mi raportowano stwierdzić 
mogę. że żołnierze nasi szybko dosto¬ 
sowali się do tycia pustynnego. Ce¬ 
chuje ich umiejętność urządzania się 
w najgorszych warunkach. Nawet 
Brytyjczycy dziwią filę jak prędko na¬ 
si ak lim* ty żują się. 


Bil ho jiod fruzula 

— Po dokonaniu inspekcji oddzia¬ 
łów artylerii t piechoty wy jechałem z 
gen. Kopańskim, jego zastępcą pułk. 
P-, dowódcami baonów i kompani] 

— uczestnikami bitwy pod Go/*lą — 
na teren, gdzie rozgrywały *ię rak 
chlubnie zapisane dla Brygady walki. 

-— Tu gen. Ko pańć ki i poszczególni 
dowódcy w sposób prosty, obrazowy 
odtworzyli mi przebieg bitwy, 

—* Pozycja wioska była bardzo do¬ 
bro, przygotowana zgóry. zabezpie¬ 
czona pewną ilością pot minowych, 
świetnie wyposażona w broń i dosko¬ 
nal* broniona przez poważne sity. Te* 
ren przedstawiał się jako trudny do 
natarcia, gdyż całkowicie odkryty i 
porośnięty tylko obficie kępkami tra¬ 
wy — i w Len sposób stanowiłby dość 
dobre zakrycie dla poszczególnych 
strzelców, gdyby chcieli byli z lego 
skorzystać. 

*— Wbrew jednak wszelkim przepi¬ 
som i regulaminom — mówi General 

— nasi chłopcy nacierali bez zatrzy¬ 
mania. Szli z furią. 

Tu furia, z jaką nacierała nasra pie¬ 
chota, gdzie szczególni ci odznaczyły 
«ę ł-soa* 2-ga i 3-cia kompania I 
hanu u ora* pluton °carier6w' F zdecy¬ 
dowała o przełamaniu Unii moprzyjsr- 
ci tłu i pop tostu złamaniu całego fron¬ 
tu pod Gaaałą, lak że już nigdzie 
później nie stawiał nieprzyjaciel zde¬ 
cydowanego oporu. 

— Walki trwały trzy dni; 15, 16 i 
17 grudnia uh, roku. 

— Na podstawie otrzymanych ra¬ 
portów stwierdzić można, że natarcie 
S. B. £ K. na wzgórze 183 i 187 — 
Carmufted Er Regent, zrobiło wyrwę 
w ugrupowaniu nieprzyjaciela j zmu¬ 
siło go do wprowadzenia odwodu. 
Pierwszego dnia f*j, 1 5 ub. tu. znisz¬ 
czony został w całości I baón 37 p.p. 
dywizji jH Pflvia +< wraz r od* Lalami do 
mej prcydzielonymi, 

— Na skutek tego* nieprzyjaciel 
wprowadził na kienmku wzgórza 183, 
siódmy pułk Bcr»agllerów z dywUji 
zmotoryzowanej " Tren te"', używając 
w ten sposób swój odwód. Natarcie 
Brygady w dniu 16 grudnia doprowa¬ 
dziło do miszezeniii pułku* skutkiem 
czego została wykonana wyrwa w 
ugrupowaniu wrogo po raz drugi i zo¬ 
stał zachwiany jego system obronny, 
przebity natarciem czołowym. Natar¬ 
cie to zmusiło nieprzyjaciela do od¬ 
wrotu, który został stwierdzony przez 
adziuły Brygady. W rezultacie nie¬ 
przyjaciel został przychwycony w 
chwili odwrotu w nocy z 15 na 17 gru¬ 
dnia i w dniu 17 grudnia, co dopro¬ 
wadziło do dezorganizacji jego straży 
tylnych i wzięcia około 1,700 jeńców, 
kilkudziesięciu dział ciężkich, lek¬ 
kich, dział artylerii przeciwlotniczej i 
przeciwpancernej, przeszło 100 kara¬ 
binów maszynowych, wiele zapasów 


1882 - 1942 


W dniu 30-go stycznia kr. Prezy¬ 
dent Stanów Zjednoczonych Franklin 
Dcfnna Roosewclt święcił 60-tą rocz¬ 
nicę swych urodzin. Przypadła ona 
nu chwilę szczególnie przełomową, w 
kilka tygodni po przystąpi emu Su¬ 
mów Zjednoczonych do wojny o wol¬ 
ność* sprawiedliwość, o lepsze jutro 
ludzkości. Jest szczęśliwym zrządze¬ 
niem Lozu* że Ulu epoka została u 
steru ftajoptężniej&zegó państwa świa¬ 
ta męża nA miarę naprawdę historyce 
ną. 

Społeczeństwo amerykańskie i 
wszystkie narady sprzymierzone zło¬ 
żyły w dniu u rodeł n najserdeczniej* 
tze iyesena mieszkańcowi Białego 
Domu. manifestując »wój hołd i pr.ry- 
wiątanio, 

NarójJ polaki, zarówno Polacy w 
Ameryce, jak i Polacy na całym świę¬ 
cie. przyłączyli się do tego ogólnego 
hołdu z głębi serc, wiedząc, że w Pre¬ 
zydencie Noosrs - elcle mają oddanego 
przyjaciela i orędownika* 


On rhe 30ih day oi January, Ihe 
Pres i dc ni of the United Stule*, 
Franklin Delatiu Ro 04 evełt ho^ cele- 
hrated his 60th birrbday. This at% 
nivcrssry comes iw the middle oł the 
turrtłTig -point* ju*t a few weeko afier 
the United States eniered the war 
and jsarticipstet in the alruggle for 
freedam, juatice and the bet ter mor- 
row of mank ind, Thanka to the for- 
iuuatr dcerees ol Fate, the mo*t 
power ful country in the world Ii 
headed in this d*cislve moment by 
the ęreat man whose nam* will pass 
to hi story, 

The Ameiicau pcoplc and alt the 
united na tłom eztcnded to the oc- 
cupAnt of tbc White House their most 
cordial greetlngż, manifearlng their 
■ffection and tribute. 

Th* Polce of America and of the 
entire World joined In ihia united tri 
hutę, knowi ng that ihty have m 
Pceaident Hooz<velt a most devot*d 
frientl and intercezscr. 


żywnościowych I różnego materiału 
woj en ego* 

Straty uabże były dość duz*. szcze¬ 
gólnie w 2 kompani I I Baonu* 

— Brytyjski dowódca Korpusu wy- 
fainic stwierdził, że działanie Bryga¬ 
dy Karpackiej miało również opera* 
cyjny charakter i wpłynęło na od* 
wrót nieprzyjaciela z rejonu Gsizala 
na zachód. Generał ów źfożj^ grotu- 
locje gen. Kopańskiemu co piękną 
akcję oddziałów Brygady, polecając 
przedstawić do odznaczeń bojowych 
brytyjskich żołnierzy Brygady, któ¬ 
rzy się w tych działaniach odznaczyli. 

— Podkreślić natęży « mówi dalej 
General — że wztęry do niewoli puł¬ 
kownik włoski, dowódca 7 pułku 
BersagliarÓw powiedział, ie jest juz 
dwadzieścia lit oficerem, widział kił* 
kanaście różnych natarć* ale nigdy r.i- 
ktego z laką furią przeprowadzonego, 
nie oględni 

— Taką oto opinię wydają a nas 
Wrogowie. 

W k»geu ilm-m ut Tubritkn 

Tegoż dnia w towarzystwie gen* 
Kopańskiego udałem się do Tobruku ś 
gdzie przez szereg miesięcy nasra 
dzietna Brygada lak skutecznie sta¬ 
wiała opór u boku wojsk iprzymitrzo- 
onych. 

— Obejrzałem zachodni odcinek, 
frontu, gdzie /ozłokowane tayly pu- 
seczególna nasze oddziały. Słuchałem 
t. dumą opowieści o czynach bohater¬ 
skich naszych patroli, o naszej arty* 
Serii, co za świetną uchodzi w opinii 
sprz ymi erz ęńców* 

—- Odwiedziłem rannych żołnierzy 
w miejscowym szpitalu* rozmawiając 
z nimi i dekorując trzech oficerów, 
którzy się odznaczyli w ostatnich wal¬ 
kach — krzyzamt Walecznych, 

Generał zamyśla &ię chwi lę* po czym 
mówi dalej skupiony;' 

— Ostatnim miejscem* które odwie¬ 
dziłem w Tobrnku. spędzając tam 
dłuższą chwifę — był cmentarz, gdzie 
snem wiecznym spoczywają na polu, 
chwały polegli * 

Groby naszych żołnierzy wyróżnia¬ 
ją się z pośród innych, 2nać tu rękę 
opiekuńczą kapelana Brygady, Jest 
ich około iż u* 

— Zatrzymałem *ię dłużej nad gro* 
bem bohatera To bruku, £p. ppor. 
Zbigniewa Pieniążka, który pierwszy 
odznaczony zontał przez Naczelnego 
Wadim orderem wojennym Virwti 
Militari. 

Twarz Generała poważnieję, Namy¬ 
śla się chwilę, po czym wspomina o 
tym, jak to w Szkocji matkę ś,p. Pie¬ 
niążka ji roni ta Generała* aby zaopie¬ 
kował się jej synem, gdy przybędzie 
na środkowy Wschód. Dała mu nawet 
list dla mego. Troszczyło się mat¬ 
czysko a zdrowie syna* 

— Pewnego dnia nadeszła do Wiel¬ 
kiej Brytanii smutna wieść, kc pchor* 
Zbigniew Pieniążek poległ na polu 
chwaty. 

General opowiada dalej jak biedot 
matka prosiła go opiekę nsd grobem 
Łyna, 

Następuje dłicbae milczenie, Widzę 
smutek na twarzy Generała. Po chwili 
słyszę mocne jego słowa: 

— Ten człowiek — to iymóo7 wy¬ 
trwania i poświęcenia dla sprawy po/- 
fjfctęy. To symbol Brygady Karpackiej, 
która — kto wio — czy czynem swym 
pod Gairalą nie rozpoczęła już pierw¬ 
szego uknt powrotu do drogiej nam 
Ojczyzny, 

Wywiad skończony. 

* * * 

Gdy wychodziłem z gabinetu Genę- 
r a ia dano mii odpis rozkazu Naczelne¬ 
go Wodża o odznaczeniu gen. Kopań¬ 
skiego. 9 oficerów, 18 podoficerów t 
szeregowych wojennym orderem Vir- 
iuti Mititari za czyny odwagi | 
męstwa na polu walki. 

MU * 

Da drogich naszemu sercu pa mięt* 
nyęh pól bitewnych: Westerplatte , .« 
Kutno * . , Modlin , * . * . * 

NflrWJt . , . Tobruk . . * dochodzi rtowe 
G a z a 1 a. Przypominać ono będzie 
pr^yeiałym pokoleniom o bohaterstwie 
żołnterza polckiego* który zawile jest 
gotów da wH/ełkich aft ar I poświęcę^ 
nia dla Wielkiej Sprawy. 

Wacław Sikorski 
















Nr. 6 ( 28 ) 


5 


The Last Battles of the Carpathian Brigade 


Somrwhcre in thc Desert, poaition. rubs his hands and viva- covered profusely with dumps. of materia! 
January. 1942. ctouslysays:. gra** and therefore it would s«rvc aa 


pendent Carpathian Rifle Brigade at and attitudc of our soldier* la won- 
Gazala ia today on the lips of cvery derful. 

“Two to thrce days of rent did Its 
To tnform the pubtic about the de- work. The faces are rested. They talk 
taiU of thia battle, and generally with humor about their war ezperi- 
about the fighting action of our brave ences. There is harmony between the 
brigade. I went to the Commanding officers and the soldiers. They all 
Officer, W.P.S.W.. who just arrived present themselees splendidly. In this 


. .— ■ - - Our losses were great enough. par- 

I am an otd wlditr. I know ram. * good camouflagt fot individua! ticulłtly in th« Second Compin* of 

13Y Wif h Dridc tłlUt tłic snif if kAldiPft tf ••• i«u o_ 


Ti,- -nAiA 4 /trfnt**— *4 .u. z a ? . 7 —.. - # ■ k vvw wwłwuuiigc ioi inumauai ncuwiy in nie aeco 

5*?* pridc ".V «•* •P i,U » they would wi,h to .v.il «h. Fit.. B.ualion. 


themselve* of thia. The Britłah Corps Commander con- 

"However, against all instructions firmed po*itively that the actieitics of 
and rule*. »ay* the generał, our boys 'be Carpathian Brigade were a!*o of 


operaticnal naturę and compełled the 
enemy to retreat westward front the 
Ga/ala region. 

The Bntish General congratulated 
Gen. Kopański for the fine action of 
hie brigade, and asked him to present 


attacked continuounly. They went 
forward furiously. 

"That fury with which our infantry 
attacked. where the fir*t, second and 

by piane from the place where S.S.S.K. group you can mćet7araong“*them" vet- th *[ d company of the Pirat Battalion 

ia befng atationcd and which was in- erans of the firat World War. and also d 7* £ Utoq , n of 7* 1 ! */* d,atin * «r , o •*. 

.preed by hlro. veler»n» of .h. BoUheyik.’ war. Many f h u ‘‘”* d <h*n*«1v*». dcc.ded to break ,h ' for Britłrfl 

The General welcnmes mc in hi. of the» men partiein.ted in the Sen. ' hro “* l \ ,he cnc ">)' *■"« •"<>. thu * 
private chamber. tember. 1939 campaign. There arc smtoh th « ****** fro ”. t .* 1 G *^ aU * *° 

Short report. many young men who arc dcvoted to thc ^ ** no \ offcr M r 

**V«ry well, Lieutenant," says the the cause and joined thc ranka of the de€Wlve r«»**tance at any place. 

General. "Let our countrymen know Polish armed forccs in thc Middle '‘The fighting lasted three daya— the 

the exact truth, how bravely our bri- Eaat. pasuing over many borders from 15t ^* * nd of December of 

gado fights. Let them know that the Poland with vagahond hread only, hav- ,a<t y estT ° n thc baBi » of the t«ceivod 
revcnge for the defcat in the Septcm- ing passed through hundreds of ad- rc P° rt s <* »* possible to state that thc 

ber campaign h« begnn. Le,‘ .ha, ven,Sre,-and tod.y “Sey .re .bir. »«•<* »f S B.S.K. toward, hill. 1.3 SSEJ" ™Z“ 

new. reach ihe country and let it with arnu in their hand.. to ayenge " n ^ IW—Carmuacd Er Regem-made ■ .boul n. ^ *** 

slrengthen the hearts of the suffer- the grievancca and crimes atill com a brcach ,n the «nrmy » poaition and K , f y ? ur 

ing." mitted on the l»ving Polish flesh by compełled him to use his reserves. lobriik 

At the start the General tells about the invader." Tłi* First Battalion of the 27th Regi- That day, accompanied by Gen. 

his impt essions of the flight over To- "Aml how do they endure the desert mcnt Otalian) of Pavia Division. to- Kop*n»ki. I went to Tobruk, where 

bruk to Gazala. conditions?” gether with the troops attachcd to it. * or sever ** montha our brave Brigade 

-We fly in a passenger piane. The "Weil.*' »aid the General, “from hjd bcen d «**royed entirely on the ^ *wccesafully reaisted, side by side 

Englishmen. after the beginning of what was reported to me I can state firat d *X the battle. which wa» De- w, ^ b , the Aiued for ces, the enemy, 

the offen»ive. organized a permanent that our soldiers ad just themaelves cember 15th. t ‘‘nspcctcd thc western sector of 

aireraft service on the occupied ter- very reariily to the * — 

arc 

fitting thcmseWes into the surround- ”7-....-, 7 ---,- 

ings. The British wonder at the speed d,r «ction of Hill 183. using in this of . * rtil, * r y. which U 

with which our boys get acclima- *ii of bis reservea. re 8 * rded łn opinion of our 


The General »ays that it i« neccs- 
sary to emphasizc what the Italian 
Colonel. Commander of the 7th Ber- 
saglier Regiment, who was taken as 
a prisoner. said: That he ii an officer 
for 20 years and that he saw numer- 
1 om* different attacka but he never 
183 w,łnCł5ed onc with such fury ac this 


rains of the de&ert. It l» a ilgn that 
they control the air. 

"From Sidi Barani to the airdrome 
at Tobruk we fly at a Iow altitude. just 
barely abovc the tand. There are 
tracas of war destruction everywhere 
-^a great number of tanka, hundreds 
of burned planes of different types, 
hundreds of machinę guns and other 


adjust themaelven 15th. t mspectcd thc western sector of 

ic desert łtfe. They Because of this, the enemy brougłtt tbe * r ont, where our individua! units 
by promntnesi in U P the 7th B^rsaglicr Regiment from wcr * locat «*- \ listened with prid« 
into the surround- tbc .notorized Trcnte DMsion, in the to 1 , * ło, ‘ ,c » deeds of our heoric 


tized." 


The Bnttlr of Gataln 


After completing the inspection of 
the arttllery and infantry troops, I 


The attack of the Brigade on De- *,!’**' 
cember 16tb caused the destruction . » *hen yisited the woundeć toldiers 

of the 1 lth Battalion of the 7 th Ber- m Iocal hospit»l«. talking with them 
saglier Regiment, and the shattering * nd decorating three officers with the 
of the 8 th Battalion of thc same regi CrOB » of Bravery, who diatinguishrtd 


types of armament He on the desert started out with Gen. Kopański, with ment. Therefore. a brcach had becn ^emselycs in tho last iightings. 
terraiu. Besides. there are other piles t b e Chief of Staff Col. P., together madę agaitt in the enemy s position T bc General, in deep meditation. 
of war materiał. The long transport * group of battery and company for the second time. and s^ hia drfence anq while in this State of mind. 

colutttns are on a move tn onc direc- Gommandcnh-participators in the Ga- system was badly shattered. pierced 

tion ar anothec. In the woods and **1® battle—into the terrain where through by headlong attack. This ***^ place that I yisited in To- 

across the fields. the battle took place, so honorabły attack forced the enemy to retreat, bru *' »P«nding considerable time. was 

"Thar flight at the Iow altitude and perpetuated by the Brigade. which wa* confirmed by thc Brigade * cemetery, where in eternal slcep rest 

the Hamscan causes us to lose our Here General Kopański and the rc- detachments. As a result. the enemy on łbe b ^ d C^y- 

way. The field of vision is bccoming »P«ctive individual cummanders dis- had been caught at the moment of , e 8 T* v c» of our soldiers di fi cred 
smaller and smalier. We begin to go closed to mc the course of the battle. retreat during the night from Decem- * rom others. The hond of the guard- 
astray. Several times the crew of the "The Italian position was vcry well ber 16-17 and on the 17th of December. ** n ’ w "° ** ®f*g» dc Chaplain, U 

piane bas to approach the seacoast for prepared in advance, protected by a which led to the disorganiration of v * ry mucb ,n •Yitf/nce. There are 

beuer orienution, and afterwards re- number oł minę fieldi, caccl- his rear-guard and ih« taking of about 100 in nurwbcr - 

tum to the coursc. In that way we łently equipped with arms and well 1,700 pritoners. scores of light and ”* f«*uin longet on the gravc of thc 

circlc ncarly three quartera of an hour. defended by distinguished forces. The heavy guns. anti-airerait and anti- bero of Tobruk. L,ieut. 2btgniew Pie- 

and at last we find the proper direc- ground was difficult for attack be tank guns. ovcr 100 machinę guns, niMdt - w b° vsrM * *he ftrst to bc decor- 

tion and land in the vicinity of To- cause it wa^ entirely in thc open, and many food suuplias and other war at<?d by the Commander-in-Chicf, with 

bruk. _ »He order of Virtuti Militari Cross." 

The face of the General bccomes 
solcmn, thinking for a whtłe and then 
recollecting how in Scotland the 
mother of the deccased Lieutenant 


“In the airdrome a great number of 
R.A.F. planes are secn. There are also 
German and Italian planes. 

Ilu* Mtdiog Willi tlir 
< iarpartliian Kri^dc 
"Using the car put at my disposai 
by the Commanding Officer of the 
British aireraft unit, I go to the sta- 
t>on ot the Brigade. On my way i 
met aaother car from the S.B.S.K. 
headquartcrs. I am recognized by a 
cadet corpora! K. I see joy on his 
face. 1 i hangę cars und in this new 
car I hurry to the camp of our forces. 

"The Brigade is situated widely 
along the highway leading from To¬ 
bruk to Dema, in the Gorala region, 
on thc slopes of thc mountains and 
in numerów ravines. 

"At a di stance I sec the figurę of 
the brave Brigade Commander. Gen. 
Kopański. I approach him and grect 
him heartily, I congratulate him and 
after a moment I shakc hands with 
the secood In comnund of the Bri¬ 
gade, CoL P.. my subordinate, chief 
of the Brigade staff I then shake 
hands with many others—old acquain. 
tance* from military service. 

"We have breakfast. using the food 
nupplic* taken from thc enemy. There 
is also snuerkraut and red winę which 
rcach euc soldiers* kitchen in great 
abundancc. Our brave boys are de- 
ligltted with that excellent drink, 
which aurely tastes bctler (herc the 
General is smiling) tlun Tobruks 
semi-salty water. The wbolc after 
noon was npent in the inspection of 
*he troops." 

"How do our soldiers present them- 
selvcs? What can you say about their 
morale?* I asked aoxiou*ly 

I see the smiling countenance of 
thc General. He stand* up from his 



asked him to takc care of her son upon 
his arriva! in the Middle East. She 
also gave him a letter to bc detivcred 
10 her son. The mother constantly 
worried about her »on*» Health. 

One day while the General was sttJI 
in Great Britmin. news came that 
Lieut. Zbigniew Pieniążek was killetl 
on thc field of glory. The General 
then tald how thc poor mother asked 
him to take care of her son’* grave. 

Foliowa longer silcnce. I can ace 
sadness on the face of the General. 
After a moment I hear bt* powerful 
words. "Thia min in t symbol of per- 
severancc and sacrtftcc for thc Polish 
cause—it fs a symbol of the Carpa¬ 
thian Brigade. Who knowi whetlier 
by its deerb at Gazala the first act 
of thc return to the bcloved Mother- 
land has not begun?" 

The interview ends. 


Whcn I left tl«e General’* private 
chamber. a copy of tbe order from 
the Commamler-tn-Chief. about dec¬ 
orating General Kopański, nine Offi¬ 
cers, (8 Non-Commisaioned Officers 
and a number of private soldiers. with 
the order of Virtuti Militari for their 
deeds of bravery and couragc on thc 
battlefields, was given to me. 


To thr dear-to-our-heans battle- 
field* Westerplatte . . . Kutno . , . 
Modlin . . . Warsaw . . Nareik . . . 
Tobruk . . a new one musi be added 
—the Battleficld of Gazala. It will 
remind the futurę generations of the 
heroif.ni of the Polish soldier. who is 
alwaya ready for groat sacrificrs and 
devution for thc GREAT CAU&E. 












Nr. 6 (28) 




Obrona 

W nocy t 12 na 13 września wojsko 
po bit i ą ktoregD trzon stanowi U mary- 
parzą, opuściło Gdynię i skupiło 
wszystkie zwoje siły na Kępie O ksyw- 
aJrr>/* znajdującej się po drugiej stro¬ 
nie portu. 

Sytuacja broniących się była bardzo 
ciężka, gdyż nad Kępą Oksywską gó¬ 
rują okoliczne wzgórza* Gdyńskie i 
Chylońskie, a biota, które na znacznej 
przestrzeni osłaniały Kępę od strony 
tidtl* na skutek niebywałej posuchy 
wyschły t nie stattowiiy naturalnej 
przeszkody dla nie przyjadę La, 

Brak było artylerii i nawet broni 
ręcznej, Niektóre oddziały otrzymały 
broń, zebraną po zabitych i rannych. 
dopiero JJ września. żołnierze od sze¬ 
regu dni nie mieli w ustach cieplej 
strawy l byli przemęczeni ciągłymi 
walkami i niemożnością wypoczynku 
I tnu, a jednak nie załamali się i wal¬ 
czyli do ostatka* 

Bombardowano Kępę Oksywską ar 
lądu i % powietrza. 

Na okolicznych wzgórzach Niemcy 
ustawili ciężką artylerię i zasypywali 
Kępę gradem pocisków. Groźniejszym 
od artylerii było lotnictwo nieprzyja- 
drlibifl przed którym niczego na Kę¬ 
pie, a w szczególnołcl ruchu oddzia¬ 
łów, nie można było ukryć. Samoloty 
latały kluczami na bardzo niskiej wy¬ 
sokości i ogniem koszącym dziesiąt¬ 
kowały wycofujące ulę z Gdyni nu» 
oddziały wojskowe i tabory, niszczyły 
stada bydła, paliły Stogi siana i zboża. 

Sąsiadujące i Babim Dołem dwa 
folwarki, w których znajdowały »ię 
zdpa&y żywności dla wojaka Oraz 
amunicja. przetransportowana ze 
«kiadntc wojskowych, uległy znisz¬ 
czeniu. przy czym amunicja eksplodo¬ 
wał a* a żywność spaliła się. 

Najsilniej atakowano Kępę Oksyw¬ 
ską od juałnoey. ale przy pomocy traw¬ 
lerów (jaskółki, Czajki 1 Kybitwy)* 
które ostrzeliwały nieprzyjaciela z 
morza, udało się Niemców powstrzy¬ 
mać i nawet pod wieczór 13-go wrześ¬ 
nia wyparto wroga t Dębowej Góry, 
którą ptzejSdowo owładnął. 

W dniu H września tocryly się za- 
ciekł? watki głównie w rejonie Dffw?- 
wej Córy. Lotnictwo niemieckie a po¬ 
tęgo wal o jeszcze swą niszczycielską 
akcję, powodując duże straty w woj¬ 
aku* -sprzęcie wojennym I zapasach 
żywności. Schron tenis przed bombami 
lotniczymi szukano w lamach Babiego 
Dołu, gdzie między innymi ukryto 
zimcfną częlć taboru, przeważnie rdo¬ 
bytego na Niemcach podczas wypadów 
nocnych przed opuszczeniem Gdyni. 

Liczba rannych i zabitych stale 
wzrastała. Samochody wciąż zwoziły 
rannych do szpitala w Babim Dole. 
gdzie troskliwie opiekował się nimi 
niezmordowany kpt. lekarz Bohitkow - 
fkt przy pomocy pracującego t całym 
poświęceniem personelu sanitarnego. 
W tym dniu wyróżniły się znowu na* 
łćc trawlery, ostrzetJwujące rejon Mi¬ 
chel Inek. Ostrzeliwanie byle tak sku¬ 
teczne, li Niemcy nietylko zaprzestali 
ataków' z tej strony, lecz chwilowo ns~ 
wet wycofali się z Mkhełmek. 

Począwszy od dnia 1Ś września 
Niemcy dokonywali koncentrycznych 
ataków na Kępę Oksywską z lądu, 
morza i powietrza, 

przede wszystkim lotnictwo nie- 
preyjacieUkic wtopiła nasze bóhater* 
akie rraw Jery, trzy małe okręciki wo¬ 
jenne, które w ciągu dwuch tygodni 
walczyły be*ustanku w obronie nasze¬ 
go dostępu do morza i cudów walecz¬ 
ności dokazaly- 

Artyleria nieprzyjacielska ostrzeli¬ 
wała Kępę bez przerwy w dzień i w 
nocy, wybierając coraz io nową do¬ 
godniejsze dla siebie pozycje. 

Po przygotowaniu artyleryjskim 
następowały araki piechoty, popric- 
deane natarciem czołgami. PijftCM- 
góhie osiedla w rejonie Dębowej Góry 
i Michclinck ciągło przcchodHły a 


Oksywia 

rąk do rąk — w dzień zajmowali Jo 
Niemcy, a w nocy nasze oddziały 
śmiałymi wypadami odbierały utraco¬ 
ne w dzień pozycje* 

Obronę ułatwiało sprawne działa¬ 
nie służby łączności pod dowództwem 
kapitana marynarki Nowaka, Pomimo 
ciągłych uszkodzeń od bombardowa¬ 
nia sieć łączności była stale czynną 
zaoszczędzając znacznie pracy Do¬ 
wództwu* 

Dma 16 września lotnictwo niemiec¬ 
kie sparaliżowało w zupełności wszel¬ 
ki ruch na Kępie Oksywskiej przy 
świetle dziennym* Wieczorem tegoż 
dnia zamiast bomb zrzucono z ó-ciu 
samolotów ulotki tej treścią 
“Żołnierze polscy zaprzestańcie bez¬ 
nadziejnej walki. Nie wierzcie wa¬ 
szym oficerom, którzy mówią, że u nn* 
w nięwgli zostaniecie rozstrzelani* 
Nałóżcie na karabiny białe chusteczki 
i chodźcie do nas/' 

Ulotka ta nie odniosła pożądanego 
przez Niemców efektu* żaden z żoł¬ 
nierzy białej chusteczki na karabin 
nie nałożył* ale przytłaczająca prze¬ 
waga liczbowa nieprzyjaciela i jeszcze 
bardziej jego przewaga w uzbrojeniu 
musiały zrobić swoje. 

Dttist 17 września Niemcy przerwali 
linię obronną w rejonie Dębowa Góra 
— Suchy Dwór i zajęli znaczną część 
Kępy Oksywskiej, Ponadto sytuację 
pogarszał niesłychanie brak amunicji, 
bo żywności pomimo spalenia się kil¬ 
ku składów wystarczyłoby jeszcze na 
dni siedem. 

Dnia 18 września w polskim ręku 
pozostawały jeszcze : teren portu wo¬ 
jennego, wzgórka w rejonie radiosta¬ 
cji i szpitala morskiego, ora* pas wy-1 
brzoza* prże leg ły do Babiego Dołu. 

Pomimo beznadziejności sytuacji* 
widocznej dla każdego żołnierza* wal¬ 
ko trwała, 

Zrana nieprzyjaciel* posuwając się 
wciąż naprzód, zaatakował od strony 
szosy gdyńskiej wzgórza w rejonie 
głównej radiostacji i koszar kadry, 
pragnąc zdobyć koszary i teren portu 
wojennego. Po dwugodzinnej walce 
atak odparto. Na innych jednak odcin¬ 
kach Niemcom udało *ię sformować 
linie obronne I posunąć się naprzód. 
Walki toczyły się przez całą noc* 
Położenie obrońców pogarszało się 
t godziny na godzinę. 

Wskutek oągle potęgującego się 
nafiory nieprzyjaciela oddziały nasze 
zmuszone zostały do wycofania się z 
szeregu pozycji i szukania echrome- 
nia w okolicznych wydmach 1 zaroś¬ 
lach Babiego Dołu* 

Kono dnia 19 września Niemcy za¬ 
jęli koszary kadry i obszdrift teren 
partu wojennego. Kontr torpedowce 
nieprzyjacielskie podeszły pod Babi 
Dół i otworzyły silny ogień artyleryj¬ 
ski na rejon szpitala w Babim Dole* 
gdzie tnę inijdowai sztab dowództwa 
obrony lądowej t resztki naszych slL 
Widząc beznadziejność obrony, do 
wódrtwo zdecydowało skapitulować i 
wydało rozkaz zaprzestania walki. 
Sam ras dowódca pułkownik Dąbek w 
otoczeniu garstki młodych ochotni¬ 
ków żołnierzy, którzy bronili się do 
ostatka* odebrał sobie życie obok Eta* 
nowiska działka przeciwpancernego : 
gniazda karabi nów maszynowych. 

PuJIf. Dąbek był prawdziwym żoł¬ 
nierzem w najlepszern tego iłowa zna¬ 
czeniu i prawdziwym dowódcą. Nie 
szczędził ani siebie, ani innych. Po. 
mimo pełnej świadomości, że broni 
straconej pozycji, umiał wszystkim 
narzucić wolę walki, potrafił podtrzy¬ 
mywać na duchu wszystkich aż do 
oś Łat ko* 

— Tu nic niema do obrony* oprócz 
honoru, mówił* z tęgo mu simy bronić 
chociażby gołymi rękami. 

] bronił go do ostatka, dopóki moż¬ 
na było bronić* 

A kiedy obrona nię skończyła, wo¬ 
lał śmierć od życiu w niewoli. 

Nawet pozbawionym uczuć ludz¬ 
kich Niemcom bohaterstwo i niezłom¬ 
na wola pułk. Dąbka zaimponowały 
i urządzono mu pogrzeb z honorami 
wojskowymi. 

Naród polski na przestrzeni dziejów 
i szczególnie w obecnej wojnie wydal 
i wydaje ciągle ludzi o zacięciu pułk. 
Dąbka t dlatego Polska jest nieśmier¬ 
telna* 

M. Pankiewicz 


The Defence of Oksywie 


fn the rtighl of Scptemhcr 12-13 fhe 
Polifih detachments. of which the 
nucieus was madę up of «ailom, left 
Gdynia and anscmbled all its for ces on 
the Kępa Oksywska* iftuated on the 
other aide of the port* 

The att unitom of the de tender* was 
very dlfflCttlt, inasmuch as the Kopa 
Oksywska is dominated by the ncigh- 
boring billi of Gdynia and Chylonia ; 
bflstde-i awamps, whtch on a long 
ątretch protecieu Kępa front tlie land, 
had drted up on sccount of an unusual 
drought and wer* no longer a natural 
bar Her agatnst the for* 

Art i Hery and even hand-weupons 
were lackmg; *ome de tac hm cni-; re- 
ceivcd the wcapons gaihered Erom the 
killed and woundcd na late as the 
ihtrteenth of Scptcmbef. The sol- 
diers did not have. for days in a 
Eiretch* warm food; they wćre faiigu- 
ed by conatant skirmiahea and lack 
of nest and aleep : but fzi spite of thaf 
they did not break down and fouglH 
to the erid* 

The Kępa Oksywska was bombęd 
from land and a Ir. 

On ihe neighboring hilk the Ger- 
mans placed heavy ani Hery and gov- 
rred Kępa with a hall of sbrapnel. 
Morę dangeroui ihan the artillery 
were the B»iemy'» «lr forces, before 
whosę vigllant eye* nothmg eould be 
hidden* especially troop movemeitts. 
The planem fłew in formątion at vęry 
Iow aJtitudes and decimated with de 
Yflstatmg fire ottr army deuchments 
w bile retreating with their tupply 
irucks from Gdynia; they destroyed 
also berds of caule and burntd down 
stacks of hay and com. 

Two farms in the oicimty of Babi 
Doi* stocked w 11 h foodętnffs and 
aminunjtmn for the army* i.ransporiot) 
ihcre from the army depots, were de- 
stroyed: the ammunłtion estplodcd 
and the foodatuffs burned down. * 

The strongeat altack on Kępa Oksy- 
wilka caine from the north, hut w{th 
the aid of the trówlers (Joakołka* 
Czajka and Kybitw ł a) firing ar the 
enemy from the sea* the Germaus 
wero hojted and towards the cycning 
of September 23th the PolUh tro-ops 
everi succeedod in repu! sin g the 
enemy from Dobowa Góra. which they 
temporarily occupied. 

Sepiember Hth a Derce banie was 
[ougłu ih the dlatrict of Dębowa 
Góra* The German oir Forees increas- 
trd thetr d«ttfliętive fury cattsing 
great loiaes to the nrmy, war tquip- 
ment and (ood sijpplies. Shelter front 
serial bombardrnent was sought im tlto 
wnods of Babi Doi, where amaitg 
o t he i 6 a great deal of foodstufffl, taken 
from the Germans in nlghtly raids 
prcćeding the eYacuation of Gdynia, 
won bidden. 

The uumber of killed and wounded 
inereassd constantly, The arnhiilancea 
broughi the wounded to the ho spiral 
In Babi Doi. where they received 
splendid cait i ram Doctor Captaiii 
Bołatkowski aided by his perionnel 
woikiiig with utmODt aelf-iwtcrtfice. 
The i.ame day our trawlers distin- 
gueshed thcmaelyes fi ring at the 
Michel inek seetion, Their gun-ffre 
was so effectjve tliat ihe Germans not 
outy atopped their at tacka from ih&t 
side, but cven>, for tba time bemg, rc 
treated frotn Mklielinek* 

Starting with the 15th of September 
the German* attarked Kępa Oksy¬ 
wska from all sidea, land* sca and atr* 

Above all* the German aif forcea 
sank our brave trawlers, those ihree 
| smali nav#| unita, whieh fought For 
two weekti tncessantly in defence of 
our accesa to the sea and pci furmed 
rmracie* of walor* 

Aiter the artillery preparat ioua the 
infantry attacked, prcceded by an 
onslaught ol tanka. Severfll points in 
the diairict pf Dębowa Góra and 
Miclietinek changed hands con^iam- 
ly; the Germana took them during 
the day and during the niglit our 
troop* reeapturęd thern in bold coun- 
terattacks. 

The defence wa* alded by Ute fault 
lesa ftmelioning oi the Eigna! eorpn 
under the commnnd af Naval Gaptafn 
Nowak. Jo spito of hracy damagcit 


from bom binga ihe commurikaiion 
lines were operattng »M the time fac- 
iHtating greatly the w-ork of He<td- 
quarters* 

On the idateenth of Scptembcf the 
German air forcea sutcecded in par¬ 
ał yzing compietely all mavtrncmi on 
the Kępa Oksywska in broad daylight* 
And in the tyćftnąg of the snmc day 
itistead of bomb* they dropped pnm- 
phlets from aia airplanea, wtih the foN 
lowing messoge: "Polish soldierr stop 
thla u&clcns fighiing, do not bellwt 
our officers telling you that you will 
ę shot when taken prtsoners. Al¬ 
tach your whlte handkerchiefs to youe 
bayonets and co mc over to ua." 

Thi* circuUr ilid not iiave the ef- 
fect hoped for hy the German*: no 
Polish soldicr put hia bandkerchief 
on the bayonet; but the oyerwfjclm- 
ing aupertority in numbers of the 
enemy; and still morę bis superiorIty 
in cąuipment did the wnrk. 

On Seplcmbcr I7th the German* 
pierced the defensive Unc# in ihe diit- 
iricŁ of Dębowa Góra* Suchy Dwór 
and occupied the greater pan of the 
Kępa Oksywska* On top of that ihe 
situation was aggrayated by the Lack 
of ammunition; there was enough 
foodstuff* for seven day* despite tne 
fact that »averal itotehouses bumed 
down. 

On September I8th there remained 
sUtl in Polkh hands the terrain of the 
nava! port* the htlls in the yicinity of 
the radio ststton and tbe Naval Hos- 
pital* also a strip of scasliorc adjoin- 
mg Babi Doi. 

Jn spite of complete hopelessne** 
Of the situation easily recognizable by 
every soldier* the fight cmiUnued. 

In the morning the enemy. moving 
m eadtly torward, attackęd the hilla m 
Ihe dbtrlct of tbe main radio station 
from the Gdynia road trying to cip- 
ture the barrackg and the terrain of 
the nova1 port. Aft er a two-hour 
fight the attack was repulsed. Yet on 
other pointa the Gtrmatis sucereded 
In piercing the defensWe lines and 
advanced. The fighiing cominued 
through the night. 

The situation of the defenders grew 
wonse from hour to hour. 

Due to the Incteasing preąaure oF 
ihe enemy our dctachmertts were 
forced to reireat from meveral poat- 
tioita and to Jonk for sbdttr In the 
neighbortfig dnnes and wóodbrushca 
of Babi Doi. 

Jn Ihe morning of the JOth of Sop¬ 
lem ber the German* occupied the W- 
ratka and ihe terrain of the naval 
port. The enemy destroyerE ap- 
proLidn-d Babi Dof opening h e h v y 
gunfirc on the distrkt of the ho*- 
pi tal there; herc were ihe Headqunr- 
lers of the Land Ocfenccs and the 
remnants of our forces* 

Kealhfing tbe fiuiliiy of defence 
the High Cammauti decided to capitu- 
late and gnve the order to cesse lirę. 
Tbe commandcr himoelf, Colonel 
Dąbek, surrounded hy a handful of 
voltrnteer sol di er ti figli ling lo the 
biitc rend, took his owa jife beaide in 
anii-tank gnu posltion and * machina 
gun neat. 

Colonel Dąbek was a real soldief 
in tbe truć sen*e ot the Word and a 
rcal leader. Jie did not spare kim- 
sejf nor otber*. In spite of fuli 
rcalizalion that be wa* defending a 
lojjt position he kucw Itow to instilt 
in, eueryoitc the will to fight* and h<rw 
to keep up the *pirit to tbe end* 

There is nothing hera to defentl c*- 
ccpt honor, be satd, mul that we bave 
to protect even. with bace han de* And 
he defended li to the laat. as long os 
he co u Id* 

Am! when the defence tamę to an 
end, he pteferred death to lite in 
eaptivity, 

Even upon the Germans* bereft of 
human leoJings, the heroizm and the 
inflomitfiMc s p i r i t of Colanel Dąbek 
madę a great impression and they ac- 
corded him a burt a I with miliiary 
ho nora. 

The Polialt Natitm in ihe long Hpan 
of its hińtory and cspeciaJly in the 
prezent war, produced and produces 
peoplc of the CrtUbre of Colon el Dąbek 
and therefore Poland i* inuiiorŁal, 











Nr. € m) 


? 


BIAŁE I ŻÓŁTE 
SINGAPORE 


Stare wygi morskie. podjeidiając 
do jshicg okol wiek bądź pen u kolo- 
nialnego, potrafią t zewnętrznego wy¬ 
glądu minuta bez błędu określić Łiy 
jest to kolonia angielska, francuska 
ery jakaś Inna, Angielskie poznaje ni? 
po wspaniałym gmachu poczty, ater- 
estącym nn honorowym miejncu, Iran 
cuskie po pomniku jakiegoś miejsco¬ 
wego bohatera, a inne po braku poczty 
i pomnika. 

Tej tradycji wierne jest i Singa^ 
porę. pierwszą rzeczą którą alę widzi 
przy wjeMzie sio obszernego portret 
jest wspaniały, błyszczący w tropikal¬ 
nym słońcu, o klasyczne} architektu¬ 
rze biały gmach poczty. I reszta bu¬ 
dynków oglądanych t pokładu statku 
nic ma w sobie nic egzotycznego 
% nie usprawiedliwia wdzięcznej i 
wschodnio brzmiącej nazwy miasta 
kilkupiętrowe, europejskie domy sto- 



WIIITE AND YELLOW 
SINGAPORE 


których uważa się metyl k© xa natu¬ 
ralną, ale za zgoła konieczną. 

Smgapęrc jest uh szczęśliwie polo- 
. . - - i zonę, ir wieczorne Ł poranne bryzy 

li w zwartym sieregu. a neony » rzędy mmk £« wydmuchują komary i inne 
latarń elektrycznych nie "pasujf do Um ± a wady, których je*l tu wyjątku- 
palm. biało ubranego tłumu, kasków wo oa okolice powrotni- 




kolonialnych i jaskrawego słońca. A 
przecie o kilkanaście mil rośnie 
dziewicza dżungla po której spaceruj* 
dzikie pantery i oswojone *łonie. 1 
nietylko wybrzeże jest zupełni© euro- 


ko we. Nit mogą on© jednak wydmu¬ 
chać jadowitych wyły i Mkorpionów 
które o4 czasu do czasu składają, nie- 
proszone, wizyty wywołując tym po¬ 
płoch wśród domowników, Deszcze 


peiskte: cała dzielnica pnyportowa d - bflrdlto c ^ ito otwierają sic 
oraz rozlegle okolice podmiejskie fo wledy tuk tww)f! - uymty niebieskie'’ 
JEoropa w anjitpsjym wydaniu. Wapa- i , „tskieh skłębionych chmur spadają 


niałe hotel*, jakie tylko się ©potyka na 
Dalekim Wschodzie, flgramnr, zupeł 
me nowoczesne gmachy klubowe . 
i ©©ległymi polami golfowymi i tonące 
w tropikalnej zieleni luksusowe, prze¬ 
wiewne. zaopatrzone w na^n 
niej ter wygody wille m*e 
białych. 

Po aa la Iłowanych ulicach wysadza¬ 
nych palmami sprowadzonymi r Ma 
dagaskaru alba drzewami pokrytymi 


e jutowych 


na wygrzaną ziemię potężna strumie¬ 
nie ciepłej wody Lecz ulewa trwa 
krótko, słońce znów wygląda, kałuże i 
ludzie parują w tempie przyśpieszo¬ 
nym, a jako rezultat pozostaje spotę¬ 
gowana wilgoć która zapałki robi nie¬ 
zdarnymi do użytku. Po takim desz¬ 
czu miasta jest wymyte i wyawowa 
nc. z wyjątki cni d zielni cy chińskiej, 
której nawet potop ni© zdołałby u po 
rządkowac i wyczyści c, Ganiają po 


Old vra weteran*, when nearing any 
port either colon lal or otherwiae, can 
by i ta outaide appeatance dacide with- 
©ut hesitation II It beiongs to the 
Eitglish. Franda er other colony The 
Englmh as© rteognized by a magni- 
ficcnt cdiii cc ©f i He post office, stand- 
iog io a prominent place, the Frettch 
by a etatu© of same loco! bero. and 
others by the lark of the post elfie© 
and the statuę. 

Singapur « t« al»o true to this ira- 
dition the first object which comn 


sigm and girlanda ©f drying and sir- 
sonie, tHe beat and motztute irranedi- 
ateły cov©f ©werythiiig with mold il 
it Is not alreti properly. That ii w by 
Ib© greaitst wotry of the in habit ant * 
i* to air their clutbiiig coniinually. 
The whole wardrobe of e*ch hou*e- 
hołd msy b* aeen Ir om th© itr© eta, 
from shoes to h*t» and umbrdlaa. 
w hich gi*** the onłooker a com piet z 
pkture ot the po*session* of th« 
people living in th* Home. 

The hoiiseu ar# b u i 11 wilh the 
thought of the largeii amouni of atr 
ciłculation. that is why there ii a wid© 
opening between th« wątli and the 
ceilmg jaintd by a wir© nei and tli© 
doors and windowi do not fłt cłoaely 
to theu f i ima, Despite th© tmci that 
the window fiames. doors and storm 
Windows ar© madę of ©ery łiatd, red 
w o o (i, the antfi olten cal aut the tn- 
terlar |D©vmg just the coat# of paint 
on ©ach lid©, li >i very difficolt to 
deatroy the*© anta, although littl©, 
grayibh Hazard* arr yery licłpfuf, 
runmng atl aver the woHs and te i lingo 
and diaposing o! ths anta. Their 
presenct ta considettd not oniy na* 
turał but necetaary, 

Singapor© is *o happily eltuated 
that the morutng and evenłng hrceze*. 
blow away all ruofląitilocs and ot Her 
Insecta. włdcb ar© surprisiogly not 
numerous in thła tropical region- Th© 


+ IlUfUCil U|M lii tuta II ■ W* 

to sigh! upori entrantc to the pon is p un n <> ti however, blow out 

the poi nono ua snakea and scorpiona. 
which vn*t th© homes from limę to 
time alarming grraiły thnae prewiu. 
Tłu? rainfall* are vny numeiouŁ Tłt© 
heayein, open and pour down stieains 
of warm water Itom łhe Iow banging 
notbing ©aotic amJ do not eecusc ths douds, But the*e raiztfałls af» ^ery 
interesling and lar testem name of brief. th« sun shinc* again. the fjooia 


a magnllkent whit© buiłdiftg, of 
dusić archiieer ure and g Iow mg tn 
th© tropi cal *un which i* the post Of¬ 
fice. The re*t of the buildmgs s«n 
Ifom th* dętki af the ihip. have 


jaskrawymi czerwonymi kwiatami —- n i e j wśród tłumu spacerowiczów w 
mkną eleganckie samochody. t?a li ebu- jJcylcl zwiększonej riksze, sprzed ow¬ 
sy — jed.yn.ym akcentem egzotycznym C y- przeróśnych towarów i wiktuałów, 
są lekkie, dwukołowe wózki-riksze p B nawet cale testiuracj© włącznie z 
ciągnione przez sapiącego chińczyka, kuchnią i umeblowani rh, a co dźwigi 
Biały nie chodzi tu piechotą, ba ni© n a plecach jeden tylko zasapany Chin* 
wypada, więc albo mknie własną limu- ciyk< Gdy się nawini© klijent. restau- 
zyną. albo się trzęsie w htkirrowanej raiue uruchamia twój zakład kulinat• 
riltózy. Taki waźnaco-kon ni© zna rt y w dowolnym miejscu ulicy* rozzta- 
zadnego łódzkiego’ lęryka posta w in stołki, kuchnię I na poczekaniu 
chińskim l malajiskim, nie rozumie przy rządza jakieś driwne wimkolyki- 
też gdy triu sic podaje nfczwę hoteli Si to pizadsiębłonuwa I ej klasy: mi 
tub ulic, i trzeba nim kierować, tiry- n£e kategorie ni© posiadają mebli, a 
wając zamiast lejc i bata driwnych, kUjanci kucają tobie byle gdzie i p*- 
choć dźwięcznych malajskich słówek; tykami wrzucają do u*t ryz z przy 


“kirie” — ns lewą, '‘uwas" — powoli, 
“swa*-awas” — stój, ”tru* M — prosto, 
'“tras-trus" — prędko i Lp 

Peryferie um*U, pmnimo ż© są tu 
tez asfalty i elektrycrność, ni© są jcd 


stawkami w poniaci rab, rohoków, fli¬ 
mak ów i lanych owadów. 

Wśród tłumu Chińczyków spaceru¬ 
ją długowłosi, półnadzy Hindusi, 
przybrani w kolorowe spódnic© Malaj- 


nak tak wspaniale. Są to dzic/mc* czycy i Inne. bliżej nie dojące się ti 
przewz/nje ehińrkt#* których tu jest demyitkowmć poitacir. Niezliczone 
przeraźliwie dużo. i rojn© te place i sklepy ni© aaw^re są obłicie zaspo- 
nikt mają specyficzny charakter trzone w towary . widziałem lakt skład 
Dwu lub jedna piętrowe domy przy handlowy, którego cały majątek *te- 
ozdoblaat są w dekoracyjne chiński© nowiło dokładni© pięć zardzewiałych, 
napisy i w girlandy suszonej lub wie- juz parokrotnie używanych gwoździ, 
irzonej bielizny i ubrania młotek z ulunanę rączką 1 dwie itar* 

Klimti Sintttmit .nr.wia im, »«0W. WltóKI vych *k.rMw .ir- 
kłopotu twoim mirukaAcom: upal i <S«al » .Itrłjrm^ .tjmowl.ri Wf i w 
WOga: pokrywaj, momroulmr plri- r^iumlr drapał tir » pl«)[ 

ni. w..y.tko co nic jott owiewane apaejalmc do t*cu pTrcnacionymi 
wiatrem łub przeciągiem. Dlatego grtbkamt , 

elówna trosk* ludności jot stałr i f"" okr "“ wy.tawow. ocdoWon. 
.taranne wictr/cnle: tttoina , ulicy tajcmnlcaymi .nakamt os!»d*c mo.na 
ogladać ul* eardnubę mlrtuiańców btj «dn»j apUiy .aittcgi demptjca- 
■ laitcpo domu. wł*«ni e du bucików, "*• ?<iy/ fotel tortur .tm tua pr.J 


the elfy r tali, European butldinga f»a© 
cl oset y along the Street*, and the 
neon signs and row* of electric lights 
do not igree witli the tali palm*, 
white clothed erowds. colonlal hel 
meta and th© uopical *un. just u few 
mil©* away grow* the tropieal jungi©, 
wherr wild panther* and tarnedi ele- 
phnnis htridt sioug And not only 
arc the shoret European, the w hu Ir 
p Zr! o i the seapofl and th© adjotning 
tiuburhi i«pr©*#nt Europ© in łts best 
edBton Magfilticent hotel*, whirh 
are onły found in th© Far Kant, eri 
oztoou*. troly modem chibhous©* 
wiih larg© golf course* and łosi tn th© 
tropieni greennesa, luiettrious villas of 
ehe local white popułation. sąuippeil 
with the most modem tom fortę can 
be found her© 

Ełegani automoblieni. nolley buae* 
śnił the only ezotic vehicltta — light, 
twu-wheeled rfkshas pu||»d by puff- 
ing Chinese. rtish along tht aspluilt 
Street s, Hned with palms imported 


wUh larg© red flowets, 
peopte nevet walk. it is not pro per, *o. 
tltey tither ride in their own limou- 
smes or in the tw© wheel ihaky nk- 
Th* awner ot ihes© nkshis do 


kapeluszy i parasoli, eo przy obecno- 
Id suszącej się pu generalnym praniu 
bieJŁzny, daje kompletny obraz zamoż¬ 
ności i zaopatrzenia jego loka terów 
Damy buduje się tu z myślą o tak 
nafwtckuaym prttwitwie; dlatego 
pomiędzy ścianami a sufitem ^ostawia 
się «zeroką. zasłoniętą drucianą siatką 
szparę, a drzwi nie dochodzą ani d© 
podłogi ani do góry futryny. Pomimo 
ze okna, drzwi i okienlc© robione są 
bardzo twardego, czerwonego drzewa, 
mrówki ceęsto dobierają się do nich i 
bardzo przemyślnie, a starannie wy* 
gryraji drewniane wnętrz© pozunta* 
wUjęc nietkniętą cienką powlokę far 


seybi© frantem do ulicy, a t czego 
skwapliwie korzyzu paru Hindusów 
zaglądających z głębokim zaintereso¬ 
waniem do rozdziawianej paszczy da- 
] ikwenU|« 

O 6-ej wieczorem niesporlsiewajiie I 
raptownie nadchodzi noc. ulice jesz¬ 
cze szczelniej wypełniają się tłumem, 
restauracje siczy na ją biegać w tempie 
przyśpieszonym. © pomiędzy elektry¬ 
cznymi latarniami zapalają «ię auten¬ 
tyczne chiński© papierowe lampiony. 

jest to godzina, gdy Anglicy po od¬ 
byciu przepisowej partii golfa* prze¬ 
bierają się tt stoicyzmem w krochma¬ 
loną bieliznę i czarne smokingi, a ae- 


braray się’w kiótejś z eleganckich 
by. Walka z niemi jest bardzo trudna, , nJ J 
Che lu««, d„rini, pomig.j, ^ 

»«re jaazcrurki t. zw. cziczek, ugania- "*» ,wt ® OC,lt 0,a,e * Ct * 
jąć* po ścianach I sufi lach. a ubecność Óf. Wafzitrywwica 


of water and poople btgin to steam 
m great speed auil lit this resulti tn 
inereased liumidfty, which make* 
rvtn marches usclcss After eich 
rain the ciiy i* washed and cleatied, 
excepi thr Chinesr seciion which 
rweił the deltige could not wash and 
kćtean It is ful! of ipeedirg ticksha*. 
wilkets. pzddlers of all kind* ol foocls 
and othei ihirtgn, rwen eotire reatau* 
rant* with bitchen and fum i turę, 
©r© cariied on the backs of the 
Chinnc. When « clianl happen* 
along th* restatifantetrr put» his res- 
taurant lit action ort the Street, spreatls 
the tubie* and chaira and tht atov© 
and immediately prepares food. Thes© 
are th© first dass rst«hluhm«nts. ihe 
poorec tategory prtrrides no furnilur© 
and the clients sit down just anywhere 
and rat, wtih iticks, rśc* wito such 
delieacic* a* frogs. wonrt*. mail* and 
othtr itLSCCls o* side dishra. 

Atu ©n c ihe crowd* you can ie© long 
haired, hall naketl Hrndu, Malayans 
wrapped m colorful akins, and uther 
ratber hord to idrotlfy figur©*. Mura* 
rrou* storę* arr ntrt always wali equip* 
ped with producc; t saw on* ilore. 
whote whule weałth was rxacę]y fiv« 


from Msdagascat or tra©» ahloum rusiy n«Uv a hmnmer with > broken 
The wbin bandle and tw© ©Id lotki. The owu- 


er of this rrcasute wis sitttug bebind 
i baz *erving ©s s ęounter and tn 
deep c omem piali on wis tcratching tm 
back wfth a bsek scrstchcr. 

Through the sbow win do w. deco- 


not apesk any ctvilized languages, h© *aied ^ mystcrrlotts signs, you tan 
, , #», ■ w .. watdt wlilhoui clisrge a dental opera- 

,p«.K. U r.ly Chin.« o. M.l.y.n, .od ^ ^ ^ of „ 

arirer undurstands the nam** of Hotels pIftęe4 behind the glata wttb the 

or slreets. and Has io be direettd by [tont towird the strrei. Of thb, th© 
stnnge, thaugli plea^ant sounding curioua Hlndu tak es fuli *dv!miago 
word i sucb as: kin© — to th* left; looklng with greal iuterest into th* 
.r«. 'Pf mo U >h oł >h. ^“"1" nŁ 

itraight ahtad: irus-truiH—foster, oclock in the eeening. mght 


etc. 

Thr suhurbs of thr diy, deapH* 

Ute electnc light* and a&pHalt Street*, 
are non so impt*ssive. Thes* ar* 
mostly Chiow districis, which ar© 
quite oiunerouji herc md Ib* crnwded 

Street* and *qu*re* have their own . _ 

specifie chirażŁer. Ofie or lwa statey chatig© stoically into statched 


ctiines v*ry unei]3«c1©dly, the streels 
become moft crnwded, tho restaurauts 
trąv©l with doubled tpeedl, and bc- 
iwcen the eł«ctricaJ light* auihentlć 
Chinea© łantern* are lii. 

This is the hour when th* Brit- 
ish©ts. afler tlwir grnne of goli* 

1 ed shirti 


butldings srr dccorited with Chines* and dinner suita and gmth*r in one of 
ing clothes. thć vi!la* it sa mdleas party, begln- 

Tłii! climate uf Singapoce t* ttoublt- nitig Iheit wbite Hf* of th© nighŁ 


















T 


Nr. g (28} 



i) Uszne tamy nasrały .'budowane n* r 
stawia budowę tamy w Rosnowie na /W*!/* 
dolna^wykońcsoną tamę w Porąbce or 
ż) W ośrodkach przemysłowych Fa7jł w? 
posiadających własnych do mów. JjI* 151 ' 
Warszawie, H r kaidytn z polskich mit uri 
niezamożnych studentów. $} Centra^ 
cenią nauczycieli gimnastyki i HmtruP rt * 
szybko* Sama produkcja stali wynosił 
powstały nowo czesne •innatoria i hotf' % 


O NirnicroiiB^rjom* h*vc tww fcuSJt on ibe riionntitn mręri in Soctłiłrn Fokmd, The lop pic t uh reęr (ĄcU^thc bijilttinię 


uf t dim in Koniu* ort tlić DsmijfrC nvęr—ciunciff of 239,000/000 fubic rntlfii artd pawęr fil iMJNW^OOO 
towwf liymmtt ihs contpiętę djm in PetBhW on ih* SoU HłYcr-s^j^iUijr uf iZfldifiOO tubie sM 


fi( ihOJWO.OOO KM] ihfi 


?G,OtfO,<Wi KM, 2} In ihe mdumtriaŁ center* 
whu cinnfii łlfonl to *ei u|i thek owa home*. 


tomu* tinc W turftt in alt uuivęr*liy cilię*. 


era oJ Piiliffi 

te*, $3 N*d?^J 
:ić«, Tht jrft * 

























Nr.ę ffl± 


9 





priłłcJt rzekach pttłudiuowej Pohki Górna fotografia prxed- 
p/wr o pojemności 23QjDQ0 t &&Cl m, W * 2tiQ t 00Q$00 Mhf. 

Pnie o pojemności J2J}QOjQQO ru. jw, / $He około ŹQJJQQflQG KM. 
Wbudowana łkttnc domy robotnicze dla pracowników nic 
pftum Narodowe w W*T***wfc 4} Pcwi Akademicki w 
uniwersyteckich znajd u f/e się po kitko takich domów dln 
Instytut Wychowania Fizycznego w WafS&ttyfa dla kaztah 
sportowych. 6) Pohki przemysł ietaęrty rozwijał sif 
>treszto 2.000.000 term rocznie. 7) W potekieh uzdrowiskach 
* % diecie przedstawia hotrł w Żegiestowie. 


Iliybg fnanm luvc brtn built ter łho« wcijifrt 
*ńF* Mwwttin i n withw, 4) Aęjn)«nk iltime m W«ruw- & KL * 
p4_»fuHHiił floj (bett 9uit*łiSc iMug ąujricrj ind b&ird *i i 


reaacTiabT* fitt 5) Th* AcaJrmy *F Phytical Kdu*xuinn in W<rłt*. Hcmdredi cl Kfwri and wat* 

e rai not thero nnmuJtf. 0> Pchult iicti induiiry jttu m * rupii) pac*. The pcodmticrt cH ateet ^laue «mcuittt*k u* v«Nt 
^dM.PlOO lani j jrtti, J) Ja PoHah htailłi Ei»oH* m^em licick and Łinjturu, łuwt błflJ= ItuUL 






















to 


Mr. 6 (28) 


Sparer przez lasy 


€5 





O/jcrr “C«roe/ Brygady" 

Art ctffictr of the “Btaęk BtląadF* 

W tych dniach nadeszła do 
Kanady ze Szkocji książka pt. 
“Między Marną a Loarą", Sf to 
żywo i barwnie naszkicowane 
upomnienia wojenne jednego % 
najwybitniejszych oficerów szta- 
bo "‘Czarnej. Brygady", tj. Fł-ej 
Brygady Kawalerii Pancernej, 
któta pod dowództwem generała 
Jkf3cx.fr a bila aię w Polsce, potem 
we Pranej i, a obecnie ję&t na od- 
dnkw w Szkocji. Autor książki, 
podpisujący się imejatami FV S- 
krcśii swoje wspomnienia t drogi 
do Francji przez Węgry* przy- 
gotowania do kampanii francus¬ 
kiej i dzieje kampanii, a następ¬ 
nie odmalowuje nam “spacer 
przez lasy" — to znaczy prze¬ 
dzieranie *ię przez Francję o ku¬ 
powaną do nienkupowarLcj i wy¬ 
jazd do Wielkiej Brytanii* 
Poniżej zamieszczamy ostatni 
UFitęp tej interesującej książki, 
która napewno znajdzie żywy 
oddźwięk wśród czytelników 
"Odsieczy 1 *. 

• • * 

Z chwilę przebycia Loary nabra¬ 
liśmy przekonania* że wres*cj© vd*ło 
się nam wyrwać : pierścienia nie¬ 
mieckiego. 

Byliśmy okropnie dumni * a Łebie i 
zaczęliśmy postępować tak jakby nam 
już nic nic mogło zagrażać. Właści¬ 
ciel restauracji do której śmiało 
wkroczyliżmy na obiad, ostudził nw 
zapał, mówiąc nam, ie Niemcy — nie¬ 
liczni wprawdzie — znajdują »ię rów¬ 
nież na zachodnim brzegu Loary i że 
pokazują się . . , patrole motocykli- 


warzystwa Lud w i e ? kow [, który wspól¬ 
nie x gospodarzem wy próbo wy wał do 
późna smak win r nad Loary. 

Kolega B. natomiast pojechał na 
rowerze do Boen, aby znaleźć i zamó¬ 
wić na rano samochód do Cłermont 
Fet rand. Przedsięwzięcie powiodło 
mu się zupełnie. Samochód miał sta¬ 
wić się o 4 rano, znów re wzglądu na 
pętających oię ciągłe motocyklistów. 

Położyliśmy kię snąć w domu przy¬ 
gotowanym dla uciekinierów. 

Spałem mało, ponieważ w nocy cho¬ 
rowałem, tak ze myślałem iż ducha 
wyzionę i wielokrotnie iiiupekcjonu- 
wałem porty bałtyckie. 

Wstałem jednak zdrów i ochoczy 
jak rybka. 

Samochód stawił się punktualnie. 
Nie spotykając zapowiedzianych mo¬ 
tocyklistów wjechał limy o 7 rano do 
Ciermont Ferr&ttd. 

# • a 

Przed miastem, na warcie obok lot¬ 
niska, zobaczyliśmy pierwszego ioL 
nierra francuskiego x karabinem. 

m m m. 

Teraz dopiero poczuliśmy się pew¬ 
nie, 

" Spacer po fosach* był skończony. 
Zadanie wypełnione. 

Po 18 dniach marszu pomiędzy woj¬ 
skami niemieckimi znaleźliśmy tię 


tych butach i mtyłpaeh* na których 
wyraźnie znać było dziesiątki prze¬ 
kroczonych w bród rzek t bagien. Ob¬ 
wieszeni dziadowskimi torbami. W 
dodatku General Maczek i ja bez 
czapek, które nosiliśmy zwykle zat¬ 
knięte za naramiennik, a które zgubi¬ 
li emy w lasach przed kilku dniami. 

Wstyd było tść po mieście oficero¬ 
wi w tym stroju i z gołą głowę. Pra¬ 
wic niezwłocznie po opuscczemi] sa¬ 
mochodu natknęliśmy się na grupę 
znajomych z Coetęuidan oficerów 
francuskich, wchodzących w skład 
Misji polsko-francuskiej. Rzuciliśmy 
Się na nich jak szaleni. 

Sam los zesłał ich w nasze objęcia. 

Okazało się, że tym razem nie było 
żadnego cudu. Misja była rozwiązana 
od kilku dnt. Oficerowie zdemobilizo¬ 
wani, Generał Denata został w swoim 
majątku pud okupacją niemiecką. O 
generale Faury nic nic wiedzą — po¬ 
dobno jest w Cierniom F>mmd, 

Żadnych wojsk poi&kich na terenie 
Francji już niema. łPizyżtko zostało 
wyewaki&wtne do Wielkiej Brytanii 
już dawno. 

Nic nie wiedzą, co się dzieje z na- 
tzyjtu dywizjami, ani Brygadą Pod* 
halanską. 

Nie umieją ni< poradzić. 

Z pewnym zawodem pożegnaliśmy 


Rozzłościła nas bardzo ia bezczel¬ 
ność i nic ustąpiliśmy na krok. Nie 
wierzyliśmy gospodarzowi. Wszystko 
ma swoje granica. 

Zjedliśmy bardzo smaczny obiad. 
Niektórzy z nax nawet wysłali z miej¬ 
scowego urzędu pocztowego telegra¬ 
my do krewnych i znajomych, dono¬ 
szące że “sain et s«uf — arrive bien- 
lot" (zdrowy i cały— wnet przyjadę)- 

jnko człowiek przesądny niepokoi¬ 
łem dę nieco tymi telegramami — 
czy tńę jest to krzyczenie "hop” prz*d 
przeskoczeniem? 

Popędzani przez wewnętrzną silę, 
żeby pozować się ja kitu jazy bcicj, wy* 
najęliśmy w L. . . bryczkę w jednego 
konta i tym sposobem pokryliśmy w 
ciągu godziny nowe 10 kilometrów. 

Nie dając za wygraną przed wieczo¬ 
rem, maszerowaliśmy jeszcze kilka go¬ 
dzin pieszo, docierając do wioski pod 
miaJLfrtcakius Boen. 

Zakwaterowaliśmy *ię u wieśniaka, 
który nas gościnnie zaprosił. Ja oso¬ 
biście jut w czasie pieszego marszu 
rozchorowałem się ciężka na żołądek 
— nie wiem a jakiego powodu. Miałem 
fttraszliwe boleści, tok ie od czasu do 
czasu kładłem się na ziemi czekając aż 
mi ból przejdzie i pozwoli iść dalej. 

Było mi przytem okrutnie niedo- 
brr* i głowa bolała potężnie. Nie mo¬ 
głam więc niestety dotrzymywać to- 



pomiędzy "swoimi”, w mundurach i 
z bronią. 

Mimo wszystko dobry numer spor¬ 
towy. 

Zapłaci liżmy taksówkarzowi ostat¬ 
nie prawie składkowe franki* poczem 
zanurzyliśmy się w cywilizacji, to 
anacay kupiłem porządnego tytoniu 
do fajki, wypiliśmy kawę t “crois- 
$ 3 ftl p ami” (rogal kami) i roś ej rżeliśmy 
się po mieście. 

Ciermont Femmd w owych dniach 
przypominało bardzo żywo niektóre 
minuta rosyjskie w 3918 raku. Przepeł¬ 
nione wojsk izm i uciekinierami. Bi¬ 
waki na ulicach. Zatłoczony dworzec 
kolejowy, pełen żołnierzy śpiących aa 
peronach t wszystkich salach. Mi auto 
brudne i zaśmiecone, pełne różnych 
dziwacznych postaci wo jakowych 1 
cywilnych. 

Nasza piątka znakomicie "paaowa- 
hT do nastroju, NicstTzyźcnL nie ką¬ 
pani od mio&iącH. W oberwanych mun¬ 
durach- W nie czy Czczonych* podar- 


Froncużów 1 uradziliśmy iść do mia¬ 
sta, wejść do pierwszego napotkanego 
czynnego z&tabu francuskiego, by 
szukać informacji. 

Powędrowaliśmy, brudni oberwań¬ 
cy, bez czapek, tle przy pistoletach. 

Uderzył nas ad razu pewien ztiń- 
mienny szczegół nowego porządku 
francuskiego. Po mieście chodziły pa¬ 
trol e T które sprawdzały przepustki 
żołnierzy i podciągały z powodu ruó- 
oddawama honorów, W bardzo od po* 
wiednim momencie przystąpili do na¬ 
prawy dyscypliny L obyczajów, ,, 

Po półgodzinnym marszu (sama 
drobnostka dla nas) weszliśmy rut jed¬ 
ną z głównych ulic. Zobaczyliśmy 
trójkolorową flagę na budynku, war¬ 
townika prz ed bramą i no pis "J?rac 
Major*'. Woziliśmy tein, jak w dym. 
Wartownik pomyślał — i sprezento¬ 
wał broń. 

Za bramą były schody, wyłożone 
czerwonym chodnikiem. Weszliśmy 
na nie f gdy byliśmy na pół piętrze 


usłyszeliśmy liczne kroki, dźwięki 
ostróg i z góry zaczął schodzić tłumik 
oficerów, 

Na czek — niewielki* zgrabny I 
żwawy, o kawaleryjskiej postawie* 
szedł generał Weygand. 

Ustawiliśmy się szeregiem na scho¬ 
dach, Generał Weygand zatrzymał się 
przed generałem Maczkiem, który mu 
się zameldował. 

Generalissimus przywitał się z nami 
wszystkimi, pac rem powiedział: 

“Fanie Generale, Wiem o 
wszystkim, co Fan i wasza Bry¬ 
gada zrobiliście na froncie i 
dziękuję Panu. Również wiem. że 
wysyłałem wa« na przepadle* 
zdawałem sobie z tego dobrze 
uprawę, ale to było konieczne. 
Jestem szczęśliwy* widząc, że 
zdołał się Pan uratować z terenu 
zajętego orzeł ni ©przyjąć i kła. 

Chciałbym bardzo wysłuchać ra¬ 
portu Pana o waszych działa¬ 
niach i o sposobie w jaki zdołał 
tlę Fan przedostać, niestety jed¬ 
nak obowiązki nie pozwalają mi 
na poświęcenie Panu czasu. Po¬ 
lecę w tej chwili szefowi mego 
gabinetu, by zajął się Panem t 
jego to warzy azAmi i by urobił dla 
was wszystko* czego zażądacie.** 

Po tych słowach Generał Weygand 
wrócił tib górę i osobiście wydał za* 
rządzenia szefowi swego gabinetu* 
pułkownikowi kawalerii. Puczem od¬ 
szedł wraz ze świtą. 

Widzieliśmy przez okno jak wsia¬ 
dał do samochodu z wielkim propor¬ 
cem Naczelnego Wodza i odjechał w 
eskorcie motocyklistów w czarnych 
skórach. 

Postawiliśmy szefowi gabinetu na* 
aze postulaty. Najpierw — pieniądze, 
następnie informacje o oddziałach 
polskich. Później — umożliwienie 
najszybszego wyjazdu do Anglii. 

Pułkownik obiecał, że w tej chwili 
przydzieli nam oficera ze sztabu getto* 
rała W cygan da. który ułatwi nam 
wszystkie sprawy natury materialnej. 
Dostarczy nom w tym celu samocho¬ 
du. 

Informacji szczegółowych o wojb 
gkach polskich nie posiada, natomiast 
skontaktuje na* niezwłoczni© r gene¬ 
rałem Faury, który zna doskonale 
wszelkie szczegóły. 

Na wzintaukę o wyjeździć do A ttgłii 
— pułkownik zesztywniał. To będzie 
trudne. * , Stosunki między Francją t 
Anglią siały się bardzo naprężone* , , 
Dzisiejsze gazety donoszą o znisEcze- 
ni u w Granie. . . 

Ładny interes! 

W oczekiwaniu na obiecanego ofi¬ 
cera i samochód, natknęliśmy się w 
poczekalni na dowódcę VII Korpusu* 
generała de U Forfe du Theił. 

Generał poznał mnie, zaczął dopy¬ 
tywać się jak się wydostałem* a gdy 
dowiedział się* ic jestem razem z 
Generałem Maczkiem, podszedł do 
niego i powiedział: 

“Nie miałem sposobności spot¬ 
kać Pana w tym czasie, kiedy 
walczył Pan pod moimi rozkaza¬ 
mi* Miło mi jest zawiadomić 
Pana, źe dzięki waszemu działa¬ 
niu pod Chatnpatibert-Montgiv- 
roux, ^ Dywizja Piechoty ido- 
laU całkowicie uratować uię t 
wyjść do strefy nieokupowanej. 
Dziękuje Farm i jego Brygadzie 
za wykonanie tego zadania.” 
m * * 

Dalej były już rzeczy zwyczajne* 
znane wszystkim, którzy wydostawali 
się z Francji da Wielkiej Brytanii. 

Tygodnie oczekiwania. Wystawa¬ 
nie w przedpokojach konsulatów. Eg¬ 
zotyczne wizy i podrabiane daty w 
paszporcie. Przeszkody ze strony 
władz. Bezinteresowna I serdeczna 
pomoc ze strony zupełnie obcych 

^Wreszcie* trwająca kilka tygodni 
podróż — t przybycie I 

Powrói do munduru i świadomość, 
ze znów daną je.u łaska pozostania 
żołnierzem polskim. 

I oczekiwanie na następną bitwę 
"Czarnej Brygady*. 










W oj mi nu rtimv.il 

Światła 

AibntyL 

Działalność niemieckich łada i pod¬ 
wodnych na Atlantyku wjmggU się 
r nar rui e w ciągu ostatnich kilku dni. 
Operuj# one u wschodniego wybrze¬ 
ża Startów Z jednoczony di przy podej¬ 
ściach ilo portów Oraz ną sxlakach 
łączących porty St, Zjednoczonych jt 
Ameryk# Południową i wy* parni 
Zachodnich Indii, 

Wykorzystując okoliczność, ze że¬ 
gluga amerykańska nie zdążyła jear- 
ese przejść na system konwojów, a 
potrą lawa ni o zagrożonych stref nie 
mogło jeszcze wejść w życie w całej 
pełni, łodziom niemieckim udało się 
osiągnąć znaczne sukcesy, zarówno w 
zatopionym tonnażu, jak i zatamowa¬ 
niu żeglugi w obawie przed nieberpte- 
ezensiweizi. Należy się spodziewać, ze 
w związku z zerwaniem stosunków 
dyplomatycznych większości państw 
Ameryki Południowej z państwami 
Om, działalność nie przy jacie takich 
łodzi przesunie mę jeszcze bardzie} 
ku południowi Atlantyku, pogoda bo* 
wiem w miesiącach styczniu i lutym 
na Północnym Atlantyku nie jest 
czynnikiem sprzyjającym operacjom 
!od,' i podwodnych. 

Mora; Śrótłziemjii] 

Admiralicja Brytyjska potwierdzi¬ 
ła wiadomość o zatopieniu dnia 25 
listopada ub, roku okrętu liniowego 
^Burham** przez Iddż podwodna u wy¬ 
brzeży Libii, jest to wprawdzie ci꿬 
ka strato, jednak została wyrównana 
przez wejście do linii nowego okrętu 
typu J 'King George V'\ 

Ogólna ilość okrętów Urnowych 
wynosi obecnie 15 z czego 4 należą 
do typu najnowszego "King Charge 
V". aczkolwiek nie wiadomo, czy 
wszystkie triery są już gotowe i ob- 
fmdzone przez załogę, 10 należy do 
okrętów starszego typu l 1 jest krą¬ 
żownikiem liniowym typu zatopio¬ 
nego "Repulse", 

* # w 

Lodzie podwodne Floty Brytyjskiej 
zatopiły znowu cztery siatki Osi 
między Tripolitani# i portami wiot¬ 
kimi. 7- tego: dwa pełno-załadowane 
tankowce, jeden Matek towarowy 
brednich rozmiarów, oraz wioski su¬ 
tek ratunkowy ■'Rampino'' 

Przejście armii gen. L orameli do 
kontr ofensywy w Libii rozciągnie 
znowu na pewien czas jego linie ko¬ 
munikacyjne, albowiem opuszczając 
Jtangtuijrt wojaka brytyjskie dokona¬ 
ły zniszczeń, które spowodują, że ten 
port na długo Manie się niezdatny 
do zaopatrywania wojak niemiecko* 
włoskich, 

Fury fik i Ihtlrhi Vt orlimi 

Ogólni! «<ytuecja nie uległa s^ięk- 
*r.ym zmianom. Ó działalności głów¬ 
nych flot: japońskiej i amerykań¬ 
skiej. po dawnemu brak wi cel kich 
wiadomości. W mowie swej zapowie¬ 
dział premier Churchill, ze władanie 
na morzu nie nu długo zostanie w 
rękach japońskich i, że wkrótce 
przejdzie znowu w ręce Aliantów, 
Narazić japończycy ** wszelką cenę 
starają się rozszerzyć swe panów mnie 
na wyspach Indu Wschodnich i Za¬ 
chodniego Pacyfiku oraz zdobyć 
Singapur? jako kluczową pozycję dla 
dalszego opanowania wysp holender¬ 
skich. Przybywające posiłki oraz 
wzrastające w nile lotnictwo Alian¬ 
tów, czynią operacje japońskie ca raz 
trudniejszymi. Obrona sztywnieje, a 
zamierzone operacje dowmtowe na 
wyspę Jawa celem zdobycia holender¬ 
skiej bizy morskiej Sorrabaja, zakoń¬ 
czyła się zdecydowaną klęską japoń¬ 
skiego konwoju. 

Kh -k.t ju po li* ku 1 * rif**nlikŁe 
ilneopoitr 

Duży desant japoński załadowany 
na ki lic u dziesięciu Matkach i ochra¬ 
niany przez konwój w sile jednego 
lot nisko wen, jednego okrętu Holowe¬ 
go (zapewno typu starych "Kongo")* 
dwuch do czterech krążowników i kil- 
kimaniu dcstioyerów, w piątek dnia 
23 stycznia ws*fidł do cieśniny Afacas- 


Prailijil tygodniowy 

i cienie 

sur oddzielającej wyspę Celebes od 
wyspy Borneo. 

Buzą japońskich operscyj desanto¬ 
wych na Morzu Chińskim i archipela¬ 
gu W lit hodmo-In dy js k i m jesi port 
Davao na południowych Filipinach, 
Lotnictwo Aliantów zauważyło już 
kilka dni przedtem duży ruch statków 
w porcie Davao> co było wyminą 
oznaką szykującej się ekspedycji de¬ 
santowej, Gdy lotnictwo rozpozna w* 
c« stwierdziło odkotwicrenie liczne¬ 
go konwoju I jego kura na cieśninę 
Macassar, dowództwo połączonych sił 
na Dalekim Wschodzie postanowiło 
przyłapać ten konwój i zniszczyć go. 

Pierwszego ataku dokonała w pią- 
lek rano łódź podwodna 5l, Zjedno¬ 
czonych, torpedując lotniskowiec, co 
w dużym stopniu ułatwiło późniejsze 
ataki. Następnie konwój został zaata¬ 
kowany przez ciężkie bombowce i 
holenderskie samoloty nurkujące, es¬ 
kortowane przez samoloty myśliwskie; 
Z zaobserwowanych trafień B s po wo¬ 
dowało unieruchomienie statków. Sła¬ 
ba widzialność i burzliwe morze nic 
pozwoliły na dokładniejsze stwierdze¬ 
nie wyników ataku. 

Tejże nocy t piątku na sobotę, kon¬ 
wój został zaatakowany prze* desufo- 
yery amerykańskie, W wyniku tęgo 
ataku jeden siatek wyleciał w powie¬ 
trze, drugi został zatopiony, trzeci 
widziano ostatnio z dużym przechy¬ 
łem. 

Następnego dnia* w sobotę, nastąpił 
ponowny atak ze ntrony połączonego 
lotnictwa arnąrykańsko-hol enderskie- 
go, w wyniku którego, zatopiono na¬ 
pę wno dwa s taili i, dwa inne otrzyma¬ 
ły ciężkie uszkodzenia, a jeden dc- 
feiroyer zoatał zatopiony* 

W oscy r niedzieli na poniedziałek 
następuje ponowny raid lekkich krą¬ 
żowników i destroyerów, w wyniku 
którego 5 statków zostaje zatopi o ny ch 
na pewno i prawdopodobnie też azóflly^ 

W poniedziałek amerykańskie for¬ 
tece lulające topią jeszcze jeden duży 
Matek transportowy i obserwują tra¬ 
fienie w krążownik. Holenderskie 
bombowce też osiągają cztery trafie¬ 
nia w dwa krążowniki i jeden trans- 
portowiec. 

Następujący tui po tym atak desłro- 
ycrów osiąga 5 trafień torpedami} 
ponadto strącono jeszcze trzy japoń¬ 
skie samoloty. 

Na zakończenie holenderską lód* 
podwodna topi jeden japoński tle¬ 
ni royer 1 torpeduje drugi. 

Trudno jest obliczyć straty, bo za¬ 
równo ataki lotnicze w złą pogodę jak 
i nocne ataki destroyefów, nie pozwa¬ 
laj* na dokładne stwierdzenie typów 
utopionych jednostek; to leż z róż¬ 
nych źródeł nadchodzą różne wiado¬ 
mości. 

jedno jest pewną, ze konwój ztłJtfflf 
rorbity i częściowo ztirizczony a a 
kijku statków zaczęto wyładowywać 
wojaka na najbliższy ląd. Plan japoń¬ 
ski zawiódł i być może pociągnie ca 
sobą opóźnienie całego planu r,trute- 
giomego zajęcia wyap holenderskich, 
dając ems aliantom na dowiezienie. 
Z lega punki u widzenia Japończycy 
ponieśli zdecydowaną klęskę. Pokaź¬ 
ny tonaż zatopionych statków też nic 
da się za Mą pić i w znacznym Mopnin 
wpłynie na osłabienie zdolności tram*- 
portowych, ktćrr «ą jednym t niezbęd¬ 
nych warunków prowadzenia wojny 
na rozległych morzach Dalekiego 
Wschodu, 

W. Drzewic* 


Wmv oti tlić- Sm 


Wrrkly Ffrvicw 


The Lights and Shadows 


Atlantic 

The aclivky of German U-hcai* on 
ihc Atlantic ha# iucreascd comililąf- 
flbly during the palt sewersl days 
They *fc operat Ing near the Eos tern 
CooM of the United States, ar eu- 
i ran ces to the ¥mrious pon« and also 
on the spaces which connect the 
United States porta witb South Am* 
erka and with the West Indie* 
laftAdfi, 

Taking adrartlage of the nituation 
thai American naoigation ha« not yet 
passed Into the convoying system, and 
the pal rolling of threatening reglom 
nas Bot yel fully heen put into e*E*t- 
cnce, the German U-boats arą able to 
atUln eon aide rabie ęucce^s In suuken 
lonnage t zs well ae a top ping ilie navl- 
gaiion to a ret talu ezient becauię of 
the fenr of danger. It is necessury to 
ezpect that In conjuiiction witll the 
3ev€raace of diplomatk rdationz hy 
the ma joru y of the South American 
republici witb the Axis States, the 
jtotmty enemy U-boata will be 
transferred stEH further to the South 
Atlantic as tb* weathłii during the 
montłts of January and Februttry on 
ihe Nortb Atlantic U not a fovarabie 
factor for the operaiiom of *ub- 
marmarincrs in thosc watere. 

Mediltrraiuaii 

The Br i t nt h Admirał ty ronfimt* 
the itiformaUon ci tha sin king of the 
kiuleslup "Barham” on iht 25th of 
Novemlier of I®tt yeaz by a U hoat 
near the Libyan coa«t. Ti i% really a 
very great loss Howeoer, thk Iohz 
hast been «quaM*ed by the entry, into 
the linę of a new *hłp of The type. 
"'King George V," At present t|ie 
■Ola! numhcr of batilesHips af ihe fint 
linę is 15, faiir of whicli belong to the 
most modern type, ' King Gtotge V r ,ł 
althongh ii b not known wbelher 
ihese four are alrcady prepared and 
maiined by ihe ct*w&, 

The remelning ten are ihip* of the 
oldęr type, and one i& a linę crukej 
of ihę ^Nepulze" type whkh was aunk. 

W « * 

Brilbh U-boato ssnk lour aal» sbipft 
be twe en Tri pal! tania and Im lian 
poru, cOTuprialńą 2 fully loaded tańk- 
crs. I mcreHandke nhip of medium 
ni-iZfi, and the ttalian resicue whip 
'‘Rąnipino,*’ 

The coutuer offeuiiive bv General 
Rommcl z army wjli agaiu spread out 
his communkalton łiues fot a cettain 
time. becau&e the Brhish fotćcf Icbv- 
ing Bongasi will cau#e detirudion 
wbieh will make tlial port uhele^s for 
a long linie to eupply the German and 
I tałku forces, 

i p |dflę uittf Fur IulhL 

The gooeral rit.ttatton has uoi been 
changcd greatly, As beforc, there u 
no new* aboui tli* activiiy of ihe 
inń id llec tir—Japaneec and Am arkan. 
Prime Minister Churchill in hi* 
speech annoMttced Ihoi the coiurol of 
the aea will rrmaiu in Japonese ha rufa 
lor a *hort limą only. not! vcry soon 
li uwili agaiu pasa into the AIIie»‘ 
llDiitk. For the limę beiug the Jap- 
iUicac try for any prize to >.pread aut 
their < oni rot oh the 1‘ktft iitdieH 
Uland*d and the Western Pacific, and 
to *ei*c Singoporc 9» the kty position 
for f urther occupatitm of Lhitch 
Inlarufr;, The arrlval of rcinforce- 



ments. together wilh tho Increazing 
ijtrengih of ihe AlHed airoraft makes 
rhe jopaueac operaltonz morę and! 
mort difftcull. The defence k be- 
comfng stiffei and inktided landing 
operat i on * on the Mand of Jav* to 
«Jw Soerabaja. the Dutch nairaJ base 
—had been cndfld wkh a decłsrive de- 
feat for the Japaneac convoy. 

llir Jff{NKn£&c Ikffal m ih« 

S truli > 

The large Japancae raid cGmikimg* 
ol acoreir of ehipi and protected by 
a convoy of one ifrcnrft carrke. one 
battleahip (probubly of tJic ty*pe ol 
the old "Kongos”), two to four cruis- 
tra and &evcral destroyers. on Fridoy* 
January 23rd T entered ihe Stdlfia of 
Mflca*B4r, which separatez Criebei* 
from the Iriand of Borneo. 

The Port of Dsvao in the Southern 
PhiUppines, ie uted u* a bąsc for jip- 
auese landiug operat i on a on ibe China 
Sen and on tbc Hast Indian A r chi - 
pclago. The AU ten' air foree. ee^eral 
days previmuily, noted great move- 
ment» of sbips from the port of 
Havao. which indicaicd preckely ihot 
a taiding ezpedhicui wa* In progresu. 
When the reconnai«saoce eirtraft 
ccmfimied iht smiling of a fflrge ton- 
voy heądrii for Mncnssar Straits, the 
Command of the United Poręcz in the 
Far Kast deeided to catch the convoy 
and dtf.troy ll, 

T he firsi attack bad be en ca rried 
out Friday montrng by a United 
Stale* U-boat which torpedood the 
□ ireraft carricr and medc it much 
ti>hr for lutet attackz. Laser in the 
tlay the convoy was ottacked by heavy 
bombers and Dmch divitig piane i, nro- 
tci-ied foy ftghteni. From tht hits 
which were ob*ervcth dgbt ohips wer» 
compelled to stop. The weak v*ti- 
blliry tind the atormy tea pr<vmtrd 
ohzrrvation of otber mote certain re- 
pultst of the attack. The ntghi from 
Fridey to Śaturduy the convoy was 
attacked by American demroyers. A* 
a tczuli of thia DHeick, one ship wa* 
btown up, a aecomS onr waz sunk, and 
a third wag lont acen at a great ind i nr, 

The nCM day—Saturday—o ttew at¬ 
lecie by Amerićam-Dutdi lorce* look 
place end rei* o Kod Izą the sifdrfng of 
two słńpz, two other sfaip& hadly dam- 
aged und one ‘demroyed sunk, 

During Sunday nighl snotlirr rai<L 
consisting of light cruiserz and dc- 
fiiroyers, foliowed, which reaulted in 
the poaitivc sinking of fiv« zhips and 
probably o sixth one. 

On MoruJuy the Amcrhao Flytng 
Fortrrftłe* 5nnk one ntarr largo tran- 
spon oni] alao a hit ort a crui*er was 
notictd- The Dutch bombęrs alao 
T,córed four hSt> on two cruisrra and 
one transport. Soon after th|» an ai- 
ładc by destroyert fnlEowed, scoting 
f jve torpedo hits and htrides. dutirrg 
ihe day, threc Japanesę planes weic 
shot dowti 

fn finiehing, Dutch U-boati *auk 
one Japancse d pstro y er and torped ord 
anotber. 

It lf very ififfkult to eetirnatc the 
hłrisiCfj. brcause aireraft attacks during 
bad weather, ms well ag night atiacks 
of deslroycrt, make i t almost impos- 
sible to entimaic eractly the type* of 
sunkcii uolts. As a resulr. there zre 
dtffetem acenunts from different 
BDurcas, 

One thing iz certa i h, and rlut U 
that the convoy woj. c.cattered and 
pnrtly d*st royrd, and several ahips 
lud lo latul troopi on the ttearest 
land, The japanese plan failed and 
probably will cauac a delay o{ the 
cniire *tratrgicol plan of sdrfng tbe 
Dutch lolanda and givłng limą to ihe 
Allies to bring rEinforcemeniz and 
a Ino lo gain tmie for oiher prepant- 
lioni. 

From this point of view, the jap- 
anesp zuffered a dcckke defeat. The 
large tonnage of aunktm ships will 
not be replaced, and to a renain tjr- 
gree will cause a weakening of the 
trantpoTtation ef fi ciency which ii one 
of the iłidi^prmiiible ręqulrement« for 
wagitig a wir eń the vast sea> of the 
Fot Eurl. 
































Flashes From a Scottish Sector 


For the sccond mcmiii we are on 
duty on the *ra coatt in nortbera 
San la rut. The camp i a »eparatcd from 
the Hmn by a great dtetttnce, and it 
XŁke» a lot of stubbamncss in order 
co reach the tiny t blacked om town, 
altcr an hour'$ mfttcb and a ba# ridc. 
So mpstiy, we lit in barnieks, p r otruci- 
itig from the mud and water like the 
arktf ol Noah, The iloycs are substi- 
luted by sta gulla Jooking for Food, 
flesides, we have a bcautiful forest, 
the grandetir of the oe*. frictidship 
and humor. ThU makra ev*n the 
Scotch winter brat-able, 

The srmy Hfe begins with the 
reveiłle. The far aw*y sound ot the 
bugle and the gurgle of water undei 
fhe Fest of the sold ter on duty, make 



as a bont Po land. 

Every rów ho tira the patrolu or the 
tommander* mtcpeeiing the sector pasa 
by, disappearitig In the jthadows. The 
sector is watchmg—w*iting 

In the mo:mng coffee is brought, 
then we take out From the hungry jawa 
the tmuued rowi of ammunition and 
ogatn we gil corefulJy the sróol parta. 
Lat er, m noon, we too wail for the 
changę of guard, dres* and gen ready 
to ma rch back for the deserwed re&L, 

9 ■ * * 

Saturday f& the beat day. II ihere*i 
no duły, you can go ip the nnmes, 
or even go to the big city. And at 
tlmee, lei na admtt, we hive- a drink 
accordmg to the saying of a Frencb 
*ai tor, who sfter getting completely 


tbe inlrodyctioiis to the uapróasam- poleą and tb*n build * fenee around post* gf tbe heavy machinę guni. The dr u nk\ eded to mAi Fronch: *Wheu 
nese of gettmg «p. The louder splash ir with palisad™, cominander cbecka the wim. The l ‘ m drunk like a pig, theri ł £e*l like 

ano Rweaiing, afhrms tltat out moro- The aletpy ocean tura* a dark co Jor machinę gune r i crupalnuuly olled^ rest “ mail." Poor ci tiaen of the gay, sunny 
m ^»i^ riT,Cn i! 0r . s *fPP rd a deepęr from th* green under the beating o£ in their daily sleep, Męarby are the France, thrown inio the lor of strict 

pwddle m the darkmss of the moroing a north wind witb a dnsb of tno^ pflep of boxe* filled with ammunition Engiiib principlea. 
olir ' fiakes, Our warm bodies are chilled, and ihe ovais of grenedejt, Casey is a non-comniLssianed ohierr 

One oi ue r haif aaleep. gral^ ihe pall The toru fingert freese to the iron, The duty is taken over We make * nd ™ 111136 hc participated in the 

and i-uns for coffee. The kitcbeti is Snów and sand gei, behind our eollara. oui^clves et borne in the^ool eufl rd Olympics ot Berlin. Now He cmn't 

m y«d 5 from our ^uarters and it Hnally the ńtgnsl la flasbed along the honae. It will be dark in a linie wHUe ^ Łand things; the Cermans and an 

he is lite be will get the eoffee sedi- hnee that tt& time ta quit. Again Th ł empty gloss, He drink* only aiter 

menrs frofn ibe coofcs and i hit on everybody cheers up. We mar eh hl |lŁ™Ti f uftł , 0 " p - duty and iheu he eunedally doceni 

«h- from u,. Someontf, nitan- quickly. tilking gaiły. Thłre is 3 hot T° H PnttM, o JoiThen! 

wbile madę a hre in Fhe linie tron ^nch m the birraeks and there'* only ^ ” r * c! got umler hU skin one time or other. 

<*ov« Md i, rp««i« t br«d in l«d, -b OU L twn h our » dli rfuak. 5%g.*!Ł L...I, h t iounfl .nm.wher* * hairy 

and thb with the yell, °colTee t *' makei We eiit qukkly, then we ihake the cn tei ittg P ima ihe sto. Feriber alon#r that there is no tuoer 

us iEec.de chat u is urn* togei up. *antf out of our shifte, wash our«e!vea tiic ooleii a tire harra^ ć*m ,„ s i b un ^® r the sun. The pooch returns 

The iisaembly is ateight. Every day tnld water . . . then. an order, coal The rnidfieJd te covered bv the other lov ** ^\m everywhere. 

we start out as if to war; with arms, for the stoyę, water for neat mornSng, machinę gun ^ One Saturday they wtrt rctumtng 

ammunition and the whole cquipment. * nd * earefree evenlng in the E!cvation 4 dee^rp*u |. VB t arłir i* ^ ł0 ttieir hocne. On the way tbey 

WeTe g et ling u*ed to it. warmth of tbt rod hot atovę. By candlo deerces leli machinę min ,l-5 3t ;^ “ lQ PP ed Office. AceidenUlly tbe 

The firn piąto on, chonge ot go.rd. “ e ,«»<* *h» t,e«sp«por,, writ. z <?*£««, Iovo! angin . f, l' koowttib 2^^ 

the aeeond and third platoon and then c !! da and tłwn lhe wrest- by hean. and *til| | dieck thi« everv ^ heTCj Wnhout loauig hi^ head. Casoy 

the mortars go down by the sea. Ours The weak bed* ®queak other day. caressing with my eve* *3e^ ^ abowt the Wackout 

ii a heavy machinę gon company with d ***E«r®usty. The noiae pracneally througł. the openiog i„ the tarLt/tt,e P *™ 1 

ifw additlon of mortars. The plain ^ re . a jf" ^ be of lh « hsrraeks. Mpanae, whkh I cfln cover with a net ^ h m * U 0t ] the bo . t,Ies * nń “ 

wordfl, "to the hav C behmd them Suddenjy the roar of German planrs Q f death-deaHng blow*. at nlght or iii eCl lcmoafl{k lbat l * * 

tbo whole hard work of tlić day. ,R bęard - We check the Windows, m daytime httle too nttoug. 

We are everythiog in thl, region: on guard Iop|» out to 

the deiense crew and the picneers. pyszny attention to them. We 6ea . Hh signiil will tum the whole , \ ** rtpotU 

pf»«i «w teh^£tb«a .m to *Vof th l0 b k 7' h d r ,h he f V t ” d o( my t*** m w,lkin e ucJki ^S^ 

company hurries lo work. One of the arouniJ * ith a ^P ade the nearby 

rifle compames passeii ua up. Tlwfi tbe ® oTdler fatest where are barrock* u locsted. 

nothing, thcyYe juat like rabbi ts. Th* labodous day f&ld* imn j n a w bile tbey bring u* a few w i Id 

Aftct hall an hmir of marching wc can IFERSSa* *11 M f Ł ° r rabbits ' Tbe on guard fn the 

u.. A - _ the guarda and the soldler on duty barracks will be bmy, The roasrod 

are awike. The cńmp sieepa witb npeti ri hb^ t aiE(hi quite nice, 

« * * At nłght we hear the echoes of «■ A , Uk t, 

The duty on the sectce U Mk m hy ''wli hi ™ •«" e I,oneo ’ “» d " h « *»M wflh 

the retit ptetoon. Th.f. «. m',7be the^Ge™™? 2 „ ai ,m l ! W- .“S*" 1 1 V** W« ?" *!■««« the 

We ger nur mstruetions and then to diatldjgubh bttiwMn tbekound tam- ■**$ff”*.? tt 

there* ins,ieeiion of the cąuipment. Ing ftom the •„'ty. At times huiidredi hL^'^C^eu ^l7| S finallt fjhf'*« 
Then the ammunition i, given out. A oF^refleetnr. ,r«« 1 over the detk s ky. 

hundred pięcea ti head, At nooti we like *i\vmr rlhhnne *r*lr,» * n h A trh L go1 thal he grumbied willi dis- 


see the co&*t, reclcd by our póatg and 
ibe angry, foamy sea, The &ea iś a 
■0Ur« nf joy or aorrow ta uś, junt like 
a capnrlou* wamin. Sometimes it 
chatTOK ui with beautiful w*vłs, and 
then tbrews us a bar rei of beef, a minę 
or a German ęip! then again durmg a 
litack night it destroys our Work of a 
few weeks. Wasbcs out our poats, 


to get same Food for his friend. Tha 
captiiiu wilhout a wink turoed to the 
chief of stafl; "Sball J givć it to him?"’ 
The chief of stafr in jusi aa seriom 
tonę aaked: "Maybe we shuuld pay 
him olso ? tł An angclic amile tamę on 


tearo out the abatb. twiiti the mites h “ n ™ p i ceea a head, At noon we like vilvef ribbon,. trying to catch in tZx ■ 

o,- berbed uńre. In th. mornlnf. whlle “ , . 1 ? u ' tkty * nd lhen ™ rch 10 "«• «« ™r oł U K h, ihe ni e ht«.itor and berh.r ^ T h«. hi. pee““ 


pOfiU 


ta pulhim oit the targćt of ihe tbrap- [j' ijjjj 


ft carre&aes tbe wei sa«d t it seeins ihat _. - r - 

Et cJTinot move the little shdl, gliaiea- Fiv c peoplę are waiting before the nels. 
ing with miid opaf mnong the wet P“* rd bfl1 " ta ck3, ready to lence. We In n wblle dl iu ąuirt anJ only the 
atones. Dopite lis tricku we like the chttn £ 6 tbe guard by ihe two stanę aea b humming Lts eremal aong, To 
aea and lorfay we are glad to sec U, 
eyeri though w* can see tbe da mag * 
done durcng the night, 

Quicikiy we put down the eqmp- 
ment- We tukę the cask* and mank*. 

Same of us get beavy gloVes, oihcr* 
apadca. ihears to cut the wice and then 
our asaigntrd place*,, the coaiit is itrom- 
mg with work, “Tony, eigafl|r the^e 
wiro»- 4 " “Quick,“ calls tbe pany puli 
Ing the barbed wire, to pfepsre irom 
li ■ deadly trap. 

Som chody hissed. Red drop a tdl on 
the darkencd ruaty iron From a cut 
band. Ii*s nothtng, it won 1 * be ihe First 
time, Anutt.cr sneoky piece tore the 
uniform. S ki Utul band* quickly bind 
the loo*e wiret, seemingly light tmi 
*o elan g et o u* an obstać le." 

Thr tnfantry ii digging in the rnoUt 
■and building poaia. The pile* of Fm 
■ Beks nmł pole* grow. The sharp corn- 
crs oi tbe frertebes. dug in tbe sand, 
are atreogihened. A large group te 
saving what wac left of a machinę gun 
post, which was almo*t woshed away 
hy the wini, hauging H over the high 
C03M. Tht henvy iron box, with tbe 
targei Windows, hang& at ihe irtercy 
of thit nu ud ami the \'clvety hand of 
tbe wauw. We catiy big bags of 
cement, placing heuvy oupportlng 


Lisf * Wars/awr 

, » * ,|Jf* (n m'r, pniłi tuk Fraflw, 

Chm:iai io prsceiei . -. uwili »m«« 

Oinafaiefrut rfofyr/i r/i Irka. 

Jaku* Mif przrtnt-a i WYtf^ymu* 

( *r to wiy />fffie? fSw my£ł o tern. 

IT aąyacy łak samo cierpią 3 nuto i. 

Kttitin bierzemy thii rotrofy, 

/'nmifdii/. Ztittfyimy egzamin, 

)fumy ^oi“/Łf//f* T To roi znaczy, 

3tazc mtrezscie roi «f zmieni* 

, , . Iffimrt muri tylko i ^icrti ftittez* 
i itarhytiła #ff ifo sfrińł. 

jcHieSmy z tobtf sercem całym, 

Hboć mgła jni ttroję fu-n rz prsrjfflitw,— 
Aleśmy dotąd nic zprzedały 
Ticiri/ejf matsyny do pisaniu. 

KYsi ttm rontu. 


Accordingly the sober dag had a 
very sad end. One day whilę chauing 
a rabbi t, be got i mu a minę Field and 
wna bluwn up. The Iriendship was 
ov«t„ attd Ca*oy sińce then alvfay^ 
complains nbout teading a lone dog's 
lite. 

Śtmday wau a day of bo ring roat^ 
fulneaa- Eyen the Irmtmadc was not 
sold on ihat day. Tbe oftuation was 
*aved by Hóly Mass. cckhrated by 
our chapjain from Norway in a love!y 
cha pal huiH itt tłt« waod n by our awn 
banda. 

He wam 14 complaln tbat we drink, 
half a bot He too much, but r taiły lic 
loved un all and was quire fotebaaring. 
We detidcd to drink from larger 
bottka, but only half of theif Contents. 

Te war. goud. tbough. tli a i Sunday 
was n 5 ober day, bccuu*e on Mon day 
we again bad to get up For burd work. 

K. OF C CŁtJBBOOHS 
0PEN TO ALL SOLDUŚHS 

Knigbt* of Colttndm* Clubroomm 
at 6€S Oucllcttc Ave„ WiniUor. are 
opcu ta a 11 men of the Potish Armed 
Forcet. 

Pleoac take admitage uf their gen- 
eroaity. U be their roomx for your 
teisme bouri.. 

Gamat for your etijoyrnent *upplted 
by K. of C, # Canadilin Arrny Huta. 






















Nr. 6 (28) 


f3 


Słu żba sani t arn a 
Polek z Ameryki 


W piątek 29 stycznia odbyła się w 
łyint/sorfp skromna uroczystoie inau¬ 
guracji kursu pierwszej pomocy tani* 
tsrnęf (firat oid). zorganizowanego 
prze* Polski Oddział Kn nudy jakiego 
Czerno nogo Krzyża przy pomocy Ii. 
John A mb u ta net Association. 

Kurii ten zorganizowany cu^J dla 
Polek. zamieszkałych w Windsorze 
(w Detroit rorgaui suwano trzy podo¬ 
bne kur&y). Ogółem na kum uczęsz¬ 
czać bidzie około Ć0 kandydatek na 
sanitariuszki, w tym najliczniej a za 
grupa Stów, Młodych Polek "Zorza* 
x. Windsoru. Stowarzyszę pi e to, posra- 
■tające pod kierownictwem p. Em i lit 
Barok, położyło duże ras ługi pny 
organizacji i propagowaniu kursu. Ze 
wzglądu n* duży napływ kandydatek 
kurs podzielony został na dwie grupy. 

Pierwsza grupa obejmie członkinie 
Slow. "Zorza'’, druga zaś — kandy¬ 
datki z Oddziału Pan prty Komitecie 
N i mi on i a Pomocy Potracę oraz człon¬ 
kinie Służby Pomocnie*ej Kobiet z 
garnizonu wind morskiego. Kum pierw* 
Fzej pomocy Łimitarnej będzie trwał Ó 
tygodni i obejmie 2 godziny wykła¬ 
dów tygodniowo — dla pierwszej gru¬ 
py w poniedziałki, dla drugiej — w 
czwartki, 

Na uroczystość otwarcia kursu, któ¬ 
ry od hywai: się będzie w lokalu St, 
John Amhuhmcc Associmion (Oueł- 
lette IfiŚSj, przybyła przedstawi ciel ka 
Kanadyjskiego Czerwonego Krzyża 
Misa Hrwson. przewodnicząca Koml- 
iciu Niesienia Pomocy Polsce a. Olga 

mm 



The eight-pointed ambufance ero** 


Pomocy Hp., JUP 
Srm\burgcrowĄ oraz polscy lekarze 


wojakowi w oso łach p.pjnjr. Pająka. 
kpt A ero i por. Ryęhłowskiego, 

Kurs otworzył, witając uczestnicz¬ 
ki, kierownik kursu a ramienia poi* 
słuch władz wojskowych lept, dr, Aet, 
poczym zabrał głos jako inicjator kur¬ 
su mjr. dr. Pająk. 

Major Pająk zapoznał w pierwszym 
rzędzie kandydatki z celami kun.u 
Otóż kurs ten ma na celu; I) rapo- 
jtiUłć uczestniczki z pierwszą pomocą 
sanitarną dla celów własnych. 3) z 
sanitarną organizacją obrony przeciw- 
lomtczej (civihan defejut), 3) przy¬ 
gotować do nauki pielęgniarstwa, 
4) przygotować do pracy w szpitalu. 
Naturalnie —* kurs pierwszej pomocy 
sanitarnej jest wstępem do najszczyt¬ 
niejsze j służby sanitarnej poIow o- 
wojcn&cL której każda uczestniczka 
będzie się mogła poświęcić o ile wy¬ 
razi na to swoją chęć i wykuze się 
dobrymi postępami w nauce. 

Dąłcj mjr. Pająk podał do wiado¬ 
mości, że wykłady na kumie będą pro¬ 
wadzone przez lekarzy kanadyjskich, 
dzięki czemu absolwentki otrzymają 
świadectwa Kanadyjskiego Czerwo¬ 
nego Krzyzą, które co*utną u/ruin r 
praer polskie władze wojskowe, W 
tym ceł u na wszystkich wykładach 
kursu będą obecni polscy lekarze 
wojskowi, którzy otoczą szczególną 
opieką uczeatnięjkj kursu słabo w ła¬ 
dujące językiem angielskim. 

Następnie mjr. Pająk zwrócił się do 
Miss Hcwboii t złożył na jej tęcz po¬ 
dziękowanie dla Kanadyjskiego Czer¬ 
wonego Krzyża la pomoc t poparcie 
okazane przy organizacji kursu, 

2 kolei zabrała głos Miss 
która w Aerdcejoych tło wach powita¬ 
ła ucctttaiciki kursu i zapewniła, ie 
^Bjrtey wykładowcy będą mówili wy- 
raźnie, skandując słowa, aby bez trud¬ 
ności można ich było rozumieć. Na- 
klepnie Miss Hewsoii zapoznała po¬ 
krótce x tematami wykładów i wyra¬ 
ziła najwyższą radość, że Kanadyjski 
Czerwony Kr ryz może służyć okrytej 
chwałą Armii Polskiej. 

Pierwtizy wykład o char a ki erze in¬ 
formacyjnym przeprowadziła Mrt, 
Giuns, Na tym inauguracja kursu zo¬ 
stała zakończona, 

'* m m 

Reasumując wrażenia z otwarcia 
kursu trzeba podkreślić, że zgroma- 
fłeil on prawie Wizytki* panie Z miej¬ 
scowej Polonii wTadonrzklcj, które od 
dawna wicie twego czasu poświęcają 
w pracy dla Armii Polskiej, Niejedna 
* nich marzy o tym, aby możliwie naj¬ 
prędzej znaleźć się na posterunku w 
polskich szpitalach wojskowych, a na¬ 


stępnie — wrócić z Armią Foteką do 
Starego Kroju, gdzie nie zabraknie po 
wojnie procy dla nikogo, Miło jest 
stwierdzić, ie Polki amerykanikle — 
czują i myślą mocno po polsku. 

* * * 

W niedzielę l-go b.m, kapelan Od¬ 
działów W. P. w Kanadzie k*. pik,, 


Ort Kriday, January 39t.il. ■ course 
of fim aid organized by the Pol im 
Cłtapirr of the Canadian Sed Cross 
with ihc co-oper&lion of St, John Am- 
hulance Asaaciation was inaugurated 
in Windsor. 

Tbb egurse han betu orgamzed for 
the Fulhth women HmTłg in Windsor, 



Uczestniczki kurzu—grupa pierwsza 
Cf*&i numher one in rhr łirst aid cour.se 


Hombłr odprawił w polskim kościele 
w Windsorze mażę iw., nu której 
były obecne uczestniczki kursu. W 
pięknym kazaniu k*. płk, Bombas 
zwróci! uwagę na dontoilą rolę. jaką 
w dzisiejszej wojnie mogą i powinny 
odegrać kobiety — Polki, 


m 


Ud 


f/9 


m 



\°> 


w- 


l ko/jiln filę ptrknu k-iążim opisująca 

walki żołnierza polskiego 

u u n> 7 .y Klklrh f mula rh, 

Trrżó i i pobkini i mipinlshiui 
jfayLu luirdzo jfłlert^ujnrn t 
ImfĘjiin iliuifrowami. 

ZAMÓWIENIA PKn JM I fJE 

Krf. Owiały Ormmlztwa OiM/.. W, 

W rud--or, Oulurui, ll<t\ M<V3. 

CENA KSIĄŻKI; GO CENTÓW 


Polish Wamen of America 
Take First Aid Course 

tributed ni uch towar dl the organ i ro- 
tion of the course. Because of the 
many panicipanti. the course bas he*n 
dmdtd inło two group*. 

The firsi gruup will con&isi n f the 
meinbm of the "Zorza" Club, the 
olher ono will indudc the ladie* from 
the Poiiiih Aid Cornmittec and the 
rnembcfł oi Auziliary Wqmen's S«rv- 
i cc with che Windsor garrison. The 
First aid coutsc wiłJ iasi sia w teka 
*ml will conaibt of twej hours of lec- 
ture» each wcek, for the First grqup on 
Momląyfi and on Thursdays for the 
secoetd grotip 

Mis® Hcwtnm, cłudżmoti of Cana- 
dian Red Cross Chaptei, Mrs, Olga 
Siraaburger, chiiirman of the Polish 
Aid Coinmittee, and the doctori oi the 
Poliish Armcń Forcrs in Canado, 
Major Pająk, Capt. Aer and Lt, Rych- 
Iow*ki were pr«M( at the tipening 
of the coursc. wblch will br con- 
ducted ji rht hall of the St, Tuhn 
Ambulance Ał^ocbtion, af lóż Óuel- 
Ictt.e avenue. 

The btief pi ogram wa* opened by 
Copt, Dt, Aer, who will direct the 
cour*e on hehałf of the Polish Armed 
Forces in Cnnada, tben Major Pająk, 
the organizer of th* course, delHered 
» skon addresa. Major Pajak out- 
iincd the purposes of the course, These 
arc as follows 1) Kirowiedge o£ first 
aid for perlono] and family use; 2j 
Clyilian defense duiing air raieEt; 
i) Preparation for tlto mudy of nurs- 
mg; 4) Preparat i u tr fc.r work m hos- 
P'f*k NaturaHy, tłic firsi aid courso 
i« the iTtitiution for ihe greatest of 
^ęivictit and ihat is u r the nur ges on 
the battlefnrld, to which ąeryke ęvery 
member oi the -;oursc nury tacri^ce 
hertiell if «he will bc willtng and will 
make saiiafnctory progres* in her 
sludies. 

Major Pająk also Ckplained that 
the tourne will be romlucted by Cans- 
dian doctor?, and thojie who ńnir.h the 
courue will receltw their ccrtificatcs 
ironi Ihe Canadian R c d Cros*. which 
will also be acknowledgcd hy ihe 
Polish milrtary authoriiie*. In order 
eq help • honr meniber* of ihe courie 
who are not firmiltar wkh the Edgli.h 
languagc. the Polish Army doctor» 
will be pr*a*nt at the lecture*. 

Tn turn Major Pająk thanked Mi** 
HewBoti and the Ca na dian Red Ctoss 
for ibe co-operatipti diawn iti the 
organization of thii course 

Mi§s ftewson cordially wekomed 
the member* o i the course żtid as- 
suretl the Indie* that ihe Jecturef* will 
eiuleavor io spenk v*ry dlstinctly and 
slowEy, so that everyone may uiuler- 
Gtatld, Misa Hewnon brlefly meotioned 
the topics to be diacunsed duriug the 
course. and otpressed the gs car satis- 
Faętion that the Cnnadian Red Cross 
may work with the Pali uh Army. 

A generał informujv« Jecfure was 
g|vcTi by Mr* Gains, and thus rndetl 
the innuguraiion of the fim aid 

course. 

ffea«5umin£ ibe imprcssuonr from 
the opetrtng of the course ii niust be 
!i3ł( ! ihai tu out of the membęts arc the 
ladicn from the local Polish Contmun- 
iry who devotr much ol their time to 
the werk of the Polish Army. Mony 
of thom hnpe to lind thctuselvcs oi» 
duty in the PolLeh field ho&pitals, and 
then to return w*th ilic Polish Army 
to Potrmii, wheze werk will awatt 
eyerybody, lt is a pleasure to ac- 
knowłedge that iłne Polish women in 
America biive such slrong feełing> 
luwards Po land. 

* • 9 

On Sunility. February ł, the cham 
Isln of the Polish Arme 5 Forcez in 
Caruula, Pcv. Cal, Bombas, ccłcbrateó 
a Holy Ma*= in fhe Paliah Church irr 
Windsor, whtte tłic member.% of the 
rourse werc pi-eflcnt, Iti a besutiful 
Eermtm Rev, Col, Bom bas cfillrtf attan- 
lion io the high role that ain he and 
should be playtd by the Polish troiscn 
in the presetu war. 


ThrM aitnitar couraes have be en o r- 
ganined in Detroit, Abotit &Q women 
and girl* slgncd up for the course, of 
whom ihe móat numerouB are the 
member* of Voung I.atltea" Club 
'"Zorzo.” Thls organization nader the 
Jcadersbip of Miss Kmilia Burek, eon- 


ń 




f/9 


m 


p. 


\°i’ 


„w 
































14 


Nr, 6 (28) 


Pismo Armii Polskiej w llosji 


Nadctzły niedawno ■ Rosji pierw¬ 
sze egzemplarze pisma oddziałów pol¬ 
skich w Rosji, pi nr, o nosi narwę 
"Rżały Orteł — Po/idra Walcząc* na 
Wschodni Obok -Polaki Wft)c*f 1 *j 
we Francji 1 W i elki rj Brytanii", obok 
"Odsieczy — Polaki Wałczętej w 
Ameryce' 1 , w dalekiej Rosji powstało 
nowe polskie plamo żołnierskie, pod 
tą sama narw^, symbol i irujęcę dzisiaj 
refeowę wspólnotę iołnirn* pohkirgo 
na całym świrctr. Artykuły rejo ty¬ 
godnika świadczą najlepiej, ie żołnie' 
rze polscy w Rosji nietylko dobrnę 
tor umieją sytuację wojenną. ale mimo 
ciężkich przejść uchowali pełną świa¬ 
domość celu obecnej wojny, rachowali 
•iłf ducha I wiarę w dobry koniec to¬ 
czących cię Zmagań. 

Głęboko wzruszające tą opisy życia 
żołnierzy polskich w Rosji. Trud i 
wielkość ich pracy najlepiej może od¬ 
dają sprawozdania r budowy schro¬ 
nień zimowych żołnierz polaki * 
twardej grody wykopuje sobie zie¬ 
mianki, cc skąpych zapasów drzewa 
buduje baraki, t brył ziemi i lodu — 
strzelnice, byle tytko rozpoczęć swą 
Żołnierską. pracę, byle tylko doczekać 
dni walki. 

Dzisiaj cołmerz polaki w Rosji ma 
dacii na głowę, częściowa otrzymał 
juz mundury 1 bron, ma zajęcia obo¬ 
zowe, pracuje i czeka kiedy nadejdzie 
taka ilość sprzętu, która pozwoli mu 
stanąć naprzeciw nieprzyjaciela> 

W otrzymanym numerze pisma jed¬ 
no z czołowych miejsc zajmuje Życio¬ 
rys Prezydenta R. P. 

Artykuły o lotnictwie polskim, o 
polskiej Brygadzie Podhalańskiej, o 
sztandarze dla lotników, nadesłanym 
do W. Brytanii z Kraju, świadczę, ze 
Polacy w Rosji, wstępujący do szere¬ 
gów, wiedzę o wojennych wawrzy¬ 
nach i trudach swych towarzyszy, któ¬ 
rym los pozwolił dwa lata wojny spę¬ 
dzić w walc*. 

Wiersze, konkursy, informacje bie- 


fżźircf fcfłtr v 

FUM POLSKI 



irrńrirlfanY frfda#V ir 

PIĄTEK I SOBOTĘ 

(Wgo i 7 -go lutego 

w T O K O Ń T O 

w sali Polskiego 
Związku Narodowego 

1087 Qoceit Slręrl, %V«t 
Poruffzt o ptfdz, 8: i J iricrj. 


BENJAMIN A, MALEYKO 
Adwokat 

Teł: biuro 4-8484, mietzk. 2-7153 
Kancelaria: 

3G1-302 Security Bidg. 
Windsor, Ontario 


zęce i dział humoru wyczerpuję treść 
nadesłanych numerów. "Orzeł Biały” 
jest tygodnikiem, drukowanym poi' 
skirni czcionkami w potowej drukarni 
W, P, w Rosji, Cena numeru wynosi 
50 kopiejek. Pismo drukowane jest 
bardzo starannie. 


Be Weekly of ihe Polish Army in Russia 


We recently r«ceived the first U- 
sue* oi tht wiekly M Wbite Eagle"— 
ł Fightiiig Poland tn ihe Kast**— 
published by the Pnjiah Armed 
Furce* in Rut* i a Be&ides ihe “Figfrt- 
ing Polani in France and Ctcat Bril- 
ain,” and ihe "Fighiing Poland in 
Amer-fea.** tn dii tam Rumia came nut 



RZEIBIAIY 


1« » lep. 


ONI PRZEŁOMOWE 


“ *' * *»-* * ‘—p— i*"* *-«-"**— w *J|* - > ■*-**.- di, rwta» » •* »A- — „■ r-** 

—' ——‘ >—--j" 1 r> ,,, »“j«r . In- , -W k. w.* . . . t nM >r - » ■ rui««MW 



* >•* .Ort BT S mmi •< * im 


NASZA KKONIKA 


INajeenuiejbzy dar 

Na ręce Dowódcy Oddziałów W. P. 
w Kanadzie wpłynę) list od pani Hele¬ 
ny Galerio z Binghsmtou, N, Y, na- 
s tęp ujęć ej treści: 

"Szanowny nasz i kochany 
Panie Generale I 

Wrruszona do głębi tragedię Na¬ 
rodu. x. którego — mimo mojego uro¬ 
dzenia w Ameryce — ja i moi dziado¬ 
wie pochodzę, zdecydowałam aię od¬ 
dać Polsce w ręce Pana lo, co mam 
najdroższego, jedynego syna mojego. 
Jerzego. Dawno jur miałam ten za¬ 
miar — ale wczorajsze, przepiękne 
przemówienie, wygłoszone u nas na 
zgromadzeniu przez oficera rekruta- 
cyjnego x Symcuse, N, Y„ porucznika 
Dąmlnkiego spowodowało, ze zamiar 
ten niezwłocznie wprowadziłam w 
czy n, 

Mój chłopiec kończy lat i?, Uznany 
rosiał przez lekarza za zupełnie zdro¬ 
wego, udaje się więc do Kanady 

Prószę o przyjęcie go do służby w 
polskim lotnictwie —■ a może za nim 
posypię się jegu koledty. 

Polecam mego jedynaka opiece Pa¬ 
na Generała, jako Oj ta wczytlkich 
żołnierzy. On p<* połyku bardzo nie¬ 
wiele rozumie, ale prędko się nauczy¬ 
li! wyrazami prawdziwego poważa¬ 
nia 

(—) Helena Csforio, 

£*> De i mar Si 
Binghamttm, N, Y.” 

Wzruszający len list jest już dru¬ 
gim listem Matki-Polki, która swego 
jedynaka przysyła do szeregów Armii 
Polskiej, Pierwszą była Fani Kort- 
Mam. ja Gajewska x Montrealu, Syn 
jaj, iFUtnl Józef Gajewski, j«t juz 


obecnie ^starym wiarusem” w Wojsku 
Polskim w Kanadzie, a zyde żołnier¬ 
skie przypadło mu bardzo do gustu. 
Jesteśmy pewni, że jego rówieśnik, 
Jerzy Gaf ario — rnajdrie również w 
naszych szeregach serdecznych przy¬ 
jaciół. dobry humor i — g tębokę wiarę 
w aluienaść Sprawy, której chce 
służyć. 


Pofl/i^kowanip Sekcji 
iłdsięcży^ w Detroit 

Sekcja "Odsieczy” w Detroit, puto- 
stajęca pod Werownictwcm p, Ignace¬ 
go Za pyto wiki ego, składa podzięko¬ 
wanie wszystkim księżom praboat- 
erom ea popułoryzowattie i kol por taż 
iiisssego tygodnika, a w szczególności 
za kolportaż wydania świętęcenego. 

Poszczególne parafie sprzedały na- 
siępujęce ilości egzemplatzy wydania 
świętoernego: 

Par. $ w Wojciecha SSQ $48.65 

Par, fiw. Stanisława ISO 00 

Par. Ni epok. Poczęcia -750 $41,67 

Pęr. Kmart, Pańskiego 300 $40.7 J 

Par. św. Jacka .. IW $23,00 

Par. Pr rem. Pańskiego . 132 SU. 50 

Par Narodowa , S0 S UDO 

Oddzielne podliękowania należę aię 
p,p. Skolasinikiemu i Wojciechów 
skieimi. którzy sprzedali t 

p Skol-ftsmski 

r Detroit West) ... 700 1*2.00 

p. Wojciechowski 

(Wyartdutlc) _ 600 $80.17 

Sekcja "Odsieczy” w Detroit apelu¬ 
je równoczdlnie do wszystkich swoich 
przyjaciół, sprzedawców i kolporte¬ 
rów. aby i nadaj nie usuwali w pracy 
nad rozpowszechnianiem "Odbiecry ,f , 
przyczyn ta jęc iłf tym samym do pro 
pagowsnia dzieła tworzenia Armii 
Polskiej w Kana dc te¬ 


rn nrw toldiers* puper having the same 
namr which nowadays symboli*es tli* 
unity ot the tdtals of Polish sold i era 
sca tteted a U óver tbe world. The 
articles releasęd tn this weekly eon* 
stitute the be mi proof ihnl tlte Polish 
toidiert in Russta not otily under- 
stand well the prtyem waz aituatłem. 
but despite the grievioun eaperienCei 
they went through, they have piP' 
served the fult eonscituisness of lite 
aims of th* presant war. they h»ve 
prestrved morał strength and faith 
in the surcesiful etid of the strugglc 
betng carricd on. 

The reports on the lift of the Polish 
sol d i er* in Ru**ła art deeply touch- < 
mg. Thelr tollsome Work lit estremę- 
ly dlifficuft cirtttmstance* ia realty 
great. They dig the frozen grouinł 
to p repa te winie r shelttrs, tliey bu lid 
up barracks from hardły avai1ahla 
lumber, they buiłd up firing ranges 
froiu cłods of łrożen trarth and Inrnps 
of ice, awafiing impatiently for a 
cha ner to face the enemy, for the days 
of ftghiing, 

Today the Polish soldier* in Russia 
h»vt ihe borrncks crected by tbem- 
selYcni, they recelvtd aomc uniform* 
and arnts, they ilrlll in the camps and 
work. awaitmg for the necessary 
equlpment which would enable them 
to leuvc for the front linę. 

In the iuui in out posseuion, the 
btography r>f the Przsident of the 
Repubłtc of Poland i* prmted in a 
ćompicitous place. 

The articles ahout ihe Polish Air 
Fotce, about the Polish Hlghfand Bri- 
gadf. ebout the bannrr secretly de- 
liYered from Poland ta the Polish tir- 
mm in Greot Britain show that the 
Pole* joitting the Polish Army in 
Russia k n o w the hardships and 
glorious eaploiis of thair comradcs 
whom laie permtttcd ta siay in tlić 
strugglc lor two long war ycari 

Poems. conteets, comments on cur* 
rent alfairz and a eolumn of humor 
compo»e the rontents of the paper. 
The ” W hi w Kaglr” is pubUsłieil in 
Polish and prlnted in the field prlni 
ing shop of tbe Polish Army m 
Rtisais. The prico is one-liałf uf a 
rubel for a single capy. The paper 
is edited very diligently 

K<łZI]lDHbllllY Z 

(iylclnikanu 

Jótt (a RsdiistewsJsau Mont mat. 
pur, ŹOAti Frontrnac. — Wiedza Pa¬ 
ni p. t, "Spokoju, zawitaj nam” nie 
możemy zamieścić ze względu na pew¬ 
ne braki formalne, myśli jednak w 
nim zawarte — w zupełności potłiie- 
lamy. Wiersz Pani tchnie glębokę 
Wiarę i umiłowaniom Polski. Ctewy 
nas, że ta wiara i poczucie nai.arej 
wspólnoty narodowej 94 do dnia dzi- 
sieiszego tok żywe \ bezpośrednie w 
sercu Polki, która od dawna przebywa 
poza Starym Krajem. 

• * * 

Anmt Ronunik. Ś4 Si. Ntcołt. Nnw 
Conn. — Wiersze o Kościuszre 
i Lincolnie otrzymaj i gro y — niestety 
— nie będziemy mogli ich wykorzy¬ 
stać. Dziękujemy za słowa uznania dla 
naszego pisma. Ze awej strony przesy¬ 
łamy serdeczne życzenia dla Pani I 
wszystkich Polaków w New Havcru 


1'IFkAKM V 

BRACI BLAK 

Ui l h BROS. łltkł tt\ 
pitłem prtutdzitry fud^Li syttii 
tftfidt mzttiry i pyt łotry 

WI2 I.ANGLOIS WE. 

TH. 3-134-1 Wiłiilihfir, OnU 


COWPLIMLKTS Of 

DR. E. C. YOUNG 
DEN Tl ST 
m C* rui da Aufldma 
Wkitae 














































Nr, P i 28 ) 


15 


PnEeglad Tygodnio wy 

C * . ~ ,i 


Na szalach wojjny 


Ubiegły tydzień nie należał do naj- ofensywy moskiewskiej n* U kminie 
lepszych, U r rata przez wojska bryty i' natęży przywiązywać ss-czeyólną wi, 
akie Półwyspu Matejsktego. nową gę, 

próby inwazji ja pańć ryków t\z wys- ’ 4 * 

py, chroniące łańcuchem swych forty* 
fi kacy j kontynent australijski, a wre¬ 
szcie nieoczekiwany odwrót w L/ó/Y, 
połączony z utratą portu Henghazi — 
oto pozycje nicwąpTJiwie ujemne. 

Przeciwstawić Im natomiast można 
prccłj manić niemieckiej Unii fortyfi¬ 
kacyjnej na Ukrainie i skuteczną 
obronę Filipin przez Gen. MeArthura. 

Co oznacza ten krótki bitum? Ozna¬ 
cza on popfostu, ie jeateńray jedzcie 
w okresie, w którym żadna x dwueh 
stron nie osiągnęła decydującej prze¬ 
wagi i w którym koleje wojny są 
Jeszcze ciągle zmienne. 

Wypadki 


WnpomnieHimy już wyżej o 

mowie Churchillu. 

Była ona wypowiedziana z okazji 
wniosku o votum zaufania dla rządu. 


nad którym Izba Gmin obradowała w jest pewne * zostanie osiągnięte, ale 
ubiegłym tygodniu. Motywując «we wymaga ofiar, ofiiT ciężkich i silnej 
żądanie by parlament uchwali! tnu woli walki ze strony całego £paleexrń- 
vottcn ufności, powiedział Churchill * TW *- 

wyracnie* ii czyni to dlatego, że na Bardziej jednak duifakterymtycmą 
mekiórych odcinkach frontu ... woj- niż mowo p f t m Ł ą r * Churchillu, 
skom angielskim poszło źle. Mowa była mowa jego syna, posła dó 
Churchilla była — jak zmwpią — fzby Gmin, a zarazem oficera armii 
otwarta i nie ukrywała porażek. Od* hrytyjaklcj na Bliskim Wschodzie, 
znacnta się jednak trzeźwym opty- Młody Churchill rzucił Izbic Gmin 
r wiarą w zwycięstwo, które wyrwanie, mówiąc: "Ponosimy różne 

- _ porażki, bo nie byliśmy do wojny 

przygotowani, sic najmaiejase prawo 
moralne do robienia z tego tytułu wy* 
fiutów rządowi maję posłowie obee* 
tiej laby Gmin. Jest to bowiem Izba, 

, , „ . , , która ponosi odpowiedzialność 

hlurzyu^Licgo skiej w Ham tramę kr werbowało juz okres monachijski, ot okres ustępstw 


Kronika Detroicka 


tin Pu Irki ni WwIhuIems 

porażki w wojnie z Japonią nie są 
jeresztą zjawiskiem nieoczekiwanym. 
Tłumaczył je w sposób wnikliwy a 
szczery Premier ChurckiU w swym 
ostatnim przemówieniu w Izbie Gminu 
Mówił o nich równice Prezydent 
Hooseyett w orędziu do Kong ren u 


Whcylu itr, |B f _ TT _. D _ | ... ... MHH 

kilkunastu ochotników, a oprócz tego 
W ubiegły poniedziałek na posie- Hicie kandydatów widnieje spora 
d zen i u zarządu i dyrekcji Centrum nazwisk polskich chłopców. 

Przyjaciół Żołnierza Polskiego w Ka^ Biuro hn intratnie kie mieści się w blu- 
nadzic był obecny pułk. dr. T. A. *** asekurayjnym pp* Jasiński ego i 
Starzyński, prezes Komisji Wyko- Nowakowskiego pn. 10301 Jos. Cam- 
akcji werbunku- P*u, gdzie urzędujący strzelec Jon- 

wej j 


wobec Hitlera i za zaniedbanie rbro- 
jeA Wielkiej Brytanii," 

Oczywiście, że wszystka to co po¬ 
ddział młody Churchill w parla¬ 
mencie, mówi nieraz stary Churchill 

nawtzej i kierownik akcji werbunku- gdzie urzędujący strzelec Jan- 0 ^ 1 ?rarn^ s^yby & po wi^ 

Armii Polskiej w Kanadzie, który kowsfci udalda codziennie mformacy, d ^ a( ^ oj( .* lo ^/ P n ft, l oicieT\ 


biurze mieści 
pisma żołnierskiego "Odkitez 4 


biegu dotychczas wykonanej pracy na 
rzecz żołnierza polskiego, wyraził 
uj ^ łiu MW „, v , słowa pełne uznania "za piękną robo- 

6 s^Teio'^. TbzialałTu 'momenf ztukcK ^ w T aiłlti organizacji liiiuo w ^irlimln jej bronie niiiudu 

i koniccinose ro.grjwkj n. fc w, P 4l P rI£ “» t f ck 1 Cemrum. 


_ „ umiMlłinum «jea to €0 on (t, j, ojciec) 

sie liwffwS myili ' ~ hyl ° *r*£*ną Etą t»k- 

ę kwatera tyczną. W głębi duszy musieli bo¬ 

wiem posłowie obecnej ł/by Gmin 
przyznać, że 


nycb frontach, a raczej na irmych od 
cinkacłt tego wielkiego światowego 
frontu, na których pożar wojny rozgo¬ 
rzał już dawno. 


Prdou llmiitruiiii^kiefto Kutn 

P. Ł P, 


Biuro informacyjne A. P. w zachod¬ 
niej stronie miasta mieści się w Domu 
Polskim przy Junctton. Jak raportuje 
urzędujący tam plutonowy Burzawa. 


Otun-łziiitmre mufą rarjr, 

W latach poprzedzających obecną 
wojnę Winston Churchill należał do 


Natomiast 


o. . . . . ,. . , urzędujący tam plutonowy Burzowa, nielicznych wyjątków, którzy budzili 

nrnrkra Ttiesood-ianlta Mlłs? dla zebranych praca w tej dzielnicy idzie euffli Ie- t pacyfistycznej śpiączki parlament 

preyarą m«podzianką r* tym poaredzentu było sprawozda- fl j«i łiłnns MjńjitkWf wM n |]«^l n/Ct:-S.™!.- pa/iament 


byty - jak >* tu n»«yUSm, - '£=JTZZZrXZJ3.~.33?rr Sr P jt i' wjtpllytad. Wialkiaj jideui gdy oi- 

nie urzędników HamŁraimcki ego Ko- ze zachodnia strona da awoją kwotę brzymsa jego wie kazatć j pod obute tuk 

ochotnika do Armii Polskiej. olbrzymia większość ministrów w po¬ 

przednich rządach) wkrryła, ze da nę 
Pkeftwktl 7łł-mn SWAP, ż/fiiiu ugłaskać Hitlera, ie hie dojdzie do 

.KlH UM l*,™vt. .ł„ Armii Polakirj ! SEtaS^* ^ 


aa % dnr/J itiu w Obiła 


la Przyjaciół kołnierza Polskiego, 
które, minio to że im nie je zaledwie 
kilka miesięcy, wy karało świetne rt* 
zultaty swe; pracy. Poza pracą wyko¬ 
naną przrr Sekcję Pań, które zajmo¬ 
wały aię szyciem poszewek, przeście¬ 
radeł. ręczników, niezbędników i t.p„ 
zebrano w gotówce sumę $36SJ^. 


Kontredans libijski zaczyna ludri de¬ 
nerwować i eniechęcftć. Oczywiście, że 
byłoby znacznie lepiej, gdyby się było 
dało uniknąć ponownego odwrotu. 

Nie należy jednak zbytnio dramaty¬ 
zować położenia. Dopóki walczące 
tum obustronne siły me przekraczają 
kilku dywizji — Libia jest mimo 
wszystko frontem pobocznym, na któ¬ 
rym nic zapadną ważniejsze rozstrzy¬ 
gnięcia, Doświadczenie uczy, że po 
przebyciu kilkuset kilometrów pusty¬ 
ni libijskiej obu przeciwni kom poczy¬ 
na braknąć tchu. Ofensywy brytyj¬ 
skie załamywały 5ię nie osiągając 
Ttypolitanii, a ofensywy niemieckie 
nie docierały nigdy do Egiptu — do nst.iw. lacko. św. Stanisława i M, B. mu Polskim przy Forest i Chene od- 
tak ważnej atrategicznie t politycznie Niepokafaitie Poceętej, rezultatem będzie się wyborcze posiedzenie za- 
doliny Nilu. Pomimo więc ostatnich których było zorgunirowanię aubsek- rządu Centrum na rok 1942. Waiyscy 

cji Pań i "Odsieczy". 


Z pracy Koln VJC n sijmt1itj>j 
Strony miastu 

Najmłodsze Kol© Przyjaciół Żoł¬ 
nierza Polskiego, i siedzibą w Pla¬ 
cówce 7-ej SWAP. przy ulicy Mc* 
Dougalł, kr/ąta zdę energicznie. We¬ 
dług sprawozdaniu prezesa Ko U p. 
Władysława Kozdroja. urządzono do¬ 
tąd trzy wiece w pobliskich parafiach . 


niądzc na zbrojenia. 

W ubiegły czwartek w .iedzibie , , Ii ' ha Qmin wyciągnęła kousekwen- 
PlacÓwk* 7B-ej SWAP. prsy ulicy ff -! ę */W SUn i J 1 raecży uchwalając 
Martin odbyło fię mile t serdeczne ni ™' jedrtomySlme votum zaufania 
przyjęcie, vi rządzone dla żołnierzy 
polsldch, którzy wstąpili do sicrcgów 
z zachodniej strony miasta, a którzy 
już pełnią służbę w Kanadzie, Poieg* 
naltty wieczorek żgrotTiadzil liczne 
gronc weteranów. 


Pei&liHiżHirie wvłmr<rar 
W poniedziałek 25-go lutego w Do- 


powodzeń wojak gen. Rommda — 
można śmiało zaryzykować twierdze¬ 
nie, ie Egipt me jest i w bliskiej przy¬ 
szłości nie będzie zagrożony. 

Nauka prawa rozróżnia dwojakiego 
rodzaju straty. Jedna — jest to lak 
zwana strata rzeczywista, a więc 
uszczerbek ze stanu posiadania. Nazy¬ 
wa aię ortu “damnum emergens'*. Dru¬ 
ga — to utracony *ysk> Nazywa *ię 
ona “łuorum ces&ms". Otóż operacje 
w Libii stanowią dla Wielkiej Bryta¬ 
nii ł, tuemm eessan»'\ Utracono pewne 
zyKki i perspektywę ich pomnożenia. 
Jest to przykre — ale niegroźne. 


Wypadki 

im froncie ntf-j jwkim 

dowodzą córą* barda i cj, że pierwsza 
linia zimowa obrony niemieckiej jct>i 
nie do utrzymania i ie w ciągu kilku 
^ lygodni wojska Hitlera będą mu&ialy 
'JpP* a»jąć nową linię obronną, biegnącą na 
znacznych odcinkach wzdłuż Dnie¬ 
pru. W centrum frontu, gdzie kwestią 
zafcariniozą jrt;i podejście pod Smo- 
łrriek. wypadki rozwijały »;ię w ubie¬ 
głym tygodniu dość pomału. Nato¬ 
miast lin południu frontu pochód byl 
szyb?«zy niż kiedykolwiek dawniej 
Jećt tó śzcxegófnie doniosłe ze W2glę- 
du na przemysłowe znaczenie Zagłę¬ 
bia Donieckiego, A aróastf, jeśli wy¬ 
padki wojenne na poludmu doprowa¬ 
dzą do poważnych rozstrzygnięć, to 
wówczasi nie potrafią Niemcy utfey- 
mac iii? i w centrum frontu na wechód 
od linii Dniepru. Dlatego do ostatniej 


$ 11 hi4liir jłt in f eruurjf j n n- 
kerbtiakewa w llflmirumrk 

Założone kitka tygodni temu biuro 
mformacyjno-werbuTikoWE Armii Fol- 


reprezentanci organizacji wchodzą¬ 
cych w skład Centrum proszeni są o 
bezwarunkowe stawienie aię punkiual- 
ne na posiedzenie. Organ I za c je. które 


W kilka dni po Churchillu 

przemówi! HliJer. 

Uczynił to w dziewiątą rocznicę prze¬ 
wrotu rui rudo wo- noc ja li etycznego w 
Niemczech, Mowa Hitlera dowodzi, ii 
dyktator Trzeciej Rzeszy nie czuje 
się bynajmniej zbyt pewny siebie. 

Nie zapowiadał już decydującego i 
ostatecznego zwycięstwa w ciągu fo¬ 
ku, uŁ jak to czynił rok imm. Prze- 
chwalił się natomiast, że z wiosną 
rozpocznie wielką ofensywę przeciw 


dotąd ule przysłały swoich reprezen- i że zaostrzy walkę łodziami 

tatilów, proszone są aby to uczyniły podwodnymi. 


koniecznie w tym miesiącu. 


Z teki humorysty 



"Siła złego na jednego . . /' 

Thfcc pity sic iaos? Weil — dcat.h i$ ar&und Lbs corner 


Nie sądzimy; by te pogróżki wywar¬ 
ły zbytnie wrażenie tm przeciwnikach. 

W październiku 1941 zapowiedział 
Hitler* że armia rosyjska wtażerwie 
jdi nie ismfcje, a teraz przyznaje, że 
przed paru tygodniami sytuacja była 
dła Niemiec na Wschodzie krytyczna 
ł że muEial sam wziąć odpowiedział- 
noić xa wypadki. Dziś przyrzeka, ze 
na wiosnę mzgromi armię sowiecką, 
która przecież . , . jtti nie istnieje. 
F/jtypominą to trochę starą anegdotę 
o stąsadce, która stłukła potytzony 
garnek, a potem mówiła "Po pierw- 
tuce ttie pożyczałam wcale garnka, po 
drugie odda łam go w dobrym sunie, 
a po Łrżrtie garnek był od początku 
stłuczony," 

Jeśli za i idzie o łodzie podwodne, 
to w roku ubiegłym Hitler zapowia¬ 
da! laką samą ofentywę. Miąla się ona 
rozpoęcąć fiu wiuaoę i doprowadzić do 
Tego. ie w lede uni emoil iw i ©ne zo- 
»tartą w./dhie transporty atiglo-ame- 
ry końskie ze Stanów Z jednoczony eh 
na Wyspy Brytyjukłe Zapowiedz i 
były szumne J groźne* ale rzeczywist- 
lO&c dowiodła, że za przechwałkami 
Hitlera nie stała reaTna sita. Bitwa o 
Atlantyk ma przebieg coraz to lepszy 
dla Wielkiej Bt yumił i jej Aliantów, 
Spokojne przewiezienie woj*.l: zmory* 
kalinkicJi do północnej Irlandii, doko¬ 
nane w przede dniu mowy Hitlera ma 
pod sym względom wymowę symbolu , 
— i ustrzeżenia. 
























16 

Copyright by M. Walenty nowi1942 


Nr, 6 (28) 



PRZYGODY WALENTEGO POMPKI 

Spisał JL Pofróg Seria XXI, I lustrował Af, WałerUynowiez 


Kapitana prosiłem I amplo red thc taplam 

Grzecznie, długo, zawzięcie, Fot- a v ery long timę, 

As porwali! mi zostać Finatly. he Set me stay 

Ńa podwodnym okręcie. On hi* undemea eraft. 



Sprute* by i a doić ciężka* 
Bo choć zapał był szczery 
Tuz nad nami krążyły 
Wrogie dw;ł destroyrry. 


No w we were in a spot, 

Dc spite o uf bmvery 
Reteuje over ott top 
Thcre were two deslroyers, 




A o świcie .»„ &*m nie wiem In Cite moi-iring, sonttbow 

Nawet co, jak i kiedy «— Evtn I don‘c know ho w. 

Poszły sobie “na spacer* O tir Polłsh tarpedoes 

Nasze polskie torpedy. Went out for a walk. 


Okręt płynął jak strzała Wiih a spęcd of an arrow 

Prując morskie głębiny -— We wem in a utraight linę. 

Lecz przed celem wyprawy But tbm we were sropped, 

Zartzyma ły nas miny. By q large field of mince. 



Pan kapitan wpadł na mnie, 
Jak Sobieski nn Turka 
* ■ ■ Jednak w irorieii pozwolił 
X łodzi wyjść w stroju nurka. 


The copłain jumperi on me. 

Lakę Sobieski on Turki One time 
And finał ly hc agroed 
To let me out and dive. 



Wszystko poszło, jak z płaska. Everything went fine 

Wr&g do portu zawinął, The enemy eamc to port. 

No a za nim przez miny AmJ tliroilgh afl the minę* 

/ nasz okręt przepłynął, I.ed aafcly our boat. 



Zadymiło, zagrzmiało* Smokę, t bund er, detonaiion 

Jak w diabelskiej retorcie — Likc in a devtl'* den. 

Starł Wiadomo. Zostały Surę, it wa* a tenintion 

Tytko maszty w tym porcie. Only the mazu wete feft. 


‘'Odsiecz—Polak* Waletaca w Ameryce/* wydaje D-two Oddz, W* P, w Kanadzie, 
“Fighting PolandJ pabłjshed by the Potłsh Armed For ces in CsnadM, 
Addttąs* Połmiłtlpress* idf Kiidaie Road* Windsor, Ont; Tclephone 4-91 $J 
Advertising Ratę; $2AC per ęahimn fach 
Suhścription Ratest We qunrterly: $ł.2S hali yeatly; $2.49 yeerfy 
EiMtred utsecond cUss maiter ar rlte Poir Ot lice, Windsor, Ontario, Canads 




























































































FIGHTING ROLAND poush-engush copy 



D 0 LSHAWALC 1 ACA.AMEBYCE 

VoL2 nr. 7 (29) WINDSOR, CANADA, 15. 11. 1942 Price 5 Cents*®*! 

- - __ ___ ■ ■ ---' -i 


Egzamin 

pokolenia 

Każde pokolenie polski przechodzi 
przez prćhę ogniową, zdając egzamin 
dojrzałości w aluibie dla narodu, Ta¬ 
kie jest twarde prawo naszego życia 
zbiorowego. Rzuceni przez los na roz¬ 
stajne drogi, między zachodem a 
wschodem Europy, wtłoczeni między 
narody od nas tkani ej sse, pozbawieni 
naturalnych, granic obronnych — 
jesteśmy i być musimy stale w pogo¬ 
towiu wojennym, (htma na io rady. 

Każde pokolenie polskie ponosi 
ofiary mienia i krwi. Masie miasta i 
miasteczka uległy w ciągu dziejów 
wie tok rot nemu zniszczeniu, nasze po¬ 
la leżały nieraz odłogiem i jałowiały, 
bo jedyny ping, który je orał — io 
ni sączący pług wojny. W rodzinach 
polskich więcej jest pamiątek po 
przodkach, poległych w boju, ni i w 
rodzinach innych narodów. Zq swoje 
prawo do niepodległego bytu. za moż¬ 
ność wypełniania swojej wielkiej, hls- 
torycrnej misji — płaciliśmy i pła¬ 
cimy wysoArą ceny. 

Nie zawiodło w Polsce pokolenie 
Kościuszki. Pułaskiego, pokolenie Le¬ 
gionów Dąbrowskiego. 

Spłaciło swój dług wobec Ojczy¬ 
zny pokolenie Powstania Listopado¬ 
wego. 

Stanęło na szańcu historii pokoi** 
nie Powstania Styczniowego. 

Z łożyło swą ofiarę pokolenie pierw, 
azej Wielkiej Wojny. 

Dziś wałczy nasze pokolenie. Bilo 
się w Polsce, we Francji, w Norwegii, 
w Afryce Północnej, wakayto nad 
Anglia i walczy na morzach. Gotuje 
się do walki w Rosji i podnosi sztan¬ 
dar Niepodległości tu, £a Oceanem. 

Tak wygląda bilans historyczny po* 
koleń polskich ostatnich 150 ImŁ 

A jak wygląda ten bilans na odcin¬ 
ku Polonii Amerykańskiej? 

Zaczyna się on wspaniałą, bohater¬ 
ską pozycją Kościuszki I Pułaskiego, 
zdobytą dla imienia polskiego w Ame¬ 
ryce, w okresie w którym nie było tu 
jeszcze wychoditwa polskiego. Glo¬ 
ria obu tych naewink oświecała potem 
drogę naszym rodakom, stukającym 
chi etui i pracy na ziemi, o której wol¬ 
ność walczyli nasi bohaterowie. 

W wieku XiX-ym Ameryka była 
ni etyl ko warsztatem pracy dla mrzii- 





cionych rjtosz wychodźców, ale łez 
jedną z ostoi niepodległej myśli pofr 
sktej. tej myśli, która, jak dynamit, 
rozsadzała fortece niewoli. Polonia 
Amerykańska, podówczas jeszcze ubo¬ 
ga, zasilała swymi funduszami nstió- 
etwo prac o niezwykłej doniosłości 
dla naszego narodu, walczącego £ po¬ 
trójnym uciskiem. 

Pokolenie pierwszej Wielkiej Woj¬ 
ny przeszło swą próbę ogniową i 
zdało swój egzamin n n rod owo- poi i ■ 
tyceny w sposób budzący wdzięczność 
swoich i szacunek obcych. 27.000 o- 
chotTTtków do Wojsko Polskiego, czyn 
zbrojny Polonii z lat 1917 i 1913 to 
pomnik, jaki Ówczesne pokolenie po¬ 
stawiło samemu sobie. 

Dziś młode pokotem* Potami Ame¬ 
rykańskiej staje przed decyzją. 

Już od wielu miesięcy rozlega tnę 
na ziemi amerykańskiej okrzyk: "Do 
broniJ — Pod sztandar Orła Białego T' 
Wymowa lego wezwania jest prosta i 
jasna Nie można wymawiać się, ic się 
go nie słyszy, łub ic się go ttie rozu¬ 
mie. Mija miesiąc za miesiącem i jui 
niedługo nadejdzie obwita, w której 
sporządzić będzie trzeba rachunek su¬ 
mienia t podsumować bił ans: prac i 
trudów, nadziei i zawodów, zysków i 
strat. Oby w tym dniu młode pokole¬ 
nie Polonii Amerykańskiej mogło o 
sobie powiedzieć: przeszliśmy "zwy¬ 
cięsko próbę ognia. Nie przynieśliśmy 
wMydu naszym ojcom, których dzieło 
życia byłoby zmarnowane* gdyby, się 
okazało, że choć nie zawiedli jako 
młodzi bojownicy, to nie zdali egza¬ 
minu jako wychowawcy własnych 
dzieci. 

Jesteśmy świadkami nowej próby 
pokolenia, a raczej) próby dwnch po¬ 
koleń. Historia patrzy o a 
ojców i synów* 

iCL* 


Evety P o H s h genemion go es 
through a atrkt trial of pass Ing the 
FKarnifiation oł maturity i ra sórviee for 
the maticm, Stich is the bard Law of 
our lite as a comniumty, Thrown by 
fate on the cro&sroads between the 
west and east of Europę. pressed be- 
tween tminerkalły stronger nations, 
deprWed of natura! dcfences on the 
fronliccs—we nrc and tnust be at all 
hm es p repa red for war. It ca n not be 
hetped. 

Evrry Polfch generatioit g*ve$ 4 s&c- 
nficea of blood and p ropę (ty, Our 
ci ii and towns ihrough the agea 
were the ohjcct of continuous dc- 
struction, our tieldu, many a linie, 
werę l.eft iinctdtivotcd and laid walut, 
bccause the outy plaugh thiu would 
plough them wis che plougli of war. 
Tliere afe morę souvenirs iti Folish 
fsmilica, uf forclolhers who dietf on 
the hsmlefields, than in the familie* 
of other nalfons. Wc patd and sre 
paying a high price fdr the prlvilegc 
of independent ęzUtencc and for the 
chnnte of fultiling our gieat historie 
milion, 

The gcrterSTnui of Kościuszko, Pu¬ 
łaski, the generał ion of the Legion* 
of Dąbrów Fu ki la*ue not faiłcd in 
Pędami. 

The generation of the Nowem ber 
fnsurrcciion paki rta- debt to the 
mot berłami. 

The generał ion of ihę January Up- 
rising toofc ito pcrsitłon on the ram- 
parts of hlstory, 

The gencration of the First World 
War |jave iu sacrifke. 

No w otłr geueration Is lighting* It 
fought In Polarni* Łn Flance, in Nor- 
way, in Norihern Afjrka.it fougbt 
nvrr Englamf and il figbls on the 
seaa. It ii preparing for the struggle 
in Ruasik amj b rarsing tbe bannci: of 


Test ot‘ a 
Generation 


freedum herc. across the itii. 

Thi» b the hibtorkal bołance sheot 
of the Polish geiierations during the 
last 150 years. 

And what balance sbeet do the 
Połes of America Hove? 

It begina with the glorioua achieve« 
ments of Kopciuszku and Puluski, at- 
tamed for the Polish tiftmę in Am¬ 
erica, during the tirnc, when therc was 
no Poiisli immigration, The glory of 
those two nanieś lit the road for our 
Country men who were sceking bread 
and work in the land, for wbor-.tr free- 
dqm our heroes fought. 

In the twentietli cenlury America 
was not only a workałmp for numer- 
ous muHiiudes of our immigrants* but 
ałso one of the malmtnya of free 
Polish thou^ht, tbia tb&ughT, which 
Irkę dynomitc wasi destroying the 
Stranghbldt of *!»vcry, The Polos of 
America* with thoir meager re- 
sourceś* at ihat ttme, guve financinl 
ntipport to many inirlntabings of 
grear vnlur to the natiotl, fighliog 
with three-sidcd oppo^itton* 

The getteratitm of the First World 
War pa&Ae-ti Its trlal and its national 
atid ftoiitical test in. a mnnncr* which 
aroused the grathadc of their com- 
pstriots and the esteem of oi.hers. 
Twenty sevcn tbnujiand Yoltttileoft in 
the Polish Army, the mililary tffort 
of the American Połes in the years of 
1917 and 1918 in a statuę, which Utai 
generation. bas buiit for its own glory* 

Today the young generation of the 
Pole* in America stand beforc a 
dęci si on. For many mcmi ha the cali: 
"To orms under the banner of the 
Wbite Eagle" resouiidcd over the 
land. The tneaning of ihig rąll is 
pUin and elear, Therc is ito escusc 
tbat it cannot be heard or that It is 
ha rei to understand. Mont li aft er 
month passes by* and sou:i the mo¬ 
ment will arrive whon the balattce 
aheet of worlc and achievemeot, of 
hopes and (allures, of gains and 
will have ro be madę. Lot us hope 
that on ihis dny the ymtng genera¬ 
tion of Pole* in America will be able 
to say We havę past:cd ihiough our 
test. We have not hrought dishonor 
to our fathers, w bose lifeV work 
would bc ful ile, if it was foiind, that 
tłiougb they did not ftil as young 
w^arnora, tfiey did nm fulfil their 
dmy as the tutor* of their own chil- 
dren, We are witnessing a new trio! 
of a generation, or ratltef a trial of 
two generations. Hkloty is łooking 
opon the fathers and tlić cons. 














^Czarny Rejestr* (I) 


Nr, 7 (29) 


Piąty wybuch 


Rober i VmixiUur( 


Poniżaj zamieszczamy frag¬ 
ment le słynnej kminki wybitne¬ 
go polityk*, * długolet¬ 

niego podsekretarza stanu w 
brytyjskim Ministerstwie Spi*» 
Zagranicanych — Roberta Kart- 
tir lor ta. Kstąrk* V*iiatn*rta — 
(“Black Rfconry* która * doby ta 
sobie olbrzymią popularność, 
przetłumaczono żu&tata rui język 
polaki i wydań* w Londynie p.t* 
“Czarny Rejestr** {Niemcy daw> 
niej* a dni). Dalsze fragmenty 
"Cunugu Rejestru" ukażą tlę w 
następnych numerach "Odsie- 

Książka Wnmlartfi powstała £ 
odczytów radiowych, które wy* 
głoszone rosiały w Londynie, 
Autor zadedykował ją znanej 
dziennikarce i wielkiej przyja¬ 
ciółce Polski «— p* Dorotby 
Thompson. 

• s * 

W r, 1907 płynąłem przez morze 
Czarne na pokładzie niemieckiego 
statku. Była wiosna, na masztach było 
pełno jasnopiórych ptaków Uwagę 
moją zwróci! jeden z nich. pstry, o 
mocnym dsióbta. Co chwil* rzucał alf 
na mniejsze, niczego nie podejrzewa¬ 
jące ptaki, i zabija! je* Był to ptak- 
dmpłftica; kolejno wyntordowywsł 
wszystkich swoich ptasich bliźnich 
Jesion miłośnikiem ptaków i nie mo- 
jr.tero tego ścier pleć. Pod ręką miałem 
tylko rewolwer i zastrzelenie ptaka- 
drapiczcy kosztowało mnie cały dzień 
trudu. Gdy go zastrzeliłem, przelecia¬ 
ła ml przez głową myśl, r której nie 
mogłem się juz później otrząsnąć. Ów 
ptak-drapie/ca z niemieckiego statku 
zachowywał się dokładnie tak ramo 
jak zachowują «ę Niemcy* Miałem 
podówczas 20 lat, i. rycie było czy 
tez powinno było być dla mnie pełne 
uroku, gdyż w ówczesnej Europie we 
względny m szczęściu ryło cztery ni a 
milionów ludzi- Ala już wówczas mo¬ 
głem wyczuc cień zwisający nad nimi. 
gdyż zbyt długi czas spędził mi w 
Niemczech, aby wiedzieć, i# wywołają 
one czwarta wojnę* skoro tytko uznają, 
ze jest poletmt pora. 

Pomyślmy chwilę o zbrodniach dra- 
iezcy. Trafnie powiedział pewien 
ittoryk niemieckich ruchów społecz¬ 
ny ch. ze "{wwitUtk bil Itry emu w 
Niemczech rozciąga się na trzy poko¬ 
lenia*'. Mrlody iiarodowa-socjaltaty- 
czne mają w Niemczech niewątpliwie 
bardzo głębokie korzenie* To za Bis¬ 
marck ucieka się do fałszerstwa by 
wywołać wojnę w r. ł87S — uważane 
było w Nieme rech ra zabieg bardzo 
inteligent y* acz nieco oryginalny. Od¬ 
tąd fałszerstwo siało się cndęmic/nr 
tnl lat całych stanowi integralną część 
niemieckiego systemu. Każdy nie¬ 
miecki dokument państwowy roi się 
od fałszerstw, ulema komunikat u nie¬ 
mieckiego, któryby ple był ■tekiem 
kłamstw* Ktokolwiek zatem wierzy 
niemieckiej publikacji urzędowej, 
automatycznie kwalifikuje się jako 
głupiec. 

Per fas e! nefaa — zwłaszcza per 
nefaw -* drapieżca wywołał trzy woj¬ 
ny przed r. 1914, i za każdym razem 
stawka i rachunek jego wrraslaly. 
wyższe były w r, 1866 nie w r. i#Ł4, 
wyczzz w r. J8;0 ni# w r. iHóó Każdą 
z tych wojen drapieżca pieczotowicie 
przygotował i * prowokował, Z kolei w 
t. IMS nfolrdwic udało mu się wywo¬ 
łać czwartą wojnę, ale Francuzi pod¬ 
dali aię upokarzającemu zobiłgowi 
usunięcia swego ministra tpisw i» 
grani crnych, Dełcasśe, Uk jak przed 
piątą niemiecką wojną raz po razie wo- 
Jdi ustępować raczej, niz dać Niem¬ 
com pretekst do zrobi en tg z Europy 
krwawej łaźni. W r, 19U o mały włos 
znowu ule doszło do starcia, aż wresz¬ 
cie w t- 1914 drapieżca dociekał się 
czwartej awej wojny* Tymczasem 
crescendo rosło zawrotnie * stawki i 
rachunek drapieżcy podskoczyły w 
błyskawicznym irmpta, A eól o tym 
ma do nowiedzeni ii Adolf Hitler? 
Mówi on w *‘Mein Kampi’*; "Padłem 


S 


n* kolana, dziękowałem niebios urn > 
jjclni serca swego za laskę. ze zezwo¬ 
liły mi żyć w takich czasach"* Nie 
myślcie jednak, ze Hitler był Tub jest 
wyjątkiem* Juz w czasie wojny fran¬ 
cusko- pruskiej z r, 1870 król pruski w 
listach do zony nieustannie dziękuje 
Bogu za Śmierć mordowanych przez 
Prusaków mai ludzkich, Nawet Hil¬ 
arym wiktoriańskim przodkom wyda¬ 
ło się to wstrętne, i — jak mi się 
zdaje — ~Pmor ogłosił parodię tej 
korespondencji 

Zawdzięczając Panu, droga ma 

Augusto, 

Sprawiliśmy Francuiom wagi* 

łanie* 

Dziesięć tysięcy Francuzów diabli 
wzięli I 

Chwal Boga. od którego wsayirt- 
kie płyną błogosławieństwa. 

Od wielu pokoleń Niemcy starały 
się zaanektować nie tylko ziemię, lecz 
i niebo* Gdy hitlerowcy zorientowali 
się* że nieba nie uda sją caunektować. 
poproś tu odrzucili je zupełnie. Wi¬ 
dzicie więc. ie Hitler nie zjawił się 
tak sobie znikąd, W radosnym tafie* 
sieni u, wietrzący meź, ani na chwilę 
nia zaprzątał tobie w r, 1914 głowy 
losem czterystu milionów ludzkich 
szczęść- Umysł Hitlera jeet oczywiś¬ 
cie niezdolny do funkcjoirowania w 
tym zakresie* Wydać mię wam może 
dziwne* ie kłoś dziękuje me biotom 
(dlaczego nie biotom?) za szantę ma¬ 
towej rzezi. Ale z tego co właśnie po¬ 
wiedziałem. wiecie, s# «a Hitlerem 
kryje się cala niemiecka przeszłość* 
W całych Niemczech wiwatowano na 
cześć der Tag — Dnia; a ci z nas. 
którzy mieukali w Niemczech, od- 
daw-na wiedzieli, że Niemcy wiwatują 
i żyją dla tegoż der Tan. Dlatego nie 
dziw, ze w roku 1939 rozpoczęła 
się piąta wojna niemiecka. Hitler 
tak zachwycał się czwartą wojną* ze 
zapragnął mieć piątą, wyłącznie dla 
niebie Żrobil więc wszystko by się 
upewnić, z* będzie mógł ją wywołać 
i by się dobrze przygotować. 

Powinno to być jasne dla każdego, 
kto rozważy przcezłość* Mimo to, sa¬ 
ma zwierzęcujż i szatanczość tego za¬ 
mierzenia skłaniała przyzwoitych lu¬ 
dzi do myślenia, ie jest to niemożliwe. 
Od czasu mej młodości, uczono naród 
niemiecki uważać wielkie wojny za 
rzecz nieuniknioną i zbawienną* My 
nie uważaliśmy ich ani zn to ani za 
tamto. Stąd głęboka przepaść między 


o tego 

że Europa przeżyli pięć wojen w cią¬ 
gu 50 lat* Usilnie starano się myśleć o 
Niemcach jak najlepiej, albo przynaj¬ 
mniej nie wierzyć w najgorsze —- 
chwalebny to ryz ludzkiej natury, 
jeżeli nie jest to tylko zbyt konrtewne, 
Ale przez cały cza* prawdą było naj¬ 
gorsze. Dla Kii tar owca pokój jem or¬ 
ganiczną niemożliwością. Nie jest to 
jego Ideał iyda. Nigdy nie było naj¬ 
drobniejszej realnej szansy, ię Kai ser 

■iHft I 9»M 


czy Hitler nie 


ejmą wojny. Nie¬ 


miecka wojna przynajmniej przecięt¬ 
nie en piętnaście lat. Ptak i-drapieżcę 
są zwierzętami niszczycielskimi;. Nie 
było wiwatowania ani przygotowy¬ 
wania się nu Dztań i r. 19X4 w Anglii 
czy Francji, cóż dopiero w małej nie¬ 
szczęsnej Belgii. Wspomniałem już, 
jak daleko potimęła się Francja, by 
wojny uniknąć; a "godna pogardy 
mata armia" angielska — jak o niej 
mówili Niemcy — nic była przezna¬ 
czona czy też gotowa do dziataii wo¬ 
jennych □ typie kontynentalnym. Ce¬ 
chą charakterystyczną piaka-drapież¬ 
cy jett, że rzuca się na sąsiadów, kiedy 
żyją spokojnie, że nie podejrzewają 
go *i do chwili, gdy jui Jest za późno. 

Drapieżca stoczył l wygrał irry 
wojny zanim którykolwiek z sąsiadów 
zaczął podejrzewać, jaki jest jego 
Litotny ceł. Celem tym było pano¬ 
wanie nad światem. Pierwsze trzy 
wojny były wstępem i przygotowa¬ 
niem* Czwarta wojna by ta próbą 
Osiągnięcia tatotnegu ceł u. Ta żądza 
władzy nad światem trawiła ich przez 
cale pokolenia W ciągu dwu pokoleń 
obserwowałem to sam na własne oczy. 
Widziałem jak ideo Imperium Nie¬ 
mieckiego rozkłada niemiecką duszę, 
tak jak siedemdzirtiąt lat temu ptze- 
włdział t.o filozof niemiecki Nietz- 
che. 

Pożywką dla rozwoju tej idei buły 
itzy elementy znane każdemu, 1t(o 
tylko zna się cokolwiek na niemiec¬ 
kiej psychologii. Elementy te, to za¬ 
zdrość, litość nad samym sobą i okru¬ 
cieństwo* Na własnej skórze boleśnie 
odczułem skutki łych cech ełmraUteru 
w początkach awrgo pobytu w Niem¬ 
czech. A cechy charakteru por walają 
dokładnie przewidzieć czyny. Pozwo¬ 
lę sobie dać przykład okrucieństwa. 
Miałem saonczas 18 Jat* Była ostra 
zima. Zgłodniały chłopak* Niemiec w 
mym wieku* ukradł kotlet x jatki i dal 
nur** Pogoniono e* nim, schwytano i 
•kopano na miazgę — nie zrobiłI tego 



jacyś awanturnicy* lecz — z pozorów 
sądząc — normalni zwykli obywatele. 
Starałem lię interweniować* ata po- 
wiedziano mi, że jeżeli będę się wtrą¬ 
cał, zostanę potraktowany w ten sam 
sposób* 

Jest oczywiście wielu Niemców, 
którzy w takim samym stopniu jak i 
my me cierpią obyczajów praka-dra- 
pieicy. Na nieszczęście niema ich, gdy 
nadejdzie der Tag; a naród niemiecki 
-— chrapliwie dyszący hymnami nie¬ 
nawiści — co pewien czas popada w 
krwiożercze orgie ekspansji, wszyst¬ 
ko jedno czy przewodzi mn Bismarck, 
łCaiscr czy też Hitler. Mimochodem 
pragnąłbym zauważyć, im <f Hyrnn nie¬ 
nawiści" przeciw Anglii był najlep¬ 
szym niemieckim poematem z okresu 
ostatniej wojny- Ale autor jego, Ernst 
Lissauer, był £ydcm, i Hitler pieśni 
tej nie mógł przywrócić. Zamiast niej 
wprowadził "Maszerujemy na An¬ 
glię’ 1 * Niezła melodia, doić grafo¬ 
man ekie sława. Zwróćmy jednak uwa¬ 
gę. ie wrogiem jest zawsze Anglia* 
Dzieje się tak dlatego, śt imperium 
Brytyjski# budzi w Niemczech uczu¬ 
ci# zazdrości. Zrozumienia tego jest 
rzeczą bardzo ważną. 

Zdarzyło *|ę, i# czwarta wojna nie¬ 
miecka Niemcom się nie powiodła* 
choć mało brakowało, by ttalo się 
inaczej. Od tej chwili meboea roz¬ 
brzmiewały od skarg niemieckich; 
wszyscy tak skwapliwie pragnęli za¬ 
pomnieć o bezsensownym zmarnowa¬ 
niu czterystu milionów ludzkich 
szczęść, rc zapomnieli również o 
okrucieństwie, z jakirtt Niemcy pro¬ 
wadzi] i wojnę — o gazach trujących, 
topieniu na prawo i lewo okrętów, o 
masowych deportacjach, o okiucitii- 
•twie w oborach — i o tym. Jakiego 
rodzaju pokój Niemcy narzuciły w 
Brześciu Litewskim i w Bukareszcie 
w czasie, gdy napastnik zdawał się 
wygrywać. Wszystko trzeba zwalić na 
traktsi wersalski; skamlącego brutala 
trzeba podnieść, otrzepać r kurzu i po¬ 
stawić znowu ma nogi. Wkrótce ptak- 
dr a pierza z powrotem siedział na 
swym itarniowytn płocie* przy goto* 
Wując się do następnego pątniku* Tym 
razem miał to być posiłek rekordowy* 
Rzeczą dziwną było, że to wta£m# 
ofiary jego* w bezmiarze litosierdzin 
przyczyniły aię do przywrócenia mu 
pozycji* stosując wszelkie środki do 
pożyczek włącznie* Ocfywiacir*. druga 
żirona odwdzięczyła im się tylko nad¬ 
użyciem tych wjględów. Wspomnia¬ 
łem, ż« inne ptaki zdają się nigdy nile 
móc rozpoznać ptaka ^drapieżcy. Gdy 
go widzą* nudem beznadziejnym było¬ 
by wskazywać im jego cechy wjttóż- 
ńujące, jakkolwiek m# omylą one 
nigdy radnego miłośnika ptaków. 

Traktsi wersalski nie miel w istocie 
rzeczy nic wspólnego * piątą wojną 
niemiecką* tak jak nie nitaf mc wspól¬ 
nego z utnysłowością hitłeruwiką, 
prowadzącą do wojny z żydem pry,* 
walnym, z rodziną.z clir. ticijańitwem 
i m kulturą* do palenia książek j na¬ 
pości nn uniwersytety Więkseośc 
postanowień traktatu werHuUkirgo ria 
długo przed r, 1538 by ta martwą literą, 
a resztki traktatu zostały bardziej niż 
wyrównane przez to. ze drapieżca 
uzy&kat więcej — ap. Austrię i Cze¬ 
chosłowację — nu był w Europie 
utracił. W tzeczywUtośd drapieżca 
pochłonął nawet tę caęść cesarstwa 
austriackiego, która Bismarck chciał 
usunąć poza obręb Niemiec Apetyt 
rolnie w miarę jedzenia Prawda jest 
ta, że długoletnie niemieckie opra¬ 
wianie się w sztukę wojenną me* 
uebronnie prowadziło początkowo do 
ekspansji w Europie* a kolei zaś — do 
władzy nad światem, Pęd ten utai się 
*tak silny, źe czasowe nieptiwodzenie 
z r, 1918 w żadnym wypadku nie mo¬ 
gło go było powstrzymać. Po okresie 
zawodu i powracania do sil, Niemcy 
— powodowane tym co pewien jusars 
niemiecki rmawaf ^warkilwą, krwio¬ 
żerczą urazą, jaka ogarnęła całe Niem¬ 
cy po IńlK r. — w każdym wypadku 
doprowadziłyby do piął egu wybuchu* 




















Nr, 7 (29) 


Polacy tego nie zapomną 


ju i pkrwme depcsie* do* 
nfltlfęc o tym. *e irerokie rzesze nar o* 
du pole ki ego- cierpiące pod okupacji 
niemiecką — saposnaly wę * orędslem 
Prezydenta Ruo*eve!ts, skierowanym 
do Polaków. Teksi orędzia, który był 
transmitowany dla Polski pod okupa- 
cli prze* radiostacje brytyjskie i ame¬ 
rykańskie — jest jua kolportowany w 
tysiącach nielegalnych odbitek poi* 
■kiej prasy podziemnej. Słowa Wiel¬ 
kiego Przyjaciela Polaków dotarły 
tam — gdzie są n*jbardziej potrzebne, 
gdzie się mierzy ich wartość — war¬ 
tością rycia. 

Niema nic straszniejszego dla ludzi, 
którzy zepchnięci zostali we własnym 
kraju i na własnej ziemi 
do roli niewolników, którzy skazani 
zostali przez niemiecki “naród panów' 1 
na całkowitą zagładę — jak brak wia¬ 
ry w przyszłość* w świt lepszego 
jutra* To też Polscy wierzą. Wierzą 
fanatycznie* bezwzględnie, wbrew 
wszelkiej propagandzie niemieckiej, 
wbrew arakom wściekłości gubernato¬ 
ra Franka. Na próżno się trudzi nie¬ 
miecka prasa gadzinowa, aby odgad¬ 
nąć skąd się bierze ta moc "Polaków"* 
która każe im raczej zginąć w obozach 
i więzieniach — nieś "współpracować" 
t Niemcami, raczej umierać x głodu — 
ftii przyjąć kęs chltba z ręki niemiec¬ 
kiej. Daremny trud. Nie zrosumie te¬ 
go Frank, tak jak nie zrozumiał jego 
"Fuwhrer” ; że Polacy wolą zginąć, niż 
ryć w niewoli, Niema takiego języka, 
którym mogliby się Niemcy porozu¬ 
mieć z Polakami. T dlatego . * * nie 
warto go szukać. 

Polacy wierzą. Wierzyli we wrześ¬ 
niu 1959 w szybką pomoc Aliantów. 
Pomoc nic nadeszła, ale wiara zostało* 
Tak narno. jak została po klęsce fran¬ 
cuskiej. po klęsce Jugosławii i Grecji, 
po zagarnięciu przez Hitlera nieomal 
całej Europy. Żadna klęska, żadne nie¬ 
powodzenie nie była zbyt duże dla 
Polaków, aby zachwiać ich wiarę. Bo 
dopóki nie padł w boju ostatni polski 
żołnierz, dopóki nie zostąl rozstrzela- 
oatatni partyzant — POLSKA 
UCZY. 

Polacy wierzę. Ale wiara czasami 
jest różna: jest wiara spokojna* pew¬ 
na. oparta rui niewzruszalnych Funda¬ 
mentach i jest wiara tragiczna, wbrew 
losowi, wbrew codziennej rzeczywis¬ 
tości okupowanego kraju. 7 t chwilą, 
^dy naszym cierpiącym braciom w 
Polsce me możemy dać ani chkbn. ani 
cieplej odzieży, gdy nie możemy w oj¬ 
czym umniejszyć ich mąk ani uwolnić 
ich z więzień Gestapo — musimy się 
starać w miarę naszych nil i możnrjtści, 
aby tę ich wiarę ludzi zdeterminowa¬ 
nych — zmieniać w wiarę p e w - 
li-ą , granitowy. Przyj- 
ri iłem y . W y x w o I im y, Poru- 
i C liny, 

♦ • * 

juu trzeci fok, jak przemawiamy do 
Kraju z różnych radloatacyj, już trze¬ 
ci rok, jak pracujemy nad na wiązy wa¬ 
ri icm nici z naszymi braćmi, przesy¬ 
łaniem do nich wiadomości. aby tylko 
— nikt nię załamywał tąk. nikt nic 
upadał na duchu. I nic ma dziś dla 
Pniaka na obczyźnie większej radości, 
jak możliwość powiadomienia Kraju 
n takim wydarżemu* które moment 
wyzwolenia przybliża, które je»t za¬ 
powiedzi | końca cierpień. 

1 tak — płynęły do Kraju już sło¬ 
wa Wndźp Ntcmftaęga i Prezydent# 
U. P.. płynęły *!uwa Churchillu. Pły¬ 
nęły dźwięki żołnierskiej pobudki i 
odgłos kroków polskich żołnierzy Ttia- 
ażerutacych gdzieś w Szkocji, gdzieś 
W Libii . . , * patem, nagle, ntcsmi- 
dzianie — w Rosji Sorwieckiejt Jak 
huragan wstrząsnęła Krajem wiado¬ 
mość. że Suwy Zjednoczone przystą¬ 
piły do wojny. W dniu tym, w War- 
ssawie — jak napW jakiś szwedzki, 
korespondent — ludzie chodzili jak 
pijani po uUcachł 

Takie wiadomości jednak nic sypią 


n vL 


się jak i rogu obfitości i nieraz czekać 
na nie trzeba długo, tak jak długa 1 
żmudna jest droga do zwycięstwa. 
2 tym większą więc radością, s t y m 
większą wdzięcznością 
powitaliśmy slow* Prezy¬ 
denta RaoicveIta, skiero¬ 
wane do Polaków* którzy wyglądają 
Świtu. 

— Polska będzie wielka, a przelana 
krew polska — nie pójdtie n a 
marne, Stany Zjednoczone uczy¬ 
nią wszystko, aby prsywrócie wolność 
Polsce. — Oświadczył io w imieniu 
swego Narodu —* Frań klin Dolano 
Rooseveh. 

Kraj o tym wie i Kraj wierzy. Sło¬ 
wa te dla Polski Męczeńskiej, dla Pol¬ 
ski Walczącej — starczą za chich, &ą 
sowitą zapłatą za wszystko co Naród 
nasz wycierpią} i wycierpi. 

Pol fika poświęciła wszystko w wal cc 
o Wolność, Sprawiedliwość i Demo¬ 
krację. Dziś — przedstawiciel naj* 
większej Demokracji Świata gwaran¬ 
tuje wolność Polski* 

Słów tych — nigdy nie zapomnimy, 

R P. 


Poles Will Never Forget... 


The First deipatches liavę already 
arrbed atmouneJog that the great 
iniiifres of the FoHflh riatitm BiiHering 
under German occttpation had becn 
informed about the manifest o uf 
President Rooseveli iltrected to the 
Pole®. The nubject rmtier of the 
manifestu which had bcen broadęasl 
Id (Kcupred Pol and by American and 
British broadcasTing gtntipns h be- 
Ing published in thoiiKinds oF for- 
btdden copiea by the PoUab under¬ 
ground preaa. The wortłs of the great 
friend ol the pole* bad reached the 
place where they ar* most neesded, 
wherc their v«lue i* measutred by the 
value of life, 

There I* norhing morę drcadful for 
the ptople wbo are forceif into Bervi- 
izttdc in iheir dwu country and on 
therr own soil. and who are condemn- 
ed to totftl de strucli on by the German 
"Natlmi nf Lorda" tłum the lack of 
faith in the futurę, in the dzwn of a 
bet ter niorrow. Therefare the Pole* 
do bclievc, They iraiuically and con- 
sidcrabty believe, deupite German pro¬ 
paganda and dejipiie the Furroum si¬ 
ląc Ic of Ihe German Gouernor Frank 
The German wnomout presa toili in 



FrMtikHa Dr Ii no Roou-rrlt 

Prezydent Roosevelt o Polsce 
Presideut Rooseyelt About Polami 


. . Mężny opór* stawiany przez 
siły zbrojne, znajdujące się pod roz¬ 
kazami Rządu Polskiego, posiada ży¬ 
wni ną doniosłość dla obrony Stanów 
7 je d n oc zony di." 

",, . Zamiarem naszym jeHt ud ż i cle¬ 
nie matcritLlnego poparcia Narodowi 
Polskiemu w jego nieustępliwej waL 
ce. zmierzającej do odzyskania nie- 
podległości, której został w tak nie- 
fudzkr sposób pobawiony. 11 

(Drktarię/* z 4 września 19*1) 
* * * 

"... Stany Zjednoczone ślubują po* 
święcić wszystkie *we siły i środki, 
aby jtrńsECzyć najtidżcę i przywrócić 
Polsce wolność, któzą do niedawna 
tak słusznie się cieszyła," 

, . IFklad Polski w wojnę z pań- 
niwami osi jest wprosi hcrccmry." 

**. . * Niezliczone ofiary, zlbżofie 
przez Polaków na ołtarzu Ojcayany. 
nakarują Eiacunek t współczucie ca¬ 
łego cywilŁzowanego świata dla Na¬ 
rodu Polskiego." 

" Rozrost Armii Polskiej na oh- 
czyimc postępuje w tuk wielkim rem- 
p/c. waFrCtwid je; osięga tak wielkie 
rozmiary t ze służhji jej staje aif wxi 
kim czynnikiem w wojnie przeciw 
państwom osi* 

* e , . . Polska s loży i a swą ofiarę naj¬ 
wcześniej. Dziś Srany Zjednoczone są 
gotowe ponieść największe ofiary, go¬ 
lowe *ai d« największych poświęceń, 
jakich tylko się od nich zażąda, aże¬ 
by zdecydowanie ustalić rzecz jedną, 
że Polska cierpiała nie napróżno," 

(Orędzie do Narodu Polskiego 

sty eseń 1942J 


**. . . The gaiłam re(tktance of the 
Pultah Army ii of vimil Import ance to 
the defemc of tbc United States." 

. . We cunaider to exlend materiał 
hcUi to the Pule* in thelr srubbom 
Btruggle carried out to regain thelr 
freetłom of whirh they w erę so inhu- 
msnely depriued." 

Dcdaratiou of September I, 1941. 

mam 

. . The United States is promiaing 
to itMe aTl itA iesotircc£ to defeat the ag- 
gttssoT and cestorc freedom In Poland, 
Erecdom włrkh the PoIca cherisbed wt 
juatly umil reccntlr " 

M * . . Polami hm imitte invaluable 
cantrihurinns to fńr war against the 
Aa/a." 

**.. . The (irc.ju.it! sacrifices madę by 
Poland command the sympathies and 
respect of the entirt dvi!tzed world." 

", . The Pulish Anny /f hetng in- 
ęrrwiingly reconsrittited at such raie 
thal it.i frtrtive rervi cen atc a fsrgc 
łactor in prmcćuting the war agaitnt 
the Axis* 

. . Poland won ihe firat country to 
re^ist. To-day tfee United States i» st 
(uli rtadlnesi for the greateat effwrl and 
greatest sucrificos, r- h c mlght be asked 
for. In order to make surę one iłting.— 
that Totand did not lulfer jn v*ain. ,ł 

Mafiifestn to the Poles of January 14, 

mz. 


v*in to fiud the sotiręe of Polish 
btrength whlćh commirnds Ihem fu die 
i n rampa and prisons rather than coł* 
laboratc wfcth the Germans, die of 
hmtger rather than to accept a piece of 
brcad from & Gertniui hanil Voin ef- 
fort, Frank doe# not understand tfcis. 
as his "Fuehrer" did not li u de ot and 
that the Polrs prefer to die rafher 
than !ive in slavery, There is no lan* 
guage through which ihe German* 
would be ablc to eonie to au under* 
stan di ng with the Poles, and Lhcrc- 
forc . . il in not wortb while to look 
for. 

The Poles bctievt, They belicycd 
tn ppeedy help from |he AOicf in 
September, 1959* The help did not 
ronić. Polani cotlap&ed. But Lhc i.ti*H 
rernained. The same aa it hos re- 
malned after ihe Frencb defeai, after 
the Jrftftt of JugoiIavia and Greece, 
after Hitler had conquered ab kosi all 
of Eurupc, Nu delejit, no failiire wai 
too grtot for the Poles to weakim tbeir 
faith, As long os the laat Pollah sol- 
dler remains on the battlefiełd, as 
long as tht last panisan of the gutr- 
illa warfare remainfr alivfr—POLAND 
WILL FIGHT ON. 

The Polesi helieve. But fakh *t 
times varies: peaccfuL teriairt, based 
on Fisted fo